Gorole a Jauta

13.02.05, 04:35
MSZ Rosji o "wypaczaniu" wyników Jałty


MSZ Federacji Rosyjskiej uważa za nieuczciwe podejmowane w Polsce i innych
krajach próby wypaczania wyników konferencji jałtańskiej - spotkania w lutym
1945 r. przywódców głównych państw koalicji antyhitlerowskiej - pisze w sobotę
agencja ITAR-TASS.

"Właśnie w Jałcie - utrzymuje rosyjskie MSZ - mocarstwa sojusznicze
potwierdziły pragnienie, by Polska była silna, wolna, niezawisła i
demokratyczna". W wyniku uregulowań jałtańsko-poczdamskich Polska zyskała
istotne powiększenie terytorium na północy i zachodzie. Jej bezpieczeństwo
zagwarantowały nie tylko Stany Zjednoczone i Wielka Brytania, ale i ZSRR -
pisze ITAR-TASS.

Na przestrzeni powojennych dziesięcioleci Związek Radziecki okazał się
inicjatorem ostatecznego ustanowienia polskiej granicy zachodniej na Odrze i
Nysie, co znalazło wyraz w porozumieniu o granicy Polski z NRD w lipcu 1950
r., a następnie z RFN w listopadzie 1990 r. - kontynuuje rosyjska agencja. -
Status nowych polskich granic został zatwierdzony w Porozumieniu o ostatecznym
uregulowaniu stosunków z Niemcami z 1990 r., którego uczestnikiem, na równi z
USA, W.Brytanią i Francją, był Związek Radziecki.

Rosyjskie MSZ uważa, że "grzechem jest skarżenie się na Jałtę przez naszych
polskich partnerów", a przepisywanie historii II wojny światowej, gdy
wydarzenia historyczne wyrywa się z kontekstu tej epoki, jest "nieuczciwe" -
konkluduje ITAR-TASS.


    • lech_niedzielski Re: Gorole a Jauta 13.02.05, 09:31
      KONFERENCJA KRYMSKA
      JAŁTA, 4 – 11 lutego 1945 r.
      EDYCJA KOMPUTEROWA: WWW.ZRODLA.HISTORYCZNE.PRV.PL
      MAIL: HISTORIAN@Z.PL
      MMIII©
      Pierwsze posiedzenie w Pałacu Liwadyjskim
      4 lutego 1945 r.
      Stalin prosi Roosevelta, aby dokonał otwarcia posiedzenia.
      Roosevelt oświadcza, że ani prawo, ani historia nie przewidują,
      że powinien on otwierać posiedzenia. Jedynie przypadkowo
      otwierał on obrady również w Teheranie. Roosevelt poczytuje
      sobie za wielki zaszczyt otwarcie obecnej narady. Przede
      wszystkim pragnie wyrazić wdzięczność za okazaną mu
      gościnność.
      Roosevelt mówi, że przywódcy trzech mocarstw już dobrze
      rozumieją się nawzajem, a to wzajemne zrozumienie wzrasta.
      Wszyscy oni pragną jak najszybszego zakończenia wojny oraz
      trwałego pokoju. Dlatego też uczestnicy narady mogą przystąpić
      do swych nieoficjalnych rozmów. Roosevelt uważa, że trzeba
      rozmawiać szczerze. Doświadczenie wykazuje, że szczerość w
      rokowaniach umożliwia szybsze osiągnięcie pomyślnych
      rozwiązań. Uczestnicy narady będą mieli przed sobą mapy
      Europy, Azji i Afryki. Jednak dzisiejsze posiedzenie poświęcone
      jest sytuacji na froncie wschodnim, gdzie wojska Armii
      Czerwonej tak pomyślnie posuwają się naprzód. Roosevelt prosi,
      aby ktoś zreferował sytuację na froncie radziecko-niemieckim.
      Stalin odpowiada, że może zaproponować, aby sprawozdanie
      złożył zastępca szefa sztabu generalnego Armii Czerwonej,
      generał armii Antonow.
      Antonow: „1. Wojska radzieckie w okresie 12—15
      1 Pałac Liwadyjski był siedzibą delegacji Stanów Zjednoczonych, a także
      miejscem oficjalnych spotkań przywódców trzech mocarstw
      uczestniczących w konferencji.
      stycznia przeszły do ofensywy na froncie długości 700 km, od
      rzeki Niemen do Karpat.
      Wojska generała Czerniachowskiego nacierały na Królewiec.
      Wojska marszałka Rokossowskiego — wzdłuż północnego
      brzegu Wisły, odcinając Prusy Wschodnie od centralnych
      regionów Niemiec.
      Wojska marszałka Żukowa — na południe od Wisły, w
      kierunku na Poznań.
      Wojska marszałka Koniewa — na Częstochowę, Wrocław.
      Wojska generała Piętrowa — w pasie Karpat, na Nowy Targ.
      Główne uderzenie zostało wykonane przez grupę wojsk
      Rokossowskiego, Żukowa i Koniewa na froncie Ostrołęka—
      Kraków szerokości 300 km.
      2. Ze względu na nie sprzyjające warunki atmosferyczne
      operację tę zamierzano rozpocząć pod koniec stycznia, kiedy
      spodziewano się poprawy pogody.
      Zważywszy, że operację tę traktowano i przygotowywano jako
      operację o decydującym znaczeniu, chciano ją przeprowadzić w
      bardziej sprzyjających warunkach.
      Jednakże, ze względu na niepokojącą sytuację powstałą na
      froncie zachodnim w związku z ofensywą Niemców w Ardenach,
      Naczelne Dowództwo wojsk radzieckich wydało rozkaz
      rozpoczęcia ofensywy nie później niż w połowie stycznia, nie
      czekając na poprawę pogody2.
      2 Warto przypomnieć list Churchilla do Stalina z 6 stycznia 1945 r.:
      „Walki na zachodzie są bardzo ciężkie i w każdej chwili Dowództwo
      Naczelne może być zmuszone do podjęcia ważnych decyzji. Wie Pan z
      własnego doświadczenia, jak niepokojąca jest sytuacja, gdy trzeba bronić
      bardzo szerokiego frontu po przejściowej utracie inicjatywy. Dla generała
      Eisenhowera jest rzeczą
      3. Ugrupowanie przeciwnika po osiągnięciu przez wojska
      radzieckie rzek Narew i Wisła było najbardziej gęste na
      środkowym odcinku frontu, ponieważ uderzenie z tego odcinka
      wyprowadzało nasze wojska najkrótszą drogą ku żywotnym
      ośrodkom Niemiec.
      Aby stworzyć sobie bardziej korzystne warunki do ofensywy,
      radzieckie Naczelne Dowództwo postanowiło rozciągnąć to
      centralne ugrupowanie przeciwnika.
      W tym celu przeprowadzono operację pomocniczą przeciwko
      Prusom Wschodnim oraz kontynuowano działania zaczepne na
      Węgrzech w kierunku Budapesztu.
      Obydwa te kierunki stanowiły bardzo słaby punkt Niemców,
      toteż szybko zareagowali na naszą ofensywę przerzuceniem sił
      na skrzydła kosztem środkowego odcinka frontu; tak więc z 24
      dywizji pancernych, jakie znajdowały się na naszym froncie i
      stanowiły podstawową siłę uderzeniową Niemiec, 11 dywizji
      pancernych przerzucono na kierunek budapeszteński, 6 dywizji
      pancernych — do Prus Wschodnich (3 dywizje pancerne
      znajdowały się w Kurlandii) i w ten sposób na środkowym
      odcinku frontu pozostały tylko 4 dywizje pancerne.
      bardzo pożądaną i potrzebną, by w ogólnych zarysach wiedział, jakie są
      wasze plany, ponieważ to oczywiście ma wpływ na wszystkie jego i nasze
      najważniejsze decyzje... Będę wdzięczny, gdyby zechciał Pan podać mi, czy
      możemy liczyć na wielką ofensywę rosyjską na froncie Wisły lub
      gdziekolwiek indziej w ciągu stycznia, oraz inne dane, które będzie Pan
      uważał za stosowne. Uważam sprawę za pilną". Już następnego dnia Stalin
      odpowiedział: „Uwzględniając sytuację naszych aliantów na froncie zachodnim
      Kwatera Główna Naczelnego Dowództwa postanowiła w
      przyspieszonym tempie zakończyć przygotowania i nie zważając na
      warunki atmosferyczne, rozpocząć szerokie działania zaczepne przeciwko
      Niemcom na całym froncie centralnym, nie później niż w drugiej połowie
      stycznia" (patrz: „Korespondencja", t. I, ss. 294—295).
      Zamierzony przez Naczelne Dowództwo cel został osiągnięty.
      4. Stosunek sił na kierunku głównego uderzenia.
      Na froncie od Ostrołęki do Krakowa, to znaczy na kierunku
      naszego głównego uderzenia, przeciwnik posiadał blisko 80
      dywizji; myśmy zaś utworzyli zgrupowanie z takim
      wyliczeniem, by uzyskać przewagę nad przeciwnikiem:
      w piechocie — ponad dwukrotną (około 180 dp3),
      w artylerii, czołgach i lotnictwie — przytłaczającą.
      Na odcinku przełamania frontu doprowadzono do nasycenia
      artylerią, które wynosiło 220—230 dział (76 mm i więcej) na
      jeden kilometr frontu.
      5. Ofensywa została rozpoczęta w nader niesprzyjających
      warunkach (duże zachmurzenie, mgła), co całkowicie
      eliminowało działalność lotnictwa oraz ograniczało artyleryjską
      obserwację do stu metrów.
      Dzięki dobrze przeprowadzonemu wstępnemu rozpoznaniu
      oraz potężnej ofensywie artyleryjskiej system ogniowy
      przeciwnika został obezwładniony, a jego umocnienia
      zniszczone. Okoliczność ta pozwoliła naszym wojskom na
      posunięcie się w pierwszym dniu ofensywy o 10—15 km, to
      znaczy na całkowite przełamanie całej obrony przeciwnika na
      głębokości taktycznej.
      6. Wyniki ofensywy:
      a) Do 1 lutego, to znaczy w ciągu 18 dni natarcia, wojska
      radzieckie na kierunku głównego uderzenia posunęły się o blisko
      500 km. Tak więc przeciętne tempo posuwania się wynosiło
      25—40 km na dobę.
      b) Wojska radzieckie osiągnęły rzekę Odrę na odcinku od
      Kostrzyna (na północ od Frankfurtu) i bardziej na południe oraz
      opanowały śląski rejon przemysłowy.
      3 dp — dywizja piechoty.
      c) Przecięte zostały główne drogi łączące zgrupowanie
      przeciwnika w Prusach Wschodnich z centralnymi ośrodkami
      Niemiec.
      W ten sposób, oprócz zgrupowania w Kurlandii (26 dywizji),
      izolowane zostało zgrupowanie przeciwnika w Prusach
      Wschodnich (do 27 dywizji); okrążono i zniszczono kilka
      odrębnych zgrupowań Niemców (w rejonie Łodzi, Torunia,
      Poznania, Piły i innych, ogółem do 15 dywizji).
      d) Przełamane zostały silnie umocnione niemieckie pozycje
      obronne w Prusach Wschodnich — w kierunku na Królewiec i
      Giżycko.
      e) Rozbito 45 dywizji niemieckich, przy tym nieprzyjaciel
      poniósł straty:
      jeńców — około 100 000 osób
      zabitych — około 300 000 osób
      Razem do 400 000 osób
      7. Prawdopodobne działania przeciwnika.
      a) Niemcy będą bronić Berlina, w związku z czym postarają się
      powstrzymać posuwanie się wojsk radzieckich na rubieży rzeki
      Odry, organizując tu obronę z wycofujących się jednostek oraz
      odwodów, przerzucanych z Niemiec, Europy zachodniej i
      Włoch.
      Dla obrony Pomorza nieprzyjaciel postara się wykorzystać
      swoje zgrupowanie w Kurlandii, przerzucając je drogą morską za
      Wisłę.
      b) Niemcy będą prawdopodobnie najsilniej osłaniać kierunek
      wiedeński, wzmacniając go wojskami działającymi we
      Włoszech.
      8. Przerzucanie wojs
      • lech_niedzielski Re: Gorole a Jauta 13.02.05, 09:33
        8. Przerzucanie wojsk przeciwnika:
        a) na naszym froncie pojawiło się już:
        z centralnych rejonów Niemiec — 9 dywizji
        z frontu zachodnioeuropejskiego — 6 dywizji
        z Włoch — 1 dywizja
        16 dywizji
        b) w toku przerzucania znajdują się:
        4 dywizje pancerne
        1 dywizja zmotoryzowana
        5 dywizji
        c) Prawdopodobnie zostanie jeszcze przerzuconych do 30—35
        dywizji (kosztem frontu zachodnioeuropejskiego, Norwegii,
        Włoch oraz odwodów znajdujących się w Niemczech).
        Tak więc, na naszym froncie może dodatkowo pojawić się
        35—40 dywizji.
        9. Nasze postulaty:
        a) Przyspieszyć przejście wojsk sojuszniczych do ofensywy na
        froncie zachodnim, czemu bardzo sprzyja obecna sytuacja:
        1) porażka Niemców na froncie wschodnim;
        2) porażka zgrupowania Niemców, nacierających w Ardenach;
        3) osłabienie sił niemieckich na zachodzie w związku z
        przerzuceniem ich rezerw na wschód.
        Pożądane jest rozpoczęcie ofensywy w pierwszej połowie
        lutego.
        b) Uderzeniami lotnictwa na linie komunikacyjne przeszkodzić
        nieprzyjacielowi w przerzucaniu jego wojsk na wschód z frontu
        zachodniego, z Norwegii oraz z Włoch; w szczególności
        sparaliżować węzły Berlin i Lipsk.
        c) Nie pozwolić nieprzyjacielowi na wycofanie swoich wojsk z
        Włoch".
        Tekst informacji Antonowa został wręczony w formie pisemnej
        Rooseveltowi i Churchillowi.
        Stalin zapytuje, czy nie ma pytań.
        Roosevelt mówi, że chciałby się dowiedzieć, co rząd radziecki
        zamierza zrobić z niemieckimi parowozami, wagonami i liniami
        kolejowymi. Czy rząd radziecki zamierza przekuć niemieckie
        tory kolejowe na szersze?
        Antonow odpowiada, że ze względu na to, że środki transportu
        i parowozy pozostawione przez Niemców nie nadają się prawie
        do użytku, trzeba będzie niemieckie tory kolejowe na szeregu
        głównych tras poszerzyć.
        Roosevelt oświadcza, że jego zdaniem byłoby dobrze, gdyby
        sztaby sojuszników wspólnie omówiły tę sprawę, albowiem
        obecnie wojska sojuszników szybko zbliżają się do siebie.
        Antonow mówi, że dowództwo radzieckie zmienia szerokość
        tylko minimalnej ilości torów, by zapewnić zaopatrzenie dla
        wojsk radzieckich.
        Stalin mówi, że większa część torów kolejowych pozostanie
        nie zmieniona. Zmianę szerokości torów kolejowych dowództwo
        radzieckie przeprowadza niechętnie.
        Churchill oświadcza, że ma kilka pytań. Churchill uważa, że
        wyłoniło się szereg spraw, których omówienie przez trzy sztaby
        byłoby celowe. Na przykład — kwestia czasu. Należałoby
        wyjaśnić, ile czasu będą potrzebowali Niemcy na to, aby
        przerzucić z Włoch 8 dywizji na front radziecki? Co należałoby
        przedsięwziąć, aby zapobiec tego rodzaju przerzutom? Czy nie
        trzeba przerzucić części wojsk sojuszników przez Przełęcz
        Lubljańską dla połączenia się z Armią Czerwoną? Trzeba też
        będzie zdecydować, ile to zajmie czasu oraz czy nie będzie na to
        za późno.
        On, Churchill, wskazał zaledwie jedną kwestię, która może być
        rozważona przez nasze sztaby. Obecnie Churchill proponowałby,
        aby generał Marshall zreferował operacje na froncie zachodnim,
        których realizacja będzie stanowiła pomoc dla armii radzieckich.
        Roosevelt mówi, że zgadza się z premierem. Poprzednio
        sojusznicy walczyli w wielkiej odległości od siebie. Obecnie
        Niemcy stały się małe i dlatego szczególne znaczenie ma
        ściślejszy kontakt między sztabami trzech krajów.
        Stalin mówi, że jest to słuszne.
        Generał Marshall oświadcza, że na froncie zachodnim skutki
        ofensywy niemieckiej w Ardenach zostały zlikwidowane. W
        ciągu ostatnich tygodni generał Eisenhower dokonał
        przegrupowania swoich dywizji. W tym czasie generał
        Eisenhower kontynuował nacisk na nieprzyjaciela w rejonie
        niemieckiej kontrofensywy. W wyniku przeprowadzonych
        operacji generał Eisenhower stwierdził, że w Ardenach Niemcy
        mają dosyć duże siły. Dlatego rozpoczął on koncentrację swych
        sił na północy.
        Na południowym odcinku frontu, to znaczy na północ od
        Szwajcarii, zamierzona operacja ma zadanie odrzucić Niemców
        do rejonu Miluza i Kolmar. Operacje prowadzone na północ od
        Strasburga mają za zadanie zlikwidować przyczółek na lewym
        brzegu Renu. W chwili obecnej 25 grupa armii oraz 9 armia
        amerykańska, znajdujące się pod dowództwem Montgomery'ego,
        przygotowują się do działań zaczepnych na północnym odcinku.
        9 armia amerykańska będzie nacierała w kierunku północnowschodnim.
        Dowództwo alianckie ma nadzieję, że pierwsza z tych operacji
        rozpocznie się 8 lutego. Druga operacja rozpocznie się po
        upływie tygodnia, a możliwe, że nieco wcześniej. Sojusznicy
        liczą na to, że Niemcy wycofają się w kierunku Düsseldorfu oraz
        że wojska sojusznicze ruszą następnie na Berlin. W ofensywie
        tej wprowadzi się do działań tyle sił, ile będzie można ze
        względu na zaopatrzenie. Użyte zostaną wojska desantowe.
        Uważa się za możliwe, że przekroczenie Renu na północy
        nastąpi na początku marca. Na północy są trzy miejsca dogodne
        do sforsowania Renu.
        W ciągu pewnego czasu operacje na froncie zachodnim
        rozwijały się powoli z powodu braku tonażu. Obecnie, po
        uruchomieniu portu w Antwerpii, sprawy idą lepiej i sojusznicy
        mogą przywozić od 70 do 80 tys. ton suchych
        ładunków dziennie oraz 12 tys. ton płynnego paliwa. Niemcy
        usiłują przeszkodzić w dostawach zaopatrzenia dla sojuszników i
        kontynuują bombardowanie Antwerpii, używając latających
        bomb. Dziś otrzymano informacje, że w rejonie Antwerpii w
        ciągu doby zrzucono 60 latających bomb i 6 rakiet.
        Stalin mówi, że bomby i rakiety rzadko trafiają w cel.
        Marshall odpowiada, że zawsze istnieje możliwość, że bomby
        trafią w statki znajdujące się w porcie.
        Oświadcza on, że alianckie lotnictwo zawsze działało
        aktywnie, kiedy pozwalała na to pogoda. Wielkie zniszczenia
        zostały dokonane przez myśliwce oraz przez bombowce lekkie i
        ciężkie. Dziś otrzymano informacje, iż dokonane zostały naloty
        na transporty kolejowe z wojskiem, udające się na front
        radziecko-niemiecki. Wielkie zniszczenia zostały dokonane na
        liniach kolejowych na północ od Strasburga. Ciężkie bombowce
        atakowały przede wszystkim zakłady produkujące paliwo, by
        pozbawić Niemców możliwości zaopatrywania swych czołgów
        w paliwo. Produkcja paliwa w Niemczech zmniejszyła się o 60
        proc. Lotnictwo dokonuje również nalotów na szlaki komunikacyjne.
        Przeprowadzono silne naloty na zakłady produkujące
        czołgi.
        Co się tyczy sytuacji we Włoszech i na południe od Szwajcarii,
        to on, Marshall, może zakomunikować, co następuje. Na
        południe od Szwajcarii Niemcy posiadają jedną czy dwie
        dywizje, we Włoszech 27 dywizji. Sojusznicy mają we Włoszech
        takie siły, które równoważą siły niemieckie. Oprócz tego we
        Włoszech sojusznicy dysponują lotnictwem, które niszczy
        niemiecki tabor kolejowy oraz linie kolejowe i mosty.
        Marshall oświadcza, że wkrótce Niemcy, prawdopodobnie
        wznowią ofensywę podwodną, albowiem wyprodukowali
        ulepszony typ okrętów podwodnych. Obecnie Niemcy mają
        do swej dyspozycji około 30 okrętów podwodnych. Mimo małej
        ilości mogą one poważnie zagrozić żegludze sojuszników ze
        względu na to, że posiadane przez sojuszników urządzenia nie
        mogą wykryć okrętów podwodnych o ulepszonej konstrukcji.
        Dlatego też akcje ciężkich bombowców były skierowane
        przeciwko stoczniom, gdzie są budowane okręty. Przy czym
        operacje bombowców nie odbywały się kosztem ataków
        lotnictwa na przemysł niemiecki, a w szczególności na zakłady
        produkujące paliwo.
        Churchill oświadcza, że chciałby, aby wypowiedzieli się
        feldmarszałek Brooke oraz admirał Cunningham. Obecnie jest
        sprawą bardzo ważną, aby wojska radzieckie posuwały się
        szybko, albowiem Gdańsk jest jednym z miejsc, gdzie
        skoncentrowano wiele okrętów podwodnych.
        Stalin pyta, gdzie jeszcze są skoncentrowane okręty podwodne.
        Churchill odpowiada, że takimi miejscami są Kilonia i
        Hamburg.
        Brooke oświadcza, że jego zdaniem, plany i operacje
        sojuszników na froncie zachodnim zostały zreferowane w
        całości.
        Churchill oświadcza, że zanim uczestnicy narady przystąpią do
        innych, niewojskowych spraw, chciałby zatrzymać się na jednym
        zagadnieniu związanym
        • lech_niedzielski Re: Gorole a Jauta 13.02.05, 09:36
          Churchill oświadcza, że zanim uczestnicy narady przystąpią do
          innych, niewojskowych spraw, chciałby zatrzymać się na jednym
          zagadnieniu związanym z forsowaniem rzek. Sojusznicy mają
          specjalny ośrodek zajmujący się studiowaniem forsowania rzek.
          Oficer, który jest kierownikiem tego ośrodka, obecnie znajduje
          się w Jałcie. Bylibyśmy, mówi Churchill, wdzięczni, gdyby
          oficer ten mógł nawiązać kontakt z radzieckimi wojskowymi w
          celu uzyskania informacji o forsowaniu rzek. Jak wiadomo, Rosjanie
          posiadają wielkie doświadczenie, zwłaszcza w dziedzinie
          forsowania rzek po lodzie.
          Stalin mówi, że ma kilka pytań. Chciałby wiedzieć, jaka jest
          długość frontu, na którym zamierza się dokonać przełamania.
          Marshall odpowiada, że zamierza się dokonać przełamania na
          froncie długości od 50 do 60 mil.
          Stalin pyta, czy Niemcy mają umocnienia na tym froncie, gdzie
          zamierza się dokonać przełamania.
          Marshall odpowiada, że Niemcy zbudowali na tym odcinku
          frontu umocnienia ciężkiego typu.
          Stalin pyta, czy sojusznicy będą mieli odwody celem
          rozwinięcia powodzenia.
          Marshall odpowiada twierdząco.
          Stalin mówi, że stawia to pytanie, gdyż dowództwo radzieckie
          wie, jak wielkie znaczenie mają odwody. Szczególnie stało się to
          jasne podczas kampanii zimowej. Chciałby zapytać, jaką ilość
          dywizji pancernych sojusznicy skoncentrowali na odcinku
          zamierzonego przełamania. Dowództwo radzieckie w czasie
          zimowego przełamania skoncentrowało na środkowym odcinku
          frontu około 9 tyś. czołgów.
          Marshall odpowiada, że tego nie wie, ale w przybliżeniu na
          trzy dywizje piechoty przypadnie jedna dywizja pancerna, to
          znaczy na 35 dywizji będzie około 10—12 dywizji pancernych.
          Stalin pyta, ile czołgów liczy dywizja sojuszników.
          Marshall odpowiada — 300 czołgów.
          Churchill dodaje, że na całym zachodnioeuropejskim teatrze
          działań sojusznicy mają 10 tys. czołgów.
          Stalin mówi, że nie jest to mało. Na froncie głównego
          uderzenia dowództwo radzieckie skoncentrowało od 8 do 9 tys.
          samolotów. Ile samolotów posiadają sojusznicy?
          Portal odpowiada, że sojusznicy posiadają prawie tyle
          samo samolotów, w tym 4 tys. bombowców, których obciążenie
          bombowe wynosi od 3 do 5 ton.
          Stalin pyta, jaką przewagę mają sojusznicy w piechocie.
          Dowództwo radzieckie na froncie głównego uderzenia miało
          przewagę w piechocie: 100 dywizji przeciwko 80 dywizjom
          niemieckim.
          Churchill oświadcza, że w piechocie sojusznicy nigdy nie mieli
          i nie mają wielkiej przewagi, ale posiadali niekiedy bardzo
          wielką przewagę w lotnictwie.
          Stalin mówi, że dowództwo radzieckie miało wielką przewagę
          w artylerii. Być może zainteresuje sojuszników, jak działa
          radziecka artyleria? Jako towarzysze broni, mówi Stalin,
          możemy podzielić się z sojusznikami doświadczeniem. Rok temu
          dowództwo radzieckie utworzyło specjalną grupę artylerii
          przełamania. Dało to dobre wyniki. Dywizja artyleryjska liczy od
          300 do 400 dział. Na przykład marszałek Koniew na froncie
          długości 35—40 km dysponował 6 dywizjami artyleryjskimi
          przełamania. Do tych dywizji dodano jeszcze artylerię korpuśną.
          W rezultacie na każdy kilometr przełamania przypadało około
          230 dział. Po artyleryjskim bombardowaniu wielu Niemców było
          zabitych, inni zostali ogłuszeni i przez długi czas nie mogli
          oprzytomnieć. Tak więc przed Armią Czerwoną były otwarte
          wrota. Dalsze posuwanie się nie było już trudne.
          On, Stalin, przeprasza, że zajął teraz czas na referowanie.
          Przedstawiliśmy, mówi Stalin, swe życzenia dotyczące tego, jak
          armie sojusznicze mogą pomóc wojskom radzieckim. Chciałby
          on wiedzieć, jakie życzenia mają sojusznicy w odniesieniu do
          wojsk radzieckich.
          Churchill oświadcza, że chciałby skorzystać z tej okazji, aby
          wyrazić wielki podziw dla potęgi, jaka została zademonstrowana
          przez Armię Czerwoną podczas tej ofensywy.
          Stalin mówi, że nie jest to życzenie.
          Churchill oświadcza, że sojusznicy zdają sobie sprawę z
          trudności swego zadania i nie pomniejszają go. Ale sojusznicy są
          przekonani, że rozwiążą postawione zadanie. Przekonanie to
          podzielają wszyscy dowódcy sojuszników. Aczkolwiek zakłada
          się przeprowadzenie uderzenia na najsilniejsze miejsce w
          systemie obrony Niemców, sojusznicy są pewni, że uderzenie
          będzie miało powodzenie i przyniesie korzyść operacjom wojsk
          radzieckich. Co się tyczy życzeń, to sojusznicy pragną, aby
          ofensywa armii radzieckich była kontynuowana tak samo
          pomyślnie.
          Roosevelt oświadcza, że zgadza się z Churchillem.
          Stalin mówi, że ofensywa zimowa Armii Czerwonej, za którą
          Churchill wyraził wdzięczność, była spełnieniem przyjacielskiej
          powinności. Zgodnie z decyzjami podjętymi na konferencji
          teherańskiej rząd radziecki nie był zobowiązany do
          podejmowania zimowej ofensywy.
          Prezydent pytał go, czy mógłby przyjąć przedstawiciela
          generała Eisenhowera, na co Stalin oczywiście wyraził zgodę4.
          Churchill wystosował do niego list, w którym pytał, czy Stalin
          nie zamierza w ciągu stycznia rozpocząć ofensywy5. Stalin
          zrozumiał, że ani Churchill, ani Roosevelt nie proszą go wprost o
          ofensywę, docenia on tę delikatność sojuszników, jednakże
          widział, że sojusznikom ofensywa taka jest niezbędna.
          Dowództwo radzieckie rozpoczęło ofensywę, i to nawet przed
          zaplanowanym terminem. Dowództwo radzieckie uważało to za
          swój obowiązek, obowiązek sojusznika, aczkolwiek nie miało
          formalnych zobowiązań w tej dziedzinie. Stalin chce, aby mężowie
          stanu mocarstw sojuszniczych wzięli pod uwagę, że
          radzieccy mężowie stanu nie tylko wykonują swoje zobo-
          4 Wymiana listów w tej sprawie między Rooseveltem i Stalinem nastąpiła
          w dniach 24 i 25 grudnia 1944 r. — patrz: „Korespondencja", t. II, s. 172.
          5 Patrz przypis nr 2, ss. 3—4.
          wiązania, lecz także gotowi są wykonać w miarę możliwości
          swój obowiązek moralny.
          Co się tyczy życzeń, to pytał o to dlatego, ponieważ Tedder
          wyraził życzenie, aby wojska radzieckie nie wstrzymywały
          ofensywy do końca marca6. Stalin zrozumiał to w ten sposób, że
          jest to, prawdopodobnie, życzenie nie tylko Teddera, ale i innych
          dowódców alianckich. My, mówi Stalin, będziemy kontynuowali
          swą ofensywę, o ile pozwoli pogoda oraz jeżeli drogi będą się
          nadawały do użytku.
          Roosevelt oświadcza, że całkowicie zgadza się ze zdaniem
          marszałka Stalina. Na konferencji w Teheranie niemożliwe było
          ustalenie wspólnego planu operacji. On, Roosevelt, rozumuje w
          ten sposób, że każdy sojusznik był moralnie zobowiązany do
          posuwania się możliwie jak najszybciej. Kiedy odbywała się
          konferencja teherańska, między wojskami sojuszników,
          posuwającymi się ze wschodu i z zachodu, była wielka
          odległość. Ale obecnie nadszedł czas, kiedy trzeba bardziej
          skrupulatnie koordynować operacje wojsk sojuszniczych.
          Churchill oświadcza, że przyjmuje z zadowoleniem słowa
          marszałka Stalina. Wydaje mu się, że może powiedzieć w
          imieniu własnym oraz prezydenta, co następuje: sojusznicy nie
          zawarli w Teheranie ze Związkiem Radzieckim porozumienia w
          sprawie przyszłych operacji dlatego, ponieważ wierzyli w naród
          radziecki i jego wojskowych.
          Roosevelt odpowiada, że konferencja teherańska odbywała się
          przed jego ponownym wyborem. Nie wiadomo było, czy naród
          amerykański będzie po jego, Roosevelta, stronie. Dlatego trudno
          było opracować wspólne plany wojskowe.
          Churchill oświadcza, że kwestia poruszona przez
          6 Rozmowa Stalina z marszałkiem Tedderem i towarzyszącymi mu
          generałami odbyła się 15 stycznia 1945 r.
          Teddera w jego rozmowie z marszałkiem Stalinem może być
          później omówiona przez sztaby sojuszników. Rzecz jasna, mówi
          Churchill, mogą nas krytykować za to, że działania ofensywne
          sojuszników nie były koordynowane. O ile pogoda przeszkodzi
          operacjom wojsk radzieckich, to, być może, sojusznicy będą
          wówczas nacierać na swym froncie? Ale zagadnienie to powinny
          rozstrzygnąć nasze sztaby.
          Stalin mówi, że brak jest koordynacji. Wojska radzieckie
          przerwały swe działania zaczepne jesienią. W tym czasie
          sojusznicy rozpoczęli ofensywę. Obecnie sytuacja jest odwrotna.
          W przyszłości trzeba
          • lech_niedzielski Re: Gorole a Jauta 13.02.05, 09:37
            W przyszłości trzeba tego unikać. Być może, byłoby celowe, aby
            nasi wojskowi omówili plany operacji letnich?
            Churchill mówi, że, być może, należy to uczynić. Nasi
            wojskowi, mówi on, mogliby się zająć zagadnieniami
            wojskowymi, póki szefowie będą zajmować się sprawami
            politycznymi.
            Stalin odpowiada, że to jest słuszne.
            Cunningham mówi, że chciałby uzupełnić informację generała
            Marshalla. Groźba nowej wojny podwodnej ze strony Niemców
            jest raczej potencjalna aniżeli aktualna. Niemcy osiągnęli wielkie
            sukcesy w udoskonaleniu okrętów podwodnych. Jednakże nie
            jest to takie ważne. Ważne jest to, że Niemcy już budują nowe
            typy okrętów podwodnych. Te okręty będą wyposażone w
            najnowocześniejsze urządzenia techniczne oraz będą
            dysponowały wielką szybkością pod wodą. Dlatego siłom
            morskim trudno będzie z nimi walczyć. Niemcy budują okręty
            podwodne w Bremie, Hamburgu i Gdańsku. Jeżeli pozwolą mu,
            Cunninghamowi, wyrazić jedno życzenie, to on, jako przedstawiciel
            resortu morskiego, chciałby prosić o to, aby wojska
            radzieckie prędzej zdobyły Gdańsk, albowiem skupiono tam 30
            proc. produkcji okrętów podwodnych.
            Roosevelt pyta, czy Gdańsk nie znajduje się pod obstrzałem
            radzieckiej artylerii.
            Stalin odpowiada, że Gdańsk jeszcze nie znajduje się pod
            obstrzałem radzieckiej artylerii. Dowództwo radzieckie
            spodziewa się wkrótce podejść do Gdańska na odległość ognia
            artyleryjskiego.
            Churchill mówi, że wojskowi mogliby spotkać się jutro rano.
            Stalin mówi, że zgadza się na to. Proponuje on wyznaczyć
            spotkanie na godzinę 12 w południe.
            Churchill oświadcza, że podczas tego spotkania wojskowi
            powinni omówić sytuację nie tylko na frontach wschodnim i
            zachodnim, ale i na froncie włoskim, a także sprawę, jak
            najlepiej wykorzystać posiadane siły. Na jutro on, Churchill,
            proponuje wyznaczyć posiedzenie w sprawach politycznych, a
            mianowicie — przyszłości Niemiec, jeżeli będą one miały
            jakąkolwiek przyszłość.
            Stalin odpowiada, że Niemcy będą miały przyszłość.
            Drugie posiedzenie w Pałacu Liwadyjskim
            5 lutego 1945 r.
            Roosevelt oświadcza, że dzisiejsze posiedzenie będzie
            poświęcone sprawom politycznym. Powinniśmy wybrać
            zagadnienia dotyczące Niemiec. Natomiast zagadnienia o
            charakterze światowym, takie jak sprawa Dakaru, Indochin —
            mogą być odłożone. Jedno z zagadnień, które również
            poprzednio stało przed naszymi rządami, to sprawa
            stref okupacji. Dotyczy to nie stałej, lecz czasowej okupacji.
            Zagadnienie to staje się coraz bardziej aktualne.
            Stalin oświadcza, że chciałby, aby na dzisiejszym posiedzeniu
            zostały omówione następujące zagadnienia. Po pierwsze,
            propozycje w sprawie rozczłonkowania Niemiec. Na ten temat
            miała miejsce wymiana poglądów w Teheranie7, a następnie
            między nim, Stalinem, a Churchillem w Moskwie w
            październiku 1944 r.8 Ani w Teheranie, ani w Moskwie nie
            podjęto żadnych decyzji. Obecnie należy wyrobić sobie jakiś
            pogląd na ten problem.
            Jest jeszcze jedno zagadnienie odnoszące się do Niemiec. Czy
            dopuścimy do utworzenia w Niemczech jakiegoś rządu
            centralnego, czy też ograniczymy się do tego, że w Niemczech
            zostanie utworzona administracja, bądź też, o ile podejmiemy
            decyzję o rozczłonkowaniu Niemiec, to czy zostanie tam
            utworzonych kilka rządów odpowiednio do ilości części, na które
            Niemcy zostaną rozbite? Należy wyjaśnić te aspekty.
            Trzecie zagadnienie dotyczy bezwarunkowej kapitulacji.
            Wszyscy stoimy na gruncie bezwarunkowej kapitulacji Niemiec.
            Ale on, Stalin, chciałby wiedzieć: czy sojusznicy pozostawią
            rząd Hitlera, jeśli zgodzi się on na bezwarun-
            7 Patrz Konferencja teherańska.
            8 Rozmowy między Churchillem i Edenem a przywódcami ZSRR toczyły
            się 9—18 października 1944 r. Jednym z omawianych zagadnień była
            kwestia powojennych Niemiec. Churchill poinformował stronę radziecką o
            opracowanych przez rząd brytyjski planach podziału Niemiec oraz o
            rozmowach na ten temat przeprowadzonych z Rooseveltem w Quebec we
            wrześniu tegoż roku. Wszystkie zagadnienia związane z problemem
            niemieckim miały być rozpatrzone na kolejnej konferencji szefów rządów
            trzech mocarstw. Należy zaznaczyć, że strona radziecka, podkreślając
            konieczność likwidacji potencjału wojskowego i przemysłowego Niemiec w
            celu zagwarantowania bezpieczeństwa w Europie, również tym razem nie
            podjęła żadnych zobowiązań dotyczących podziału Niemiec.
            kową kapitulację, czy też nie? Jedno wyklucza drugie. Jeżeli zaś
            tak, to należy o tym powiedzieć. Sojusznicy mają doświadczenie
            z kapitulacji Włoch, lecz tam wysunięto konkretne żądania
            stanowiące treść bezwarunkowej kapitulacji. Czy nie
            zamierzamy ujawnić konkretnej treści bezwarunkowej kapitulacji
            Niemiec? Trzeba wyjaśnić również to zagadnienie.
            Wreszcie, kwestia reparacji, wynagrodzenia przez Niemcy
            szkód, kwestia wysokości tego wynagrodzenia.
            On, Stalin, stawia wszystkie wymienione zagadnienia jako
            uzupełnienie do spraw wysuniętych przez prezydenta.
            Roosevelt oświadcza, że o ile rozumie, zagadnienia wysunięte
            przez marszałka Stalina dotyczą stanu permanentnego. Jednakże
            wynikają one z kwestii dotyczącej stref okupacji Niemiec. Być
            może strefy te stanowić będą pierwszy krok na drodze do
            rozczłonkowania Niemiec.
            Stalin oświadcza, że o ile sojusznicy zakładają rozczłonkowanie
            Niemiec, należy to wyraźnie powiedzieć.
            Dwukrotnie miała miejsce wymiana poglądów między
            sojusznikami na temat rozczłonkowania Niemiec po ich klęsce
            militarnej. Po raz pierwszy było to w Teheranie, kiedy prezydent
            zaproponował podział Niemiec na pięć części. Premier również
            opowiadał się w Teheranie za podziałem Niemiec, aczkolwiek
            wahał się. Lecz była to jedynie wymiana poglądów.
            Po raz drugi kwestia rozczłonkowania Niemiec była omawiana
            przez niego, Stalina, z premierem w październiku ubiegłego roku
            w Moskwie. Mowa była o angielskim planie rozczłonkowania
            Niemiec na dwa państwa — Prusy z prowincjami oraz Bawarię,
            przy czym zakładano, że Ruhra i Westfalia będą znajdowały się
            pod kontrolą międzynarodową. Ale w Moskwie nie podjęto
            decyzji, co więcej, jej podjęcie było niemożliwe, gdyż w
            Moskwie nie było prezydenta.
            Churchill oświadcza, że w zasadzie zgadza się na
            rozczłonkowanie Niemiec, ale sama metoda wytyczenia granic
            poszczególnych części Niemiec jest zbyt skomplikowana, aby
            zagadnienie to mogło być tutaj rozwiązane w ciągu 5—6 dni.
            Potrzebne jest nader szczegółowe zbadanie faktów
            historycznych, etnograficznych i ekonomicznych oraz dłuższe
            omówienie tego zagadnienia w ciągu tygodni w podkomitecie
            lub w komitecie, które zostaną utworzone dla szczegółowego
            opracowania propozycji i przedstawienia zaleceń dotyczących
            sposobu postępowania. Rokowania, które w Teheranie szefowie
            trzech rządów prowadzili na ten temat, a następnie rozmowy
            nieoficjalne, które miał on z marszałkiem Stalinem w Moskwie,
            były jedynie wstępnym omówieniem zagadnienia w najbardziej
            ogólnych zarysach, bez dokładnego planu.
            On, Churchill, nie odpowiedziałby od razu na pytanie — jak
            podzielić Niemcy? Mógłby on jedynie zrobić aluzję na temat
            tego, w jaki sposób wydawałoby mu się celowe to zrobić. Ale
            musiałby zarezerwować sobie prawo do zmiany swego
            stanowiska, kiedy otrzyma zalecenia komisji badającej to
            zagadnienie. Churchill ma na względzie potęgę Prus, będących
            głównym źródłem wszystkiego zła. Jest rzeczą zupełnie
            zrozumiałą, że jeśli Prusy zostaną oddzielone od Niemiec, to ich
            zdolność do rozpoczęcia nowej wojny będzie bardzo
            ograniczona. Jemu osobiście wydaje się, że utworzenie jeszcze
            jednego wielkiego państwa niemieckiego na południu, którego
            stolica mogłaby się znajdować w Wiedniu, zabezpieczyłoby linię
            podziału między Prusami a resztą Niemiec. Ludność Niemiec
            zostałaby równo podzielona między te dwa państwa.
            Są również inne zagadnienia, które powinny zostać rozpatrzone.
            Przede wszystkim, jesteśmy zgodni co do tego, że
            Niemcy powinny stracić część terytorium, które już obecnie w
            znacznym stopniu jest opanowane przez wojska
            rosyjskie i które powin
            • lech_niedzielski Re: Gorole a Jauta 13.02.05, 09:38
              Niemcy powinny stracić część terytorium, które już obecnie w
              znacznym stopniu jest opanowane przez wojska
              rosyjskie i które powinno być oddane Polakom. Są także
              zagadnienia związane z doliną Renu, granicą między Francją a
              Niemcami oraz sprawa, kto ma władać rejonem przemysłowym
              Ruhry i Saary, które dysponują potencjałem wojskowym (w
              sensie możliwości produkcji tam uzbrojenia). Czy należy te
              rejony przekazać państwom takim, jak Francja, czy też należy je
              pozostawić w gestii administracji niemieckiej bądź ustanowić
              nad nimi kontrolę światowej organizacji w formie kondominium
              na dłuższy, ale ograniczony okres — wszystko to wymaga
              rozpatrzenia. On, Churchill, chciałby zaznaczyć, że nie może w
              imieniu swego rządu nic konkretnego powiedzieć w tej sprawie.
              Rząd brytyjski musi uzgodnić swe plany z planami sojuszników.
              Wreszcie, wyłania się kwestia, czy Prusy ulegną dalszemu
              wewnętrznemu rozczłonkowaniu po odizolowaniu ich od reszty
              Niemiec. W Teheranie przeprowadzono na ten temat rozmowy.
              Wydaje się, że bardzo szybko można rozwiązać tylko jedno
              zagadnienie, a mianowicie, sprawę utworzenia organu dla
              rozpatrzenia wszystkich tych spraw. Będzie on miał obowiązek
              przygotować sprawozdanie rządom, zanim te podejmą ostateczne
              decyzje.
              Churchill chciałby powiedzieć, że sojusznicy są nieźle
              przygotowani do przyjęcia natychmiastowej kapitulacji Niemiec.
              Wszystkie detale tej kapitulacji są opracowane i znane trzem
              rządom. Pozostaje kwestia, aby osiągnąć oficjalne porozumienie
              w sprawie stref okupacji oraz samego aparatu kontroli w
              Niemczech. Jeżeli założyć, że Niemcy skapitulują za miesiąc
              albo za 6 tygodni, względnie za 6 miesięcy, to sojusznikom
              pozostanie jedynie zająć Niemcy zgodnie z podziałem na strefy.
              Stalin mówi, że sprawa ta nie jest jeszcze jasna. Jakaś grupa w
              Niemczech może powiedzieć, że obaliła rząd, podobnie jak
              Badoglio we Włoszech. Czy sojusznicy zgodzą się pertraktować
              z takim rządem?
              Eden mówi, że grupie tej zostaną przedstawione warunki
              kapitulacji, które zostały już uzgodnione w Europejskiej Komisji
              Doradczej.
              Churchill oświadcza, że chciałby zreferować prawdopodobny
              przebieg wydarzeń. Niemcy nie mogą już dłużej prowadzić
              wojny. Załóżmy, że z propozycją kapitulacji wystąpi Hitler albo
              Himmler. Jest rzeczą jasną, że sojusznicy odpowiedzą im, że nie
              będą prowadzili z nimi rokowań, ponieważ są oni zbrodniarzami
              wojennymi. Jeżeli ci ludzie będą jedynymi w Niemczech, to
              sojusznicy będą kontynuowali działania wojenne. Jest bardziej
              prawdopodobne, że Hitler postara się ukryć albo zostanie zabity
              w wyniku przewrotu w Niemczech i powstanie tam inny rząd,
              który zaproponuje kapitulację. W takim wypadku powinniśmy
              natychmiast przeprowadzić wzajemne konsultacje, czy możemy
              rozmawiać z takimi ludźmi w Niemczech. Jeżeli zdecydujemy,
              że możemy, to trzeba będzie przedstawić im warunki kapitulacji.
              Jeżeli natomiast uznamy, że ta grupa ludzi nie jest godna tego,
              aby prowadzić z nią rokowania, to będziemy kontynuowali
              wojnę i okupujemy cały kraj. Jeżeli ci nowi ludzie pojawią się i
              podpiszą bezwarunkową kapitulację na warunkach, które zostaną
              im podyktowane, to nie będzie potrzeby mówienia im o ich
              przyszłości. Bezwarunkowa kapitulacja daje sojusznikom
              możliwość przedstawienia Niemcom dodatkowego żądania w
              sprawie rozczłonkowania Niemiec.
              Stalin oświadcza, że żądanie rozczłonkowania — to nie
              dodatkowe, lecz bardzo istotne żądanie.
              Churchill oświadcza, że, oczywiście, jest to ważne żądanie. Ale
              on, Churchill, nie sądzi, by należało je przedstawiać Niemcom na
              pierwszym etapie. Sojusznicy powinni konkretnie porozumieć
              się w tej sprawie.
              Stalin oświadcza, że właśnie dlatego wysunął to zagadnienie.
              Chuchill mówi, że aczkolwiek możemy przestudiować
              zagadnienie rozczłonkowania, to nie uważa on, aby można było
              już obecnie definitywnie porozumieć się w tej sprawie.
              Zagadnienie to wymaga studiów. Zdaniem Churchilla kwestia
              tego rodzaju bardziej nadaje się do rozpatrzenia na konferencji
              pokojowej.
              Roosevelt oświadcza, że jak mu się wydaje, marszałek Stalin
              nie otrzymał odpowiedzi na swe pytanie, czy mamy zamiar
              rozczłonkować Niemcy, czy też nie. Roosevelt uważa, że obecnie
              należy rozwiązać kwestię zasadniczo, a szczegóły można będzie
              odłożyć na przyszłość.
              Stalin zauważa, że jest to słuszne.
              Roosevelt kontynuuje: premier mówi o niemożliwości w chwili
              obecnej określenia granic poszczególnych części Niemiec, o tym,
              że całe to zagadnienie wymaga zbadania. Słusznie. Ale
              najważniejsze jest mimo wszystko zadecydować na konferencji o
              rzeczy podstawowej, a mianowicie: czy zgadzamy się na
              rozczłonkowanie Niemiec, czy też nie? Roosevelt sądzi, że
              byłoby dobrze przedstawić Niemcom warunki kapitulacji i,
              oprócz tego, oświadczyć im, że Niemcy zostaną rozczłonkowane.
              W Teheranie Roosevelt opowiadał się za decentralizacją
              zarządzania w Niemczech. Kiedy 40 lat temu mieszkał on w
              Niemczech, decentralizacja zarządzania była jeszcze faktem: w
              Bawarii czy w Hesji były rządy bawarskie lub heskie. Były to
              prawdziwe rządy. Słowo „rzesza" jeszcze nie istniało. Jednakże
              w ciągu ostatnich 20 lat decentralizacja zarządzania została
              stopniowo zlikwidowana. Cała administracja skupiła się w
              Berlinie. Mówić teraz o planach decentralizacji Niemiec — to
              znaczy bawić się w utopię. Dlatego w obecnych warunkach
              Roosevelt nie widzi innego wyjścia oprócz rozczłonkowania. Na
              ile części? Na 6—7 czy mniej? Roosevelt nie zdecydowałby się
              powiedzieć teraz czegoś określonego na ten temat. Daną kwestię
              należy
              zbadać. Jednakże już tu, na Krymie, należy dojść do porozumienia,
              czy powiemy Niemcom, że państwo niemieckie
              zostanie rozczłonkowane.
              Churchill oświadcza, że jego zdaniem, nie ma konieczności
              informować Niemców o przyszłej polityce, jaka będzie
              prowadzona wobec ich kraju. Niemcom należy oświadczyć, że
              po kapitulacji mogą spodziewać się wysunięcia przez
              sojuszników dalszych żądań. Te dodatkowe żądania zostaną
              przedstawione Niemcom na podstawie wzajemnego
              porozumienia sojuszników. Co się tyczy rozczłonkowania, to on,
              Churchill, uważa, że takiej decyzji nie można podjąć w ciągu
              kilku dni. Sojusznicy mają do czynienia z 80-milionowym
              narodem i rozwiązanie kwestii jego losów wymaga, oczywiście,
              znacznie dłuższego czasu aniżeli 30 minut. Komisja będzie
              potrzebowała, zapewne, miesiąca dla opracowania zagadnienia w
              szczegółach.
              Roosevelt oświadcza, że premier wprowadza do tego
              zagadnienia element czasu. Gdyby zagadnienie rozczłonkowania
              omawiane było publicznie, to przedstawiono by setki planów.
              Dlatego proponuje on, aby w ciągu 24 godzin trzej ministrowie
              spraw zagranicznych przygotowali plan procedury
              przestudiowania sprawy rozczłonkowania Niemiec, a wówczas
              można będzie w ciągu 30 dni ustalić dokładny plan
              rozczłonkowania Niemiec.
              Churchill oświadcza, że rząd brytyjski gotów jest przyjąć
              zasadę rozczłonkowania Niemiec i powołać komisję dla
              przestudiowania procedury rozczłonkowania.
              Stalin mówi, że wysunął to zagadnienie, aby było jasne, czego
              chcemy. Wydarzenia będą się rozwijały w kierunku katastrofy
              Niemiec. Niemcy ponoszą klęskę i klęska ta zostanie
              przyspieszona w rezultacie rychłej ofensywy sojuszników.
              Oprócz katastrofy militarnej w Niemczech może dojść do
              katastrofy wewnętrznej na skutek tego, że nie będą one miały ani
              węgla, ani chleba. Niemcy już utraciły
              Dąbrowskie Zagłębie węglowe, a Zagłębie Ruhry wkrótce
              znajdzie się pod obstrzałem artylerii sojuszników. Przy tak
              szybkim rozwoju wydarzeń on, Stalin, nie chciałby, aby
              sojusznicy, zostali zaskoczeni wydarzeniami. Wysunął on to
              zagadnienie po to, aby sojusznicy byli przygotowani do
              wydarzeń. W pełni rozumie on zastrzeżenie Churchilla, że
              obecnie trudno ustalić plan rozczłonkowania Niemiec. Jest to
              słuszne. Toteż nie proponuje, aby już teraz został ustalony
              konkretny plan. Jednakże zagadnienie powinno zostać
              rozwiązane zasadniczo i zafiksowane w warunkach
              bezwarunkowej kapitulacji.
              Churchill
              • lech_niedzielski Re: Gorole a Jauta 13.02.05, 09:40
                Churchill oświadcza, że bezwarunkowa kapitulacja wyklucza
                porozumienie o rozejmie. Bezwarunkowa kapitulacja jest
                warunkiem zaprzestania działań wojennych. Ten, kto podpisuje
                warunki bezwarunkowej kapitulacji, podporządkowuje się woli
                zwycięzców.
                Stalin mówi, że mimo wszystko warunki kapitulacji są
                podpisywane.
                Churchill odpowiada twierdząco i prosi o zwrócenie uwagi na
                artykuł 12 warunków bezwarunkowej kapitulacji9,
                opracowanych w Europejskiej Komisji Doradczej.
                Roosevelt oświadcza, że artykuł nic nie mówi o rozczłonkowaniu
                Niemiec.
                Stalin mówi, że jest to słuszne.
                Churchill pyta, czy przewiduje się ogłoszenie warunków
                rozejmu?
                Stalin odpowiada, że na razie warunki te nie zostaną
                ogłoszone, znane są one sojusznikom i zostaną przedstawione w
                odpowiednim czasie rządowi niemieckiemu. Sojusznicy sami
                zadecydują, kiedy je ogłoszą. Sojusznicy dokładnie tak samo
                postępują w chwili obecnej z Włochami;
                9 Szczegóły na ten temat — patrz: „Iz matieriałow Jewropiejskoj
                konsultatiwnoj kommissii", w: „Mieżdunarodnaja żyzń", nr 4—7, 1968.
                warunki ich kapitulacji zostaną ogłoszone wówczas, kiedy
                uznają to oni za konieczne.
                Roosevelt pyta, czy Niemcy otrzymają od sojuszników rządy,
                czy też administrację? O ile Niemcy zostaną rozczłonkowane, to
                w każdej części będzie istniała administracja podporządkowana
                odpowiedniemu dowództwu sojuszników.
                Churchill mówi, że nie wie. Jemu, Churchillowi, trudno wyjść
                poza złożone oświadczenie, że rząd brytyjski jest gotów zgodzić
                się na zasadę rozczłonkowania Niemiec i ustanowienia komisji
                dla opracowania planu rozczłonkowania.
                Roosevelt pyta: czy Churchill zgadza się na dodanie do
                artykułu 12 słów o rozczłonkowaniu Niemiec?
                Churchill odpowiada, że gotów jest na to, aby trzej ministrowie
                spraw zagranicznych rozpatrzyli artykuł 12 w celu wyjaśnienia
                możliwości włączenia słów „rozczłonkowanie Niemiec" albo
                innego sformułowania do tego artykułu.
                Postanowiono polecić ministrom spraw zagranicznych
                rozpatrzenie tego zagadnienia.
                [...] Churchill mówi, że teraz można przedyskutować zagadnienie
                rządu w Niemczech.
                Stalin oświadcza, że woli omówić sprawę reparacji.
                Roosevelt zgadza się i oświadcza, że zagadnienie reparacji ma
                dwie strony. Po pierwsze, małe kraje, takie jak Dania, Norwegia,
                Holandia, również zechcą otrzymać reparacje od Niemiec. Po
                drugie, wyłania się problem wykorzystania niemieckiej siły
                roboczej. On, Roosevelt, chciałby zapytać, na jaką ilość
                niemieckiej siły roboczej reflektuje Związek Radziecki. Co się
                tyczy Stanów Zjednoczonych, to nie potrzebują one ani
                niemieckich maszyn, ani niemieckiej siły roboczej.
                Stalin odpowiada, że rząd radziecki opracował plan reparacji
                materialnych. Natomiast, jeśli chodzi o dyskusję nad
                zagadnieniem wykorzystania niemieckiej siły roboczej, to rząd
                radziecki na razie nie jest jeszcze do niej przygotowany.
                Churchill pyta: czy można coś niecoś dowiedzieć się o
                radzieckich planach reparacyjnych?
                Stalin mówi, że w tej sprawie zabierze głos Majski.
                Majski oświadcza, że plan reparacji materialnych oparty jest na
                kilku podstawowych założeniach.
                Pierwsze założenie sprowadza się do tego, że Niemcy powinny
                płacić reparacje nie w pieniądzach, jak to było po minionej
                wojnie światowej, lecz w naturze.
                Drugie założenie sprowadza się do tego, że Niemcy powinny
                dokonywać spłat w naturze w dwóch formach, a mianowicie: a)
                jednorazowej konfiskaty części majątku narodowego Niemiec,
                znajdującego się zarówno na terytorium samych Niemiec, jak też
                poza nim, po zakończeniu wojny (fabryki, zakłady przemysłowe,
                obrabiarki, statki, tabor kolejowy, inwestycje w obcych
                przedsiębiorstwach itp.) oraz b) rocznych dostaw towarów po
                zakończeniu wojny.
                Trzecie założenie sprowadza się do tego, że w ramach spłaty
                reparacji Niemcv powinny być również rozbrojone gospodarczo,
                ponieważ w przeciwnym wypadku niemożliwe jest
                zagwarantowanie bezpieczeństwa w Europie. Konkretnie
                oznacza to konfiskatę 80 proc. urządzeń przemysłu ciężkiego
                Niemiec (hutnictwo, budowa maszyn, obróbka metali,
                elektrotechnika, chemia itd.). Zakłady budowy samolotów i
                paliwa syntetycznego powinny być skonfiskowane w 100 proc.
                Również konfiskacie w 100 procentach podlegać winny
                wszystkie wyspecjalizowane fabryki wojskowe (zakłady
                zbrojeniowe, fabryki amunicji itp.) istniejące przed wojną lub
                zbudowane w czasie wojny. Rząd
                radziecki uważa, że pozostawienie Niemcom 20 proc. ich
                przedwojennego przemysłu ciężkiego zupełnie wystarczy dla
                pokrycia wewnętrznych, rzeczywistych potrzeb gospodarczych
                kraju.
                Czwarte założenie sprowadza się do tego, że okres spłaty
                odszkodowań ustala się na 10 lat, przy czym konfiskata części
                majątku narodowego powinna być przeprowadzona w ciągu
                dwóch lat od zakończenia wojny.
                Piąte założenie sprowadza się do tego, że w celu dokładnego
                wykonania przez Niemcy zobowiązań reparacyjnych, a także w
                interesie zagwarantowania bezpieczeństwa w Europie, powinna
                być ustanowiona ścisła kontrola angielsko-radzieckoamerykańska
                nad gospodarką Niemiec. Formy tej kontroli będą
                opracowane później. Jednakże przy wszelkich warunkach
                powinno być przewidziane, że pozostałe w Niemczech
                przedsiębiorstwa przemysłowe, transportowe i inne, które
                stanowią największe niebezpieczeństwo z punktu widzenia
                możliwości odrodzenia się potencjału wojennego Niemiec,
                powinny być umiędzynarodowione z udziałem ZSRR, USA i
                Wielkiej Brytanii w ich zarządzaniu. Kontrola nad gospodarką
                niemiecką zostaje zachowana również po upływie okresu
                spłacania reparacji, to jest po upływie pierwszych 10 lat od
                zakończenia wojny.
                Szóste założenie sprowadza się do tego, że ze względu na
                niebywały ogrom strat wyrządzonych przez agresję niemiecką
                niemożliwe będzie ich pełne pokrycie nawet przy najbardziej
                skrupulatnym ściąganiu reparacji z Niemiec. Rząd radziecki
                usiłował w przybliżeniu obliczyć rozmiary tych strat —
                uzyskiwane cyfry są wprost astronomiczne. Dlatego rząd
                radziecki doszedł do wniosku, że jeżeli chcemy być realistami, to
                ze wszystkich rodzajów strat rekompensacie powinny podlegać
                tylko te, które można określić jako bezpośrednie straty
                materialne (zniszczenia lub uszkodzenia budynków, zakładów
                przemysłowych, linii kolej owych,
                instytucji naukowych, konfiskata bydła, zboża, prywatnego
                dobytku obywateli itd.). Wobec tego jednak, ze według
                naszych wstępnych obliczeń ogólna suma strat nawet tylko w
                rubryce bezpośrednich strat materialnych przewyższa wysokość
                możliwych reparacji w postaci konfiskaty oraz rocznych dostaw
                powojennych, wypadnie widocznie ustalić określoną kolejność10
                w otrzymywaniu odszkodowania przez kraje, które mają do tego
                prawo. Za podstawę tej kolejności powinny służyć dwa wskaźniki:
                a) wielkość wkładu danego kraju do sprawy zwycięstwa nad
                wrogiem i b) wysokość bezpośrednich strat materialnych danego
                kraju. Kraje mające wyższe wskaźniki w obydwu rubrykach
                powinny otrzymać odszkodowanie w pierwszej kolejności,
                wszystkie pozostałe — w drugiej kolejności.
                Siódme założenie sprowadza się do tego, że za sprawiedliwe
                wynagrodzenie swych bezpośrednich strat materialnych ZSRR
                uważa otrzymanie w postaci konfiskat i rocznych dostaw nie
                mniej niż 10 mld dolarów. Jest to, oczywiście, jedynie bardzo
                nieznaczna część ogólnej wysokości bezpośrednich strat
                materialnych Związku Radzieckiego, ale w powstałych
                warunkach rząd radziecki jest gotów zadowolić się wymienioną
                sumą.
                Wreszcie, ósme założenie sprowadza się do tego, że dla
                dokładnego opracowania planu reparacyjnego sojuszników na
                podstawie zreferowanych wyżej zasad powinno się powołać
                specjalną Komisję Reparacyjną złożoną z przedstawicieli ZSRR,
                USA i Wielkiej Brytanii z siedzibą w Moskwie.
                Oto w krótkich zarysach plan reparacji w naturze, który rząd
                radziecki przedkłada do przedyskutowania i zaaprobowania
                przez konferencję.
                10 Podkreślenie w oryginale rosyjskim.
                Churchill oświadcza, że dobrze pamięta koniec minionej
                wojny. Aczkolwiek nie brał on be
                • lech_niedzielski Re: Gorole a Jauta 13.02.05, 09:41
                  Aczkolwiek nie brał on bezpośredniego udziału w
                  opracowaniu warunków pokoju, to jednak miał dostęp do
                  wszystkich narad. Sprawa reparacji wywołała wówczas wiele
                  rozczarowań. Od Niemiec udało się z wielkim trudem otrzymać
                  zaledwie 1 mld funtów. Ale nawet tej sumy nie można byłoby
                  wyegzekwować od Niemiec, gdyby USA i Anglia nie
                  zainwestowały pieniędzy w Niemczech. Anglia wzięła od
                  Niemiec kilka starych parowców oceanicznych, zaś za pieniądze,
                  które Niemcy otrzymały od Anglii, zbudowały sobie nową flotę.
                  On, Churchill, ma nadzieję, że tym razem Anglia nie spotka się z
                  takimi samymi trudnościami.
                  Churchill uważa bezwarunkowo, że straty Rosji są większe
                  aniżeli straty jakiegokolwiek innego kraju. Zawsze uważał on, że
                  wywiezienie z Niemiec zakładów przemysłowych byłoby
                  słusznym krokiem. Ale jest on również w pełni przekonany, iż od
                  rozbitych i zniszczonych Niemiec nie można będzie otrzymać
                  takiej ilości dóbr materialnych, które zrekompensowałyby straty
                  nawet jednej tylko Rosji. Wątpi on, aby z Niemiec udało się
                  wyciągnąć po 250 min funtów rocznie. Anglicy pod koniec
                  minionej wojny także marzyli o astronomicznych sumach, a co
                  się okazało?
                  Wielka Brytania bardzo silnie ucierpiała podczas obecnej
                  wojny. Znaczna część jej budynków została zniszczona lub
                  uszkodzona. Anglia sprzedała wszystkie swe zagraniczne
                  inwestycje. Anglia musi eksportować towary, aby importować
                  żywność, jest zmuszona kupować za granicą połowę potrzebnej
                  jej żywności. Walcząc o wspólną sprawę, Anglia bardzo się
                  zadłużyła niezależnie od lend-lease'u11. Ogólny dług Anglii
                  wynosi 3 mld funtów. Żaden inny kraj
                  11 Dostawy broni, amunicji, surowców, żywności itp. dostarczane przez
                  Stany Zjednoczone krajom koalicji antyhitlerowskiej na podstawie
                  specjalnej ustawy z 11 marca 1941 r.
                  spośród zwycięzców nie znajdzie się pod koniec wojny w tak
                  ciężkiej sytuacji ekonomicznej i finansowej jak Wielka Brytania.
                  Gdyby on, Churchill, widział możliwość poprawy angielskiej
                  gospodarki poprzez ściągnięcie reparacji z Niemiec, poszedłby
                  zdecydowanie po tej drodze. Ale wątpi on w powodzenie.
                  Inne kraje również mają wielkie zniszczenia. Holandia jest
                  zatopiona. Norwegia silnie ucierpiała. Co prawda, ich ludność
                  jest niewielka.
                  Ponadto, co się stanie z Niemcami? Widmo głodujących
                  Niemiec, z ich 80-milionową ludnością staje przed oczami
                  Churchilla. Kto będzie ich żywił? I kto będzie za to płacił? Czy
                  w końcu nie dojdzie do tego, że sojusznicy — przynajmniej
                  częściowo — będą musieli pokrywać reparacje ze swej kieszeni?
                  Stalin zauważa, że wszystkie te pytania, oczywiście, wcześniej
                  czy później wypłyną.
                  Churchill mówi, że jeżeli chce się jeździć konno, to trzeba
                  konia karmić sianem i owsem.
                  Stalin odpowiada, że koń nie powinien rzucać się na nas.
                  Churchill przyznaje nietrafność swej metafory i mówi, że jeśli
                  zamiast konia dla porównania postawić samochód, to mimo
                  wszystko okaże się, że dla jego wykorzystania potrzebna jest
                  benzyna.
                  Stalin odpowiada, że nie może tu być analogii. Niemcy to nie
                  maszyny, lecz ludzie.
                  Churchill również z tym się zgadza. Powracając do sprawy
                  reparacji, Churchill opowiada się za utworzeniem Komisji
                  Reparacyjnej, która prowadziłaby swe prace w trybie tajnym.
                  Roosevelt oświadcza, że także dobrze pamięta minioną wojnę
                  oraz fakt, iż Stany Zjednoczone straciły ogromną ilość
                  pieniędzy. Udzieliły one Niemcom pożyczek
                  na sumę ponad 10 mld dolarów, ale tym razem nie powtórzą
                  swych poprzednich błędów. Stany Zjednoczone nie zamierzają
                  wykorzystywać niemieckiej siły roboczej. Stany Zjednoczone nie
                  chcą niemieckich obrabiarek. Po zakończeniu minionej wojny w
                  Stanach Zjednoczonych znajdowało się dużo niemieckich
                  aktywów i niemieckiej własności. Wszystko to Niemcom
                  zwrócono.
                  Roosevelt sądzi, że po zakończeniu obecnej wojny będzie
                  inaczej. Zapewne, wypadnie uchwalić specjalną ustawę, zgodnie
                  z którą cała własność niemiecka w Stanach Zjednoczonych
                  pozostanie w rękach Amerykanów. Roosevelt zgadza się z
                  Churchillem, że trzeba trochę pomyśleć o przyszłości Niemiec.
                  Ale, niezależnie od wielkoduszności Stanów Zjednoczonych,
                  które udzielają pomocy innym krajom, Stany Zjednoczone nie
                  mogą zagwarantować przyszłości Niemiec. Stany Zjednoczone
                  nie chcą, aby w Niemczech stopa życiowa ludności była wyższa
                  aniżeli w ZSRR. Stany Zjednoczone pragną pomóc Związkowi
                  Radzieckiemu w otrzymaniu od Niemiec wszystkiego, co jest
                  niezbędne. Amerykanie chcą dopomóc Anglikom w zwiększeniu
                  ich eksportu i w znalezieniu nowych rynków zbytu kosztem
                  Niemiec.
                  Roosevelt sądzi, że nadszedł czas na utworzenie Komisji
                  Reparacyjnej, która przestudiowałaby potrzeby ZSRR i innych
                  krajów europejskich. Zgadza się na to, aby Komisja ta pracowała
                  w Moskwie. Roosevelt ma wielką nadzieję, że można będzie
                  odbudować wszystko, co zostało zburzone w Związku
                  Radzieckim. Ale jednocześnie jest on przekonany, że będzie
                  niemożliwe pokrycie wszystkiego kosztem reparacji. W
                  Niemczech trzeba będzie pozostawić taki potencjał
                  przemysłowy, jaki jest niezbędny, aby Niemcy nie umierali z
                  głodu.
                  Churchill oświadcza, że nie ma zastrzeżeń co do tego, aby
                  Komisja Reparacyjna miała siedzibę w Moskwie.
                  M a j s k i mówi, że chciałby w kilku słowach odpowiedzieć
                  Churchillowi i Rooseveltowi. W uwagach swych poruszy on trzy
                  podstawowe momenty.
                  Po pierwsze, zagadnienie, na którym szczególnie zatrzymywał
                  się Churchill — niepowodzenie reparacji po minionej wojnie.
                  Rzeczywiście, ówczesne doświadczenie okazało się nadzwyczaj
                  niezadowalające. Ale dlaczego? Przyczyna tkwiła nie w tym, że
                  ogólna wysokość reparacji niemieckich była zbyt wielka. W
                  rzeczywistości była ona bardzo skromna: 30 mld dolarów z
                  rozłożeniem na raty na 58 lat. Czy to tak dużo? Niemcy bez
                  wysiłku mogły wypłacić taką sumę, jeśli uwzględnić stan ich
                  majątku i dochodu narodowego. Nieszczęście jednak polegało na
                  tym, że sojusznicy domagali się od Niemiec reparacji nie w
                  naturze, lecz głównie w pieniądzach. Niemcy musiały szukać
                  sposobów zdobycia niezbędnej ilości obcych walut. Na skutek
                  całego szeregu przyczyn okazało się to sprawą nader trudną.
                  Gdyby sojusznicy wyrazili gotowość otrzymywania reparacji w
                  naturze, nie nastąpiłyby żadne komplikacje. Ale sojusznicy tego
                  nie chcieli. W rezultacie powstał nierozwiązalny problem
                  transferu, to jest zamiany marek niemieckich na funty, dolary i
                  franki, i to zgubiło sprawę reparacji po ubiegłej wojnie.
                  Istniała jeszcze jedna okoliczność, która w znacznym stopniu
                  przyczyniła się do niepowodzenia sprawy reparacji po wojnie w
                  latach 1914—1918 — a mianowicie polityka USA, Anglii i
                  Francji. Zainwestowały one w Niemczech wielkie kapitały i tym
                  samym zachęcały Niemców do niewykonywania ich zobowiązań
                  reparacyjnych. W ostatecznym wyniku Niemcy w postaci
                  reparacji zwróciły sojusznikom zaledwie około jednej czwartej
                  tej sumy, którą Anglicy, Amerykanie i Francuzi pożyczyli
                  Niemcom w pierwszych latach po wojnie z 1914—1918 r.
                  Oto gdzie tkwi źródło niepowodzenia minionych reparacji.
                  Aby uniknąć trudności z transferem, obecnie proponuje się
                  ściąganie wszystkich reparacji w naturze. Miejmy nadzieję, że
                  USA i Anglia tym razem nie zaczną finansować Niemiec po
                  zakończeniu wojny (Roosevelt i Churchill gestami i okrzykami
                  dają do zrozumienia, że nic podobnego nie zamierzają czynić). W
                  tych warunkach nie ma podstaw do wyciągania pesymistycznych
                  wniosków z niepomyślnego doświadczenia minionych reparacji
                  dla obecnych reparacji.
                  Po drugie, Churchill dał do zrozumienia, że wysokość
                  reparacji, do której pretenduje ZSRR, będzie ponad siły Niemiec.
                  Nie jest to chyba słuszne. W rzeczy samej, co oznacza cyfra 10
                  mld dolarów? Stanowi ona zaledwie 10 proc. budżetu
                  państwowego Stanów Zjednoczonych na rok 1944—1945.
                  (Stettinius: „Zupełnie słusznie"). Równa się ona także 1/4 budżetu
                  państwowego USA w czasie pokoju (na przykład w okresie lat
                  1936—1938). Jeśli chodzi o Anglię, to okaże się, że ta sama
                  cyfra 10 mld dolarów r
                  • lech_niedzielski Re: Gorole a Jauta 13.02.05, 09:42
                    Jeśli chodzi o Anglię, to okaże się, że ta sama
                    cyfra 10 mld dolarów równa się zaledwie 6-miesięcznym
                    wydatkom Wielkiej Brytanii na wojnę albo dwu- i półkrotnemu
                    budżetowi państwowemu w czasie pokoju (lata 1936— —1938).
                    Czy można w takim wypadku mówić, że żądania wysuwane
                    przez Związek Radziecki są jakieś szczególne? W żadnym
                    wypadku. Prędzej można mówić, że są one zbyt skromne.
                    Skromność ta jednak wynika z dążenia rządu radzieckiego, aby
                    nie dać się ponieść fantazji, ale stać na twardym gruncie
                    możliwości.
                    Po trzecie, Roosevelt i Churchill podkreślali konieczność
                    zapobieżenia głodowi w Niemczech. Rząd radziecki bynajmniej
                    nie stawia sobie za cel przekształcenia Niemiec w kraj głodny,
                    goły i bosy. Przeciwnie, opracowując swój plan reparacyjny rząd
                    radziecki przez cały czas miał na uwadze stworzenie warunków,
                    w których naród niemiecki
                    w okresie powojennym mógłby osiągnąć przeciętną europejską
                    stopę życiową, i radziecki plan reparacyjny daje taką możliwość.
                    Niemcy mają wszystkie szansę zbudowania swej powojennej
                    gospodarki w oparciu o rozbudowę rolnictwa i przemysłu
                    lekkiego. Są do tego wszystkie niezbędne warunki. Żadnych
                    specjalnych ograniczeń wobec dwóch dopiero co wymienionych
                    gałęzi niemieckiej gospodarki radziecki plan nie przewiduje.
                    Dalej, należy wziąć pod uwagę, że powojenne Niemcy nie będą
                    zupełnie obarczone wydatkami na zbrojenie, gdyż będą
                    całkowicie rozbrojone. Przyniesie to wielką oszczędność:
                    przecież w latach przedwojennych Niemcy w rozmaitej formie
                    wydawały na zbrojenia do 6 mld dolarów rocznie (Churchill
                    wykrzykuje: Istotnie, to jest bardzo ważna uwaga). Oto dlaczego
                    rząd radziecki jest przekonany, że nawet przy pełnej realizacji
                    jego planu reparacyjnego naród niemiecki będzie miał
                    zapewnioną przyzwoitą egzystencję.
                    Ze wszystkiego, co zostało wyżej zreferowane, zarówno
                    Churchill, jak Roosevelt mogą się przekonać, że radziecki plan
                    reparacyjny jest dokładnie przemyślany i zbudowany na gruncie
                    absolutnie trzeźwych i realistycznych kalkulacji.
                    Churchill oświadcza, że jego zdaniem, wszystkie te
                    zagadnienia powinny być rozpatrzone przez komisję.
                    Stalin zapytuje: gdzie?
                    Churchill mówi, że należy utworzyć tajną komisję i nie
                    publikować niczego o jej pracy.
                    Stalin odpowiada, że o pracy komisji nic nie będzie się
                    publikować. Ale trzeba wiedzieć: gdzie Churchill pragnie
                    utworzyć taką komisję? Czy tu na konferencji?
                    Churchill odpowiada, że obecnie nie ma takiej konieczności.
                    Na konferencji należy jedynie podjąć decyzję
                    o utworzeniu Komisji Reparacyjnej, która później rozpatrzy
                    roszczenia oraz te aktywa, którymi będą dysponowały Niemcy, a
                    także ustali priorytet ich rozdziału. Byłoby pożądane, aby przy
                    ustalaniu kolejności uwzględniać nie tylko wkład narodu do
                    sprawy zwycięstwa, lecz także doznane przezeń cierpienia. Pod
                    względem każdego z tych kryteriów ZSRR zajmuje pierwsze
                    miejsce. Wszelkiego rodzaju różnice zdań, które powstaną w
                    komisji, powinny być rozstrzygane przez rządy. Co się tyczy
                    rosyjskiego planu reparacji, to dla jego rozpatrzenia potrzebny
                    jest czas. Nie może być on przyjęty natychmiast.
                    Roosevelt oświadcza, że Komisja Reparacyjna powinna
                    składać się z przedstawicieli trzech mocarstw.
                    Churchill popiera wniosek Roosevelta.
                    Stalin oświadcza, że ustalenie miejsca pobytu Komisji
                    Reparacyjnej w Moskwie, na co wszyscy obecni się zgadzają,
                    jest sprawą bardzo pozytywną. Jednakże to za mało. Nawet
                    najlepsza komisja nie będzie mogła wiele zdziałać, o ile nie
                    otrzyma odpowiednich wytycznych dla swej pracy. Należy już
                    obecnie, na tej konferencji, wytyczne takie nakreślić.
                    Stalin uważa, że podstawową zasadą przy podziale reparacji
                    powinna być następująca zasada: reparacje w pierwszej
                    kolejności otrzymują państwa, które niosły na swych barkach
                    główny ciężar wojny i organizowały zwycięstwo nad wrogiem.
                    Państwa te — to ZSRR, USA i Wielka Brytania. Odszkodowanie
                    powinni otrzymać nie tylko Rosjanie, ale także Amerykanie i
                    Anglicy, i przy tym w możliwie maksymalnej wysokości. O ile
                    Stany Zjednoczone, jak mówił Roosevelt, nie są zainteresowane
                    w otrzymaniu od Niemiec maszyn lub siły roboczej, to można
                    znaleźć inne formy reparacji, bardziej im odpowiadające, na
                    przykład surowce itp. W każdym razie powinno być twardo
                    postanowione, że prawo do reparacji mają przede
                    wszystkim ci, którzy wnieśli największy wkład do rozgromienia
                    wroga. Czy Roosevelt i Churchill zgadzają się na to?
                    Roosevelt oświadcza, że się zgadza. Churchill także nie
                    oponuje.
                    Stalin mówi dalej, że przy obliczaniu aktywów, jakimi Niemcy
                    będą dysponowały dla wypłacenia reparacji, należy brać pod
                    uwagę nie obecną sytuację, lecz uwzględniać te zasoby, którymi
                    będą one dysponowały po zakończeniu wojny, kiedy cała ich
                    ludność powróci do kraju, a fabryki i zakłady przemysłowe
                    zaczną pracować. Wówczas w Niemczech będzie więcej
                    aktywów aniżeli teraz i państwa, o których on mówił, będą
                    mogły liczyć na dość znaczną rekompensatę swoich strat. Byłoby
                    dobrze, aby o tym wszystkim pomówili między sobą trzej
                    ministrowie spraw zagranicznych, a następnie zreferowali
                    konferencji.
                    Churchill zgadza się na to, aby konferencja nakreśliła główne
                    punkty dyrektyw dla komisji.
                    Stalin odpowiada, że uważa to za słuszne.
                    Churchill półżartem zaznacza, że jeżeli przy omawianiu
                    zagadnienia reparacji wydaje się on być nieustępliwy, to jest tak
                    dlatego, ponieważ ma w domu parlament i gabinet. Jeżeli nie
                    zgodzą się one na to, co zaaprobował Churchill na Konferencji
                    Krymskiej, to mogą go bodaj wypędzić.
                    Stalin w tonie Churchilla odpowiada, że nie jest to takie proste:
                    zwycięzców nie wypędzają.
                    Churchill zaznacza, że trzej ministrowie spraw zagranicznych
                    mogliby jutro omówić zagadnienie reparacji, a następnie złożyć
                    na konferencji sprawozdanie. Jemu, Churchillowi, podoba się
                    zasada: każdemu według potrzeb,
                    a od Niemiec w miarę ich sił. Należałoby umieścić tę zasadę u
                    podstaw planu reparacyjnego.
                    Stalin odpowiada, że stawia wyżej inną zasadę: każdemu
                    według zasług.
                    Trzecie posiedzenie w Pałacu Liwadyjskim
                    6 lutego 1945 r.
                    [...] Roosevelt oświadcza, że dziś można byłoby przystąpić do
                    rozpatrzenia kwestii międzynarodowej organizacji
                    bezpieczeństwa. Roosevelt uważa, że zadaniem naszym jest
                    zapewnienie pokoju co najmniej na 50 lat. Ze względu na to, że
                    ani on, Roosevelt, ani marszałek Stalin, ani Churchill nie byli w
                    Dumbarton Oaks12, byłoby celowe, aby Stettinius złożył
                    sprawozdanie w tej sprawie.
                    12 Konferencja w Dumbarton Oaks została zwołana zgodnie z deklaracją
                    ministrów spraw zagranicznych trzech mocarstw w sprawie zapewnienia
                    powszechnego bezpieczeństwa, podjętą na konferencji w Moskwie w
                    październiku 1943 r. Konferencja odbyła się w dwóch etapach: w
                    pierwszym, trwającym od 21 sierpnia do 28 września 1944 r., uczestniczyli
                    przedstawiciele ZSRR, USA i Wielkiej Brytanii, a w drugim, od 29
                    września do 7 października tegoż roku, przedstawiciele dwóch
                    wymienionych mocarstw zachodnich oraz Chin. Jeszcze przed konferencją
                    ZSRR, USA i Wielka Brytania wymieniły serię dokumentów, w których
                    przedstawiono stanowisko rządów poszczególnych państw wobec kwestii
                    utworzenia międzynarodowej organizacji bezpieczeństwa. Wszystkie te
                    dokumenty zostały przyjęte jako podstawa dyskusji poświęconej
                    opracowaniu projektu statutu nowej organizacji. W toku konferencji
                    przygotowano propozycje w sprawie utworzenia międzyStettinius
                    oświadcza, że zgodnie z tym, co uzgodniono w
                    Dumbarton Oaks, niektóre zagadnienia pozostawiono do
                    dalszego rozpatrzenia i rozwiązania w przyszłości. Wśród tych
                    zagadnień podstawowe dotyczyło procedury głosowania, jaka
                    winna być stosowana w Radzie Bezpieczeństwa. W Dumbarton
                    Oaks trzy delegacje dokładnie omówiły to zagadnienie13. Od tego
                    czasu było ono przednarodowej
                    organizacji bezpieczeństwa, które później legły u podstaw Karty
                    Narodów Zjednoczonych. W myśl tych propozycji głównym organem
                    organizacji, który miał czuwać nad utrzymaniem pokoju i bezpieczeństwa,
                    miała by
                    • lech_niedzielski Re: Gorole a Jauta 13.02.05, 09:44
                      Oaks trzy delegacje dokładnie omówiły to zagadnienie13. Od tego
                      czasu było ono przednarodowej
                      organizacji bezpieczeństwa, które później legły u podstaw Karty
                      Narodów Zjednoczonych. W myśl tych propozycji głównym organem
                      organizacji, który miał czuwać nad utrzymaniem pokoju i bezpieczeństwa,
                      miała być Rada Bezpieczeństwa, składająca się z 11 członków, w tym
                      członkowie stali — przedstawiciele ZSRR, USA, Wielkiej Brytanii, Chin
                      oraz „w swoim czasie" — Francji. Pozostałych miało wybierać
                      Zgromadzenie Ogólne na okres dwóch lat. Szeregu ważnych spraw
                      związanych z organizacją nie uzgodniono na skutek odmiennych stanowisk
                      delegatów.
                      13 Jednym z zagadnień nie uzgodnionych w Dumbarton Oaks była
                      procedura głosowania w Radzie Bezpieczeństwa. Aczkolwiek rządy USA i
                      Wielkiej Brytanii w swych wstępnych propozycjach, złożonych latem 1944
                      r., same wysunęły zasadę jednomyślności stałych członków Rady
                      Bezpieczeństwa, przewidziały szereg wyjątków, które, zdaniem rządu
                      ZSRR, mogły doprowadzić do powstania sytuacji, kiedy grupa mocarstw
                      byłaby w stanie dyktować swą wolę jednemu ze stałych członków Rady.
                      Rozbieżności między wielkimi mocarstwami powstały w związku z tym,
                      czy stały członek Rady powinien uczestniczyć w głosowaniu, jeżeli sam jest
                      stroną w sporze. Rząd radziecki domagał się przestrzegania zasady pełnej i
                      bezwarunkowej zgodności akcji wielkich mocarstw wobec wszystkich
                      zagadnień, włączając i te, które bezpośrednio dotyczą jednego z mocarstw,
                      nie ukrywając przy tym, że obawia się prób wykorzystania ONZ dla
                      wywierania presji na Związek Radziecki. W toku licznych posiedzeń
                      delegaci trzech mocarstw opracowali kompromisową formułę dotyczącą
                      głosowania w Radzie Bezpieczeństwa. Zgodnie z tym sformułowaniem,
                      Rada — w wypadku sporu — miała działać, nie uwzględniając stanowiska
                      strony uczestniczącej w sporze, nawet jeżeli jest ona stałym członkiem
                      Rady, tak długo, dopóki nie są potrzebne środki przymusu w celu
                      przywrócenia pokoju międzynarodowego. Natomiast rozpatrzenie
                      miotem ciągłych intensywnych studiów każdego z trzech krajów.
                      5 grudnia 1944 r. prezydent zwrócił się z propozycją do
                      marszałka Stalina i premiera Churchilla, by zagadnienie to
                      zostało rozwiązane przez sformułowanie ustępu „C" rozdziału VI
                      propozycji przyjętych w Dumbarton Oaks w następujący sposób:
                      „C. Głosowanie.
                      1. Każdy członek Rady Bezpieczeństwa ma jeden głos.
                      2. Uchwały Rady Bezpieczeństwa w kwestiach proceduralnych
                      są podejmowane większością siedmiu głosów członków.
                      3. Uchwały Rady Bezpieczeństwa dotyczące wszystkich
                      innych spraw zapadają większością siedmiu głosów członków,
                      włączając w to zgodne głosy stałych członków, z tym że strona
                      uczestnicząca w sporze wstrzymuje się od głosowania podczas
                      podejmowania uchwał zgodnie z rozdziałem VIII ustęp A oraz
                      zgodnie z drugim zdaniem pierwszego akapitu rozdziału VIII
                      ustęp C."
                      Tekst, który on, Stettinius, dopiero co przedstawił, zawiera
                      nieznaczne zmiany redakcyjne poczynione zgodnie z uwagami
                      radzieckimi i brytyjskimi do pierwotnego tekstu
                      zaproponowanego przez prezydenta.
                      Propozycja amerykańska w pełni odpowiada szczególnej
                      odpowiedzialności wielkich mocarstw za zachowanie powszechnego
                      pokoju. Rzeczywiście, propozycja amerykańska
                      wymaga bezwarunkowej jednomyślności stałych członi
                      podjęcie uchwały w sprawie zastosowania środków przymusu
                      wymagałoby zgody wszystkich stałych członków, niezależnie od tego, czy
                      są oni stronami w sporze. Jednakże rządy USA i Wielkiej Brytanii odrzuciły
                      tę kompromisową formułę i kwestia głosowania w Radzie Bezpieczeństwa
                      pozostała otwartą. Stała się ona przedmiotem korespondencji przywódców
                      trzech wielkich mocarstw (patrz: „Korespondencja", t. II, dok. nr 247, 253).
                      ków Rady we wszystkich najważniejszych uchwałach dotyczących
                      zachowania pokoju, włączając w to wszystkie
                      ekonomiczne i militarne środki przymusu.
                      Jednocześnie propozycja amerykańska uznaje za pożądane, aby
                      stali członkowie złożyli wyraźne oświadczenie, że pokojowe
                      uregulowanie każdego sporu mogącego powstać jest kwestią
                      będącą przedmiotem ogólnego zainteresowania — kwestią, co do
                      której państwa suwerenne, nie będące stałymi członkami, mają
                      prawo przedstawienia swego punktu widzenia bez jakichkolwiek
                      ograniczeń. Jeżeli tego rodzaju swoboda rozpatrywania na forum
                      Rady nie zostanie zapewniona, utworzenie światowej organizacji,
                      której wszyscy pragniemy, może być poważnie utrudnione, lub
                      nawet zupełnie uniemożliwione. Bez prawa pełnego i
                      swobodnego rozpatrywania podobnych zagadnień na forum Rady
                      międzynarodowa organizacja bezpieczeństwa, gdyby nawet
                      udało się ją utworzyć, różniłaby się bardzo od tego, co mieliśmy
                      na względzie.
                      Dokument, który przedstawiła delegacja amerykańska dwom
                      innym delegacjom, omawia tekst tez, które on, Stettinius,
                      przeczytał, oraz specjalny wykaz tych uchwał Rady, które
                      zgodnie z propozycją amerykańską wymagają bezwarunkowej
                      jednomyślności, oraz osobno wykaz tych zagadnień (z dziedziny
                      sporów i ich pokojowego uregulowania), co do których każdy
                      uczestnik sporu powinien wstrzymać się od głosu.
                      Jeśli chodzi o stanowisko rządu Stanów Zjednoczonych, to w
                      kwestii procedury głosowania są dwa ważne elementy.
                      Pierwszy polega na tym, że dla utrzymania powszechnego
                      pokoju, o którym on, Stettinius, wspomniał, niezbędna jest
                      jednomyślność stałych członków.
                      Drugi polega na tym, że dla narodu Stanów Zjednoczonych jest
                      sprawą wyjątkowo ważną, aby została przewidziana
                      sprawiedliwa procedura dla wszystkich członków
                      organizacji.
                      Zadanie sprowadza się do tego, aby pogodzić oba te główne
                      elementy. Propozycje przedstawione przez prezydenta 5 grudnia
                      1944 r. marszałkowi Stalinowi i premierowi Churchillowi dają
                      rozsądne i sprawiedliwe rozwiązanie oraz stanowią zadowalające
                      połączenie obydwu tych elementów.
                      Roosevelt oświadcza, że jego zdaniem byłoby korzystne,
                      gdyby Stettinius wyliczył warianty uchwał, które winny być
                      podejmowane w Radzie Bezpieczeństwa z uwzględnieniem
                      warunku jednomyślności.
                      Stettinius mówi, że zgodnie ze sformułowaniem
                      proponowanym przez prezydenta następujące uchwały
                      wymagałyby większości siedmiu głosów członków Rady
                      Bezpieczeństwa, w tym głosów wszystkich stałych członków:
                      I. Zalecenia dla Zgromadzenia Ogólnego w kwestiach:
                      1. Przyjęcia nowych członków;
                      2. Zawieszenia członka;
                      3. Wykluczenia członka;
                      4. Wyboru sekretarza generalnego.
                      II. Przywrócenie praw i przywilejów członkowi zawieszonemu.
                      III. Usunięcie groźby dla pokoju oraz likwidacja pogwałcenia
                      pokoju, włączając w to takie kwestie, jak:
                      1. Czy stanowi groźbę dla pokoju nieuregulowanie sporu
                      między stronami za pomocą środków, jakie sami wybrali,
                      albo też zgodnie z zaleceniami Rady Bezpieczeństwa?
                      2. Czy stanowi groźbę dla pokoju lub pogwałcenie pokoju
                      jakakolwiek inna akcja ze strony tego lub innego kraju?
                      3. Jakie środki powinny być podjęte przez Radę w celu
                      utrzymania lub przywrócenia pokoju oraz, w jaki sposób
                      środki te powinny być urzeczywistnione? 4. Czy nie należy
                      polecić organowi regionalnemu użycia środków przymusu?
                      IV. Zaaprobowanie specjalnego porozumienia lub porozumień
                      w sprawie przekazania sił zbrojnych i środków.
                      V. Formułowanie planów ogólnego systemu regulowania
                      zbrojeń i przedstawianie takich planów państwom-członkom.
                      VI. Rozstrzyganie kwestii, czy zgodne są z celami i zasadami
                      organizacji powszechnej charakter oraz działalność
                      jakiegokolwiek organu regionalnego lub przedsięwzięć
                      regionalnych w dziedzinie utrzymania pokoju i bezpieczeństwa.
                      Następujące uchwały dotyczące pokojowego uregulowania
                      sporu wymagać będą większości siedmiu głosów członków Rady
                      Bezpieczeństwa, włączając głosy wszystkich stałych członków, z
                      tym jednak, że członek Rady wstrzyma się od głosu przy
                      podejmowaniu każdej uchwały dotyczącej sporu, w którym jest
                      stroną:
                      I. Czy spór względnie sytuacja, o których poinformowano
                      Radę, mają taki charakter, że o ile będą trwały nadal, może
                      powstać zagrożenie pokoju?
                      II. Cz
                      • lech_niedzielski Re: Gorole a Jauta 13.02.05, 09:46
                        II. Czy Rada powinna wezwać strony do uregulowania lub
                        załagodzenia sporu lub sytuacji za pomocą tych środków, które
                        same wybiorą?
                        III. Czy Rada powinna dawać zalecenia stronom w sprawie
                        metod i procedury uregulowania?
                        IV. Czy rozpatrywane przez Radę aspekty prawne powinny być
                        przekazane przez nią Międzynarodowemu Trybunałowi
                        Sprawiedliwości dla konsultacji?
                        V. Czy należy w takim wypadku, jeżeli będzie istniał
                        regionalny organ dla pokojowego uregulowania sporów
                        lokalnych, prosić ten organ o zajęcie się sporami?
                        Roosevelt oświadcza, że jest przekonany, iż można będzie
                        omówić i rozstrzygnąć to zagadnienie. Cel narodów wielkich i
                        małych jest ten sam — zachowanie pokoju, a zagadnienia
                        proceduralne nie powinny przeszkodzić w osiągnięciu takiego
                        celu.
                        Stalin pyta, co nowego zawierają propozycje, zreferowane
                        przez Stettiniusa, w porównaniu z tym, co prezydent
                        zakomunikował w orędziu z 5 grudnia.
                        Roosevelt odpowiada, że w propozycjach tych przedstawiono
                        to samo, z niewielkimi tylko zmianami redakcyjnymi.
                        Stalin pyta, jakie zmiany redakcyjne zostały wniesione.
                        Stettinłus referuje te zmiany redakcyjne.
                        Mołotow oświadcza, że delegacja radziecka również
                        przywiązuje wielkie znaczenie do postawionych zagadnień i
                        chciałaby przestudiować wniosek Stettiniusa. Dlatego proponuje
                        on odłożyć omawianie zagadnienia do jutrzejszego posiedzenia.
                        Churchill oświadcza, że zgadza się z tym. Nie powinno być
                        zbytniego pośpiechu przy rozważaniu tak ważnej kwestii.
                        Omawianie jej można odłożyć do dnia jutrzejszego. On,
                        Churchill, nie był w pełni zadowolony z pierwotnych propozycji
                        opracowanych w Dumbarton Oaks, ponieważ nie był pewien, czy
                        w propozycjach tych została w pełni uwzględniona realna
                        sytuacja trzech wielkich mocarstw. Po przestudiowaniu nowych
                        propozycji prezydenta wątpliwości Churchilla zniknęły — w
                        każdym razie, jeśli chodzi o sprawy Brytyjskiej Wspólnoty
                        Narodów i Imperium Brytyjskiego. Dotyczy to także
                        niezależnych dominiów Korony Brytyjskiej.
                        Churchill przyznaje, że kwestia, czy pokój zostanie zbudowany
                        na trwałych podstawach, zależy od przyjaźni i współpracy trzech
                        wielkich mocarstw, jednakże postawilibyśmy
                        siebie w fałszywej sytuacji i nie postąpilibyśmy
                        zgodnie ze swoimi zamiarami, gdybyśmy nie przewidzieli
                        możliwości swobodnego wyrażania swoich pretensji przez małe
                        państwa. Bez tego sprawa wyglądałaby tak, jak gdyby trzy
                        główne mocarstwa pretendowały do rządzenia całym światem.
                        Tymczasem w rzeczywistości pragną one służyć światu i
                        uratować go od okropności, które spotkały większość narodów w
                        obecnej wojnie. Oto dlaczego trzy wielkie mocarstwa powinny
                        wykazać pełną gotowość podporządkowania się interesom
                        wspólnej sprawy.
                        Churchill myśli naturalnie przede wszystkim o tym, jak nowa
                        sytuacja odbije się na losach Brytyjskiej Wspólnoty Narodów.
                        Chciałby on przytoczyć konkretny przykład — przykład trudny
                        dla Anglii: Hongkong. O ile zostanie przyjęta propozycja
                        prezydenta i Chiny poproszą o zwrot Hongkongu, to Wielka
                        Brytania będzie miała prawo do wypowiedzenia swego punktu
                        widzenia i jego obrony, jednakże Wielka Brytania nie będzie
                        mogła wziąć udziału w głosowaniu nad tymi pięcioma
                        zagadnieniami, które zostały zreferowane w końcowej części
                        dokumentu amerykańskiego. Ze swej strony Chiny miałyby
                        prawo do pełnego przedstawienia swego stanowiska w sprawie
                        Hongkongu i Rada Bezpieczeństwa musiałaby rozstrzygnąć tę
                        kwestię bez udziału rządu brytyjskiego w głosowaniu.
                        Stalin pyta, czy Egipt będzie członkiem Zgromadzenia.
                        Churchill odpowiada, że Egipt będzie członkiem
                        Zgromadzenia, ale nie Rady.
                        Stalin oświadcza, że chciałby przytoczyć inny przykład —
                        przykład Kanału Sueskiego, który znajduje się na terytorium
                        Egiptu.
                        Churchill prosi, by najpierw rozpatrzyć jego przykład.
                        Przypuśćmy, że rząd brytyjski nie mógłby się zgodzić na
                        rozpatrzenie jednego zagadnienia poruszonego
                        w § 3, gdyż uważałby, że zagadnienie to dotyczy suwerenności
                        Imperium Brytyjskiego. W takim wypadku rząd brytyjski miałby
                        zagwarantowane zwycięstwo, albowiem zgodnie z § 3 każdy ze
                        stałych członków będzie miał prawo weta wobec akcji ze strony
                        Rady Bezpieczeństwa. Z drugiej strony — byłoby
                        niesprawiedliwe, gdyby Chiny nie miały możliwości
                        wypowiedzenia swego poglądu w przedmiocie sporu.
                        To samo dotyczy Egiptu. W wypadku, gdyby Egipt wysunął
                        przeciwko Anglikom kwestię Kanału Sueskiego, to on,
                        Churchill, dopuściłby do omawiania tego zagadnienia bez
                        jakichkolwiek obaw, albowiem interesy brytyjskie są
                        zabezpieczone przez § 3, który przewiduje prawo weta. Uważa
                        on także, że jeżeli Argentyna przedstawi roszczenia wobec
                        Stanów Zjednoczonych, to Stany Zjednoczone podporządkują się
                        ustalonej procedurze rozpatrzenia, ale Stany Zjednoczone będą
                        miały prawo oponowania i założenia weta wobec uchwał Rady
                        Bezpieczeństwa. Mogą one zastosować doktrynę Monroego.
                        Roosevelt mówi, że w deklaracji teherańskiej trzy mocarstwa
                        wyraziły swą gotowość wzięcia na siebie odpowiedzialności za
                        stworzenie takiego pokoju, który uzyska aprobatę narodów
                        całego świata.
                        Churchill oświadcza, że zważywszy przedstawione przez niego
                        przyczyny, rząd brytyjski nie oponuje przeciwko przyjęciu
                        propozycji Stanów Zjednoczonych. Churchill uważa, że byłoby
                        niepożądane stwarzanie wrażenia, jakoby trzy mocarstwa
                        pragnęły dominować nad całym światem, uniemożliwiając
                        innym krajom wypowiedzenie swej opinii.
                        Stalin oświadcza, że przede wszystkim prosiłby o przekazanie
                        delegacji radzieckiej dokumentu odczytanego przez Stettiniusa,
                        albowiem słuchając trudno ustosunkować się do zawartych w
                        nim propozycji. Jemu, Stalinowi,
                        wydaje się, że przedstawiony dokument stanowi komentarz
                        do propozycji prezydenta.
                        Co się tyczy interpretacji propozycji amerykańskich,
                        zreferowanych na posiedzeniu, Stalin mówi, że — jak mu się
                        wydaje — celem uchwał podjętych w Dumbarton Oaks jest nie
                        tylko zapewnienie różnym krajom prawa do wypowiedzenia
                        swojej opinii. Takie prawo niewiele jest warte. Nikt go nie
                        neguje. Sprawa jest znacznie poważniejsza. Jeżeli jakiś naród
                        podniesie kwestię posiadającą dla niego wielką wagę, uczyni to
                        nie po to, aby jedynie mieć możliwość zreferowania swego
                        stanowiska, lecz po to, aby doprowadzić do rozstrzygnięcia danej
                        sprawy. Wśród obecnych nie ma ani jednej osoby, która
                        podawałaby w wątpliwość prawo narodów do wypowiadania się
                        na forum Zgromadzenia. Jednakże nie w tym tkwi sedno rzeczy.
                        Churchill widocznie uważa, że jeśli Chiny podniosą kwestię
                        Hongkongu, to zechcą tylko wypowiedzieć się. Niesłusznie.
                        Chiny zażądają rozstrzygnięcia. Dokładnie tak samo, o ile Egipt
                        podniesie sprawę zwrotu Kanału Sueskiego, to nie zadowoli się
                        tym, że wypowie swą opinię na ten temat. Egipt zażąda
                        rozwiązania zagadnienia. Oto dlaczego obecnie sprawa polega
                        nie tyle na zabezpieczeniu możliwości przedstawienia swej
                        opinii, ile na znacznie ważniejszych sprawach.
                        Churchill wyraził obawę, aby nie pomyślano, iż trzy wielkie
                        mocarstwa chcą panować nad światem. Ale kto myśli o takim
                        panowaniu? Stany Zjednoczone? Nie, one o tym nie myślą.
                        (Śmiech i wymowny gest prezydenta). Anglia? Również nie.
                        (Śmiech i wymowny gest Churchilla). A zatem, dwa wielkie
                        mocarstwa wyłączone są ze sfery podejrzeń. Pozostałe trzecie...
                        ZSRR. To znaczy, że ZSRR dąży do panowania nad światem?
                        (Ogólny śmiech). Albo, być może, Chiny dążą do panowania nad
                        światem? (Ogólny śmiech). Jasne, że rozmowy o dążeniu do
                        panowania
                        nad światem nie mają sensu. Jego przyjaciel Churchill nie może
                        wymienić ani jednego mocarstwa, które chciałoby panować nad
                        światem.
                        Churchill wtrąca, że sam nie wierzy, rzecz jasna, w dążenie do
                        panowania nad światem ze strony któregokolwiek z trzech
                        sojuszników. Jednakże pozycja tych sojuszników jest tak
                        potężna, że inni mogą tak pomyśleć, jeżeli nie zostaną podjęte
                        odpowiednie kroki zaradcze.
                        Stalin, kontynuując swą wypowiedź, oświadcza, że na razie
                        dwa wielkie mocarstwa przyjęły statut międzynarodowej
                        organizacji
                        • lech_niedzielski Re: Gorole a Jauta 13.02.05, 09:47
                          Stalin, kontynuując swą wypowiedź, oświadcza, że na razie
                          dwa wielkie mocarstwa przyjęły statut międzynarodowej
                          organizacji bezpieczeństwa, który, zdaniem Churchilla, uchroni
                          je przed oskarżeniami o chęć panowania nad światem. Trzecie
                          mocarstwo jeszcze nie wyraziło swej zgody na ten statut.
                          Jednakże przestudiuje on propozycje sformułowane przez
                          Stettiniusa i, być może, stanie się wówczas dla niego bardziej
                          jasne, o co tu idzie. Sądzi on jednak, że przed sojusznikami stoją
                          obecnie znacznie ważniejsze problemy aniżeli kwestia prawa
                          narodów do wyrażania swego stanowiska, albo kwestia dążenia
                          trzech głównych mocarstw do panowania nad światem.
                          Churchill mówił, że nie ma podstaw do obawiania się czegoś
                          niepożądanego nawet w wypadku przyjęcia propozycji
                          amerykańskich. Tak, oczywiście, dopóki my wszyscy żyjemy,
                          nie ma się czego obawiać. My nie dopuścimy do
                          niebezpiecznych rozbieżności między nami. Nie pozwolimy, aby
                          doszło do nowej agresji przeciwko któremukolwiek z naszych
                          krajów. Ale minie 10 lat, albo nawet i mniej, a nas już nie będzie.
                          Przyjdzie nowe pokolenie, które nie przeszło przez to wszystko,
                          co my przeżyliśmy, które na wiele kwestii będzie
                          prawdopodobnie patrzeć inaczej niż my. Co stanie się wówczas?
                          My, jak mi się zdaje, stawiamy sobie za cel zapewnienie pokoju
                          na co najmniej 50 lat naprzód. Albo może on, Stalin, uważa tak
                          w swej naiwności?
                          Najważniejszy warunek zachowania długotrwałego pokoju
                          to jedność trzech mocarstw. O ile taka jedność zostanie
                          zachowana, niemiecka agresja nie będzie groźna. Dlatego należy
                          myśleć o tym, jak lepiej zabezpieczyć jednolity front między
                          trzema mocarstwami, do którego należy dodać Francję i Chiny.
                          Oto dlaczego sprawa przyszłego statutu międzynarodowej
                          organizacji bezpieczeństwa nabiera takiej doniosłości. Należy
                          stworzyć możliwie więcej przeszkód dla powstania rozbieżności
                          między trzema głównymi mocarstwami w przyszłości. Należy
                          opracować taki statut, który w sposób maksymalny utrudni powstawanie
                          konfliktów między nimi. Oto główne zadanie.
                          Przechodząc konkretniej do zagadnienia głosowania w Radzie
                          Bezpieczeństwa, Stalin prosi konferencję o usprawiedliwienie
                          go, że nie przestudiował szczegółowo wszystkich dokumentów
                          dotyczących Dumbarton Oaks. Był on bardzo zajęty pewnymi
                          innymi sprawami i dlatego liczy na pobłażliwość ze strony
                          delegacji brytyjskiej i amerykańskiej.
                          Roosevelt i Churchill gestami i okrzykami dają do zrozumienia,
                          że dobrze wiedzą, czym Stalin był aż tak zajęty.
                          Stalin, kontynuując mówi, że o ile on rozumie, wszystkie
                          konflikty, które mogą być przekazane Radzie Bezpieczeństwa do
                          rozpatrzenia, dzielą się na dwie kategorie. Do pierwszej kategorii
                          należą te spory, których rozwiązanie wymaga zastosowania
                          ekonomicznych, politycznych, wojskowych lub jakichkolwiek
                          innych sankcji. Do drugiej kategorii należą te spory, które mogą
                          być uregulowane środkami pokojowymi, bez stosowania sankcji.
                          Czy rozumowanie jego jest słuszne?
                          Roosevelt i Churchill odpowiadają, że słuszne.
                          Stalin oświadcza dalej, że o ile zrozumiał, podczas omawiania
                          konfliktów pierwszej kategorii przewiduje się swobodę dvskusii,
                          ale wymagana jest jednomyślność stałych
                          członków Rady przy podejmowaniu uchwał. W tym
                          wypadku wszyscy stali członkowie Rady uczestniczą w głosowaniu,
                          to znaczy mocarstwo uczestniczące w sporze nie będzie
                          wystawione za drzwi. Co się tyczy konfliktów drugiej kategorii,
                          które są rozwiązywane środkami pokojowymi, to tu przewiduje
                          się inną procedurę: mocarstwo uczestniczące w sporze (w tej
                          liczbie również stali członkowie Rady) nie bierze udziału w
                          głosowaniu. Stalin pyta, czy prawidłowo rozumie myśl
                          przewodnią.
                          Roosevelt i Churchill ponownie stwierdzają, że Stalin zupełnie
                          prawidłowo rozumie tę myśl.
                          Stalin, kończąc, mówi, że Związek Radziecki oskarża się o
                          nadmierne zaostrzenie kwestii głosowania w Radzie
                          Bezpieczeństwa. Zarzucają, że Związek Radziecki podnosi zbyt
                          wielki hałas z powodu tej sprawy. Tak, Związek Radziecki
                          rzeczywiście przywiązuje wielką wagę do procedury głosowania,
                          albowiem Związek Radziecki nade wszystko zainteresowany jest
                          w uchwałach, które będzie podejmowała Rada Bezpieczeństwa.
                          A przecież wszystkie uchwały są podejmowane za pomocą
                          głosowania. Dyskutować można sto lat i przy tym nic nie
                          rozwiązać. Dla nas zaś ważne są uchwały. I nie tylko dla nas.
                          Powróćmy na moment do przytaczanych dziś przykładów.
                          Jeżeli Chiny zażądają zwrotu Hongkongu albo Egipt zażąda
                          zwrotu Kanału Sueskiego, to problem ten będzie przedmiotem
                          głosowania w Zgromadzeniu i w Radzie Bezpieczeństwa. Stalin
                          może zapewnić swego przyjaciela Churchilla o tym, że Chiny i
                          Egipt nie będą w tej sprawie osamotnione. W organizacji
                          międzynarodowej znajdą one przyjaciół. Ma to bezpośredni
                          związek z zagadnieniem głosowania.
                          Churchill oświadcza, że gdyby wymienione kraje zażądały
                          zaspokojenia swoich roszczeń, to Wielka Brytania powiedziałaby
                          „nie". Władza organizacji międzynarodowej
                          nie może być wykorzystywana przeciwko trzem wielkim
                          mocarstwom.
                          Stalin pyta, czy tak jest naprawdę.
                          Eden odpowiada, że państwa mogą mówić, spierać się, ale
                          decyzja nie może być podjęta bez zgody trzech głównych
                          mocarstw.
                          Stalin raz jeszcze pyta, czy rzeczywiście tak jest naprawdę.
                          Churchill i Roosevelt odpowiadają twierdząco.
                          Stettinius oświadcza, że bez jednomyślności stałych członków
                          Rada Bezpieczeństwa nie może podejmować żadnych sankcji
                          ekonomicznych.
                          Mołotow pyta, czy to samo dotyczy zaleceń.
                          Churchill odpowiada, że dotyczy to tylko tych zaleceń, które
                          zostały wymienione w pięciu punktach, sformułowanych w
                          końcowej części dokumentu amerykańskiego. Międzynarodowa
                          organizacja bezpieczeństwa nie likwiduje stosunków
                          dyplomatycznych między wielkimi i małymi krajami. Procedura
                          dyplomatyczna będzie istniała nadal. Niesłuszne będzie
                          nadmierne zwiększanie władzy albo jej nadużywanie bądź też
                          podnoszenie takich kwestii, które mogą wprowadzić rozdźwięk
                          pomiędzy trzy główne mocarstwa.
                          Stalin mówi, że istnieje inne niebezpieczeństwo. Koledzy jego
                          nie mogą zapomnieć o tym, że w czasie wojny rosyjsko-fińskiej14
                          Anglicy i Francuzi zbuntowali Ligę Narodów przeciwko
                          Rosjanom, izolowali Związek Radziecki oraz usunęli go z Ligi
                          Narodów, mobilizując wszystkich przeciwko ZSRR. Należy
                          stworzyć tamę przeciwko powtórzeniu się podobnych rzeczy w
                          przyszłości.
                          14 Wojna radziecko-fińska trwała od 30 listopada 1939 r. do 13 marca
                          1940 r. Sprawa tej wojny była przedmiotem dyskusji na forum Ligi
                          Narodów.
                          Eden oświadcza, że nie może się to zdarzyć, o ile zostaną
                          przyjęte propozycje amerykańskie.
                          Churchill potwierdza, że we wskazanym wypadku podobne
                          niebezpieczeństwo będzie wykluczone.
                          Mołotow mówi, że słyszy to po raz pierwszy.
                          Roosevelt oświadcza, że wypadek podobny do wspomnianego
                          przez marszałka Stalina nie może się powtórzyć, ponieważ dla
                          wykluczenia członka potrzebna będzie zgoda wszystkich stałych
                          członków.
                          Stalin mówi, że jeżeli przy przyjęciu propozycji amerykańskich
                          jest nawet niemożliwe wykluczenie członka, to mimo wszystko
                          pozostaje ewentualność mobilizacji opinii publicznej przeciwko
                          jakiemukolwiek jednemu członkowi.
                          Churchill odpowiada, że może wyobrazić sobie przypadek,
                          kiedy przeciwko jakiemukolwiek członkowi rozpocznie się
                          szeroka agitacja, ale przecież jednocześnie będzie działała
                          dyplomacja. Churchill nie sądzi, aby prezydent zechciał wystąpić
                          przeciwko Anglii lub udzielić poparcia jakiemukolwiek
                          wystąpieniu przeciwko niej. Jest przekonany, że Roosevelt
                          pragnąłby powstrzymać podobne wystąpienia. Churchill jest
                          także przekonany, że marszałek Stalin nie zechciałby wystąpić
                          przeciwko Anglii, nie porozmawiawszy uprzednio z Anglią. On,
                          Churchill, jest przekonany, że zawsze można znaleźć drogę do
                          rozwiązania sporów. Za siebie on, w każdym bądź razie, ręczy.
                          Stalin oświadcza, że za siebie on także ręczy (pół-żartem), być
                          może, Majski zamierza napaść na Anglię?
                          Roosevelt oświadcza, że jedność wielkich mocarstw — to
                          jeden z naszych c
                          • lech_niedzielski Re: Gorole a Jauta 13.02.05, 09:48
                            Roosevelt oświadcza, że jedność wielkich mocarstw — to
                            jeden z naszych celów. On, Roosevelt, uważa, że propozycje
                            amerykańskie sprzyjają osiągnięciu tego celu. O ile między
                            wielkimi mocarstwami powstaną, na nieszczęście, jakiekolwiek
                            rozbieżności, to znane one będą całemu światu, niezależnie od
                            jakiejkolwiek procedury
                            głosowania. W każdym bądź razie, nie można uniknąć
                            omawiania rozbieżności na forum Zgromadzenia. Rząd
                            amerykański uważa, że wyrażając zgodę na swobodę dyskusji w
                            Radzie, wielkie mocarstwa zamanifestują wobec całego świata
                            zaufanie, które żywią do siebie.
                            Stalin odpowiada, że jest to słuszne, i proponuje kontynuować
                            omawianie zagadnienia jutro.
                            Churchill pyta: czy nie można obecnie omówić kwestii
                            polskiej?
                            Stalin i Roosevelt zgadzają się z propozycją Churchilla.
                            Roosevelt oświadcza, że Stany Zjednoczone znajdują się
                            daleko od Polski i on, Roosevelt, poprosi dwóch innych
                            uczestników narady o zreferowanie swych poglądów. W Stanach
                            Zjednoczonych Ameryki mieszka 5-6 mln osób polskiego
                            pochodzenia. Jego stanowisko, podobnie jak stanowisko
                            podstawowej masy Polaków mieszkających w Stanach
                            Zjednoczonych, pokrywa się z tym stanowiskiem, które
                            przedstawił on w Teheranie. On, Roosevelt, jest za linią Curzona.
                            Z tym, w istocie rzeczy, zgadza się większość Polaków, lecz
                            Polacy, podobnie jak i Chińczycy, zawsze bardzo niepokoją się
                            tym, aby „nie utracić twarzy".
                            Stalin pyta, o jakich Polakach mowa: o prawdziwych czy o
                            emigrantach? Prawdziwi Polacy mieszkają w Polsce.
                            Roosevelt odpowiada, że wszyscy Polacy pragną otrzymać coś
                            niecoś, aby zachować „swą twarz". Jego sytuacja, jako
                            prezydenta, byłaby ułatwiona, gdyby rząd radziecki stworzył
                            Polakom możliwość zachowania „twarzy". Byłoby dobrze
                            rozpatrzyć zagadnienie ustępstw na rzecz Polaków na
                            południowym odcinku linii Curzona. Roosevelt nie upiera się
                            przy swym wniosku, ale pragnie, aby rząd radziecki wziął to pod
                            uwagę.
                            Najbardziej istotną częścią kwestii polskiej jest sprawa
                            utworzenia stałego rządu w Polsce. Roosevelt sądzi, że opinia
                            publiczna w Stanach Zjednoczonych jest przeciwko temu, aby
                            Ameryka uznała rząd lubelski, albowiem naród amerykański
                            uważa, że rząd lubelski reprezentuje jedynie niewielką część
                            narodu polskiego. O ile mu wiadomo, naród amerykański pragnie
                            widzieć w Polsce rząd jedności narodowej, do którego weszliby
                            przedstawiciele wszystkich partii polskich: robotniczej, czyli
                            komunistycznej, chłopskiej, socjalistycznej, narodowodemokratycznej
                            i innych. On, Roosevelt, osobiście nie zna ani
                            jednego członka rządu lubelskiego oraz ani jednego członka
                            rządu polskiego w Londynie. Osobiście zna on tylko
                            Mikołajczyka. W czasie swego pobytu w Waszyngtonie15
                            Mikołajczyk zrobił na Roosevelcie wrażenie przyzwoitego
                            człowieka.
                            Roosevelt uważa, że ważne jest utworzenie w Polsce rządu,
                            który będzie reprezentował masy ludowe kraju i otrzyma ich
                            poparcie. Być może, będzie to jedynie rząd tymczasowy. Istnieje
                            wiele metod utworzenia takiego rządu i nie jest ważne, jaka
                            metoda zostanie wybrana. Roosevelt proponuje, aby utworzyć
                            Radę Prezydencką w składzie niewielkiej ilości wybitnych
                            Polaków. Ta Rada Prezydencka powinna być zobowiązana do
                            utworzenia rządu tymczasowego Polski. Oto jedyna propozycja,
                            jaką on przywiózł ze sobą ze Stanów Zjednoczonych oddalonych
                            o trzy tysiące mil. My, oczywiście, dodaje Roosevelt, mamy nadzieję,
                            że Polska będzie utrzymywała jak najlepsze stosunki z
                            ZSRR.
                            Stalin mówi, że Polska będzie utrzymywała przyjazne
                            15 Rozmowy między premierem polskiego rządu emigracyjnego
                            Mikołajczykiem i towarzyszącymi mu osobami a prezydentem
                            Rooseveltem, Stettiniusem oraz innymi oficjalnymi osobistościami rządu
                            USA odbyły się w Waszyngtonie 5—14 czerwca 1944 r. Dotyczyły one
                            całokształtu tzw. sprawy polskiej, a przede wszystkim kwestii rządu
                            polskiego oraz granic powojennej Polski.
                            stosunki nie tylko ze Związkiem Radzieckim, lecz także z
                            wszystkimi sojusznikami.
                            Roosevelt oświadcza, że chciałby usłyszeć od marszałka
                            Stalina i Churchilla ich zdanie na temat jego propozycji.
                            Rozwiązanie kwestii polskiej bardzo pomogłoby sprawie
                            sojuszników.
                            Churchill mówi, że jest upoważniony oświadczyć, że rząd
                            brytyjski odnosi się pozytywnie do propozycji prezydenta.
                            Churchill stale publicznie oświadczał w parlamencie i przy
                            innych okazjach o zamiarze rządu brytyjskiego uznania linii
                            Curzona w tej postaci, w jakiej jest ona interpretowana przez
                            rząd radziecki, to jest z pozostawieniem Lwowa przy Związku
                            Radzieckim. Jego, Churchilla, i Edena bardzo krytykowano za to
                            zarówno w parlamencie, jak też w partii konserwatywnej, ale
                            zawsze uważał on, że po tej tragedii, jaką przeżyła Rosja broniąc
                            się przed agresją niemiecką, oraz po tych wysiłkach, które Rosja
                            dołożyła dla wyzwolenia Polski, pretensje Rosjan do Lwowa i do
                            linii Curzona opierają się nie na sile, lecz na prawie. Churchill
                            stoi również i obecnie na tym stanowisku.
                            Jednakże Churchill bardziej interesuje się kwestią polskiej
                            suwerenności, wolności i niezależności Polski aniżeli dokładnym
                            określeniem linii jej granic. Chciałby, aby Polacy mieli ojczyznę,
                            w której mogliby żyć tak, jak im się podoba. Słyszał on
                            kilkakrotnie jak marszałek Stalin z największą stanowczością
                            proklamował ten sam cel. Ponieważ Churchill zawsze żywił
                            zaufanie do oświadczeń marszałka Stalina na temat suwerenności
                            i niezależności Polski, to nie uważa zagadnienia granic za bardzo
                            ważne.
                            Wielka Brytania nie ma żadnych interesów materialnych w
                            Polsce. Wielka Brytania przystąpiła do wojny, aby bronić Polski
                            przed agresją niemiecką. Wielka Brytania interesuje się Polską
                            dlatego, ponieważ jest to sprawa honoru Wielkiej Brytanii.
                            Wielka Brytania nigdy nie będzie
                            mogła zadowolić się rozwiązaniem, które nie zapewniłoby
                            Polsce takiej sytuacji, w której byłaby ona gospodarzem we
                            własnym domu. Jednakże Churchill robi jedno zastrzeżenie:
                            wolność Polski nie powinna oznaczać tolerowania z jej strony
                            wrogich knowań lub intryg przeciwko Związkowi Radzieckiemu.
                            My, mówi Churchill, nie prosilibyśmy o to, aby Polska była
                            wolna, gdyby miała ona wrogie zamiary wobec Związku
                            Radzieckiego.
                            Churchill ma nadzieję, że uczestnicy narady nie rozjadą się, nie
                            podejmując praktycznych środków w kwestii polskiej. Obecnie
                            istnieją dwa rządy polskie, wobec których sojusznicy zajmują
                            odmienne stanowiska. On, Churchill, nie miał bezpośrednich
                            kontaktów z członkami obecnego rządu polskiego w Londynie.
                            Nie bacząc na to, że rząd brytyjski uznaje rząd polski w
                            Londynie, nie uważa on za potrzebne spotykać się z członkami
                            tego rządu. Lecz Mikołajczyk, Romer i Grabski — to mądrzy i
                            uczciwi ludzie i z nimi rząd brytyjski znajduje się w przyjaznych
                            stosunkach.
                            Churchill zapytuje, czy nie można by stworzyć tutaj takiego
                            rządu polskiego, jak ten, o którym mówi prezydent — do tego
                            momentu, kiedy naród polski będzie mógł swobodnie wybrać
                            taki rząd, który zostanie uznany przez Związek Radziecki,
                            Wielką Brytanię i Stany Zjednoczone, a także przez inne Narody
                            Zjednoczone, które obecnie uznają rząd polski w Londynie?
                            Churchill sądzi, iż utworzenie organu, o którym mówi prezydent,
                            utoruje drogę do określenia przez naród polski swej konstytucji i
                            wyboru swej administracji. Gdyby udało się to urzeczywistnić,
                            zostałby dokonany wielki krok naprzód na drodze do pokoju i
                            dobrobytu w Europie środkowej. Churchill popiera propozycje
                            prezydenta. Lecz oczywiście, dodaje Churchill we wszystkich
                            warunkach powinny być zabezpieczone linie komunikacyjne
                            Armii Czerwonej.
                            Stalin mówi, że zgodnie z tym, co Churchill dopiero co
                            oświadczył, kwestia Polski jest dla rządu brytyjskiego sprawą
                            honoru. Dla Stalina jest to zrozumiałe. Ze swej strony jednak
                            musi on powiedzieć, że dla Rosjan kwestia Polski jest nie tylko
                            sprawą honoru, lecz także sprawą bezpieczeństwa. Sprawą
                            honoru dlatego, że Rosjanie popełnili w przeszłości wiele
                            grzechów wobec Polski. Rząd radziecki dąży do okupienia t
                            • lech_niedzielski Re: Gorole a Jauta 13.02.05, 09:49
                              Rząd radziecki dąży do okupienia tych
                              grzechów. Kwestią bezpieczeństwa dlatego, że z Polską
                              związane są najważniejsze problemy strategiczne państwa
                              radzieckiego.
                              Rzecz nie tylko w tym, że Polska to graniczący z nami kraj. To,
                              oczywiście, ma swoje znaczenie, lecz istota problemu tkwi
                              znacznie głębiej. Na przestrzeni dziejów Polska zawsze była
                              korytarzem, przez który przechodził wróg napadający na Rosję.
                              Wystarczy przypomnieć sobie chociażby ostatnie trzydzieści lat:
                              w ciągu tego okresu Niemcy dwa razy przeszli przez Polskę, aby
                              zaatakować nasz kraj. Dlaczego wrogowie dotychczas tak łatwo
                              przechodzili przez Polskę? Przede wszystkim dlatego, że Polska
                              była słaba. Korytarz polski nie może być zamknięty
                              mechanicznie z zewnątrz jedynie siłami rosyjskimi. Może on być
                              skutecznie zamknięty tylko od wewnątrz własnymi siłami Polski.
                              W tym celu konieczne jest, aby Polska była silna. Oto dlaczego
                              Związek Radziecki jest zainteresowany w stworzeniu potężnej,
                              wolnej i niezależnej Polski. Sprawa Polski — to sprawa życia i
                              śmierci dla państwa radzieckiego.
                              Stąd zasadniczy zwrot, jakiego dokonaliśmy w stosunku do
                              Polski od polityki caratu. Wiadomo, że rząd carski dążył do
                              asymilowania Polski. Rząd radziecki całkowicie zmienił tę
                              nieludzką politykę i wkroczył na drogę przyjaźni z Polską oraz
                              zapewnienia jej niezależności. Właśnie w tym tkwią przyczyny
                              faktu, że Rosjanie występują na rzecz silnej, niezależnej i wolnej
                              Polski.
                              Teraz o niektórych bardziej szczegółowych kwestiach,
                              które zostały poruszone w dyskusji i co do których istnieją
                              rozbieżności.
                              Przede wszystkim o linii Curzona. On, Stalin, musi zaznaczyć,
                              że linia Curzona została wymyślona nie przez Rosjan. Autorami
                              linii Curzona są Curzon, Clemenceau i Amerykanie
                              uczestniczący w konferencji paryskiej w 1919 r. Rosjan nie było
                              na tej konferencji. Linia Curzona została przyjęta w oparciu o
                              etnograficzne dane wbrew woli Rosjan. Lenin nie zgadzał się na
                              tę linię. Nie chciał on oddawać Polsce Białegostoku i obwodu
                              białostockiego, które — zgodnie z linią Curzona — powinny
                              były odejść do Polski.
                              Rząd radziecki już odstąpił od stanowiska Lenina. Cóż wy
                              chcecie, abyśmy byli gorszymi Rosjanami aniżeli Curzon i
                              Clemenceau? Doprowadzicie nas w taki sposób do hańby. Co
                              powiedzą Ukraińcy, jeżeli przyjmiemy waszą propozycję?
                              Prawdopodobnie powiedzą oni, że Stalin i Mołotow okazali się
                              mniej skutecznymi obrońcami Rosjan i Ukraińców aniżeli
                              Curzon i Clemenceau. Z jaką twarzą on, Stalin, powróciłby
                              wówczas do Moskwy? Nie, niech już lepiej wojna z Niemcami
                              potrwa jeszcze nieco dłużej, ale musimy być w stanie dać
                              rekompensatę Polsce na zachodzie, kosztem Niemiec.
                              Podczas pobytu Mikołajczyka w Moskwie16 pytał on Stalina,
                              jaką granicę Polski na zachodzie uzna rząd radziecki?
                              Mikołajczyk był bardzo zadowolony, kiedy usłyszał, że jako
                              zachodnią granicę Polski uznajemy linię wzdłuż rzeki Nysy.
                              Jako wyjaśnienie trzeba dodać, że istnieją dwie rzeki Nysy: jedna
                              z nich przepływa bardziej na wschód, obok Wrocławia, a druga
                              — bardziej na zachód. Stalin uważa, że zachodnia granica Polski
                              powinna przebiegać
                              16 Rozmowa Stalina z Mikołajczykiem odbyła się w Moskwie 18
                              października 1944 r.
                              wzdłuż Zachodniej Nysy, i prosi Roosevelta oraz Churchilla o
                              poparcie go w tej sprawie.
                              Druga kwestia, o której Stalin chciałby powiedzieć kilka słów
                              — to kwestia utworzenia rządu polskiego. Churchill proponuje
                              utworzenie rządu polskiego tu, na konferencji. Stalin sądzi, że
                              Churchill przejęzyczył się: jak można utworzyć rząd polski bez
                              udziału Polaków? Wielu nazywa Stalina dyktatorem, uważają, iż
                              nie jest on demokratą, jednakże ma on wystarczająco dużo
                              poczucia demokratyzmu, aby nie próbować tworzyć rządu
                              polskiego bez Polaków. Rząd polski może być utworzony tylko z
                              udziałem Polaków i za ich zgodą.
                              Ubiegłej jesieni był odpowiedni na to moment, kiedy Churchill
                              przyjechał do Moskwy i przywiózł ze sobą Mikołajczyka,
                              Grabskiego i Romera. Do Moskwy zostali wówczas zaproszeni
                              również przedstawiciele rządu lubelskiego. Między londyńskimi
                              i lubelskimi Polakami zostało zorganizowane spotkanie17.
                              Zarysowały się nawet pewne punkty porozumienia. Churchill o
                              tym zapewne pamięta. Następnie Mikołajczyk pojechał do
                              Londynu, zamierzając bardzo szybko powrócić do Moskwy
                              celem zakończenia rokowań w sprawie organizacji rządu
                              polskiego. Tymczasem Mikołajczyk został wypędzony z rządu
                              polskiego w Londynie za to, że był zwolennikiem porozumienia
                              z rządem lubelskim. Obecny rząd polski w Londynie, na czele
                              którego stoi Arciszewski i którym kieruje Raczkiewicz, jest
                              przeciwny porozumieniu z rządem lubelskim. Co więcej,
                              ustosunkowuje się on wrogo do takiego porozumienia. Polacy
                              londyńscy określają rząd lubelski jako zbiorowisko
                              17 Rozmowa Mikołajczyka z Bierutem, przewodniczącym delegacji
                              PKWN, odbyła się w Moskwie 17 października 1944 r. Omawiano między
                              innymi kwestię powojennych granic Polski oraz sposób powołania rządu,
                              złożonego zarówno z przedstawicieli PKWN, jak też rządu emigracyjnego.
                              przestępców i bandytów. Ma się rozumieć, były lubelski, a
                              obecnie warszawski rząd nie pozostaje dłużny i kwalifikuje
                              Polaków londyńskich jako zdrajców i sprzedawczyków. Jak ich
                              zjednoczyć w takich warunkach? On, Stalin, tego nie wie.
                              Kierownicze osobistości rządu warszawskiego — Bierut,
                              Osóbka-Morawski i Rola-Żymierski — nie chcą nawet słyszeć o
                              jakiejkolwiek fuzji z rządem polskim w Londynie. Stalin pytał
                              Polaków z Warszawy, na jakie mogliby pójść ustępstwa?
                              Odpowiedź była następująca: Polacy z Warszawy mogliby
                              tolerować w swym gronie takie osoby spośród Polaków
                              londyńskich, jak Grabski i Żeligowski, ale nie chcą nawet słyszeć
                              o tym, aby Mikołajczyk był premierem. Stalin gotów jest podjąć
                              każdą próbę zjednoczenia Polaków, ale jedynie w takim
                              wypadku, jeżeli próba ta będzie miała szansę powodzenia. Cóż
                              więc robić? Może zaprosić tu Polaków warszawskich? Albo, być
                              może, zaprosić ich do Moskwy i tam z nimi porozmawiać.
                              Na zakończenie Stalin chciałby poruszyć jeszcze jedną bardzo
                              ważną sprawę, o której będzie mówił już jako wojskowy. Czego
                              on, jako wojskowy, wymaga od rządu kraju wyzwolonego przez
                              Armię Czerwoną? Wymaga on tylko jednego: aby rząd ten
                              zapewnił porządek i spokój na zapleczu Armii Czerwonej, aby
                              zapobiegał wybuchowi wojny domowej za naszą linią frontu.
                              Ostatecznie, dla wojskowych jest dość obojętne, jaki to będzie
                              rząd; ważne jest tylko, aby im nie strzelano w plecy. W Polsce
                              jest rząd warszawski. W Polsce są także agenci rządu
                              londyńskiego, którzy są związani z kołami podziemnymi
                              nazywającymi siebie „ruchem oporu wewnętrznego". Jako
                              wojskowy Stalin porównuje działalność jednych i drugich, i
                              nieuchronnie dochodzi przy tym do wniosku: rząd warszawski
                              nieźle daje sobie radę ze swymi zadaniami zapewnienia porządku
                              i spokoju na tyłach Armii Czerwonej, zaś „ruch
                              oporu wewnętrznego" przysparza nam tylko strat. „Ruch" ten
                              zdążył już zabić 212 wojskowych Armii Czerwonej. Napada na
                              nasze magazyny, by zagarnąć broń. Łamie nasze rozkazy o
                              rejestracji stacji nadawczych na terytorium wyzwolonym przez
                              Armię Czerwoną. „Ruch oporu wewnętrznego" łamie wszystkie
                              prawa wojenne. Jego ludzie skarżą się, że ich aresztujemy. Stalin
                              musi oświadczyć wprost, że jeżeli „ruch" ten będzie kontynuował
                              swoje napady na naszych żołnierzy, to będzie się rozstrzeliwać
                              jego ludzi.
                              W ostatecznym wyniku, z czysto wojskowego punktu
                              widzenia, rząd warszawski jest pożyteczny, zaś rząd londyński i
                              jego agenci w Polsce — szkodliwi. Oczywiście, ludzie wojskowi
                              zawsze będą udzielać poparcia temu rządowi, który zabezpiecza
                              porządek i spokój na tyłach, bez czego niemożliwe są sukcesy
                              Armii Czerwonej. Spokój i porządek na tyłach — to jeden z
                              warunków naszych sukcesów. Rozumieją to nie tylko wojskowi,
                              ale nawet i niewojskowi. Tak wygląda sprawa.
                              Roosevelt proponuje odroczenie omawiania kwestii polskiej do
                              jutra.
                              Churchil
                              • lech_niedzielski Re: Gorole a Jauta 13.02.05, 09:51
                                Churchill mówi, że rząd radziecki i rząd brytyjski mają
                                rozmaite źródła informacji. Rząd brytyjski uważa, iż rząd
                                lubelski nie reprezentuje nawet jednej trzeciej części narodu
                                polskiego. Taka jest opinia rządu brytyjskiego. Oczywiście,
                                możliwy jest błąd. Nie można, rzecz jasna, wierzyć każdemu
                                opowiadaniu osób przyjeżdżających z Polski. Rząd brytyjski
                                chce porozumienia, gdyż obawia się, że starcia polskiej armii
                                podziemnej z rządem lubelskim mogą doprowadzić do przelewu
                                krwi i licznych aresztowań. Rząd brytyjski przyznaje, że akty
                                napaści na Armię Czerwoną na tyłach są niedopuszczalne.
                                Jednakże rząd brytyjski nie może uważać, iż rząd lubelski ma
                                jakiekolwiek podstawy do sądzenia, że opiera się na szerokiej
                                bazie, o ile
                                przynajmniej można sądzić na podstawie posiadanej przez rząd
                                brytyjski informacji, która oczywiście, być może, też nie jest bez
                                zarzutu.
                                Roosevelt oświadcza, że kwestia polska w ciągu pięciu wieków
                                przyprawiała świat o ból głowy.
                                Churchill mówi, że trzeba się postarać o to, aby kwestia polska
                                więcej nie przyprawiała ludzkości o ból głowy.
                                Stalin odpowiada, że należy to koniecznie uczynić.
                                Czwarte posiedzenie w Pałacu Liwadyjskim
                                7 lutego 1945 r.
                                Roosevelt oświadcza, że wczoraj zostało wysłuchane
                                oświadczenie marszałka Stalina na temat kwestii polskiej. On,
                                Roosevelt, najbardziej interesuje się sprawą rządu polskiego. Dla
                                niego nie tyle jest ważna ta lub inna granica Polski. Nie
                                interesuje go legalność czy ciągłość rządu polskiego, albowiem
                                wiadomo, że w Polsce w ciągu szeregu lat nie było w ogóle
                                żadnego rządu. Uważa on jednak, iż Stany Zjednoczone
                                Ameryki, Związek Radziecki i Zjednoczone Królestwo mogłyby
                                dopomóc Polakom w utworzeniu rządu tymczasowego do tego
                                czasu, dopóki nie okaże się możliwe przeprowadzenie wolnych
                                wyborów w kraju. Należy zrobić w tej dziedzinie coś nowego,
                                coś takiego, co byłoby podobne do strugi świeżego powietrza w
                                tej ciemnej kwestii. [...]
                                Stalin mówi, że półtorej godziny temu otrzymał od Roosevelta
                                orędzie, które zawiera następujące propozycje: wezwać z Polski
                                dwie osoby reprezentujące rząd lubelski
                                oraz dwóch przedstawicieli reprezentujących siły społeczne
                                drugiego obozu (z grona pięciu osób wymienionych w liście
                                prezydenta) i w obecności tych czterech Polaków rozwiązać
                                kwestię nowego rządu polskiego. Gdyby krok taki zakończył się
                                powodzeniem, nowy rząd będzie zobowiązany do
                                przeprowadzenia w Polsce wolnych wyborów.
                                Poza tym Roosevelt wyraża w orędziu18 życzenie, by włączyć
                                do rządu polskiego również przedstawicieli niektórych innych
                                kół. W liście zostali wymienieni Mikołajczyk i Grabski. Stalin
                                chciałby dowiedzieć się, gdzie można znaleźć osoby wymienione
                                w liście Roosevelta, a które, według posiadanych przez
                                Roosevelta wiadomości, znajdują się w Polsce? O ile uda się
                                odszukać te osoby, to można będzie wyjaśnić, jak prędko one
                                przyjadą. Gdyby przybyli Wincenty Witos lub Sapieha, to ich
                                przyjazd ułatwiłby sprawę. Ale Stalin nie zna ich adresów i
                                obawia się, że uczestnicy obecnej konferencji nie będą mogli
                                doczekać się przyjazdu Polaków na Krym. Delegacja radziecka
                                opracowała projekt, który wychodzi naprzeciw propozycjom
                                Roosevelta. Projekt ten nie jest jeszcze wydrukowany. Dlatego
                                proponuje on tymczasem przejść do jakiejkolwiek innej sprawy
                                — być może, do kwestii Dumbarton Oaks.
                                Roosevelt i Churchill wyrażają na to zgodę.
                                (Następnie delegacja radziecka wyraziła zadowolenie ze
                                sprawozdania Stettiniusa oraz z wyjaśnień Churchilla w sprawie
                                utworzenia międzynarodowej organizacji bezpieczeństwa.
                                Delegacja radziecka wyraziła pogląd, że jedność trzech mocarstw
                                w zagwarantowaniu bezpieczeństwa po wojnie może być
                                osiągnięta oraz że propozycje opracowane w Dumbarton Oaks, a
                                także dodatkowe propozycje wysunięte przez Roosevelta, mogą
                                służyć za podstawę
                                18 Tekst orędzia Roosevelta do Stalina z 6 lutego 1945 r. — patrz
                                „Korespondencja", t. II, ss. 183—184.
                                przyszłej współpracy wielkich i małych państw w dziedzinie
                                międzynarodowego bezpieczeństwa.
                                Uważając te propozycje za możliwe do przyjęcia, delegacja
                                radziecka powróciła następnie do zagadnienia, które zostało
                                poruszone w Dumbarton Oaks, ale nie zostało tam rozstrzygnięte
                                — do sprawy udziału republik radzieckich w międzynarodowej
                                organizacji bezpieczeństwa w charakterze członków-założycieli.
                                Delegacja radziecka postawiła to zagadnienie nie w takiej
                                formie, w jakiej zostało to zrobione w Dumbarton Oaks, lecz
                                zaproponowała, aby trzy lub przynajmniej dwie republiki
                                radzieckie znalazły się w gronie inicjatorów organizacji
                                międzynarodowej [mowa była o Ukrainie, Białorusi i Litwie].
                                Delegacja radziecka uważała, że te trzy republiki radzieckie albo,
                                w każdym razie, dwie powinny być uznane za członkówzałożycieli)
                                19.
                                Roosevelt oświadcza, że jest szczęśliwy słysząc, że rząd
                                radziecki wyraża zgodę na jego propozycję. A zatem, osiągnięty
                                został wielki postęp.
                                Następne zagadnienie, które trzeba będzie rozwiązać, do-
                                19 Na konferencji w Dumbarton Oaks delegacja ZSRR wyraziła sugestię,
                                że rząd radziecki chciałby poddać pod dyskusję sprawę członkostwa każdej
                                z szesnastu republik związkowych w nowej organizacji międzynarodowej.
                                Delegacja ZSRR zwracała przy tym uwagę na dekret Prezydium Rady
                                Najwyższej ZSRR w sprawie przyznania wszystkim republikom
                                związkowym kompetencji w zakresie polityki zagranicznej. Propozycje
                                radzieckie napotkały zdecydowanie negatywne stanowisko rządów Stanów
                                Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii. W liście do Stalina, otrzymanym 1
                                września 1944 r., prezydent Roosevelt stwierdzał, że cały projekt powołania
                                międzynarodowej organizacji bezpieczeństwa „z całą pewnością narażony
                                będzie na niebezpieczeństwo, jeśli sprawa ta zostanie wysunięta na
                                jakimkolwiek etapie przed ostatecznym powołaniem do życia
                                międzynarodowej organizacji i przed jej przystąpieniem do wykonywania
                                swych funkcji". Zagadnienie to miało być rozpatrzone przez Zgromadzenie
                                Ogólne ONZ (patrz: „Korespondencja", t. II, ss. 153, 154).
                                tyczy problemu, jakie kraje z grona uczestników wojny z
                                Niemcami powinny być zaproszone na konferencję w sprawie
                                powołania międzynarodowej organizacji. Wszyscy w Stanach
                                Zjednoczonych pragną, aby konferencja ta odbyła się możliwie
                                szybko. Mówią, że byłoby pożądane zwołanie jej pod koniec
                                marca. Fizycznie jest możliwe, aby przedstawiciele Narodów
                                Zjednoczonych spotkali się za miesiąc. Osobiście on, Roosevelt,
                                sądzi, że im prędzej zostanie podjęta decyzja o zwołaniu
                                konferencji, tym prędzej można będzie przystąpić do
                                rozpatrzenia poruszonych przez stronę radziecką zagadnień,
                                które wzbudzają duże zainteresowanie. Po utworzeniu
                                organizacji można będzie zająć się kwestią jej pierwotnych
                                członków.
                                Obecnie wyłania się jedno ważne zagadnienie praktyczne: czy
                                należy zaprosić na konferencję obok krajów walczących z
                                Niemcami także „kraje, które się przyłączyły", na przykład
                                Paragwaj, Peru, Urugwaj, Chile, Egipt, Islandię, które zerwały
                                stosunki z Niemcami, lecz nie wypowiedziały im wojny?
                                Kwestia Ukrainy, Białorusi i Litwy jest bardzo interesująca.
                                Możemy mieć różne poglądy na tę kwestię, albowiem ustrój
                                państwowy i tradycje naszych krajów są różne. Na przykład,
                                Imperium Brytyjskie składa się z dominiów — Kanady, Australii
                                itd. W ZSRR istnieje wiele republik. Stany Zjednoczone,
                                przeciwnie, stanowią jednolite państwo, nie mające kolonii. W
                                kraju tym panuje jeden język. Konstytucja Stanów
                                Zjednoczonych przewiduje istnienie tylko jednego ministra
                                spraw zagranicznych. Dlatego kwestia poruszona przez stronę
                                radziecką wymaga przestudiowania. Jest ona ściśle związana z
                                innym zagadnieniem: czy wielkie mocarstwa będą miały w
                                organizacji międzynarodowej więcej niż jeden głos? Jeżeli damy
                                jakiemukolwiek krajowi więcej niż jeden głos, to naruszymy
                                zasadę, że każdy członek organizacji powinien posiadać tylko
                                jeden
                                głos. Roosevelt proponuje polecić ministrom spraw zagranicznych
                                przedyskutowanie kwestii pierw
                                • lech_niedzielski Re: Gorole a Jauta 13.02.05, 09:51
                                  Roosevelt proponuje polecić ministrom spraw zagranicznych
                                  przedyskutowanie kwestii pierwotnych członków
                                  organizacji, a także sprawę miejsca i terminu zwołania
                                  konferencji.
                                  Churchill oświadcza, że chciałby wyrazić gorącą wdzięczność
                                  rządowi radzieckiemu za ogromny krok naprzód, którego
                                  dokonał on wychodząc naprzeciw wspólnym poglądom,
                                  wypracowanym w Dumbarton Oaks. Churchill jest przekonany,
                                  że porozumienie trzech wielkich mocarstw dotyczące tej
                                  najważniejszej sprawy wzbudzi radość wśród wszystkich
                                  myślących ludzi.
                                  Zagadnienie liczby członków Zgromadzenia zostało poruszone
                                  przez naszego rosyjskiego sojusznika w nowej formie. Każdy
                                  odczuje, że pod tym względem został dokonany wielki krok na
                                  drodze do porozumienia. Churchill zgadza się z tym, że sytuacja
                                  Stanów Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii jest różna. W
                                  Imperium Brytyjskim istnieją dominia posiadające samorząd,
                                  które przez ćwierć wieku odgrywały istotną rolę w
                                  międzynarodowej organizacji bezpieczeństwa, która
                                  zbankrutowała przed rozpoczęciem się obecnej wojny. Wszystkie
                                  dominia pracowały na rzecz sprawy pokoju i demokratycznego
                                  postępu. Wszystkie dominia bez wahań przystąpiły do wojny
                                  przeciwko Niemcom, nie bacząc na to, iż zdawały sobie sprawę
                                  ze słabości Anglii. Anglia nie miała ani środków na to, ani prawa
                                  do tego, by zmusić dominia do pójścia w jej ślady, jednak
                                  wszystkie one dobrowolnie przystąpiły do wojny.
                                  On, Churchill, wysłuchał propozycji rządu radzieckiego z
                                  uczuciem głębokiej sympatii. Serce jego przepełnia wzruszenie i
                                  jest zwrócone ku wielkiej Rosji, ociekającej krwią, ale rażącej
                                  tyrana na swej drodze. Churchill uważa, że tak wielki naród, jak
                                  Rosja z jej 180-milionową ludnością, miałby chyba podstawy
                                  krzywo patrzeć na Brytyjską Wspólnotę Narodów, gdyby miał
                                  tylko jeden głos,
                                  chociaż ludność Rosji znacznie przekracza liczbę białej ludności
                                  Imperium Brytyjskiego.
                                  Churchill byłby bardzo rad, gdyby prezydent na propozycję
                                  delegacji radzieckiej udzielił odpowiedzi, której nie można
                                  byłoby uważać za negatywną. Sam Churchill nie może
                                  przekroczyć ram posiadanych pełnomocnictw. Chciałby mieć
                                  czas na to, aby wymienić poglądy na temat propozycji
                                  radzieckiej z ministrem spraw zagranicznych oraz z gabinetem
                                  wojennym w Londynie. Dlatego Churchill prosi o wybaczenie,
                                  że nie będzie mógł od razu w imieniu rządu brytyjskiego udzielić
                                  odpowiedzi na propozycję delegacji radzieckiej.
                                  Roosevelt powtarza swoją propozycję, aby ministrowie spraw
                                  zagranicznych przedyskutowali kwestię republik radzieckich, a
                                  także sprawę miejsca i terminu konferencji oraz tych krajów,
                                  które zostaną zaproszone do wzięcia w niej udziału. W
                                  Dumbarton Oaks postanowiono zwołać konferencję możliwie jak
                                  najrychlej. Najszybsze zwołanie konferencji byłoby ważne dla
                                  Roosevelta również ze względów wewnętrznopolitycznych.
                                  Churchill oświadcza, że będzie zadowolony, jeżeli trzej
                                  ministrowie spraw zagranicznych rozpatrzą trzy punkty
                                  zaproponowane przez prezydenta. Co się tyczy konferencji, to
                                  Churchill wątpi w możliwość zwołania jej w marcu. Marzec
                                  będzie okresem natężenia walk na wszystkich frontach. W
                                  walkach tych będzie uczestniczyć więcej sił aniżeli dotychczas.
                                  Problemy wewnętrzne w różnych krajach są bardzo
                                  skomplikowane. W szczególności Anglia odczuwa brak
                                  mieszkań oraz musi kontynuować dostawy dla frontów. Anglia
                                  ma, oprócz tego, parlament, który prowadzi nader aktywną
                                  działalność i zabiera ministrom wiele czasu i uwagi, w
                                  szczególności ministrowi spraw zagranicznych. Czwarta część
                                  lutego już minęła. Churchill dlatego zadaje sobie pytanie: czy
                                  sytuacja świata
                                  i Europy pozwoli na zwołanie konferencji w marcu? A jeśli
                                  konferencja mimo wszystko zostanie zwołana w marcu, to czy
                                  delegacje różnych krajów będą kierowane przez rzeczywiście
                                  czołowe osobistości? Czy nie lepiej cokolwiek odwlec zwołanie
                                  Zgromadzenia?
                                  Roosevelt wyjaśnia, że obecnie chodzi nie o zwołanie
                                  Zgromadzenia, lecz zwołanie konferencji celem utworzenia
                                  międzynarodowej organizacji bezpieczeństwa. Pierwsze
                                  Zgromadzenie zostanie zwołane zapewne dopiero w ciągu 3—6
                                  miesięcy.
                                  Churchill oświadcza, że niektóre z krajów, które powinny być
                                  reprezentowane na konferencji, do momentu jej zwołania będą
                                  znajdować się jeszcze pod niemieckim jarzmem. Nie wiadomo,
                                  w jakim stopniu przedstawiciele tych krajów będą rzeczywiście
                                  reprezentować swe narody. Inne kraje w tym czasie będą
                                  głodowały i cierpiały w wyniku wojny. Churchill konkretnie
                                  wymienia Holandię i Francję. Obok tych nieszczęśliwych krajów
                                  na konferencji znajdą się i takie narody, które wcale nie
                                  ucierpiały na skutek wojny i nie brały w niej udziału. Churchill
                                  uważa, że w podobnych warunkach konferencja łatwo może stać
                                  się chaotyczną. Jeden naród będzie przeżywał męki agonii, w
                                  tym czasie gdy inne będą spokojnie omawiały problemy
                                  przyszłości. Z racji wszystkich wymienionych względów
                                  Churchill przewiduje trudności ze zwołaniem konferencji, w
                                  każdym bądź razie, o ile dotyczy to Wielkiej Brytanii.
                                  Roosevelt mówi, że w Dumbarton Oaks postanowiono
                                  powołać organizację międzynarodową możliwie jak najprędzej.
                                  Roosevelt, podobnie jak i premier, ma wewnątrzpolityczne
                                  kłopoty. Jednakże łatwiej mu będzie uzyskać w Senacie dwie
                                  trzecie głosów, jeżeli plan utworzenia organizacji
                                  bezpieczeństwa międzynarodowego będzie urzeczywistniony
                                  podczas wojny.
                                  Churchill oświadcza, że na stanowisko Wielkiej
                                  Brytanii wywiera wpływ jej konstytucja. Prawdopodobnie w
                                  Anglii wkrótce odbędą się wybory parlamentarne i jeżeli obecny
                                  rząd brytyjski pozostanie przy władzy, to będzie on musiał
                                  poprowadzić za sobą nowy parlament. Należy to brać pod uwagę.
                                  Oczywiście, Wielka Brytania uczyni wszystko, co jest możliwe,
                                  aby zaspokoić życzenie Roosevelta. Jednakże Churchill mimo
                                  wszystko uważał za konieczne otwarcie przedstawić te wszystkie
                                  praktyczne trudności, które, jak on przewiduje, wynikną przy
                                  urzeczywistnieniu zamiaru prezydenta. Osobiście Churchill
                                  ubolewałby, gdyby uregulowanie zagadnienia pierwotnych
                                  członków organizacji zostało odroczone do zwołania konferencji
                                  Narodów Zjednoczonych.
                                  Roosevelt mówi, że chciałby powtórzyć swą poprzednią
                                  propozycję, a mianowicie, aby ministrowie spraw zagranicznych
                                  zajęli się zagadnieniem członków, miejsca i daty zwołania
                                  konferencji, a następnie zreferowali szefom trzech rządów
                                  wyniki swej pracy.
                                  Stalin wyraża na to zgodę.
                                  Churchill nie oponuje przeciwko temu, aby trzej ministrowie
                                  spraw zagranicznych przedyskutowali poruszone zagadnienie, ale
                                  podkreśla przy tym, iż dana sprawa bynajmniej nie ma charakteru
                                  technicznego. Churchill nie jest przekonany, że takie
                                  rozpatrzenie zostanie uwieńczone powodzeniem, jednakże ze
                                  względu na prośbę prezydenta jest gotów przyjąć jego
                                  propozycję.
                                  Stalin oświadcza, że trzej ministrowie spraw zagranicznych
                                  zbiorą się i zreferują następnie szefom rządów rezultaty swej
                                  pracy. [...]
                                  (Następnie delegacja radziecka przedstawia następującą
                                  propozycję w kwestii polskiej:
                                  „1. Uznać, że granicą Polski na wschodzie powinna być linia
                                  Curzona z odchyleniem od niej w niektórych rejonach o 5—6
                                  kilometrów na korzyść Polski.
                                  2. Uznać, że zachodnia granica Polski powinna przebiegać od
                                  miasta Szczecin (dla Polaków), następnie na południe wzdłuż
                                  rzeki Odry, a dalej wzdłuż rzeki Nysy (Zachodniej).
                                  3. Uznać za pożądane uzupełnienie Tymczasowego Rządu
                                  Polskiego niektórymi demokratycznymi działaczami z
                                  emigracyjnych kół polskich.
                                  4. Uznać za pożądane uznanie rozszerzonego Tymczasowego
                                  Rządu Polskiego przez rządy sojusznicze.
                                  5. Uznać za pożądane, aby Tymczasowy Rząd Polski,
                                  rozszerzony w sposób wskazany w punkcie 3, w możliwie
                                  krótkim terminie wezwał ludność Polski do powszechnych
                                  wyborów celem organizacji stałych organów administracji
                                  państwowej w Polsce.
                                  6. Polecić W. M. Mołotowowi, p. Harrimanowi i p. Kerrowi
                                  przedyskutowanie sprawy rozszerzenia Tymczasowego Rządu
                                  Polskiego wspólnie z przedstawicielami Tymczasowego Rządu
                                  Polskiego oraz przedstawienie sw
                                  • lech_niedzielski Re: Gorole a Jauta 13.02.05, 09:53
                                    6. Polecić W. M. Mołotowowi, p. Harrimanowi i p. Kerrowi
                                    przedyskutowanie sprawy rozszerzenia Tymczasowego Rządu
                                    Polskiego wspólnie z przedstawicielami Tymczasowego Rządu
                                    Polskiego oraz przedstawienie swych propozycji do rozpatrzenia
                                    przez trzy rządy").
                                    Roosevelt oświadcza, że propozycje radzieckie stanowią
                                    określony postęp. Chciałby mieć możność przestudiowania ich
                                    wspólnie ze Stettiniusem. Na razie pragnie on tylko zauważyć, że
                                    w propozycjach radzieckich nie podoba mu się zwrot
                                    „emigracyjne koła polskie". Jak Roosevelt oświadczył wczoraj,
                                    nie zna on nikogo z emigrantów oprócz Mikołajczyka. Dalej
                                    uważa on, że zupełnie nie jest konieczne przyciąganie do udziału
                                    w rządzie polskim nieodzownie ludzi z emigracji. Również w
                                    samej Polsce można będzie znaleźć odpowiednich ludzi.
                                    Stalin zaznacza, że jest to oczywiście słuszne.
                                    Churchill mówi, że podziela wątpliwości Roosevelta wobec
                                    terminu „emigranci". Rzecz w tym, że po raz pierwszy termin ten
                                    został użyty w czasie Rewolucji Francuskiej
                                    i określał ludzi wypędzonych z Francji przez naród francuski.
                                    Polacy zaś znajdujący się obecnie za granicą nie zostali
                                    wypędzeni przez naród polski, zostali oni wypędzeni przez
                                    Hitlera. Churchill proponuje zastąpić termin „emigranci"
                                    słowami „Polacy znajdujący się za granicą".
                                    Stalin zgadza się na propozycję Churchilla.
                                    Churchill, kontynuując, wskazuje na to, że w drugim punkcie
                                    propozycji mówi się o rzece Nysie. W kwestii przesunięcia
                                    granicy Polski na zachód rząd brytyjski chciałby zrobić
                                    następujące zastrzeżenie: Polska powinna mieć prawo do wzięcia
                                    sobie takiego terytorium, jakiego będzie sobie życzyła i którym
                                    będzie w stanie zarządzać. Wątpliwe, czy byłoby celowe, aby
                                    polska gęś została w takim stopniu nadziana niemieckim jadłem,
                                    że skonałaby od niestrawności. Oprócz tego w Anglii istnieją
                                    koła, które przeraża myśl o wysiedleniu wielkiej ilości Niemców.
                                    Samego Churchilla taka perspektywa bynajmniej nie przeraża.
                                    Rezultaty przesiedlenia Greków i Turków po minionej wojnie
                                    światowej były zupełnie zadowalające.
                                    Stalin mówi, że w tych częściach Niemiec, które zajmuje
                                    Armia Czerwona, ludności niemieckiej prawie nie ma.
                                    Churchill zaznacza, że to oczywiście ułatwia zadanie. Ponadto
                                    6—7 milionów Niemców już zostało zabitych, a do końca wojny
                                    zostanie zabitych jeszcze prawdopodobnie nie mniej niż 1—1,5
                                    miliona.
                                    Stalin odpowiada, że liczby podane przez Churchilla są na ogół
                                    ścisłe.
                                    Churchill oświadcza, że bynajmniej nie proponuje zaprzestać
                                    likwidowania Niemców.
                                    Churchill proponuje, aby w punkcie 3 projektu radzieckiego
                                    zostały dodane słowa: „i z samej Polski".
                                    Stalin odpowiada, że jest to do przyjęcia.
                                    Churchill mówi, że należy przemyśleć propozycje radzieckie, a
                                    następnie przedyskutować je na następnym posiedzeniu. Uważa
                                    on, że propozycje te są krokiem naprzód.
                                    Piąte posiedzenie w Pałacu Liwadyjskim
                                    8 lutego 1945 r.
                                    Roosevelt oświadcza, że — jak mu się wydaje — ministrowie
                                    spraw zagranicznych pomyślnie zakończyli powierzoną im pracę,
                                    i proponuje Edenowi zreferowanie osiągniętych wyników.
                                    Eden informuje, że ministrowie spraw zagranicznych
                                    rozpatrzyli zagadnienia daty zwołania konferencji, członkostwa
                                    organizacji międzynarodowej, przyznania dwóm—trzem
                                    republikom radzieckim praw członków-inicjatorów, a także
                                    sprawę, jakie kraje powinny być zaproszone na konferencję
                                    założycielską. Postanowiono zalecić zwołanie konferencji 25
                                    kwietnia 1945 r. w USA. Podjęto nie ostateczną jeszcze decyzję,
                                    aby zaprosić na konferencję członków Narodów Zjednoczonych,
                                    tj. te kraje, które podpisały deklarację Narodów Zjednoczonych
                                    do określonego dnia lutego 1945 r. Konferencja będzie musiała
                                    sporządzić spis członków pierwotnych organizacji
                                    międzynarodowej. Przy tym delegaci Wielkiej Brytanii i Stanów
                                    Zjednoczonych udzielą poparcia ZSRR w sprawie, aby w gronie
                                    pierwotnych członków organizacji były dwie republiki radzieckie.
                                    Rozpatrzenie wszystkich szczegółów zaproszenia
                                    polecono specjalnej podkomisji.
                                    Stalin oświadcza, że jest w posiadaniu listy państw, które
                                    wypowiedziały wojnę Niemcom. Czy oznacza to, że wszystkie
                                    one zostaną włączone do grona członków Zgromadzenia?
                                    Dziesięć spośród wymienionych krajów nie utrzymuje
                                    stosunków dyplomatycznych ze Związkiem Radzieckim.
                                    Roosevelt odpowiada, że jest kilka państw, które dążą do
                                    nawiązania stosunków ze Związkiem Radzieckim, ale na razie
                                    nie uczyniły tego. Są i takie kraje, które ze względu na silny
                                    wpływ kościoła katolickiego nie nawiązują stosunków z ZSRR.
                                    Jednakże należy wziąć pod uwagę, że państwa, które nie
                                    nawiązały stosunków ze Związkiem Radzieckim, uczestniczyły
                                    wspólnie z nim w konferencjach w Bretton-Woods 20 i Atlantic
                                    City21.
                                    Stalin mówi, że trudno jest budować bezpieczeństwo z tymi
                                    państwami, które nie utrzymują stosunków ze Związkiem
                                    Radzieckim.
                                    Roosevelt oświadcza, że najlepszym sposobem zmuszenia tych
                                    krajów do nawiązania stosunków z ZSRR będzie zaproszenie ich
                                    na konferencję.
                                    Dalej Roosevelt porusza jedno zagadnienie, które — jak mówi
                                    — posiada swoją historię. Trzy lata temu Sumner Welles,
                                    pełniący wówczas obowiązki sekretarza stanu, doradził
                                    niektórym republikom południowoamerykańskim, aby nie
                                    wypowiadały wojny Niemcom, lecz jedynie ze-
                                    20 Konferencja w Bretton-Woods odbyła się w 1944 r. z udziałem
                                    przedstawicieli 28 państw. Głównym tematem obrad była kwestia
                                    utworzenia Międzynarodowego Banku Odbudowy i Rozwoju oraz
                                    regulowania stosunków walutowych między państwami, a także pomoc w
                                    rozwoju międzynarodowej wymiany towarowej.
                                    21 Konferencja w Atlantic City odbyła się w okresie od 10 listopada do 1
                                    grudnia 1943 r. z udziałem przedstawicieli 44 państw. Stanowiła ona
                                    pierwsze posiedzenie Organizacji do Spraw Odbudowy i Rozwoju
                                    (UNRRA).
                                    rwały z nimi stosunki. Republiki te poszły za radą amerykańską.
                                    Później wiele pomogły one Stanom Zjednoczonym (na przykład
                                    dawały im surowce). Cieszą się one dobrą opinią. Miesiąc temu
                                    Roosevelt skierował list do sześciu prezydentów republik
                                    południowoamerykańskich, w którym pisał, że o ile kraje te chcą
                                    zostać zaproszone na konferencję, to powinny wypowiedzieć
                                    Niemcom wojnę. Ekwador już to uczynił, ale nie zdążył jeszcze
                                    podpisać deklaracji Narodów Zjednoczonych. Paragwaj wypowie
                                    wojnę Niemcom za 10 dni, a w niedalekiej przyszłości tak samo
                                    postąpią Peru i Wenezuela. Rządowi amerykańskiemu nie będzie
                                    wypadało nie zaprosić na konferencję wszystkich wymienionych
                                    krajów, skoro poszły one za radą rządu amerykańskiego, chociaż,
                                    mówiąc uczciwie, rada ta była błędem.
                                    Stalin pyta: jak się przedstawia sprawa Argentyny?
                                    Roosevelt odpowiada, że Argentyny nie ma w wykazie, który
                                    został przekazany przez delegację USA.
                                    Stalin mówi, że przecież Argentyna także zerwała stosunki z
                                    Niemcami.
                                    Roosevelt oświadcza, że Argentyna nie jest uznana jako jeden
                                    z Narodów Zjednoczonych.
                                    Stalin odpowiada, iż chciałby zwrócić uwagę na fakt, że o ile
                                    na konferencję zostaną zaproszone nie tylko państwa, które
                                    wypowiedziały wojnę, lecz również te, które „przyłączyły się",
                                    to krajom rzeczywiście walczącym z Niemcami przykro będzie
                                    siedzieć razem z tymi, które wahały się i kombinowały podczas
                                    wojny.
                                    Churchill mówi, że jego zdaniem, kraje należące do
                                    wspomnianej kategorii przed otrzymaniem zaproszenia na
                                    konferencję powinny wypowiedzieć Niemcom wojnę. Podziela
                                    on pogląd, że niektóre z tych krajów odegrały dość żałosną rolę
                                    wyczekując, kto okaże się zwycięzcą. Jednakże,
                                    mimo wszystko, nie powinniśmy pomijać faktu, że na
                                    Niemcy wywrze przygnębiające wrażenie, jeżeli jeszcze jedna
                                    grupa państw wypowie im wojnę. Inne kraje nieprzyjacielskie
                                    także zobaczą, że cały świat walczy z nimi i to może na nie
                                    wywrzeć silny wpływ.
                                    Roosevelt oświadcza, że chciałby dodać do listy zaproszonych
                                    państw Islandię.
                                    Churchill zaznacza, że wobec Egiptu Rząd Jego Królewskiej
                                    Mości poczuwa się do specjalnej odpowiedzialności, albowiem
                                    Egipt dwukrotnie wyra
                                    • lech_niedzielski Re: Gorole a Jauta 13.02.05, 09:54
                                      Churchill zaznacza, że wobec Egiptu Rząd Jego Królewskiej
                                      Mości poczuwa się do specjalnej odpowiedzialności, albowiem
                                      Egipt dwukrotnie wyrażał chęć wypowiedzenia wojny Niemcom
                                      i Włochom. Jednakże rząd brytyjski doradził Egiptowi, aby tego
                                      nie czynił, gdyż utrzymanie przez Egipt neutralności pozwoliło
                                      zapobiec nalotom powietrznym na Kair. Ponadto Anglikom z
                                      różnych względów wygodna była neutralność Egiptu. Kiedy
                                      wróg znajdował się 30 mil od Aleksandrii, armia egipska
                                      dopomogła sojusznikom ochraniając mosty i linie komunikacyjne.
                                      Egipt był bardziej użyteczny zachowując neutralność,
                                      niż gdyby wypowiedział wojnę Niemcom i Włochom.
                                      Oczywiście, jeśli teraz Egipt zechce wypowiedzieć wojnę, rząd
                                      brytyjski nie będzie oponować.
                                      Islandia również odegrała pożyteczną rolę w tym okresie, kiedy
                                      Stany Zjednoczone jeszcze nie przystąpiły do wojny. Islandia
                                      zezwoliła wojskom amerykańskim na wkroczenie do swego
                                      kraju, naruszając tym samym swoją neutralność. Islandia
                                      zabezpieczała linie komunikacyjne sojuszników.
                                      Churchill sądzi, że obydwa wymienione kraje mają podstawy
                                      do udziału w konferencji, jeżeli wypowiedzą one wojnę.
                                      Sojusznicy powinni dać im taką możliwość. Churchill chciałby
                                      wiedzieć: czy istnieje zamiar dopuszczenia na konferencję
                                      wszystkich tych państw, które wypowiedzą wojnę do 1 marca?
                                      Stalin odpowiada na pytanie Churchilla pozytywnie.
                                      Churchill mówi, że wśród zaproszonych nie będzie także
                                      Irlandii, ponieważ były tam misje niemiecka i japońska. Z
                                      drugiej strony on, Churchill, chciałby wypowiedzieć się za
                                      zaproszeniem Turcji, chociaż prawdopodobnie propozycja ta nie
                                      spotka się z powszechną aprobatą. Turcja zawarła sojusz z
                                      Anglią jeszcze przed rozpoczęciem wojny, w bardzo
                                      niebezpiecznym okresie. Kiedy rozpoczęła się wojna, Turcy
                                      uważali, że ich armia jest niedostatecznie uzbrojona z punktu
                                      widzenia współczesnej wojny. Niemniej jednak pozycja Turcji
                                      była przyjazna i użyteczna pod wieloma względami. Turcy
                                      proponowali nawet Anglikom pomoc, chociaż Anglicy nie
                                      skorzystali z tej oferty. Churchill zastanawia się nad pytaniem:
                                      czy nie należy Turkom umożliwić wyrażenia skruchy na
                                      śmiertelnym łożu?
                                      Stalin odpowiada, że należy zaprosić Turcję, jeśli wypowie ona
                                      wojnę Niemcom do końca lutego.
                                      Roosevelt i Churchill wyrażają na to zgodę.
                                      Roosevelt mówi, że Dania została zajęta przez Niemców w
                                      ciągu doby, król został wzięty do niewoli, parlament został
                                      zlikwidowany. Dania obecnie znajduje się pod okupacją
                                      Niemiec. Tylko jeden człowiek, pretendujący do reprezentowania
                                      Danii, nie uznał nowego rządu duńskiego. Był to poseł duński w
                                      Waszyngtonie. Nie mógł on wypowiedzieć wojny Niemcom, ale
                                      dezawuował on poczynania utworzonego przez Niemcy rządu.
                                      Jak należy postąpić z Danią? Nie ma wątpliwości, że gdyby
                                      Duńczycy byli wolni, byliby po stronie sojuszników.
                                      Churchill pyta, czy Duńczycy uznali niezależność Islandii?
                                      Stalin odpowiada negatywnie.
                                      Churchill nie sądzi, że między Islandią i Danią będą
                                      komplikacje. Zgadza się on z marszałkiem Stalinem i prezydentem,
                                      że na konferencję powinni być dopuszczeni wszyscy
                                      ci, którzy wypowiedzą wojnę do końca lutego. Dania
                                      będzie uczestniczyła w organizacji bezpieczeństwa, kiedy
                                      otrzyma możliwość występowania we własnym imieniu.
                                      Roosevelt proponuje zatwierdzić sprawozdanie ministrów
                                      spraw zagranicznych w całości z poprawką w tym sensie, że na
                                      konferencję zaproszone zostają Narody Zjednoczone, które
                                      wypowiedziały wojnę wspólnemu wrogowi do 1 marca.
                                      Roosevelt mówi, że można dodać do tej listy jeszcze Turcję, o ile
                                      wypowie ona wojnę wspólnemu wrogowi do 1 marca.
                                      Stalin pyta, jakie jest zdanie konferencji o podpisaniu przez
                                      Białoruś i Ukrainę Deklaracji Narodów Zjednoczonych do 1
                                      marca?
                                      Roosevelt oświadcza, że już został przyjęty ten punkt
                                      postanowienia ministrów spraw zagranicznych, w którym mówi
                                      się, że na konferencji Narodów Zjednoczonych trzy mocarstwa
                                      będą rekomendowały włączenie republik radzieckich do grona
                                      członków-założycieli.
                                      Churchill oświadcza, że wydaje mu się, iż nie jest zupełnie
                                      logiczne zapraszanie na konferencję wszystkich małych krajów,
                                      które prawie nic nie zrobiły dla zwycięstwa i dopiero teraz, w
                                      ostatniej chwili, wypowiedziały wojnę, a równocześnie odkładać
                                      zaproszenie dwóch republik radzieckich. Ofiary poniesione przez
                                      Białoruś i Ukrainę są znane. On, Churchill, sądzi, że o ile te dwie
                                      republiki podpiszą Deklarację Narodów Zjednoczonych, to
                                      należy je zaprosić.
                                      Stalin mówi, że może zaistnieć następująca sytuacja: zbierze
                                      się konferencja, zostanie na niej zgłoszona rekomendacja, aby
                                      zaprosić republiki radzieckie, lecz ktoś wstanie i powie, że nie
                                      podpisały one Deklaracji Narodów Zjednoczonych. Dlatego
                                      byłoby lepiej, gdyby republiki radzieckie podpisały Deklarację
                                      już teraz. W przeciwnym razie, jak można im dawać
                                      rekomendacje? Nie chciałby
                                      on przysparzać trudności prezydentowi, ale mimo wszystko
                                      prosiłby go o wyjaśnienie, o co tu chodzi?
                                      Roosevelt odpowiada, że jest to zagadnienie techniczne, ale nie
                                      mniej jednak ważne. Chodzi o to, aby zgodzić się na udzielenie
                                      Związkowi Radzieckiemu trzech głosów.
                                      Stalin pyta: czy nie przeszkodzi zaproszeniu Ukrainy i
                                      Białorusi ten fakt, że nie podpiszą one Deklaracji Narodów
                                      Zjednoczonych do 1 marca?
                                      Roosevelt odpowiada, że nie przeszkodzi.
                                      Stalin oświadcza, że w takim wypadku wycofuje swoją
                                      propozycję. Chciałby tylko wprowadzić nazwy republik —
                                      Ukraina i Białoruś — do tekstu uchwał ministrów spraw
                                      zagranicznych.
                                      Roosevelt i Churchill wyrażają na to zgodę.
                                      Zagadnienie Dumbarton Oaks uważa się za wyczerpane i
                                      Roosevelt przechodzi do sprawy polskiej.
                                      Churchill mówi, że o ile mu pozwolą, to chciałby na wstępie
                                      oświadczyć, że przestudiował rezultaty wczorajszego
                                      posiedzenia ministrów spraw zagranicznych i aprobuje je.
                                      Roosevelt oświadcza, że w kwestii granic polskich delegacja
                                      USA nie zgłasza sprzeciwu wobec pierwszego punktu
                                      radzieckich propozycji. Delegacja USA zgadza się także na
                                      przyznanie Polsce rekompensaty kosztem Niemiec, mianowicie
                                      Prus Wschodnich na południe od Królewca oraz Górnego Śląska
                                      aż do Odry. Jednakże Rooseveltowi wydaje się, że przesunięcie
                                      granicy polskiej na Zachodnią Nysę jest mało usprawiedliwione.
                                      Co się tyczy zagadnienia rządu polskiego, to Roosevelt
                                      chciałby zaproponować, aby radziecki minister spraw zagranicznych
                                      oraz ambasadorowie USA i Anglii w ZSRR zostali
                                      upoważnieni do prowadzenia w Moskwie rokowań z Bierutem,
                                      Osóbką-Morawskim, Sapiehą, Witosem, Mikołajczykiem
                                      i Grabskim w sprawie utworzenia nowego rządu
                                      polskiego na następujących zasadach: najpierw należy powołać
                                      Radę Prezydencką w składzie trzech osób, być może, Bieruta,
                                      Grabskiego i Sapiehy. Rada Prezydencka będzie reprezentowała
                                      w Polsce władzę prezydenta.
                                      Ta Rada Prezydencka zajmie się utworzeniem rządu z osób
                                      wchodzących w skład rządu warszawskiego, z elementów
                                      demokratycznych w Polsce oraz za granicą. Utworzony w ten
                                      sposób rząd tymczasowy zobowiąże się, że przeprowadzi wybory
                                      do Zgromadzenia Ustawodawczego, które wybierze stały rząd
                                      Polski. Kiedy zostanie utworzony tymczasowy rząd polski
                                      jedności narodowej, to nasze trzy rządy uznają go.
                                      Stalin pyta: czy przewiduje się, iż we wskazanym wypadku
                                      zostanie rozwiązany rząd londyński?
                                      Churchill i Roosevelt odpowiadają twierdząco.
                                      Churchill mówi, że kiedy zostanie utworzony tymczasowy
                                      polski rząd jedności narodowej, rząd brytyjski cofnie uznanie
                                      rządu polskiego w Londynie oraz akredytuje swego ambasadora
                                      przy nowym rządzie.
                                      Stalin pyta: czy majątek narodowy Polski, którym obecnie
                                      dysponuje rząd polski w Londynie, pozostanie potem w rękach
                                      Arciszewskiego, czy też zostanie on przekazany nowemu
                                      rządowi polskiemu?
                                      Roosevelt odpowiada, że własność Polski, znajdująca się za
                                      granicą, automatycznie przejdzie do dyspozycji nowego rządu
                                      polskiego.
                                      Churchill zaznacza, że nie zna prawnej strony zagadnienia, ale
                                      sądzi, iż prezydent ma rację.
                                      Następnie Churchill oświadcza, że delegacja brytyjska
                                      przygotowała alternatyw
                                      • lech_niedzielski Re: Gorole a Jauta 13.02.05, 09:55
                                        Następnie Churchill oświadcza, że delegacja brytyjska
                                        przygotowała alternatywny dokument w kwestii polskiej, który
                                        został przekazany rosyjskim przyjaciołom. Ale wobec tego, że
                                        dyskusja rozpoczęła się na wniosek prezydenta, Churchill może
                                        kontynuować ją w tej płaszczyźnie.
                                        Churchill mówi, że ma poprawki do propozycji Roosevelta.
                                        Uważa on, że konferencja w swej pracy osiągnęła stadium
                                        decydujące. Chodzi o kwestię, której uregulowania oczekuje cały
                                        świat. O ile rozjedziemy się i w dalszym ciągu uznawać
                                        będziemy różne polskie rządy, to wszyscy zrozumieją, że między
                                        Wielką Brytanią i USA, z jednej strony, a Związkiem
                                        Radzieckim, z drugiej, istnieją zasadnicze rozbieżności. Miałoby
                                        to nader opłakane skutki w całym świecie i wycisnęłoby na
                                        naszej konferencji piętno bankructwa. Ponadto należy stwierdzić,
                                        że odmiennie zapatrujemy się na podstawowe fakty lub przynajmniej
                                        na niektóre z podstawowych faktów.
                                        Zgodnie z informacją będącą w dyspozycji rządu brytyjskiego,
                                        lubelski, a obecnie warszawski rząd nie jest takim rządem, który
                                        mógłby być uznany przez przytłaczającą większość narodu
                                        polskiego. Gdybyśmy zrezygnowali z rządu polskiego w
                                        Londynie i udzielili poparcia rządowi lubelskiemu, to — na ile
                                        można się zorientować — wywołałoby to protest ze strony
                                        całego świata, wywołałoby to protest ze strony wszystkich bez
                                        wyjątku Polaków znajdujących się za granicą.
                                        Mamy armię polską, składającą się z Polaków znajdujących się
                                        poza granicami Polski. Walczyła ona odważnie. Churchill nie
                                        wierzy, aby armia ta pogodziła się z rządem lubelskim. Ta armia
                                        polska uważałaby za zdradę uznanie przez rząd brytyjski rządu
                                        lubelskiego oraz cofnięcie dalszego uznania dla rządu polskiego
                                        w Londynie.
                                        Jak dobrze wiadomo rządowi radzieckiemu, on, Churchill, nie
                                        zgadza się z poglądami rządu polskiego w Londynie i uważa
                                        jego poczynania za nierozsądne. Jednakże formalne uznanie
                                        nowego rządu polskiego, utworzonego rok temu, wywołałoby
                                        bardzo ostrą krytykę poczynań rządu brytyjskiego. Ludzie
                                        zaczęliby twierdzić, że rząd brytyjski już wcześniej poszedł
                                        całkowicie na ustępstwa wobec
                                        Związku Radzieckiego w kwestii wschodniej granicy Polski,
                                        obecnie zaś skapitulował przed nim w sprawie charakteru rządu
                                        polskiego. W rezultacie rząd brytyjski zostałby narażony w
                                        parlamencie na oskarżenia. Debata, która rozwinęłaby się w
                                        związku z tym, byłaby nader godna pożałowania i negatywnie
                                        odbiłaby się na jedności sojuszników.
                                        Zdaniem Churchilla, propozycje radzieckie nie są wystarczające.
                                        Zanim Rząd Jego Królewskiej Mości mógłby
                                        zrezygnować ze swego obecnego stanowiska, a mianowicie z
                                        uznania rządu polskiego w Londynie i uznania nowego rządu
                                        polskiego, musi on przekonać się, że nowy rząd polski w
                                        dostatecznym stopniu reprezentuje naród polski. Oczywiście,
                                        przed rządem brytyjskim zniknęłyby wszystkie trudności, gdyby
                                        w Polsce odbyły się wolne wybory na podstawie powszechnego
                                        głosowania. Rząd brytyjski powitałby każdy rząd polski, który
                                        wyłoniłby się w wyniku tych wyborów, i odwróciłby się od
                                        rządu londyńskiego. Jednakże rząd brytyjski z wielkim
                                        niepokojem odnosi się do tego, co będzie się działo w okresie
                                        przejściowym do czasu, kiedy będzie możliwe zorganizowanie
                                        wyborów.
                                        Roosevelt oświadcza, że jako gość z drugiej półkuli, stwierdza
                                        istnienie u wszystkich uczestników narady jednolitego poglądu:
                                        w Polsce możliwie jak najprędzej powinny być przeprowadzone
                                        powszechne wybory. Jednakże Roosevelta interesuje kwestia, jak
                                        będą wyglądały rządy w Polsce w okresie przejściowym, aż do
                                        przeprowadzenia wolnych wyborów?
                                        Stalin mówi, że Churchill skarży się na brak informacji o
                                        Polsce oraz na niemożliwość otrzymania ich stamtąd.
                                        Churchill odpowiada, że pewne informacje posiada.
                                        Stalin konstatuje, że aczkolwiek Churchill posiada
                                        pewne informacje, to nie pokrywają się one z informacjami,
                                        jakimi dysponuje rząd radziecki.
                                        Churchill odpowiada twierdząco.
                                        Stalin oświadcza, że jego zdaniem Wielka Brytania i Stany
                                        Zjednoczone mogą posiadać w Polsce informatorów.
                                        Przechodząc następnie do sprawy przywódców rządu
                                        warszawskiego, mówi on, że popularność Bieruta, Osóbki-
                                        Morawskiego i Roli-Żymierskiego w narodzie polskim jest
                                        rzeczywiście ogromna. Co jest podstawą tej popularności?
                                        Przede wszystkim fakt, że nie opuszczali oni swego kraju w
                                        czasie okupacji. Znajdowali się w zajętej przez Niemców
                                        Warszawie, pracowali w podziemiu i wyszli z podziemia.
                                        Imponuje to narodowi polskiemu, który naturalnie sprzyja
                                        ludziom, którzy nie porzucili go w ciężkiej chwili. Naród polski
                                        nie lubi ludzi Arciszewskiego, albowiem nie widział ich w swym
                                        gronie w ciężkich latach okupacji. Należy liczyć się z
                                        psychologią narodu.
                                        Drugi ważny fakt, wpływający na wzrost popularności
                                        przywódców rządu warszawskiego, wynika ze zwycięstw Armii
                                        Czerwonej. Wojska radzieckie posuwają się naprzód i wyzwalają
                                        Polskę. Wywołuje to wielki przewrót w świadomości narodu
                                        polskiego. Wiadomo, że Polacy nie lubili Rosjan, gdyż Rosjanie
                                        trzykrotnie uczestniczyli w rozbiorze Polski. Jednakże ofensywa
                                        Armii Czerwonej i wyzwolenie przez nią narodu polskiego z
                                        hitlerowskiej okupacji całkowicie zmieniły nastroje Polaków. Ich
                                        wrogość wobec Rosjan zniknęła, zamiast wrogości pojawiło się
                                        zupełnie inne uczucie: Polacy cieszą się, że Rosjanie gonią
                                        Niemców, że ludność polska jest wyzwalana, toteż rodzi się
                                        wśród niej pozytywny stosunek do Rosjan.
                                        Polacy uważają, że przeżywają obecnie wielkie historyczne
                                        święto narodowe. I oto Polacy są zdziwieni, że ludzie z rządu
                                        polskiego w Londynie nie biorą udziału w tej uroczystości.
                                        Polacy zadają sobie pytanie, dlaczego na obchodach
                                        tego święta widzą członków Tymczasowego Rządu
                                        Polskiego, a nie widzą Polaków z Londynu? Oczywiście,
                                        podrywa to autorytet rządu polskiego w Londynie.
                                        Oto dwie okoliczności, które leżą u podstaw ogromnej
                                        popularności członków Tymczasowego Rządu Polskiego. Czy
                                        możemy nie liczyć się ż takim faktem? Oczywiście, nie możemy,
                                        jeżeli chcemy brać pod uwagę wolę narodu. Takie są
                                        zastrzeżenia, które chciałby on wypowiedzieć w związku z
                                        zagadnieniem autorytetu ludzi z rządu warszawskiego.
                                        A teraz o obawach Churchilla, że uczestnicy konferencji mogą
                                        się rozjechać nie osiągnąwszy porozumienia w kwestii polskiej.
                                        Co tu robić? Mamy różne informacje i różne wnioski. Może
                                        wezwać tu Polaków reprezentujących różne obozy i wysłuchać
                                        ich? Być może zwiększy to nasz zasób informacji? Churchill nie
                                        jest zadowolony z tego, że Tymczasowy Rząd Polski nie został
                                        wybrany. Oczywiście, lepiej jest mieć rząd pochodzący z
                                        wyborów, ale dotychczas przeszkadzała temu wojna. Uważa, iż
                                        niedaleki jest dzień, kiedy wybory w Polsce będą mogły się
                                        odbyć.
                                        Ale przecież we Francji rząd de Gaulle'a także nie pochodzi z
                                        wyborów i w jego skład wchodzą różne elementy. Jednakże, nie
                                        zważając na to, chętnie prowadzimy rokowania z de Gaulle'em i
                                        zawieramy z nim porozumienia. Dlaczego nie można tak samo
                                        postąpić z Tymczasowym Rządem Polskim po tym, jak zostanie
                                        on rozszerzony? Dlaczego od Polski wymagać więcej aniżeli od
                                        Francji? Jest on przekonany, że jeżeli do kwestii polskiej podejść
                                        bez uprzedzenia, to można ją pomyślnie rozwiązać.
                                        Sytuacja nie jest tak tragiczna, jak maluje ją Churchill. Jeżeli
                                        nie przywiązywać zbytniego znaczenia do spraw drugorzędnych
                                        i skoncentrować uwagę na sprawie zasadniczej, to można znaleźć
                                        wyjście. Łatwiej zreorganizować istniejący Tymczasowy Rząd
                                        Polski, aniżeli tworzyć zupełnie
                                        nowy. Co się tyczy Rady Prezydenckiej, to na ten temat
                                        trzeba byłoby porozmawiać z samymi Polakami.
                                        Roosevelt zapytuje, kiedy będzie możliwe przeprowadzenie w
                                        Polsce wolnych wyborów?
                                        Stalin odpowiada, że wybory mogą się odbyć za miesiąc, o ile
                                        nie zdarzy się na froncie jakaś katastrofa, o ile Niemcy nie pobiją
                                        sojuszników, ale ma on nadzieję, iż Niemcy nie pobiją
                                        sojuszników.
                                        Churchill oświadcza, że ma się rozumieć, wolne wybory
                                        uspokoiłyby umysły w Anglii. Rząd brytyjski poparłby nowy
                                        rząd i wszystkie pozostałe zagadnieni
                                        • lech_niedzielski Re: Gorole a Jauta 13.02.05, 09:58
                                          Rząd brytyjski poparłby nowy
                                          rząd i wszystkie pozostałe zagadnienia odpadłyby. Oczywiście,
                                          nie możemy prosić o nic, co przeszkadzałoby operacjom
                                          militarnym wojsk radzieckich. Operacje te powinny stać na
                                          pierwszym miejscu. Lecz jeżeliby okazało się możliwe
                                          przeprowadzenie wyborów za dwa miesiące, powstałaby
                                          zupełnie nowa sytuacja i nikt nie mógłby tego podawać w
                                          wątpliwość.
                                          Roosevelt zaleca przekazanie omawianego zagadnienia
                                          ministrom spraw zagranicznych do rozpatrzenia.
                                          Churchill zgadza się z tym i dodaje, że chciałby poruszyć
                                          jeszcze jedną drobną sprawę. Byłoby nader korzystne, gdyby
                                          można było porozumieć się w sprawie odbywania regularnych
                                          spotkań trzech ministrów spraw zagranicznych w celu
                                          konsultacji co trzy—cztery miesiące, po kolei w każdej ze stolic.
                                          Stalin mówi, że to byłoby słuszne.
                                          Roosevelt oświadcza, że jest to dobra propozycja. Jednakże
                                          Stettinius musi zajmować się także sprawami Ameryki
                                          Południowej. Dlatego też Roosevelt uważa, że spotkania
                                          ministrów spraw zagranicznych mogłyby się odbywać w miarę
                                          potrzeby, bez ustalania ścisłych terminów.
                                          Churchill proponuje, aby pierwsze spotkanie odbyło się w
                                          Londynie.
                                          Stalin wyraża na to zgodę. [...]
                                          Szóste posiedzenie w Pałacu Liwadyjskim
                                          9 lutego 1945 r.
                                          Roosevelt proponuje, aby Stettinius złożył sprawozdanie z
                                          narady trzech ministrów spraw zagranicznych.
                                          Stettinius oświadcza, że w imieniu ministrów spraw
                                          zagranicznych chciałby złożyć następującą krótką informację o
                                          wynikach ich pracy. Ministrowie spraw zagranicznych
                                          szczegółowo omawiali kwestię polską w oparciu o memorandum
                                          delegacji amerykańskiej. W tym memorandum — zgodnie z
                                          propozycją delegacji radzieckiej — opuszczono kwestię Rady
                                          Prezydenckiej. Co się zaś tyczy sformułowania o utworzeniu
                                          rządu polskiego, to zadecydowano kontynuować dyskusję nad
                                          tym zagadnieniem i zakomunikować, że trzej ministrowie spraw
                                          zagranicznych na razie nie osiągnęli porozumienia. Na naradzie
                                          ministrów omawiana była także kwestia reparacji.
                                          Churchill proponuje, by najpierw raczej omówić kwestię
                                          polską.
                                          Roosevelt wyraża zgodę.
                                          (Referując swój pogląd na memorandum delegacji USA w
                                          kwestii polskiej, delegacja radziecka oświadczyła, że dążąc do
                                          niezwłocznego opracowania wspólnego poglądu przyjmuje za
                                          podstawę propozycję amerykańską, ale zgłasza do niej pewne
                                          poprawki. Delegacja radziecka zaproponowała następującą
                                          redakcję pierwszego zdania amerykańskiego sformułowania w
                                          sprawie utworzenia rządu polskiego: „Obecny Tymczasowy
                                          Rząd Polski powinien zostać zreorganizowany na szerszej bazie
                                          demokratycznej dzięki włączeniu w jego skład działaczy
                                          demokratycznych, znajdujących się w Polsce i za granicą. Rząd
                                          ten będzie się nazywał narodowym rządem tymczasowym".
                                          Delegacja radziecka zaproponowała dodanie w końcu tego
                                          ustępu słów: „niefaszystowskie i antyfaszystowskie partie", z
                                          tym, aby całe zdanie brzmiało następująco: „W tych wyborach
                                          wszystkie niefaszystowskie i antyfaszystowskie partie
                                          demokratyczne powinny mieć prawo do wzięcia udziału i
                                          wystawiania kandydatów".
                                          Delegacja radziecka uważała także za niezbędne dodanie
                                          następującego zdania: „Kiedy polski rząd jedności narodowej
                                          zostanie utworzony we wspomnianym trybie, trzy rządy uznają
                                          go". Wreszcie, delegacja radziecka zaproponowała wykreślenie
                                          ostatniego zdania projektu amerykańskiego — o obowiązku
                                          ambasadorów trzech mocarstw w Warszawie obserwowania i
                                          informowania o wykonaniu zobowiązań — na tej podstawie,
                                          ponieważ ambasadorowie trzech mocarstw, akredytowani przy
                                          rządzie polskim, posiadają pełną możliwość obserwacji tego, co
                                          dzieje się w Polsce, i ponieważ jest to ich bezpośrednim
                                          zadaniem. Delegacja radziecka podkreśliła, że z tymi
                                          poprawkami uważa propozycję amerykańską za możliwą do
                                          przyjęcia).
                                          Churchill oświadcza, że jest zadowolony, iż został uczyniony
                                          wielki krok w kierunku porozumienia w kwestii polskiej.
                                          Chciałby on jednak wypowiedzieć kilka uwag ogólnych, zanim
                                          przystąpi się do jej dalszego omawiania. Churchill uważa, że nie
                                          należy rozwiązywać tej kwestii w pośpiechu. Możliwość
                                          porozumienia dosłownie wisi już w powietrzu, ale byłoby
                                          niebezpiecznie zepsuć wszystko przez zbyteczny pośpiech.
                                          Lepiej jeszcze nieco pomyśleć nad propozycją delegacji
                                          radzieckiej. Wprawdzie nasze narady potrwają jeszcze tylko 48
                                          godzin, jednakże on, Churchill, nie chce zaprzepaścić całej
                                          sprawy jedynie dlatego, że konferencji zabrakło 24 godzin. Jeżeli
                                          dla osiągnięcia rozwiązania potrzebne są te 24 godziny, to należy
                                          je znaleźć. Nie można zapominać o jednym: jeśli uczestnicy narady
                                          rozjadą się nie osiągnąwszy porozumienia w kwestii
                                          polskiej, to cała konferencja będzie oceniana jako niepowodzenie.
                                          Roosevelt proponuje, aby Stettinius zakończył swój referat, po
                                          czym ogłosi się półgodzinną przerwę celem przestudiowania
                                          propozycji delegacji radzieckiej.
                                          Churchill raz jeszcze podkreśla, że uczestnicy konferencji już
                                          prawie dzierżą w swych rękach nagrodę o wielkiej wartości. Nie
                                          można dopuścić do tego, aby nagroda ta wymknęła się z powodu
                                          zbytniego pośpiechu. Trzeba mieć trochę czasu do zastanowienia
                                          się. Jednakże Churchill nie oponuje przeciwko propozycji
                                          Roosevelta.
                                          Stalin również przyjmuje propozycję Roosevelta.
                                          Stettinius, kontynuując swój referat, mówi, że obecnie
                                          przejdzie do zagadnienia reparacji. Delegacja amerykańska
                                          przedstawiła swój projekt wytycznych ściągania reparacji od
                                          Niemiec. Co do punktów 1 i 2 projektu amerykańskiego22
                                          delegacje zajmują jednomyślne stanowisko.
                                          22 Punkty 1 i 2 projektu amerykańskiego brzmiały: „1. Reparacje powinny
                                          otrzymywać w pierwszej kolejności te kraje, które dźwigały główny ciężar
                                          wojny, doznały największych strat i organizowały zwycięstwo nad
                                          wrogiem.
                                          2. Pozostawiając na razie na uboczu kwestię wykorzystania w ramach
                                          reparacji niemieckiej siły roboczej, którą należy rozpatrzyć później,
                                          reparacje w naturze powinny być ściągane od Niemiec w dwóch
                                          następujących formach:
                                          a) jednorazowej konfiskaty pbd koniec wojny części majątku narodowego
                                          Niemiec, znajdującego się zarówno na terytorium samych Niemiec, jak też
                                          poza nim (urządzenia, obrabiarki, statki, środki transportu, niemieckie
                                          inwestycje za granicą, akcje niemieckich przedsiębiorstw przemysłowych,
                                          transportowych, żeglugowych i innych w Niemczech itd.), przy czym
                                          konfiskata ta powinna być przeprowadzona głównie w celu wojennego i
                                          ekonomicznego rozbrojenia Niemiec.
                                          Konfiskata ta powinna być zakończona w ciągu dwóch lat od zakończenia
                                          wojny;
                                          b) rocznych dostaw towarów w ciągu 10 lat po zakończeniu wojny".
                                          W sprawie punktu 3 osiągnięto kompromis, a mianowicie:
                                          moskiewska komisja reparacyjna za podstawę swej pracy
                                          przyjmie ogólną sumę reparacji w postaci jednorazowych
                                          konfiskat i rocznych dostaw towarów na sumę 20 miliardów
                                          dolarów, z których 50 proc. przeznacza się dla Związku
                                          Radzieckiego.
                                          Eden zrobił do tego punktu zastrzeżenie, że jeszcze nie
                                          otrzymał instrukcji z Londynu. Delegacja radziecka oświadczyła,
                                          że rozliczenia z tytułu reparacji będą dokonywane według cen z
                                          1938 r. z podniesieniem tych cen o 10 do 15 proc. w zależności
                                          od charakteru obiektu.
                                          Następnie Stettinius porusza kwestię przyszłej konferencji
                                          Narodów Zjednoczonych. Mówi on, że delegacja amerykańska
                                          proponuje, aby przed konferencją przyszli stali członkowie Rady
                                          drogą dyplomatyczną przeprowadzili między sobą konsultację na
                                          temat powiernictwa nad narodami kolonialnymi i zależnymi.
                                          Churchill (w silnym podnieceniu) zdecydowanie oponuje
                                          przeciwko omawianiu tego zagadnienia. Wielka Brytania w
                                          ciągu tylu lat prowadzi ciężką walkę o zachowanie całości
                                          Brytyjskiej Wspólnoty Narodów i Imperium Brytyjskiego. Jest
                                          on przekonany, że walka ta zakończy się pełnym sukcesem i
                                          dopóki flaga brytyjska powiewa nad terytorium korony
                                          brytyjskiej, nie dopuści on do tego, aby jakikolwiek kawałek
                                          ziemi brytyjskiej trafił na licytację z udziałem 40 państw. Nigdy
                                          Imperium Brytyjskie nie znajdzie się na ławie oskarżonyc
                                          • lech_niedzielski Re: Gorole a Jauta 13.02.05, 09:59
                                            Nigdy
                                            Imperium Brytyjskie nie znajdzie się na ławie oskarżonych w
                                            sądzie międzynarodowym w sprawie „powiernictwa" nad
                                            niepełnoletnimi narodami.
                                            Stettinius uspokaja Churchilla mówiąc, ż e nie dotyczy to
                                            Imperium Brytyjskiego. Delegacja amerykańska pragnie, aby
                                            organizacja światowa w razie konieczności ustanowiła
                                            powiernictwo nad terytoriami, które zostaną odebrane wrogowi.
                                            Churchill oświadcza, że jeżeli mowa jest o terytoriach wroga,
                                            to nie zgłasza sprzeciwu. Możliwe, że nad tymi terytoriami
                                            byłoby celowe ustanowić powiernictwo.
                                            Stettinius dodaje, że na naradzie trzech ministrów uznano za
                                            celowe przedyskutowanie problemu powiernictwa na konferencji
                                            Narodów Zjednoczonych.
                                            Churchill nalega na wprowadzenie do tekstu uchwały
                                            zastrzeżenia, że omawianie kwestii powiernictwa w żadnym
                                            wypadku nie dotyczy terytorium Imperium Brytyjskiego.
                                            Zwracając się do Stalina, Churchill pyta: jakie byłyby jego
                                            uczucia, gdyby organizacja międzynarodowa wystąpiła z
                                            propozycją przekazania Krymu pod kontrolę międzynarodową w
                                            charakterze międzynarodowego uzdrowiska?
                                            Stalin odpowiada, że chętnie odstąpiłby Krym na konferencję
                                            trzech mocarstw.
                                            Stettinius oświadcza, że podkomisja utworzona dla
                                            opracowania sprawy zaproszeń na konferencję Narodów
                                            Zjednoczonych kontynuuje pracę i dziś zamelduje o osiągniętych
                                            wynikach ministrom spraw zagranicznych.
                                            Następnie na wniosek Stettiniusa postanowiono, aby osoby
                                            wyznaczone przez stroną angielską i radziecką przygotowały
                                            sprawozdanie dotyczące kwestii jugosłowiańskiej.
                                            Churchill zauważa, że w kwestii jugosłowiańskiej nie ma zbyt
                                            wielkich rozbieżności.
                                            Stettinius oświadcza, że została podjęta decyzja o
                                            wprowadzeniu w życie porozumienia Tito—Šubašić przed
                                            zakończeniem konferencji krymskiej, niezależnie od jakichkolwiek
                                            „fantazji króla Piotra".
                                            Churchill mówi, że delegacja brytyjska ma dwie nader cenne
                                            poprawki do porozumienia Tito — Šubašić. Poprawki te zostały
                                            przekazane rosyjskim przyjaciołom. O ile
                                            uczestnicy konferencji uznają poprawki za celowe, można będzie
                                            zalecić Tito i Šubašiciowi ich przyjęcie.
                                            Stalin zauważa, że strona radziecka również może wnieść
                                            swoje poprawki. Po tym delegacja brytyjska jeszcze coś
                                            zaproponuje. Sprawa przeciąga się, a sytuacja w Jugosławii jest
                                            nie ustabilizowana.
                                            Churchill oświadcza, że Tito to dyktator w swym kraju.
                                            Możemy zwrócić się do niego z prośbą o przyjęcie poprawek.
                                            Stalin odpowiada, że Tito bynajmniej nie jest dyktatorem.
                                            Sytuacja w Jugosławii jest niewyraźna.
                                            Eden oświadcza, że chodzi tu nie o zmianę porozumienia Tito
                                            — Šubašić. Sprawa dotyczy jedynie dwóch gwarancji, o które
                                            Šubašić mimo wszystko będzie prosił Tito.
                                            Stalin mówi, że poprawki wniesione przez Anglików
                                            sprowadzają się do tego, aby posłowie do Skupszczyny23, którzy
                                            nie skompromitowali się współpracą z Niemcami, zostali
                                            włączeni do Antyfaszystowskiego Wiecze24. Druga poprawka
                                            polega na propozycji, aby akty ustawodawcze, przyjęte przez
                                            Antyfaszystowskie Wiecze, zostały później zatwierdzone przez
                                            Zgromadzenie Ustawodawcze. W istocie rzeczy delegacja
                                            radziecka zgadza się z tymi poprawka-
                                            23 Skupszczyna — parlament jugosłowiański.
                                            24 Pełna nazwa — Antyfaszystowskie Wiecze Wyzwolenia Narodowego
                                            Jugosławii (AVNOJ) zostało utworzone w 1942 r. Była to naczelna
                                            organizacja polityczna, reprezentująca wszystkie siły patriotyczne
                                            Jugosławii uczestniczące w walce z okupantem faszystowskim. W roku
                                            1943 na drugiej sesji AVNOJ zostało przekształcone w najwyższy organ
                                            ustawodawczy i wykonawczy. Powołano również do życia Prezydium
                                            Wiecze i Komitet Wyzwolenia Narodowego Jugosławii, na czele którego
                                            stanął Tito. Sesja podjęła także uchwałę zabraniającą królowi Piotrowi
                                            powrotu do kraju oraz pozbawiającą jugosłowiański rząd emigracyjny
                                            wszystkich prerogatyw rządu Jugosławii. Komitet Wyzwolenia Narodowego
                                            Jugosławii zaczął wykonywać funkcję rewolucyjnego rządu
                                            tymczasowego swego kraju.
                                            mi. Są one słuszne. Jednakże uważa on, że z ich powodu nie
                                            należy wstrzymywać formowania nowego rządu.
                                            Eden oświadcza, że rząd brytyjski pragnie, aby doszło do
                                            natychmiastowej realizacji porozumienia Tito—Śubaśić. Potem
                                            można będzie zaproponować marszałkowi Tito przyjęcie
                                            poprawek, o których mowa.
                                            Stalin wyraża zgodę.
                                            Churchill także wyraża swą zgodę.
                                            Eden mówi, że Subasić miał wyjechać z Londynu do
                                            Jugosławii 7 lutego.
                                            Churchill zaznacza, że jutro uzyska wiadomość, czy wyjechał
                                            on. W każdym bądź razie Subasić wyjedzie, jak tylko pozwoli na
                                            to pogoda.
                                            Stalin oświadcza, że przed wyjazdem z Krymu trzy mocarstwa
                                            powinny zalecić natychmiastowe wprowadzenie w życie
                                            porozumienia Tito—Śubaśić oraz utworzenie na gruncie tego
                                            porozumienia jednolitego rządu jugosłowiańskiego, niezależnie
                                            od tych fantazji, jakie przychodzą do głowy Piotrowi.
                                            Churchill proponuje wprowadzenie odpowiedniego punktu do
                                            komunikatu. W związku z tym Churchill pyta, czy istnieje zgoda,
                                            aby zaproponować Tito wprowadzenie później wspomnianych
                                            wyżej poprawek.
                                            Stalin odpowiada, że nie składa on czczych oświadczeń.
                                            Zawsze dotrzymuje on swego słowa.
                                            Po przerwie
                                            Roosevelt oświadcza, że zapoznał się bliżej z propozycjami
                                            delegacji radzieckiej w sprawie polskiej i wymienił poglądy ze
                                            stroną brytyjską. Wydaje mu się, że obecnie rzecz sprowadza się
                                            jedynie do pewnej różnicy w sformułowaniach. Uczestnicy
                                            konferencji są bliscy osiągnięcia porozumienia. W tej kwestii
                                            rzeczywiście został osiągnięty wielki postęp. Jednakże zdanie:
                                            „Obecny tymczasowy
                                            rząd polski powinien być zreorganizowany na szerszej
                                            podstawie demokratycznej" — utrudni sytuację tych rządów,
                                            które uznają rząd polski w Londynie. Roosevelt chciałby zastąpić
                                            zwrot: „Obecny tymczasowy rząd polski", słowami: „Rząd
                                            polski, działający obecnie w Polsce".
                                            Następnie, mówi Roosevelt, delegacja radziecka proponuje
                                            wykreślenie ostatniego zdania, mówiącego o obowiązku
                                            ambasadorów naszych trzech państw obserwowania wolnych
                                            wyborów w Polsce. Lepiej tego nie robić. W związku z tym
                                            Roosevelt chciałby przypomnieć, że w USA jest sześć milionów
                                            Polaków. W stosunku do nich trzeba zrobić jakiś gest,
                                            umacniający w nich przekonanie, że wybory w Polsce będą
                                            sprawiedliwe i wolne. Roosevelt uważa, że skoro uczestnicy
                                            konferencji są tak blisko porozumienia, byłoby celowe, aby
                                            ministrowie spraw zagranicznych dziś wieczorem trochę
                                            popracowali i jutro zameldowali konferencji o wynikach swej
                                            pracy.
                                            Churchill zgadza się z prezydentem, że dziś został dokonany
                                            wielki postęp na drodze do wspólnej deklaracji mocarstw
                                            sojuszniczych w kwestii polskiej. Churchill nie ma zastrzeżeń,
                                            aby sprawa ta została ostatecznie opracowana przez trzech
                                            ministrów spraw zagranicznych. Jednakże chciałby on obecnie
                                            zatrzymać się na dwóch niewielkich punktach, które wynikają z
                                            tego, co powiedział wczoraj marszałek Stalin. Marszałek Stalin
                                            opowiadał, jak została wyzwolona Polska i jak Armia Czerwona
                                            wypędziła wroga z tego kraju. Jest to nowy czynnik, o bardzo
                                            wielkim znaczeniu. Dlatego też Churchill uważa, że byłoby
                                            celowe podkreślenie tego czynnika wobec całego świata i
                                            rozpoczęcie deklaracji o Polsce przykładowo takimi słowami:
                                            „Armia Czerwona wyzwoliła Polskę. Stwarza to konieczność
                                            utworzenia w pełni reprezentatywnego rządu polskiego, który
                                            obecnie może być sformowany na znacznie
                                            szerszej podstawie, aniżeli to było możliwe przed wyzwoleniem
                                            zachodniej części Polski".
                                            Drugi punkt, na który Churchill chciałby zwrócić uwagę — to
                                            ostatnie zdanie projektu amerykańskiego. Rząd brytyjski
                                            znajduje się w niekorzystnej sytuacji w czasie rokowań na temat
                                            spraw polskich, ponieważ mało wie, co dzieje się w samej
                                            Polsce. Równocześnie rząd brytyjski musi podejmować ważne
                                            decyzje dotyczące Polski. Churchillowi jest wiadomo, że między
                                            różnymi ugrupowaniami Polaków stosunki są bardzo zaostrzone.
                                            Na przykład Osóbka-Morawski niedawno uciekł się do gróźb w
                                            stosunku do rządu londyńskiego: rząd lubel
                                            • lech_niedzielski Re: Gorole a Jauta 13.02.05, 10:00
                                              Na przykład Osóbka-Morawski niedawno uciekł się do gróźb w
                                              stosunku do rządu londyńskiego: rząd lubelski zamierza pociągnąć
                                              do odpowiedzialności sądowej jako zdrajców wszystkich
                                              żołnierzy armii polskiej i uczestników ruchu podziemnego.
                                              Niepokoi to bardzo rząd brytyjski.
                                              Rzecz jasna, przede wszystkim należy usunąć wszystkie
                                              przeszkody utrudniające operacje Armii Czerwonej. Niemniej
                                              jednak Churchill chciałby prosić marszałka Stalina o to, aby
                                              wziął pod uwagę trudną sytuację rządu brytyjskiego. Rząd
                                              brytyjski rzeczywiście nic nie wie, co dzieje się w Polsce,
                                              albowiem jedynym dostępnym sposobem otrzymania informacji
                                              jest zrzucanie od czasu do czasu w Polsce spadochroniarzy albo
                                              przeprowadzanie rozmów z uczestnikami ruchu podziemnego,
                                              przybywającymi z Polski. Sytuacja taka jest nader niezadowalająca.
                                              W jaki sposób można ją zmienić, bez stwarzania jednocześnie
                                              komplikacji dla operacji Armii Czerwonej? Churchill raz jeszcze
                                              powtarza, że interes operacji wojsk radzieckich stawia ponad
                                              wszystko. A jednak: czy nie dałoby się stworzyć Anglikom
                                              odpowiednich możliwości, z których, jak sądzi Churchill,
                                              chętnie skorzystaliby również Amerykanie, aby na własne oczy
                                              zobaczyć, jak regulowane są w Polsce istniejące waśnie? Oto
                                              dlaczego ostatnie
                                              zdanie w projekcie amerykańskim wydają się delegacji
                                              brytyjskiej tak ważne.
                                              Kiedy w Jugosławii będą odbywać się wybory, to — jak
                                              zrozumiał — marszałek Tito nie będzie oponował przeciwko
                                              obecności obserwatorów radzieckiego, amerykańskiego i
                                              brytyjskiego z tym, aby ci mogli zapewnić cały świat o
                                              prawidłowym przebiegu wyborów. Co się tyczy Grecji, to
                                              Anglicy powitaliby obecność radzieckich, amerykańskich i
                                              brytyjskich obserwatorów, kiedy będą odbywały się tam wybory.
                                              To samo dotyczy Włoch. Kiedy zostaną wyzwolone północne
                                              Włochy, nastąpi radykalna zmiana w sytuacji wewnętrznej
                                              Włoch i powinny odbyć się wybory do Zgromadzenia
                                              Ustawodawczego lub parlamentu. Rząd brytyjski uważa, że
                                              obserwatorom radzieckim, amerykańskim i brytyjskim powinno
                                              się umożliwić obecność w okresie wyborów we Włoszech, aby
                                              zapewnić wielkie mocarstwa o ich normalnym przebiegu.
                                              Poglądy wypowiedziane przez Churchilla mają realne
                                              podstawy. Na przykład w Egipcie każdy rząd, który przeprowadza
                                              wybory, zawsze zwycięża. Nahas Pasza pokłócił się z
                                              królem i chciał zorganizować wybory. Król powiedział, że
                                              dopóki Nahas Pasza jest członkiem rządu, żadnych wyborów nie
                                              będzie. Ma się rozumieć, kiedy Nahas Pasza został wypędzony z
                                              rządu, ludzie króla zwyciężyli w wyborach i zajęli jego miejsce.
                                              Stalin zauważa, że w Egipcie nie mogło być prawdziwych
                                              wyborów. Dotychczas jest tam szeroko rozpowszechnione
                                              przekupstwo. Stalin zapytuje, jaki jest procent ludzi umiejących
                                              czytać i pisać w Egipcie. (Nikt z członków delegacji angielskiej
                                              nie może odpowiedzieć na to pytanie). W Polsce odsetek ten
                                              sięga 70—75 procent. Są to ludzie, którzy czytają gazety i mogą
                                              wypowiedzieć swe zdanie. Nie może być porównania między
                                              Egiptem a Polską.
                                              Churchill odpowiada, że nie zamierzał porównywać
                                              Polski z Egiptem. Chciał tylko powiedzieć, że wybory powinny
                                              być wolne i sprawiedliwe. Na przykład, interesuje go pytanie:
                                              czy do wyborów zostanie dopuszczony Mikołajczyk?
                                              Stalin odpowiada, że sprawę tę trzeba omówić z Polakami.
                                              Churchill pyta: czy powinni tę sprawę omówić ambasadorzy w
                                              czasie rokowań z Polakami w Moskwie?
                                              Stalin odpowiada, że należałoby to zrobić zgodnie z decyzją,
                                              którą zamierza się podjąć.
                                              Churchill odpowiada, że nie chce dalej kontynuować dyskusji
                                              na ten temat, ale chce mieć możliwość zameldowania
                                              parlamentowi, że wybory będą wolne oraz że zostanie
                                              zagwarantowany ich sprawiedliwy przebieg.
                                              Stalin mówi, że Mikołajczyk jest przedstawicielem partii
                                              chłopskiej. Nie jest to partia faszystowska. Zostanie ona
                                              oczywiście dopuszczona do udziału w wyborach. Ktoś z
                                              kandydatów partii chłopskiej wejdzie do rządu. Jednakże sądzi
                                              on, że rozstrzygnięcie danego zagadnienia należy pozostawić do
                                              dyskusji z Polakami. Przyjadą oni i będzie można ich wysłuchać.
                                              Wśród Polaków znajdują się ludzie reprezentujący rozmaite
                                              poglądy.
                                              Churchill oświadcza, że dąży jedynie do tego, aby po powrocie
                                              do Anglii przeforsować w parlamencie sprawę wschodniej
                                              granicy Polski. Churchill uważa to za możliwe, jeżeli sami
                                              Polacy między sobą będą mogli rozstrzygnąć kwestię rządu. On,
                                              Churchill, nie jest zbyt wysokiego mniemania o Polakach.
                                              Stalin zaznacza, że wśród Polaków są bardzo dobrzy ludzie.
                                              Polacy — to odważni żołnierze. Naród polski miał wybitnych
                                              przedstawicieli nauki i sztuki.
                                              Churchill mówi, że dąży jedynie do tego, aby wszystkie strony
                                              miały równe możliwości.
                                              Stalin zaznacza, że wszystkie niefaszystowskie i antyfaszystowskie
                                              strony będą miały równe możliwości.
                                              Churchill mówi, że nie uważa on za zupełnie słuszne
                                              przeprowadzanie podziału według linii: faszystowski i
                                              niefaszystowski. Woli on termin „demokraci".
                                              Stalin mówi, że leży przed nim projekt deklaracji o
                                              wyzwolonej Europie, przedstawiony przez delegację
                                              amerykańską. W projekcie tym jest zdanie: „zaprowadzenie
                                              porządku w Europie i przebudowa narodowego życia
                                              gospodarczego powinny być osiągnięte sposobami, które
                                              pozwolą narodom wyzwolonym na zniszczenie ostatnich śladów
                                              narodowego socjalizmu i faszyzmu oraz utworzenie instytucji
                                              demokratycznych przez nich samych wybranych". Święte słowa.
                                              Tu różnice pomiędzy faszyzmem i antyfaszyzmem zostały
                                              sformułowane bardzo wyraźnie. Zdanie to pokazuje, że między
                                              demokracją i faszyzmem nie może być jedności.
                                              Churchill potwierdza, że takiej jedności nie powinno być i nie
                                              będzie.
                                              Roosevelt mówi, że jego zdaniem, przykład Polski będzie
                                              przykładem urzeczywistnienia w praktyce zasad deklaracji o
                                              wyzwolonej Europie. Zdanie, które przytoczył Stalin, posiada
                                              duże znaczenie, albowiem daje nam możliwość zniszczenia
                                              wszelkich śladów faszyzmu. W następnym akapicie tej deklaracji
                                              jest powiedziane, że narody będą mogły ustanowić tymczasowe
                                              władze administracyjne, reprezentujące wszystkie
                                              demokratyczne warstwy ludności, a następnie powołać stałe
                                              władze w wyniku wolnych i sprawiedliwych wyborów.
                                              Roosevelt chciałby, aby wybory w Polsce, podobnie jak
                                              małżonka Cezara, były poza podejrzeniami.
                                              Stalin zaznacza, że o żonie Cezara tak tylko mówiono. W
                                              rzeczywistości miała ona pewne grzeszki.
                                              Roosevelt mówi, że wybory w Polsce powinny być
                                              zupełnie „czyste", tak czyste, aby przez nikogo nie mogły być
                                              kwestionowane i aby sami Polacy — ludzie bardzo zapalczywi
                                              — mogli przyjąć wyniki wyborów bez jakichkolwiek zastrzeżeń.
                                              Roosevelt reasumuje, że ministrowie spraw zagranicznych
                                              dobrze znają opinię szefów rządów w sprawie wyborów w
                                              Polsce. Niech dziś wieczorem zajmą się tą sprawą i jutro
                                              zameldują o wynikach swej pracy.
                                              Stalin mówi, że zgadza się z poprawką Roosevelta: zastąpić
                                              wyrazy „obecny rząd tymczasowy" określeniem „tymczasowy
                                              rząd działający w Polsce".
                                              Roosevelt przechodzi do następnego zagadnienia — deklaracji
                                              o wyzwolonej Europie.
                                              Churchill mówi, że Eden chce zgłosić jedną uwagę w związku
                                              z projektem tej deklaracji. Sam Churchill zgadza się z deklaracją,
                                              ale uważa on za konieczne zaznaczyć w protokole, iż Wielka
                                              Brytania postępuje zgodnie z zasadami Karty Atlantyckiej w tej
                                              interpretacji, jaką dał Churchill w parlamencie po swym
                                              powrocie z Nowej Fundlandii. Tekst swego oświadczenia
                                              parlamentarnego Churchill przedstawi na następnym
                                              posiedzeniu. [...]
                                              Roosevelt proponuje zamknięcie posiedzenia.
                                              Churchill mówi, że chciałby omówić kwestię zbrodniarzy
                                              wojennych. Chodzi o tych zbrodniarzy, których przestępstwa nie
                                              są związane z określonym miejscem geograficznym.
                                              Roosevelt oświadcza, że problem zbrodniarzy wojennych jest
                                              skomplikowany. Jego rozpatrzenie jest niemożliwe podczas
                                              obecnej konferencji. Czy nie lepiej przekazać to zagadnienie
                                              trzem ministrom spraw zagranicznych do rozpatrzenia? Niech
                                              oni złożą sprawozdanie za trzy—cztery tygodnie.
                                              • lech_niedzielski Re: Gorole a Jauta 13.02.05, 10:02
                                                Churchill mówi, że opracowywał on projekt deklaracji o
                                                zbrodniarzach wojennych dla konferencji moskiewskiej w 1943
                                                r. Churchill wystąpił wówczas z propozycją,
                                                która zostaia przyjęta, w sprawie przekazania zbrodniarzy tym
                                                krajom, gdzie dokonali oni swych przestępstw. W wymienionej
                                                deklaracji jest także wzmianka o głównych przestępcach, których
                                                zbrodnie nie są związane z określonym miejscem geograficznym.
                                                Jak należy postąpić z tymi głównymi zbrodniarzami? Zdaniem
                                                Churchilla, przede wszystkim należy sporządzić listę takich osób
                                                z prawem uzupełnienia jej w przyszłości. To izolowałoby ich od
                                                własnych narodów. Churchill uważa, że byłoby najlepiej
                                                rozstrzelać głównych przestępców, jak tylko zostaną oni
                                                schwytani.
                                                Stalin pyta: jak postąpić z tymi zbrodniarzami, którzy już
                                                zostali schwytani, na przykład z Hessem? Czy zostanie on
                                                włączony do listy, której sporządzenie proponuje Churchill? Czy
                                                można zaliczyć do grona zbrodniarzy jeńców wojennych?
                                                Dotychczas istniał pogląd, że jeńców wojennych nie można
                                                sądzić.
                                                Churchill odpowiada, że jeńców wojennych, którzy pogwałcili
                                                prawa, rzecz jasna, można pociągać do odpowiedzialności
                                                sądowej. W przeciwnym razie zbrodniarze wojenni zaczną
                                                oddawać się do niewoli, aby uniknąć kary. Jednakże Churchill
                                                zrozumiał Stalina w ten sposób, że przed rozstrzelaniem główni
                                                zbrodniarze powinni być sądzeni.
                                                Stalin odpowiada twierdząco.
                                                Churchill pyta, jakie powinno być postępowanie sądowe:
                                                prawne czy też polityczne?
                                                Roosevelt oświadcza, że postępowanie nie powinno być zbyt
                                                prawnicze. W każdym bądź razie na rozprawę sądową nie
                                                powinni być dopuszczeni korespondenci i fotografowie.
                                                Churchill mówi, że jego zdaniem, rozprawa sądowa nad
                                                głównymi zbrodniarzami powinna być aktem politycznym, a nie
                                                prawnym. Churchill chciałby, aby trzy mocarstwa
                                                miały jasny pogląd na to zagadnienie. Jednakże nic na
                                                ten temat nie należy publikować, aby główni zbrodniarze nie
                                                zaczęli zawczasu mścić się na jeńcach wojennych sojuszników.
                                                Roosevelt proponuje przekazanie problemu zbrodniarzy
                                                wojennych ministrom spraw zagranicznych trzech mocarstw do
                                                przestudiowania.
                                                Propozycja zostaje przyjęta.
                                                Stalin pyta: czy rozpoczęła się ofensywa na froncie
                                                zachodnim?
                                                Churchill odpowiada, że wczoraj o godzinie 10 rano 100-
                                                tysięczna armia brytyjska rozpoczęła ofensywę w rejonie
                                                Neumagen. Wojska posunęły się naprzód o trzy tysiące jardów
                                                na froncie szerokości pięciu mil. Osiągnęły one linię Zygfryda.
                                                Obrona nie była zbyt silna z wyjątkiem dwóch wiosek. Wzięto
                                                kilkuset jeńców. Jutro rozpocznie się druga fala natarcia. 9 armia
                                                amerykańska rozszerza front ofensywy. Ofensywa ta będzie
                                                nieprzerwana i będzie się ciągle nasilała.
                                                Siódme posiedzenie w Pałacu Liwadyjskim
                                                10 lutego 1945 r.
                                                Eden odczytuje tekst oświadczenia w sprawie Polski
                                                uzgodniony na naradach ministrów spraw zagranicznych
                                                wieczorem 9 lutego i rano 10 lutego.
                                                Roosevelt oświadcza, że zgadza się z tekstem oświadczenia w
                                                sprawie Polski, który ogłosił Eden.
                                                Churchill mówi, że obecnie zostało osiągnięte porozumienie w
                                                sprawie wschodniej granicy Polski oraz istnieje umowa, aby
                                                Polacy otrzymali Prusy Wschodnie i terytorium po Odrę.
                                                Jednakże Churchill ma wątpliwości, czy Polacy powinni
                                                posiadać granicę wzdłuż rzeki Nysy (Zachodniej). Churchill
                                                dodaje, że otrzymał telegram od gabinetu wojennego, w którym
                                                wyrażone zostały obawy co do trudności z przesiedleniem
                                                wielkiej ilości ludzi do Niemiec.
                                                Roosevelt zauważa, że byłoby pożądane zapoznać się z opinią
                                                nowego rządu polskiego na temat granicy zachodniej.
                                                Stalin mówi, że w oświadczeniu należałoby powiedzieć coś
                                                określonego o granicy.
                                                Churchill uważa, że jest rzeczą ważną opublikowanie
                                                komunikatu o osiągniętym porozumieniu w sprawie granicy
                                                wschodniej (linia Curzona). Jeżeli jednak równocześnie nic nie
                                                powie się o granicy zachodniej, to ludzie od razu zapytają: a jak
                                                będzie przebiegać granica Polski na zachodzie? Churchill sądzi,
                                                że konieczne jest uwzględnienie opinii samych Polaków na temat
                                                granicy zachodniej i kwestia ta powinna być rozstrzygnięta na
                                                konferencji pokojowej.
                                                Roosevelt uważa, że lepiej byłoby nic nie mówić o granicach
                                                Polski, albowiem kwestia ta ma być jeszcze dyskutowana w
                                                Senacie i on, Roosevelt, nie posiada obecnie pełnomocnictw do
                                                podejmowania w tej sprawie jakichkolwiek decyzji.
                                                Churchill oświadcza, że mimo wszystko należałoby coś
                                                powiedzieć o granicy zachodniej. Uważa on, że można znaleźć
                                                jakieś odpowiednie sformułowanie, skoro trzy rządy zgadzają
                                                się, że Polska powinna otrzymać rekompensatę terytorialną na
                                                zachodzie i północy oraz że przy rozstrzyganiu tego zagadnienia
                                                opinia rządu polskiego zostanie uwzględniona.
                                                Stalin również uważa za konieczne poruszyć w uchwale
                                                sprawę granic Polski.
                                                Roosevelt w zasadzie zgadza się z tym i proponuje zlecić trzem
                                                ministrom rozpatrzenie tej sprawy oraz dodanie do tekstu
                                                oświadczenia w sprawie Polski nowego ustępu o granicach.
                                                Konferencja przyjmuje ten wniosek i przechodzi do deklaracji
                                                o wyzwolonej Europie.
                                                Delegacja radziecka proponuje dodanie do trzeciego ustępu od
                                                końca zdania o następującym brzmieniu:
                                                „Będą one natychmiast porozumiewać się ze sobą w
                                                przedmiocie środków niezbędnych do wprowadzenia w czyn ich
                                                wspólnej odpowiedzialności przewidzianej w niniejszej
                                                deklaracji".
                                                Propozycja delegacji radzieckiej została przyjęta.
                                                Eden oświadcza, że jest jeszcze uzupełnienie w sprawie
                                                Francuzów. Tekst tego uzupełnienia jest następujący:
                                                „Ogłaszając tę deklarację, trzy mocarstwa wyrażają nadzieję,
                                                że Rząd Tymczasowy Republiki Francuskiej będzie mógł
                                                przyłączyć się do nich w proponowanej działalności".
                                                Roosevelt oświadcza, że w rezultacie przemyślenia doszedł do
                                                wniosku, że de Gaulle mógłby przyłączyć się do deklaracji, jeżeli
                                                Francuzi będą uczestniczyć w mechanizmie kontrolnym
                                                sojuszników w Niemczech. Poprzednio był on przeciwny
                                                udziałowi Francji w Radzie Kontroli25 w Niemczech, ale obecnie
                                                opowiada się za udziałem w niej Francji.
                                                Stalin oświadcza, że nie oponuje przeciwko udziało-
                                                25 Sojusznicza Rada Kontroli miała zająć się realizacją postanowień
                                                mocarstw sojuszniczych dotyczących Niemiec po kapitulacji Trzeciej
                                                Rzeszy. W skład Rady wchodzili przedstawiciele czterech mocarstw —
                                                Związku Radzieckiego, Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii i Francji.
                                                wi Francuzów w Radzie Kontroli oraz że jest za ich włączeniem
                                                do deklaracji.
                                                Churchill mówi, że należy to ogłosić w komunikacie.
                                                Stalin i Roosevelt zgadzają się z propozycją Churchilla.
                                                Konferencja przechodzi do kwestii Jugosławii.
                                                Eden proponuje wysłać telegram do Tito i Šubašicia.
                                                Stalin proponuje, aby w tekście telegramu znalazło się
                                                sformułowanie o natychmiastowym wprowadzeniu w życie
                                                porozumienia Tito — Šubašić, o włączeniu członków Skupszczyny
                                                w skład Wiecze oraz o zatwierdzeniu ustaw uchwalonych
                                                przez Wiecze przez nowy parlament. Punkt 3 telegramu — o
                                                tym, że rząd jest jedynie tymczasowy aż do swobodnego
                                                wyrażenia woli przez naród — proponuje on pominąć, zaś cały
                                                tekst wysłanego telegramu włączyć do komunikatu.
                                                Roosevelt i Churchill zgadzają się z propozycją Stalina.
                                                Następnie konferencja podejmuje decyzję, aby opracowanie
                                                projektu komunikatu powierzyć trzem ministrom spraw
                                                zagranicznych.
                                                Eden komunikuje, że w sprawie międzynarodowej organizacji
                                                bezpieczeństwa wszystko zostało uzgodnione.
                                                Konferencja przechodzi do zagadnienia reparacji.
                                                Churchill mówi, że w chwili obecnej nie należy wymieniać
                                                żadnej sumy reparacji.
                                                Roosevelt zgadza się z tym, że obecnie raczej nie należy
                                                mówić o wysokości reparacji. Lepiej polecić komisji
                                                reparacyjnej przestudiowanie zagadnienia i następnie określić
                                                sumę reparacji.
                                                Stalin oświadcza, że niesłuszne jest stwarzanie wrażenia, że
                                                rzekomo zamierzamy ściągać reparacje w pieniądzach. Chodzi
                                                nie o pieniądze, lecz o towary na sumę 20 miliardów dolarów
                                                amerykańskich. Obecnie już istnieją
                                                trzy porozumienia — z Węgrami, Finlandią i Rumunią, w
                                                których wymienione są su
                                                • lech_niedzielski Re: Gorole a Jauta 13.02.05, 10:04
                                                  Chodzi
                                                  nie o pieniądze, lecz o towary na sumę 20 miliardów dolarów
                                                  amerykańskich. Obecnie już istnieją
                                                  trzy porozumienia — z Węgrami, Finlandią i Rumunią, w
                                                  których wymienione są sumy reparacji płatnych w naturze, i do
                                                  chwili obecnej nie mieliśmy żadnych nieporozumień na ten
                                                  temat. Albo, być może, konferencja pragnie, aby Rosjanie w
                                                  ogóle nie otrzymywali reparacji?
                                                  Churchill mówi: bynajmniej, wprost przeciwnie. Chcę
                                                  zaproponować, aby komisja przestudiowała zagadnienie
                                                  reparacji i opracowała sprawozdanie o otrzymywaniu reparacji.
                                                  Stalin stawia pytanie: czy zgadzają się na to, aby Niemcy
                                                  wynagrodziły straty towarami. Nie mamy jeszcze uchwały w
                                                  sprawie reparacji, a nawet wytyczne ściągania reparacji nie
                                                  zostały jeszcze uchwalone. Proponuje on przyjęcie następującej
                                                  uchwały: „Trzy mocarstwa zgadzają się co do tego, że Niemcy
                                                  powinny zapłacić towarami (albo w naturze) za najbardziej
                                                  dotkliwe straty, wyrządzone przez nie w toku wojny narodom
                                                  sojuszniczym. Polecić komisji reparacyjnej omówienie kwestii
                                                  wysokości wynagrodzenia strat, proponując wzięcie za podstawę
                                                  sformułowania radziecko-amerykańskiego, a o wynikach
                                                  zameldować rządom".
                                                  Następnie Stalin wskazuje, że strona amerykańska wyraziła
                                                  zgodę na uznanie sumy 20 miliardów dolarów jako podstawy do
                                                  dyskusji, mając, rzecz jasna, na względzie, iż pokrywanie strat
                                                  odbywać się będzie w naturze. Strona radziecka nie proponuje,
                                                  by obecnie ogłoszono tę decyzję. Można to będzie zrobić
                                                  wówczas, kiedy wszystkie trzy mocarstwa uznają taki krok za
                                                  niezbędny.
                                                  Roosevelt oświadcza, że zgadza się z propozycjami Stalina.
                                                  Churchill ponownie powtarza, że konferencja nie może wiązać
                                                  się jakimikolwiek sumami, zanim komisja reparacyjna nie zbada
                                                  zagadnienia i nie dojdzie do określonych wniosków.
                                                  Stalin odpowiada, że nie zobowiązujemy konferencji do
                                                  przyjęcia sumy, lecz proponujemy jedynie, aby wymieniona
                                                  suma stanowiła materiał do dyskusji dla komisji.
                                                  Churchill komunikuje, że otrzymał telegram gabinetu
                                                  wojennego i pragnąłby odczytać jego fragment. Następnie
                                                  Churchill oświadcza, że Anglicy uważają za zupełnie niemożliwe
                                                  wymienianie obecnie jakiejkolwiek sumy reparacji. Churchill
                                                  wskazuje, że Anglicy przywiązują szczególne znaczenie do
                                                  faktu, by Niemcy były w stanie płacić za swój import. W
                                                  przeciwnym razie znajdziemy się w takiej sytuacji, mówi
                                                  Churchill, kiedy będziemy musieli płacić Niemcom, a inni będą
                                                  otrzymywali reparacje.
                                                  Stalin prosi Churchilla o wymienienie proponowanej przez
                                                  niego sumy reparacji. Strona radziecka nie uważa wysuniętej
                                                  przez siebie sumy za niezmienną i proponuje ją jedynie celem
                                                  omówienia. Proponuje on przyjęcie uchwały o reparacjach w
                                                  następującym brzmieniu:
                                                  1) Szefowie trzech rządów doszli do porozumienia, że Niemcy
                                                  powinny wynagrodzić w naturze straty zadane przez nie w toku
                                                  wojny krajom sojuszniczym.
                                                  2) Polecić moskiewskiej komisji reparacyjnej omówienie
                                                  wysokości strat, które podlegają odszkodowaniu, i o swych
                                                  wnioskach zameldować rządom.
                                                  Roosevelt i Churchill oświadczają, że zgadzają się z
                                                  propozycją Stalina.
                                                  Stalin ironicznie zapytuje: a jutro nie wycofacie się z tego? [...]
                                                  Konferencja przechodzi do sprawy granic Polski.
                                                  Eden odczytuje angielski projekt uzupełnienia oświadczenia w
                                                  sprawie Polski dotyczący jej granic.
                                                  Roosevelt mówi, że w kwestii granic polskich ma poprawkę do
                                                  tekstu: zamiast słów „trzy rządy" wstawić „szefowie trzech
                                                  rządów". Roosevelt wyjaśnia, że jeżeli zostanie sformułowane
                                                  „trzy rządy", to on, jako prezydent,
                                                  będzie musiał postawić to zagadnienie do dyskusji w
                                                  Kongresie, czego wolałby uniknąć. W drugim zdaniu trzeba
                                                  wykreślić słowa „trzy rządy" i zastąpić je „uznano". W ostatnim
                                                  zdaniu zamiast słów „zgadzają się oni" wstawić „uważają oni".
                                                  Roosevelt przyjmuje tekst uzupełnienia do oświadczenia o Polsce
                                                  ze wskazanymi poprawkami.
                                                  Tekst uzupełnienia o granicach Polski zostaje przyjęty z
                                                  poprawkami Roosevelta.
                                                  Ósme posiedzenie w Pałacu Liwadyjskim
                                                  11 lutego 1945 r.
                                                  Roosevelt otwiera posiedzenie i proponuje rozpocząć od
                                                  omówienia projektu komunikatu.
                                                  Stalin proponuje przyjąć za podstawę dyskusji amerykański
                                                  projekt komunikatu.
                                                  Churchill wyraża na to zgodę.
                                                  Konferencja przyjmuje za podstawę projekt amerykański i
                                                  przechodzi do omawiania rozdziału I komunikatu — „Klęska
                                                  Niemiec".
                                                  Churchill proponuje wykreślenie w drugim zdaniu słowa
                                                  „wspólnie".
                                                  Propozycja Churchilla zostaje przyjęta.
                                                  Stalin zauważa, że rozdział I komunikatu jest dobrze
                                                  sformułowany, i proponuje przejść do omawiania rozdziału II.
                                                  Propozycja Stalina zostaje przyjęta.
                                                  Eden proponuje dodać w sformułowaniu dotyczącym strefy
                                                  francuskiej następujące słowa: „Granice strefy francuskiej będą
                                                  ustalone przez cztery zainteresowane rządy za pośrednictwem ich
                                                  przedstawicieli w Europejskiej Komisji Doradczej".
                                                  Uzupełnienie Edena zostaje przyjęte. Konferencja przystępuje
                                                  do omawiania rozdziału III — „O reparacjach Niemiec".
                                                  Churchill prosi o pokazanie mu projektu odrębnego protokołu o
                                                  reparacjach niemieckich, przedłożonego dziś rano przez
                                                  radziecką delegację.
                                                  Po zapoznaniu się z tekstem protokołu Churchill zaznacza, że
                                                  po angielsku brzmi znacznie lepiej i sugestywniej wyraz
                                                  „reparacja" (wynagrodzenie), a nie „reparacje".
                                                  Churchill zgadza się na pozostawienie w rozdziale III komunikatu
                                                  wzmianki w formie ogólnikowej na temat rekompensaty
                                                  przez Niemcy szkód wyrządzonych przez nie
                                                  krajom sojuszniczym.
                                                  Roosevelt zgadza się z tekstem rozdziału III oraz uwagami
                                                  Churchilla na temat tego rozdziału.
                                                  Eden nie oponuje przeciwko tekstowi radzieckiego protokołu o
                                                  reparacjach, ale proponuje, aby odłożyć jego ostateczne
                                                  omówienie po przejrzeniu całego tekstu komunikatu.
                                                  Konferencja przechodzi do omawiania rozdziału IV — „O
                                                  konferencji Narodów Zjednoczonych".
                                                  Delegacja radziecka proponuje dodanie po dwóch pierwszych
                                                  akapitach nowego ustępu o następującej treści: „Zostało także
                                                  postanowione, aby zalecić konferencji zaproszenie w charakterze
                                                  członków pierwotnych międzynarodowej organizacji
                                                  bezpieczeństwa Ukrainy i Białorusi".
                                                  Roosevelt oświadcza, że ogłoszenie tej decyzji w chwili
                                                  obecnej stworzyłoby mu komplikacje polityczne wewnątrz USA,
                                                  i proponuje zadowolić się osiągniętym na
                                                  konferencji porozumieniem, iż Amerykanie udzielą poparcia
                                                  propozycji w sprawie zaproszenia dwóch republik radzieckich w
                                                  charakterze członków pierwotnych organizacji.
                                                  Churchill również uważa, że w razie ogłoszenia decyzji w
                                                  sprawie republik radzieckich mogą powstać wielkie trudności i
                                                  spory. Dominia brytyjskie mogą wystąpić z protestem przeciwko
                                                  temu, aby jedno państwo miało więcej aniżeli jeden głos.
                                                  Churchill koniecznie musi porozumieć się z dominiami i
                                                  przygotować je w kwestii udziału Ukrainy i Białorusi w
                                                  charakterze członków pierwotnych międzynarodowej organizacji
                                                  bezpieczeństwa. Dlatego proponuje on, aby porozumienie w
                                                  sprawie Ukrainy i Białorusi zostało zapisane w uchwałach
                                                  konferencji.
                                                  Stalin mówi, że w takim wypadku delegacja radziecka może
                                                  wycofać swą propozycję i proponuje przejść do następnej
                                                  sprawy.
                                                  Roosevelt oświadcza, że zgoda Stalina na wycofanie
                                                  radzieckiego uzupełnienia pomoże mu uniknąć wojny z
                                                  Irlandczykami w USA.
                                                  Konferencja przechodzi do omówienia rozdziału V —
                                                  „Deklaracji o wyzwolonej Europie".
                                                  Churchill oświadcza, że nie ma żadnych uwag i poprawek.
                                                  Roosevelt i Stalin oświadczają, że również nie mają poprawek.
                                                  Tekst rozdziału V zostaje przyjęty. Konferencja przechodzi do
                                                  omówienia rozdziału VI — „O Polsce". Deklaracja o Polsce
                                                  zostaje przyjęta bez zmian.
                                                  Churchill zaznacza w związku z danym rozdziałem, że
                                                  przewiduje wielką krytykę rządu angielskiego, zwłaszcza ze
                                                  strony londyńskich Polaków, oraz obawia się zarzutu, że ustąpił
                                                  wobec ZSRR.
                                                  Roosevelt oświadcza, że w Stanach Zjednoczonych jest
                                                  dziesięć razy więcej Polaków aniżeli u Churchilla
                                                  w Anglii, lecz mimo to
                                                  • lech_niedzielski Re: Gorole a Jauta 13.02.05, 10:06
                                                    Roosevelt oświadcza, że w Stanach Zjednoczonych jest
                                                    dziesięć razy więcej Polaków aniżeli u Churchilla
                                                    w Anglii, lecz mimo to będzie on ze wszech miar bronić
                                                    deklaracji o Polsce.
                                                    Konferencja przechodzi do omawiania rozdziału VII — „O
                                                    Jugosławii".
                                                    Tekst rozdziału VII zostaje przyjęty. Konferencja przechodzi do
                                                    omawiania rozdziału VIII — „O naradach ministrów spraw
                                                    zagranicznych".
                                                    Stalin proponuje przyjęcie tekstu angielskiego.
                                                    Wszyscy zgadzają się. Konferencja przechodzi do omawiania
                                                    rozdziału projektu angielskiego, który dotyczy jeńców wojennych.
                                                    Stalin proponuje, aby nie włączać do komunikatu rozdziału o
                                                    jeńcach wojennych, lecz uchwalić jego tekst w formie odrębnej
                                                    uchwały.
                                                    Churchill pyta: czy można ogłosić porozumienie w sprawie
                                                    jeńców wojennych, które powinno być podpisane dziś po
                                                    posiedzeniu?
                                                    Stalin odpowiada, że porozumienie może zostać opublikowane.
                                                    Konferencja przechodzi do omawiania rozdziału IX — „O
                                                    jedności w sprawie organizacji pokoju i w prowadzeniu wojny".
                                                    Tekst angielsko-amerykańskiego projektu tego rozdziału zostaje
                                                    przyjęty przez wszystkich bez jakichkolwiek sprzeciwów i uwag.
                                                    Konferencja omawia ostatni rozdział amerykańskiego projektu
                                                    komunikatu — „Wyniki".
                                                    Stalin występuje z propozycją: czy nie byłoby lepiej, aby
                                                    wykreślić rozdział „Wyniki", albowiem jest on słabszy aniżeli
                                                    treść samego komunikatu?
                                                    Roosevelt i Churchill zgadzają się na to.
                                                    Omawianie komunikatu zostaje zakończone.
                                                    Roosevelt mówi, że komunikat powinien zostać podpisany
                                                    przez szefów rządów, i proponuje, aby jako pierwszy złożył swój
                                                    podpis Stalin.
                                                    Stalin oponuje, nadmieniając, że w Stanach Zjednoczonych
                                                    istnieje jadowita prasa, która może przedstawić sprawę w ten
                                                    sposób, że Stalin pociągnął za sobą prezydenta i premiera.
                                                    Dlatego proponuje on podpisanie komunikatu w porządku
                                                    alfabetycznym, to znaczy pierwszy będzie podpis Roosevelta,
                                                    drugi — Stalina, trzeci Churchilla.
                                                    Churchill oświadcza, że jeżeli kierować się alfabetem
                                                    angielskim, wówczas jego podpis będzie pierwszy.
                                                    Stalin odpowiada, że jest gotów przyjąć propozycję Churchilla.
                                                    Szefowie rządów umówili się, że podpiszą komunikat po
                                                    śniadaniu, kiedy ministrowie spraw zagranicznych wniosą
                                                    poprawki zgodnie z wynikami omawiania tekstu komunikatu na
                                                    dzisiejszym posiedzeniu.
                                                    Roosevelt, wracając do kwestii protokołu w sprawie reparacji
                                                    niemieckich, mówi, że projekt protokołu, zaproponowany przez
                                                    delegację radziecką, jest dla niego do przyjęcia.
                                                    Churchill oświadcza, że pragnie raz jeszcze przeczytać tekst
                                                    projektu protokołu, który, jak mu się wydaje, będzie wymagał
                                                    pewnych poprawek stylistycznych, jednakże bez zmiany treści
                                                    protokołu. Po przeczytaniu Churchill oświadcza, że zgadza się z
                                                    projektem protokołu, z tym że należy dokonać drobnych zmian
                                                    stylistycznych.
                                                    Churchill proponuje omówić sprawę terminu ogłoszenia
                                                    komunikatu.
                                                    Early proponuje ogłosić komunikat 13 lutego o godzinie 8 rano
                                                    według czasu waszyngtońskiego.
                                                    W wyniku omówienia tego zagadnienia szefowie rządów
                                                    zgodzili się na opublikowanie tekstu komunikatu drogą radiową
                                                    w poniedziałek 12 lutego o godzinie 23 minut 30 czasu
                                                    moskiewskiego w Moskwie, w Londynie i w Waszyngtonie
                                                    jednocześnie.
                                                    KOMUNIKAT Z KONFERENCJI KRYMSKIEJ26
                                                    Jałta, 11 lutego 1945 r.
                                                    I. KLĘSKA NIEMIEC
                                                    Rozważyliśmy i ustaliliśmy plany wojenne trzech mocarstw
                                                    sprzymierzonych dla ostatecznego rozgromienia wspólnego
                                                    wroga. Przez cały czas Konferencji sztaby wojenne trzech
                                                    narodów sprzymierzonych spotykały się z sobą codziennie na
                                                    naradach. Te narady były pod każdym względem bardzo
                                                    zadowalające i w ich wyniku osiągnięto ściślejsze niż
                                                    kiedykolwiek przedtem skoordynowanie wysiłków militarnych
                                                    trzech sojuszników. Udzielono sobie wzajemnie jak
                                                    najpełniejszych informacji. W pełni uzgodniono i opracowano w
                                                    szczegółach terminy, zakres i koordynację nowych i
                                                    potężniejszych jeszcze uderzeń naszych armii i sił lotniczych w
                                                    serce Niemiec od wschodu, zachodu, północy i południa.
                                                    Nasze wspólne plany militarne będą podane do wiadomości
                                                    dopiero w chwili ich wykonania, jesteśmy jednak przekonani, że
                                                    bardzo ścisła robocza współpraca osiągnięta przez trzy sztaby na
                                                    tej Konferencji, spowoduje przyśpieszenie końca wojny. Gdy
                                                    tylko zajdzie tego potrzeba, będą się na przyszłość odbywały w
                                                    dalszym ciągu narady trzech sztabów.
                                                    Niemcy narodowosocjalistyczne są skazane na zagładę. Naród
                                                    niemiecki drożej tylko zapłaci za swą przegraną, jeżeli w
                                                    dalszym ciągu będzie usiłował stawiać beznadziejny opór.
                                                    26 Cyt. za: „Prawo międzynarodowe", t. III, ss. 113—120.
                                                    II. OKUPACJA I KONTROLA NIEMIEC
                                                    Osiągnęliśmy porozumienie w sprawie wspólnych planów i
                                                    polityki, mających na celu wymuszenie bezwarunkowej
                                                    kapitulacji, którą wszyscy razem narzucimy Niemcom
                                                    narodowosocjalistycznym po ostatecznym złamaniu zbrojnego
                                                    oporu niemieckiego. Warunki tej kapitulacji nie zostaną
                                                    ujawnione, zanim ostateczna klęska Niemiec nie stanie się
                                                    faktem dokonanym. Stosownie do uzgodnionego planu siły
                                                    każdego z trzech mocarstw będą okupowały oddzielne strefy
                                                    Niemiec. Zgodnie z tym planem przewidziano utworzenie
                                                    skoordynowanej administracji i kontroli za pośrednictwem
                                                    Centralnej Komisji Kontroli, złożonej z naczelnych dowódców
                                                    trzech mocarstw z siedzibą w Berlinie. Uzgodniono, że Francja,
                                                    jeżeli tego zapragnie, będzie zaproszona do objęcia jednej strefy
                                                    okupacyjnej i do wzięcia udziału w Komisji Kontroli jako
                                                    czwarty jej członek. Granice strefy francuskiej będą ustalone
                                                    przez cztery zainteresowane rządy za pośrednictwem ich przedstawicieli
                                                    zasiadających w Europejskiej Komisji Doradczej.
                                                    Jest naszym niezłomnym zamiarem zniszczenie niemieckiego
                                                    militaryzmu i narodowego socjalizmu i stworzenie gwarancji, że
                                                    Niemcy już nigdy więcej nie będą w możności zakłócić pokoju
                                                    świata.
                                                    Jesteśmy zdecydowani rozbroić i rozwiązać wszystkie
                                                    niemieckie siły zbrojne; raz na zawsze zniszczyć niemiecki sztab
                                                    generalny, który wielokrotnie doprowadzał do wskrzeszenia
                                                    militaryzmu niemieckiego; usunąć lub zniszczyć wszelkie
                                                    niemieckie urządzenia wojskowe; znieść lub poddać kontroli
                                                    wszelkiego rodzaju przemysł niemiecki, który mógłby być użyty
                                                    do produkcji wojennej; ukarać sprawiedliwie i szybko
                                                    wszystkich zbrodniarzy wojennych oraz wyegzekwować
                                                    odszkodowania w naturze za zniszczenia
                                                    dokonane przez Niemców; unicestwić narodowosocjalistyczną
                                                    partię, narodowosocjalistyczne ustawy, organizacje i
                                                    instytucje; usunąć wszelkie wpływy narodowosocjalistyczne i
                                                    militarystyczne z urzędów publicznych i z życia kulturalnego i
                                                    gospodarczego narodu niemieckiego oraz podjąć wspólnie w
                                                    Niemczech inne tego rodzaju środki, jakie mogłyby okazać się
                                                    konieczne dla przyszłego pokoju i bezpieczeństwa całego świata.
                                                    Nie leży w naszym zamiarze zniszczenie narodu niemieckiego,
                                                    jednak wtedy tylko, gdy narodowy socjalizm i militaryzm
                                                    zostaną wykorzenione, będzie nadzieja na stworzenie warunków
                                                    przyzwoitego życia dla Niemców i danie im miejsca w społeczności
                                                    narodów.
                                                    III. ODSZKODOWANIA NIEMIECKIE
                                                    Rozważaliśmy sprawę szkód wyrządzonych krajom
                                                    sprzymierzonym przez Niemcy w tej wojnie i uznaliśmy za
                                                    słuszne, żeby nałożono na Niemcy obowiązek naprawienia tych
                                                    szkód w naturze w możliwie najszerszych rozmiarach. Będzie
                                                    utworzona komisja wynagrodzenia szkód, której zleci się
                                                    rozważenie sprawy, w jakich rozmiarach i w jakim trybie nastąpi
                                                    wynagrodzenie szkód wyrządzonych przez Niemcy krajom
                                                    sojuszniczym. Komisja będzie działała w Moskwie.
                                                    IV. KONFERENCJA NARODÓW ZJEDNOCZONYCH
                                                    Postanowiliśmy utworzyć w najbliższym czasie wspólnie z
                                                    naszymi sojusznikami powszechną organizację międzynarodową
                                                    dla utrzymania pokoju i bezpieczeństwa. Sądzimy, że jest to
                                                    warunek zasadniczy zarówno dla zapobieżenia agresji, jak i dla
                                                    usunięcia politycznych, gospodarczych
                                                    i społecznych powodów wojny przy pomocy ścisłej i
                                                    stałej współpracy wszystkich miłujących pokój narodów.
                                                    Podstawy położono w Dumbarton Oaks. Nie osiągnięto tam
                                                    jednak poro
                                                  • lech_niedzielski Re: Gorole a Jauta 13.02.05, 10:07
                                                    Nie osiągnięto tam
                                                    jednak porozumienia w ważnej sprawie procedury głosowania.
                                                    Na obecnej Konferencji udało się rozwiązać tę trudność.
                                                    Uzgodniliśmy, że Konferencja Narodów Zjednoczonych będzie
                                                    zwołana do San Francisco na dzień 25 kwietnia 1945 r. w celu
                                                    opracowania Karty takiej organizacji zgodnie z propozycjami
                                                    opracowanymi podczas nieoficjalnych rozmów w Dumbarton
                                                    Oaks.
                                                    Z Rządem Chińskim i Tymczasowym Rządem Francji będą
                                                    natychmiast przeprowadzone konsultacje i zaproponuje się im,
                                                    by wzięły udział wspólnie z Rządami Stanów Zjednoczonych
                                                    Ameryki, W. Brytanii i Związku Socjalistycznych Republik
                                                    Radzieckich w zaproszeniu innych krajów na Konferencję. Tekst
                                                    propozycji dotyczącej procedury głosowania będzie
                                                    opublikowany po przeprowadzeniu konsultacji z Chinami i
                                                    Francją.
                                                    V. DEKLARACJA O WYZWOLONEJ EUROPIE
                                                    Ułożyliśmy i podpisaliśmy deklarację o wyzwolonej Europie.
                                                    Ta deklaracja przewiduje uzgadnianie polityki trzech mocarstw i
                                                    ich wspólną akcję przy rozwiązywaniu politycznych i
                                                    gospodarczych zagadnień wyzwolonej Europy zgodnie z
                                                    demokratycznymi zasadami. Deklaracja ta brzmi, jak następuje:
                                                    Premier Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich,
                                                    Premier Zjednoczonego Królestwa i Prezydent Stanów
                                                    Zjednoczonych Ameryki odbyli naradę we wspólnym interesie
                                                    narodów ich krajów i narodów wyzwolonej Europy. Oświadczają
                                                    oni wspólnie, że porozumieli się wzajemnie,
                                                    żeby w ciągu tymczasowego okresu nieustabilizowania
                                                    stosunków w wyzwolonej Europie uzgadniać politykę trzech
                                                    rządów przy udzielaniu pomocy narodom uwolnionym od
                                                    panowania Niemiec narodowosocjalistycznych oraz narodom
                                                    byłych państw satelitów Osi w Europie przy rozwiązywaniu
                                                    przez nie sposobami demokratycznymi ich pilnych zagadnień w
                                                    dziedzinie politycznej i gospodarczej.
                                                    Zaprowadzenie porządku w Europie i przebudowa narodowego
                                                    życia gospodarczego musi być osiągnięta sposobami, które
                                                    umożliwią narodom wyzwolonym zniszczenie ostatnich śladów
                                                    narodowego socjalizmu i faszyzmu oraz utworzenie instytucji
                                                    demokratycznych przez nich samych wybranych. Jest zasadą
                                                    Karty Atlantyckiej, że wszystkie narody mają prawo wybrać
                                                    sobie taką formę rządu, pod jaką pragną żyć, oraz że przywróci
                                                    się prawa suwerenne i samorząd tym ludom, które zostały
                                                    pozbawione ich siłą przez narody napastnicze.
                                                    Dla stworzenia sprzyjających warunków, w których
                                                    wyzwolone narody mogłyby skorzystać z tych praw, trzy rządy
                                                    będą wspólnie pomagały narodom wszystkich państw
                                                    wyzwolonej Europy oraz, gdzie w ich mniemaniu będą tego
                                                    wymagały warunki, ludom państw byłych satelitów Osi w
                                                    Europie: a) do ustanowienia warunków pokoju wewnętrznego; b)
                                                    do przeprowadzenia naglących zarządzeń w celu okazania
                                                    pomocy narodom, które jej potrzebują, c) do utworzenia
                                                    tymczasowych władz rządowych opartych na szerokiej podstawie
                                                    reprezentującej wszystkie demokratyczne elementy ludności i
                                                    zobowiązanych do ukonstytuowania możliwie najrychlej w
                                                    drodze wolnych wyborów rządów odpowiadających woli narodu,
                                                    oraz d) do ułatwienia, gdzie potrzeba, odbycia się takich
                                                    wyborów.
                                                    Trzy rządy będą porozumiewały się z innymi Narodami
                                                    Zjednoczonymi i władzami tymczasowymi lub innymi rządami
                                                    w Europie, gdy będą rozważane sprawy bezpośrednio ich
                                                    interesujące.
                                                    Trzy rządy natychmiast porozumieją się ze sobą w przedmiocie
                                                    środków niezbędnych do wprowadzenia w czyn ich wspólnej
                                                    odpowiedzialności przewidzianej w niniejszej deklaracji, gdy, w
                                                    ich mniemaniu, stanie się to konieczne wskutek warunków, jakie
                                                    powstały w którymkolwiek europejskim państwie wyzwolonym
                                                    albo w jednym z byłych państw satelitów Osi w Europie.
                                                    Deklaracją niniejszą ponownie stwierdzamy naszą wiarę w
                                                    zasady Karty Atlantyckiej, naszą wierność Deklaracji Narodów
                                                    Zjednoczonych i nasze silne postanowienie zaprowadzenia,
                                                    wspólnie z innymi miłującymi pokój narodami, porządku
                                                    międzynarodowego na świecie, opartego na zasadach prawa
                                                    poświęconego pokojowi, bezpieczeństwu, wolności i ogólnemu
                                                    dobrobytowi całej ludzkości.
                                                    Ogłaszając tę deklarację trzy mocarstwa wyrażają nadzieję, że
                                                    Rząd Tymczasowy Republiki Francuskiej będzie mógł
                                                    przyłączyć się do nich w proponowanej działalności.
                                                    VI. POLSKA
                                                    Zebraliśmy się na Konferencji Krymskiej, by załatwić nasze
                                                    różnice zdań co do Polski. Przedyskutowaliśmy dokładnie
                                                    wszelkie strony tego zagadnienia. Ponownie stwierdzamy nasze
                                                    wspólne pragnienie ujrzenia Polski państwem silnym, wolnym,
                                                    niepodległym i demokratycznym. W wyniku naszych rozmów
                                                    uzgodniliśmy warunki, na jakich ma być utworzony nowy Polski
                                                    Rząd Tymczasowy Jedności Narodowej, tak aby uzyskał uznanie
                                                    trzech głównych mocarstw.
                                                    Osiągnięte porozumienie brzmi, jak następuje: „Nastała nowa
                                                    sytuacja w Polsce na skutek jej pełnego
                                                    wyzwolenia przez Armię Czerwoną. Wymaga to utworzenia
                                                    Tymczasowego Rządu Polskiego, który będzie mógł być oparty
                                                    na szerszej podstawie, niż to było możliwe przed niedawnym
                                                    wyzwoleniem Polski zachodniej. Działający obecnie w Polsce
                                                    Rząd Tymczasowy powinien być wobec tego zreorganizowany
                                                    na szerszej podstawie demokratycznej z włączeniem
                                                    przywódców demokratycznych z samej Polski i Polaków z
                                                    zagranicy. Ten nowy rząd powinien wtedy otrzymać nazwę
                                                    Polskiego Rządu Tymczasowego Jedności Narodowej.
                                                    Panowie Mołotow, Harriman i Sir A. Clark Kerr są upoważnieni,
                                                    żeby, jako Komisja, porozumieli się w Moskwie
                                                    przede wszystkim z członkami obecnego Rządu Tymczasowego i
                                                    z innymi polskimi przywódcami demokratycznymi z samej
                                                    Polski i zagranicy w celu zreorganizowania obecnego rządu w
                                                    powyższym duchu. Ten Polski Rząd Tymczasowy Jedności
                                                    Narodowej będzie miał obowiązek przeprowadzenia możliwie
                                                    najprędzej wolnych i nieskrępowanych wyborów, opartych na
                                                    głosowaniu powszechnym i tajnym. W wyborach tych będą
                                                    miały prawo uczestniczenia i wystawiania kandydatów wszystkie
                                                    partie demokratyczne i antynazistowskie.
                                                    Z chwilą gdy zgodnie z powyższym zostanie utworzony
                                                    należycie Polski Rząd Tymczasowy Jedności Narodowej, Rząd
                                                    Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich, który obecnie
                                                    utrzymuje stosunki dyplomatyczne z dotychczasowym Rządem
                                                    Tymczasowym Polski, oraz Rządy Zjednoczonego Królestwa i
                                                    Stanów Zjednoczonych Ameryki nawiążą stosunki
                                                    dyplomatyczne z nowym Polskim Rządem Tymczasowym
                                                    Jedności Narodowej i wymienią ambasadorów, których
                                                    sprawozdania będą informowały odnośne rządy o sytuacji w
                                                    Polsce.
                                                    Szefowie trzech rządów uważają, że wschodnia granica Polski
                                                    powinna biec wzdłuż linii Curzona z odchyleniami
                                                    od niej w pewnych okolicach o pięć do ośmiu kilometrów na
                                                    korzyść Polski. Uznają oni, że Polska powinna uzyskać istotny
                                                    przyrost terytorialny na północy i na zachodzie. Uważają oni, że
                                                    we właściwym czasie trzeba będzie zasięgnąć opinii nowego
                                                    Polskiego Rządu Tymczasowego Jedności Narodowej co do
                                                    wielkości tego przyrostu oraz że ostateczne ustalenie zachodniej
                                                    granicy Polski będzie odroczone do konferencji pokojowej".
                                                    VII. JUGOSŁAWIA
                                                    Uzgodniliśmy, żeby zalecić marszałkowi Tito i dr Šubašiciowi
                                                    natychmiastowe wprowadzenie w życie zawartego pomiędzy
                                                    nimi porozumienia oraz utworzenie Tymczasowego Rządu na
                                                    podstawie tego porozumienia.
                                                    Zalecamy również, żeby zaraz po utworzeniu nowego rządu
                                                    rząd ten oświadczył, że:
                                                    1. Antyfaszystowskie Zgromadzenie Wyzwolenia Narodowego
                                                    Jugosławii (AVNOJ) będzie rozszerzone przez włączenie tych
                                                    członków ostatniej jugosłowiańskiej Skupszczyny, którzy nie
                                                    skompromitowali się przez współpracę z wrogiem, tworząc w ten
                                                    sposób organ określony jako Parlament Tymczasowy.
                                                    2. Akty ustawodawcze, uchwalone przez Antyfaszystowskie
                                                    Zgromadzenie Wyzwolenia Narodowego, powinny być później
                                                    zatwierdzone przez Konstytuantę.
                                                    Przeprowadzono również ogólny przegląd innych spraw
                                                    bałkańskich.
                                                    VIII. NARADY MINISTRÓW SPRAW ZAGRANICZNYCH
                                                    Przez cały czas trwania Konferencji, oprócz codziennych
                                                    zebrań Szefów Rządów i Ministrów Spraw Zagranicznych,
                                                    odbywały się również codziennie oddzielne narady trzech
                                                    Ministrów Spraw Zagranicznych i ich doradców.
                                                    Narady te okazały się nadzwyczaj pożyteczne i Konferen
                                                  • lech_niedzielski Re: Gorole a Jauta 13.02.05, 10:07
                                                    Narady te okazały się nadzwyczaj pożyteczne i Konferencja
                                                    uzgodniła, żeby stworzyć stały organ dla regularnego
                                                    porozumienia się trzech Ministrów Spraw Zagranicznych. Będą
                                                    więc oni spotykali się tak często, jak to może okazać się
                                                    konieczne, prawdopodobnie co trzy albo co cztery miesiące.
                                                    Zebrania te będą odbywały się kolejno w trzech stolicach, przy
                                                    czym pierwsze odbędzie się w Londynie po Konferencji
                                                    Narodów Zjednoczonych w sprawie utworzenia Światowej
                                                    Organizacji Bezpieczeństwa.
                                                    IX. JEDNOŚĆ W ORGANIZACJI POKOJU I W
                                                    PROWADZENIU WOJNY
                                                    Nasza narada na Krymie ponownie potwierdziła nasze wspólne
                                                    postanowienie utrzymania i wzmocnienia w okresie
                                                    nadchodzącego pokoju tej jedności w celach i akcji, która
                                                    sprawiła, że zwycięstwo w tej wojnie stało się dla Narodów
                                                    Zjednoczonych możliwe i pewne. Wierzymy, że jest to święty
                                                    dług, który nasze rządy zaciągnęły względem swych własnych
                                                    narodów oraz narodów świata.
                                                    Tylko przy ciągłej i zwiększającej się współpracy i porozumieniu
                                                    pomiędzy naszymi trzema krajami i pomiędzy
                                                    wszystkimi miłującymi pokój narodami może być osiągnięty
                                                    najwyższy ideał ludzkości, mianowicie pokój pewny i trwały,
                                                    który mówiąc słowami Karty Atlantyckiej, „da rękojmię, że
                                                    wszyscy ludzie we wszystkich krajach będą mogli pędzić swe
                                                    życie wolni od strachu i niedostatku".
                                                    Zwycięstwo w tej wojnie i utworzenie zamierzonej organizacji
                                                    międzynarodowej stanowić będzie największą w historii
                                                    sposobność do stworzenia w nadchodzących latach zasadniczych
                                                    warunków dla takiego pokoju.
                                                    WINSTON CHURCHILL
                                                    FRANKLIN D. ROOSEVELT
                                                    J. STALIN
                                                    PROTOKÓŁ PRACY KONFERENCJI KRYMSKIEJ
                                                    Odbywająca się w dniach 4—11 lutego na Krymie konferencja
                                                    Szefów Rządów Stanów Zjednoczonych Ameryki, Wielkiej
                                                    Brytanii i ZSRR doszła do następujących konkluzji.
                                                    ORGANIZACJA POWSZECHNA
                                                    Postanowiono, że:
                                                    1. konferencja Narodów Zjednoczonych w sprawie zamierzonej
                                                    powszechnej organizacji ma być zwołana w środę 25
                                                    kwietnia 1945 r. i powinna się odbyć w Stanach Zjednoczonych
                                                    Ameryki;
                                                    2. na tę konferencję powinny być zaproszone następujące
                                                    państwa:
                                                    a) Narody Zjednoczone zgodnie ze stanem na dzień 8 lutego
                                                    1945 r.;
                                                    b) te spośród narodów, które się przyłączyły i wypowiedziały
                                                    wojnę wspólnemu wrogowi do dnia 1 marca 1945 r. (w danym
                                                    wypadku przez termin „narody, które się przyłączyły", rozumie
                                                    się 8 narodów, które się przyłączyły, oraz Turcję). W toku obrad
                                                    konferencji w sprawie organizacji powszechnej delegacje
                                                    Zjednoczonego Królestwa i Stanów Zjednoczonych Ameryki
                                                    udzielą poparcia propozycji w sprawie dopuszczenia w
                                                    charakterze członków pierwotnych dwóch Radzieckich Republik
                                                    Socjalistycznych, a mianowicie Ukrainy i Białorusi;
                                                    3. rząd Stanów Zjednoczonych w imieniu trzech mocarstw
                                                    przeprowadzi konsultacje z rządem Chin oraz
                                                    z francuskim rządem tymczasowym na temat uchwał przyjętych
                                                    na obecnej konferencji w sprawie zamierzonej organizacji
                                                    powszechnej;
                                                    4. tekst zaproszeń, które zostaną rozesłane wszystkim
                                                    państwom mającym wziąć udział w konferencji, powinien być
                                                    następujący:
                                                    Zaproszenie
                                                    Rząd Stanów Zjednoczonych Ameryki w imieniu własnym oraz
                                                    w imieniu rządów Zjednoczonego Królestwa, Związku
                                                    Socjalistycznych Republik Radzieckich i Republiki Chin, a także
                                                    w imieniu Tymczasowego Rządu Republiki Francuskiej,
                                                    zaprasza rząd... do skierowania przedstawicieli na konferencję
                                                    Narodów Zjednoczonych, która ma się odbyć 25 kwietnia 1945
                                                    roku albo nieco później w San Francisco, w Stanach
                                                    Zjednoczonych Ameryki, dla przygotowania statutu powszechnej
                                                    organizacji międzynarodowej w celu utrzymania
                                                    międzynarodowego pokoju i bezpieczeństwa.
                                                    Wyżej wymienione rządy proponują, aby konferencja
                                                    rozpatrzyła jako podstawę takiego statutu propozycje w sprawie
                                                    powołania powszechnej organizacji międzynarodowej, które
                                                    zostały ogłoszone w październiku ubiegłego roku w wyniku
                                                    konferencji w Dumbarton Oaks i które zostały uzupełnione przez
                                                    następujące postanowienia dotyczące rozdziału VI ustęp C;
                                                    „C. Głosowanie.
                                                    1. Każdy członek Rady Bezpieczeństwa ma jeden głos.
                                                    2. Uchwały Rady Bezpieczeństwa w kwestiach proceduralnych
                                                    są podejmowane większością siedmiu głosów członków.
                                                    3. Uchwały Rady Bezpieczeństwa dotyczące wszystkich
                                                    innych zagadnień są podejmowane większością siedmiu głosów
                                                    członków, włączając w to zgodne głosy stałych członków, z tym
                                                    że strona uczestnicząca w sporze wstrzymuje się od głosowania
                                                    przy podejmowaniu uchwał zgodnie z rozdziałem VIII ustęp A
                                                    oraz zgodnie z drugim zdaniem punktu 1 rozdziału VIII ustęp C.
                                                    Dodatkowa informacja na temat odpowiednich przedsięwziąć
                                                    zostanie przekazana później.
                                                    W wypadku, jeżeli rząd... pragnie przed konferencją
                                                    wypowiedzieć swe poglądy i uwagi dotyczące propozycji, rząd
                                                    Stanów Zjednoczonych nie omieszka przekazać tych poglądów i
                                                    uwag innym uczestniczącym rządom".
                                                    POWIERNICTWO TERYTORIALNE
                                                    Postanowiono, że pięć państw, które będą posiadały stałe
                                                    miejsca w Radzie Bezpieczeństwa, powinny przed konferencją
                                                    Narodów Zjednoczonych przekonsultować wzajemnie kwestię
                                                    powiernictwa terytorialnego.
                                                    Zalecenie to zostało przyjęte pod warunkiem, że powiernictwo
                                                    terytorialne będzie stosowane jedynie wobec: a) istniejących
                                                    mandatów Ligi Narodów; b) terytoriów oderwanych od wrogich
                                                    państw w wyniku obecnej wojny; c) każdego innego terytorium,
                                                    które dobrowolnie może być przekazane pod powiernictwo; i d)
                                                    żadne dyskusje na temat konkretnych terytoriów na nadchodzącej
                                                    konferencji Narodów Zjednoczonych albo podczas wstępnych
                                                    konsultacji nie są przewidziane, a rozwiązanie kwestii, jakie terytoria,
                                                    odnoszące się do wyżej wskazanych kategorii, zostaną
                                                    przekazane pod powiernictwo, będzie przedmiotem późniejszego
                                                    porozumienia.
                                                    FRANCUSKA STREFA OKUPACYJNA ORAZ RADA
                                                    KONTROLI NIEMIEC
                                                    Postanowiono, że Francja powinna posiadać w Niemczech
                                                    strefę podlegającą okupacji przez wojska francuskie. Strefa ta
                                                    zostanie utworzona ze stref brytyjskiej i amerykańskiej, a jej
                                                    granice zostaną ustalone przez Anglików i Amerykanów w toku
                                                    konsultacji z francuskim rządem tymczasowym.
                                                    Postanowiono również, że francuski rząd tymczasowy
                                                    powinien być zaproszony do udziału jako członek Rady Kontroli
                                                    Niemiec.
                                                    ODSZKODOWANIA
                                                    Podpisano następujący protokół:
                                                    Protokół o rokowaniach między szefami trzech rządów
                                                    na Konferencji Krymskiej
                                                    w sprawie odszkodowań w naturze
                                                    od Niemiec
                                                    Szefowie trzech rządów uzgodnili, co następuje:
                                                    1. Niemcy zobowiązane są wynagrodzić w naturze straty
                                                    spowodowane przez nie w toku wojny narodom sojuszniczym.
                                                    Odszkodowanie powinny otrzymywać w pierwszej kolejności
                                                    te kraje, na których spoczywał główny ciężar wojny i które
                                                    poniosły największe straty oraz organizowały zwycięstwo nad
                                                    wrogiem.
                                                    2. Niemcy powinny płacić odszkodowanie w trzech formach: a)
                                                    jednorazowej konfiskaty przeprowadzanej w ciągu
                                                    dwóch lat od kapitulacji Niemiec albo zaprzestania zorganizowanego
                                                    oporu, części majątku narodowego, Niemiec
                                                    znajdującego się zarówno na terytorium Niemiec, jak też poza
                                                    jego granicami (urządzenia, obrabiarki, statki, środki transportu,
                                                    niemieckie inwestycje za granicą, akcje niemieckich
                                                    przedsiębiorstw przemysłowych, transportowych, żeglugowych i
                                                    innych, itd.), z tym że konfiskata ta powinna być
                                                    przeprowadzona przede wszystkim w celu likwidacji potencjału
                                                    militarnego Niemiec;
                                                    b) rocznych dostaw towarów z produkcji bieżącej w ciągu
                                                    okresu, który powinien być ustalony;
                                                    c) wykorzystania pracy niemieckiej.
                                                    3. Dla opracowania na podstawie wyżej wymienionych zasad
                                                    szczegółowego planu odszkodowań zostaje powołana w
                                                    Moskwie międzysojusznicza komisja do spraw odszkodowań w
                                                    składzie przedstawicieli ZSRR, USA i Wielkiej Brytanii.
                                                    4. Co do określenia ogólnej sumy odszkodowań, a także jej
                                                    podziału między kraje, które ucierpiały na skutek agresji
                                                    niemieckiej, delegacje radziecka i amerykańska uzgodniły, co
                                                    następuje:
                                                    „Moskiewska komisja do spraw odszkodowań w początkowym
                                                    stadium swej pracy przyjmie jako podstawę dyskusji propozycję
                                                    rządu radzieckiego, że ogólna suma ods
                                                  • lech_niedzielski Re: Gorole a Jauta 13.02.05, 10:08
                                                    „Moskiewska komisja do spraw odszkodowań w początkowym
                                                    stadium swej pracy przyjmie jako podstawę dyskusji propozycję
                                                    rządu radzieckiego, że ogólna suma odszkodowań zgodnie z
                                                    punktami «a» i «b» paragrafu 2 powinna wynosić 20 mld
                                                    dolarów oraz że 50 proc. tej sumy przypadnie Związkowi
                                                    Radzieckiemu". Delegacja brytyjska uważała, że aż do
                                                    rozpatrzenia kwestii odszkodowań przez moskiewską komisję do
                                                    spraw odszkodowań nie należy wymieniać jakiejkolwiek sumy
                                                    odszkodowań".
                                                    Wyżej wymieniona propozycja radziecko-amerykańska została
                                                    przekazana moskiewskiej komisji do spraw odszkodowań jako
                                                    jedna z propozycji podlegających rozpatrzeniu przez nią.
                                                    GŁÓWNI ZBRODNIARZE WOJENNI
                                                    Konferencja postanowiła, że sprawa głównych zbrodniarzy
                                                    wojennych powinna zostać rozpatrzona po zamknięciu
                                                    konferencji przez trzech ministrów spraw zagranicznych dla
                                                    zreferowania w odpowiednim czasie.
                                                    POROZUMIENIE MIĘDZY PAŃSTWAMI SOJUSZNICZYMI
                                                    W SPRAWIE JEŃCÓW WOJENNYCH I OBYWATELI
                                                    CYWILNYCH TYCH PAŃSTW
                                                    W czasie konferencji krymskiej odbywały się rokowania
                                                    między delegacjami brytyjską, amerykańską i radziecką w celu
                                                    zawarcia wyczerpującego porozumienia w sprawie podjęcia
                                                    kroków celem obrony, utrzymywania i repatriacji jeńców
                                                    wojennych i obywateli cywilnych Wielkiej Brytanii, Związku
                                                    Radzieckiego i Stanów Zjednoczonych Ameryki, wyzwolonych
                                                    przez sojusznicze siły zbrojne, wkraczające obecnie na
                                                    terytorium Niemiec. Teksty podpisanych 11 lutego porozumień
                                                    między ZSRR a Wielką Brytanią i między ZSRR a Stanami
                                                    Zjednoczonymi Ameryki są identyczne. Porozumienie między
                                                    Związkiem Radzieckim a Wielką Brytanią zostało podpisane
                                                    przez W. M. Mołotowa i p. Edena. Porozumienie między Związkiem
                                                    Radzieckim a Stanami Zjednoczonymi Ameryki podpisali
                                                    generał-porucznik Gryzłow i generał Dean.
                                                    Zgodnie z tymi porozumieniami, do czasu dopóki nie zostaną
                                                    wydzielone środki transportu dla repatriacji obywateli
                                                    sojuszników, każdy sojusznik będzie ponosił koszty wyżywienia,
                                                    odzieży, opieki lekarskiej oraz zaspokajał inne potrzeby
                                                    obywateli pozostałych państw-sojuszników. Oficerowie
                                                    radzieccy będą pomagać władzom brytyjskim i amerykańskim w
                                                    opiece nad obywatelami
                                                    radzieckimi wyzwolonymi przez brytyjskie i amerykańskie siły
                                                    zbrojne tak długo, jak długo będą znajdować się na kontynencie
                                                    europejskim lub w Zjednoczonym Królestwie, w oczekiwaniu na
                                                    transport dla przewiezienia ich do ojczyzny.
                                                    W opiece nad poddanymi brytyjskimi i obywatelami
                                                    amerykańskimi rządowi radzieckiemu będą pomagali oficerowie
                                                    brytyjscy i amerykańscy.
                                                    Skoro obecnie osiągnięto porozumienie, trzy Rządy
                                                    zobowiązują się do udzielenia sobie wszechstronnej pomocy,
                                                    dającej się pogodzić z wymogami prowadzenia operacji
                                                    militarnych, w celu zagwarantowania szybkiej repatriacji
                                                    wszystkich jeńców wojennych i osób cywilnych.
                                                    POROZUMIENIE TRZECH WIELKICH MOCARSTW W
                                                    SPRAWIE DALEKIEGO WSCHODU
                                                    Szefowie rządów trzech Wielkich Mocarstw, a mianowicie
                                                    Związku Radzieckiego, Stanów Zjednoczonych Ameryki i
                                                    Wielkiej Brytanii, doszli do porozumienia, że w dwa lub trzy
                                                    miesiące po kapitulacji Niemiec i ukończeniu wojny w Europie
                                                    Związek Radziecki przystąpi do wojny przeciwko Japonii u boku
                                                    państw sprzymierzonych pod następującymi warunkami:
                                                    1. Będzie utrzymane status quo w Mongolii Zewnętrznej
                                                    (Mongolskiej Republice Ludowej);
                                                    2. Będą przywrócone dawne prawa Rosji, pogwałcone na
                                                    skutek zdradzieckiej napaści japońskiej w r. 1904, a w
                                                    szczególności:
                                                    a) część południowa Sachalinu oraz wszystkie wyspy
                                                    przyległe będą zwrócone Związkowi Radzieckiemu;
                                                    b) port handlowy Dairen będzie umiędzynarodowiony;
                                                    zasadnicze interesy Związku Radzieckiego w tym porcie
                                                    będą zabezpieczone, a wydzierżawienie Portu-Artura, jako bazy
                                                    morskiej ZSRR, będzie przywrócone;
                                                    c) koleje żelazne wschodniochińska i południowomandżurska,
                                                    dające dostęp do Dairenu, będą eksploatowane wspólnie przez
                                                    utworzone w tym celu towarzystwo mieszane chińsko-radzieckie,
                                                    przy czym rozumie się, że zasadnicze interesy Związku
                                                    Radzieckiego będą zabezpieczone i że Chiny zachowają
                                                    całkowitą suwerenność Mandżurii;
                                                    3. Wyspy Kurylskie będą odstąpione Związkowi Radzieckiemu.
                                                    Rozumie się, że porozumienie dotyczące Mongolii
                                                    Zewnętrznej oraz portów i kolei żelaznych wyżej wymienionych
                                                    wymagają zgody generalissimusa Czang Kai-szeka. Na wniosek
                                                    Marszałka Stalina Prezydent uczyni, co trzeba, żeby uzyskać tę
                                                    zgodę.
                                                    Szefowie rządów trzech Wielkich Mocarstw uznali, że te
                                                    żądania Związku Radzieckiego powinny być po zwycięstwie nad
                                                    Japonią bezwarunkowo zaspokojone.
                                                    Ze swej strony Związek Radziecki oświadcza, że gotów jest
                                                    zawrzeć z rządem narodowym Chin pakt przyjaźni i przymierza
                                                    w celu udzielenia tym ostatnim poparcia swymi siłami zbrojnymi
                                                    i w ten sposób pomóc im do uwolnienia się od jarzma
                                                    japońskiego.
                                                    J. STALIN
                                                    FRANKLIN D. ROOSEVELT
                                                    WINSTON CHURCHILL
Pełna wersja