Dodaj do ulubionych

Zaraz nareperujemy główkę

    • rudy102_t_34_85 Całkiem niezłe... 19.01.08, 22:57
      Przynajmniej jak dla mnie.Oczywiście poziom odcinków
      nierówny,trafiają się niewypały ale w sumie jest lepiej niż się
      początkowo zapowiadało.Zdecydowanie najbardziej udane są odcinki
      mocno osadzone w naszych realiach (religia w szkole,kopanie kartofli
      na wsi w czynie społecznym itp.)-takich rzeczy w South Park nie ma!
    • pocalujta_wujta Zerzniete "South Park" i tyle 19.01.08, 23:22
      To jest malo oryginalny pomysl. Taka kreskowka leciala od wielu lat w
      USA. Zrobiona przez Kanadyjczykow. Ten sam nastroj tylko dzieci
      mniejsze. W dodatku byla troche mniej wulgarna choc zdarzaly sie
      momenty bardzo wulgarne jak piosenka: "Kyle's Mom is Bitch" i inne.
    • pocalujta_wujta A tu pirwowzor pomysly czyli "South Park" 19.01.08, 23:29
      www.metacafe.com/watch/44178/south_park_cartman_kyles_mom_is_a_bitch/
      • pochodnia_nerona Re: A tu pirwowzor pomysly czyli "South Park" 19.01.08, 23:54
        Śmieszą mnie komentarze tych, którzy przywołują argumenty za "swojskim" klimatem serialu WM, ilustrowanym higienistkami, paniami Frau, itp. badziewiem.
        Jeżeli jednak ktoś miał problemy z odczytaniem aluzji społecznych, politycznych i popkulturowych w SP, to szczerze współczuję otępienia i niedorozwoju umysłu. Wystarczy czytać gazety, interesować się tym, co w świecie piszczy, by rozumieć świat przedstawiony w SP. Nie jest to AŻ tak skomplikowane. No, ale skoro komuś imponują i podobają się WM, to nie sądzę, by miał szersze zainteresowania.
        • pochodnia_nerona Re: A tu pirwowzor pomysly czyli "South Park" 19.01.08, 23:58
          Errata: paniami Frał, wg Kędzierskiego. Aż nie mogę wytrzymać ze śmiechu, tak wyborny jest to koncept...
        • nessie-jp Re: A tu pirwowzor pomysly czyli "South Park" 20.01.08, 00:16
          > Jeżeli jednak ktoś miał problemy z odczytaniem aluzji społecznych, politycznych
          > i popkulturowych w SP, to szczerze współczuję otępienia i niedorozwoju umysłu.

          Hm, chyba rację miał ten przedpiśca, co pisał o kompleksach adoratorów South Parku.

          Posłuchaj, mnie SP nie bawi ani nie rajcuje dlatego, że jak miałam 8 lat, to
          chodziłam do szkoły w Polsce, a nie w USA. Możesz sobie wmawiać do upojenia, że
          wystarczy poczytać Wikipedię i angielskojęzyczne gazety, żeby stać się
          Amerykaninem
          • ready4freddy Re: A tu pirwowzor pomysly czyli "South Park" 20.01.08, 01:25
            > Ty nigdy nie będziesz *czuł* nawiązań
            > kulturowych z SP, możesz je co najwyżej zrozumieć. A to troszeczkę za > mało.

            bzdura. chyba ze chodzilo ci o to, ze sytuacje z filmu nie przypominaja mi o
            podobnych faktach z wlasnego zycia, to i owszem. tym niemniej dziwi mnie twoja
            fascynacja Maja - chyba nie bylas nigdy pszczola, innymi slowy nie czujesz,
            mozesz najwyzej zrozumiec. got it?
            • finqua bajka dla niedorozwinietych dzieci 20.01.08, 01:29
              jestescie niedorozwinieci umyslowo jetzeli podoba sie wam ta bajka
            • nessie-jp Re: A tu pirwowzor pomysly czyli "South Park" 20.01.08, 03:13
              > fascynacja Maja - chyba nie bylas nigdy pszczola, innymi slowy nie czujesz,
              > mozesz najwyzej zrozumiec. got it?

              A, widzisz
              • ready4freddy Re: A tu pirwowzor pomysly czyli "South Park" 20.01.08, 14:25
                > A, widzisz
              • pochodnia_nerona Nessie, 20.01.08, 23:01
                Jak możesz mówić, że skoro SP nie przywołuje żadnej nostalgii, to nie ma żadnej wartości? Dla mnie właśnie WM nie ma żadnej wartości, abstrahując od wszelkich sentymentów - bo jest POPŁUCZYNĄ po SP, tak jak Kiepscy po Bundych (nota bene nie lubię ani Kiepskich, ani Bundych) i parę innych polskich miernot, które zaledwie fastrygą zostały doszyte do polskich realiów.
                Co cenię: ORYGINALNOŚĆ - WM to po prostu zrzyna - ordynarna, chamska, do której "autor" (a może "ałtor"?) nie ma odwagi się przyznać, na uwagi o ewidentnych podobieństwach i zapożyczeniach reaguje niezadowoleniem, bo nie lubimy, jak ktoś nam prawdę w oczy mówi. To cenię najbardziej. WM jest po prostu żałosne i obrzydliwe w swoim plagiatorskim charakterze, dziwię się, że Kędzierskiemu nikt jeszcze procesu nie wytoczył.
                • nessie-jp Re: Nessie, 22.01.08, 15:28
                  pochodnia_nerona napisała:

                  > Jak możesz mówić, że skoro SP nie przywołuje żadnej nostalgii, to nie ma żadnej
                  > wartości?

                  O boże....

                  Czy ja mam mówić jednosylabowymi słowami?


                  1. WM zaciekawiło mnie TYLKO dlatego, że przywołało nostalgię i miało
                  interesującą warstwę graficzną.

                  2. Innych wartości w tym serialu nie dostrzegłam.

                  3. South Park nie przywołuje nostalgii, nie ma interesującej warstwy graficznej.

                  4. Innych wartości dla mnie też raczej nie ma, nie zainteresował mnie.

                  5. Dlatego w razie wyboru wolę obejrzeć WM niż SP, bo ten pierwszy PRZYNAJMNIEJ
                  przywołuje nostalgię.


                  Czy to jest jasne? Potrafisz powtórzyć, dlaczego Nessie nie lubi SP?
                  • pochodnia_nerona Re: Nessie, 22.01.08, 17:10
                    Po pierwsze: nie traktuj mnie jak kretynki. To, że swoją wypowiedź skonstruowałaś w niejasny sposób bynajmniej Cię nie usprawiedliwia.
                    Może Ci pasować WM, ale wyobraź sobie, że SP posiada pewne głębsze wartości, w przeciwieństwie do płytkich i wtórnych WM. Może zbyt mało widziałaś, by to ocenić, ja widziałam prawie wszystkie serie SP. Autorzy SP to mądre chłopaki, mimo błazeństw i ryzykownych pomysłów widać, że mają zdrowy rozsądek i że nie obrażają bez celu, nie silą się na humor wypływający z wulgaryzmów (choć wulgaryzmów w SP nie brakuje), po prostu mają coś w głowie i krytykują głupotę, zaściankowość oraz inne przywary społeczeństwa amerykańskiego. Poza tym są niezłymi psychologami i nabijają się ze stereotypów. Zanim wygłosisz z wysokości majestatu, że nie dostrzegłaś wartości w SP, obejrzyj choć jedną serię.
                    • michalng Re: Nessie, 22.01.08, 22:54
                      Czy zeby stwierdzic ze "Moda na sukces" mi sie nie podoba tez musze obejrzec
                      cały sezon ? :) Czy ktos wie z ilu dziesiatków - setek odcinków składa sie sezon
                      "Mody na sukces" :P
                      • pochodnia_nerona Re: Nessie, 23.01.08, 22:50
                        Widzę, że chyba niektórzy mają problemy ze zrozumieniem czytanego tekstu, może za dużo WM oglądają ;-)
                        Ja widziałam SP niemal w całości, więc wiem, że jednak serial MA swoją wartość i o to jedynie mi chodziło. Może się nie podobać - ma prawo. Ale nie powinno się odmawiać czemuś wartości tylko dlatego, że się coś tam widziało i to coś się nie spodobało. Z Modą sprawa jest nieco inna - wystarczy obejrzeć jeden odcinek, by wiedzieć, jak skonstruowane są wszystkie, czyli wg tego samego schematu. Scenarzyści sami plączą się w tym wszystkim, bo ponoć uśmiercili kogoś i o tym zapomnieli ;-) Ale ja powtarzam tylko po kimś, więc nie traktuj tego zbyt poważnie.
                        A kolejna rzecz - w języku polskim nie ma czegoś takiego, jak sezon. Jest seria. Sezon to obrzydliwa kalka językowa. Coś na rzecz, skoro mówimy o WM.
                        • michalng Re: Nessie, 24.01.08, 07:00
                          Sama sobie przeczysz, albo do stwierdzenia ze cos jest pozbawione wartosci
                          trzeba sie z tym gruntownie zapoznac, albo nie :) Tyczy sie to zarówno SP jak i
                          MW jak i MNS. Co do zabijania bohaterów a potem ich wskrzeszania to jako fanka
                          SP nie możesz mieć pretensji do scenarzystów Mody :)) w SP robią to w każdym
                          odcinku. :) Co do sezon/seria to masz 100% racji niestety Sezon powoli "wpełza"
                          do jezyka potocznego.

                          ps: A atak personalny w pierwszym zdaniu zupełnie jest niepotrzebny.
                          • pochodnia_nerona Re: Nessie, 24.01.08, 23:05
                            Jeśli chodzi o wskrzeszanie Kenny'ego - twórcy SP robią to świadomie, co jest elementem absurdalnego świata przedstawionego. Natomiast twórcy Mody po prostu w ogromie odcinków zapomnieli, kto z kim i dlaczego. Jeśli chodzi o ten serial napisałam, że można wiedzieć po jednym odcinku, o co w nim chodzi, bo każdy inny jest taki sam. W SP jednak widzę zróżnicowanie, zarówno formalne, jak i treściowe, mimo oczywistych motywów powtarzalnych. Dlatego Moda jednak nie jest za bardzo wartościowa, bo zbyt przewidywalna w tym, że jednak w końcu każdy z każdym :-P Oczywiście, ma swoje fanki, więc niech sobie oglądają.
                            A jeśli chodzi o atak personalny - nie odnotowałam takowego. Źle mnie wcześniej zrozumiałeś, to może byłam lekko złośliwa, ale nic poza tym :-)
                            • michalng Re: Nessie, 24.01.08, 23:57

                              Dla Ciebie moze kazdy odcinek SP jest inny, dla mnie moze byc taki sam :)
                              Podobnie ja moge byc fanem MNS i dla mnie kazdy odcinek bedzie inny a zwroty
                              akcji i przemiany z czarnych charakterów w bohaterów pozytywnych ( i na odwrót)
                              wręcz oszałamiające (ciezko przychodzi mi zmyślanie bo nie wiem co może być
                              fajnego w MNS) :). Prawda jest taka ze o każdym serialu mozna sobie wyrobic
                              zdanie po obejzeniu kilku odcinków, albo nam dany serial sie podoba albo nie.
                              "Zmuszanie" kogos do oglądania całej serii serialu który mu sie nie podoba to
                              nieporozumienie :) Pomysł jak byś sie czuła jak bys musiała ogladadc MNS :)
                              • pochodnia_nerona Re: Nessie, 26.01.08, 23:32
                                Chyba się jednak nie rozumiemy. Ja nikogo nie zmuszam do oglądania całości serialu :-P Chodzi mi mniej więcej o to, iż:
                                - żeby stwierdzić, że serial jest pozbawiony wartości, trzeba mu się uważniej przyjrzeć, a do tego nie wystarczy jeden czy trzy odcinki - a tak właśnie zrobiła nessie. Mogła po prostu napisać, że jej się SP nie widział, a nie, że jest bezwartościowy.
                                - oczywiście, można stwierdzić, że dana stylistyka/estetyka nam nie odpowiada już po pierwszym seansie, ale nie możemy uogólniać, że nie ma ów serial żadnej wartości. Napisałam, że SP widziałam prawie w całości, stąd wiem, że wartości pewne jednak posiada, o których może nie wiedzić Nessie, odrzucająca SP.
                                - MnS byłam zmuszona przez pewien czas oglądać z pewną nielubianą babą, przez co jeszcze bardziej wiem, że już na pewno do niego nie wrócę, ale i tak musiałoby mi na mózg paść, żeby ponownie to zobaczyć ;-)
                                Czyli: możemy powiedzieć, że coś jest nie dla nas, ale żeby kategorycznie odmówić czemuś wartości, lepiej opierać się na większym nieco doświadczeniu, niż powierzchowne. Nie oznacza to całości :-P
          • vontomke Re: A tu pirwowzor pomysly czyli "South Park" 20.01.08, 09:39
            Nessie ty chyba chodziłaś do jakiejś dennej szkoły albo miałaś
            ciężkie dziecinśtwo skoro dla ciebie naturalny i zabawny jest
            chodzący do klasy trup Czesio, walki z gigantycznymi szczurami i
            inne kwasy, nie mówię już w ogóle o braku spójnej fabuły w WM bo
            tego w ogóle nie jesteś w stanie dostrzec. Czuje się 100% Polakiem a
            mimo to SP śmieszy mnie 100 razy bardziej niż WM, może właśnie
            dlatego że nie mam kompleksów. WM jedyne co mają to ciekawą kreskę,
            ale w SP choć jest na maksa uboga to jest wykorzystana do maksa.
        • ready4freddy Re: A tu pirwowzor pomysly czyli "South Park" 20.01.08, 01:28
          > Jeżeli jednak ktoś miał problemy z odczytaniem aluzji społecznych, >
          politycznych i popkulturowych w SP, to szczerze współczuję
          > otępienia i niedorozwoju umysłu.

          ano. bo lektura gazeta.pl i ogladanie TVN24 to jednak troche za malo ;)

          co nie zmienia faktu, ze znam ludzi o doprawdy szerokich horyzontach, ktorym
          podobaja sie WM. mnie nieszczegolnie, ale niewiele jak dotad widzialem.
          • finqua niedorozwinieci umyslowo kochaja to GWNO 20.01.08, 01:32
            to jest dla wyszytkich madrych "inaczej"
            tylko debile sie tym zachwycaja
            Jak sie ma 0 mozgu to i czesio jest "so smichu"
    • danutadom Abstrakcja nie jest powszechnie dostępna 20.01.08, 01:48
      Czasami gdy opowiadam coś co mnie naprawdę rozbawiło, boję się trochę, że część
      moich skądinąd dość inteligentnych znajomych, nie złapie klimatu. Staram się
      więc czasami uprościć sytuację. Czy warto? Na pewno tak, bo przecież nie każdy
      ma takie samo pojęcie świata i poczucie humoru. Nie można jednak tłumaczyć
      wszystkim, co autor miał na myśli. Ja osobiście uwielbiam klimat Włatcuw móch, a
      moja ukochaną postacią jest ciepła i zawsze pomocna Pani Higienistka. Taka
      trochę niespełniona, ale chyba właśnie bardzo na miejscu. Te dzieciaki naprawdę
      sie kochają i przyjaźnią i nawet sam Czesio jest jak najbardziej akceptowany i
      lubiany. A że trochę wszystko jest trochę poprzekręcane, to już tylko urok
      dzieciństwa, które z chęcią oglądam i nawet trochę uważam za poprawione. Bo nie
      zawsze było tak cukierkowo jak w tym filmie.
      • finqua Re: Abstrakcja nie jest powszechnie dostępna 20.01.08, 01:52
        bajka dla niedorozwionietych umyslowo



        danutadom napisała:

        > Czasami gdy opowiadam coś co mnie naprawdę rozbawiło, boję się trochę, że część
        > moich skądinąd dość inteligentnych znajomych, nie złapie klimatu. Staram się
        > więc czasami uprościć sytuację. Czy warto? Na pewno tak, bo przecież nie każdy
        > ma takie samo pojęcie świata i poczucie humoru. Nie można jednak tłumaczyć
        > wszystkim, co autor miał na myśli. Ja osobiście uwielbiam klimat Włatcuw móch,
        > a
        > moja ukochaną postacią jest ciepła i zawsze pomocna Pani Higienistka. Taka
        > trochę niespełniona, ale chyba właśnie bardzo na miejscu. Te dzieciaki naprawdę
        > sie kochają i przyjaźnią i nawet sam Czesio jest jak najbardziej akceptowany i
        > lubiany. A że trochę wszystko jest trochę poprzekręcane, to już tylko urok
        > dzieciństwa, które z chęcią oglądam i nawet trochę uważam za poprawione. Bo nie
        > zawsze było tak cukierkowo jak w tym filmie.
        • danutadom Re: Abstrakcja nie jest powszechnie dostępna 20.01.08, 01:59
          niewiele napisałaś i to mnie trochę martwi
    • andr27 Zaraz nareperujemy główkę 20.01.08, 02:02
      jak zwykle standard. Bartek robi coś co jest fajne, no ale oczywiście zbiera sie kupa expertow-palantow i doradza co on jest i co on powinien zrobić i powiedzieć a czego nie powinien. Jak wam tłumoki nie pasują WM to wyp... załóżcie serwer z jakimś forum i jeden przez drugiego zasrani yntelektualysci piszcie jakie wy mondre i jakie to macie sposoby by lepij sie żyło. Że też Bog daje żyć takim pajacom. Przejął sie ćwok jeden z drugim, że sie nauczy pisac z błedami... Załamka.........
      • danutadom Re: Zaraz nareperujemy główkę 20.01.08, 02:14
        Całkiem niepotrzebnie dałeś się sprowokować. Ten serial jest właśnie dla
        intelektualistów. Pozdrawiam, Dana
    • arrrgh Zaraz nareperujemy główkę 20.01.08, 02:33
      Odnoszę wrażenie, że poza "jestem taaaki inteligentny, nie oglądam tego g*wna"
      jest właściwa osobom, które nie nabrały jeszcze odpowiedniego dystansu do
      siebie, ponieważ w ich środowisku przyznanie się do fascynacji "obciachem"
      oznacza bycie "obciachowym". Osoby takie np. nie mają odwagi włączyć klasyki
      disco-polo na domowej imprezie, bojąc się reakcji znajomych. Dystans do własnej
      osoby i otoczenia pozwala nam prawdziwie korzystać ze swojej wolności, bawić się
      konwencjami, zmieniać maski - balować do rana z brokatem na włosach przy
      piosenkach Shazzy, pośmiać się przy mało wymagającym intelektualnie filmie,
      obejrzeć kilka odcinków "Włatców"...
      Wolność ta, oczywiście, wyraża się także w tym, że nie musimy pewnych rzeczy
      robić, a więc, że "Włatcy" moga nas kompletnie nie bawić, co jest zrozumiałe.
      Jednak krzyk i oznajmianie tego faktu wygląda raczej jak żałosna próba
      udowodnienia czegoś sobie, przyłączenia się do tej "mądrzejszej" grupy, a nie
      jak skorzystanie z własnej wolności - osoby świadomie i autonomicznie dokonujące
      wyboru nie muszą go racjonalizować na forum publicznym.
      • epapier Re: Zaraz nareperujemy główkę 20.01.08, 03:12
        Popatrz wokoło siebie. Widzisz ten brzydki kraj, miasta pełne szarych ludzi,
        zawalone potworną architekturą, wypełnione bezguściem w najwyższym stylu. Ludzie
        zamieszkujący ten kraj mówią, że wszystko jest OK, bo my tu mamy swój gust, nasz
        własny polski. Ci co nas krytykują to frustraci wszelkiej maści, intelektualiści
        z bożej łaski, pewnie im się po prostu w du...ach poprzewracało. Ale my
        maniakalni naprawiacze świata mówimy - zróbcie to inaczej, zostawcie, to nie
        cukierek to zwykłe gów.... o.
    • mik80 ach, te odwieczne kompleksy bycia Winkelriedem... 20.01.08, 02:40
      > 'Włatcy móch' to nie jest ideologiczny przekaz jedynie słusznych
      > wartości, nie jest to próba naprawy świata. To serial
      > obyczajowo-rozrywkowy z próbą sprowokowania myślenia na temat tego, > co
      wydaje się oczywiste. Bo może nie jest. Z drugiej strony to, że > się człowiek
      dostosowuje, też jest przejawem inteligencji, nie?

      jedno jest przykre, że serial dla dorosłych zdobył uznanie przede wszystkim u
      12-18 latków, u których dojrzałość i inteligencja daleka jest od pełnej
      dojrzałości, a to co oglądają przyjmują takie jakie jest... no ale cóż zmieni
      jakiś jeden post jednego prostego, nieszczęsnego, jak to stwierdził mój
      przedmówca "czesiopodobnego" człowieka. Nawet, gdy wysłany jest na tak wielkie i
      renomowane (i często odwiedzane forum, jak forum Gazety Wyborczej? Innymi słowy
      - biznes is byznes. Można wcisnąć lódziom najgorsze gufno jeśli tylko ludzie to
      kupią. A jak kupią, to nie ważne jakie będą tego efekty. Ważne, że się kręci
      koniunktura, a "gufno" zarabia kasę

      Pozdrawiam - Miłosz

      P.S. Postuluję, żeby następną lektórą jaka pojawi się w najnowszej liście lektur
      dla podstawówki był "Władca Much" Williama Goldinga. Na pewno będzie dla
      pierwszaków idealnym wzorcem, jak sobie mają radzić we współczesnym
      społeczeństwie. Dla drugoklasistów proponuję Machiavellego, a trzecia klasa to
      może Nietzsche? Wtedy na pewno wyrosną nam na młodych i wspaniałych,
      słowiańskich Wikingów (albo Hunów), a nowe pokolenie WszechPolaków podbije
      Amerykę i już wkrótce Polska stanie się drugą Japonią. Osobiście bardziej
      wolałbym, żeby Polska była rozsławiona nie przez "chore" i "zboczone" pomysły
      "zdolnego, młodego twórcy" Kędzierskiego, ale przez naukowców, wybitnych
      informatyków i lekarzy, czy chociażby przez tą nieszczęsną, polską wódkę i
      wyroby wędliniarskie.
    • kasiuczka Zaraz nareperujemy główkę 20.01.08, 02:57
      "No bo dlaczego Stwórca nie może zawiązać nitek pod pachą Misia?Jedną z
      odpowiedzi jest to, że po prostu Siła Wyższa się nie zajmuje takimi rzeczami,
      mimo że może." s Skad pan Kedzierski takie zeczy wie? Wyglada na to jakby mu sie
      Sila Wyzsza ukazala i chyba potwierdzila ta teze ze "wszystko moze" bo jakos
      watpie w to czy ktokolwiek z nas wie co Bog zrobic moze a co nie.
    • kasiuczka A skad pan kedzierski zna mozliwosci Sil Wyzszych? 20.01.08, 02:58
      "No bo dlaczego Stwórca nie może zawiązać nitek pod pachą Misia?Jedną z
      odpowiedzi jest to, że po prostu Siła Wyższa się nie zajmuje takimi rzeczami,
      mimo że może." s Skad pan Kedzierski takie zeczy wie? Wyglada na to jakby mu sie
      Sila Wyzsza ukazala i chyba potwierdzila ta teze ze "wszystko moze" bo jakos
      watpie w to czy ktokolwiek z nas wie co Bog zrobic moze a co nie.
    • corgan1 "ty chyba nie lubisz kobiet" czyli problem kobiet 20.01.08, 03:18
      "ty chyba nie lubisz kobiet" wyrokuje dziennikarka w pocz. pytaniach.

      Tak z czystej ciekawości - to z kobiet, bab czy innych tego typu
      istot już nie wolno się nabijać? :) Zwłaszcza że robi to facet. Ta
      dziennikarka ma z tym jakiś problem?

      Tak na marginesie - co drugi tzw. babski program czyli np.
      tefauenofskie "Miasto Kobiet" to nieustające najeżdżanie na facetów
      jacy to są beznadziejni i ukazywanie jakie to kobiety są świetne.
      Tzn. niektóre oczywiście, ale w końcu ważne jest dobre samopoczucie
      a nie gołe fakty. Ale czy ktoś tym laskom zarzuca że nie lubią
      facetów?

      Czyli z facetów można się nabijać ale z kobiet już nie? :)))
    • kozaczek3 Zaraz nareperujemy główkę Faktów i mitów!! 20.01.08, 05:20
      Cenzura na tym portalu jest tak wielka że, nie warto tam wchodzić.
    • mat284 Zaraz nareperujemy główkę 20.01.08, 09:39
      To dobrze, że coś wreszcie ruszyło na naszym rodzimym rynku tego
      typu kreskówek. "WM" są jeszcze bardzo daleko za amerykańskimi
      produkcjami takimi jak Family Guy (kto nie widział, gorąco
      polecam!), Futurama, legendarni Simpsonowie, czy nawet American Dad.
      Jak tam jest niesmacznie, to jest przynajmniej bardzo śmiesznie.
      We "Władcach ..." jak jest niesmacznie, to tak z tym człowiek
      zostaje. Nieortograficzne pisanie to głupota, męczy widza i żadne
      lansowane na inteligentne uzasadnienie tego nie zmieni. Mądrego
      przesłania chyba żaden z odcinków nie zawiera, choć autor uważa, że
      jego serial niemal przenika naszą rzeczywistość...

      Sukces tej produkcji powinien skłonić innych polskich twórców, może
      samego pana Bartka, do stworzenia porządnego serialu animowanego,
      wyśmiewującego absurdy rzeczywistości. A może przynajmniej na
      szerszą skalę zacznie się emitować w Polsce najlepsze światowe
      kreskówki dla dorosłych.
    • wqrwiony Zaraz nareperujemy główkę 20.01.08, 13:07
      Zaraz nareperujemy główkę
      Są dzieci z dobrych domów, które nie wychowały się na podwórku -
      jest takich przynajmniej dwóch. Ale ja zajmowałem się obserwowaniem
      kopulujących psów i podkładaniem psich kup na wycieraczkach sąsiadów.
      ------------
      to tłumaczy dlaczego ten serial to kupa
      • pochodnia_nerona Re: Zaraz nareperujemy główkę 20.01.08, 23:10
        > ------------
        > to tłumaczy dlaczego ten serial to kupa

        Nic dodać, nic ująć. Może tylko to, że tak wiele osób nie potrafi odróżnić abstrakcyjnego humoru i jednak pewnego rodzaju klasy od zwykłej szmiry. Ci drudzy to jakimś "przedziwnym trafem" miłośnicy WM.
    • kretu23 De gustibus non est disputandum. 23.01.08, 23:06
      Estetów i krytków w tym kraju jest tyle samo co lekarzy i piłkarzy... ale jak to
      mówią dinozaury. de gustibus itd... tyle, że na de gustibus się nie zarobi...
      spetryfikowane inteligenckie dziady dla których czas się zatrzymał w 1939 roku.
      • fioolkaa Re: De gustibus non est disputandum. 28.01.08, 15:00
        hehehe
    • rasia1 Zaraz nareperujemy główkę 27.01.08, 00:42
      dziwi mnie beton i zasadniczosc co niektórych wypowiedzi z forum...
      przeciez to tylko kreskówka.
      ja móchy uwielbiam, godz 20:00 w niedziele jest swięta - TV4 musi
      byc. jakos nie zauważyłam uwstecznienia ortograficznego u siebie.
      film oglądamy rodzinnie - z 4-letnią pociechą. i nie widze w tym
      nic niestosownego - podoba jej sie - niech poogląda. dla jasności -
      jestem psychologiem z wykształcenia, przed 40-tką, mam normalne
      życie i rodzine, mimo, że tak jak pan Kędzierski oglądałam zakazane
      filmy przez lustro i robiłam w dziecinstwie durne numery sąsiadom.
      więcej takich perełek w tv - bo bieżących wydarzeń z kraju i ze
      świata nie unoszę niestety. a krytykującym więcej dystansu życzę.
      • zalobanarodowa Re: Zaraz nareperujemy główkę 30.01.08, 09:27
        > film oglądamy rodzinnie - z 4-letnią pociechą

        faktycznie to serial dla 4 letniego dziecka..
        a za 2 lata będziesz jej załatwiać zaświadczenie o dysleksji.
        psycholog a nie wie jak chłonny jest umysł dziecka?
    • soulbaker Zaraz nareperujemy główkę 27.01.08, 09:57
      Początkowo WM śmieszyli, jednak z czasem niektóre odcinki były po prostu
      "wciskane na siłę". Po ost. sezonie w którym pojawiło się kilka perełek (vide
      "Gigant") nadal podtrzymuję moją tezę. Co nie zmienia faktu, że nadal wiernie
      będę śledził poczynania Czesława i spółki. Pozdro! ;)
    • fioolkaa Re: Zaraz nareperujemy główkę 28.01.08, 14:47
      nie podoba mi się, że dziennikarka na siłę doszukuje się ideologii we "włatcach"
    • kwaczynsky_pan Setny kij w mrowisko 03.02.08, 15:01
      Bardzosz emocjonalne reakcje, jak na tak błahy temat.

      No to kij w mrowisko: Włatcy są nudni. Dawałem temu szansę dobre kilka razy,
      lecz nie zdołało mnie urzec. Tej kreskówce brak błyskotliwości.
      Pojawiał się tu już wątek estetyki, poruszony w kontekście porównania Włatców
      (?, Włatcóf?) i South Park'u. Ten drugi jest dużo bardziej minimalistyczny, co
      jednak jest zabiegiem przecież celowym i pozwala wyeksponować całą warstwę
      merytoryczną - SP to naprawdę błyskotliwy twór. Wiadomo, że nie zawsze, że
      upadki są i wzloty, lecz generalnie kreskówka ta ma zasłużoną renomę, a
      skatologiczny humor przeplata się tam z ironiczną obserwacją współczesności, z
      zaskakującymi interkulturowymi odniesieniami (przy czym warto zwrócić tu uwagę,
      że, wbrew temu co niektórzy twierdzą, humor SP jest w dużym stopniu uniwersalny,
      gdyż autorzy filmu śmieją się z rzeczy, zjawisk o uniwersalnym zasięgu).
      Przyznaję, iż estetyka Włatców (?, Fłtaców?) jest interesująca i aż żal mi się
      robi, że marnuje się dla wizualizacji tak gniotowych scenariuszy.
      Dziwi mnie też zachwyt nad głosami z Włatców (?, Władzcuf?). Pierwsze co mnie
      uderzyło, gdy oglądałem tę kreskówkę to właśnie lichota w tym temacie - wszyscy
      bohaterowie gadają nudnymi głosami, brzmiącymi jak kumpelski zgryw na jaranej
      imprezie (bez obrazy - kumpelskie zgrywy na jaranej imprezie mogą być śmieszne,
      ale na kumpelskiej jaranej imprezie...).

      Niepokojące jest dla mnie pojawianie się słowa 'kultowy' w odniesieniu do tego
      filmu. Nie dlatego, że słowu temu przypisuję jakąś szczególną wartość
      znaczeniową, na którą to wartość Włatcy nie zasługują, lecz z powodu wręcz
      odwrotnego - 'kultowy' to taki epitet bez znaczenia, nadawany czemuś, co zyskuje
      wartość właśnie przez samo nadanie mu miana 'kultowości' i zorganizowanie się
      wokół niego grupy 'kultystów'. Jak dla mnie kult zawsze śmierdzi kupą,
      delikatnie sprawę ująwszy.:)

      Aby nie było wątpliwości: nie jestem jakimś zajadłym fanem South Parku. W moim
      osobistym rankingu SP zajmuje zaszczytne trzecie miejsce, po Family Guy'u i
      Futuramie. W porównaniu do tej ligi Włatcy to taki amatorski wypust, który na
      Youtubie zasługiwałby na jakieś 3 gwiazdki. :)
      • beret24 Re: Setny kij w mrowisko 09.02.08, 22:50
        ZGADZAM SIĘ Z przedmówcą.
        Jednak w moim rankingu SP zajmuje pierwsze miejsce. Drugi jest Duckman razem z
        Beavisem i Buttheadem.
        Uważam, że serial z artykułu to kopia SP. Nie udana. Nie mam ochoty tłumaczyć
        dlaczego ponieważ jest to oczywiste. Cały pomysł jest ściągnięty. nawet wiek
        bohaterów.
        • cheyenne20 Re: Setny kij w mrowisko 13.02.08, 10:59
          Nauczta się ludziska, że kryteria jakie nalezy przyjąc aby coś oceniać są inne,
          niż te jakie przyjmuje się w przypadku porównań.
          Jeśli coś jest piekne, bo takie jest w istocie rzeczy, to jest to pojecie
          absolutne, bezdyskusyjne.
          Jeśli coś jest piekne, bo coś innego, podobnego, jest brzydkie, to jest to tylko
          porównanie.
          • ch-wilenska Re: Setny kij w mrowisko 15.02.08, 12:21
            Moim zdaniem również animacja WM jest żałosna, tylko projekty
            postaci są akceptowalne. Mimika w WM ogóle nie oddaje nastrojów
            bohaterów. Słusznie, klasowość SP w odniesieniach kulturowych,
            klasowość w koncepcji animacji, scenariusza, konsekwencji stylu, a
            już dubbing, to różnica po prostu dramatyczna, w SP nierzadko
            występują topowe gwiazdy bluesa i alternatywy, popu, rocka, ścieżka
            dźwiękowa SP to rarytas dla koneserów. WM to niskiego lotu satyra na
            podstawowe relacje szkolne, a dubbing jest po prostu ohydny.
            Tfurcom WM przydałaby się sonda analna, są pod kontrolą obcych.
    • jakas_kobietka Re: Zaraz nareperujemy główkę 15.02.08, 19:44
      wiele razy próbowałam zrozumieć tych wszystkich chwalących sobie WM, wiel razy
      wchodziłam na Youtube'a z postanowieniem "a obejrzę sobie jeden odc, skoro tylu
      ludzi to uwielbia to nie może być aż tak denne!"

      może. :/

      żenada. a South Park'owi może najwyżej pięty polizać.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka