obrzydliwe.trollisko
28.08.06, 17:38
W podobnym tonie kiedyś wypowiadał się Andrzej Samson.
> My bardzo powierzchownie i z jakąś mechaniczną pobłażliwością traktujemy
> erotykę dzieci, chronimy je przed przedwczesnymi doznaniami, niepokojami.
> Może główną przyczyną jest wciąż rosnąca blokada między pokoleniami
> zamykająca seksualność w rezerwacie, obcinająca jej korzenie i związki z
> innymi relacjami. Samotnie dojrzewające generacje pozostają w swej
> seksualności (i nie tylko seksualności) w fazie infantylnej. (...)
> Dziecko nie jest aseksualne!