Dodaj do ulubionych

Miłość pod Lupą

28.08.06, 17:38
W podobnym tonie kiedyś wypowiadał się Andrzej Samson.

> My bardzo powierzchownie i z jakąś mechaniczną pobłażliwością traktujemy
> erotykę dzieci, chronimy je przed przedwczesnymi doznaniami, niepokojami.
> Może główną przyczyną jest wciąż rosnąca blokada między pokoleniami
> zamykająca seksualność w rezerwacie, obcinająca jej korzenie i związki z
> innymi relacjami. Samotnie dojrzewające generacje pozostają w swej
> seksualności (i nie tylko seksualności) w fazie infantylnej. (...)
> Dziecko nie jest aseksualne!
Obserwuj wątek
    • nick3 Re: Miłość pod Lupą 28.08.06, 19:39
      obrzydliwe.trollisko napisał:

      > W podobnym tonie kiedyś wypowiadał się Andrzej Samson.

      I Freud.

      Co wiecej, oni mieli rację.

      Z czego oczywiście nie wynika, że erotykę dzieci wolno wykorzystywać dorosłym.

      Ale to, że potępiamy pedofilię w żaden sposób nie zmienia faktu, że ścianą tabu
      wokół erotyzmu dzieci społeczeństwo wysyła dzieciom chory komunikat i
      praktycznie uniemożliwia im wykształcenie harmonijnego stosunku do seksu.

      A do ciebie trollisko (i do wielu podobnie działających forumowiczów) mam jedną
      uwagę: dlaczego nie można wyjść poza szablon insynuacji pod adresem autora i
      wejść z tekstem w poważną dyskusję.

      To przecież ciekawy wywiad. Czy jedynym wyjściem w sytuacji, gdy głęboki temat
      wprawia w zakłopotanie, ma być agresja? Przecież w ten sposób nigdy o niczym
      się nie porozmawia!
      • maxwell38 Re: Miłość pod Lupą 28.08.06, 23:48
        Rzeczywiście u nas nie sposób normalnie rozmawiać o seksualizmie dzieciecym
        jako zjawisku rozwojowym, psychologicznym, tylko od razu padają podejrzenia o
        pedofilię czy sugestie, że temat jest chory.
        Znam przypadek chłopca, który onanizował się od 4 roku życia i najwięcej szkody
        przyniosło mu to, że w wieku 6 lat trafił z mamą do kilku lekarzy; jeden kazał
        zakładać bardzo obcisłe majtki!
        Efekt: człowiek ma kłopoty w życiu seksualnym, osobistym, zahamowania.
        Oczywiście wynikają z innych rzeczy, ale to zwracanie uwagi całej rodziny,
        ostentacyjne na te sprawy zrobiło swoje.
        Ja na przykład w przedszkolu podczas leżakowania z dwiema dziewczynami
        pokazywaliśmy sobie cały czas, co mamy pod majtkami. I wychowawczyni nas
        niebywale ośmieszała. U mnie efektem jest np. to, że w życiu nie wykąpałbym się
        nago pod wspólnym prysznicem w grupie.
        Więc ta pierwsza wypowiedź bierze się tutaj na forum z niezrozumienia, o co p.
        Lupie chodzi.
    • janus9 Re: Miłość pod Lupą 29.08.06, 01:53
      kiedy Lupa mial 30 plus "tlukl " w pokojach teatru starego , 15 latkow-
      chlopcow , to nie ploty ,, czy to tez byla milosc???
      • dalecooper Re: Miłość pod Lupą 29.08.06, 02:28
        Zapewne nie w każdym przypadku.
      • male12 Re: Miłość pod Lupą 29.08.06, 02:33
        a ty jaki miales problem ze swoja seksualnoscia w dziecinstwie?
      • ladne_sny janus 9... byles sciana czy materacem? 29.08.06, 02:35
        hehe... to nie ploty tylko oblesnie plociska. swoja droga i zgodnie z prawem, pietnastoletni chlopcy to juz
        moga to robic co nie... wiec? ;)
        • janus9 Re: janus 9... byles sciana czy materacem? 11.09.06, 07:05
          zadne ploty , 100%,wysluchalem opowiesci, nie materacem .
      • flamengista ? 29.08.06, 08:23
        Słyszałem podobne plotki - tyle że nie o 15-latkach.

