easier_to_fly 22.06.09, 08:48 ech...popłakałam się przy śniadaniu. Ja też mam cudownego ojca. Najlepszego, jakiego kobieta może sobie wymarzyć. Wspaniale jest widzieć, że ktoś pisze takie rzeczy o innym człowieku. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mieszko02 Tata zasnął 22.06.09, 10:11 Gosiu, niewiarygodne, że to nie ja pisałam... Mój tata również zmarł w 1984 roku ( w lipcu), i ja tez miałam wtedy 11 lat, do tego był pedagogiem... doskonale rozumiem Twój ból sama często o Nim myslę, a snił mi sie raptem kilka razy... bardzo mi Go brakuje i zawsze będzie Odpowiedz Link Zgłoś
carja.fruzhina Tata zasnął 24.06.09, 14:46 mój Tata zasnął jak miałam 17 lat. Był poniedziałek, w samo południe. Miał raka trzustki, wykrytego zbyt późno, żeby dało się go uratować. Ale o tym dowiedziałyśmy się z Mamą dopiero po Jego odejściu. Pamiętam, że wezwano mnie do sekretariatu szkoły, ale sekretarka nie powiedziała mi co się stało, bała się mojej histerii. Zadzwoniłam z telefonu kolegi, wróciłam zaraz do domu. Od tamtej pory noszę zdjęcie Taty w portfelu, w ramkach w domu mam Jego dwa zdjęcia: jedno z lat młodości, a drugie - moje ulubione wspólne - z mojego dzieciństwa, kiedy trzymał mnie na rękach i pokazywał mi kwiaty w wazonie. To On nauczył mnie jeździć na rowerze. Bardzo chciałam, żeby nauczył mnie prowadzić samochód, ale już nie zdążył. W przyszłym roku minie dziesięć lat, odkąd Go nie ma. Czasem mi się śni. Na szczęście. Strasznie za nim tęsknię, im jestem starsza, tym bardziej. Wczoraj mój szef przypominał w biurze o telefonie do taty z życzeniami. Powiedziałam, że byłam u Niego z wizytą w niedzielę. Nie dopowiedziałam, że pojechałam przyciąć trawę dookoła grobu i zapalić znicz... :'( Odpowiedz Link Zgłoś
rud4m Tata zasnął 28.06.09, 13:13 Pięknie to napisałaś. Twój tata z pewnością tam u góry jest najdumniejszy w niebiańskim świecie, bo ma taką wspaniałą córkę. Ja kocham swojego tatę i nie wyobrażam sobie życia bez niego, nie gardzę nim, jak niektórzy. Odpowiedz Link Zgłoś