07.12.08, 19:18
Maslowska miala kiedys podobna sesje zdjeciowa :) Tylko siatke miala
inna, taka jak za komuny- z oczkami.
Rysiek "Tereski" moze ze wzgledu na wiek lepiej rokuje niz ex
Karoliny. Zabiera papierosy zonie w 9 miesiacu ciazy i sam spala :)
Ciekawe czy zdazyl wyremonotowac mieszkanie na przyjscie dziecka?
Ale to zycie potrafi byc pokrecone. Ciekawe czy mala bedzie zdrowa i
czy tez, tak jak jej matka, nie bedzie sie uczyla na bledach
rodzicow, tylko tych bledow nauczy sie na pamiec?
Obserwuj wątek
    • alpepe Cześć, Tereski! 09.12.08, 21:19
      boby atakują.
    • kiddy Powroty - chyba potwory... 09.12.08, 21:31
      Boże, zabierzcie im te psy! Przecież ten szczeniak może miec jakiś
      silny uraz neurologiczny! Za rok-dwa, jak Rysiek z Olą przestana się
      dogadywać, to na psach będzie się wyzywał ten pan.
    • fidelxxx Powroty 09.12.08, 22:29
      Straszne te kobiety - niby chcą mieć w życiu lepiej, jakieś wykształcenie
      zdobyć, karierę jakoś kontynuować, ale po pięciu minutach zmieniają zdanie i
      stwierdzają, że to głupota lub mówią że im się nie chce. Nóż w kieszeni
      normalnie się otwiera.
      W syfie się urodziły, w syfie mieszkają, a jeśli nie wezmą się za siebie w syfie
      zejdą z tego łez padołu.
      • ar.co Re: Powroty 13.12.08, 20:03
        Raczej się nie wezmą - sądząc po tym, co zrobiły z szansą, jaką
        miały dzięki filmowi.
    • abrahadabra No to Pani Redaktorka artykuł spłodziła... no, no 09.12.08, 22:48
      Tak żyje tysiące ludzi.
      Wyszydzanie tandety i kiczu wokoło bohaterów oraz w nich samych...
      Tacy są.
      Zafunduj jakiemuś dzieciakowi z nizin społecznych i jego środowisku edukację
      kulturalna i socjospołeczną to będzie miał tak wyszukany gust jak Ty.
      Dla mnie szczytem wieśniactwa i infantylności (no chyba, że robisz to na
      chłodno...) jest takie przychodzenie do ludzi z fałszywą troską a następnie
      płodzenie takiego pseudoreportażu.
      Trzeba było się wybrać na spacer po klatkach schodowych tam by Cię młode
      ziomki wyczuły na kilometr i albo sprzedałyby Ci kit nieziemski lub tez
      posłały na drzewo.

      A bohaterki opowieści? Ich życie jest tragiczne i uwierz mi one o tym wiedzą
      nie posiadają tylko umiejętności skorzystania z szans jakie mają.

      Może Ty, Autorka, im pomożesz?
      • kimm8 Re: No to Pani Redaktorka artykuł spłodziła... no 09.12.08, 23:03
        'Nie posiadają tylko umiejętności skorzystania z szans jakie mają'?!
        Proszę Cię! Czytałem ten tekst nawet z lekkim współczuciem... do momentu jak
        jedna z nich powiedziała, że już jej się nie podoba robienie paznokci, bo się
        trzeba przy tym tak narobić... Tu się nóż w kieszeni otwiera! Może jednak nie o
        wszystko trzeba winić rodzinę/wychowanie/społeczeństwo? Może jednak można by
        było inaczej? Może jednak dałyby radę się wybić? A nawet na pewno - i to obie.
        Po takim sukcesie aktorskim jakie miały... Nawet z samego tekstu wynika, że
        jedna z nich to jeszcze teraz spokojnie mogłaby grać w filmach. No, ale 'taka
        już jest - daje numery telefonów, a później zmienia'...
        Niech w takim razie zgnije jedna w tym swoim mieszkaniu po teściowej czy tam od
        prezydenta (przynajmniej żeby to dostać nie musiała się narobić),a druga na
        jednej ze swoich samotnych wigilii!
        • badjuk Re: No to Pani Redaktorka artykuł spłodziła... no 10.12.08, 00:14
          To trzeba umieć tak marnować szanse w życiu. Żal :(
        • da_markos aaa tam los tych ludzi mozna przedstawic w zupelni 10.12.08, 00:22
          e innym swietle...
          przeciez w takim reportazu o emocjach czytelnikow decyduje dobor
          slow etc. kilka inaczej dobranych zwrotow etc i juz mamy zupelnie
          inny obraz tych samych ludzi. przeciez na tej zasadzie 99% Polakow
          da sie przedstawic w swietle totalnych loserow
        • cherry07 Re: No to Pani Redaktorka artykuł spłodziła... no 10.12.08, 00:27
          Te kobiety są faktycznie w trudnej sytuacji, żal mi ich naprawdę. One nie mają
          wpojonych wzorców, na temat tego jak sobie radzić w życiu i jak wyjść na prostą.
          To proste, brak rodziny która wpaja jakieś zasady wzorce moralne. Same mówią że
          chciałyby żyć inaczej, ale to INACZEJ to wg nich życie jak z telenoweli czy
          telewizji, czyli dom, rodzina, dzieci, telewizor, samochód. Natomiast miedzy tym
          co chcialyby mieć a mają jest długa droga... bo pracować się nie chce, bo ciężko
          jest, bo chcą zaraz, teraz, już... a do wszystkiego przeciez trzeba dojść w ich
          sytuacji ciężką pracą i wyrzeczeniami. Samo im z nieba to nie spadnie. Ale jak
          widzę tego męża/chłopaka głownej bohaterki to aż żal po prostu.. żal mi też
          dzieci. Zabroniłabym takim osobom w ogóle posiadać dzieci, szansa jest niewielka
          ze wyjdą na ludzi. Czytalam ten artykul w wysokich obcasach w sobote i jak jedna
          z bohaterek krzykneła do dziecka "k*rwa ubierz ta czapke czy załóż ten kaptur"
          to aż mi sie gorąco zrobiło. Zadnych planów, ambicji, nic ... najpierw
          należałoby tym kobietom zafundowac terapie na temat wartości jakimi kierować się
          w życiu, pokazać to co mogłyby miec a nie mają ale nie DAWAC... bo najtrudniej
          jest zmienic mentalność ;// echhhhhhhhh
    • gondra Re: Powroty 10.12.08, 08:19
      abrahadabra napisał:

      > Zafunduj jakiemuś dzieciakowi z nizin społecznych i jego
      > środowisku edukację kulturalna i socjospołeczną to będzie miał tak
      > wyszukany gust jak Ty.

      > nie posiadają tylko umiejętności skorzystania z szans jakie mają.

      No właśnie - miały szanse, nie wyokrzystały jej. Chociaż miały
      podane na talerzu, inni ludzie będący w takiej sytuacji jak one nie
      dostają takiej szansy. Jeśli jest sie jest prostą osobą wychowaną w
      patologicznym środowisku to nie tak łatwo o zmianę mentalności, ale
      zeby tego dokonać trzeba chcieć i zrobic pierwszy krok, nikt nie
      zrobi tego za nie. Próbowano pomóc tym dziewczynom. Jedna miała to w
      d... i wolała kraść w sklepach niz jechać do Holywood, a teraz męczy
      ja robienie tipsów, druga jest bierna i moze zadzwoni, a może nie.

      kimm8 napisał:

      > 'Nie posiadają tylko umiejętności skorzystania z szans jakie
      mają'?!
      > Proszę Cię! Czytałem ten tekst nawet z lekkim współczuciem... do
      momentu jak
      > jedna z nich powiedziała, że już jej się nie podoba robienie
      paznokci, bo się
      > trzeba przy tym tak narobić... Tu się nóż w kieszeni otwiera! Może
      jednak nie o
      > wszystko trzeba winić rodzinę/wychowanie/społeczeństwo? Może
      jednak można by
      > było inaczej? Może jednak dałyby radę się wybić? A nawet na pewno -
      i to obie.
      > Po takim sukcesie aktorskim jakie miały... Nawet z samego tekstu
      wynika, że
      > jedna z nich to jeszcze teraz spokojnie mogłaby grać w filmach.
      No, ale 'taka
      > już jest - daje numery telefonów, a później zmienia'...

      Zgadzam się z Tobą.

      cherry07 napisała:

      > Zabroniłabym takim osobom w ogóle posiadać dzieci, szansa jest
      > niewielka ze wyjdą na ludzi.

      Niby brzmi nieco totalitarnie, ale o ile lepszym i bezpieczniejszym
      miejscem byłby świat gdyby takie elementy się nie rozmnażały.
      Niestety, to utopia.
    • mark.parker Re: Powroty 10.12.08, 10:58
      nett1980 napisała:

      > Maslowska miala kiedys podobna sesje zdjeciowa :) Tylko siatke miala
      > inna, taka jak za komuny- z oczkami.

      Pogłaskałaś mnie tym po sercu, tj.tą siatką "jak za komuny" z oczkami. Kiedy
      przyjechałem do Polski 1. raz po 19 latach w 1994 r. (wyemigrowałem w 1975),
      kasjerka w sklepie na Hożej w Warszawie zapytała, czy mam siatkę. "Skąd?- ja na
      to - Nie mam." To możemy panu sprzedać." "A za ile?" "Za złotówkę." Ucieszyłem
      się, że będę miał siatkę, a pani podała mi plastikową torbę. "No a ta siatka?" -
      pytam. "Jak to, przecież panu dałam." Dopiero wtedy zrozumiałem, że pojęcie
      zostało, ale oznacza już zupełnie co innego. I zrobiło mi się smutno,. że
      młodsze pokolenie pewnie nie wie, co to siatka. Taka z okami, przez które zawsze
      coś wystawało, kiedy wracało się z "rynku", czyli z targu warzywno-owocowego w
      Poznaniu, gdzie mieszkałem do czasu ostatecznego wyjazdu z Polski.
      Zeby było zabawniej - zanim przywykłem do tej zmiany znaczeniowej - będąc raz w
      spożywczym, poprosiłem kasjerkę: "Pani mi da jakąś torbę do tych zakupów." "Jaką
      torbę?" "No, na przykład taką" - i pokazuję palcem torby plastikowe leżące obok
      kasy. "A, siatkę! To niech pan tak mówi od razu!" :)

      > Rysiek "Tereski" moze ze wzgledu na wiek lepiej rokuje niz ex
      > Karoliny. Zabiera papierosy zonie w 9 miesiacu ciazy i sam spala :)
      > Ciekawe czy zdazyl wyremonotowac mieszkanie na przyjscie dziecka?
      > Ale to zycie potrafi byc pokrecone. Ciekawe czy mala bedzie zdrowa i
      > czy tez, tak jak jej matka, nie bedzie sie uczyla na bledach
      > rodzicow, tylko tych bledow nauczy sie na pamiec?

      Zyczę małej i jej rodzicom jak najlepiej. Też mam nadzieję, że nie powtórzy
      życia matki i że nie będzie tematem do podobnego filmu, tylko do takiego, który
      zilustruje diametralnie inne życie - nieobciążone matczyną schedą, choć.
      niestety, często bywa tak, że tego rodzaju doświadczenia przechodzą z pokolenia
      na pokolenie. Miejmy nadzieję, że nowe mieszkanie. będzie wyznacznikiem lepszej
      przyszłości tej rodziny.
      • annajustyna Re: Powroty 13.12.08, 15:10
        Ja znam okreslenie rekamowka, nawet jak nie bylo na niej zadnych reklam.
        • nett1980 Re: Powroty 13.12.08, 20:06
          Siatko-reklamowki przywozone byly z zachodu, jako przedmiot rownie
          pozadany jak pudelka po papierosach czy puszki po piwie. Szpan
          (kolejne slowko z lat komuny) byl na cala dzielnice.
          • nett1980 Re: Powroty 14.12.08, 10:49
            Te dziewczyny maja po 23-24 lata, wygladaja bardzo staro jak na swoj
            wiek, widac jak stresy i ciezkie dziecinstwo odcisnelo sie na nich.
            Przecietna studentka, bedaca w tym wieku w rozkwicie urody nie
            zrozumie ich. Burza hormonow zwiazana z macierzynstwem moze Olke
            zmienic, DHEA tez juz przestaje powoli dzialac, mam nadzieje, ze
            mimo zlej diety i papierosow, corka bedzie zdrowa. Byly jakies
            badania, ze matki palace i fastfoody spozywajace, czesciej maja
            dzieci z ADHD?
    • mark.parker Zdołowani przez życie 10.12.08, 11:27
      Przeczytałem komentarze pod tym reportażem - łącznie z tymi, które ppotępiają
      jego bohaterki. Doszedłem do wniosku, że zostały one tak zdołowane przerz życie,
      że wyjście na prostą to kwestia czegoś więcej niż pokonanie niechęci do
      zrobienia jakiegoś kroku w tym kierunku. Ktoś ubolewał tu nawet, że zamiast
      jechać do Hollywood dziewczyna wolała kraść i trafiła do aresztu. Otóż:
      - podejrzewam, że skłonność do kradzieży weszła jej w krew, jak zły nałóg, m.in.
      dlatego, że nie miała w życiu pozytywnych wzorców;
      - należy do grupy ludzi, którzy nie za bardzo potrafią sobie radzić z życiem i
      stawiać czoło przeciwnościom. My, którzy potrafimy, nie jesteśmy tego w stanie
      zrozumieć, ale ja na przykład wiem, że są tacy ludzie - nieporadni, bierni - i
      że trzeba ich uczyć, jak podchodzić do życia - tylko muszą sami tego chcieć, a
      tu często przeszkadza:
      - fakt, że nie zdają sobie sprawy ze swego stanu. Może to też być
      nieuświadomiona depresja, wywołana m.in. ciągłym dołowaniem przez życie i, co za
      tym idzie - brakiem wiary w jakiekolwiek perspektywy. Dziewczyna, która
      chciałaby znów zagrać w filmie, nie pomyśli więc o tym, żeby się zakręcić koło
      własnej kariery, tylko czeka, aż jej coś samo wpadnie - tak jak poprzednio. W
      ogóle wydaje mi się, że jakaś psychoterapia odniosłaby pozytywny skutek i
      pozwoliła przestać sabotować własne życie.
      Może doczekamy się następnego reportażu, że tak się stało i dziewczęta (teraz
      już kobiety) wyszły ze stanu zawieszenia. Tak czy inaczej - nie bądźmy zbyt
      surowi w ocenach. Okażmy odrobinę empatii...
      • gondra Re: Zdołowani przez życie 10.12.08, 11:35
        Dobrze, tylko co proponujesz? Socjalizacji uczy się małe dzieci.
        Żeby psychoterapia odniosła skutek to osoba leczona musi tego chcieć
        i pracować nad sobą. One miały szansę, ludzie chcieli im pomóc,
        tylko nikt nie będzie dorosłych - czy nawet nastoletnich wtedy -
        kobiet prowadzil za rączke i pilnował. Niestety, nic nie zrobi sie
        bez ich aktywnego udziału.
    • b-a-lau Jestem Pabianiczanką 10.12.08, 19:06
      Jestem Pabianiczanką i mieszkam w tej samej dzielnicy
      co Ola. Jak się patrzy na Olę, to szkoda śliny na
      splunięcie. Ola nie miała tak tragicznej biografii,
      jak reszte dzieciaków z jej dzielnicy. Ona dostała od
      życia szansę, a tamte dzieci nie. Ola jak się gównem
      urodziła to i gównem zostanie.
      Oli koleżanka Karolina spróbowała wyrwać się z bagna
      i częściowo jej się udało. Niestety bagaż doświadczeń
      życiowych był cięższy od zdrowego racjonalnego
      myślenia. Mimo to pozdrawiam Karolinę i wierzę, że
      jej dziecku będzie lepiej i może coś w życiu
      osiągnie!!!!!
      Ola z Pabianic bleeeeeeeeeeeeeeeeee
      Pozdrawiam Pabianiczanka
      • stendahl Czuc zle intencje tego artykulu 12.12.08, 01:27
        Z jednej strony familiarność, troska, akceptacja, z drugiej
        protekcjonalna wyzszosc, kpina, wstyd za bohaterow.

        Rozumiem że feministyczny dodatek rzadzi sie swoimi prawami, ale
        badzcie czasami ludzmi, a dopiero potem feministkami.
    • kiddo5 Powroty 13.12.08, 09:48
      Sory ale jakoś nie dostrzegam w tym artykule żadnej protekcjonalności. z tego co
      można wyczytać autorka i bohaterki znały się wcześniej i to jest dopiero sztuka
      pozwolić sobie na dystans. To nie jest żadna 'Telewizja nocą' żeby płakać nad
      każdym menelem. Czy się wam podoba czy nie w Polsce niestety istnieje system
      klasowy.
      • pochodnia_nerona Re: Powroty 13.12.08, 23:55
        A ja powiem tak - fajnie, że powstał ten artykuł. Jestem ciekawa, jak się układa po latach życie bohaterkom reportaży, które mnie zaciekawiły.
        Co do Oli i Karoliny - Ola, z tego co wyczytałam i usłyszałam w różnych mediach, jest osobą aspołeczną, socjopatyczną, roszczeniową, nie widzącą poza sobą i swoją wygodą świata. Już ten jej Rysiek jest lepszym człowiekiem, nie wróżę ich związkowi szczęścia, dziecko też pewnie nie będzie miało dobrego losu.
        Karolina... tej dziewczyny mi szkoda, jak diabli, ale mocno w nią wierzę. Ktoś się tu oburzał na k.rwę, jaką warknęła do dzieciaka, ale uwierz mi, paniusiu, ta dziewczyna nie jest patologią, choć z niej pochodzi. Oglądałam dokument na jej temat i strasznie mnie przygnębił. Widziałam młodą dziewczynę, obarczoną wczesnym macierzyństwem, mieszkającą w jakiejś potwornej norze, choć widać, że o swój kąt zadbała, z trudem znoszącą wieczne chlanie kolesia-debila i jego koleżków. Bałam się o nią i jej synka, choć widziałam, że jest bardzo dzielna. Widzę, że wygrzebała się z tej meliny i kopnęła w dupę kretyna, który mógł zabić w niej radość życia, co mnie niezwykle ucieszyło. Byłoby bardzo fajnie, gdyby znalazła pracę, sens życia. Niestety, mały widać podobny do ojca, oby nie powielił jego zachowań. Po tym, co przeszła, jakoś nie rażą mnie k.rwy, to złota dziewczyna (święty by tak mówił, gdy tam mieszkał z tym idiotą), z takiego szamba rzadko wychodzi normalny człowiek. Kibicuję jej i jej synkowi, mam nadzieję, że im się uda, zasługują na to.
    • drop.2 Cześć, Tereski! 19.12.08, 10:43
      Genialnie napisany artykul! Czytalam tez artykul z 2002 roku tej
      samej autorki.
    • drop.2 Genialnie napisany artykul 19.12.08, 10:55
      szacun dla autorki materialu.

      swietny tekst.
      • wrozka6 Re: Genialnie napisany artykul 19.12.08, 13:23
        Popieram, dobry tekst. Wydaje mi się, że te dziewczyny jednak nie są takie same
        - Karolina, być może nauczona kilkoma latami macierzyństwa, wydaje się być
        rozsądniejsza, mądrzejsza. Ola jest bardziej trzpiotowata i wydaje się, że na
        niczym jej nie zależy.
    • hemeczka Re: Powroty 30.12.08, 13:09
      typowe myślenie. Co zrobić żeby się nie narobić a zarobić.

      Obie dziewczyny gdzieś tam tęsknią, coś tam chcą, gdzieś w jakimś
      kościel jakiś dzwon zadzwonił ale nie wiedzą w jakim. Ale jak co do
      czego przychodzi to nie robią nic w tym kirunku żeby zmienić swój
      los. Tak jak ktoś tutaj na[isał. Żal mi było Oli do tego moemntu aż
      nie powiedziała o tych paznokciach. Są niestety ludzie którzy żyją z
      zasiłku i jest im z tym dobrze.
    • malamuszelka Cześć, Tereski! 08.07.09, 23:11
      Karolina super babka, szkoda wielka że nie miała w życiu możliwości i warunków do zrobienia czegoś więcej, niż ma. Myślę, że z pewnością by jej się to udało. Przy takim spapranym życiorysie wciąż a chęć do działania. Życzę jej jak najlepiej.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka