Gość: ewa
IP: *.dip.t-dialin.net
27.05.02, 22:08
Katarzyna Groniec
Katarzyna Groniec to, jak słusznie określił ją jeden z prestiżowych magazynów,
artystka sławna i niezależna, co w kontekście polskiego rynku muzycznego jest
niebywale trudną sztuką! Pochodzi z Gliwic. W szkole grała na flecie
poprzecznym (choć bardzo chciała na saksofonie). Laureatka głównej nagrody
Festiwalu Młodych Talentów’88 w Poznaniu, zaledwie kilka lat później (premiera
30 stycznia 1991) została odtwórczynią głównej roli kobiecej (miała wtedy 19
lat) w polskim musicalu „Metro”. To właśnie z postacią Anki do dziś utożsamia
ją wielu ludzi, którzy zupełnie nie zdają sobie sprawy z zamiłowań,
predyspozycji i rozmiarów talentu współczesnej Ewy Demarczyk.
Moim jednak zdaniem zawężanie możliwości Groniec do, co prawda, ogromu
potencjału i twórczości wymienionej ikony polskiej sceny jest dla Kaśki
krzywdzące.
Ktokolwiek bowiem miał szansę widzieć ją na scenie Teatru Buffo, z którym
związała na stałe swe losy (a występuje również na innych deskach, np.
warszawskiej Sceny Prezentacje w spektaklu z piosenkami Charles’a Treneta, ma
za sobą debiut w Teatrze Telewizji) wie, że Groniec sprawdza się zarówno w
piosence humorystycznej, jak i dramatycznej (dziewczyna do tańca i do różańca –
by the way – nie cierpię tego powiedzenia).
W 1997 roku na Festiwalu Piosenki Aktorskiej wyśpiewała „Grand Prix” i nagrodę
dziennikarzy. Zaśpiewała „Zdemaskowanie piosenki” Hemara („w twych ramionach
jestem taka mala...”) oraz „Amsterdam” Brela. Obecnie można ją także oglądać w
roli słynnego „paryskiego wróbelka” Edith Piaf na deskach warszawskiego Teatru
Ateneum.
9 października ukazuje się wreszcie jej debiutancki album
zatytułowany „Mężczyźni”, którego producentem został znany z
dobrego „prowadzenia kobiecych debiutów” (Kowalska, Steczkowska) Grzegorz
Ciechowski, odpowiedzialny również za większość tekstów, muzyki i aranże tego
krążka. Groniec oprócz słów Ciechowskiego wyśpiewała tu kilka wierszy m.in.
Asji Łamituginy, Wiktora Woroszylskiego, Konstantego I. Gałczyńskiego oraz
Marka Grechuty. Pierwszy singiel promujący jej album nosi tytuł „Dzięki za
miłość” (premiera 11.09.00). Na płycie obok wspomnianego utworu znalazło się
jeszcze 9 kompozycji.
PS Chyba najbardziej komercyjnym wydarzeniem w karierze Katarzyny Groniec było
dwukrotne towarzyszenie w chórkach Kayah, z czego zresztą była bardzo dumna...
Swoją drogą obie panie mogłyby stworzyć całkiem ciekawy duet!