Dodaj do ulubionych

Agata Wróbel: I jak ja mam teraz do domu wrócić?

    • padthai Agata trzymaj sie 12.03.07, 12:47
      powodzenia, kazdy ma prawo wybierac ja chce zyc. Trzymam kciuki by sie
      udalo :)))
    • raddy Agata Wrobel 12.03.07, 12:50
      Artykul, jest banalny. Ja mam swoje "Zlote gory". Jestem w Anglii od
      pazdziernika i nadal nie mam pracy. Szukam dzien w dzien, ale nic z tego. Praca
      jest wszedzie - AKURAT!!! Jestem po studiach (ukonczylam UMK z wyroznieniem -
      i co z tego!). Nigdy wczesniej nie uczylam sie angielskiego. Nie mialam okazji.
      Pochodze z malego miasteczka, gdzie w szkolach ucza j. rosyjskiego. Na studiach
      mialam kontynuacje jezyka ze szkoly sredniej. Stad moje problemy z praca. Nie
      wazne, ze robisz za "leniwych Angoli" czarna robote. Jesli nie znasz jezyka, a
      jestes kobieta, pracy tak latwo nie dostaniesz!!! W grudniu, Agencja kilka razy
      wyslala mnie do sprzatania Miejskiej Biblioteki. Raz tez bylam kelnerka. I co z
      tego? Oczywiscie jest lepiej, ale nie dla wszystkich. Nie mowiac o
      mieszkaniach, ktore Polacy (czy inni obcokrajowcy) wynajmuja. Syf do potegi n-
      tej. Mieszkamy w starym, splesnialym (grzyb grzyba goni), zapadajacym sie domu
      (w szesc osob). Ja alergik-astmatyk, odczuwam dokuczliwe warunki w ktorych
      przyszlo mi mieszkac. Mieszkajac w takich, a nie innych warunkach placimy
      taniej. Oczywiscie jestem tu z nadzieja, ze znajde w koncu prace. Mam
      ukochanego narzeczonego (prwnika po Toruniu), ktory zamiast byc w kraju i robic
      aplikacje, pracuje w fabryce. Jesli chodzi o aplikacje, to dostalby sie, ale
      niestety brak kasy robi swoje. Zdal czesc pisemna, a na ustna nie poszedl.
      Wiedzial, ze jesli go przyjma to tym bardziej nie bedzie mogl sie pogodzic z
      faktem, ze nie stac go na to. Chce podziekowac naszemu KOCHANEMU RZADOWI BRACI
      KACZYNSKICH I MINISTROWI ZIOBRO, ze sa tak milosierni i pomagaja nam Mlodym
      Polakom rozwijac sie i realizowac w zyciu.
      • vortex21 Porada dla ciebie... 12.03.07, 18:46
        Wsiadz w autopus i ruszaj do hertfordshire, St Albans, Harpenden lub Hatfield.
        Prace w Tesco w Hatfield znajdziesz zawsze, Acado czeka na polakow, kiepsko
        placa ale zawsze (5.5 na dzien dobry), nie musisz koniecznie znac biegle
        angielskiego. Lecz to nie koniec, stosunkowo latwo znalezc tu prace w pubie
        jako pomocnik lub barman. Puby sa najlepsze jezeli chodzi o nauke jezyka!
        Najwazniejsze jest to, zeby nie koncentrowac sie na 'byciu polakiem'.
        Przepraszam wszystkich rodakow, lecz pierwszym bledem, jaki popelniaja, to
        wlasnie pozostawanie w kontakcie wylacznie z rodakami, izolacja od kultury
        angielskiej i przez to brak jezyka, etc. Zamiast narzekac radze - zjednocz sie
        z miejscem, w ktorym mieszkasz. Najpierw je sobie ostroznie wybierz a nastepnie
        stan sie czescia tego miejsca. Miejscowosci, o ktorych wspomialem, zdominowane
        sa przez tzw. klase srednia, dlatego zycie jest na wyzszym poziomie niz gdzies
        w Harlow czy na Ilingu a angielska klasa srednia bardzo ceni polakow. Wiem t z
        autopsji.

        Pozdrawiam i nos do gory, bedzie dobrze!
      • sheep2 Re: Agata Wrobel 19.03.07, 02:11

        ukonczylam UMK z wyroznieniem -
        > i co z tego!).
        no wlasnie, co z tego?? kogo ma w anglii obchodzic jakis dyplom z jakiegos
        uniwerku w polsce...

        ---------------------
        The grass was greener
        The light was brighter
        The taste was sweeter
    • bsc1 Agata Wróbel: I jak ja mam teraz do domu wrócić? 12.03.07, 12:51
      Wzruszył mnie ten artykuł i los tej wybitnej sportsmenki. Pani Agatko! Tak
      trzymać dalej i wrócić do Polski z podniesionym czołem i zbudować ten bungalow.
      Żadna praca nie hańbi, byle tylko była. Mam nadzieję, że po dorobieniu się
      odpowiedniej kasy i w Polsce znajdzie się praca. Życzę Pani spełnienia marzeń i
      znalezienia godnego partnera na dalszą drogę życią. Może któreś z dzieci
      pójdzie w Pani ślady i zrobi sportową karierę. Nie ważne czy w Polsce czy na
      obczyźnie. Tego Pani serdecznie życzę, oczywiście o ile Pani sobie życzy takiej
      dalszej drogi życiowej. Kibic sportowy z Gdańska, który cieszył się z Pani
      sukcesów i któremu przysporzyła Pani wiele radości ze zdobytych olimpijskich
      medali.
    • gosmar Agata Wróbel: I jak ja mam teraz do domu wrócić? 12.03.07, 13:05
      Agata się pyta jak ma wrócić do domu... Cóż, ciśnie się na usta jedno pytanie -
      czy ona ma tutaj dom? Jeżeli nie powiedziałą nawet rodzicom co robi, gdzie
      pracuje.... to przykre; czyżby naprawdę nie miała wsparcia w najbliższych sobie
      osobach - rodzicach? Prawda, że żadan praca nie hańbi, jeżeli człowiek szanuje
      sam siebie, to i inni będą go szanowali. Inną prawdą jest to, że człowieka,
      który przez wiele lat zbierał nagrody dla swego kraju, na którego spływa chwała
      i splendor, po zakończeniu kariery jest zapomniany przez wszystkich.... to
      przykre.

      Życzę Agacie wszystkiego dobrego, mam nadzieję, że znajdzie wreszcie swoje
      miejsce na ziemi i swego księcia na białym koniu - Agata, pamiętaj :"jak kochać
      to księcia, jak kraść to miliony"
    • arkm2 Agata Wróbel: I jak ja mam teraz do domu wrócić? 12.03.07, 13:09
      miałem okazję poznać Agatę na Dworcu Centralnym - historia jest nie ważna

      szkoda tylko iż nasz Wspaniały Kraj tak podchodzi do tematu - Wielki Sportowiec

      może trzeba się spakować i wyjechać w "Bieszczady"

      rm
    • gagano A szkoda...... 12.03.07, 13:14
      W życiu każdy powinien robić to co lubi i umie najlepiej. Wydaje mi się że dla
      Agaty sport jest realizacją życiowych namietności!!! Powinna wrócić do sportu
      otworzyć własną siłownię , fitnes lub coś w tym stylu a klienci będą się pchać
      drzwiami i oknami. Należy wykorzystać to co się ma!!! A 0na ma nazwisko!!!
      największy atut.

      Dorrik
    • vortex21 Pani Agato, mala porada od rodaka... 12.03.07, 13:15
      Uprawiac sport to dobra rzecz, lecz aby trenowac w UK musi pani przede
      wszystkim stac sie troszeczke 'angielka'. Zna pani jezyk? Aby trenowac
      kogololwiek, trzeba sie z nim porozumiec, zreszta samo bycie mistrzynia
      niewiele znaczy, potrzebne sa kwalifikacje. Jezeli chodzi o UK to prawo jest
      dosc restrykcyjne - ktokolwiek wykonujacy uslugi zdrowotne, lekarskie,
      pielegniarskie i tego rodzaju, wplywajace bezposrednio na zdrowie obywateli,
      musi posiadac kwalifikacje, uprawnienia, ubezpieczenie, etc. To wazne, jezeli
      po pani treningu na silowniu ktos sie zle poczuje, moga pozwac pania o tysiace
      funtow rekompensaty! Chyba pani samo rozumie? Pozatym, pracy w UK jest pelno,
      szczegolnie teraz, na wiosne. Warunek jest jeden - trzeba wyjachac z Londynu i
      najlepiej starac sie wtopic w spoleczenstwo anglikow. Z rodakami predzej czy
      pozniej trafi pani na manowce, niewielu jest uczciwych. Sugeruje prace w
      ktorejs firmie zajmujacej sie ogrodnictwem (horticulture). To bylo moje
      pierwsze zajecie w UK. Kosi pani trawe, czasami musi zasadzic drzewko czy
      przyciac galezie. Praca ciezka lecz mysle ze pani sobie poradzi. Place w
      granicach 7.5 po 12 funtow na godzine (brutto). Powietrze, zazwyczaj mila
      atmosfera i kontakt z prawdziwymi anglikami.

      Pozdrawiam i rzycze powodzenia
      • pitbs Re: Pani Agato, mala porada od rodaka... 12.03.07, 13:29
        i to mi sie podoba! JEDYNY OPTYMISTA NA TYM FORUM!!! BRAWO!!!!a nie sami
        malkontenci: bo zle , bo nie dobrze, bo kaczynscy, typowe POLACZKI- tylko
        marudzic!!!!!!! placza jak frajer w pudle. Ludzie co jest z WAMI?! wydaje sie
        wam ze jak skonczycie studia to juz jestescie cool! tak naprawde to liczy sie
        fach w rekach a nie jakies inteligenckie- humanistyczne wyksztalcenie... bleeeeeeee
        • mariuszdd Re: Pani Agato, mala porada od rodaka... 12.03.07, 14:20
          pitbs napisał:

          > i to mi sie podoba! JEDYNY OPTYMISTA NA TYM FORUM!!! BRAWO!!!!a nie sami
          > malkontenci: bo zle , bo nie dobrze, bo kaczynscy, typowe POLACZKI- tylko
          > marudzic!!!!!!! placza jak frajer w pudle. Ludzie co jest z WAMI?! wydaje sie
          > wam ze jak skonczycie studia to juz jestescie cool! tak naprawde to liczy sie
          > fach w rekach a nie jakies inteligenckie- humanistyczne wyksztalcenie... bleeee
          > eeee

          he he ,polski humor
          • montia Re: Pani Agato, mala porada od rodaka... 12.03.07, 15:21
            TAK-FACH W REKACH TO KLUCZ DO SUKCESU. HUMANISTYCZNE WYKSZTALCENIE TO NAJLEPSZA
            DROGA ZEBY UMRZEC Z GLODU WE WLASNEJ OJCZYZNIE. WIEM-BO SAMA TEGO
            DOSWAIDCZYLAM. JESTEM FILOLOGIEM-A FRYZJERZY ZARABIAJA WIECEJ ODE MNIE!!!!
            • javariada To słaby z Pani filolog... 12.03.07, 18:06
              ...bo ja też jestem i zarabiam więcej od fryzjerów (a przynajmniej od
              większości).

              Wykształcenie to tylko częśc sukcesu, trzeba je umiec wykorzystac.
      • dorwoj1 Pani Agato! Życzę wszystkiego najlepszego... 12.03.07, 13:30
        ..osiągnęła Pani w życiu wiele, proszę o tym zawsze pamiętać i nie dać się
        zwieść chwilowym kłopotom, czy problemom. Jest Pani niezwykłą, wspaniałą kobietą! :)
        Pozdrawiam. Fanka z Wrocławia
    • cool_ewula do raddy 12.03.07, 13:34
      raddy! bardzo dziwne ze nie mozesz znalezc pracy od pazdziernika... tak jak juz
      ktos napisal wszystko zalezy od tego gdzie mieszkasz. jestes teraz na prowincji
      czy w duzym miescie? ja mieszkam na prowincji od czterech lat i nigdy nie bylo
      problemu ze znalezieniem niewykwalifikowanej pracy (kelner, sprzataczka,
      pracownik sklepowy itd.). moze warto sie gdzies przeprowadzic?
      pozdrawiam!
      • pitbs Re: do raddy 12.03.07, 13:39
        popieram! i dodam ze emigracja jest dla twardych ludzi a nie cieniasow...
    • ciass Dajcie jej już spokój 12.03.07, 13:49

    • roland25 Agata Wróbel: I jak ja mam teraz do domu wrócić? 12.03.07, 13:50
      Agata to fajna dziewczyna. Była lubiana, kiedy trenowała w Siedlcach. Jest
      bardzo ambitna, wciąż chciała pokazać że może więcej. Szkoda, że zakończyła
      karierę sportową. Fajnie że ma nowe cele w życiu, że się nie załamała. Znając
      Agę to w Londynie da sobie radę. Stolica Wielkiej Brytanii to miasto ogromnych
      możliwości. To dobre miejsce dla takich osób jak Aga Wróbel.
    • ferrari19 Nie można się najeść "Grubą Kreską"? 12.03.07, 13:52
      GW opisuje emigrację i biedę Polaków, do której sama się mocno przyczyniła
      razem z "ludźmi honoru". A co z cudem gospodarczym towarzysza-guru
      Balcerowicza?
    • bastisz2 Agata Wróbel: I jak ja mam teraz do domu wrócić? 12.03.07, 13:58
      Ma dziewczyna charakter można powiedziec raczej trudny niech próbuje szczęścia
      jest jeszcze młoda,życie potrafi wiele nauczyć
    • mlody-inwestor Agata Wróbel: "Nie nawykłam do pracy..." 12.03.07, 14:02
      Co tu komentowac ? Swieta krowa nam wyrosla...
      Dobrze ze Pani Agata w pore sie obudzila. Zycze szczescia w zyciu i w PRACY(!).
    • carolina_herrera Agata Wróbel: I jak ja mam teraz do domu wrócić? 12.03.07, 14:42
      A gdzie był psycholog reprezentacji ciezarówców przez cały ten czas? Za co
      bierze kase trener i inni działacze? Agata to super dziewczyna ale jest na maxa
      niedowartościowana, ok, rozumiemy przyczyny - warunki domowe ale przeciez Agata
      miała cały sztab ludzi, którzy powinni umacniać ją w tym ,jakim jest
      wartościowym człowiekiem i sportowcem!!! Wstydźcie się Panowie i Panie -
      zawiedliście na całej linii!!! Odebrać wam te zasłużone przywileje !!! Pewnie
      jeszcze premie dostaliście na koniec roku, bo skrzętnie ukrywaliście, że Agaty
      juz nie ma w kraju...
    • l.o.r.t.e.a Z taki nastawieniem 12.03.07, 15:07
      " W pierwszej robocie na Wyspach (pakowanie sałatek przy taśmie) wytrzymała
      dzień. W drugiej (segregowanie odpadów) - trzy dni", nie wróżę pani Agacie
      sukcesu na Wyspach, ani tymbardziej 50 tysięcy funtów.
    • zwyczajnyczlowiek Re: Agata Wróbel: I jak ja mam teraz do domu wróc 12.03.07, 15:16
      Co wy, zapyziale Polaczki z Koziej Wolki o zyciu na Zachodzie wiecie? Wam ciagle
      sie wydaje ze jak na Zachodzie mieszka to musi byc nadziany. Co wy wiecie o
      codziennym zyciu tutaj? Nic. A dziobami klapiecie jakby wszystkie rozumy
      pozjadaliscie. Agata pracowala na Sortowni odpadkow. I chwala jej. Dziewczyna
      nie boi sie pracy, gdyz zadna praca nie hanbi. Durnowate pismaki na sensacje
      polecialy.
    • bazyliszek4 Agaty Wróbel nie da się nie lubić 12.03.07, 15:32
      to prawda. stacja Eurosport miała kilkumiesięczny cykl "Droga do Aten" przed
      IO, w którym pokazywano przygotowania kilku sportowców z całej Europy (Wróbel,
      niemiecki tyczkarz Lobinger, francuski kolarz Rousseau, włoska siatkarka
      Piccinini, grecki żeglarz etc.). na koniec cyklu widzowie z całej Europy
      wybrali Agatę ulubioną bohaterką, mimo, że inni są/byli bardziej znani,
      uprawiają popularniejsze sporty, bądź zwyczajnie są piękniejsi (rozebrane
      zdjęcia Piccinini można znaleźć w necie)...
      ja też zawsze ją lubiłem za to czego dokonała. gruba dziewczyna z małej wsi
      zamiast pochylać się nad swoimi kompleksami zrobiła karierę o jakiej każdy z
      nas może tylko pomarzyć. i zwiedziła na dodatek kawał świata, bo federacja
      ciężarów słynie z organizowania MŚ w różnych egzotycznych miejscach (jakieś
      wyspy na Pacyfiku, Tajlandia - o IO w Australii nawet nie wspomnę). teraz jest
      w dołku, widać, że życie, które jej nie rozpieszczało dopadło ją znowu, ale
      wierzę, że jeszcze się odbije. powodzenia pani Agato!
    • stemp10 Szkoda mi tych ludzi, którzy muszą tam pracować 12.03.07, 15:35
      Nie wiem czy perspektywy życia tam latami są dla nich do zaakceptowania. Teraz
      wszystko jest ok. ale czy można tak żyć 20-30 lat lub do końca swoich dni. Boję
      się że większość skończy w slumsach, tym bardziej że wiele osób wyjechało bo
      nie mogło lub nie było w stanie znaleźć w Polsce dobrej pracy. Wiele osób ma
      marną reputację i kwalifikacje.
      • marysiapeszek Re: życze powodzenia 12.03.07, 15:59
        Dlaczego sie tak dzieje w naszym kraju??jak Agatka zdobywała medale to każdy
        chcial być obok niej interesował się nią,a teraz co,co wy do licha robicie
        afere że pracuje w Anglii..trzeba sie zastanowić jak do tego doszło,kto do tego
        doprowadził..??trzymam kciuki i pozdrawiam Ciebie Agatko dasz rade jesteśmy z
        tobą...
        maryś
      • ssaczek Re: Szkoda mi tych ludzi, którzy muszą tam pracow 12.03.07, 16:01
        stemp10 napisał:

        > Nie wiem czy perspektywy życia tam latami są dla nich do zaakceptowania. Teraz
        > wszystko jest ok. ale czy można tak żyć 20-30 lat lub do końca swoich dni. Boję
        >
        > się że większość skończy w slumsach, tym bardziej że wiele osób wyjechało bo
        > nie mogło lub nie było w stanie znaleźć w Polsce dobrej pracy. Wiele osób ma
        > marną reputację i kwalifikacje.

        Ale pier...nie znasz ludzi, którzy wyjechali, bo ja tak i wielu z nich już
        zaczęło awansować kupili domy i samochody, w duszy mają pracę za grosze w kraju
        bez perspektyw gdybym był 10 lat młodszy to nawet bym się nie zastanawiał i wiał
        z kraju cwaniaczków i sprzedanych polityków. Na co można liczyć w Polsce za
        20-30 lat, na emerytury?!
        • mil1231 sam pie..sz od rzeczy 12.03.07, 21:04
          są tam nikim i zawsze będą. tylko u siebie bedą czuli sie dobrze. minie sporo
          czasu zanim to zrozumieja szczególnie że wielu z nich ma ograniczone potrzeby
          życiowe.
          • 1mzeta Chyba śnisz.... 14.03.07, 10:38
            Taaaa w Polsce jesteśmy kimś...armią bezrobotnych bez perspektyw na dobrze
            płatną pracę i godne traktowanie jak już jakąkolwiek znajdziemy-weź mnie nie
            rozśmieszaj. Nie wiem jak w Polsce można czuć się dobrze....A co do
            ograniczeń...., sam jesteś ograniczony.
        • stemp10 Re: Szkoda mi tych ludzi, którzy muszą tam pracow 12.03.07, 21:58
          Niektórych znam bo są z mojej rodziny. Moja kuzynka jest w Irlandi. Skończyła
          studia na politechnice. Pracuje tam w domu starców, rozumiesz przewijanie,
          mycie, sprzątanie (sam miód). Moja siostra jest we Włoszech. Pracuje przy
          warzywach. Wraca do Polski bo nie jest w stanie pracować 7 dni w tygodniu po 12-
          14godz. a jest osobą bardzo twardą. Mój kuzyn po studiach pracuje w Niemczech
          na budowie (praca typu wynieść, przynieść, pozamiatać), dorabia sobie przywożąć
          szrot do Polski. Oczywiście niektórym się udaje. Ale ja współczuje osobom takim
          jak z mojej rodziny.
          • mil1231 totalne dno, ale trzeba byc z lekka uposledzonym 12.03.07, 23:00
            zeby wyjeżdżać do takiej pracy po polibudzie. zresztą w ogóle czy ci ludzie na
            studiach w ogóle mysleli??wydaje mi się że większość baranów niczym owieczki
            poszło na studia dla prestiżu bez ładu i składu. totalny chaos i improwizacja
            stąd też kretyńskie decyzje o wyjeździe i zbieraniu runa leśnego razem z
            murzynami.
    • paco1000 Agata Wróbel: I jak ja mam teraz do domu wrócić? 12.03.07, 16:12
      Piszę z prośbą do dzinnikarzy opisujących wywiadad z Agatą!! Drażni mnie jak
      robicie z tak wielkiej osoby drugiego Kononowicza poprzez pisanie jej
      wypowiedzi niepoprawną polszczyzną!! Żaden z was nie rozumie i nigdy nie
      zrozumie jej sytuacji i tez nigdy pewnie sie w takiej nie najdzie!!
      Znaleźliście sobie świetny temat!! Jak chcecie mogę wam dostarczyć wiele
      mocniejszych i nikogo nie oczerniających tematów na zapełnienie rubryk swoich
      brukowców!! Zresztą szkoda gadać!! Zostawcie dziewczyne w spokoju! Nie widzicie
      tego, że jeszcze mocniej pogłębiacie jej stan depresyjny?? PROSZĘ WAS O JESZCZE
      JEDNO!!!!!!! NIE WDRAŻAJCIE SWOICH POLSKICH REDAKCYJNYCH NAWYKÓW W ŻYCIE
      POLAKÓW W LONDYNIE!! PLIZZZZZZZZZZ
      • mniklas5 Re: Agata Wróbel: I jak ja mam teraz do domu wróc 12.03.07, 17:15
        gdybym znal adres Agaty zaproponowalbym jej szefostwo ochroniarskie w Viper
        Room w Los Angeles na Sunset Street, znam wlascicieli klubu,poszukuja ludzi do
        ochrony zarobki okolo 3,500 dolmiesiecznie.
        • ralph24 Re: Agata Wróbel: I jak ja mam teraz do domu wróc 12.03.07, 18:07
          Wiecie co? Za kazdym razem jak czytam o Polakach na obczyźnie to mnie mdli... Ja
          bylem na wakacjach w ostatnie wakacje w Warrington - jakies 100tys mieszkancow
          jak sadze. Znalazlem prace w...4 godziny po przylocie. Nastepne dwie w trzy
          kolejne dni. Wiecie jak? 1. Znalem angielski(niesamowite, co?) 2. Mialem
          udokumentowane doswiadczenie z poprzednich wakacji w USA(uwaga - jeszcze lepsze:
          po prostu wyjechalem za 3000tys zl - biorac udzial w programie Work&Travel - DO
          TEGO NIE TRZEBA ZNAJOMOSCI!!). I po problemie... Wystarczy ruszyc d. i miec
          minimum zaradnosci i leb na karku a nie jeczec ze Kaczynski jest ble. Tez go nie
          cierpie, ale prawda jest taka ze to czy dasz sobie rade czy nie zalezy od
          CIEBIE!! jak sie ma skonczona zawodowke i sie jedzie do UK po "jakis work" to
          fakt kto jest w Polsce premierem niewiele znaczy...
          Trzymaj sie Agato, pamietam jak zdobywalas medale. Jestem Ci wdzieczny za tamte
          emocje!
          • anxa Re: Agata Wróbel: I jak ja mam teraz do domu wróc 12.03.07, 18:36
            trzymaj sie agata! trzymam kciuki i zycze kolejnych sukcesow!
            • gklej Re: Agata Wróbel: I jak ja mam teraz do domu wróc 12.03.07, 19:07
              no trzeba pracowacć, niestety, ludzie z dyplomami pracują fizycznie zagranicą.
              W pracy też ludziom mówią dziękujemy, świat wtedy się wali, depresje ludzie
              przechodzą i wogóle.
          • piesa_alex Re: Agata Wróbel: I jak ja mam teraz do domu wróc 12.03.07, 22:48
            Do ralph 24:
            Masz 100 % racje, bardzo madry post.
            Zycie nasze nie zalezy od politykow, zalezy od nas samych.
            Ktos tu na tym forum probuje obciazyc za wszelkie zlo w naszym Kraju prof.
            Balcerowicza. Oj , jaki to maluczki czlowieczek, bidula, dla niego Balcerowicz
            byl i jest zly. No comments.!!!!!!!!
            • mil1231 Re: Agata Wróbel: I jak ja mam teraz do domu wróc 12.03.07, 23:04
              piesa_alex napisała:

              > Do ralph 24:
              > Masz 100 % racje, bardzo madry post.
              > Zycie nasze nie zalezy od politykow, zalezy od nas samych.
              > Ktos tu na tym forum probuje obciazyc za wszelkie zlo w naszym Kraju prof.
              > Balcerowicza. Oj , jaki to maluczki czlowieczek, bidula, dla niego
              Balcerowicz
              > byl i jest zly. No comments.!!!!!!!!

              A wiesz dlaczego? bo latwiej jest powoedzieć że rząd jest winny, a nie ty sam-
              my mamy przyzwyczajenia z czasów komuny że to rząd jest odpowiedzialny za nasze
              życie, pracę itp.. Polacy naprawdę mnie załamują...to nawet nie zależy od
              wieku, bo ci młodzi są jeszcze bardziej socjalistycznie nastwieni, podbuzeni i
              zbuntowani nie wiadomo przeciw komu. zamiast wziąć sprawy w swoje ręce i
              próbować naciskać na władze aby wspólnie codzienną sumienną pracą poprawić nasz
              byt, machaja reką i jadą gdzieś, gdzie zawsze będą nikim i to nawet jak odłożą
              kasę (żyjąc jak psy odmawiając sobie wszystkiego)
              • piesa_alex Wszyscy Polacy powinni wyemigrowac na............ 12.03.07, 23:27
                przynajmniej 5-8 lat.
                do: mil 1231:
                Bardzo sluszna uwaga dotyczaca socjalistycznego nastawienia naszej mlodziezy,
                czyli skoro jestem, zyje , to mi sie od Panstwa_Kraju nalezy i juz.
                Apropos emigrantow, otoz Polacy po studiach technicznych i opanowaniu j.
                angielskiego bez problemu po 2-3 latach a czasem wczesniej pracuja w swoich
                wyuczonych zawodach i sa cenionymi fachowcami. Ale pod warunkiem ze sie w Kraju
                rowniez bylo dobrym inzynierem, fachowcem elektrykiem , etc. Nasze polskie
                uczelnie ksztalca b. dobrze, i nawet majac mgr nauk humanistycznych mozna sie
                przespecjalizowac.........ale.....to nie jest temat na to forum. Ujadac kazdy
                moze. I jeszcze jedno, aby osiagnac sukces nie wystarczy znac jezyk kraju
                osiedlenia, trzeba jeszcze miec cos do powiedzenia w tym jezyku!!!!
        • rodak2002 Re: Agata Wróbel: I jak ja mam teraz do domu wróc 05.04.07, 03:28
          Krotko napisane ale dosc glupio. Po pierwsze klub nie jest w Los Angeles a w
          West Hollywood, po drugie nie Sunset Street ale Sunset Bulvar ( czyli Bulwar
          Zachodzacego Slonca ), po trzecie zeby byc w Kaliforni ochroniarzem w One
          Dollar Store trzeba miec specjalna licencje a co mowiac w klubie do ktorego
          przychodza hollywodzkie slawy, nie wspomne juz o perfect angielskim. Wreszcie
          po czwarte, znajac amerykanskie realia, nie sadze zeby wlasciciele klubu
          zatrudniali ochroniarzy. Powierzaja to napewno wyspecjalizowanej firmie.
          Zarobki w wysokosci 3.500 dolarow miesiecznie czyli 42.000 rocznie tez mozna
          wlozyc miedzy bajki. Srednia placa ochroniarza wynosi $ 30.000 rocznie. ( The
          median expected salary for a typical Security Guard in the United States is
          $30,304. This basic market pricing report was prepared using our Certified
          Compensation Professionals' analysis of survey data collected from thousands of
          HR departments at employers of all sizes, industries and geographies.
          Zrodlo :
          swz.salary.com/salarywizard/layouthtmls/swzl_compresult_national_SC160002
          12.html )
          Lepiej Agnieszko zostan w Londynie.
          • rodak2002 Re: Agata Wróbel: I jak ja mam teraz do domu wróc 05.04.07, 03:33
            Pardon... Agato.
    • m824 nigdy tu nie wracaj - NIE WARTO! 12.03.07, 19:06
      Agata. nie jestem Twoją fanką, Twoja dziedzina sportu jaką uprawiałas mnie nie
      interesuje. oczywiście kojarzę cię i Twoje nazwisko. Szczerze - wszystko mi
      jedno co robisz. Czy segregujesz śmieci, czy będziesz ochroniarzem w Anglii.
      Twoje życie - Twój wybór i głupie komentarze Faktu, Super Ekspresu itp nic mnie
      nie obchodzą. To są głupie szmatławce i tyle. Ty też się nie przejmuj. I proszę
      Cię tylko o jedno - NIGDY NIE WRACAJ DO POLSKI. nie daj się znamówić,
      przekupić. wierzę, że uczciwie tam pracując możesz zarobić na życie i żyć
      szczęsliwie. z dala od tego głupiego kraju, głupisz, wścibskich ludzi. ja
      jeszcze 2,5 roku i też wyjeżdzam.
      WALCZ O SWOJE I ŻYJ TAK, JAK CHCESZ. NIE DAJ SIĘ WSADZIĆ DO JAKIEJS SZUFLADKI.
      MASZ WYBOR I MOZESZ ROBIC W ZYCIU CO CHCESZ.

      POZDRAWIAM.
      • mil1231 właśnietacy idioci jak tydominują wśród emigrantów 12.03.07, 20:38
        Dno kompletne. to pieprzenie o tym żeby nie wracać, że Polacy to cwaniaki, itp.
        tak piszą właśnie cwaniaki, nic nie warte gówna jadące zmywać naczynia.
        nieudacznicy po kiepskich studiach, sfrustrowani, zwyczajnie głupi, kompletnie
        bezwartościowi obywatele. niech przynajmniej nie zatruwają innym umysłów swoimi
        chorymi ideami. spieprzajcie dziady!!
      • piesa_alex Re: nigdy tu nie wracaj - NIE WARTO! 12.03.07, 23:05
        do m824;
        Zwolij czlowieku, jeszcze nie wyjechales(wyjechalas). Nie pluj we wlasne
        gniazdo, bo moze sie okazac ze trzeba bedzie wrocic?
        Ja po ponad 20 latach zycia na emigracji (US)zyje teraz w Kraju, widze ogromne
        zmiany na lepsze. Nie we wszystkich regionach Polski jest dobrze, wiec ludzie
        emigruja, i dobrze. Ale nie nalezy sie zarzekac ze nigdy, wogole i po co
        wracac. Zycie plata figle.
        • mil1231 debilce nie przetłumaczysz 12.03.07, 23:06
        • caramia Re: nigdy tu nie wracaj - NIE WARTO! 13.03.07, 06:17
          Pozwolę sobie na wypowiedź uprawnioną moim wykształceniem filologicznym - nie
          nadużywajcie kwantyfikatorow ogólnych. Nigdy, zawsze, wszędzie, każdy.
          Wypowiedź zawierajaca takie słowa od razu skazana jest na porażkę ze względu
          na marny kontakt z rzeczywistością.
          Po prostu różnie to bywa.
          To dobrze, że teraz można wyjechać i legalnie pracować zagranicą. Na Zachodzie
          kiedyś każdy licealista robił sobie przerwę i wyjeżdżał, uczył się języka,
          zwiedzał i próbował się sam utrzymać. Teraz np. w Szwecji mówi się, że ten co
          wyjechał kiedyś na rok przed studiami, a teraz ma okolo 40 lat, dużo mniej
          zarabia niż ten, co nie wyjechal. A np. Irlandia rozwija się w takim tempie w
          dużym stopniu dlatego, że emigranci wracają z pieniędzmi, zakładają biznesy w
          starym kraju i te inwestycje są bardzo mile widziane, co wyrażone jest w
          przepisach podatkowych itp. Jeśli można się czegoś nauczyć z historii, to na
          pewno tego, że boomy i kryzysy gospodarcze występują po sobie naprzemiennie w
          różnych miejscach w różnym czasie. Jeśli popatrzymy na historię gospodarek
          europejskich, to zauważymy, że wiele krajów miało się dużo gorzej 20 lat temu.
          Za dwadzieścia lat może i w Polsce będzie dużo lepiej i będzie się opłacało
          wrócić. Patriotyzm patriotyzmem, a jeść trzeba, prawda? Ja już raz wróciłam po
          studiach zagranicznych z wiarą, że znajdę zatrudnienie, będę potrzebna, przydam
          się mojemu krajowi z moimi doświadczeniami, znajomością języków, i cieszyłam
          się że urodzę swoje dziecko w Kraju. Ale Kraj mnie akurat nie potrzebował, Kraj
          mnie oskarżył, że go okradłam i oszukałam, bo poszłam na zwolnienie lekarskie w
          ciąży, która wymagała podtrzymania szpitalnego, a nie powinnam, bo jak
          powiedział sędzia w sądzie pracy, wszystko byłoby dobrze, gdyby Pani nie
          zachorowała!!! Gdybym nie zachorowała, to po co mi ubezpieczenie. Ale zeby już
          Kraju obrażonego więcej nie obciążać, to sobie pojechałam urodzić swoje drugie
          dziecko gdzie indziej i nawet się nie wróciłam, żeby odebrać becikowe. Co za
          niekonsekwencja - poszlam do szpitala, żeby naciągnąć Kraj na zasiłek, ale
          becikowego to już nie chciałam. Czekając już w zdrowej ciąży zagranicą, gdzie
          zasiłki są dużo wyższe (znów ta niekonsekwencja), na drugie dziecko, pojechałam
          wiele kilometrów do najbliższego konsulatu, zeby zagłosować w wyborach
          prezydenckich. Niestety nie wygrałam, znaczy mój głos nie znalazł się wśród
          wygrywającej większości. Ale pomyślałam sobie - no cóż, Państwo mieszkający w
          Kraju mają chyba lepsze rozeznanie i większe prawo, żeby sobie wybrać
          ulubionego prezydenta.
          Tuż przed wyjazdem zgranicę miałam okazję rozmawiać z psychologiem, Panią Ewą
          Wojdyłło, którą pewnie znacie z tv. Szanuję ją i poczułam się wielką
          szczęściarą, kiedy się do niej dodzwoniłam w czsie jej występu w jednym z
          programów porannych. Zwierzyłam się jej z trudnego dzieciństwa, trudnych
          kontaktów z toksycznymi rodzicami itp. ( haha - KAŻDE dzieciństwo jest trudne,
          stawanie się dorosłym człowiekiem jest trudne). A ona mi na to - i co z tego.
          To tylko od Pani zależy, czy będzie się pani tarzać w paskudnej przeszłości,
          czy postanowi ją odstawić i zająć się sprawami tu i teraz, i na przyszłość (nie
          jest to dokładny cytat, tylko w mniej więcej treść naszej wymiany). I zaraz ją
          przywołali z powrotem do programu, a ja usiadłam na podłodze i płakałam. Byłam
          ostatnią osobą, którą z nią połączono tego dnia. Czy byłam szczęściarą? Ależ
          nie, oni ją odwołali zanim zdołała mi w pełni odpowiedzieć na moje pytanie,
          przecież ja mam wytłumaczenie, ważne powody, nie jestem sama sobie winna, winna
          jest mama, komunizm... sobie myślałam. Więc nie mogę być sama przy odgradzaniu
          się od tego, co było (grubą kreską). A jednak, w telefonie buczało, na ekranie
          P. Ewa podsumowywała wyniki rozmów z telewidzami, odpowiadała na najczęściej
          zadawane pytania. Jak ona mnie mogła tak urządzić, to znaczy,.. to co to
          znaczy, że ja sama sobie muszę...? Popłakałam jeszcze trochę, ale że akurat
          dziecko było na wakacjach u babci, a może spało, więc miałam troche czasu dla
          siebie i żal mi było go zmarnować na siedzenie na podłodze. Szybko się
          pozbierałam i poszłam do Starej Papierni na Pilates na Piłce (a jeśli akurat
          spało to pewnie poszłam do wanny).
          Ostatnio oglądałam Króla Lwa, Pumba mówi przekręcając słowa Timona: You've got
          to put your behind in your past, a Timon poprawia: Put your past behind you.
          Ale czyż obaj nie mają racji??? I jak to było po polsku, niech mi ktoś napisze.
          Czy ktoś już się domyślił, o czym właściwie się tak rozpisałam o 4 nad ranem?
          Nie mogę spać, bo monitoruję gorączkę dzieci.
          Jakie wnioski stąd dla ogółu, Agaty i Panów (państwa) Kaczyńskich, a także ich
          wyborców w szczególności?
          Babranie się w przeszłości nie rokuje dobrze na przyszłość.
          Czas na rozliczanie z przeszłością, to w większości czas zmarnowany, nie
          rozliczać, zapomnieć.
          Robić swoje, porządnie, tu i teraz, i na przyszłość.

          Agata - jesteś Supermenką. Dopadła cię przeszłość, zdarza się. Zrobili ci
          przykrość, łachudry, no zrobili. A teraz wstań z podłogi, podeprzyj się głosami
          wszystkich swoich fanów, i rób, co ci się zachce, byle ci się zachciało. Daj
          ogłoszenie, że szukasz inwestora do siłowni pod szyldem "A. Wróbel" w Siedlcach
          albo Londynie. Albo sortuj śmieci. Ja płuczę wszytkie opakowania nadające się
          do recyklingu w wodzie po płukaniu naczyń, właśnie żeby ludziom sortującym nie
          śmierdziały. Może więcej zacznie płukać, żeby Tobie nie śmierdziało. Nakręć
          reklamę społeczną o recyklingu. Wiesz, ile możesz jeszcze dobrego zrobić ze
          swoim nazwiskiem, charyzmą i ogromną sympatią publiczności??? Mogę dla
          przykładu podać kilka miliardów nazwisk ludzi, którzy mogą ze swoim nazwiskiem
          zrobić dużo mniej. Ja na przykład ze swoim nic nie mogę, ale się staram,
          pracuję społecznie, skrzętnie segreguję śmieci, pracuję w swoim zawodzie (tak,
          jestem filologiem), staram się dobrze wychować dzieci. Odpuściłam sobie te
          pieniądze, z których ZUS mnie okradł i jeszcze, żeby móc to zrobić, zrobił ze
          mnie oszustkę (no i z Instytutu Matki i Dziecka, który ratował moją ciążę) bez
          żadnej żenady. I dalej do przodu. Otrzepać się i wstać z podłogi, Nie marnować
          sobie swojego czasu.
          I do Panów Kaczyńskich - a nam naszego.

          I dlatego trzeba się zapisać do Partii Kobiet. Może za 10-20 lat będzie warto
          wracać. Trzeba do przodu ze wszystkim, trzeba być na czasie i się rozwijać.

          Tu na emigracji w kraju Uni pracownik wylatuje z pracy, bo nie chce być
          niewolnikiem, ale nie chce też chodzić na piwo z szefem, kadry udają, że ma
          prawo do obrony ze strony związków zawodowych, ale związki są nieoficjalnie
          zakazane, pracownik ma dwa dni na znalezienie sobie reprezentanta na spotkanie
          dyscyplinarne z pracodawcą i przełożonym, którym może tylko być albo pracownik
          tejże firmy, albo ten fikcyjny reprezentant nieistniejących związków. Ale
          pracownik nie ma nikogo zaprzyjaźnionego w firmie, bo z nikim nie chodzi na
          piwo, bo ma małe dzieci, które kocha i po 60 godzinach spędzonych w pracy ma
          mało czasu, żeby zobaczyć jak rosną, usłyszeć co już mówią i przytulić, kiedy
          jeszcze chcą się przytulać. A inny pracownik w innej firmie 10 km dalej, jest
          traktowany z szacunkiem, zarabia ładne pieniądze pracując kilka godzin
          tygodniowo i ma ubezpieczenie chorobowe, czego nie ma tamten, więc jak
          zachoruje nie dostaje nic od swojej firmy. Prawie zupełnie tak samo było w
          Polsce.
          Różnie to bywa.

          WSZYSTKO zależy od tego, czy ktoś się tapla w przeszłości, czy idzie do przodu.
          Zacofany ZUS i państwo doprowadzają do kryzysu demograficznego - braku urodzeń,
          masowej emigracji młodych, zatwardziały pracodawca traci dobrych pracowników,
          bo nie umie uszanować ich wartości, albo chociażby oszacować ceny, jaką
          zapłacił za ich wyszkolenie. Zapiekły w bólu nad swoim ciężkim losem człowiek
          wlecze za sobą ten los, jak kulę na łańcuchu i niszczy siebie i swoją
          przyszłość, chociaż
        • 1mzeta Ha ha ha 14.03.07, 10:42
          Nie wiem, żyjesz w Matrixie, ćpasz, pijesz, palisz trawę....Jakie zmiany na
          lepsze? wymień coś konkretnego. Jedynym figlem jaki spłatało nam życie-jest
          niespodzianka w postaci Polski i tego co się tam dzieje, w normalnym kraju rząd
          by już dawno upadł, a tam z deszczu pod rynnę....
      • ppo Re: nigdy tu nie wracaj - NIE WARTO! 13.03.07, 01:52
        m824 napisała:

        ja
        > jeszcze 2,5 roku i też wyjeżdzam.

        A co, za 2,5 roku kończysz 18 lat? Bo innego wytłumaczenia twojej kretyńskiej
        naiwności i chamstwa nie widzę :D
    • cool_ewula Re: Agata Wróbel: I jak ja mam teraz do domu wróc 12.03.07, 19:36
      mysle ze warto byloby jedna rzecz sprostowac. peterborough nie
      jest 'podlondynskie' jak napisano w artykule. mysle ze autor moglby chociaz
      zapoznac sie z tematem na ktory pisze. peterborough znajduje sie jakies 140km
      na polnoc od londynu i nie jest takim malutkim miasteczkiem. to tak jakby Torun
      nazwac podwarszawska miejscowoscia....
      • kola Re: Agata Wróbel: I jak ja mam teraz do domu wróc 12.03.07, 20:28
        prawde rzeczesz ewula, jako zywo, z jednym drobnym wyjatkiem - peterborough, w
        porownaniu do torunia, to zwykua dziura jest.. ;)
        • cool_ewula Re: Agata Wróbel: I jak ja mam teraz do domu wróc 12.03.07, 22:30
          zgadzam sie z toba jak najbardziej. nie chcialam tylko zasmiecac watku na temat
          watpliwych walorow peterborough. ja na szczescie tam nie mieszkam tylko w
          okolicach, a ty? tez blisko?
        • andre383 Re: Agata Wróbel: I jak ja mam teraz do domu wróc 23.03.07, 23:56
          Według wiarygodnych danych,Peterborough liczy 240 tys mieszkańców,z czego ok.38 tys to Polacy.Ktoś jest tu megalomanem i Toruń rozciąga jak...pewną gumkę.
          Pozdro dla wszystkich śmieciarzy.
          Aha,Peterborough jest po prostu angielskim miastem.Zdecydowanie różnym od polskich pipidówek.
    • slayer33 Agata Wróbel: I jak ja mam teraz do domu wrócić? 12.03.07, 19:52
      smutne...
      • aurita Re: Agata Wróbel: I jak ja mam teraz do domu wróc 12.03.07, 23:17
        Agatko jestes sympatyczna kobietka i tyle. Powiedzialas bardzo madra rzecz:
        zadna praca nie hanbi. Ale jednak szkoda ze Polska nie umiala Ci zapewnic godnej
        emerytury. Zycze powodzenia
      • tafa Re: Agata Wróbel: I jak ja mam teraz do domu wróc 13.03.07, 08:26
        Mam jakies takie wraznie ze nie bardzo zrozumieliscie przeslania artykulu.
        Plus, chyba sobie nie wyobrazacie sytuacji Agaty.

        AGATKO trzymaj nam sie mocno i cieplo w Londynie!!! I glowa do gory - nie smuc
        sie, moze byc juz tylko lepiej.

        Gazeto, moze by Agacie psychologa zalatwic, wedlug mnie to jest cos co ona w
        tej chwili b potrzebuje. Zreszta dla kazdego sportowa zerwanie ze sportem jest
        pewnego rodzaju trauma.

        Pozdrawiam serdecznie
    • ppo Faktycznie wesołek :D 13.03.07, 01:10
      Podoba mi się ten gość! Tez chciałbym tak oćwiczyć sędziego. :D Ma koleś jaja!
      A Wróbelka to chyba zwariowała. Przykre.

      P.S. A polska kiełbasa jest the best! Zwłaszcza w porównaniu z angielskimi
      parówami, których nawet mój pies nie chciał żreć :D
    • dzierzakm Agata Wróbel: I jak ja mam teraz do domu wrócić? 13.03.07, 03:38
      Agatko ...pie..to wszystko, zyj dla siebie, kup domek...chlopak tez sie
      znajdzie. Badz szczesliwa i polub siebie bo warto. Jako kibic nigdy o Tobie nie
      zapomne, jako emigrant jestem z Toba jeszcze blizej. Usmiechnij sie, bedzie OK.
      Marek
      • znajomy_jennifer_lopez Wszystko fajnie tylko co zrobi z 50 tys funtów? 13.03.07, 09:50
        Jak je już uzbiera działka+budowa domu będzie kosztować 150 000f. Albo i 300 tys, 500 tys... już niedługo cena mieszkania dojdzie do 50 tys zł/m2, wiadomo, nie mówiąc o domach. Wyjazd: tak - wracać: po co?
        • mk0101 Re: Wszystko fajnie tylko co zrobi z 50 tys funtó 13.03.07, 13:33
          Po pierwsze mowimy o Polsce. Nie ma cen 50 tys zl/m2 :P Wybudowanie domu jest
          kilkakrotnie tansze. Wymaga to czasu, wielu nieprzewidzianych sdytuacji,ale
          suma sumarum sie oplaca. Sam wlasnie powoli koncze budowac dom o powierzchni
          lacznej 250 m2. Calosc zamkne w kwocie 250 tysiecy zl. Standard o wiele lepszy
          niz w tych tandetnych, plesniajcych po kilku latach blokach tworzonych masowo w
          duzych miastach. Oczywiscie nie mieszkam w duzym miescie tylko na obrzezach
          sredniego. Mimo to gdybym mieszkal w takim np Wroclawiu kupilbym dzialke na
          jego obrzezach i zajal sie budowa domu. Bynajmniej nie kupowal jakiego
          tandetnego mieszkania w nieistniejacym jeszcze bloku:P
    • ursua a co ona umie? mowi po angielsku? 13.03.07, 11:44
      typowy przyklad buty chamstwa i cwaniactwa polaka w anglii. nic nie umie, nic jej sie nie chce, po anglielsku nie gada a chcialaby od razu kokosy. zadna praca ponoc nie hanbi. ja tez pracowalem w sortowni mimo ze jezyk znam perfect. z 12 polakow jacy tam pracowali tylko ja przyznalem sie rodzinie co robie. i tylko ja znalem jezyk. a co polaczki sobie myslicie ze wyjedziemy tam to od razu nas przyjma na prezesa banku czy co do cholery? dopoki nie nauczymy sie ze zadna praca hanby nie przynosi bedzie syf w TYM kraju. skoro nawet TAM nie chce sie panstwu wielkiemu pracowac to co dopiero tu?
      btw nie wiedzialem ze ta wrobel jest taka prymitywna. no coz. jaki kraj tacy bohaterowie...
      • annie_laurie_starr Agata Ministrem Sportu 13.03.07, 15:49
        A ja bym w Agacie widziala Ministra Sportu. Przynjamniej taki minister sportu
        wiedzilaby jak to jest z biedy wybic sie dzieki ciezkiej pracy sportowej. I
        moze taki minister by sie zatroszczyl o lepsza infrastrukture w polskim sporcie,
        o to zeby sport byl dostepny dla wszystkich. Taki minister moze by sie dogadal
        z Giertychem, ze dzieciom kultura fizyczna jest bardziej potrzebna niz
        wychowanie patriotyczne, ktore na nic sie nie zda, gdy nasi najlepsi sportowcy,
        najlepsze miesnie i najlepsze mozgi beda emigrowaly.
        • konstruktorka1 Re: Agata Ministrem Sportu 13.03.07, 16:05
          Ja jestem za minister sportu powinien wiedziec ze trzeba dbac o swoich
          sportowcow dac im a nie brac dla siebie
          • thasis cooltura 13.03.07, 19:42
            Szkoda mi tej Agaty bo zle trafila.
            Mialem watpliwa przyjemnosc mieszkac po sasiedztwie z redakcja tej cooltury.
            Tam chyba pracuja najwieksze prymitywy i prostaki.
            Jesli nikt mi nie wierzy to pojdzcie sobie w piatek wieczorem pod budynek
            redakcji i posluchajcie pijackich rykow tych coolturalnych ludzi.
            Co drugie slowo to takie przeklenstwa ze najgorszy furman by sie nie powstydzil
            a co ciekawe ze prym w tym wioda zatrudnione tam panie.
            Cholota, cholota i jeszcze raz cholota
            Agata uciekaj z tego towarzystwa chyba ze ci to imponuje
        • ursua Agata Ministrem Sportu z ramienia samoobrony 13.03.07, 19:36
          zaraz tu sie pewnie glosy podniosa ze to z zawisci i ze agata jest wielka. owszem jest ale sportowcem wielkim a to nie wystarczy do ministrowania. trzeba jeszcze cos umiec, byc dobrym organizatorem, umiec sie dogadac. sorry ale jak ktos z wlasna rodzina nie umie sie dogadac to z innymi tez bedzie mial klopoty. bedzie wiedziala jak to jest mowicie. ze zadba o infrastrukture bo jest sportowcem. sportowcem zdaje sie jest tez lipiec i co to zmienia? minister MUSI byc fachowcem od zarzadzania a nie PODNOSZENIA CIEZAROW BIEGANIA ETC! kiedy w koncu polacy zrozumieja ze do rzadzenia nie nadaje sie byle ciura tylko porzadny fachowiec? poza tym jak komus sie nie chce robic nic (jak agacie) to tym bardziej na ministra pchac sie nie powinien. przez wszystkie lata tzw. demokracji mielismy ministrow ktorym sie nie chcialo. i wlasnie przez NICH znalezlismy sie na emigracji.
          • nqa Re: Agata Ministrem Sportu z ramienia samoobrony 18.03.07, 13:35
            > jak komus sie nie chce robic nic (jak agacie)
            Bez sensu piszesz. Pani Agata chce pracować - już to udowodniła.
      • fryderyka8 Re: a co ona umie? mowi po angielsku? 19.03.07, 17:58
        Chyba nikt sie nie spodziewa, ze moglaby ona zostac laureatka nagrody Nobla, lub
        dzialac w branzy nowych technologii:) A do czego ona sie nadaje, jak nie do
        fizycznej roboty. O co ten caly skowyt, wyzej sra niz dupe ma.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka