Dodaj do ulubionych

Listy do redakcji

26.10.08, 18:05
Ale o co chodzi? To zakładając rodzinę nie wiedzieli, że to kawał
porządnej i niełatwej roboty do wykonania? Że szczęście, satysfakcja
z udanego zycia bierze się z pokonywania razem takich raf, a nie z
sielanki? Dlaczego im współczujesz? Mają szansę zmierzyć się z
wyzwaniem, które na pewno ich nie zmiażdży - bo widać, że mają silne
zaplecze rodzinne, a skoro zaczynbają myśleć co i jak lepiej zrobić,
to widać, że i głowę na karku mają. A jeśli do wymarzonego standardu
zycia dojdą później i o własnych siłach, to to ma być nieszczęście?
Znam prawdziwe nieszczęściai współczułbym, gdyby ich spotkała
choroba, kalectwo, nagła śmierć najbliższych. Ale kredyt trudny do
spłacenia? Modyfikacja marzeń? Trzymaj miarę współczująca kobieto!
Obserwuj wątek
    • nick1111 Listy do redakcji 27.10.08, 11:13
      Ten list to tzw. ściema, czy młodzi ludzie ogłupieli już do tego
      stopnia? Przy 6 tysiącach dla całej rodziny chcą mieszkanie za 700
      tysięcy? Przecież to oznacza, że bankowi trzeba oddać przez 30 lat
      blisko 2 razy tyle.
      • joanna182-0 Re: Listy do redakcji 27.10.08, 11:51
        Albo i więcej, bo banki cały czas podnoszą raty kredytów, a nie
        jesteś w stanie przewidzieć co będzie na rynku za 10 lat, a co
        dopiero za 20.
    • lakrimoza Listy do redakcji 27.10.08, 15:21
      Nic nie rozumiem. Przecież młode małżeństwo nie musi mieć od razu 80 m kwadrat.
      Niech sobie kupią 40 metrów i też będzie dobrze. To człowiekowi trzeba współczuć
      z tego powodu? Przecież najważniejsze, że są razem i stać ich na jakiekolwiek
      własne mieszkanie. I o co chodzi z tą wstawką na końcu, że z tym ślubem mogli
      zrobić inaczej? Znaczy, że nie mieli brać ślubu, bo nie stać ich na 80 metrowe
      mieszkanie, czy co??
    • alexa47 List tygodnia WO - marzyli o wielkim mieszkaniu 28.10.08, 11:33
      No cóż - dziś młodzi muszą mieć od razu wszystko (może najpierw
      nauczyliby sie troche oszczędzać aby mieć jakis kapitał na początek,
      a nie brać wszystko na kredyt). Ja doczekałam sie swojego mieszkaniu
      w wieku 46 lat (b. późno, ale inaczej sie nie dało). Myślę , że ten
      krach finansowy będzie dla niektórych trochę jak kubeł zimnej wody i
      wpłynie na podejmowanie rozsądniejszych i przemyślanych decyzji.
      • mirekp70 Dolaczego jest to list tygodnia?? 28.10.08, 18:34
        Nic nie rozumiem. Dlaczego to list tygodnia? Wlaściwie powtarzają mi
        się te same pytania co powyżej. Tylko sie pobrali i od razu 80m2
        muszą mieć??? Mamy im współczuć czy o co chodzi???
    • faq Listy do redakcji 29.10.08, 10:41
      Czemu potrzeba zycia na poziomie wyzszym niz zyja komentujacy wywoluje taki
      sprzeciw? Bo mlodzi powinni z pokora mieszkac na 40 metrach i zywic sie
      miloscia? Bo ktos dorobil sie mieszkania kolo piedziesiatki to juz wyznaczyl
      standard dla reszty spoleczenstwa?

      Nie rozumiem bardziej komentarzy niz dylematow mlodej pary. Zwlaszcza, ze cos
      bylo w zasiegu reki a z dnia na dzien stalo sie nieosiagalne - to zawsze boli. a
      porownania do kalectwa.. smierci.. no coz to demagogia. Z takim podejsciem to
      tylko sie ustawic w kolejce do lekarza i licytowac komu gorzej..
      • mimka21 Re: Listy do redakcji 29.10.08, 20:08
        Ta potrzeba nie dziwi. Tylko zastanawia, dlaczego ci mlodzi najpierw nie wynajma
        czegos na probe - zeby akurat cena najmu byla bliska cenie kredytu. Skoro
        zarabiaja 6000, to dlaczego mieszkaja z rodzicami? Moze troche wygodni sa? Gdyby
        na skutek kryzysu stracili 150 000 zł, to rozumiem, mozna wspolczuc. Ale oni po
        prostu sie zastanawiaja. I maja racje. Lepiej poczekac az ceny mieszkan spadna
        na tyle, ze na 600 000 kupia sobie 120 metrow.
    • pani_rosomak Listy do redakcji 29.10.08, 21:11
      To jest jakaś potworna arogancja ze strony tych młodych ludzi. Mają pretensję do losu że ich nie stać na 80m. Niech się rozejrzą wokoło: Ilu ludzi stać na takie mieszkanie nawet po wielu latach ciężkiej pracy?! Banki zrobiły ludziom wodę z mózgu, myśleli że dostaną takie mieszkania za darmo, za nic: no bo cóż to jest 2 tysiące złotych albo więcej co miesiąc przez całe życie! pestka. A tymczasem to poniżająca wegetacja za cenę tych paru metrów więcej. Czy to naprawdę konieczne? Czy nikt nie policzył że w konsekwencji takie mieszkanie na kredyt będzie kosztowało 2x więcej, nie pół miliona ale ponad milion??? No cóż, niestety agitacja poprzewracała w głowach młodym ludziom. Skutek: Nasza 4-osobowa rodzina przeżyła 20 lat na 45m2 i jakoś nikt nie umarł na klaustrofobię. Byliśmy szczęśliwi że mamy słoneczne mieszkanie w dobrej dzielnicy. Dziś moja bratowa która odziedziczyła to mieszkanie kręci nosem że to SUBSTANDARD, też czuje się pokrzywdzona że nie stać ją na więcej. Górale mają określenie na takich ludzi "wyżej srom niźli doope mom"
      • bunia1968 Re: Listy do redakcji 31.10.08, 12:19
        W 100 % sie zgadzam. Ja wchodziłam w dorosłe zycie w 1989 roku.
        Niech sobie młodzież przypomni, a raczej niech im rodzice powiedzą
        jakie ceny były w czerwcu, a jakie w sierpniu kiedy nastapiło tzw
        urynkowienie. Jaka była inflacja, i jak wtedy ludzie tracili.
        Młodzież przyzwyczajona do wygód nie wyobraża sobie 45 mkw. A gdzie
        miłość , przyjaźń. Tylko kalkulacja co zrobić żeby żyć na super
        wysokim poziomie i chwalić się przed znajomymi. Im wiecej kasy tym
        jestem lepszy. Akurat to guzik prawda.
        • zyta2003 Re: Listy do redakcji 31.10.08, 13:56
          Oto esencja polskiego myslenia. Nie wierze, ze ktos napisal takie
          bzdety do redakcji. To redakcja reprezentuje nurt znany tylko w
          Polsce. Blichtr, proznosc i mi sie nalezy. W ktorym kraju wysoko
          rozwinietym przed jakimkolwiek kryzysem mlode malzenstwo zaczynalo
          od kupowania wysokiego standartu lokum na cale zycie? Wynikaloby,
          ze Polska ma poziom zycia przewyzszajacy wszystko na swiecie. A wg
          rocznika statystycznego niewiele roznimy sie od takiej np.
          Kostaryki, gdzie budownictwo tansze, a ludzie po studiach tez sie
          zdarzaja i zarabiaja proporcjonalnie lepiej, a zaczynaja skromniej.
          Nie mowie o dochodzie przypadajacym na glowe w innych krajach
          europejskich, obejrzyjcie np. programy francuskie o poszukiwaniach
          przez mlodych mieszkania, bohaterowie listu nie spluneliby za
          tymi "slumsami" w jakich poszukuja mlodzi profesjonalisci. Moze
          poczekac troszke dluzej niz kilka miesiecy, moze kilka lat na
          mieszkanie, ktorym bedzie mozna zaimponowac wszystkim w okolicy.
          ZENADA, tez wspolczuje, ale proznosci i egoizmu - mnie sie nalezy i
          ten wstretny kryzys ....ZENADA....jeszcze raz.
        • jop Re: Listy do redakcji 31.10.08, 14:24
          Dokładnie - ja niewiele później, ale pamiętam, jak było. Też
          zaczynałam od niecałych 40 m2, na które zarobiłam sama, bo nikt mi
          grosza na to nie dał, i żyję. Moi znajomi też - wszyscy zaczynaliśmy
          od jakichś kawalerek, potem były większe mieszkania, działki,
          budowanie domów. Jakoś nikt nie rozpaczał z tego powodu, że trzy
          miesiące po ślubie nie stać go na docelowy lokal, w którym będzie
          mieszkał do emerytury.

          Biedni, pokrzywdzeni przez los nieszczęśnicy - bo na początku drogi
          życiowej ich nie stać na 80 m2, mimo że rodzice chcą sypnąć kasą.
          Normalnie, aż mi się łezka zakręciła. Ma ktoś chusteczkę?
    • farmaceutka83 List tygodnia WO - marzyli o wielkim mieszkaniu 01.11.08, 19:57
      To przykre,ze my Polacy o "luksusie" czyli o mieszkaniu w ktorym
      bylby kat dla kazdego czlonka rodziny myslimy w kategoriach
      fanaberii!Mlodzi powinni kupic kawalerke!Zachcialo im sie wysokiego
      standardu!Ja tez niedlugo wychodze za maz!Z kredytu bedzie nas stac
      na dwa pokoje!Jestem egositka i dzieci beda musialy poczekac, bo
      chce miec kat dla siebie,a nie dzielic salon z sypialnia!I ani
      becikowe ani odpisy od podatku mnie do tego nie przekonaja!Bedziemy
      marzyc o wielkim mieszkaniu i potomstwie w smutnej polskiej
      rzeczywistosci...
      • marionaud_1 Re: List tygodnia WO - marzyli o wielkim mieszkan 01.11.08, 21:26
        Ależ dlaczego fanaberii? To jest piękne marzenie i jeśli udaje się
        je zrealizować, to wszyscy przyklasną. Jednakże jeśli od razu się
        nie udaje, jeśli marzenia trzeba przyciąć do realiów finansowych -
        to nie jest to powód do pretensji i rezygnacji. MOże trzeba po
        prostu nieco zmienić preferencje. Wybierasz raczej niedzielenie
        salonu z sypialnią niż posiadanie dzieci? Twoje zycie, twoje wybory;
        nikt nie ma prawa rzec ci złego słowa. Co innego, jeśli młodzi
        ludzie, którzy jeszcze nic nie włożyli do wspólnego społecznego
        garnuszka, którzy jeszcze nie zdążyli skorygować niedobrego systemu,
        bo za krótko są obywatelami, którzy jeszcze nie zapracowali na nic w
        życiu, uważają, że od początku należy im się więcej niż innym - nie
        w marzeniach, a w rzeczywistości. I taki był ton wyjściowego listu,
        chyba dlatego sprowokował ostre wypowiedzi tych, którzy kiedyś -
        marząc o lepszym życiu - z mozołem budowali go krok po kroku.
        • zyta2003 Re: List tygodnia WO - marzyli o wielkim mieszkan 02.11.08, 00:44
          To nie tylko "kiedys" nie bylo stac w Polsce ludzi na dobre
          mieszkanie. Na calym cywilizowanym swiecie, do dzisiaj, w krajach
          dobrobytu nie stac mlodych ludzi, jesli nie maja innych zrodel
          pieniedzy - tylko wlasna prace - na kupowanie nowego, wygodnego
          mieszkania w trzy miesiace po slubie. Nie stac na to ani lekarza na
          kilkuletnim stazu, z wielkim wysilkiem prawnika - jesli zalapal sie
          do dobrej firmy radcow prawnych - a tez juz nie bedzie stac
          finansistow. O innych zawodach nie wspominajac. Jesli ktos
          rozpoczal wlasna dzialalnosc to dlugo czeka, az uzyskany dochod nie
          trzeba zainwestowac w firme. Nawet chlopaki - miliarderzy z Googli
          dopiero po kilku latach "zorientowali sie", ze w koncu stac ich na
          wydawanie. No ale w Polsce to przeciez mlodym sie nalezy. No nie?
          Dlaczego to marzenie jest "piekne"? W jakich kategoriach jego uroda?
          • hainaut Re: List tygodnia WO - marzyli o wielkim mieszkan 06.11.08, 12:53
            zyta2003 napisała:

            > To nie tylko "kiedys" nie bylo stac w Polsce ludzi na dobre
            > mieszkanie. Na calym cywilizowanym swiecie, do dzisiaj, w krajach
            > dobrobytu nie stac mlodych ludzi, jesli nie maja innych zrodel
            > pieniedzy - tylko wlasna prace - na kupowanie nowego, wygodnego
            > mieszkania w trzy miesiace po slubie.

            Nieprawda.
            Mieszkam w Belgii, bo moj maz jest Belgiem. Przeprowadzilam sie tam
            zaraz po slubie. Zaczelismy sie rozgladac za kupnem domu. I co? Po
            roku w koncu znalezlismy. Wtedy jeszcze nie pracowalam, pracowal
            tylko maz. Dostalismy wiec kredyt (100% + oplaty notarialne)
            wylacznie na jego pensje - jego pensje... pielegniarza.
            Aha, dom nie ma powierzchni 40 m tylko ok. 160.
            Tutaj kazdego kto pracuje stac na to, by wziac sobie kredyt i kupic
            czy to mieszkanie czy dom. I ludzie nie wyobrazaja sobie, zeby nie
            bylo sypialni dla kazdego + jadalni, salonu. Taka jest prawda.
            • nett1980 Halooo, pobudka! 07.11.08, 14:25
              wyborcza.pl/1,76842,5874658,Ameryka_budzi_sie_na_dlugu.html
    • gondra Listy do redakcji 02.11.08, 11:32
      Typowa polska mentalność - skoro ja gnieżdżę sie w 40 metrach to jak ktoś ma
      czelność narzekać, że go nie stać na 120m? Skoro ja nie mam to nikt inny nie ma
      prawa mieć! Skoro większość osób żyje na marnym lub średnim poziomie, to ci,
      którzy chcą lepiej mają poprzewracane w głowach. Powinni odcierpieć swoje, może
      po 40tce 'zasłużą' na mieszkanie. Bo nie chodzi o to żebym ja miała lepiej,
      tylko żeby sąsiad miał gorzej, prawda?
      • e.beata Re: Listy do redakcji 02.11.08, 11:53
        Żal, że nadal nie rozumiesz.
        Tu nie chodzi o zazdrość.
        Ja też tym młodym życzę pałacu.
        Jeśli ich stać bo zapracowali lub rodzina dała.
        Mają pieniądze, wydają na co chcą.
        Ale tutaj jest sytuacja gdy tych pieniędzy nie ma.
        Widzisz róznicę.
        Nie dość że dostają prezent od rodziny, to płaczą że im przeszło
        obok nos duże mieszkanie.
        To wielkie wygodnictwo.
        Kredyt ok.
        Ale czy biorą pod uwagę, że może ich być w przyszłości nie stać na
        spłatę? wystarczy, że jedno z nich zachoruje. albo tfu-tfu będą
        problemy z dzieckiem.
        Tutaj chodzi o problem ODPOWIEDZIALNOŚCI.
        No ale to ich życie, nie przeżyjemy jego za nich.
        • gondra Re: Listy do redakcji 02.11.08, 19:18
          A gdybyś Ty miała szanse na duże mieszkanie, które przeszłoby Ci koło nosa, to
          stwierdziłabyś, że fajnie bo to bezczelne i nieodpowiedzialne, normalni ludzie
          na 30m mieszkają? Tylko jeśli nie ma sie kasy na chleb można mieć żale, a jeśli
          nie ma kasy na 120m i są żale to już jest wygodnictwo? I masz racje - to ich
          życie. Na które różni święci oburzeni "w dzisiejszych czasach młodym sie w
          głowach przewraca" nie maja wpływu. I doskonale rozumiem, takie nastawienie jest
          często spotykane.
          • muszek0 Re: Listy do redakcji 04.11.08, 14:31
            "A gdybyś Ty miała szanse na duże mieszkanie, które przeszłoby Ci
            koło nosa, to
            > stwierdziłabyś, że fajnie bo to bezczelne i nieodpowiedzialne,
            normalni ludzie
            > na 30m mieszkają? "

            akurat te fikcyjne postaci z fikcyjnego listu złapały pana boga za
            nogi, że nie udupili sie w mieszkanie 80m za 700tys. , tylko
            dlatego, że tak jest fajnie, takie mamy marzenia, wszyscy znajomi
            tak zrobili.
          • marionaud_1 Re: Listy do redakcji 08.11.08, 07:13
            Takie marzenia są bardzo cenne, bo ciągną społeczeństwa w górę,
            zmieniają styl i poziom zycia itd. I chwała młodym (starym też), że
            z wysiłkiem próbują je realizować. Natomiast żadnym marzycielom nie
            przystoi narzekanie i pretensje, kiedy rzeczywistość zaskrzeczy i
            marzenia trzeba przyciąć do realiów.
    • 444a Jak to jest? 09.11.08, 13:59
      Że tylko w Polsce rząd ma głęboko w dupie problem braku mieszkań? że umywa od
      tego ręce. Że 20 lat po upadku komuny, ciągle tych mieszkań brakuje? Że w
      innych krajach rozwiązano ten problem. Że większości młodych ludzi nie stać na
      własne mieszkanie. Że pewnie dlatego emigrują...
      • kol.3 Re: Jak to jest? 10.11.08, 17:40
        Mieszkań brakuje??? Pierwsze słyszę. Pieniędzy ludziom brakuje bo
        ceny są wyśrubowane i zwykłe 3-4 pokoje z kuchnią kosztują majątek.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka