Dodaj do ulubionych

Gdzie rozsiewał swoje nasienie niejeden z nich ...

13.01.05, 12:52
Jak podaje portal ONET:
Film o niemieckich domach publicznych w okupowanej Europie
(PAP, Gal/13 stycznia 2005 10:39)

Los kobiet z krajów okupowanych przez Trzecią Rzeszę, zmuszanych podczas II
wojny światowej do pracy w domach publicznych dla niemieckich żołnierzy, był
tematem dokumentu pokazanego wczoraj wieczorem przez 1 program niemieckiej
telewizji, ARD.

Społeczeństwa krajów Europy Środkowej i Wschodniej nie chcą do dziś uznać
kobiet zmuszanych przez okupantów do prostytucji za ofiary wojny - twierdzą
autorzy filmu "Kobiety jako zdobycz" Thomas Gaevert i Martin Hilbert. Ich
zdaniem, seksualne wykorzystywanie kobiet było najbardziej perfidną formą
pracy przymusowej.

W 1942 roku na terenie Europy działało ponad 500 domów publicznych dla
niemieckich żołnierzy, w których pracowało wiele tysięcy prostytutek.

Jak twierdzą Gaevert i Hilbert, powołując się na dokumenty, forsowana przez
szefa SS Heinricha Himmlera decyzja o tworzeniu na terenach podbitych przez
Wehrmacht sieci domów publicznych, podyktowana była przede wszystkim
względami walki z rozprzestrzeniającymi się chorobami wenerycznymi.

Chciano także zapobiec nawiązywaniu przez Niemców niekontrolowanych kontaktów
seksualnych z Żydówkami, Polkami i Rosjankami, co w świetle nazistowskiej
ideologii uznawane było za "hańbę rasową". Władze bezpieczeństwa w Berlinie
zaalarmował incydent, do którego doszło w warszawskim hotelu Bristol w
październiku 1939 roku. Niemiecka żandarmeria "nakryła" w pokojach hotelowych
kilkudziesięciu wysokich rangą oficerów Wehrmachtu spędzających noc z
Żydówkami.

Autorzy filmu opisują m.in. losy 21-letniej Polki z Poznania, Marii K., którą
w lipcu 1940 roku aresztowano pod zarzutem utrzymywania kontaktów z
obywatelem niemieckim. Po kilkumiesięcznym przetrzymywaniu w więzieniach
skierowano ją w listopadzie 1940 roku do domu publicznego, gdzie musiała
obsługiwać dziennie około 20 niemieckich żołnierzy.

Z kolei 17-letnia Maria R.-K. uciekła w ostatniej chwili z transportu kobiet,
które urząd pracy na ul. Długiej w Warszawie wysłał do domu publicznego w
Rzeszy.

W filmie przypomniano też los uczennic i nauczycielek żydowskiej szkoły w
Krakowie, które prawdopodobnie popełniły samobójstwo, aby nie stać się łupem
niemieckich żołnierzy. Kobiety, które zaraziły się chorobą weneryczną, były
przez Niemców zabijane.

Maria K. uciekła po roku z domu publicznego, jednak policja aresztowała ją.
Za karę wysłano ją do obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau. Po
wyzwoleniu pracowała w recepcji jednego z poznańskich hoteli. Zmarła z
objawami zaburzeń psychicznych charakterystycznych dla więźniów obozów.

Zdaniem autorów, los Polek zmuszanych do prostytucji jest w Polsce nadal
tematem tabu. Kobiety milczą, ponieważ obawiają się społecznego ostracyzmu i
oskarżenia o kolaborację. "Usunięcie tej białej plamy nie jest pożądane" -
twierdzą autorzy. Wskazują na brak zgody warszawskich archiwów na
udostępnienie dokumentów dotyczących tego problemu.

Film "Kobieta jako zdobycz" jest jednym z wielu projektów przygotowanych w
związku z 60. rocznicą zakończenia drugiej wojny światowej. Książkę na temat
kobiet zmuszanych do prostytucji przygotowuje Niklas Frank - syn byłego
gubernatora Hansa Franka, wieloletni współpracownik tygodnika "Stern".

Drugi program telewizji publicznej ZDF rozpoczął w poniedziałek emisję
kilkuodcinkowego filmu "Szturm" o zimowej ofensywie Armii Radzieckiej w 1945
roku. Pierwszy odcinek dotyczył walk o Prusy Wschodnie. W kolejnym autorzy
pokażą brutalne zachowanie radzieckich żołnierzy wobec niemieckiej ludności
cywilnej.

Na ekrany kin wszedł właśnie film fabularny o elitarnych nazistowskich
szkołach "Napola". W ośmioklasowych szkołach z internatem kształcono przyszłe
kadry dla Trzeciej Rzeszy. Tysiącom uczniów wpajano zasady faszystowskiej
ideologii.

Wśród zapowiedzi na najbliższe miesiące znajdują się także filmy dokumentalne
o zbombardowaniu Drezna przez alianckie lotnictwo oraz o walce o Berlin w
kwietniu 1945 roku. ARD poświęci osobne filmy hitlerowskim dygnitarzom -
Rudolfowi Hessowi i Albertowi Speerowi.

******************************* ******************************* ***************
Ciekawe ?
Obserwuj wątek
    • Gość: Athanazja Re: Gdzie rozsiewał swoje nasienie niejeden z nic IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.05, 13:44
      Bestialskie...
      Strach byc kobieta...
    • aqua Re: Gdzie rozsiewał swoje nasienie niejeden z nic 13.01.05, 13:49
      Na marginesie tego ciekawego artykułu możnaby zapytać, czy państwo niemieckie
      napiętnowało swoich obywateli, organizatorów tychże domów publicznych, z
      nazwiska. Czy są oni traktowani jak zbrodniarze wojenni. Sądzę, że ich rodziny
      chciałyby znać wojenną przeszłość tych dzielnych mężów, ojców i dziadków!
      • szymon011 Re: Gdzie rozsiewał swoje nasienie niejeden z nic 13.01.05, 13:57
        Tak panstwo niemieckie to zrobilo, a przynajmniej probowalo i przyznaje sie do
        win popelnionych przez faszystow. Zyczyl bym kazdemu panstwu, rowniez i Polsce,
        takiej postawy jaka stara sie od dziesiecioleci reprezenzowac BRD. O ile mi
        wiadomo zbrodnie popelnione przez narod polski na Zydach i Niemcach sa Polakom
        cierniem w oku.
        • aqua Re: Gdzie rozsiewał swoje nasienie niejeden z nic 13.01.05, 14:00
          Dawaj nazwiska tych niemieckich obywateli, organizatorów domów publicznych w
          okupowanej europie, bez krętactw.
          • szymon011 Re: Gdzie rozsiewał swoje nasienie niejeden z nic 13.01.05, 14:07
            Czy ty jestes normalny?
            • Gość: ballest Re: Gdzie rozsiewał swoje nasienie niejeden z nic IP: *.lbo.de.add / 62.138.243.* 13.01.05, 14:09
              W co Ty wierzysz, tu nie spotkasz normalnego, tylko nacjonalistow

              --

              pyrsk
              ballest
              • szymon011 Re: Gdzie rozsiewał swoje nasienie niejeden z nic 13.01.05, 14:12
                Oczywiscie i w Polsce istnieje zjawisko nienawisci, zastanawia mnie tylko czy i
                polskie spoleczenstwo potrafi sie uderzyc w piersi.
                • aqua Re: Gdzie rozsiewał swoje nasienie niejeden z nic 13.01.05, 14:24
                  Czyż nie najlepiej jest uderzać w cudze piersi szymonie?
                  • szymon011 Re: Gdzie rozsiewał swoje nasienie niejeden z nic 13.01.05, 14:31
                    A czy uwazsz ze polscy faszysci sa tobie blizsi?
                    • aqua Re: Gdzie rozsiewał swoje nasienie niejeden z nic 13.01.05, 14:36
                      Kto cię nauczył odpowiadania pytaniem na pytanie, masz braki w wychowaniu.
            • aqua Re: Gdzie rozsiewał swoje nasienie niejeden z nic 13.01.05, 14:10
              Panie szymonie, wpieprzyłeś się tu ze swoją denną uwagą, więc odpowiedz teraz
              na moje pytanie: dawaj nazwiska osądzonych Niemców.
              • Gość: Athanazja Re: Gdzie rozsiewał swoje nasienie niejeden z nic IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.05, 14:14
                Balest, a jak nazwiesz te kobiety, ktore wolaly popelnic samobojstwo, niz oddac
                sie w rece niemieckich zolnierzy? Polskimi nacjonlistkami tez??

                Btw tez bym chciala poznac nazwiska tych osob.
              • Gość: Ramon Re: Gdzie rozsiewał swoje nasienie niejeden z nic IP: *.kdvz.de / *.kdvz-hellweg-sauerland.de 13.01.05, 14:15
                aqua napisał:

                > Panie szymonie, wpieprzyłeś się tu ze swoją denną uwagą, więc odpowiedz teraz
                > na moje pytanie: dawaj nazwiska osądzonych Niemców.

                Alfred Schmidt, Hannover
                Joseph (Jupp) Simins, Pulheim
                Heinrich Wiyrt, Breslau
                Siegfrid Mayer, Leipzig
                Karl Zimmermann, Danzig
                Andreas Goldig, Gummersbach
                itd
                • Gość: Athanazja Re: Gdzie rozsiewał swoje nasienie niejeden z nic IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.05, 14:17
                  I co sie z nimi teraz dzieje? Siedza w wiezieniu? Zostali straceni?

                  Dziekuje za odpowiedz.
                  • Gość: Athanazja Re: Gdzie rozsiewał swoje nasienie niejeden z nic IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.05, 14:21
                    >Oczywiscie i w Polsce istnieje zjawisko nienawisci
                    Wedlug mnie (-->Golding) nienawisz jest typowo ludzkim uczucien niezaleznym od
                    narodowosci. Gdyby ktos postapil z ktoras z moicj bliskich tak jak z tymi
                    kobietami, to bym bardzo nienawidzila. Z calego serca. I nie Balciu, nie
                    wynikaloby to z nacjonalizmu polskiego. Z poczucia osobistej krzywdy.
                  • szymon011 Re: Gdzie rozsiewał swoje nasienie niejeden z nic 13.01.05, 14:22
                    W przeciwienstwie do oprawcow Zydow i Niemcow, Ci zostali osadzeni, moze nie
                    wszyscy ale o powod tego to juz prosze pytac np Amerykanow, ktorzy dzisiej sa
                    zreszta dla wiekszosci Polakow sojusznikiem w okupowanym Iraku.
                • aqua Re: Gdzie rozsiewał swoje nasienie niejeden z nic 13.01.05, 14:19
                  To ty jesteś szymon, dobra. Przy nazwisku określ za co odpowiadał i na ile lat
                  został skazany. Jak znasz nazwiska to nie sprawi ci to kłopotu.
                  • Gość: Ramon Re: Gdzie rozsiewał swoje nasienie niejeden z nic IP: *.kdvz.de / *.kdvz-hellweg-sauerland.de 13.01.05, 14:23
                    To ty jesteś szymon, dobra. Przy nazwisku określ za co odpowiadał i na ile lat
                    > został skazany. Jak znasz nazwiska to nie sprawi ci to kłopotu.
                    niestety wiecej informacji nie mam, ale wydaje mi sie ze oni nie sa jusz
                    pomiedzy nami.
                    • szymon011 Re: Gdzie rozsiewał swoje nasienie niejeden z nic 13.01.05, 14:28
                      Czlowiek naiwny spytal by teraz o nazwiska Polakow ktorzy znecali sie nad Zydami
                      i Niemcami i ktorzy zostali z tego powodu skazani przez polskie sady.
                      • Gość: Athanazyja Re: Gdzie rozsiewał swoje nasienie niejeden z nic IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.05, 14:33
                        Mnie sie wydaje, mozliwe ze blednie, iz gdyby nakrecili film o tym i puscili w
                        tv, to by podali nazwiska badz nazwe oddzialu, ktory sie tym zajmuje.
                      • bartoszcze Re: Gdzie rozsiewał swoje nasienie niejeden z nic 13.01.05, 19:57
                        Jezeli idzie o tych, co znecali sie nad Zydami, to wielu z nich nie dozylo
                        procesu, bo zginelo na podstawie wyroku sadu podziemnego.
                        Jezeli idzie o tych, co znecali sie nad Niemcami - Morel uciekl do Izraela,
                        Gemborski - niestety - zostal uniewinniony z przyczyn politycznych wiele lat
                        temu. Co do innych - zapewne juz nie zyja. Aczkolwiek bylo ich jednak znacznie
                        mniej..
                        • szymon011 Re: Gdzie rozsiewał swoje nasienie niejeden z nic 14.01.05, 06:43
                          Znam stosunek i podzial podziemnych sil zbrojnych w odniesieniu do sprawy
                          zydowskiej, niewiem czy kolega ale jest swiadomy tego ze wielu akowcow zwalczalo
                          Zydow tak samo jak i sowietow czy Niemcow. Oczywiscie istnieli i Zydzi ktorzy
                          tagze zarazili sie nienawiscia i tagze nalezy ich rozliczyc z win. Czy kolega
                          dysponuje jakimis faktami lub danymi jesli chodzi o te likwidacje w odniesieniu
                          do tego o czym zutaj mowimy, czy tez to tylko takie gole stwierdzenie?
                          • bartoszcze Re: Gdzie rozsiewał swoje nasienie niejeden z nic 15.01.05, 20:09
                            Teraz to ja nie mam pewnosci, o czym mowimy.
                            O tym, ze takze wsrod AK wystepowal niechetny stosunek do Zydow - wiem.
                            Ale pytales o przestepstwa przeciwko Zydom, i o tych mi juz za bardzo nie
                            wiadomo (a komunistyczna propaganda z wielka radoscia by je wyciagala).
                            Moze jakies konkrety w pytaniu?
                            • szymon011 Re: Gdzie rozsiewał swoje nasienie niejeden z nic 15.01.05, 21:04
                              Koledze jak widze dobrze znane sa zagrywki komunistow na tej mandolinie, ale
                              moje pytanie odnosi sie do prawdy tzw historycznej. Prosze o rezygnacje z ironii
                              i o trzymanie sie faktow. Jedwabne chyba wyszlo stosunkowo niedawno na swiatlo
                              dzienne ...
                              • bartoszcze Re: Gdzie rozsiewał swoje nasienie niejeden z nic 15.01.05, 21:49
                                Jestem za trzymaniem sie faktow, wiec moze kolega zada konkretne pytanie,
                                nawiazujace do faktow?
                                • szymon011 Re: Gdzie rozsiewał swoje nasienie niejeden z nic 16.01.05, 02:09
                                  Czlowiek naiwny spytal by teraz o nazwiska Polakow ktorzy znecali sie nad Zydami
                                  i Niemcami i ktorzy zostali z tego powodu skazani przez polskie sady.
                                  • bartoszcze Re: Gdzie rozsiewał swoje nasienie niejeden z nic 16.01.05, 17:29
                                    Jezeli idzie o tych, co znecali sie nad Zydami, to wielu z nich nie dozylo
                                    procesu, bo zginelo na podstawie wyroku sadu podziemnego.
                                    Jezeli idzie o tych, co znecali sie nad Niemcami - Morel uciekl do Izraela,
                                    Gemborski - niestety - zostal uniewinniony z przyczyn politycznych wiele lat
                                    temu. Co do innych - zapewne juz nie zyja. Aczkolwiek bylo ich jednak znacznie
                                    mniej..
                                    • szymon011 Re: Gdzie rozsiewał swoje nasienie niejeden z nic 16.01.05, 21:01
                                      Widze ze watki nam sie nalozyly.
                                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=94&w=19412496&a=19425852
                    • aqua Re: Gdzie rozsiewał swoje nasienie niejeden z nic 13.01.05, 14:34
                      Wierzę ci Ramon, powiedz mi więc, czy nie widzisz niegodziwości w żądaniu tych
                      reaktorów, aby kobiety zmuszane przez hitlerowców do nierządu ujawniły się i
                      może jeszcze zostały kombatantkami. Ja to żądanie odbieram jako psychiczne
                      znęcanie się nad tymi biednymi kobietami, które ułożyły już sobie jakoś życie
                      po wojnie.

                      Może jeszcze ci panowie redaktorzy zorganizują jakieś spotkanie żołnierzy
                      niemieckich i gwałconych kobiet? jeśli zostaną kombatantkami?
                      • Gość: Ramon Re: Gdzie rozsiewał swoje nasienie niejeden z nic IP: *.kdvz.de / *.kdvz-hellweg-sauerland.de 13.01.05, 14:39
                        jestem Twojego zdanja
                        • Gość: Athanazja A co do tematu... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.05, 14:46
                          To wlasnie mi sie przypomniala pewna scena z "Popiolow " Zeromskiego, chyba
                          podczas zdobycia Saragossy. Cedro poznaje kapitana Wyganowskiego, ktory
                          pozwalal zolnierzom na gwalcenie kobiet, a z klasztoru zenskiego uczynil burdel
                          dla zolnierzy.
                          Rozmowa wygladal mnie wiecej tak :
                          Krzysztof: Dlaczego to wszystko?...
                          Wyganowski: Wiesz jak najszybciej zdobyc miasto? Zabic ich zony, zgwalcic
                          corki, z klasztoru uczynic burdel. Nic tak nie zalamie ludzi, a miasto sie
                          podda o wiele szybciej.

                          Cos w tym jest... Niestety
                          • szymon011 Re: A co do tematu... 13.01.05, 14:52
                            Tak ale nie rozumie dlaczego podkreslasz ze to tobie sie przypomina.
                            • Gość: Athanazyja Re: A co do tematu... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.05, 14:56
                              > Tak ale nie rozumie dlaczego podkreslasz ze to tobie sie przypomina.
                              Ja rozumiem. Pewnie myslenie motywami literackimi jest moim filologicznym
                              zboczeniem.

                              • szymon011 Re: A co do tematu... 13.01.05, 15:01
                                Zabrzmialo to w pierwszym przypadku smiesznie i dziwnie, a w drugim juz tylko
                                smiesznie.
                                • Gość: Athanazjyja Re: A co do tematu... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.05, 15:03
                                  Ciesze sie ze wedlug ciebie to taki smieszny watek i smieszne odpowiedzi.
                                  • szymon011 Re: A co do tematu... 13.01.05, 15:04
                                    Tak masz racje, retoryka jest tutaj stanowczo nie na miejscu. Jak widac zgadzamy
                                    sie w tym wzgledzie bez zastrzezen.
    • bebckk Re: Gdzie rozsiewał swoje nasienie niejeden z nic 16.01.05, 23:15
      z arrykulu wynika, ze chodzylo o polskie prostytutki. czyzby gloni problem
      polegal na tym, ze dawaly niemcom?
    • pistulka2 Obłuda 18.01.05, 11:29
      Jak zwykle tematyka programu w ZDF strasznie zainteresowała specificzną cześć
      dyskutantόw.
      Pomijając fakt, że wartość tych "odkryć" jest dość wątpliwa.
      Autorzy programu nie pokwapili sie podać jakichkolwiek danych statystycznych,
      bark wiedzy, informacji czy celowość?
      Być może okazało by się wtedy, że problem był zjawiskiem ubocznym a wiekszość
      omawianych kobiet trudniła się i wczesniej tymże rzemiosłem.
      Ciekawy jest fakt, że żaden z forumowych "moralnych faryzeuszy" nigdy
      wczesniej nie napisał nic na temat tysięcy Polek, ktόre zmuszano do prostytucji
      w krajach Europy zach. nikogo nie interesuje los tysięcy Ukrainek, Rumunek czy
      Bułgarek, ktόre są dziś w Polsce jak i innych krajach zmuszane do prostytucji.

      Jak widać, nie ofiara czy zbrodnia stoi w kręgu zainteresowania lecz sprawca
      jak i możliwość wykorzystania tego faktu dla swych celόw.
      Procedura dobrze znanana z systemόw totalitarnych jak i prasy brukowej.
      • aqua Re: Obłuda 18.01.05, 14:58
        Ty jesteś obłudny, pistułka, w kręgu mojego zainteresowania stoi zawsze sprawca
        i tylko on powinien ponieść karę. Ofiara zbrodni, jeśli udało jej się przeżyć,
        powinna mieć możliwość zapomnienia i powrotu do normalnego życia. Twoje
        zainteresowania statystyczne mnie w ogóle nie interesują, tak jak i ty mnie nie
        interesujesz, jak i twoje poglądy. Ty możesz tylko jedno zrobić, chociaż też
        mnie nie interesuje czy zrobisz, możesz powiedzieć: tak to wina Niemców, tak to
        moja wina.
        • pistulka2 Re: Obłuda 18.01.05, 16:36
          Sprόbujmy może tą chaotyczną wypowieź posortowć.
          1.Ofiary cię nie interesują? Mogę sobe wyobrazić, łatwiej jest wrzeszczeć
          winny jak pocieszyć.
          2.Sprawcy cię interesują, ale jak widać tylko wybrani.
          3.Chcesz karać? Kogo? Jak twoim zdaniem wszyscy są winni.

          A jak ja cię nie interesuję to prosze nie odpowiadaj i nie wyzywaj, to poprawi
          etykietę jak i uchroni to forum od zbędnych wpisόw.

          PS. Nie pistułka tylko pistulka, jako człowiek mieszkający na Śląsku i
          zabierający głos na temay Śląskie dotyczące też okresu z przed 1945 powinnieneś
          takie rzeczy wiedzieć.

          • aqua Re: Obłuda 19.01.05, 13:20
            Kogo ty chcesz pocieszyć? Uważam, że najlepszym pocieszeniem dla ofiar jest
            świadomość że zbrodnia została ukarana. Ty być może chciałbyś pocieszyć np. w
            ten sposób: nie martw się kobieto, twój oprawca nieźle sobie żyje w Niemczech,
            ma kochającą rodzinę, chciałby ci spojrzeć w oczy i wymienić znak pojednania.
            Trzeba być niezłym obłudnikiem, żeby uważać, że zawsze w każdych warunkach może
            nastąpić pojednanie i wybaczenie win. Jak Niemcy chcą się pojednać z tymi
            którzy/które nie przeżyli ich zalotów?

            Na razie w twoich postach nie znalazłem słów pocieszenia dla ofiar niemieckich
            zbrodni, jak więc wyglądałoby to twoje wyimaginowane pocieszenie, gdybyś stanął
            oko w oko z ofiarą. Może o tym pocieszeniu to ci się tak wyrwało bo ładnie
            brzmi. A może zaczął byś ofierze wmawiać, ze też nie jest bez winy, i by się do
            swoich win przyznała.

            Twoje insynuacje, pistułka, są śmieszne, ja chcę ukarania wszystkich Niemców
            winnych zbrodni, nie tylko niektórych. Wtedy dopiero będzie można mówić o
            pojednaniu.

            ps. możesz sobie przecież wyobrazić, że będę zabierał głos na tematy Śląska
            wtedy gdy będę tego chciał, nie z twojego przyzwolenia.
            • Gość: Ramon Re: Zyczenia IP: *.kdvz.de / *.kdvz-hellweg-sauerland.de 19.01.05, 13:32
              aqua napisał:
              > Twoje insynuacje, pistułka, są śmieszne, ja chcę ukarania wszystkich Niemców
              winnych zbrodni, nie tylko niektórych. Wtedy dopiero będzie można mówić o
              pojednaniu.

              Ich bewundere Deinen Humor;-)

            • pistulka2 Re: Obłuda 19.01.05, 17:23
              Trzeba być niezłym ołudnikiem myśląc, że przebaczanie to sprawa do negocjacji.
              Oj, akwa przebaczenie nie zna warunkόw, przebacza się albo i nie.

              aqua napisał:
              > Twoje insynuacje, pistułka, są śmieszne, ja chcę ukarania wszystkich Niemców
              > winnych zbrodni, nie tylko niektórych. Wtedy dopiero będzie można mówić o
              > pojednaniu.

              Jak piszesz ,że wszyscy winni to należy ukarać wszystkich , albo?
              Czyż nie napisałeś:
              ...." możesz powiedzieć:tak to wina Niemców, tak to moja wina."...
              A więc o co ci chodziło?




              • aqua Re: Obłuda 20.01.05, 16:11
                Ty pistułka musisz być mało sprawny umysłowo skoro uważasz, ze ja chcę komuś
                przebaczyć i stawiam warunki. Pojednanie, o którym piszę, nie znaczy
                przebaczenia, ale ja też nie pragnę pojednania z tobą, ja ciebie nie znam i nie
                mam zamiaru poznać.
                Twoją pistułak niewielką sprawność umysłową można łatwo rozpoznać gdy cytujesz
                wyrwane z kontekstu zdanie. Jakbyś przeczytał i zrozumiał całość tego akapitu w
                którym napisałem to zdanie, to pewno zrozumiałbyś, że ja nie chcę wiedzieć czy
                ty zrobisz to, czyli powiesz: tak to wina Niemców, tak to moja wina.".. Nie
                jest to więc żaden warunek, który musisz spełnić, to tylko kwestia twojego
                sumienia. To każdy Niemiec powinien mówić sobie najlepiej przed snem, każdego
                dnia.

                Aktualne jest natomiast moje pytanie, jak chciałbyś pocieszyć ofiary
                hitlerowskiej machiny zbrodni, jeślibyś stanął oko w oko z jedną z tych kobiet
                gwałconych w czasie okupacji przez niemieckich żołdaków. Wydukaj coś w końcu.
                • pistulka2 Re: Obłuda 21.01.05, 17:21
                  Jak zwykle znόw się wijesz i kręcisz, w jednym akwa masz jednak rację w
                  obłudzie i warcholstwie nie dorastam ci do pięt;-),
                  Natomiast wprzeciwieństwie do ciebie ja znam znaczenie słowόw takich jak
                  pojednanie i przebaczenie. Tu proponuję ci trochę pogłębić wiadomości na temat
                  tych pojęć, choć jak widzę są to zdolności, ktόrych raczej nie posiadasz.
                  Zasady typu "oko za oko" są ci bliższe.

                  Pa!
                  Pistulka


                  PS. Na przyszłość życze więcej konsekwencji.
                  Napisałeś akwa:
                  "...tak jak i ty mnie nie interesujesz, jak i twoje poglądy...".
                  potem piszesz "..."Wydukaj coś w końcu" ;-)
                  Ciao
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka