Dodaj do ulubionych

Praktyki w szkołach

22.09.05, 16:33
Jestem teraz na 3. roku w koledzu językowym i przez najblizsze 9 miesiecy, 2
razy w tygodniu musze chodzic na praktyki, straszne, co???nie, lubie
nauczanie,
mam megafrajde, gdy widze postepy moich uczniow, ale....do tej pory uczylam
maksymalnie cztery osoby<na korepetycjach>, bylo swietnie, z niecierpliwoscia
czekalam na wrzesien i prakytki w gimnazjum, dzis jestem mądrzejsza o pewne
45
minut, ktorych nigdy nie zapomnę. Mam najgorsza klase w gimnazjum, o czym
uczniowie z nieukrywana radoscia mnie poinformowali a co nastepnie
potwierdzila
ich wychowawczyni, ktora z rozbrajajacą szczeroscia stwierdzila, ze uczy od
dobrych kilku lat i tez sobie z ta klasa nie radzi, smutne to wszystko, ale
taka mamy niestety polska rzeczywistosc:(nastepne 9 miesiecy to dla mnie:
uczelnia=zajecia, projekty, kolokwia+przypominanie sobie wiadomosci z
literatury niemieckiej, ktora zamierzam zdawac na egz licencjackim+ praca
licencjacka, o ktorej marzylam, ze bedzie ambitna i ciekawa, u srogiego, lecz
jednego z najlepszych wykladowcow, nastepnie szkola, w ktorej ucze=2 godz
lekcyjne z trudna młodzieza, do tego wszystkiego dochodza jeszcze
korepetycje,
z ktorych nie moge zrezygnowac, bo mnie na taki luksus nie stac, dojazdy do
uniwersyteckiej biblioteki, no i dobrze byloby wygospodarowac troche czasu na
sen:)Moze sie wydawac "co ta sa 2 godz tygodniowo?", niby niewiele, jesli
masz
znosna klase, mnie wychowawca poinstruował, ze przed opracowaniem metod
nauczania, powinnam przemyslec solidnie metody wychowawcze<!>Ja rozumiem, ze
wychowawca ma tez swoje zycie i swoje problemy, ale uwazam, ze to troche za
duzo obowiazkow jak na studenta 3. roku koledzu!!!!wszyscy studenci zgodnie
powtarzaja, ze zostalismy wrzuceni na głeboka wode, bez konkretnych
wskazówek,
po prostu "róbta, co chceta", ale jak ktos wpadnie na hospitacje to wsztsko
ma
byc cacy, jesli wielolteni nauczyciel z prakytka nie potrafi sobie poradzic z
klasa, jak ja mam tego dokonac???studia, praca, egz licencjacki, zarabianie
na
zycie, opracowywanie metod wychowawczych, o ktorych mam blade
pojecie.....obawiam sie, ze moge nie wypłynac......
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka