Dodaj do ulubionych

Bezczelna blondyneczka

19.09.07, 15:06
Piękna dzielna, wspaniała dziewczyna! Ale szczęścia rodzinnego to ja jej raczej nie wróżę. Faceci się boją takich babek jak ognia. Wiem coś o tym. Może i dobrze. I tak "wybrała najlepszą cząstkę". Gratuluję!
Obserwuj wątek
    • mmaupa Bezczelna blondyneczka 19.09.07, 22:54
      Az mnie uklulo, kiedy przeczytalam:
      "...ja bym chciała, żeby partner mnie traktował partnersko, tak jak w górach. A
      Marcin stwierdził, że chciałby kobietę nie taką "ekstremalną", tylko "normalną"."

      Dlaczego partnerskie traktowanie to esktremum? Dlaczego niepracujaca mama z
      obiadkiem to norma?

      Ech, Marcin, Marcin, taka sliczna, dzielna dziewczyne z rak wypuscic.
      • lol76 Ale sliczna!!! Do tego uprawia wspinaczke!!! 24.09.07, 17:13
        Od razu bym sie z nia ozenil!!!
        • lol76 Faeci sie boja takich babek??? 24.09.07, 17:29
          Faeci sie boja takich babek??? ...chyba tylko skonczeni egoisci a
          nie faceci.
          Uwazam sie za "prawdziwego" faceta i chcialbym zeby moja kobieta
          taka byla. Nie wytrzymalbym z nudziara ktora tylko potrafi gotowac i
          czekac na mnie w kuchni i lozku... zo za smutne zycie. Co za
          bylejakosc. Odstraszaja mnie takie kobiety.
          Sam mam ekstremalne podejscie do zycia (sport itd), moja kobieta za
          to jest prefesjonalnie lepiej rozwinieta ode mnie i tym mi
          imponuje!!!
          • 328i co w sporcie jest ekstremalnego? 25.09.07, 09:04
            Sport jest normalny, ekstremalny jest pracoholizm i cpanie...
    • dj.rydzyk Bezczelna blondyneczka 24.09.07, 18:00
      a moja ma fioła na punkcie rowerów. od lat wszystkie urlopy spędzamy na
      alpejskich przełęczach

      rewelacja :-)
      • jolkas1 Re: Bezczelna blondyneczka 24.09.07, 18:24
        Wreszcie trafiła się jakaś mądra blondynka? Ładnej łatwiej być bezczelną bo
        wszyscy jej to wybaczają.I zachwycają się ach jaka ona słodka, dzielna i
        śliczna. Gdyby była brzydka to nazwalibyście ją wrednym babsztylem. Och faceci.
        • 328i Re: Bezczelna blondyneczka 25.09.07, 09:05
          Taaa, a gdyby koles nie byl wysportowany i nie mial deczko sianka, to tez bys
          sie za nim nie obejrzala... Wiec jestesmy kwita.
    • wazzka Bezczelna blondyneczka 24.09.07, 18:28
      z wejherowa daleko w góry..ale to tutaj jest wiele ludzi kochajacych góry
      • dorsai Re: Bezczelna blondyneczka? 24.09.07, 19:39
        Zastanawiam się czy ona wie, na co tak naprawdę się poważyła...Z pierwszego
        pokolenia wspinaczy i himalaistów zostali tylko Kurtyka, Pawłowski i Wielicki. W
        górach zostali Piotrowski, Kukuczka, Rutkiewicz i tak gdzieś z 20 innych mniej
        znanych...
        Góry są jak narkotyk, ale cenę można zapłacić najwyższą...potem agencję tylko
        "krótką" podają , ze "podczas wspinaczki na szczyt" lub "podczas schodzenia ze
        szczytu zginęli" bądź "zginęli"...
        Reinhold Messner miał kiedyś powiedzieć, że polskich alpinistów gubią wielkie
        umiejętności i równie wielka brawura... nasze środowisko taktycznie to
        przełknęło, bo niestety to prawda...
        • men190 Re: Bezczelna blondyneczka? 24.09.07, 22:35
          No, mozna jeszcze kilka nazwisk dorzucic do grona tych, ktorzy zyja.
          Czerwinska, Hajzer, Cichy. Ale rzeczywiscie, zginelo wlasciwie cale
          pokolenie wspinaczy. Nie wiem czy to jest jak sugeruje Messner
          typowo polska przypadlosc, w koncu Anglikow tez dotknal podobny los.
          Trafilem kiedys na wywiad z Kurtyka, w ktorym tlumaczyl to wpajana
          mlodym Polakom od mlodosci potrzeba bycia twardym. Byc moze cos w
          tym jest. Gdyby nie bylo tej brawury nie byloby tez tych osiagniec.
          Umowmy sie, zawsze bylo to zajecie dla ryzykantow. Mnie jednak
          przekonuje znana maksyma Cassina, ktory zapytany ktos jest
          najlepszym alpinista odparl "Ten ktory umrze we wlasnym lozku". Nie
          chodzi tylko o to by wejsc, zdobyc szczyt, ale zeby szczesliwie
          znalezc sie w dolinach. Nie dac sie zabic, w koncu zdecydowana
          wiekszosc wypadkow w gorach to bledy ludzkie rzadziej zwykly pech.
          • motylanoga71 Re: Bezczelna blondyneczka? 25.09.07, 16:37
            Ja bym wsrod tych co zostali wspomnial Andrzeja Heinricha -
            lo-zywiec.pl/~heinrich/mb.html,
    • mniklas5 Bezczelna blondyneczka 24.09.07, 20:05
      nikt sie nie boi takich kobiet, tylko faceci nie chca sie wizazac z
      takimi kobietami poniewaz nie sa one zdolne do wyzszych uczuc a
      takim np jest macierzynstwo, czy inne uczucia do mezczyzny anizeli
      wpolzawodnictwo. Jest wiele par ktore dziela te same pasje , ale
      jest rowniez czas kiedy kobieta musi odlozyc na wysoka polke swoje
      ekstrema i co nie mowic egoistyczne sprawy i zajsc w ciaze urodzic i
      dzieli wychowanie dziecka, jezeli tego nie potrafi to znaczy ze albo
      nie jest jeszcze gotowa, albo nie ma zamiaru. Wychowanie dziecka to
      wiekszy wysilek niz wejscie 10 razy na Mount Everest a zmienianie
      pieluch to takie beznadziejne, z tym ze w koncowce co daje wieksze
      szczescie?Wydaje mie sie egoizm Europejek , w tym Polek doszedl do
      granicy absurdalnej , do stanu w ktorym same te biedne kobiety sie
      unieszczesliwiaja i to sie okaze za 10 -15 lat w ich zycie. Rozumiem
      problemy dnia codziennego w Polsce, nie byly one mniejsze 20 lat
      temu, ale kobiety nie byly tak egoistycznie nastawione do zycia.
      NOwa specjalistka do spraw kobiet powinna miec piecioro dzieci a ma
      zero, jak ona moze byc sztandarowym przykladem zmian postaw i
      nastawienia do zycia polskich kobiet, to sa kpiny
      • hankrearden Znowu ofiarnictwo?? 24.09.07, 20:36
        A dlaczego niby kobieta ma odkladac pasje i robic rzeczy,
        ktore ja tak bardzo nie interesuja??

        Zycie polega na robieniu tego co Ty chcesz, nie co wmawiaja ci inni.
      • guru133 Biedny człowieczku. Jak widzę obce ci są pasje 24.09.07, 21:16
        i chęć przeżycia czegoś niezwykłego. Zapewne znajdziesz sobie dziewczynę, która
        będzie ci rodzić dzieci taśmowo, zajmować się tylko domem i nie mieć żadnych
        ambicji żeby poza min gdzieś zaistnieć. Tylko nie miej do nikogo pretensji jak
        ci taki domek zbrzydnie i nie szukaj durnych wytłumaczeń na swoje skoki na boki.
      • meryem78 Re: Bezczelna blondyneczka 24.09.07, 21:45
        Zalecam poczytanie o paniach takich jak Ines Papert. Albo Renata
        Piszczek, żeby nie szukać za daleko. Może trochę inne dyscypliny
        wspinaczkowe, ale polecam :)
      • pjanu Re: Bezczelna blondyneczka 24.09.07, 23:04
        Tak a propos:
        www.alpinizm.com/pismo/gia/mama.htm
      • maciekkaminski Re: Bezczelna blondyneczka 25.09.07, 14:20
        Czytając ten bełkot widzę typowo polskie podejście. Zgnieść i
        wcisnąć w ziemię każdego kto wystaje ponad przeciętność. Kto jest
        inny, lepszy, ma pasję i nie boi się jej realizować. Po czym
        wnioskujesz, że bohaterka artykułu jest niezdolna do wyższysz uczuć?
        Znasz ją? Wiesz jaka jest na codzień? To co w tej chwili mówisz to
        stek bzdur i pomówień powodowany prawdopodobnie zazdrością o to, że
        ktoś może mieć ciekawsze, bogatsze życie niż Ty. Bo nie ma innego
        wytłumaczenia dla tak emocjonalnej i zaciętej reakcji na czyjeś
        sukcesy. W życiu każdy robi to co chce, to co sprawia mu przyjemnośc
        i nadaje mu sens. Widać dla pani Baranowskiej to właśnie góry są
        sensem życia, a nie zmienianie pieluch i macierzyństwo jak dla
        Ciebie. Jeśli czujesz, że to jest Twój cel to świetnie ale nie
        zmuszaj innych żeby patrzyli na życie tak samo jak Ty!!!!

        << NOwa specjalistka do spraw kobiet powinna miec piecioro dzieci a
        ma
        > zero, jak ona moze byc sztandarowym przykladem zmian postaw i
        > nastawienia do zycia polskich kobiet, to sa kpiny>>

        Więc jeśli dziewczyna nie ma piątki dzieci nie jest dla Ciebie
        kobietą? Nie czuje, nie żyje tak samo jak Ty? Kpiną jest Twoje
        zawistne i zaściankowe podejście- ucinajmy łeb każdemu kto się
        wybije...Może naprawdę zostań w domu, opiekuj się piątką dzieci,
        gotuj mężowi obiady. Nie będziesz wtedy egoistką a przykładną MATKĄ
        POLKĄ i wszyscy będą szczęśliwi.
    • z.czaka Bezczelna blondyneczka 24.09.07, 20:10
      Czekalbym na nia w domu z obiadem!!!
    • hankrearden Fascynujaca dziewczyna 24.09.07, 20:37
      Ozenilbym sie w trymiga ;) obawiam sie jednak, ze to Ona nie byla by
      zainteresowana kims takim, jak ja :(
    • stanislaw32 Bezczelna blondyneczka 24.09.07, 21:00
      Cos mi sie wydaje ze juz w samym tytule miesci sie jakies klamstewko.
      Kinga nawet we wspinaczkowym stroju wyglada bardzo seksownie.
      Na dodatek jesli w gorach wszystko sprowadza sie jak mowi do fizjologii...
      Jesli Ci faceci nie chca za nia nosic plecaka to albo jest cos z nimi nie tak
      albo Kinga jest bardzo wybredna.
      Tak czy owak: powodzenia!
    • 26.mn Bezczelna blondyneczka 25.09.07, 09:33
      Wspaniała dziewczyna, znałem kiedyś podobną ,ale wydawała mi się ,
      że jest poza zasięgiem.Pozdrawiam Agnieszkę z lat osiemdziesiątych.
    • cowabanga Bezczelna blondyneczka 25.09.07, 10:14
      Mi sie wszystko podoba oprócz tego, że alpiniści/himalaiści śmiecą w
      górach. Wchodzą, schodzą a jak im przeszkadza plecak albo namiot to
      go zostawiają w śniegu. Po prostu śmiecą w miejscach, które tak
      lubią - tego nie rozumiem.

      Cow.
      • baark Re: Bezczelna blondyneczka 25.09.07, 17:11
        cowabanga napisał:

        > Mi sie wszystko podoba oprócz tego, że alpiniści/himalaiści śmiecą
        w
        > górach. Wchodzą, schodzą a jak im przeszkadza plecak albo namiot
        to
        > go zostawiają w śniegu. Po prostu śmiecą w miejscach, które tak
        > lubią - tego nie rozumiem.

        niezły tekst ;-))
        wiesz, alpiniści kupują linę za 5 tys złotych po to żeby ją wyp...yć
        gdzieś wysoko w górach, ot, taka alpinistyczna przypadłość
        a tak bardziej powaznie, to spróbuj sobie wleźć powyżej (na
        początek) 3,5- 4 tys m., z plecaczkiem, szpejem i resztą,
        poczekaj na pogorszenie pogody, a może wtedy zrozumiesz
    • quechuamadre Piękna blondynka na Nanga Parbat, to wielki cud 25.09.07, 13:59
      Ja też tam byłam na stokach tej góry od strony Diamir, jest
      straszna,groźna i posępna, ma na swoim sumieniu bardzo dużo
      zabitych, lecą z niej kamienie większe niż rozpędzone
      tiry,przelatują doliny, wtaczają się na okoliczne szczyty a potem
      wracają, taranując wszystko na swojej drodze, widać z niej dobrze
      Plaskowyż Tybetański... a swoją drogą to wspaniale, że taka piękna,
      młoda dziewczyna weszła na tak niebezpieczną górę, nawet legendarna
      Wanda Rutkiewicz zobywała ją kilka razy......stokrotki
    • hetmanwiechu Re: Bezczelna blondyneczka 25.09.07, 14:08
      Nie badz taka melodramatyczna. Fajna ta Kinga, wie co lubi, zyje zyciem, i jest
      szczesliwa. Szczesice to bardzo wazna rzecz. Masz ogolnikowe, wrecz sexist
      podejscie do mezczyzn. Ci co znaja zycie, wiedza ze na Kindze mozna polegac,
      wiec nie ma sie czego bac. A tak na marginesie, w sytuacjach extremalnego
      wysilku latwo sie przekonac o psychice swojej i innych. Z wygodnego fotela nigdy
      tego nie doswiadczysz i polemizowac sobie mozesz. Troche biegalem po pagorkach,
      nie po gorach takich jak Kinga, i moj nauczyciel zawsze mowil: "jak chcesz sie z
      kims zwiazac na dlugo, wez ta osobe na wyprawe. Po dwoch tygodniach bedziesz
      wiedziec czy zwiazek sie ulozy czy nie." Dobra rada. Team work i zaufanie to
      podstawa.
    • hetmanwiechu Re: Bezczelna blondyneczka 25.09.07, 14:08
      Nie badz taka melodramatyczna. Fajna ta Kinga, wie co lubi, zyje zyciem, i jest
      szczesliwa. Szczesice to bardzo wazna rzecz. Masz ogolnikowe, wrecz sexist
      podejscie do mezczyzn. Ci co znaja zycie, wiedza ze na Kindze mozna polegac,
      wiec nie ma sie czego bac. A tak na marginesie, w sytuacjach extremalnego
      wysilku latwo sie przekonac o psychice swojej i innych. Z wygodnego fotela nigdy
      tego nie doswiadczysz i polemizowac sobie mozesz. Troche biegalem po pagorkach,
      nie po gorach takich jak Kinga, i moj nauczyciel zawsze mowil: "jak chcesz sie z
      kims zwiazac na dlugo, wez ta osobe na wyprawe. Po dwoch tygodniach bedziesz
      wiedziec czy zwiazek sie ulozy czy nie." Dobra rada. Team work i zaufanie to
      podstawa.
    • robur1978 Szacunek dla tej Pani 26.09.07, 04:51
      Cenie takich ludzi i podziwiam. W zyciu trzeba miec jakies pasje, a
      nie tylko dom-praca-dzieci-dom-praca-dzieci... Powodzenia!
      • literka_m Re: Szacunek dla tej Pani 26.09.07, 09:53
        no i fajnie, pełny szacunek. Kobieta do zabawy, na noc, do podziwiania. Ale jak
        na kategorie "matka moich dzieci to mi nie podchodzi". Ot cala filozofia, no
        chyba ze odlozy swoje hobby na polke i postara sie o dzieci. Nie chce dzieci ?
        Spoko, nie musi chciec, nie ma przymusu.
    • iluminacja256 Szacunek, ale... 27.09.07, 20:27
      Jesteś dobra w tym co robisz, to budzi szacunek i wiesz o tym,
      ale... Po pierwsze dałaś z siebie zrobić stereotyp - albo siedzę w
      domu z dziećmi i gotuję i w tym zamyka sie moje zycie, albo chodze
      po górach i robie to co chcę - to bez sensu.

      A po drugie ------przepraszam, ale ty dla mnie nie masz ani trochę
      pokory wobec gór, a przynajmniej tak wynika z tego wywiadu, - może
      to wynika z młodości , a może z głupoty, niby nic, ale ten brak
      pokory, moze sie kiedyś skończyć dla ciebie po prostu smiercią w
      wyniku rutyny. Niby nic, ale nie jeden himalaista zabił się w
      Alpach, albo i głupich Tatrach przez takie podejscie...
    • artmn Bezczelna blondyneczka 05.10.07, 08:55
      Miałem ta mozliwosc widziec ta Pania w akcji i powiem jedno żenua
      Wspinaliśmy sie z dziewczyna na żabiego konia w taterkach w zimie i
      widziłem jaka popyline robi ta panna z jakims hiszpanem Człowiek
      niby z takim doświadczeniem nie chodzi tak w zimie podcinajac wsio
      co lezy pod sciana.
      • artmn Re: Bezczelna blondyneczka 05.10.07, 09:23
        aha i jeszcze jedno musiałem jej pokazac gdzie sa rysy bo idac
        (prowadzac swojego goscia z hiszpani) na nie nawet nie wiedziala
        gdzie sa.
        nie no szkoda gadac - alpinistka na miare czasow...
        byla na 8 tysiecznikach a nie zna drogi na rysy, pozostawiam to
        waszej ocenie ...


Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka