Dodaj do ulubionych

WIERSZ NA DZIEŃ DOBRY....

18.05.05, 07:34
Witam
Temat wątku podsunęła jedna z forumowiczek.
Myślałam , że sama otworzy ten wątek??
Ale skoro nie , to podjęłam ten temat ja.
Witaj Olu!
Zamieniamy Aforyzmy na krótkie wiersze na miły dnia początek .

A oto moja propozycja:
Kochać i tracić,
pragnąć i żałować;
Padać boleśnie
i znów się podnosić;
Krzyczeć tęsknocie "precz"
i błagać "prowadź" -
Oto jest życie:
nic, a jakże dosyć...

Leopold Staff

*****

MyHa
Obserwuj wątek
    • laband Re: WIERSZ NA DZIEŃ DOBRY.... 18.05.05, 10:43
      na tyn temat to sie raduja!" Sam jedyn konsek kery bou moim ulubionym we ...
      (chyba)siodmyj klasie podstawowki:

      "JA I KSIĘŻYC- TRANSFORMISTA



      Księżyc szalony skoczył na chmurę,

      usiadł okrakiem, krzywy jak 3.

      Miasto stuokie patrzy do góry,

      idzie ulica, idzie i drży.

      Chodzę wieczorny, szumny i wiatrzany,

      lecą ulice w lewo i wprost.

      Księżyc, w gwiaździste stado wmieszany,

      złotą podkową dzwoni o most.

      Pajac! - na dachu gra pantomimy.

      Nagłe talarem do nóg mi spadł.

      - Jakiś ty śmieszny, jaki dziecinny...

      - Wszyscy my tacy: ja, ty i wiatr..."
    • bartoszcze w kwestii formalnej: 18.05.05, 10:49
      jak na miły początek dnia, to pewnie najlepiej jakieś optymistyczne wiersze,
      nie?
    • bartoszcze pieśń łagodnych 18.05.05, 11:01

      Ile światłem prowadzeni
      Dróg powietrza przejść zdołamy
      W ilu rzekach zanurzymy stopy
      Ile w nas zdumienia jeszcze
      ile złudzeń nie straconych
      światów ile nie odkrytych wokół

      zadajemy te pytania głosem ptasim
      niech prowadzą nas bez odpowiedzi nawet
      Niech się wznoszą, niech się wznoszą
      aż zabłysną tęczą
      do krainy łagodności bramą

      białych plam poszukiwacze
      wszędzie w sobie poza sobą
      odkrywamy kary niezwyczajne
      oto morza falowanie
      statek ze szkarłatnym żaglem
      oto splot płomienia życiodajny

      Niech zakwita, niech oczyszcza, niech kształt nada
      temu co w nas tkwi gdzieś na dnie samym
      niech się wznosi, niech się wznosi
      aż zabłyśnie tęczą
      do krainy łagodności bramą...

      (W.Bellon)
    • annak12 Re: WIERSZ NA DZIEŃ DOBRY.... 18.05.05, 11:04
      O miłości

      Posyłam kwiaty
      -niech powiedzą one
      To, czego usta nie mówią
      stęsknione!
      Co w sercu mego zostanie skrytości
      Wiecznym oddźwiękiem
      żalu i miłości.


      Serce moje nie kłamie,
      lecz bardzo mocno bije.
      Ciebie jednego kocham,
      dla ciebie jednego żyję.

      Nie ma w tym wierszu
      piękna i słońca
      ale jest serce,
      które cię kocha
      bez końca.

    • praszka.m Re: WIERSZ NA DZIEŃ DOBRY.... 18.05.05, 12:09

      Boża krówko...
      Agnieszka Osiecka

      Boża krówko, leć do nieba
      przynieś mi kawałek chleba
      a do chleba trochę szczęścia
      a do szczęścia trochę wiary
      a na deser jakieś czary, jakieś mary.
      Do nieba droga daleka
      a boża krówka mała.
      Przyrzekła nie doleciała.
      A w niebie chmury kamienne
      kolano panna zbiła.
      Przyrzekła nie powróciła.
      A w niebie chleba nie pieką.
      Biedronka zapłakała.
      Przyrzekła i nie dostała.
      Leć do nieba...

      Pozdrawiam !
    • olab1 Re: WIERSZ NA DZIEŃ DOBRY.... 18.05.05, 20:03
      Witaj MyHa. Wielkie dzięki za ten wątek. Zabierałam się za jego otwarcie i
      zabierałam, ale w końcu nie otwarłam. Tak to bywa.
      Oto mój ulubiony wiersz, z którym łączą mnie nie tylko szkolne wspomnienia.


      Niechaj mnie Zośka o wiersze nie prosi
      bo kiedy Żośka do Ojczyzny wróci
      to każdy kwaitek powie wiersze Zosi
      każda jej gwiazdka piosenkę zanuci.
      Dzisiaj daleko pojechałem w gości
      i dalej mnie los nieszczęśliwy goni
      przywieś mi Zosiu z tamtych łąk światłości
      przywieś mi Zosiu z tamtych kwaitów woni
      bo mi naprawdę odmłodnieć potrzeba
      przybądź mi więc z Kraju taką jakby z nieba.

      J. Słowacki - Z pamiętnika Zofii Bobrówny
      • myha1 Re: WIERSZ NA DZIEŃ DOBRY....i na DOBRANOC 18.05.05, 21:25
        Był wiersz na Dzień dobry , a teraz na Dobranoc :


        gdy noc
        zbliża się już
        cicha
        gdy promienie słońca
        gasną
        gdy srebrzysty blask księżyca
        wschodzi w ciemność
        kulą jasną
        klękam by Ci
        podziękować
        by zanurzyć się
        w Twej ciszy
        i wyszeptać Ci: dobranoc
        szeptem
        który serce słyszy
        Ty mi
        Panie
        wiatru szmerem
        kołysankę nucisz
        ciszy
        z serca w serce
        jasne słowa
        cichych nut
        przebiegną drogę
        w takiej chwili
        chcę dziękować
        lecz nic wyrzec
        już nie mogę...
        szmerem ciszy
        mnie usypiasz
        Aniołom sny
        oddając moje
        cały dzień
        i nocy ciszę
        składam znowu
        w dłonie Twoje

        ***********************************
        MyHa
    • laband Re: WIERSZ NA DZIEŃ DOBRY.... 18.05.05, 22:01
      mieli my tu juz i podobne wontki na dobranoc:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=94&w=352581&a=705165
      • myha1 Re: WIERSZ NA DZIEŃ DOBRY.... 19.05.05, 07:56
        Na miły dnia początek!

        Dziś słońce wschodzi tylko dla Ciebie,
        a każda łza jest ze szczęścia.
        Radość przepełnia Twoje serce
        jak tęcza pochmurne niebo.

        Gabriela Madej

        Może wreszcie wyjdzie to słoneczko???
        Chyba trzeba je zaczarować!!!
        Miłego ........
        MyHa



        • sloneczko1 Re: WIERSZ NA DZIEŃ DOBRY.... 19.05.05, 09:50
          a wyszło ,wyszło słoneczko na wysokie niebo i pomyślało o życiu
          ns30489.ovh.net/~zorrro/podroz0.html nie trzeba tego dalej
          wysyłać--miłego dnia wszystkim życzę
          • laband Re: WIERSZ NA DZIEŃ DOBRY.... 19.05.05, 10:09
            te dwa co se kusika dowajom som nojlepsze :)
            • myha1 Re: WIERSZ NA DZIEŃ DOBRY....i na DOBRANOC 19.05.05, 21:13
              Modlitwa
              Okudżawa Bułat




              Dopóki nam ziemia kręci się, dopóki jest tak czy siak
              Panie ofiaruj każdemu z nas, czego mu w życiu brak
              Mędrca obdaruj głową, tchórzowi dać konia chciej
              Sypnij grosza szczęściarzom....i mnie w opiece swej miej

              Dopóki ziemia obraca się, O Panie nasz, na Twój znak
              Tym, którzy pragną władzy, niech władza ta pójdzie w smak
              Daj szczodrobliwym odetchnąć, niech raz zapłacą mniej
              Daj Kainowi skruchę.... i mnie w opiece swej miej.

              Ja wiem, że Ty wszystko możesz, ja wierzę w Twą moc i gest
              Jak wierzy zabity żołnierz, że w siódmym niebie jest
              Jak zmysł każdy chłonie z wiarą, Twój ledwo słyszalny głos
              Jak wszyscy wierzymy w Ciebie, nie wiedząc, co niesie los.

              Panie zielonooki, mój Boże, Jedyny, spraw -
              Dopóki na ziemia toczy się, zdumiona obrotem spraw
              Dopóki nam czasu i prochu wciąż jeszcze wystarcza jej -
              Daj każdemu po trochu.....i mnie w opiece swej miej.


              • ballest Re: WIERSZ NA DZIEŃ DOBRY....i na DOBRANOC 19.05.05, 21:18
                No fajny wyszukalas, ale trocha smutny!
                • myha1 Re: WIERSZ NA DZIEŃ DOBRY....i na DOBRANOC 19.05.05, 21:22
                  lubię Okudżawę... a że smutny , cóż ?
                  Taki jest Okudżawa.
                  MyHa
                  • myha1 Re: WIERSZ NA DZIEŃ DOBRY....i na DOBRANOC 19.05.05, 21:36
                    a może jeszcze Brzechwa?

                    Humoreska
                    Brzechwa Jan




                    Przeleciała majowa burza,
                    Jeszcze wzdycha z cicha z daleka,
                    Z wielkiej burzy - mała kałuża,
                    Tak jak łzy po śmierci człowieka.

                    I już deszcz na szybach nie brzęczy,
                    I już nie drga na liściach trwoga,
                    Tylko tryska półkolem tęczy
                    Neonowa reklama Boga.



                    • myha1 Re: WIERSZ NA DZIEŃ DOBRY....i na DOBRANOC 20.05.05, 10:49
                      Spóżniony wiersz na Dzień dobry

                      *** (Pod drzewami...)
                      Halina Poświatowska

                      pod drzewami - miłość
                      pośród ludzi - miłość
                      pośród deszczu
                      i w słońcu
                      odmieniałam pory roku
                      dokąd nie przyszła
                      teraz
                      jest tylko jedna pora roku
                      wiosna

                      Miłego dnia życzę
                      MyHa

                      • laband spiywano poezja Kaszebow 20.05.05, 15:31
                        www.folkowa.art.pl/mp3/Kutin%20-%20Przcedny%20kwiat.mp3
                        • laband Re: spiywano poezja Kaszebow 20.05.05, 15:33
                          www.folkowa.art.pl/mp3/Kutin%20-%20Sama%20bez%20Ce.mp3
                          • myha1 Re: Wiersz na Dobranoc 20.05.05, 22:47
                            na dobranoc proponuje Asnyka..

                            *** (Huczy woda po kamieniach)
                            Asnyk Adam

                            Huczy woda po kamieniach,
                            A na głębi cicho płynie -
                            Nie sądź ludzi po zachceniach,
                            Ale prawdy szukaj w czynie.

                            Kto prawdziwe czuć niezdolny,
                            Ten się szumem słowa pieści -
                            Potok głośny a swawolny
                            Mało wody w sobie mieści.

                            Lecz spokojnej cisza toni
                            Zwykle wielką głąb zwiastuje -
                            Na wiatr uczuć swych nie trwoni,
                            Kto głęboko w duszy czuje!

                            • laband Re: Wiersz na Dobranoc 21.05.05, 08:24
                              tak jakos niymom ostatnio nastrojow do konskow, ale niydowno bou sam moj wontek
                              ze mojymi konskami!

                              Myslouch co sam dac, i nic ino tyn konsek kery mi sie w ostatnich dwoch latach
                              fest we pamiync wrou:

                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=94&w=7617249&a=7617435
                              • myha1 Re: Wiersz na Dobranoc 21.05.05, 11:37
                                a ja dam wiersz amatorki:

                                Monika - wiersz o przyjaźni

                                ********************************

                                " PRZYJACIEL "

                                Przyjaciel, kim on jest?
                                Czy kimś kogo mieć chcesz,
                                czy potrzebujesz mieć?

                                Rozglądam się.

                                Znajdę, jeśli go poszukam,
                                czy on znajdzie mnie?

                                Kiedy?

                                Gdy świat mój runie,
                                czy w arkadii będzie?

                                Czy kiedykolwiek się pojawi?

                                MyHa




                                • myha1 Re: Wiersz na Dobranoc 21.05.05, 22:16
                                  a może na dobranoc coś z klasyki?

                                  Paweł i Gaweł
                                  Aleksander Fredro

                                  Paweł i Gaweł w jednym stali domu,
                                  Paweł na górze, a Gaweł na dole;
                                  Paweł, spokojny, nie wadził nikomu,
                                  Gaweł najdziksze wymyślał swawole.
                                  Ciągle polował po swoim pokoju:
                                  To pies, to zając - między stoły, stołki
                                  Gonił, uciekał, wywracał koziołki,
                                  Strzelał i trąbił, i krzyczał do znoju.
                                  Znosił to Paweł, nareszcie nie może;
                                  Schodzi do Gawła i prosi w pokorze:
                                  - Zmiłuj się waćpan, poluj ciszej nieco,
                                  Bo mi na górze szyby z okien lecą. -
                                  A na to Gaweł: - Wolnoć, Tomku,
                                  W swoim domku. -
                                  Cóż byłe mówić? Paweł ani pisnął,
                                  Wrócił do siebie i czapkę nacisnął.
                                  Nazajutrz Gaweł jeszcze smacznie chrapie,
                                  A tu z powały coś mu na nos kapie.
                                  Zerwał się z łóżka i pędzi na górę.
                                  Sztuk! puki - Zamknięto. Spogląda przez dziurę
                                  I widzi... Cóż tam? cały pokój w wodzie,
                                  A Paweł z wędką miedzi na komodzie.
                                  - Co waćpan robisz? - Ryby sobie łowię.
                                  - Ależ, mośpanie, mnie kapie po głowie!
                                  A Paweł na to: - Wolnoć, Tomku,
                                  W swoim domku

                                  DOBRANOC!!!( chociaż może juz nikt nie czyta??)

                                  MyHa
                                  • bartoszcze coś szczególnie na dobranoc 21.05.05, 23:38

                                    Chyba już można iść spać
                                    Dziś pewnie nic się nie zdarzy
                                    Chyba już można się położyć
                                    Marzeń na jutro trzeba namarzyć

                                    Tamtą kartkę z wczorajszej nocy
                                    Trzeba zmiąć i położyć w koszu
                                    I od nowa na nowej kartce
                                    Pisać nowy, niemiłosny list do losu

                                    Albo donos napisać na życie
                                    Bo należy mu się swoją drogą
                                    I podpisać zgryźliwie "życzliwy"
                                    Tylko gdzie to wysłać, do kogo

                                    Takie łóżko, a taka dobra rzecz
                                    Tobył świetny pomysł z tym łóżkiem
                                    Jak ktoś chce sobie życie poprawić
                                    To wystarczy poprawić poduszkę

                                    (A.Poniedzielski)
                                    • myha1 Re: WIERSZ NA DZIEŃ DOBRY.... 22.05.05, 11:05
                                      To mój ulubiony autor :

                                      Piosenka dla Potęgowej
                                      Edward Stachura
                                      Gdzie nas powiedzie skrajem dróg
                                      Gzygzakowaty życia sznur...

                                      Do wsi Zagubin, na Kujawy Białe,
                                      Gdzie ziemia licha, piachy niebywałe,
                                      Kozy, dziewanna, sosny i rozstaje
                                      I Potęgowa samotna jak palec.

                                      U Potęgowej zatem zagościlim;
                                      Kwaterę tam czasowo ustalilim;
                                      W polu robilim, z boru drwa nosilim;
                                      Jak stara matka i dwóch synów żylim.

                                      Blade słoneczko grzało nas z ukosa,
                                      Bo jesień późna była - rano rosa;
                                      Mgła zaś wieczorem: zjawa białowłosa
                                      Przyszłego losu mąciła nam postać.

                                      Jak stara matka i dwóch synów żylim;
                                      My z Potęgową tak się polubilim!
                                      Wisiał na ścianie we pstre wzory kilim
                                      I nikt nie zgadnie, czemu w dal ruszylim.

                                      Gdzie nas powiedzie skrajem dróg
                                      Gzygzakowaty życia sznur...

                                      Tam nas powiedzie, gdy nadejdzie czas,
                                      Gdzie Potęgowa teraz jest - to raj!
                                      Tam urządzimy wtedy wielki bal.
                                      Hej, Potęgowa! Hej Witek i ja!

                                      I inni, co pomarli i co zginą z nami;
                                      Bracia, kamraci, kumple i kompani,
                                      Spotka tam w raju nas się kupa luda!
                                      Hej, od tupania zadudni niebieska tancbuda!

                                      MyHa

    • annak12 Re: WIERSZ NA DZIEŃ DOBRY.... 22.05.05, 16:01


      Czesław Miłosz - Dar
      Dzień taki szczęśliwy.
      Mgła opadła wcześnie, pracowałem w ogrodzie.
      Kolibry przystawały nad kwiatem kaprifolium.
      Nie było na ziemi rzeczy, którą chciałbym mieć.
      Nie znałem nikogo, komu warto byłoby zazdrościć.
      Co przydarzyło się złego, zapomniałem.
      Nie wstydziłem się myśleć, że byłem kim jestem.
      Nie czułem w ciele żadnego bólu.
      Prostując się, widziałem niebieskie morze i żagle.


      • myha1 Re: WIERSZ NA DZIEŃ DOBRY.... 23.05.05, 07:46
        Witam Was cieplutko i słonecznie.
        Kiedyś bardzo mi się podobał ten wiersz , dlatego Wam go dedykuję:


        Rozmowa liryczna

        Konstanty Ildefons Gałczyński
        - Powiedz mi, jak mnie kochasz.
        - Powiem.
        - Więc?
        - Kocham cię w słońcu. I przy blasku świec.
        Kocham cię w kapeluszu i w berecie.
        W wielkim wietrze na szosie i na koncercie.
        W bzach i w brzozach, i w malinach, i w klonach.
        I gdy śpisz. I gdy pracujesz skupiona.
        I gdy jajko roztłukujesz ładnie -
        nawet wtedy, gdy ci łyżka spadnie.
        W taksówce. I w samochodzie. Bez wyjątku.
        I na końcu ulicy. I na początku.
        I gdy włosy grzebieniem rozdzielisz.
        W niebezpieczeństwie. I na karuzeli.
        W morzu. W górach. W kaloszach. I boso.
        Dzisiaj. Wczoraj. I jutro. Dniem i nocą.
        I wiosną, kiedy jaskółka przylata.
        - A latem jak mnie kochasz?
        - Jak treść lata.
        - A jesienią, gdy chmurki i humorki?
        - Nawet wtedy, gdy gubisz parasolki.
        - A gdy zima posrebrzy ramy okien?
        - Zimą kocham cię jak wesoły ogień.
        Blisko przy twoim sercu. Koło niego.
        A za oknami śnieg. Wrony na śniegu.


        Piękny, prawda??
        MyHa




        • myha1 Re: WIERSZ NA DZIEŃ DOBRY.... 24.05.05, 07:35
          Pochmurno!!, może Goethe rozjaśni troszkę ten dzień ? ...

          Do oddalonej

          Johann Wolfgang Goethe
          A więc naprawdę już odeszłaś?
          Zniknęłaś, piękna, z moich dni?
          Twe każde słowo we mnie mieszka,
          Wciąż jeszcze w uszach moich brzmi.

          I jak wędrowiec wzrok o świcie
          Na próżno w przestwór nieba śle,
          Skowronka ujrzeć chcąc w błękicie,
          Co z dzwonną pieśnią nad nim mknie:

          Tak ja lękliwe oczy wznoszę
          Na pola, łąki, borów gąszcz
          I każdą pieśnią moją proszę:
          O, wróć, kochana, czekam wciąż!





          • Gość: gostek Re: WIERSZ NA DZIEŃ DOBRY.... IP: *.range217-43.btcentralplus.com 24.05.05, 19:55
            Bedziemy tak przepisywac wiersze innych, w nieskonczonosc? Wiesz ile tego moze
            byc? Cos okolo 500 lub 600 !!!

            Nikt nie pisal z Was samemu? Takie wiersze nalezy zamieszczac.

            Nie boj sie mala
            Noc juz blisko
            Bede Cie kochal popijajac wino
            W bramie stara zarowka

            ..........
            Nik nie ma nic wlasnego?
            • myha1 Re: WIERSZ NA DZIEŃ DOBRY.... 24.05.05, 20:48
              Gdybym zamieściła swoje , to pewnie napisałbyś, że to kicha!!
              Nikomu nieznana??
              A tak , że przepisywac...
              Nic ciekawszego sie nie dzieje i nie masz na kim sie wyżyć??
              Daj mi spokój i po prostu nie muszisz tu wchodzić.
              A poza tym nie zabrania nikt pisać Ci tu swoich wierszy, jak je masz to po
              prostu je dawaj !!!
              Tyle.
              I nie czepiaj sie mnie,ok?
              Czy ja Cie pouczam co i gdzie masz pisać??
              To chyba jest forum, albo mi sie wydawało?
              Pozdrawiam malkontentów na forum

              MyHa
              • myha1 Re: WIERSZ NA DZIEŃ DOBRY.... 24.05.05, 20:53
                a to na dobranoc:

                Bajeczka o osiołku
                Aleksander Fredro

                Osiołkowi w żłoby dano,
                W jeden owies, w drugi, siano.
                Uchem strzyże, głową kręci.
                I to pachnie, i to nęci.
                Od któregoż teraz zacznie,
                Aby sobie podjeść smacznie?
                Trudny wybór, trudna zgoda -
                Chwyci siano, owsa szkoda.
                Chwyci owies, żal mu siana.
                I tak stoi aż do rana,
                A od rana do wieczora;
                Aż nareszcie przyszła pora,
                Ze oślina pośród jadła -
                Z głodu padła.

    • ser_euchenio Re: WIERSZ NA DZIEŃ DOBRY.... 24.05.05, 20:31
      Jak miałem 4 lata to ułożył mi się taki oto wiersz(?) podróżny przesiąkniety
      pesymizmem:

      Auto pa pa!
      Bum!!! Si, ała!
      • Gość: gostek Re: WIERSZ NA DZIEŃ DOBRY.... IP: *.range217-43.btcentralplus.com 24.05.05, 22:42
        Super wierszyk.Usmialem sie i o to tez chodzi.
        • myha1 Re: WIERSZ NA DZIEŃ DOBRY.... 25.05.05, 09:06
          Autorem wierszy jest osoba o nicku Yoshiee:)

          **********************************

          Zmierzam jak codzien ku koncowi dnia
          mijam ludzi , oberwuje kazdego
          oceniam na jaka odleglosc moge sie do nich zblizyc,
          patrze z utesknieniem w niebo ,
          zamykam oczy na kilka sekund i staje sie wolny
          na twarzy usmiech , w sercu radosc ,
          mija zmeczenie , mija zlosc ,
          pojawia sie sens , spogladam spowrotem na ludzi ,
          i sam dosiebie powiadam ,
          Jest jeszcze tyle do zrobienia ,
          tyle do poznania , tyle do powiedzenia ,
          Jeszcze nie !
          Jeszcze sie nie poddam!!!
          Zostaje .... i ruszam przed siebie jak kazdego dnia,


          ***********************************





          • myha1 Re: WIERSZ NA DZIEŃ DOBRY....Dzień Matki 25.05.05, 12:05
            wiersz poświęcony wszystkim Mamom oraz tym , które nią zostaną za parę dni:

            O Matko najukochańsza

            Ty, która uśmiechem nas budzisz
            Niesiesz nas we wszystkich troskach
            Nas, tych małych, błądzących ludzi

            Wołamy do Ciebie stale
            Gubiąc po drodze swe słowa
            Wciąż żądamy, a nic nie dajemy
            Każdy przed Tobą coś chowa

            A Ty taka ciepła, matczyna
            Otulasz nas i łzę ocierasz
            Podnosisz, leczysz, ratujesz
            Uczysz jak godnie umierać

            Tylko czasami, gdy ciemno
            Stajesz przy oknie w błękitnym niebie
            I wzdychasz ze smutkiem w oku
            Czy ktoś kiedyś westchnie za Ciebie




            • myha1 Re: WIERSZ NA DZIEŃ DOBRY....Dzień Matki 26.05.05, 10:39
              Witam, wiersz na Dzien Matki był juz wczoraj, a dzisiaj Stachura:

              Metamorfoza
              Edward Stachura

              Góra
              chmury pękały czarne
              coraz czarniejsze
              jakby koni frygijskich groźne tabuny
              aż grom
              przeszył obraz nie dokończony jeszcze
              a model spadał
              głową w dół
              w płótno
              i wrósł
              w ciepłe jeszcze kontury
              nagłego olśnienia

              To był ranek
              a ty się śmiałaś do mnie z portretu

              To też dedykuje Mamom

              MyHa

              • Gość: gostek Re: WIERSZ NA DZIEŃ DOBRY... IP: *.range81-154.btcentralplus.com 26.05.05, 14:36
                Obudzilem sie rano
                ..ona odeszla
                W poludnie otwarlem oko
                ...nie bylo jej
                Swiat nie zawirowal,nie.
                Platki kwiatow spadaja
                tak wolno,na moj okna parapet
                Jezeli ta idiotka nie wroci
                Z moim autem za pol godziny
                Piekne i obezwladniajaco pachnace
                beda kwiaty

                Autor znany i lubiany
                • Gość: gostek Re: WIERSZ NA DZIEŃ DOBRY... IP: *.range81-154.btcentralplus.com 26.05.05, 14:54
                  Wy,nasze Polskie drzewa
                  Wisnie,Ziemniaki i Czeresnie
                  Ilem z waszych plonow zyskal.

                  Autor jest znany i lubiany
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka