toporowa
14.07.08, 17:27
Kiedy bolszewik wygłasza katechezę, to możesz mieć pewność, że zaraz
będzie coś od ciebie chciał.
W duchu ewangelicznym Pani Dunin postuluje, aby każdy zajął się
belką we własnym oku zamiast źdźbłem w oku Maleszki. Boć przecież
wiadomo, żeśmy narodem niegodnych, od Maleszki na pewno nie
lepszych, a może i gorszych. (Niema tygodnia, aby Gazeta Wyborcza
nie dostarczyła na to stosownych dowodów, pani Dunin w swoim krótkim
felietonie także ich nie skąpi.) Te polskie kanalie mają zwyczaj
rzucania się watahami na ludzi honoru. „Odp… się od Generała!”
zmuszony był kiedyś wrzasnąć Adaś, własną piersią osłaniając przed
niegodnymi Szefa Honorowych. Pani Dunin w delikatniejszych słowach
przekazuje tę samą myśl. Wyrażona bez ogródek brzmi ona
tak: „Ludziom Honoru zdarza się niekiedy lekko zbłądzić, ale to nie
powód, aby z natury złe kanalie pamiętały im te błędy”