Dodaj do ulubionych

Do pierwszego deszczu...

26.08.11, 16:03
kol. Chlipalski podchwycił stary temat w iście piorunującym tempie i oto:
www.telewizja.gliwice.pl/artykul.php?id=4574
mamy gotowe wydruki na papierze, czyli coś, co usiłuje być street artem, ale po gliwicku, czyli to raczej tilt art.
narrator, jakby nigdy nic, mówi o trwałej ingerencji w tkankę miasta i takie tam androny...
trwały papier na trwałym płocie z paździerza? ok, kiedy pierwsza ulewa?
bo jak rozumiem na naklejeniu papieru na płoty się nie skończy, tylko kiedy zacznie odpadać, to ulicznicy równie entuzjastycznie będą go sprzątać?
Obserwuj wątek
    • Gość: sss9 buraku pan krytykant IP: 69.195.136.* 26.08.11, 17:01
      inni coś robią, ty tylko siedzisz i krytykujesz, może w końcu zrób coś sam i się pochwal, wtedy my ocenimy
      • sss9 Re: pan krytykant 26.08.11, 17:40
        robią... ale skoro przy tym nie myślą, to może przynajmniej posprzątają, czy ten papier naprawdę ma stać się "trwałym elementem miejskiej tkanki"? :)
        jak na zawołanie tekst na głównej stronie Gazety:
        kultura.gazeta.pl/kultura/1,114628,10176865,Najwiekszy_projekt_graffiti_w_Wielkiej_Brytanii__Miasto.html
        • Gość: łukasz Re: pan krytykant IP: *.net.brewet.pl 26.08.11, 21:08
          facet, ty to na wszystko masz lepszy pomysł. Może pokandydujesz na jakiegoś prezydenta miasta?
          • sss9 Re: pan krytykant 27.08.11, 12:54
            pomyślę o tym. :)
            tymczasem, polecam zgłoście się pod adres, gdzie z pewnością docenią gliwicki tilt art ulicznikowy, jak i malowany na sportowo:
            www.museumofbadart.org/
            a kiedy już was przyjmą, to nie zapomnijcie ogłosić tego we wszystkich miejskich gazetkach.
            zawszeć to jakiś sukces, a tych potrzebujecie, jak kania dżdżu. :)
    • Gość: Tapeciarz Re: Do pierwszego deszczu... IP: *.centrum.gliwice.pl 26.08.11, 19:33
      Ale tam nie ma chodnika a samochody jada to o wypadek latwo Bravo
      • Gość: ja Re: Do pierwszego deszczu... IP: *.net.brewet.pl 27.08.11, 18:14
        Nie dziwcie się sss9 to jest zakompleksiony człowiek który myśli że jest mądry a tak naprawdę to -pieniacz .Mogę się założyć że przyjdzie taki czas że skrytykuje sam siebie.
        • Gość: kibic Re: Do pierwszego deszczu... IP: *.dip.t-dialin.net 27.08.11, 23:39
          > Mogę się założyć że przyjdzie taki czas że skrytykuje sam siebie.

          Załóż się i to zaraz z Łukaszem najlepiej o własne jaja, to na pewno niedługo już przestaniesz się tutaj pienić z powodu naszego mądrego kolegi, bidulo ty jedyna :-)
          • Gość: ja Re: Do pierwszego deszczu... IP: *.net.brewet.pl 28.08.11, 11:12
            A zakłady przyjmujesz w" niemcach"
    • sss9 Re: Do pierwszego deszczu... 30.08.11, 11:45
      eeeno, chłopcy, przecież ta niby galeria płotowa, to jest ordynarny lans grupki znajomych pod przykrywką akcji artystycznej. po prostu tilt. :)
      • Gość: ja Re: Do pierwszego deszczu... IP: *.net.brewet.pl 30.08.11, 18:11
        sss9 - może tak parę złotych myśli o rzeźbach z lodu i piasku .
        • sss9 Re: Do pierwszego deszczu... 31.08.11, 21:53
          najpierw wykład fachowca. zaczynaj.
          • Gość: ja Re: Do pierwszego deszczu... IP: *.net.brewet.pl 31.08.11, 22:17
            Oczywiście nie zrozumiałeś . Więc tłumaczę.Jaki sens ma robienie figur z lodu i piasku leżeli są one nietrwałe ?Też wytrzymają do- pierwszego deszczu.Jakoś nikt tego nie krytykuje wręcz przeciwnie.Może mi jeszcze napiszesz co cię obchodzi że młodzi ludzie się skrzykneli i zrobili coś originalnego. Siedzieli by na rynku i pili piwo - też by ci przeszadzało.
            • sss9 Re: Do pierwszego deszczu... 31.08.11, 22:38
              pozwól, ofiaro losu, że przypomnę ci, iż to wg uliczników rzekomo jest street artem. jest? :D
              poza tym, wg nich ma to być trwałą ingerencją w przestrzeń publiczną. jest? a może ty nie rozumiesz podstawowych pojęć? może dla ciebie rzeźba z lodu jest trwała? :D
              nikt tego nie krytykuje? bo w MSI nie napisali? :)
              podobnie jest z oryginalnością tego lansu uliczników - nikt tego głośno nie krytykuje, tylko milcząco olewa podobnie jak cały "międzynarodowy festiwal", który gromadził na każdej z imprezek co najwyżej kilkudziesięcioosobowy "tłum", a zwykle kilkunastu przypadkowych przechodniów. i to wszystko podczas dwumiesięcznej oflagowanej i oplakatowanej imprezy w "centrum Śląska". pomysłowość i efekt na miarę gliwickiego nadawania tonu nad morzem, chociaż tam frekwencja bywała większa. :D
              • Gość: ja Re: Do pierwszego deszczu... IP: *.net.brewet.pl 01.09.11, 22:12
                Przepraszam jeżeli wiesz co ludzie myślą to ja wymiękam -bogu
                • sss9 Re: Do pierwszego deszczu... 02.09.11, 21:18
                  eee, skąd miałbym wiedzieć, synie? :)
                  przecież kilkanaście-kilkadziesiąt osób na każdej z szeroko reklamowanych dwumiesięcznych imprez w 180 tysięcznym mieście mówią same za siebie. podobno każdego dnia na Rynku siedziały tłumy , ale jakoś nikomu nie chciało się wstać, żeby zobaczyć i usłyszeć, co za ruchawka ma miejsce pod obszczanymi podcieniami EMpiK-u. :)

                  ale to nic. być może nie masz wielkiego wpływu na swój prawidłowy rozwój, bo zapracowana mama wysyła cię w ciemno na kursy w Młodzieżowym Domu Kultury, który w taki oto profesjonalny sposób zaprasza do kształcenia w dziedzinie grafiki komputerowej:
                  www.mdk.gliwice.pl/jpg/2011_12/plakat_grafika2011_530.jpg
                  za taki syf, autor tej i wielu podobnych wysrywanych przez MDK grafik powinien, po pierwsze: zeżreć cały wydrukowany nakład tych śmieci, po drugie: zostać objęty zakazem pracy w placówkach oświatowych, po trzecie: kretyn, który go zatrudnił, powinien poszukać pracy w jakimś dużym gospodarstwie rolnym przy tuczeniu trzody.
                  akurat ostatni warunek podobno poniekąd został spełniony, bo kol. Czok, mimo iż ciągle figuruje jako dyrektor MDK, odpłynął do Toszka. biedne dzieci w Toszku, ale niech martwi się o nie tamtejszy Sołtys.

                  może nareszcie rozumiesz skąd moja wyrozumiała cierpliwość dla ciebie i podobnych tobie upośledzonych urwisów?
                  jeśli nie, to jak dotąd pobieraj nauki u w takich jak MDK kuźniach, a przyszłość twą widzę... zakutą. :)
                  • Gość: ja Re: Do pierwszego deszczu... IP: *.net.brewet.pl 02.09.11, 21:40
                    Cierpliwości musi być u ciebie dostotek skoro masz czas liczyć ludzi zatrzymujących się przy płocie.
                    • sss9 Re: Do pierwszego deszczu... 02.09.11, 22:09
                      z orientacją w terenie też jesteś na bakier. porzucono cię w rowie? nie ukrywaj się, to ktoś ci pomoże.
                      • Gość: ja Re: Do pierwszego deszczu... IP: *.net.brewet.pl 02.09.11, 23:13
                        Rzeczywiście nie wiem gdzie mieszkasz . Może patrzyłeś przez okno.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka