jck.x 14.06.06, 01:09 o tak !!! to była EPOKA ! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
skun2 Re: Franek Kimono 14.06.06, 02:19 lata 80-te miały swój urok, niby puste sklepy i polityka dookoła, ale też zero problemów i te przeboje, niekoniecznie kiczowate, bo były: Lady Pank, Maanam i tp. Odpowiedz Link Zgłoś
maxlowe Re: Franek Kimono 14.06.06, 03:27 jck.x napisał: > o tak !!! to była EPOKA ! O TAK !!! Dzis, "strzelanie gola", to bigoteria i homofobizm. Teraz oni "strzelaja". Odpowiedz Link Zgłoś
wojtek2784 Re: Franek Kimono jest teraz bezrobotny ? 14.06.06, 04:01 Kimono - najpierw robił jako Wachowski w Kancelarii Wałęsy, a w następnej kadencji całował ziemię z polecenia przebierańca z SLD. Teraz marzy o pracy w UE jako robotnik do wszystkiego. Taki Kimono jakie czasy. Odpowiedz Link Zgłoś
yrte Re: Franek Kimono 14.06.06, 05:58 A ja ogólnie kocham pana Fronczewskiego w każdej postaci. Odpowiedz Link Zgłoś
zaifi coś staraliśmy się robić w swoim życiu! 14.06.06, 08:18 wielkiego pola manewru nie było,gdy człowiek nie chciał się umoczyć!Tak właśnie stawialiśmy na karate,byle komu nie podalibyśmy ręki!a Franio,to trochę taki giętki,śliski wąż-podał! Odpowiedz Link Zgłoś
zaifi epoka powiadasz? 14.06.06, 08:26 "Szaro,głucho i ciemno",stracone lata,teraz to samo!marazm! Odpowiedz Link Zgłoś
dem0kryt Re: epoka powiadasz? 14.06.06, 11:25 Oczywiście, że stracone lata... Ale muzyka była lepsza:-))) Odpowiedz Link Zgłoś
sabala_1 Re: epoka powiadasz? 14.06.06, 14:47 współczuję ci, nie trzeba było tak się uzależniac od "władzy", inni mieli wesoło i można było zyć, a polityka co najwyżej wystrugac generała i umieścić w publicznym pisuarze np. w Mikołajkach. Szaro, brednie wesoło było i bez potwornej presji wyścigu szczurów. Odpowiedz Link Zgłoś
brightfuture Re: Franek Kimono 14.06.06, 08:32 Czegoś tu nie rozumiem. Rozmowa odbyła się 12.06, a aktualizacja o 6 dni wcześniej? Cud? Odpowiedz Link Zgłoś
gonimniepeleton Re: Franek Kimono 14.06.06, 08:34 Teraz mamy pieniadze albo nie mamy , i nic poza tym. Odpowiedz Link Zgłoś
dialog Łza staje na baczność 14.06.06, 08:40 Wspominajac tamte piosenki. Teksty genialnie iddaja klimat radośniejszej- rozrywkowej strony życia lat 80-tych.. Odpowiedz Link Zgłoś
jago Na ciemnym tle wszystko wydawalo sie jasniejsze 14.06.06, 09:03 ale Franek - wporzo! Bardziej swojski byl to koszmar. Odpowiedz Link Zgłoś
lekarzzewsi Słucham do dziś :))) 14.06.06, 09:12 Rewelacyjne teksty + luzackie wykonanie - kiedy dziś tego słucham , znów czuję się jakbym miał 17 lat... Jedyny zespół z któym można porównać F.K to wg mnie Elektyrcze Gitary. Ich też mogę słuchać non stop. Odpowiedz Link Zgłoś
anmanika Re: Słucham do dziś :))) 14.06.06, 09:34 Franek Kimono - debeściak! Jak się pokazały kasety z nim to uszom uwierzyć nie mogłam. Znałam wszystkie teksty na pamięć. Szkoda, że po licznych przeprowadzkach te kasety gdzieś mi zaginęły. Odpowiedz Link Zgłoś
you.fool.no.one Re: Słucham do dziś :))) 14.06.06, 12:57 Tak to prawda -wspaniałe czasy i opozycja była trzymana za mordę. Odpowiedz Link Zgłoś
88o88 <a href="http://www.franek.kimono.prv.pl/" target="_blank">www 14.06.06, 10:05 www.franek.kimono.prv.pl/ - moj brat - wielki fan Franka - prowadzi tę oficjalna stronę, zapraszam, kto ciekaw i chce powspominać, jedyna taka strona! :) pozdrawiam Kicora! Odpowiedz Link Zgłoś
mat56 hahahaha 14.06.06, 10:17 Ledwo pamietam ten numer. Nie cierpie 80'tych, ale mam sentyment do Franka Kimono. Pozdrowienia p. Piotrze!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ferris.b Re: Franek Kimono 14.06.06, 10:29 Franek byl niezly! podobnie jak autorka, tez bral calkowicie serio zwrotki jego piosenek i zastanawialem sie nad ich sensem :) ech, umysl dziecka... franek - lepiej nie wracaj. to bedzie porazka. wolimy franka w wielkiej, dawnej formie. Odpowiedz Link Zgłoś
gomory Re: Franek Kimono 14.06.06, 10:48 A w mojej "okolicy" Franek byl zawsze obciachowy i nieprawdziwy. Zgred ktory chcial sie zalapac na fale rocka ;). Mozna ponucic, bo skoczne, sprawnie zmiksowane, ale raczej nalezalo odnosic sie z pewna wyzszoscia do tego tworu. Z przymruzonym okiem, i swiadomoscia ze to produkt ICH, ktorzy nie naleza do NAS. Cos jak pozniejsze przeboje disco-polo, czy dzisiaj Mezo. Odpowiedz Link Zgłoś
ready4freddy Re: Franek Kimono 14.06.06, 11:28 nie masz niestety pojecia o czym piszesz, przyjacielu. Franek Kimono nie mial nic wspolnego ani z Mezo, ani z discopolo, a juz najmniej z rockiem, mimo tekstow o rocku wlasnie. Franek Kimono (w warstwie muzycznej) to rasowe electro, ktore w tamtych czasach w Europie bylo niemal nieznane, a nawet w USA byl to zupelny underground. dzisiaj sie komus moze wydawac, ze Sugarhill Gang czy Afrika Bambaataa byl grane w kazdej radiostacji jako powerplay - nic bardziej mylnego. az dziw skad inspiracja dla autora muzyki. FK to real McCoy, cos 100% autentycznego, chociaz parodia i ogolnie jaja na calego. swoja droga intryguje mnie ten "made in Japan za pare papierow, nie dla bajeru, by zginac frajerow" - obstawiam automat Rolanda TR-808 i jakis dobry klawisz, np. Juno-106. ktos cos wie "w temacie"? Odpowiedz Link Zgłoś
skun2 Re: Franek Kimono 14.06.06, 14:46 z disco polo to nic wspólnego nie miało, bo to była profesjonalna jak na owe czasy produkcja. Muzykę robił nadworny wtedy i popularny kompozytor (Człowiek z żelaza, Tulipan), wokalistą był aktor popularny, czyli można powiedzieć, że to takie mało spontaniczne przedsięwzięcie, w najlepszym razie wymyślone w barze, w najgorszym w jakimś "komitecie do spraw...". Odpowiedz Link Zgłoś
ready4freddy Re: Franek Kimono 14.06.06, 17:36 obstawialbym raczej bar. co do spontanicznosci, to naprawde nie wszystko musi powstawac w garazu, jak rany :) Odpowiedz Link Zgłoś
polemista_x Re: Franek Kimono 14.06.06, 16:24 Piękna epoka i piękny czas, gdy Franek Kimono balował w nas. Ten czas i epoka więcej się nie powtórzy, bo Franek tym śpiewem prostował ludzi. Teraz nie ma zapału i takiej fantazji bo Franek Kimono odszedł w pełnej satysfakcji. Odpowiedz Link Zgłoś
greenhell Re: Franek Kimono 14.06.06, 17:09 A kto pamięta inne wcielenie Franka Kimono - Crazy Zdzicha ? Odpowiedz Link Zgłoś
esss Re: Franek Kimono 14.06.06, 20:41 greenhell napisał: > A kto pamięta inne wcielenie Franka Kimono - Crazy Zdzicha ? Oczywiście, że pamietam! Mam do dziś winylową płytę, tylko nie mam gramofonu, żeby jej posłuchać :( A płytę Franka Kimono dostałem dopiero na jakiejś przecenie pod koniec lat 80-tych, lub na początku 90-tych - wcześniej (kiedy się ukazała) zniknęła z księgarń jak piorun i dla mnie zabrakło :( Odpowiedz Link Zgłoś
abhaod epoka pieczatek o pracy, w dowodzie ,minela, 14.06.06, 18:54 miejmy nadzieje, ze bezpowrotnie, zdrowko Panie Fronku;) Odpowiedz Link Zgłoś
smokpz Kolejny kicz z mojego mrocznego dzieciństwa 14.06.06, 19:23 Mam 31 lat, urodziłem się w 1989 :-) Odpowiedz Link Zgłoś
pamflecista Re: Kolejny kicz z mojego mrocznego dzieciństwa 15.06.06, 02:29 Szkoda tylko, ze ciagle jestes debilem, tfu, idioto! Odpowiedz Link Zgłoś
joannawie Franek Gejsza może, albo gęsia wręcz. 15.06.06, 01:43 No, to nie takie proste. Pamiętam to, co tak skawapliwie nadawało komunistyczne radio. Czy ktoś pamięta, że w obawie przed potępieniem Maryla Rodowicz, flirtując z telewizorem wojującego z Polską Jaruzela występowała w masce jako Różowe Czuby!? To całkiem pewne, że Fronczewski wymyślił franka Kimono, bo też miał pietra, to nie był tylko pseudonim artystyczny. Oczywiście udało się to ukryć b. niedługo. Potem już wszyscy wiedzieli, że to on. Jakkolwiek teksty były dość (dość, nie zanadto) zabawne, to czułam lekkie zażenowanie, że się tak wdaje z reżimem. Bo tak, jak przy pomocy ,,kultowego" serialu ,,Alternatywy", który leciał w siermiężnej, zmilitaryzowanej TVP, tak i przy użyciu Franka K., Jaruzel puszczał do nas oko, żebyśmy już tacy obrżalscy nie byli. No, bo jest dobrze, nie?, mogłoby być gorzej, a ,,nasz barak jest najweselszy w całym obozie", nie? I to było moralnie obmierzłe. Taka próba zrobienia nam zastrzyku z uśmierzającym ból po utraconej niepodległości (a naprawdę w 80 i 81 czuliśmy, że się wybijamy na niepodległość!) narkotykiem. Więc, jak przypominam sobie to, to nie mam wesołych skojarzeń, a Franek Kimono napawa mnie raczej niesmakiem. Odpowiedz Link Zgłoś