        Lupa to chyba klasyczny gej, właściwie gej do kwadratu. Widać to choćby na jego
        przedstawieniach. Fascynacji młodymi chłopcami tam nie ma, młodymi mężczyznami -
        jak najbardziej.
        • ladne_sny tia 29.08.06, 12:31
          a ja slyszalam , ze krowy na borneo maja po piecdziesiat cyckow i daja rozowe mleko. fascynacja cudzym
          lozkiem to taka polska specjalizacja wynikajaca zapewne z powszechnej impotencji, a tym samym
          zazdrosci, ze sasiadowi staje.
    • ladne_sny Re: Miłość pod Lupą 29.08.06, 02:32
      obrzydliwy lub -a... ano kazdy ma, Ty tez masz , chocby te swoje strachy - lachy, ze ktos lub cos
      mogloby Ci przypomniec Twoje wlasne marzenia i sny i uzmyslowic w juz doroslym zyciu, ze byly bardzo,
      ale to bardzo erotyczne ;) lupa jest wielkim tworca i wspanialym czlowiekiem, ktory nie boi sie nazywac
      rzeczy po imieniu. dodam od siebie , ze majac lat 7 namietnie marzylam rowniez tuz przed zasnieciem o
      spaniu w jednym lozeczku z kolega z drugiej be, a zeby bylo bardziej perwersyjnie to on spal na odwrot z
      glowka w moich nogach ;) marzenie to z czasem ewoluowalo ;) i jakos nie sprawilo w moim doroslym
      zyciu, ze teraz i tylko i seksualnie rajcuja mnie wylacznie mali chlopcy spiacy w nogach mojego lozeczka.
      wiecej rozsadku mniej infantylnego zabobony panie i panowie.
    • carlitos35 Słabą ogniskową ma Ta "lupa" ! 29.08.06, 08:52

      I brak odwagi - aż dziwne u takiego mecenasa... - by jaśniej określić swoje
      doświadczenia, ich genezę jak i źródło... sublimacji.
      Nie chodzi o dosłowność. Chodzi tylko o rzetelność.
      A tak - takie wyznania nie wzbudzaja ufności. Ani zaufania.

      :-((((
      • corgran Re: Słabą ogniskową ma Ta "lupa" ! 29.08.06, 10:02
        Tym razem ja się z Tobą zgodzę (vide film Schlöndorffa i obsesje pewnej pani).
        Lupa unikał zawsze dosłowności/rzetelności w swoich wywiadach i książkach.
        Można się temu dziwić, bo jego pozycja w tym kraju jest chyba wystarczająco
        mocna. W ostatnim wywiadzie raz sili się na precyzję: blondynka z kościoła i
        przedszkola :-))). Ogólne gadanie nie może budzić zaufania, bo w tym przypadku
        staje się chyba pewnym przejawem hypokryzji. Parę razy mu się zdarzyło, że
        podpisał się w ostatnich latach pod listami protestacyjnymi (n.p. pod słynnym
        już listem Szymborskiej i Miłosza). Nie lubię słuchać i czytać jego publicznych
        wypowiedzi. Zdecydowanie wolę po raz któryś z rzędu zobaczyć jego znakomite
        przedstawienia.
        • carlitos35 Re: Słabą ogniskową ma Ta "lupa" ! 29.08.06, 10:19
          corgran napisał:

          > Zdecydowanie wolę po raz któryś z rzędu zobaczyć jego znakomite
          > przedstawienia.

          Jego "Kalkwerk", choć tylko w TV, trzymał mnie w napięciu i oczarowaniu przez
          tamte bite 5 godzin.
          Mógłby coś powiedzieć o miłości... która "niejedno ma imię", w czym jest znawcą
          pierwszej klasy. Tu, niestety, "utknął" na przedszkolu.
          Nie ufam wydumanym i naciąganym mądrościom.... z drugiej ręki.-

          Ukłony.
          • corgran Re: Słabą ogniskową ma Ta "lupa" ! 29.08.06, 13:23
            Ogromnie przepraszam za "hypo...". Mylą mi się języki i ich ortografie.
            Widzę, że chyba nie jesteś miast, w których Lupa robił / robi swoje
            przedstwienia.

            Pozdrowienia!
    • joannakurd Miłość pod Lupą 29.08.06, 11:14
      "Nie wiem" - to moze po prostu najwieksza madrosc.
      W slowach Pana Lupy pobrzmiewa cieplo, ktorego w naszym zeuropeizowanym ego coraz uciazliwiej
      brak.
      Przerazajace jest to jak bardzo zawezona jest nasza perspektywa postrzegania i przezywania; wynika to
      w duzym stopniu z cywilizacyjnego uwarunkowania, bo perspektywa jest wymyslem eurpejskim (scisle
      rzecz biorac wymyslem wloskiego renesansu) ktory funkcjonuje nie tylko w sztuce ale takze w
      codziennym punkcie widzenia i co gorsze czucia. Nie zdajemy sobie z tego sprawy, ze cala
      rzeczywistosc naszego postrzegania zamyka sie w ciasnej perspektywie a to co widzimy zalezy od tego
      jednego punktu widzenia. Podczas gdy zycie zatacza wokol nas krag. Jest procesem a nie produktem!
      To znow takie bardzo europejskie (oczywiscie w sensie "wielkiej zindustrializowanej krainy', nie chodzi
      mi tu Europe w sensie geograficznym). Uprzemyslowienie naszej rzeczywistosci doprowadzilo nas do
      sytuacji w ktorej wszystkie procesy maja prowdzic do jednego okreslonego produktu, my chcemy
      produktow! gdy nam czegos brak - siegamy po ..produkt, a przeciez.. czlowiek jest procesem, uczenie
      sie jest procesem, milosc jest procesem.. Zapominamy zwyczajnie byc. Poddac sie temu procesowi i nie
      wiazac go z oczekiwaniem ze doprowadzi nas do tego jednego okreslonego produktu, jednej
      okreslonej formy bytu.
      Produkty ulegaja zniszczeniu. Proces trwa. Jest niezniszczalny. To co przezylismy trwa na zawsze.
      Wiec moze warto zrolowac choc od czasu do czasu te zakurzone dywaniki naszej perspektywy, schowac
      do kieszeni uporzadkowany swiat pelen struktur i rozejrzec sie dookola..
      • carlitos35 Miłość pod ... Proustem...:-))) 29.08.06, 11:29
        joannakurd napisała:

        (...)
        > Proces trwa. Jest niezniszczalny. To co przezylismy trwa na zawsze.
        (...)

        I ... Pani Joanno... gdy dobrze się już rozejrzymy (!), wejrzyjmy w siebie,
        czyli w to co TRWA i JEST. Zanim sięgniemy po pióro allbo zaczniemy
        zwierzenia...:-))
      • bornuta Re: Miłość pod Lupą 03.09.06, 01:43
        rajt,proces trwa,andzeja samsona ,hiba ze mieszam tematy teatralne,wrubelek robi farsze?
    • zbawieni Miłość pod Lupą 29.08.06, 11:21
      gratuluję, jeśli ten pan szukał na "kupie śmieci" - ciekawe podejście

      zbawieni.blox.pl
      • shachar Re: Miłość pod Lupą 06.09.06, 03:28
        och,zbawieni! gratulujesz szyderczo..i reklamujesz swoje cuda
        bardzo odpustowe
    • comeback Zamkną go... 30.08.06, 23:01
      zamkną go jak nic... coś wymyślą i zrobią z niego koziołka
      • bob-budowniczy Re: Zamkną go... 12.09.06, 10:48
        Durny wywiad. Znów widać że rozmówca nie widział zadnego przedstawienia Lupy
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka