Dodaj do ulubionych

Polka w Londynie

03.05.09, 13:36
Benefity benefitami, każdy kto sobie zapracował ma do nich prawo. Ale czy to
nie mało odpowiedzialne rodzić trzecie dziecko, gdy ma się problemy z
samodzielnym wychowaniem dwóch pierwszych? Przemilczę fakt życia w kraju,
którego języka się nie rozumie.
Obserwuj wątek
    • kadriana Polka w Londynie 03.05.09, 17:35
      Gratuluje zdrowej coreczki i zycze duzo szczescia spokoju:)
      Pozdrawiam serdecznie
      • mlasskacz Re: Polka w Londynie 05.05.09, 19:33
        Gratulacje i powodzenia!
        • heartpumper Pani Julita wie co to jest planowanie rodziny. 05.05.09, 20:25

          • robert.zimnicki szkoda ze twoi starzy nie wiedzieli...... 06.05.09, 10:41
            heartpumper napisał:

            >
            • jus1981 Re: szkoda ze twoi starzy nie wiedzieli...... 06.05.09, 10:54
              Dlaczego go tak atakujesz?
    • jus1981 Re: Polka w Londynie 04.05.09, 18:06
      No tak, a czy Ty uwazasz, ze to dziecko bylo planowane???
      • starucha_izergiel Re: Polka w Londynie 05.05.09, 23:02
        A co Cie to obchodzi? Ważne, że chciane i kochane.
        Dzieci się nie planuje tylko ma.
        Planować, to można sobie wakacje.
        • jus1981 Re: Polka w Londynie 06.05.09, 10:23
          No, jasne. Spontan najlepszy. Szczegolnie jak sie ma jeszcze dwojke na
          utrzymaniu i niepewna sytuacje materialna (jak wynika z artykulu). Gratuluje
          podejscia!
          A poza tym: Jesli gazeta.pl umieszcza tu takie artykuly i miejsce na forum, to
          chyba nie jest zabronione oddawanie komentarzy!
    • bene_gesserit Re: Polka w Londynie 04.05.09, 19:46
      Czy to nie niegrzeczne wtykac nos w nie swoje zycie?
    • hadassa79 Polka w Londynie 04.05.09, 19:55
      Nie, jeżeli chodzi o dobro dzieci. Wyobraź sobie, że to Ty masz 10 lat i
      chcesz być blisko swojej matki, a ona ma inne priorytety, w innym kraju. Poza
      tym zdaje się, że to z naszych podatków te wszystkie benefity.
      • bene_gesserit Re: Polka w Londynie 04.05.09, 20:06

        Tak, i te pieniadze z twoich podatkow daja ci prawo do pouczania
        tej pani.
        • pamana Re: Polka w Londynie 04.05.09, 22:10
          A nie ?skoro matka nie nauczyla szanowania nie tylko swojej dupy ale
          przedewszytskim swoich dzieci to moze panstwo powinno.

          ciekawe czy mąz placi alimenty ?
          jak mozna rodzic dzieci kiedy dwojka w innym kraju teskni i czeka na matke
          ktora moze je zabierze a moze strzeli sobie jeszcze jedno ?

          tak samo mi wstyd za polakow pobierajacych zasilki w uk jak za polski poziom
          edukacji seksualnej.
          p.
          • bene_gesserit Re: Polka w Londynie 05.05.09, 11:23

            Oczywiscie, jak tylko zrozumiala, ze zaszla w ciaze powinna ja
            usunac, zebyscie ty i ta druga tutaj wypowiadajaca sie pani w
            typie 'zyczliwej sasiadki' mogly sapnac z zadowoleniem.
            • deerzet Re: sapnięcie 05.05.09, 12:14
              Spokojnie. Panie krytykantki zmadrzeją, jak doczekają swych
              miniemerytur, niewypracowanych przez nieurodzone dzieci.

              Dżeniferko, rośnij zdrowo.
              • harbourfront Re: sapnięcie 05.05.09, 16:42
                oto Polska wlasnie..hehe Ile jeszcze setek lat trzeba aby ludzi
                mogli u siebie zyc jak ludzie?
              • uwolnic_cyce Re: sapnięcie 05.05.09, 20:27
                deerzet napisał:

                > Spokojnie. Panie krytykantki zmadrzeją, jak doczekają swych
                > miniemerytur, niewypracowanych przez nieurodzone dzieci.
                >
                > Dżeniferko, rośnij zdrowo.

                Emerytura niewypracowanana przez nie wycielenie sie!?!?!?
                Na boga żywego - a cóż to takiego?????
          • ray_of_sun Re: Polka w Londynie 05.05.09, 19:41
            pamana napisała:


            >
            > tak samo mi wstyd za polakow pobierajacych zasilki w uk


            a za Polaków pobierających zasiłki w Polsce ci nie wstyd?


            No i sorry ale czepiania się o child benefit jest śmieszne, to jest
            zasiłek na dziecko, należący się każdemu bez względu na wysokość
            dochodów. Nie wiem co chcą osiągnąć osoby krytykujące bohaterkę
            artykułu, chyba tylko połechtać swoje ego, no bo przecież one to
            takie odpowiedzialne itp.

        • nineveh Re: Polka w Londynie 05.05.09, 16:41
          Daja mi prawo pouczania tej pani. Gdybym mogla wybierac, na co ida moje podatki,
          to na pewno nie wybralabym dotowania matek z przypadku.
          • bene_gesserit Re: Polka w Londynie 06.05.09, 15:13

            Heheh, tak - oczyma wyobrazni widze te Wysoka Komisje Weryfikacji
            Wlasciwego (Czyli Tak, Jak Pojmuje Je Nineveh) Macierzynstwa, z
            toba jako przewodniczaca.

            Twoje podatki ida tez na emeryture twoich rodzicow, na biurokratow
            grzejacych stolki i na goscia, ktory okradl ci mieszkanie i
            wyladowal w wiezieniu.
          • krosta_na_dupie Tylko tych dzieci żal 06.05.09, 15:18
            To już nawet nie o to chodzi, że ta pani rodzi kolejne dziecko i
            korzysta z socjalu, ale w jej wypowiedzi nie widać cienia refleksji
            nad stylem życia, jaki prowadziła i prowadzi. Zero poczucia winy,
            wstydu, nic. Takie panie, na ogół dobre i troskliwe matki w swoim
            kraju, jak się już wyrwą zagranicę, to dopiero zaczyna się
            szaleństwo. Dzieci tęsknią, a mamuśka się bawi, czego skutek widać w
            postaci najmłodszego dziecka, bo po co środki antykoncepcyjne, po co
            zabezpieczenia przed ciążą? I to nieustabilizowane życie - jakiś
            niepewny partner, przypadkowa ciąża, brak warunków do wychowywania
            nie trójki, ale nawet jednego dziecka i radosne wywody, jak to w
            Anglii żyje się na luzie i bezstresowo. Przyszłość dzieci tej pani
            to w najlepszym przypadku dorastanie pod czułą opieką dziadków (i
            tego chyba należałoby im życzyć, bo potrzebują czegoś pewnego, a nie
            mamusi, co nic nie potrafi i nie ma stałej pracy ani normalnego
            mieszkania) lub tułanie się z rodzicielką po obcym kraju bez szans
            na lepsze życie, edukację i awans społeczny. Kobieta, która zostawia
            w Polsce dwójkę dzieci i jedzie zagranicę, żeby się gzić z facetami
            i zaliczać kolejne wpadki nie rokuje dobrze ani jako żona, matka,
            ani nawet pracownik sprzątający ulicę, bo jest jak tykająca bomba
            zegarowa, nigdy nie wiadomo, co znowu wymyśli i na pewno nie można
            na takiej osobie polegać.
    • smileco A ojciec gdzie byl 05.05.09, 16:43
      Ma w ogole pojecie ze mu sie corka urodzila
      • ojapierdziu Re: A ojciec gdzie byl 05.05.09, 18:51
        Tu był:

        W pokoju z nami siedzi tata Jennifer, młody chłopak z Polski, trzy lata temu
        przyjechał do Londynu w odwiedziny do siostry, zamierzał zostać dwa tygodnie.
        Poznali się z Julitą tutaj. Nie daje się wciągnąć do rozmowy, dorzuca tylko
        kilka słów - chce, żeby go z tekstu wyciąć.

        No ale po co czytać artykuł, który się komentuje.
        • heartpumper Biedni ludzie,na gumach nawet oszczedzaja!! 05.05.09, 20:26

          • ray_of_sun Re: Biedni ludzie,na gumach nawet oszczedzaja!! 06.05.09, 10:26
            antykoncepcja (nie tylko gumy) w UK jest darmowa, wystarczy poprosić
            w szpitalu czy w fpa
    • odzim22 Polka w Londynie 05.05.09, 16:54
      No to panowie redaktorzy ciekawy wywiad wysmażyli . Jak chcą to moge
      dać namiary na podobne 'gwiazdy emigracji', co to się dla
      nich 'benefity' nie liczą.
      • gklej Re: Polka w Londynie 05.05.09, 18:25
        odważna kobieta, poza tym trzecie dziecko, brak stałej pracy, nigdy
        bym się nie zdecydowała.
        • uwolnic_cyce Re: Polka w Londynie 05.05.09, 20:29
          Odpowiadasz na:
          gklej napisała:

          > odważna kobieta, poza tym trzecie dziecko, brak stałej pracy,
          nigdy
          > bym się nie zdecydowała.

          Ona nie jest odwazna tylko głupia
      • robert.zimnicki Re: Polka w Londynie 06.05.09, 10:39
        odzim22 napisał:

        > No to panowie redaktorzy ciekawy wywiad wysmażyli . Jak chcą to moge
        > dać namiary na podobne 'gwiazdy emigracji', co to się dla
        > nich 'benefity' nie liczą.


        weź sie gwiazdo internetu stuknij w czoło
    • aeromonas Polka w Londynie 05.05.09, 18:53
      Swoją drogą - super lekarzy tam mają... rodzącą odesłali ze
      szpitala! Czytałam już parę razy na temat poziomu brytyjskiej służby
      zdrowia. Wygląda na to, że u nas, pomimo wielokrotnie mniejszych
      pieniędzy jest super lux, a przede wszystkim lekarze o niebo
      bardziej kompetentni.
      • sukiszmati Re: Polka w Londynie 06.05.09, 00:26
        O opiece zdrowotnej w UK lepiej nie mówić-może i sprzęt lepszy, a u nas jest
        korupcja, ale mimo wszystko tu lekarze są słusznie pod presją ( i słusznie), bo
        ludzie wiedzą, czego wymagać. Tam słowo położnej jest święte-nie będę tu
        przytaczała historii syna kuzyna, który będzie miał normalne życie dzięki
        konsultacji z CZD w Polsce, chociaż miało być OK. Co do tej kobiety-z czego jest
        tak dumna? Że ma trójkę dzieci i nie potrafi na nie zarobić, tylko wyciąga po
        nie łapę do państwa (nieważne, jakiego)? Wypadałoby zainwestować w gumki. Co do
        pracy-tu jest praca (po dwóch dniach szukania dostałam pełny wymiar i niezłą
        umowę-zlecenie), tylko trzeba umieć szukać. Zresztą, może i chamka ze mnie, ale
        gdybym chciała gdzieś zamieszkać-popracować, to języka zaczęłabym się uczyć
        wcześniej. Dzieci tej nieodpowiedzialnej pani swoje przeżyją, kiedy je już
        ściągnie do mlekiem i miodem płynącej Anglii-wątpię, czy z językiem są na tyle
        do przodu, że nie będzie bullies. Gratuluję partnera-czy ten związek przetrwał
        już swoje trzy tygodnie?
    • rekin.finansjery Powodzenia n/t 05.05.09, 20:33
    • hadassa79 Polka w Londynie 05.05.09, 20:47
      Jajjjj, jaka tu fajowa polska przepychanka. Niech mnie kule biją! Ja nikogo nie
      pouczam, a wyrażam swoją opinię. I ubolewam nad nędzą polskiej pounijnej
      emigracji zarobkowej. Odwróćmy bowiem role moja droga, że to w Polsce takie
      tabuny zza wschodniej granicy. Oczyma wyobraźni już Cię widzę jad sączącą. A
      teraz idę jeszcze popracować, żebyś nie musiała na moje dzieci płacić. Bez odbioru.
      • bene_gesserit Re: Polka w Londynie 06.05.09, 15:17

        Przepychanka, przypomne - zaczeta przez ciebie. Milutko, ze
        zabierasz wiaderko i idziesz do sasiedniej piaskownicy, skoro tylko
        tyle masz do powiedzenia. A za to, co oczy twojej wyobrazni widza
        niestety nie odpowiadam, bo twoje wyobrazenia swiadcza tylko o
        tobie :(
    • yes.zet Polka w Londynie 06.05.09, 01:39
      ciekawe czy młody Pan z Polski dalej będzie cudownym tatusiem, gdy dumna
      emigrantka ściągnie do GB dwójkę dzieci, których on nawet nie zna. Sytuacja
      przedstawia się nader śmiesznie, gratuluję Pani entuzjazmu i optymizmu, ale
      współczuję naiwności. Jak się chce to można wszędzie mieć ciekawe i dobre życie
      tylko trzeba chcieć i mieć odrobinę samozaparcia, które nie będzie ograniczało
      się jedynie do złożenia wniosku w urzędzie o zasiłek. Polecam zrobić sobie
      jeszcze piątkę dzieci i urodzić w innych miejscach użyteczności publicznej wtedy
      będą i większe benefity i większy rozgłos, kto wie może i w Fakcie o Pani
      napiszą, a może dzieci poza darmowymi biletami nie będą musiały również stać w
      kolejce na poczcie czy w urzędzie skarbowym...?!
    • osmanthus Polka w Londynie 06.05.09, 01:41
      Wybiorcza pamiec ?
      Porownajcie artykul z Wysokich Obcasow z artykulem z Daily Mail.
      Polecam takze lekture komentarzy czytelnikow pod tym ostatnim.

      www.dailymail.co.uk/news/article-1127254/My-fury-selfish-Britain-woman-forced-birth-Tube.html

      A swoja droga dzidzius jest "very cute" :)

    • krosta_na_dupie Wygląda jak czterdziestolatka 06.05.09, 15:05
      "Piękny" życiorys - dwadzieścia pięć lat raptem na karku, a już
      trójka dzieci, w tym dwoje na łasce dziadków w kraju plus jeden
      bękart, którego tatuś pewnie wkrótce ucieknie od obowiązków, jak
      zobaczy, jaki mu "prezent" ukochana przygotowała w
      postaci "gratisowej" dwójki obcych bachorów. Przedwcześnie
      postarzała samotna matka z luźnym stosunkiem do seksu i życia w
      ogóle. Zero wykształcenia, zero obycia, nieznajomość języka i ciągłe
      podpieranie się rodziną, znajomymi (duży plus dla koleżanki Ani) i
      angielskim socjalem. Bez pracy, bez przyszłości, z konkubentem na
      karku i wyjątkową niefrasobliwością, jak przystało na panienkę z
      prowincji, której się zamarzyło lepsze życie zagranicą, ale bez
      konkretnego planu.
      • whenthevancomes Re: Wygląda jak czterdziestolatka 06.05.09, 20:04
        Nie ma to jak polska nienawisc do drugiej osoby, najchetniej
        oczywiscie do emigranta. Rzygac sie chce jak sie niektore pelne
        nienawisci posty czyta. No oczywiscie, wszyscy krytykujacy sa bez
        skazy! Dajcie kobiecie spokoj!
        A swoja droga, to ja wole zeby moje podatki szly na ta pania ktora
        jednak pracy sie nie boi, niz na tlumy brytyjskich samotnych matek-
        czternastolatek ktore ani dnia w pracy w zyciu nie doswiadczyly i
        nie doswiadcza, plodzac kolejne pokolenia pasozytow, ktore zamykaja
        to bledne kolo nierobstwa!!
        • dar61 Fiu, fiu... 07.05.09, 10:29
          Fiu, fiu - to w klasyczny sposób {Whenthevancomes} lekceważy innej
          nacji kobiety, odmawia jej [nacji] praw do błędów.
          Błędów młodości?

          I ten dziwny pociąg do vanów...
          :-)
          • whenthevancomes Re: Fiu, fiu... 07.05.09, 19:44
            Nie lekcewaze kobiet innych nacji ani nie ogolniam. Nie twierdze ze
            wszystkie brytyjskie nastolatki to pasozyty, ale nazwalam po imieniu
            grupe spoleczna. Nie wiem dar61 czy mieszkasz w Polsce, czy w UK,
            ale tu w Anglii bardzo popularne jest zjawisko "robienia dzieci na
            benefity", czesto przez dziewczyny ktore nie koncza nawet szkoly.
            Nie mowie tu o wpadkach, tylko planowanych, nastoletnich ciazach
            zeby, (cytujac tu bohaterke jadnego z programow BBC) "wyniesc sie od
            mamy i miec wlasny dom" (council house).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka