ballest
14.01.05, 22:33
"Żołnierz USA skazany za zabicie Irakijczyka
PAP 17:30
Na ten temat
» Wybory w Iraku
Amerykański żołnierz został skazany na rok więzienia za zamordowanie w
zeszłym roku ciężko rannego Irakijczyka - podało dowództwo wojsk USA w Iraku.
Do zabicia nieuzbrojonego nastolatka doszło w sierpniu w jednej z
biedniejszych dzielnic Bagdadu, Sadr City. Trwały tam wtedy intensywne
starcia bojowników młodego radykała Muktady al-Sadra z wojskami USA.
Dwaj sierżanci sztabowi, Johnny Horne i Cardenas Alban, strzałami z broni
dobili wówczas Irakijczyka, który we wcześniejszej strzelaninie doznał ran i
oparzeń.
Horne został za to w grudniu skazany na trzy lata więzienia i zdegradowany do
stopnia szeregowca, pozbawiony wszelkich świadczeń i usunięty z armii.
Także Albana sąd wojskowy w Obozie Liberty skazał na degradację do stopnia
szeregowca i usunięcie z armii. (mn)"
No i co na to powuecie, brak mi slow!
Oczywiscie sedzia byl napewno WILYM!