Dodaj do ulubionych

Nie bardzo "sławni" gliwiczanie

01.12.04, 22:17
Są tematy, których unikają nawet historycy. A wystarczy pogrzebać troszkę w sieci i można "wysznupoc" wiele ciekawostek.

Oto na stronie
www.geocities.com/~orion47/SS-POLIZEI/SS-Ostubaf_E-H.html
znaleźć można informację o takim oto gliwiczaninie:

HANKE, Hans (1912 - 1981)
- SS-Obersturmbannführer:
- Urodzony: 13.03.1912 in Gleiwitz/Oberschlesien.
- Zmarł: 13.08.1981 in Goslar.
- Kdr. Waffen-Gebirgsjäger-Regiment 28/13.W.Geb.Div.d.SS "Handschar"
- Odznaczony:
Ritterkreuz des E.K.: 3.05.1945 as SS-Ostubaf. u. Rgts.Kdr. Waffen-Geb.Jäg. Rgt. 28/13.W.Geb.Div.d.SS "Handschar" (kroat. Nr. 1);
Deutsches Kreuz in Gold: 28.02.1945;
1939 EK I: 27.07.1941; 1939 EK II: 3.06.1940;

Ciekawe, że bydlak dożył sędziwego wieku. Pewnie w spokoju ducha pobierał sowitą emeryturę.
Obserwuj wątek
    • tigletpilesar kolejny "niewinnny" 01.12.04, 22:24
      Hans Ramshorn - do 1934 r. był szefem Prezydium Policji w Gliwicach. W SA doszedł do stopnia Brigadeführera.
      Więcej informacji nie znalazłem - może ktoś coś "wysznupou"?
      • henry.morgenthau_jr.jr Tutaj ... 01.12.04, 22:38
        tigletpilesar napisał:

        > Hans Ramshorn - do 1934 r. był szefem Prezydium Policji w Gliwicach. W SA
        dosze
        > dł do stopnia Brigadeführera.
        > Więcej informacji nie znalazłem - może ktoś coś "wysznupou"?


        www.axishistory.com/index.php?id=4558
        Hans Ramshorn (SA-Brigadeführer, Police president of Gleiwitz, executed 30 June
        1934 in Breslau)



        Bye !
        Against fascism !
        HENRY MORGENTHAU jr. jr.
    • tigletpilesar i jeszcze jeden 01.12.04, 22:28
      Herbert Scherpe (SS-Oberscharf?hrer) was born on May 20, 1907 in Gleiwitz as the son of a plumber. After primary school, he became a butcher, but worked in his father's firm until 1930. Then he was unemployed, but joined the NSDAP and the SS in 1931. Between May 1933 and December 1935, he worked as assistant police officer, as market controllor for the "Kreisbauernschaft" (NS-organisation of farmers in his area) and as assistant customs controller. In 1936, Scherpe was assigned to an SS-guard detail as "SS-Unterscharf?hrer". His division controlled airports and petrol-tanks. At the beginning of the war, he was sent to Dachau concentration camp and joined the "SS-Totenkopfstandarte". His unit participated in the expedition to France. Due to his short-sightedness, he then was transferred to Oranienburg, to the department of the "Inspekteur der Konzentrationslager".
      After a training of only 10 weeks, he became a first aid man in Auschwitz concentration camp in summer 1940. First he worked in the "SS-Revier" (hospital), between 1941 and 1943 in the prisoner's hospital in Auschwitz I. After he had murdered some children by phenol injections, he refused to go on killing kids. Thus, he was transferred to Golleschau subcamp. After the end of the war, Scherpe suceeded in being released out of an internment camp unrecognized and lived in Mannheim till his apprehension in 1961. In Frankfurt he was sentenced to four and a half year imprisonment and lost his civil rights for four years.
    • henry.morgenthau_jr.jr Organizator prowokacji gliwickiej 01.12.04, 22:36
      www.deathcamps.org/reinhard/heydrich_d.html

      Bye !
      Against fascism !
      HENRY MORGENTHAU jr. jr.
    • tigletpilesar żona gliwiczanka 01.12.04, 22:36
      Do związków z Gliwicami może się przyznać również
      Minister Rzeszy dr Hans Heinrich Lammers (1879 - 1962)
      - SS-Obergruppenführer
      - urodził się: 27 maja 1879 w Lublincu
      - NSDAP-Nr.: 1 010 355 (wstąpił w 1933)-
      - SS-Nr.: 118 401 (wstąpił w 1933)
      W 1913 roku ożenił się z gliwiczanką Elfriede Tepel
      Więcej informacji znajdziecie tutaj:
      genforum.genealogy.com/lammers/messages/120.html
    • tigletpilesar Bolz w wikipedii 01.12.04, 22:45
      W ulubionym przez Ballesta źródle wiedzy (czyli "Wikipedii") znalazłem następnego gliwiczanina.
      Oto link:
      de.wikipedia.org/wiki/Lothar_Bolz
    • henry.morgenthau_jr.jr Pech gliwickiego dezertera 01.12.04, 22:45
      gib.squat.net/presse/konkret/nazis-in-uniform.html

      Rainer Beck wurde 1916 in Gleiwitz als Sohn einer Jüdin geboren. Mit 17 Jahren
      verließ er das Gymnasium und heuerte bei der Handelsmarine an. Bei Ausbruch des
      Krieges übernahm die Wehrmacht Schiff und Mannschaft. Aus Angst, als »Halbjude«
      erkannt und ins Konzentrationslager gesteckt zu werden, verließ der Maat Beck
      1944 das in Amsterdam stationierte Boot und versteckte sich bei seiner dort
      lebenden Schwester. Am 13. Mai 1945, die Wehrmacht hatte am 8. Mai
      bedingungslos kapituliert, besuchte Beck seine ehemalige Einheit, die von
      kanadischen Truppen gefangengenommen, entwaffnet und in einem Gefangenenlager
      in Holland untergebracht worden war. Doch die alten Kameraden begrüßten den
      Gast auf ihre Weise: Beck wurde wegen Fahnenflucht angeklagt, von einem eilig
      zusammengestellten Feldgericht zum Tode verurteilt und noch am selben Tag durch
      ein Exekutionskommando erschossen. Die Gewehre dafür hatten die kanadischen
      Soldaten den Deutschen eigens zu diesem Zweck wieder ausgehändigt.


      Bye !
      Against fascism !
      HENRY MORGENTHAU jr. jr.
      • tigletpilesar Re: Pech gliwickiego dezertera 01.12.04, 22:47
        Internet to jednak źródło bardzo ciekawych informacji.
    • tigletpilesar a ten już był ? Chyba nie 01.12.04, 22:50
      Herbert Scherpe (SS-Oberscharführer) wurde als Sohn eines Elektroinstallateurs am 20. Mai 1907 in Gleiwitz geboren. Er besuchte die Volksschule und erlernte anschließend das Fleischerhandwerk. Bis 1930 arbeitete er jedoch im Betrieb seines Vaters. Es folgten drei Jahre Arbeitslosigkeit. 1931 trat er der NSDAP und der allgemeinen SS bei. Von Mai 1933 bis Dezember 1935 arbeitete er als Hilfspolizist, Marktkontrolleur für die Kreisbauernschaft und Hilfsgrenzangestellter beim Zoll. 1936 wurde er als SS-Unterscharführer einer SS-Wachkompanie zugeteilt, die Flugplätze und Benzinlager zu bewachen hatte. Mit Beginn des Krieges kam er zur SS- Totenkopfstandarte nach Dachau. Seine Einheit machte den Frankreichfeldzug mit. Er wurde jedoch wegen seiner Kurzsichtigkeit nach Oranienburg zur Dienststelle des Inspekteurs der Konzentrationslager abgestellt.

      Nach zehnwöchiger Ausbildung zum Sanitäter versetzte man ihn im Sommer 1940 in das Konzentrationslager Auschwitz. Zuerst im SS-Revier tätig, arbeitete er von 1941 bis 1943 im Häftlingskrankenbau des Stammlagers. Nachdem Scherpe einige Kinder "abspritzte", weigerte er sich zur weiteren Tötung von Kindern. Nach diesem Vorfall versetzte man ihn in das Nebenlager Golleschau. Nach Kriegsende gelang es Scherpe unerkannt aus einem Internierungslager entlassen zu werden und bis zu seiner Verhaftung 1961 in Mannheim zu leben. Im Frankfurter Auschwitz-Prozeß wurde er 1965 zu einer Haftstrafe von viereinhalb Jahren verurteilt die bürgerlichen Ehrenrechte wurden ihm für 4 Jahre aberkannt.
      www.wsg-hist.uni-linz.ac.at/Auschwitz/HTMLd/Scherpe.html
      • henry.morgenthau_jr.jr Jeszcze jeden ... skazany w NRD :) 01.12.04, 22:57
        3. den Bauarbeiter Richard Het., geboren am 7.Februar 1906 in
        Brzezinska/Gleiwitz, wohnhaft in Berlin-Köpenick, zur Zeit in Untersuchungshaft,

        www1.jur.uva.nl/junsv/Excerpts/ddr1201005.htm

        Bye !
        Against fascism !
        HENRY MORGENTHAU jr. jr.
    • slezan Re: Nie bardzo "sławni" gliwiczanie 01.12.04, 23:14
      Czyżbyś jako gliwiczanin chwalił się ziomkami?
    • bartoszcze Re: Nie bardzo "sławni" gliwiczanie 01.12.04, 23:32
      Wybacz, ale z przedstawionego przez Ciebie "życiorysu" wynika, że facet pełnił
      funkcję dowódcy pułku strzelców górskich na terenie Chorwacji.
      Czy znasz jakieś fakty z jego życiorysu, które by Cię uprawniały do pisania o
      nim per "bydlak"?
      • slezan Re: Nie bardzo "sławni" gliwiczanie 01.12.04, 23:41
        No co Ty? Przecież facet był Niemcem z Gliwic. Nie mógł nie być bydlakiem.
      • henry.morgenthau_jr.jr Sorry ... za wtrącenie, ale ... 01.12.04, 23:59
        bartoszcze napisał(a):

        > funkcję dowódcy pułku strzelców górskich na terenie Chorwacji.

        No nie bardzo "Dywizja SS" lub jej resztki to przecież nie zwykły
        wermachtowski "pułk strzelców górskich (alpejskich)" ... to olbrzymia różnica.


        Tu mały fragment :

        "Wiosną 1944 roku dywizja wróciła na Bałkany, gdzie rozpoczęła działania
        antypartyzanckie w rejonie Brčka. Żołnierze dywizji "Handschar" dokonali wtedy
        pierwszych akcji odwetowych przeciw serbskiej, prawosławnej ludności cywilnej.
        Mimo skłonności do przesadnego koncentrowania się na masakrowaniu cywilów,
        dywizja wykazała się spodziewanym przez niemieckie dowództwo zaangażowaniem w
        zwalczanie partyzantki komunistycznej Tity."


        A tu link :

        www.dws.xip.pl/reich/wafenss/13dgor.html

        Bye !
        Against fascism !
        HENRY MORGENTHAU jr. jr.
        • slezan Re: Sorry ... za wtrącenie, ale ... 02.12.04, 00:10
          Ciekawe czy ci "cywile" mieli podobną skłonność do uzywania broni jak
          niektórzy "cywile" w Wietnamie. Takie beknięcia nie poparte konkretnymi i
          potwierdzonymi przykładami trzeba traktować sceptycznie. Z tego, że nazizm był
          systemem zbrodniczym i że SS jako całość uznana została za organizację
          zbrodniczą, nie wynika że wzystkie jednostki nagminnie dopuszczały się zbrodni.
          • henry.morgenthau_jr.jr Re: Sorry ... za wtrącenie, ale ... 02.12.04, 08:31
            slezan napisał:

            > Ciekawe czy ci "cywile" mieli podobną skłonność do uzywania broni jak
            > niektórzy "cywile" w Wietnamie.


            Wyraźnie zostało napisane ze dotyczyło to rejonu Brcka, nie ma tam lasów ani
            gór teren nie nadawał się do działan partyzanckich.


            > Takie beknięcia nie poparte konkretnymi i
            > potwierdzonymi przykładami trzeba traktować sceptycznie. Z tego, że nazizm
            był
            > systemem zbrodniczym i że SS jako całość uznana została za organizację
            > zbrodniczą, nie wynika że wzystkie jednostki nagminnie dopuszczały się
            zbrodni.


            Sam pomysł pogłębienia "niechęci" między Serbami prawosławnymi a Serbami
            wyznania muzułmańskiego (narodu Bośniaków wtedy jeszcze nie było) jest już sam
            w sobie zbrodniczy. Idea nazwania tych formacji "formacjami chorwackimi" była
            już dolewaniem oliwy do ognia. Chorwaci w tej dywizji nie służyli ... nie
            bardzo było im też po drodze z adolfem i mussolinim (Split, Rijeka, Pula i
            Zadar należały wtedy jeszcze do Włoch) Zauważ, także że działo się to wiosną
            1944 ... a więc było już prawie "po śliwkach"

            Tę samą strategię (poróżniania) usiłowali Niemcy zastosować wobec Polaków i
            Ukraińców na Podolu w dawnej Małopolsce Wschodniej i na Wołyniu ... mimo
            bratobójczych walk między tymi ostatnimi jednak z marnym skutkiem. Na Litwie i
            Willeńszczyźnie działo się podobnie, żeby tylko wspomnieć o formacjach
            litewskich Plechaviciusa.

            Ktoś to realizuje taką politykę obojętnie czy palcem na mapie w sztabie, czy
            też z karabinem w ręku jest i pozostanie zbrodniarzem na zawsze.

            Jeszcze raz widać najlepiej w jaki to sposób zachował sie Genscher (ówczesny
            szef RFN-owskiego MSZ-tu na Bałkanach w 1991 roku) po prostu jak słoń w sklepie
            z porcelaną .. i to ma być ta niemiecka etykieta ? Za czystki etniczne w byłej
            Jugosławii są także do pewnego stopnia Niemcy odpowiedzialni ... nic się z
            niczego nie bierze ... wszystko ma gdzieś swój początek.


            Bye !
            Against fascism !
            HENRY MORGENTHAU jr. jr.
            • slezan Re: Sorry ... za wtrącenie, ale ... 02.12.04, 09:07
              Za czystki etniczne w byłej Jugosławii równie dobrze można obwiniać tych,
              którzy to państwo stworzyli.
              Jeżeli pomysł poglębiania niechęci na tle wyznaniowym uznac za zbrodniczy, to
              II RP pprowadziła na Kresach zbrodniczą politykę. Nie o to mi jednak chodzi.
              Rzecz w tym, że moim zdaniem:
              1. Należy odróżnić system od ludzi, w tym przypadku od żołnierzy. Nie zgadzam
              się, że każdy, kto realizował politykę zbrodniczego państwa (w przypadku
              państwtotalitarnych był to w gruncie rzeczy niemal każdy obywatel), jest
              zbrodniarzem.
              2. Należy ostrożnie traktować poszczególne informacje o zbrodniach III Rzeszy
              (oczywiście poza udokumentowanymi przypadkami). Skala zbrodni nazistowskich
              jest tak duża, że opinia publiczna skłonna jest do tego długiego katalogu
              bezkrytycznie dopisywać kolejne pozycje. Zapomina się przy tym, że po stronie
              Hitlera walczyli też i tacy, dla których taki sojusz był oczywistością i nie
              wiązał się w żadnym stopniu z oparciem dla ideologii i praktyki nazistowskiej
              (Bałtowie, Finowie, Węgrzy, Rumuni).
              3. Nie oznacza to, że neguję zbrodnie tego gościa. Nie jest mi to problematyka
              bliżej znana. Po prostu odmawiam przyjęcia pewnych tez na wiarę.
              • henry.morgenthau_jr.jr Re: Sorry ... za wtrącenie, ale ... 06.12.04, 22:17
                slezan napisał:

                > Za czystki etniczne w byłej Jugosławii równie dobrze można obwiniać tych,
                > którzy to państwo stworzyli.


                Tzn. Serbów i Chorwatów, tak ?


                > Jeżeli pomysł poglębiania niechęci na tle wyznaniowym uznac za zbrodniczy, to
                > II RP pprowadziła na Kresach zbrodniczą politykę.


                Proszę o przykłady (z czasów II RP) kogo to II RP uzbrajała i przeciwko komu.


                > 1. Należy odróżnić system od ludzi, w tym przypadku od żołnierzy. Nie zgadzam
                > się, że każdy, kto realizował politykę zbrodniczego państwa (w przypadku
                > państwtotalitarnych był to w gruncie rzeczy niemal każdy obywatel), jest
                > zbrodniarzem.


                Mamy tu do czynienia z dorosłymi ludzmi, którzy to przez swą zaściankowość i
                głupotę wynieśli taką kanalię jak hitlera do władzy. Uważam Twój argument za
                nietrafiony.


                > 2. Należy ostrożnie traktować poszczególne informacje o zbrodniach III Rzeszy
                > (oczywiście poza udokumentowanymi przypadkami). Skala zbrodni nazistowskich
                > jest tak duża, że opinia publiczna skłonna jest do tego długiego katalogu
                > bezkrytycznie dopisywać kolejne pozycje.


                Zdarzały się wypadki odmówienia wykonania zbrodniczych rozkazów wsród formacji
                wehrmachtu ... wsród formacji ss ... nigdy. A rozmawiamy przecież o ss-mannach

                > Zapomina się przy tym, że po stronie
                > Hitlera walczyli też i tacy, dla których taki sojusz był oczywistością i nie
                > wiązał się w żadnym stopniu z oparciem dla ideologii i praktyki nazistowskiej


                >(Bałtowie)

                Dla Bałtów był to wybór między młotem a kowadłem ... wiadomo dlaczego poszli z
                hitlerem i jak to się skończyło.


                > (Finowie)

                Wyborg i Karelia ... to że poszli z Niemcami to przypadek ... gdyby Anglicy
                interweniowali w Finlandii w grudniu 1939 to Finlandia byłaby po innej stronie


                > (Węgrzy)

                Mimo olbrzymiego przyrostu terytorialnego (tzw. Arbitraże Wiedenskie) na koszt
                Słowacji, Rumuni i Jugosławi jakoś nie bardzo kwapiły się ku tej wojnie.


                > (Rumuni)

                No Wiesz, Rumuni ? Po tzw. Arbitrażach Wiedenskich zabrano im Bukowinę,
                Mołdawię, Siedmiogród i część Banatu ... to ponad 30% ich terytorium ... a
                obiecano jakąś tam Odessę. Gdzie Ty tu widzisz jakąkolwiek motywację do
                maszerowania z adolfem ... no i do tego pózniej zwalają jeszcze
                niektórzy "pseudohistorycy" z "de" winę za Stalingrad na biedną Rumunię.

                Pozostaje pytanie dlaczego taki "sojusz" z hitlerem był dla niektórych
                oczywistościa ?


                > 3. Nie oznacza to, że neguję zbrodnie tego gościa. Nie jest mi to
                problematyka
                > bliżej znana. Po prostu odmawiam przyjęcia pewnych tez na wiarę.


                OK ! To jestem w stanie zaakceptować.



                Bye !
                Against fascism !
                HENRY MORGENTHAU jr. jr.
                • slezan Re: Sorry ... za wtrącenie, ale ... 06.12.04, 23:23
                  henry.morgenthau_jr.jr napisał:

                  > slezan napisał:
                  >
                  > > Za czystki etniczne w byłej Jugosławii równie dobrze można obwiniać tych,
                  >
                  > > którzy to państwo stworzyli.
                  >
                  >
                  > Tzn. Serbów i Chorwatów, tak ?

                  Nie. Architektów porządku wersalskiego.

                  >
                  >
                  > > Jeżeli pomysł poglębiania niechęci na tle wyznaniowym uznac za zbrodniczy
                  > , to
                  > > II RP pprowadziła na Kresach zbrodniczą politykę.
                  >
                  >
                  > Proszę o przykłady (z czasów II RP) kogo to II RP uzbrajała i przeciwko komu.

                  Po pierwsze niebyło tu mowy o zbrojeniu, lecz o pogłębianiu niechęci na tle
                  wyznaiowym. Ale jeżeli chcesz koniecznie o zbrojeniach, to prosze bardzo:
                  - uzbrojenie tzw. powstańców śląskich w 1921 roku (powtierdzone przez polską
                  historiografię)
                  - wspieranie bojówek polskich w Czechosłowacji przez polski wywiad
                  >
                  >
                  > > 1. Należy odróżnić system od ludzi, w tym przypadku od żołnierzy. Nie zga
                  > dzam
                  > > się, że każdy, kto realizował politykę zbrodniczego państwa (w przypadku
                  > > państwtotalitarnych był to w gruncie rzeczy niemal każdy obywatel), jest
                  > > zbrodniarzem.
                  >
                  >
                  > Mamy tu do czynienia z dorosłymi ludzmi, którzy to przez swą zaściankowość i
                  > głupotę wynieśli taką kanalię jak hitlera do władzy. Uważam Twój argument za
                  > nietrafiony.

                  Polacy głosowaliby na Hitlera w podobnej sytuacji co najmniej równie chętnie.
                  Głód, bezrobocie, brak poczucia bezpieczeństwa, beznadzieja dotykają wszystkich
                  w podobnym stopniu.

                  >
                  >
                  > > 2. Należy ostrożnie traktować poszczególne informacje o zbrodniach III Rz
                  > eszy
                  > > (oczywiście poza udokumentowanymi przypadkami). Skala zbrodni nazistowski
                  > ch
                  > > jest tak duża, że opinia publiczna skłonna jest do tego długiego katalogu
                  >
                  > > bezkrytycznie dopisywać kolejne pozycje.
                  >
                  >
                  > Zdarzały się wypadki odmówienia wykonania zbrodniczych rozkazów wsród
                  formacji
                  > wehrmachtu ... wsród formacji ss ... nigdy. A rozmawiamy przecież o ss-mannach



                  A skąd wiesz? Wśród uczestników antyhitlerowskiego spisku było sporo oficerów
                  Waffen-SS. To kłóci się z czarno-białym obrazem tej formacji.

                  >
                  > > Zapomina się przy tym, że po stronie
                  > > Hitlera walczyli też i tacy, dla których taki sojusz był oczywistością i
                  > nie
                  > > wiązał się w żadnym stopniu z oparciem dla ideologii i praktyki nazistows
                  > kiej
                  >
                  >
                  > >(Bałtowie)
                  >
                  > Dla Bałtów był to wybór między młotem a kowadłem ... wiadomo dlaczego poszli
                  z
                  > hitlerem i jak to się skończyło.
                  >
                  >
                  > > (Finowie)
                  >
                  > Wyborg i Karelia ... to że poszli z Niemcami to przypadek ... gdyby Anglicy
                  > interweniowali w Finlandii w grudniu 1939 to Finlandia byłaby po innej stronie
                  >
                  >
                  > > (Węgrzy)
                  >
                  > Mimo olbrzymiego przyrostu terytorialnego (tzw. Arbitraże Wiedenskie) na
                  koszt
                  > Słowacji, Rumuni i Jugosławi jakoś nie bardzo kwapiły się ku tej wojnie.
                  >
                  >
                  > > (Rumuni)
                  >
                  > No Wiesz, Rumuni ? Po tzw. Arbitrażach Wiedenskich zabrano im Bukowinę,
                  > Mołdawię, Siedmiogród i część Banatu ... to ponad 30% ich terytorium ... a
                  > obiecano jakąś tam Odessę. Gdzie Ty tu widzisz jakąkolwiek motywację do
                  > maszerowania z adolfem ... no i do tego pózniej zwalają jeszcze
                  > niektórzy "pseudohistorycy" z "de" winę za Stalingrad na biedną Rumunię.
                  >
                  > Pozostaje pytanie dlaczego taki "sojusz" z hitlerem był dla niektórych
                  > oczywistościa ?

                  Ponieważ pół Europy, w tym niemal cała Europa Środkowa, bało się bolszewizmu, a
                  Hitler jako jedyny wypowiedział mu otwartą wojnę.

                  >
                  >
                  > > 3. Nie oznacza to, że neguję zbrodnie tego gościa. Nie jest mi to
                  > problematyka
                  > > bliżej znana. Po prostu odmawiam przyjęcia pewnych tez na wiarę.
                  >
                  >
                  > OK ! To jestem w stanie zaakceptować.
                  >
                  >
                  >
                  > Bye !
                  > Against fascism !
                  > HENRY MORGENTHAU jr. jr.
                  • henry.morgenthau_jr.jr Re: Sorry ... za wtrącenie, ale ... 07.12.04, 11:07
                    slezan napisał:

                    > Nie. Architektów porządku wersalskiego.


                    Efektem tego "porządku wersalskiego" bylo uzyskanie wolności nie tylko przez
                    Polaków ale także Finów, Czechów i Słowaków, Bałtów i Słowian Południowych. I
                    zasunięcia rygla wewnętrznemu kolonializmowi europejskiemu w wydaniu Niemiec
                    Kajzerowskich (z pruskim motorem), Austrii z ich wysługiwaczami w ciemiężeniu -
                    Węgrami (czyli Więzienia Narodów ... nie do pomyślenia w XX wieku ... prawda)
                    A także przynajmniej na 20 lat ograniczenia rosyjskiego parcia na zachód ... no
                    i oczywiście Turcji która to w tym "towarzystwie" była jeszcze najmniej
                    szkodliwa.


                    > Po pierwsze niebyło tu mowy o zbrojeniu, lecz o pogłębianiu niechęci na tle
                    > wyznaiowym. Ale jeżeli chcesz koniecznie o zbrojeniach, to prosze bardzo:
                    > - uzbrojenie tzw. powstańców śląskich w 1921 roku (powtierdzone przez polską
                    > historiografię)


                    Było, było ... ostatecznie to Niemcy uzbroili wtedy jeszcze tzw. Bosniaków
                    przeciwko komuś ... podobnie jak formacje Plechaviciusa na Litwie tworząc z
                    nich oddziały walczące mniej czy też więcej na ich terytorium etnicznym.
                    Wspieranie powstań w latach 20-ych to nie to samo ... podobnie jak
                    Willeńszczyzna nie należały te tereny wtedy jeszcze do Polski ... w pierwszym
                    przypadku doszło do zrywu niepodległościowego Ślązaków na terenach znajdujących
                    sie de jure pod kontrolą niemiecką a de facto komisji międzynarodowej .... a w
                    drugim o "bunt" "niezsubordynowanego" generała działającego tzn. buntującego
                    się na nieformalny rozkaz Piłsudskiego.

                    No to z czym mieli Twoim zdaniem Ślązacy wybierający opcję polską
                    urzeczywistnic swoje zamiary ... no przecież nie z motyką na słońce ... sorry z
                    kilofem.

                    > - wspieranie bojówek polskich w Czechosłowacji przez polski wywiad


                    No tak biorąc pod uwagę zakres działań tych "bojówek" lub porównując je z
                    działalnością i agitacją czeską myślę że można to odłożyc ad acta. Ostatecznie
                    to Polacy bronili sie pod Skoczowem i Bielskiem ... a nie Czesi.

                    Ani sytuacja przez Ciebie podana na Śląsku czy tez na tzw. Zaolziu nie może byc
                    porównywalna z sytuacją na Bałkanach ... to nie to samo ... i na szczęście
                    ponieważ "Bałkanizacja" nastrojów mogłaby doprowadzic do nieobliczalnych
                    tragedii ... a na koniec wszyscy by i tak "szprechali" po niemiecku.


                    > Polacy głosowaliby na Hitlera w podobnej sytuacji co najmniej równie chętnie.
                    > Głód, bezrobocie, brak poczucia bezpieczeństwa, beznadzieja dotykają
                    wszystkich


                    Nie Masz racji ... po II wojnie swiatowej, po nadskutecznej eliminacji elit
                    przez niemieckich nazistów i bardzo im w tym pomocnych sowjetów ... mimo
                    sfałszowanych tzw. wyborów naród powiedział "NIE" zainstalowaniu podobnej
                    przecież dyktatury prosowieckiej a zbrojny opór podziemny trwał jeszcze nawet w
                    latach 50-ych.

                    Kłóci się to także z Twoją tezą na temat braku świadomości narodowej wśród
                    Polaków ... w tymże wątku.



                    > A skąd wiesz? Wśród uczestników antyhitlerowskiego spisku było sporo oficerów
                    > Waffen-SS. To kłóci się z czarno-białym obrazem tej formacji.


                    No tak w '44 .... mam to komentowac ? Jeszcze w '44 była to formacja
                    ochotnicza . Skąd wiem ? Czyżby dlatego ze generacja ofiar "odchodzi"
                    należałoby w inny sposób teraz spojrzec na także odchodzacą generację
                    sprawców ? ... NIE ... zdecydowanie NIE !


                    > Ponieważ pół Europy, w tym niemal cała Europa Środkowa, bało się bolszewizmu,
                    a Hitler jako jedyny wypowiedział mu otwartą wojnę.


                    No nie ! Zostańmy proszę na ziemi ... Poprzez sprzedanie Bałtów sowjetom w '39 ?
                    Złożenie Finów i ich terytoriów na stole ofiarnym paktu ribbentropp-molotow ?
                    Pokrzywdzenie Rumunii i zabranie jej ponad 30% terytorium na rzecz Węgier i
                    częściowo Bułgarii (Dobrudża) ... i to wszystko w obronie przed bolszewizmem ?


                    Bye !
                    Against fascism !
                    HENRY MORGENTHAU jr. jr.
                    • slezan Re: Sorry ... za wtrącenie, ale ... 07.12.04, 15:54
                      henry.morgenthau_jr.jr napisał:

                      > slezan napisał:
                      >
                      > > Nie. Architektów porządku wersalskiego.
                      >
                      >
                      > Efektem tego "porządku wersalskiego" bylo uzyskanie wolności nie tylko przez
                      > Polaków ale także Finów, Czechów i Słowaków, Bałtów i Słowian Południowych. I
                      > zasunięcia rygla wewnętrznemu kolonializmowi europejskiemu w wydaniu Niemiec
                      > Kajzerowskich (z pruskim motorem), Austrii z ich wysługiwaczami w
                      ciemiężeniu -
                      > Węgrami (czyli Więzienia Narodów ... nie do pomyślenia w XX wieku ... prawda)
                      > A także przynajmniej na 20 lat ograniczenia rosyjskiego parcia na zachód ...
                      no
                      >
                      > i oczywiście Turcji która to w tym "towarzystwie" była jeszcze najmniej
                      > szkodliwa.
                      >

                      A co wolność osobista ma wspólnego z niepodległością państwową? Co lepsze -
                      niepodległe Chiny, czy okupowana RFN? A poddanie Słowaków dominacji Czechów,
                      siedmiogrodzkich Węgrów dominacji Rumunów, Słoweńców i Kroatów dominacji Serbów
                      wymownie świadczy o absurdzie dyktatu wersalskiego, kóry był zresztą
                      gigantycznym oszustwem. Przypominam, że do zawieszenia broni doszło m.in.
                      dzięki przyjęciu zasady "pokój bez zwycięzców", zaproponowanej przez Wilsona.
                      >
                      > > Po pierwsze niebyło tu mowy o zbrojeniu, lecz o pogłębianiu niechęci na t
                      > le
                      > > wyznaiowym. Ale jeżeli chcesz koniecznie o zbrojeniach, to prosze bardzo:
                      > > - uzbrojenie tzw. powstańców śląskich w 1921 roku (powtierdzone przez pol
                      > ską
                      > > historiografię)
                      >
                      >
                      > Było, było ... ostatecznie to Niemcy uzbroili wtedy jeszcze tzw. Bosniaków
                      > przeciwko komuś ... podobnie jak formacje Plechaviciusa na Litwie tworząc z
                      > nich oddziały walczące mniej czy też więcej na ich terytorium etnicznym.
                      > Wspieranie powstań w latach 20-ych to nie to samo ... podobnie jak
                      > Willeńszczyzna nie należały te tereny wtedy jeszcze do Polski ... w pierwszym
                      > przypadku doszło do zrywu niepodległościowego Ślązaków na terenach
                      znajdujących
                      >
                      > sie de jure pod kontrolą niemiecką a de facto komisji międzynarodowej .... a
                      w
                      > drugim o "bunt" "niezsubordynowanego" generała działającego tzn. buntującego
                      > się na nieformalny rozkaz Piłsudskiego.


                      Sam chyba nie wierzysz w ten zryw niepodległościowy. Kadra z Polski, magazyny
                      broni wzdłuż granicy, pociągi pancerne wjeżdżające na Śląsk z Polski. decyzja o
                      wywołaniu rebelii podjęta przed plebiscytem poza Śląskiem. Ale zryw. To, że
                      część Ślązaków przyłączyła się do militarnej akcji nie oznacza, że ta była
                      zrywem. Bez inspircji zewbnetrznej zapewne w ogóle by do niej nie doszło.

                      >
                      > No to z czym mieli Twoim zdaniem Ślązacy wybierający opcję polską
                      > urzeczywistnic swoje zamiary ... no przecież nie z motyką na słońce ... sorry
                      z
                      >
                      > kilofem.

                      Należało sie poddać międzynarodowemu arbitrażowi.

                      >
                      > > - wspieranie bojówek polskich w Czechosłowacji przez polski wywiad
                      >
                      >
                      > No tak biorąc pod uwagę zakres działań tych "bojówek" lub porównując je z
                      > działalnością i agitacją czeską myślę że można to odłożyc ad acta.
                      Ostatecznie
                      > to Polacy bronili sie pod Skoczowem i Bielskiem ... a nie Czesi.

                      I to usprawiedliwa wspieranie zbrojnych bojówek w latach trzydziestych?
                      Oryginalna teza.

                      >
                      > Ani sytuacja przez Ciebie podana na Śląsku czy tez na tzw. Zaolziu nie może
                      byc
                      >
                      > porównywalna z sytuacją na Bałkanach ... to nie to samo ... i na szczęście
                      > ponieważ "Bałkanizacja" nastrojów mogłaby doprowadzic do nieobliczalnych
                      > tragedii ... a na koniec wszyscy by i tak "szprechali" po niemiecku.

                      Piękny język, no i o szerokim zasięgu. A sytuacja na Górnym Śłasku w 1921 jest
                      jak najbardziej porównywalna do sytuacji na Bałkanach.
                      >
                      >
                      > > Polacy głosowaliby na Hitlera w podobnej sytuacji co najmniej równie chęt
                      > nie.
                      > > Głód, bezrobocie, brak poczucia bezpieczeństwa, beznadzieja dotykają
                      > wszystkich
                      >
                      >
                      > Nie Masz racji ... po II wojnie swiatowej, po nadskutecznej eliminacji elit
                      > przez niemieckich nazistów i bardzo im w tym pomocnych sowjetów ... mimo
                      > sfałszowanych tzw. wyborów naród powiedział "NIE" zainstalowaniu podobnej
                      > przecież dyktatury prosowieckiej a zbrojny opór podziemny trwał jeszcze nawet
                      w
                      >
                      > latach 50-ych.


                      Słyszę wyraźne echa teorii Uebermenschów a rebours. Polska nie znajdowała się w
                      1945 roku w takiej sytuacji, jak Niemcy po Wersalu. W Niemczech nieprzerwanie
                      istniała antyhitlerowska opozycja, która w 1938 planowała przejęcie władzy.
                      Mimo niekwestionowanych sukcesów gospodarczych Hitlera. Tak więc Niemcy w swym
                      postępowaniu niczym nie odbiegają od innych społeczeństw. W chwilach beznadziei
                      skłonni są w większości zawierzyć populistom. Istnieje mniejszość, która nie
                      ugnie się w żadnych warunkach.
                      >
                      > Kłóci się to także z Twoją tezą na temat braku świadomości narodowej wśród
                      > Polaków ... w tymże wątku.


                      Jaką tezą? Może przypomnisz?
                      >
                      >
                      >
                      > > A skąd wiesz? Wśród uczestników antyhitlerowskiego spisku było sporo ofic
                      > erów
                      > > Waffen-SS. To kłóci się z czarno-białym obrazem tej formacji.
                      >
                      >
                      > No tak w '44 .... mam to komentowac ? Jeszcze w '44 była to formacja
                      > ochotnicza . Skąd wiem ? Czyżby dlatego ze generacja ofiar "odchodzi"
                      > należałoby w inny sposób teraz spojrzec na także odchodzacą generację
                      > sprawców ? ... NIE ... zdecydowanie NIE !

                      Nie ma narodów, ani generacji sprawców.
                      >
                      > > Ponieważ pół Europy, w tym niemal cała Europa Środkowa, bało się bolszewi
                      > zmu,
                      > a Hitler jako jedyny wypowiedział mu otwartą wojnę.
                      >
                      >
                      > No nie ! Zostańmy proszę na ziemi ... Poprzez sprzedanie Bałtów sowjetom
                      w '39
                      > ?
                      > Złożenie Finów i ich terytoriów na stole ofiarnym paktu ribbentropp-molotow ?
                      > Pokrzywdzenie Rumunii i zabranie jej ponad 30% terytorium na rzecz Węgier i
                      > częściowo Bułgarii (Dobrudża) ... i to wszystko w obronie przed bolszewizmem ?

                      Mam Ci cytować wypowiedzi nazistów z lat trzydziestych? Nigdy nie ukrywali, że
                      dążą do wyplenienia bolszewizmu. Był to jeden z dominujących wątków w ich
                      retoryce. A wielu w Europie postrzegało wówczas boolszewizm jako największe
                      zagrożenie. Np. taki Knut Hamsun.
                      • henry.morgenthau_jr.jr Re: Sorry ... za wtrącenie, ale ... 09.12.04, 09:21
                        slezan napisał:

                        > Sam chyba nie wierzysz w ten zryw niepodległościowy. Kadra z Polski, magazyny
                        > broni wzdłuż granicy, pociągi pancerne wjeżdżające na Śląsk z Polski. decyzja
                        o
                        >
                        > wywołaniu rebelii podjęta przed plebiscytem poza Śląskiem. Ale zryw. To, że
                        > część Ślązaków przyłączyła się do militarnej akcji nie oznacza, że ta była
                        > zrywem. Bez inspircji zewbnetrznej zapewne w ogóle by do niej nie doszło.


                        No tak ... a druga strona stała i policzka nadstawiała ... tak ?



                        > Należało sie poddać międzynarodowemu arbitrażowi.


                        To by was dzisiaj już nie było ... A Katowice, Mysłowice i Siemianowice
                        zmieniły by nazwy na bardziej niemiecko brzmiące.


                        > I to usprawiedliwa wspieranie zbrojnych bojówek w latach trzydziestych?
                        > Oryginalna teza.



                        Zgubiłem wątek ? O co tu Tobie chodzi ... no Wiesz ja muszę jeszcze
                        pracować ... więc nie nadążam z czytaniem wszystkiego.


                        > Piękny język, no i o szerokim zasięgu.

                        Kwestia gustu ... no tak jeżeli świat zamyka sie Renem, Alpami, Odrą i Nysą


                        > A sytuacja na Górnym Śłasku w 1921 jest
                        > jak najbardziej porównywalna do sytuacji na Bałkanach.


                        Nie zgadzam się z tym ... to Twoje zdanie


                        >> Jaką tezą? Może przypomnisz?


                        Sorry, masz rację ... to było w wątku na Silesianie ... założonym przez tego
                        debila willi2



                        Bye !
                        Against fascism !
                        HENRY MORGENTHAU jr. jr.
                        • slezan Re: Sorry ... za wtrącenie, ale ... 09.12.04, 13:18
                          henry.morgenthau_jr.jr napisał:

                          > slezan napisał:
                          >
                          > > Sam chyba nie wierzysz w ten zryw niepodległościowy. Kadra z Polski, maga
                          > zyny
                          > > broni wzdłuż granicy, pociągi pancerne wjeżdżające na Śląsk z Polski. dec
                          > yzja
                          > o
                          > >
                          > > wywołaniu rebelii podjęta przed plebiscytem poza Śląskiem. Ale zryw. To,
                          > że
                          > > część Ślązaków przyłączyła się do militarnej akcji nie oznacza, że ta był
                          > a
                          > > zrywem. Bez inspircji zewbnetrznej zapewne w ogóle by do niej nie doszło.
                          >
                          >
                          > No tak ... a druga strona stała i policzka nadstawiała ... tak ?

                          To w tym przypadku nie ma znaczenia. Neguję tezę o "zrywie niepodległosciowym".
                          Zresztą to nie Niemcy zaatakowali.

                          >
                          >
                          >
                          > > Należało sie poddać międzynarodowemu arbitrażowi.
                          >
                          >
                          > To by was dzisiaj już nie było ... A Katowice, Mysłowice i Siemianowice
                          > zmieniły by nazwy na bardziej niemiecko brzmiące.

                          Może tak, może nie. Na pewno inspiratorzy wojny 1921 roku nie byli tak
                          przewidujący.

                          >
                          >
                          > > I to usprawiedliwa wspieranie zbrojnych bojówek w latach trzydziestych?
                          > > Oryginalna teza.
                          >
                          >
                          >
                          > Zgubiłem wątek ? O co tu Tobie chodzi ... no Wiesz ja muszę jeszcze
                          > pracować ... więc nie nadążam z czytaniem wszystkiego.
                          >
                          >
                          > > Piękny język, no i o szerokim zasięgu.
                          >
                          > Kwestia gustu ... no tak jeżeli świat zamyka sie Renem, Alpami, Odrą i Nysą

                          Po niemeicku można dogadać się w wielu innych miejscach świata. Po polsku
                          niespecjalnie.

                    • bartoszcze Re: Sorry ... za wtrącenie, ale ... 08.12.04, 12:11
                      >
                      > > Ponieważ pół Europy, w tym niemal cała Europa Środkowa, bało się bolszewi
                      > zmu,
                      > a Hitler jako jedyny wypowiedział mu otwartą wojnę.
                      >
                      >
                      > No nie ! Zostańmy proszę na ziemi ... Poprzez sprzedanie Bałtów sowjetom
                      w '39
                      > ?
                      > Złożenie Finów i ich terytoriów na stole ofiarnym paktu ribbentropp-molotow ?
                      > Pokrzywdzenie Rumunii i zabranie jej ponad 30% terytorium na rzecz Węgier i
                      > częściowo Bułgarii (Dobrudża) ... i to wszystko w obronie przed bolszewizmem ?
                      >
                      A w imię czego w Monachium sprzedano Hitlerowi Czechy?
                      Modus operandi zwłaszcza Anglii był antykomunizm. Gdyby nie Churchill, być może
                      Anglia zawarłaby z Hitlerem pokój w 1940r.
                      • laband Re: Sorry ... za wtrącenie, ale ... 08.12.04, 12:15
                        Ciekawe co by bouo keby Piousudski jeszcze zou we wrzesniu 39.
                        • laband ps 08.12.04, 12:21
                          Pilsudskis Tod: "Großer Schlag für Hitler"

                          Was haben Sie denn über Hitlers Haltung zu Polen erfahren bzw. von ihm selbst
                          gehört?

                          Herbert Döhring: 1935 trat für Hitler ein großer Schlag ein. Da ist ein guter
                          Freund von ihm überraschend gestorben. Das war der damalige polnische
                          Staatspräsident Pilsudski (Marschall Josef Pilsdudski, 1918 polnischer
                          Staatsführer, Kriegsherr gegen Sowjetrussland 1919/20; ab 1926 erneut Machthaber
                          in Warschau , schloss 1934 einen Pakt mit Deutschland ab; d. Red.). Der war zu
                          der damaligen Zeit neben Hitler der größte Kommunistenhasser. Wenn dieser Mann
                          am Leben geblieben wäre, das hat Hitler immer wieder im Laufe der folgenden
                          Jahre betont, dann wäre alles anders gekommen. Dann hätten die Polen nicht auf
                          England gehört, sondern sich mit uns zusammengetan. Der Krieg wäre gekommen,
                          aber nicht im Westen, sondern gegen den Kommunismus. Davon bin ich heute noch
                          überzeugt. Wenn Pilsudski an der Macht geblieben wäre und nicht überraschend
                          gestorben wäre, wäre nie ein Krieg mit Polen gekommen - davon war Hitler
                          felsenfest überzeugt, so lange ich bei ihm war. Und er hat das immer wieder
                          angedeutet und bemerkt. Nach seinen Bemerkungen, die ich im Laufe der Jahre
                          gehört habe, hat er immer wieder den Tod von Marschall Pilsudski bedauert. Er
                          hat gesagt, dass die Polen in so einem Schlamassel hereingeraten und dass, wären
                          die nach uns gegangen, Polen eines Tages so groß geworden wäre wie noch niemals
                          in der ganzen Geschichte. Und Hitler spielte dabei auf einen Krieg gegen
                          Russland an. Die Rote Armee zertrümmert, und Polen bekomme Land, so viel es
                          haben wollte im Osten. Es ist aber alles Utopie geblieben und keine Wirklichkeit
                          geworden.
                          • henry.morgenthau_jr.jr Mowa o tym samym Piłsudskim ? 08.12.04, 14:48
                            laband napisał:

                            > Pilsudskis Tod: "Großer Schlag für Hitler"
                            >
                            > Was haben Sie denn über Hitlers Haltung zu Polen erfahren bzw. von ihm selbst
                            > gehört?
                            >
                            > Herbert Döhring: 1935 trat für Hitler ein großer Schlag ein. Da ist ein guter
                            > Freund von ihm überraschend gestorben. Das war der damalige polnische
                            > Staatspräsident Pilsudski (Marschall Josef Pilsdudski, 1918 polnischer
                            > Staatsführer, Kriegsherr gegen Sowjetrussland 1919/20; ab 1926 erneut
                            Machthabe
                            > r
                            > in Warschau , schloss 1934 einen Pakt mit Deutschland ab; d. Red.). Der war zu
                            > der damaligen Zeit neben Hitler der größte Kommunistenhasser. Wenn dieser Mann
                            > am Leben geblieben wäre, das hat Hitler immer wieder im Laufe der folgenden
                            > Jahre betont, dann wäre alles anders gekommen. Dann hätten die Polen nicht auf
                            > England gehört, sondern sich mit uns zusammengetan. Der Krieg wäre gekommen,
                            > aber nicht im Westen, sondern gegen den Kommunismus. Davon bin ich heute noch
                            > überzeugt. Wenn Pilsudski an der Macht geblieben wäre und nicht überraschend
                            > gestorben wäre, wäre nie ein Krieg mit Polen gekommen - davon war Hitler
                            > felsenfest überzeugt, so lange ich bei ihm war. Und er hat das immer wieder
                            > angedeutet und bemerkt. Nach seinen Bemerkungen, die ich im Laufe der Jahre
                            > gehört habe, hat er immer wieder den Tod von Marschall Pilsudski bedauert. Er
                            > hat gesagt, dass die Polen in so einem Schlamassel hereingeraten und dass,
                            wäre
                            > n
                            > die nach uns gegangen, Polen eines Tages so groß geworden wäre wie noch
                            niemals
                            > in der ganzen Geschichte. Und Hitler spielte dabei auf einen Krieg gegen
                            > Russland an. Die Rote Armee zertrümmert, und Polen bekomme Land, so viel es
                            > haben wollte im Osten. Es ist aber alles Utopie geblieben und keine
                            Wirklichkei
                            > t
                            > geworden.


                            Czy chodzi tu o tego samego Piłsudskiego ? Tego który preferował wojnę
                            prewencyjną przeciw Hitlerowi ?

                            Jeżeli tak to ... no nie ... no po prostu .... BZZZZZDDDDDUUURRRRAAAA !!!!
                            No cóż ... nie wiedziałem że ścięta głowa też może marzyć.


                            Bye !
                            Against fascism !
                            HENRY MORGENTHAU jr. jr.
                            • laband Re: Mowa o tym samym Piłsudskim ? 08.12.04, 17:11
                              Myslisz ize to bzdura, he,he! Spodziywouech sie takyj wstawki - wiysz my
                              Slonzoki uwazomy jednak ize Adolf i Piousudski wiela sie niy rozniyli.

                              Trafiony - zatopiony!

                              Jakis syntymynt uonczou jednak Jozka i Adolfa - jak to moj oupa padou do swojego
                              hinduskego adiutanta we Wehrmachcie? - "Wiysz pryndzyj sie Niymiec ze Polokym
                              dogodo jak Slonzok z keryms z nch".

                              A antyzydowske dyrektywy ze przedwojny we wsch. Gornym Slonsku to tysz bouy bzdury?
                              • henry.morgenthau_jr.jr Re: Mowa o tym samym Piłsudskim ? 09.12.04, 08:47
                                laband napisał:

                                > "Wiysz pryndzyj sie Niymiec ze Polokymdogodo jak Slonzok z keryms z nch".


                                No jeżeli ten Niemiec nie byłby prusakiem ... to kto wie ? Z tego co wiem to
                                Niemcy sami za prusakami też nie przepadają.


                                > A antyzydowske dyrektywy ze przedwojny we wsch. Gornym Slonsku to tysz bouy
                                bzdury?


                                No dobra, no to podaj mi przykłady obozów koncentracjnych w Polsce (oczywiście
                                oprócz więzienia w Berezie Kartuskiej na Polesiu) Przykłady likwidowania
                                sklepów prowadzonych przez obywateli polskich wyznania mojżeszowego i
                                przejmowania zakładów znajdujących się w rękach obywateli wyznania mojżeszowego
                                na rzecz skarbu panstwa w II RP .... czekam.

                                Zawsze można porownać łupinę od orzecha do Titanica ... to co wy próbujecie w
                                aspekcie całokształtu tragedii ... jest po prostu żenujące ...


                                Bye !
                                Against fascism !
                                HENRY MORGENTHAU jr. jr.
                                • laband Re: Mowa o tym samym Piłsudskim ? 09.12.04, 11:25
                                  jak wiysz pod Krakowym bouy tego typu obozy dlo Slonzokow, Uymkow, Ukraincow
                                  itd, usw.
                                  • laband Re: Mowa o tym samym Piłsudskim ? 09.12.04, 11:34
                                    A co do Zydow we tzw. "polskim" Gornym slonsku, to spominouech juz o tym sam na
                                    forum - niymom prawie pod rynkom wypowiedzi tyj Zydowki (keryj polski Papiyz
                                    zaro po wojnie uratowou zycie) ale mozno se przipominosz ize spominaua ize bouy
                                    rozporzondzynia kere jyj familii i inkszym Zydom zabroniauy rozwijac geszeftow i
                                    kere ich dyskryminowauy - bouy tysz malowane gwiazdy na szybach geszeftow i
                                    inksze take faszystowske szykany. Jak mie niy wierzysz to polecom jedne ze
                                    archiwalnych programow od Fliege we niymieckyj TV(chyba komu jak komu ale tymu
                                    chopowi to uwierzysz, abo?) Jednym z gosci u niego bouo ta kobiyta i spominaua
                                    downe czasy we "polskim" Gornym Slonsku.
                                    To dziynki niyj swiat sie dowiedziou jak Papiyz uratowou przed swoimi ziomkami
                                    jedna zydowsko dzioucha ...
                                    • henry.morgenthau_jr.jr Re: Mowa o tym samym Piłsudskim ? 09.12.04, 14:03
                                      laband napisał:


                                      > Jak mie niy wierzysz to polecom jedne ze archiwalnych programow od Fliege we
                                      > niymieckyj TV(chyba komu jak komu ale tymu chopowi to uwierzysz, abo?


                                      Niestety ... nie wiem kto to jest "Fliege" ... więc to do mnie nie przemówi ...


                                      Bye !
                                      Against fascism !
                                      HENRY MORGENTHAU jr. jr.
                                      • laband Re: Mowa o tym samym Piłsudskim ? 09.12.04, 14:04
                                        pech
                            • slezan Re: Mowa o tym samym Piłsudskim ? 08.12.04, 20:44
                              A skąd wiesz, że to nie Ty żyjesz mitami?
                              • henry.morgenthau_jr.jr Re: Mowa o tym samym Piłsudskim ? 09.12.04, 09:06
                                slezan napisał:

                                > A skąd wiesz, że to nie Ty żyjesz mitami?

                                Tak Slezan, mitem był pobyt Piłsudskiego w Magdeburgu, pobyt w Twierdzy
                                Wisłoujście, mitem była także orientacja niepodległościowa Piłsudskiego, mitem
                                były blokady francuskich transportów z uzbrojeniem na terenie Niemiec dla
                                walczącego z bolszewikami Piłsudskiego. Mitem była koncepcja stworzenia Małej
                                Ententy skierowanej przeciwko ciemiężycielom a powołanej przez ciemiężonych ...


                                Tak masz rację Piłsudski był faszystą a hitler to przy nim tylko "trochę
                                niegrzeczny chłopiec"

                                Tak ... nigdy mu tej odmowy przysięgi nie odpuścicie ...
                                ... no i wszystko inne to także mity ...

                                A tak w ogóle to Józek tylko baby miał w głowie ...



                                Bye !
                                Against fascism !
                                HENRY MORGENTHAU jr. jr.
                                • slezan Re: Mowa o tym samym Piłsudskim ? 09.12.04, 13:15
                                  Dla mnie Piłsudski faktycznie był bardziej bandytą niż bohaterem. Czerwony
                                  puczysta, człowiek, który wartości demo-liberalne miał gdzieś. Ale to nie jest
                                  przedmiotem dyskusji.
                                  Dziwi mnie Twoja histeryczna reakcja i chamskie przypisywanie adwersarzom zdań,
                                  których tu nie wypowiedzieli. Śmieszy mnie określenie międzywojennej Polski
                                  mianem "ciemiężonych". Co na to Białorusini, Ukraińcy, Litwini?
                      • henry.morgenthau_jr.jr Re: Sorry ... za wtrącenie, ale ... 08.12.04, 15:11
                        bartoszcze napisał(a):

                        > A w imię czego w Monachium sprzedano Hitlerowi Czechy?
                        > Modus operandi zwłaszcza Anglii był antykomunizm. Gdyby nie Churchill, być
                        może
                        >
                        > Anglia zawarłaby z Hitlerem pokój w 1940r.

                        Wątpię ... Neville Chamberlain nie był w stanie się już w Wielkiej Brytanii
                        utrzymać ... pod żadnym względem ... innych potencjalnych poważnych kapitulanto-
                        kolaborantów nie zauważam.

                        No dobra a jak to było z Hiszpanią ?... W imię czego Brytyjczycy utrzymywali
                        blokadę morską zarówno republikanów jak i frankistów-falangistów ?


                        Bye !
                        Against fascism !
                        HENRY MORGENTHAU jr. jr.
                        • slezan Re: Sorry ... za wtrącenie, ale ... 08.12.04, 20:46
                          A kolaborację Zachodu i Polaków ze Stalinem akceptujesz? W 1939 r. Hitler przy
                          Stalinie był najwyżej troszkę niegrzecznym chłopcem.
                          • henry.morgenthau_jr.jr Re: Sorry ... za wtrącenie, ale ... 09.12.04, 08:33
                            slezan napisał:

                            > A kolaborację Zachodu i Polaków ze Stalinem akceptujesz? W 1939 r. Hitler
                            przy
                            > Stalinie był najwyżej troszkę niegrzecznym chłopcem.


                            Wiesz co Slezan, Posuwasz sie już za daleko z tym Twoim porównaniem (oczywiście
                            jeżeli jest to zamierzona prowakacja) Nie ma na świecie takiej ilości masła
                            którą Byłbyś w stanie wsmarować mi w moje oczy ... no no ... hitler przy
                            stalinie "troszkę niegrzecznym chłopcem" ... odważnie, odważnie ... nie ma
                            co ...
                            Nie wiem dlaczego, ale Rozczarowałeś mnie.

                            Jeżeli chodzi o mnie to sprzeciwiam się temu i wszelkim
                            próbom "wybielania" ... teraz już nawet nie zamaskowanym. Zdażyłem w swoim
                            życiu jeszcze nawiązac kontakt z ludźmi bezpośrednio dotkniętymi terrorem
                            tego "troszkę niegrzecznego chłopca" i jego kumpla ze wschodu ... co było
                            bezpośrednim następstwem tego co zrobił ten pierwszy.

                            Dla mnie groby ofiar sa zbyt świeże ... i napiszę więcej gotuje się w mnie ...
                            gdy czytam coś takiego ... a szczególnie gdy napisze je osoba którą zaliczałem
                            do umiarkowanych.


                            Bye !
                            Against fascism !
                            HENRY MORGENTHAU jr. jr.
                            • bartoszcze Re: Sorry ... za wtrącenie, ale ... 09.12.04, 11:19
                              henry.morgenthau_jr.jr napisał:

                              > slezan napisał:
                              >
                              > > A kolaborację Zachodu i Polaków ze Stalinem akceptujesz? W 1939 r. Hitler
                              >
                              > przy
                              > > Stalinie był najwyżej troszkę niegrzecznym chłopcem.
                              >
                              >
                              > Wiesz co Slezan, Posuwasz sie już za daleko z tym Twoim porównaniem
                              (oczywiście
                              >
                              > jeżeli jest to zamierzona prowakacja) Nie ma na świecie takiej ilości masła
                              > którą Byłbyś w stanie wsmarować mi w moje oczy ... no no ... hitler przy
                              > stalinie "troszkę niegrzecznym chłopcem" ... odważnie, odważnie ... nie ma
                              > co ...
                              Umknął Ci jeden fragment wypowiedzi slezana: "w 1939r."
                              Przed rozpoczęciem II WŚ Hitler miał oczywiście na koncie czystki wobec
                              komunistów, Kristallnacht, działały już obozy, ale Endlosung jeszcze się nie
                              rozpoczęło - a Stalin był już wtedy co najmniej po dwóch wielkich czystkach, i
                              system gułagów funkcjonował w najlepsze.
                              Dlatego wbrew pozorom uwaga slezana była całkiem trafna (przypomnę, że
                              dyskutowaliśmy o pewnych postawach).
                              A jeżeli uważasz, że to Adolfa wybiela co do zasady - uff, takiego wniosku
                              slezan nie wyprowadzał..
                              Swoją drogą, jak oceniasz współpracę Polski z III Rzeszą przy rozbiorze
                              Czechosłowacji?
                              • slezan Re: Sorry ... za wtrącenie, ale ... 09.12.04, 13:25
                                Mógłbym odpowiedzieć równie emocjonalnie jak Henry M. Najpierw oburzyć się na
                                odwołanie w nicku to rsisty, który planował ostateczne rozwiązanie jkwestii
                                niemeickiej i niczym nie różnił sie w tym względzie od swoich nziostowskich
                                oponentów. Potem przypomnieć wywołany przez Stalina i jego ferajnę głód na
                                Ukrainie, który pochłonął miliony ofiar. I wyrazić obrzydzenie postawą Polaków
                                i aliantów, którzy z tym Stalinem wchodzili w sojusze. Jednak po co? Czarno-
                                biały obraz wojny między koalicjami hitlerowską i stalinowską jest dla mnie nie
                                do przełknięcia. I dlatego nie widzę powodu, by potępiać kogoś tylko dlatego,
                                że był w Waffen-SS, a innego chwalić za to, że był w Polskich Siłach Zbrojnych.
                                Ci, którzy mieli w tej wojnie swoje racje, byli po obu stronach konfliktu, co
                                Henry mimowolnie przyznał pisząc o Finach czy Bałtach.
                              • henry.morgenthau_jr.jr Re: Sorry ... za wtrącenie, ale ... 09.12.04, 13:43
                                bartoszcze napisał(a):

                                > Umknął Ci jeden fragment wypowiedzi slezana: "w 1939r."
                                > Przed rozpoczęciem II WŚ Hitler miał oczywiście na koncie czystki wobec
                                > komunistów, Kristallnacht, działały już obozy, ale Endlosung jeszcze się nie
                                > rozpoczęło - a Stalin był już wtedy co najmniej po dwóch wielkich czystkach,
                                i
                                >
                                > system gułagów funkcjonował w najlepsze.



                                Momencik rozmawiamy o 1939 ? Więc w 1939 i przed zdarzyły sie : Guernica,
                                Masowy terror skierowany przeciwko współobywatelom wyznania mojżeszowego,
                                likwidacja Synagog nie tylko na terenie III rzeszy lecz także np. w Wolnym
                                Mieście Gdańsku (także tam "pozbyto" się współobywateli wyznania mojżeszowego.)
                                Aneks Austrii a pózniej Czech, wymuszenie na Litwie przyłączenia Kłajpedy
                                (marzec '39) Dalej w 1939 bestialskie bombardowania bezbronnych polskich miast
                                (Wieluń), morderstwa dokonane na wziętych do niewoli żołnierzach polskich,
                                rozstrzeliwanie ludności cywilnej (Piaśnica Wielka i Las Szpęgawski ...)
                                Bombardowanie bezbronnych kolumn uciekinierów cywilnych kierujących się na
                                wschód. Handelek adolfa z jego najlepszym do tej pory kumplem stalinem
                                dotyczący stref wpływu. Umożliwienie sowjetom napaści na Finlandię
                                (grudzień '39), sprzedaż sowjetom planów dotyczących budowy czołgów, samolotów
                                i okrętów wojennych ... (nawet dostawa okrętów : niedoszły krążownik Luetzow)

                                Znane są mi czystki przeprowadzone przez stalina (tzw. Polskie Okręgi
                                Narodowościowe Dzierżyńszczyzna na Białorusi z Kojdanowem jak i
                                Marchlewszczyzna na Ukrainie z Dowbyszem) To samo nieszczęście dotknęło tam
                                prawie wszystkich ... i o ironio także Niemców z Autonomicznych Okręgów
                                Niemieckich i Republiki Nadwołżanskiej.

                                I mimo tego ze stalin taki los zgotował jego pobratymcom, nie zaprzeszkodziło
                                to w wyśmienitej współpracy żeby pozbyć się "bękarta wersalskiego"


                                > Swoją drogą, jak oceniasz współpracę Polski z III Rzeszą przy rozbiorze
                                > Czechosłowacji?

                                Jest to plamą na naszym honorze obojętnie jakby na to spojrzeć, patrząc
                                perspektywicznie odpowiedzialni za Zaolzie powinni sobie zdawać z tego sprawę
                                że będziemy kolejną ofiarą.
                                Co nie umiejsza absolutnie faktu że Czesi złamali lokalne postanowienia i
                                wykorzystując zaangażowanie Polski na wschodzie ... "pomaszerowali" aż pod
                                Bielsko i Skoczów.
                                Nie jest to oczywiście żadne usprawiedliwienie ... ale wszystko ma gdzieś swój
                                początek ...

                                Współpraca to za dużo .... współudział (w świetle dokonanej "zdobyczy")


                                Bye !
                                Against fascism !
                                HENRY MORGENTHAU jr. jr.
                                • slezan Re: Sorry ... za wtrącenie, ale ... 09.12.04, 13:52
                                  Wciąż "aktywa" Hitlera AD 1939 wyglądają mizernie przy "dorobku" Stalina.
                                  Anschluss Austrii - przy poparciu większości Austriaków (po I wojnie parlament
                                  austriacki uchwalił połączenie z Niemcami). Anschluss Czechosłowacji -
                                  zaakceptowany przez wspólnotę międzynarodową (nie większe przestępstwo od
                                  wyprawy Żeligowskiego). Noc kryształowa - na owe czasy nic szokującego.
                                  Prześladowania Żydów na tę skalę miały miejsce i gdzie indziej. Po I wojnie
                                  światowej Polacy też urządzili parę pogromów. Guernica - epizod w wojnie, w
                                  której obie strony nie przebierały w środkach. Nic z tego nie mogło wstrząsnąć
                                  światem. Dopiero nazizm w wojennym wydaniu rozkręcił machinę niespotykanego
                                  poza ZSRR terroru.
                                  Współpraca Hitlera ze Stalinem miała charakter czysto taktyczny. Mało kto
                                  kwestionuje, że od początku naziści planowali atak na sowietów.
                        • bartoszcze Re: Sorry ... za wtrącenie, ale ... 09.12.04, 11:25
                          henry.morgenthau_jr.jr napisał:

                          > > Modus operandi zwłaszcza Anglii był antykomunizm. Gdyby nie Churchill,
                          > > być może Anglia zawarłaby z Hitlerem pokój w 1940r.
                          >
                          > Wątpię ... Neville Chamberlain nie był w stanie się już w Wielkiej Brytanii
                          > utrzymać ... pod żadnym względem ... innych potencjalnych poważnych > -
                          > kapitulanto kolaborantów nie zauważam.

                          Och, tylko większość Domu Windsorów i arystokracji..
                          Dziękuj lepiej Churchillowi, że dzielnie walczył o swoje (i nasze), bo rodzina
                          królewska między innymi z tego powodu była mu nieprzychylna.
    • bartoszcze To przy okazji: 01.12.04, 23:50
      free4web.pl/3/2,19281,11991,134810,Thread.html
      A swoją drogą, czy autorką cytowanego wątku nie jest nasza meg?
      :)
    • Gość: ant Re: Nie bardzo "sławni" gliwiczanie IP: *.dip0.t-ipconnect.de 02.12.04, 08:57
      Solomon Morel - wybitny przedstawiciel polskich władz na ziemach odzyskanych.
      Zasłużył sie dla Gliwic przez reedukację wielu gliwickich bydlaków.
      Do dzisiaj pobiera sowitą emeryture w wys. 5.000,- żyjąc spokojnie na koszt
      polskiego podatnika w Izraelu.
      • tigletpilesar Re: Nie bardzo "sławni" gliwiczanie 02.12.04, 09:06
        Moment, moment ... Morel chyba nie urodził się, ani nie mieszkał w Gliwicach. Dlatego też nie powinien znaleźć się w wątku nie bardzo "sławni" gliwiczanie.
        Swoją drogą to też bydlak, ale nie gliwiczanin
    • tigletpilesar Richard Preiß 03.12.04, 21:07
      Richard Preiß - do 1937 roku Kreisleiter NSDAP Gleiwitz
    • tigletpilesar Alfred Wiedrich (ze Laband!!!) 04.12.04, 15:14
      Alfred Wiedrich - Ortsgruppenleiter NSDAP Laband
      --
      Pewnie Laband go zno !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • Gość: Ramon Re: Alfred Wiedrich (ze Laband!!!) IP: *.kdvz.de / *.kdvz-hellweg-sauerland.de 07.12.04, 07:58
        Reich-Ranicki, glowny organizator wypedzen z Glywic w 1945.
        Gupi Piontek jemu jeszcze dziekowou.
        • laband Re: Alfred Wiedrich (ze Laband!!!) 07.12.04, 15:00
          a to tak do tych co to niy czytali:

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=94&w=15809469&a=15809469
    • tigletpilesar Willi Schätze (on tysz ze Laband) 08.12.04, 15:40
      Willi Schätze - pełnił "zaszczytną" funkcję nadinspektora nazistowskiej NSDAP na terenie Laband - Siedlung czyli Łabędy - Osiedle.
      • Gość: Ramon Re: Willi Schätze (on tysz ze Laband) IP: *.kdvz.de / *.kdvz-hellweg-sauerland.de 08.12.04, 16:01
        Tiglath-pilesar napisał:

        > Willi Schätze - pełnił "zaszczytną" funkcję nadinspektora nazistowskiej NSDAP
        na terenie Laband - Siedlung czyli Łabędy - Osiedle.
        a o co go konkretnie oskarzasz?
      • Gość: ant Re: Willi Schätze (on tysz ze Laband) IP: *.129.124.75.tisdip.tiscali.de 08.12.04, 17:57
        tigletpilesar napisał:

        > Willi Schätze - pełnił "zaszczytną" funkcję nadinspektora nazistowskiej NSDAP


        Zgodnie z mottem tigletpilesara:

        "Miejsce komunistów i nazistów jest w określonej przestrzeni - przestrzeni
        zakładu karnego"

        nalezloby powyzsza liste uzupelniac stopniowo o nazwiska gliwickich
        funkcjonariuszy bylej PZPR i SB. I nie trzeba po to szperac w internecie.
        Wystarczy siegnac do wlasej pamieci. Nie bedzie to chyba takie trudne. W koncu
        bylo cale mnostwo ludzi, ktorzy pelnili zaszczytne funkcje I. sekretarzy
        zakladowych, dzielnicowych, miejskich itd.
        • tigletpilesar Re: Willi Schätze (on tysz ze Laband) 08.12.04, 20:38
          w takim razie czekamy na nazwiska
          • Gość: ant Re: Willi Schätze (on tysz ze Laband) IP: *.129.72.116.tisdip.tiscali.de 08.12.04, 20:50
            tigletpilesar napisał:

            > w takim razie czekamy na nazwiska

            No wlasnie, czekamy. W koncu to kolega Tigletpilesar zapoczatkowal watek a
            wpisujac swoje motto skonkretyzowal, komu nalezy go poswiecic.
            • tigletpilesar Re: Willi Schätze (on tysz ze Laband) 08.12.04, 20:56
              Skoro ja się skupiłem na nazistach, to kolega ma wolną rękę w kwestii gliwickich komunistów. Mam nadzieję, że nie zostaną pominięci również niemieccy komuniści sprzed 1945 roku.

              Pozdrawiam
              Tiglet
              • laband Re: Willi Schätze (on tysz ze Laband) 09.12.04, 11:32
                A co do Zydow we tzw. "polskim" Gornym slonsku, to spominouech juz o tym sam na
                forum - niymom prawie pod rynkom wypowiedzi tyj Zydowki (keryj polski Papiyz
                zaro po wojnie uratowou zycie) ale mozno se przipominosz ize spominaua ize bouy
                rozporzondzynia kere jyj familii i inkszym Zydom zabroniauy rozwijac geszeftow i
                kere ich dyskryminowauy - bouy tysz malowane gwiazdy na szybach geszeftow i
                inksze take faszystowske szykany. Jak mie niy wierzysz to polecom jedne ze
                archiwalnych programow od Fliege we niymieckyj TV(chyba komu jak komu ale tymu
                chopowi to uwierzysz, abo?) Jednym z gosci u niego bouo ta kobiyta i spominaua
                downe czasy we "polskim" Gornym Slonsku.
                To dziynki niyj swiat sie dowiedziou jak Papiyz uratowou przed swoimi ziomkami
                jedna zydowsko dzioucha ...
                • laband Re: Willi Schätze (on tysz ze Laband) 09.12.04, 11:35
                  pardom, tyn tekst miou byc konsek wyzyj i juz go tam tera douech
    • tigletpilesar Re: Nie bardzo "sławni" gliwiczanie 09.12.04, 08:56
      Zabawny jesteś Laband, kiedy porównujesz Piłsudskiego z Hitlerem. Widać dobrej
      literatury historycznej się naczytałeś. Czyżby jej autorami byli historycy z
      Wydziału Nauk Społecznych przy KC PZPR ? - Nie ?! - To na pewno ktoś z RAŚ-iu.
      Oni też patrzą na świat przez ideologiczne okulary.
      • Gość: laband czego Ci sie zachciywo? IP: *.dip.t-dialin.net 09.12.04, 10:36
        Kozdy Slonzok wiy o konflikcie Piousudski - Korfanty, i kozdy zno odniego
        wypowiedz na temat Gornego Slonska - jak jyj niyznosz to powiydz a chyntnie Ci
        jom przipomna.

        • tigletpilesar Re: czego Ci sie zachciywo? 09.12.04, 12:37
          Piłsudski był autokratą i antydemokratą, ale porównywanie go do Hitlera i
          stawianie w jednym szeregu z tym nazistowskim ścierwem to już przesada.
        • Gość: Braid A czego laband nigdy nie pojmie IP: *.net-htp.de 09.12.04, 12:38

          zamiast labrowac ja palant godzinami podaj ten link do tej wypowiedzi .
          Ja tu nic nie neguje ze cos tam ktos powiedzial , czy to Pilsudski
          czy jakas baba u Fliege.
          Tylko skoncz labrowac co to mosz , tylko podaj i juz.
          Najlepiej wlasnie zadne wklejane cytaty tylko caly adres strony.
          Bo masz jak ballest tendencje do przekrecania faktow i dobierania cytatow.

          Ponadto watek jest o mniej slawnych gliwiczanach a ty znowu dupe zawracasz.
          O wszystkim byle nie na temat. FAKTY laband i KONKRETY a nie labrowac
          • tigletpilesar Hugo Preuß - następny do kolekcji 09.12.04, 12:53
            Wracam do wątku o "mniej sławnych" gliwiczanach.
            ---
            Hugo Preuß
            - bez wątpienia wyjątkowo odrażająca persona
            - stał na czele Kierownika Urzędu d/s Rasowych gliwickiej NSDAP (Leiter des
            Rassenpolitischen Amtes)
            - zapewne dbał o czystośc rasową gliwickiej komórki NSDAP
            - przed snem zapewne czytał Alfreda Rosenberga
          • laband Re: A czego laband nigdy nie pojmie 09.12.04, 12:55
            mozno i jakegos Lenka we Glywicach znondziesz - wkoncu Glywice to tysz Slonsk:

            www.lemko.org/archive/kyczera/k19.jpg
            a jak cos chcesz to musisz piyknie poprosic
    • tigletpilesar powrót do głównego wątku 09.12.04, 12:56
      --------------------------------------------------------------------------------
      Wracam do wątku o "mniej sławnych" gliwiczanach.
      ---
      Hugo Preuß
      - bez wątpienia wyjątkowo odrażająca persona
      - stał na czele Kierownika Urzędu d/s Rasowych gliwickiej NSDAP (Leiter des
      Rassenpolitischen Amtes)
      - zapewne dbał o czystośc rasową gliwickiej komórki NSDAP
      - przed snem zapewne czytał Alfreda Rosenberga
    • bolko1335 Nie bardzo "sławni" gliwiczanie - Zietek 09.12.04, 21:19
      jednym ze nie bardzo slawnych gliwiczan jest komunistyczny bufor gen. jerzy
      zietek, wojewoda slaski w latach 1945-50.
      za jego czasow dzialy obozy koncentracyjne w ktorych tacy jak morel czy
      geborski mieli swoje miejsce do popisu,
      zwolenik wypedzen i agresywjej polonizacji
      jego postepownie naznaczone bylo skrajna nienawiscia do niemcow.
      zientek ma wiecej na sumieniu niz ci przez tyglapilsnera przedstawieni rzekomi
      zbrodniarze razem wzieci.
      zietek byl gliwiczaninem, ktory najwiecej ze wszystich innych gliwiczan i w
      sposob bezposredni lub posredni przycznil sie do krzywdy i zbrodni nad
      gliwiczanami i setkami tysiecy slazakow.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka