Gość: Mirek
IP: *.sympatico.ca
09.03.02, 05:18
Mialem zawsze wrazenie, ze o towarzyska wymiane zdan, opini, pogladow, czasami
o rade, czasami o usmiech ...tak przynajmniej sie to zaczelo i trwalo dosyc
dlugo. Jak i w zyciu stworzyly sie tu virtualne sympatie i antypatie. Jest to
absolutnie normale i ...zdrowe. W koncu nie jestesmy wszyscy tak samo
zaprogramowanymi robotami. Nie myslalem jednak o tym forum jako o miejscu
konfrontacji personalnych. OK, ktos moze mi zarzucic ze cytowane przezemnie
opinie o Zydach sa stronnicze i ma inne zdanie ...w porzadku, ale nazywanie
mnie "odpadem"? Rozumiem ze ktos moze nie zgadzac sie z obecna sytuacja
polityczna na Slasku, ale obrzucac kobiete wyzwiskami typu "nacjonalistyczna
swinia"? Jest to juz mocno wykraczajace poza granice najbardziej zaawansowanej
wolnosci slowa; jest to juz wulgarna napasc.
Nie mysle tu o polemizowaniu z osobnikami, ktorzy wyraznie maja problemy
emocjonale (tak tutaj sie mowi o zwyklych kretynach), ale zwracam sie bardziej
do tych, co to forum budowali; Szwager, Beno, Ballest, Andy, Ecik i kilkunastu
innych, ktorzy w tej chwili stoja na uboczu ...milczenie jest oznaka poparcia.
Nie chodzi mi tu o poparcie dla stwierdzenia ze jestem szowinistyczno-narodowa-
antysemicka swinia, ale o poparcie dla zniszczenia idei forum, jakie wspolnie
budowalismy przez tyle miesiecy.
Chcialbym uprzedzic pewne odpowiedzi; jezeli nazwalem kiedys kogos po "imieniu"
to tylko z mysla obrony idei tego forum i nie dopuszczenie do jakichkolwiek
prowokacji. Ballest lubi wsadzac palce do ran, a ze nie robi tego zbyt zrecznie
prosze go czasami aby se go wsadzil gdzie indziej. Nie oznacza to jednak, ze
nie szanuje jego wiedzy i wkladu w to forum. Mesco ...no coz ...uwazam ze jest
zdecydowanie mniej szkodliwy i mniej ruchliwy niz inni tego typu, nie ma na
celu zniszczenia forum, a poza tym znakomicie sobie dajecie z nim rade...
Pisze to wszystko z troska o cos fajnego, cos, co stalo sie istotnym i ciekawym
miejscem codziennego zycia dla wielu z nas, niezaleznie od pogladow i opinii.
Chyba w koncu o to chodzilo, prawda?