a.wojtysiak
13.12.07, 07:14
Witam
Kupiłem telefon za pośrednictwem Allegro, zapłaciłem przelewem, sprzedający
przesyłkę wysłał, ale ta do mnie nie dotarła. Po ustawowych dwóch tygodniach
sprzedający, jako nadawca złożył reklamację na poczcie. Poczta odpowiedziała,
że przesyłka zaginęła. Niestety nie była ubezpieczona. Czytając wcześniejsze
wątki spotkałem się z taką odpowiedzią eksperta w bardzo podobnej sprawie:
"Po zakonczeniu procedury reklamacyjnej sprzedający zwraca Ci
wszystkie poniesione koszty ( jeśli wartość przesyłki byla wyższa
niz odszkodowanie wyplacone mu z poczty, a nie zaproponowal Ci
przesyłki tzw "ubezpieczonej"- zwraca resztę pieniedzy z wlasnej
kieszeni.)
Jesli natomiast ma identyczny przedmiot- może Ci też wysłac drugi-
ale pamietaj- dopiero po zakończeniu procedury reklamacyjnej na
poczcie"
I tu mam pytanie w jaki sposób mogę "zmusić" sprzedającego do zwrotu różnicy
tego między tym, co wypłaci poczta, jako odszkodowanie, a wartością przelewu?
Czy jest jakaś podstawa prawna na którą mogę się powołać?
Bardzo dziękuję za zainteresowanie i pozdrawiam