Dodaj do ulubionych

mały przewodnik kulinarny

IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 30.06.01, 19:27
zniknęli gdzieś Piotlik, Mada i Kuzz - smakosze i znawcy gliwickich lokali,
więc pokuszę się o krótkie podsumowanie paru wątków poświęconych gastronomii -
może przyda się gościom

tanie bary
Bar Dworcowy - dyskretny urok socrealizmu (wg Piotlika),doskonałe ruskie pierogi
Teatralny - słynne na całe Gliwice pierogi i bodajże naleśniki
Wiedeński - polecany z uwagi na niską cenę i obfitość posiłków przez Don Pedro,
ale Ee tamże się struła

kuchnia "zagraniczna"
Puszta (oczywiście węgierska)- ul.Kozielska(153) - polecana zupa rybna, niedrogo
Monastero (włoska) - pl.Piastów - doskonałe makarony, risotto, a zwłaszcza
danie pt "Wściekły pies"

puby
CD-pub - ul.Pszczyńska - "Tyskie" - 3,20 zł, "Lech" - 3,40 zł + chleb ze smalcem
i wystrój to uroki wg Don Pedro (towarzystwo głównie studenckie)
Live Music Pub tzw Jazz - świetna kawa, piwo niewiadomo
Stary Browar - obok pl. Piastów - atmosfera jak na dworcu PKS, do plusów należą
koncerty, do minusów żywe karaluchy
London Pub - klimatyzowany, dobre jedzenie i trunki - choć wspomniany na końcu
zebrał najwięcej ocen pozytywnych
Dziupla - ul.Pszczyńska - wystrój mroczny, o jedzeniu i piciu nie wspomniano

fast-food
Żak - ul.Pszczyńska naprzeciwko Dziupli - megahamburgery

slow-food - cokolwiek to znaczy wg Piotlika
Spichlerz - ul. Wiejska

inne
"..." - ul.Średnia - niestety jedyną informacją jaką podał Piotlik jest to,że
bywają tam architekci, z czego może wynikać przypuszczenie, że jest
tam ciekawy wystrój, ale o jedzeniu nic nie wiadomo

historyczne (wspomniane w kontekście:..to były czasy!)
Warszawianka
Hetmańska = Zielona Gęś?
"sąsiad"
Bartosz zw. "Farorz" - podawano tam jabola w kuflu
Roma - ach ten to i ja pamiętam wraz z inskrypcją "In vino veritas"
Krasnoludek
Adria
Gondola - tam się spędzało "okienka" w poprzednim życiu
Kolorowa

Jeśli macie uwagi - uzupełnijcie
w przygotowaniu dalsze przewodniki

Pozdrawiam stałych mieszkańców i gości
M.
Obserwuj wątek
    • Gość: Szwager Re: mały przewodnik kulinarny IP: 217.80.65.* 30.06.01, 20:05
      Jo by chciol ino wiedziec ,co to je za pieronstwo tyn "wsciekly pies" .
    • Gość: piotlik Re: mały przewodnik kulinarny IP: *.warsnet.trzepak.pl 01.07.01, 01:47
      Meg !!!
      To miło, że podsumowałaś wątek kulinarny, tworząc jednocześnie ten mały
      przewodnik. Obawiam się jednak, że tak jak w przypadku innych wątków tak i
      tutaj pojawi się pełno postów nie dotyczących głównego tematu. TO NAPRAWDĘ
      ZNIECHĘCA!!! I uwierz mi, że nie tylko mnie.
      Niestety nie wystrzegłaś się drobnych błędów:
      1. "Wściekły pies" to nie danie lecz drink(może tu jest tez odrobina mojej
      winy, ponieważ nie napisałem co to takiego rzeczywiście jest). Skład
      tej "rozkoszy" jest następujący: trochę wódki, trochę soku malinowego, odrobina
      tobasco (czerwonego i ostrego jak cholera). Proporcje do ustalenia, ale
      najlepiej zapytać się pani Ewy z MONASTERO :-). Istnieje również mutacja tego
      szlachetnego napoju o nazwie "Wściekła suka". Skład ten sam, ale zamiast wódki
      stosuje się 70% śliwowicę (najlepiej z Czech).

      2. Zaliczyłaś "Sąsiada" do lokali historycznych, a nie jest to prawdą.
      Piwiarnia o takiej nazwie znajduje się na ulicy Pszczynskiej. We wtorki
      organizowane są konkursy (pytania z wiedzy ogólnej, ale nie łatwe), a główną
      nagrodą dla zwycięzcy jest 5 litrów piwa.

      Pozdrawiam.
      • Gość: meg Re: mały przewodnik kulinarny IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 01.07.01, 08:41
        Gość portalu: piotlik napisał(a):

        >Obawiam się jednak, że tak jak w przypadku innych wątków tak i
        > tutaj pojawi się pełno postów nie dotyczących głównego tematu. TO NAPRAWDĘ
        > ZNIECHĘCA!!! I uwierz mi, że nie tylko mnie.

        a myślisz,że po co kurde wysilam się na wymyślanie nowych tytułów, liczę na to,że
        wreszcie któryś rozwinie się rzeczowo, a że sama nie uniknęłam dygresji - to jak
        inaczej odpowiedzieć na zarzut?
        • Gość: piotlik Re: mały przewodnik kulinarny IP: *.warsnet.trzepak.pl 01.07.01, 12:32
          Meg!Spokojnie, nie miałem Ciebie na mysli :-).
      • Gość: Szwager Re: mały przewodnik kulinarny IP: *.dip.t-dialin.net 01.07.01, 09:55
        Fajnie dziynkuja ze tego "wscieklego psa" - tegoch jeszcze niy piol i byda
        musiol to roz namiyszac . A tak po prowdzie to czeskyj sliwowicy by mi bolo zol
        tak wymiyszac .

        Pyrsk !
    • Gość: Szwager Re: mały przewodnik kulinarny IP: *.dip.t-dialin.net 01.07.01, 10:21
      A jedliscie juz kedys polywka , to je tak choby zur ino robione na maslonce -
      pycha .

      Pyrsk !
    • Gość: Szwager Re: mały przewodnik kulinarny IP: *.dip.t-dialin.net 01.07.01, 10:24
      A jak idzie o te wszyske zupy podobne do zuru , to szukom przepisu na
      zalywajka . Kery to mo to niych sam szkryknie . Piyknie dziynkuja .

      Pyrsk !
      • Gość: ober Re: mały przewodnik kulinarny IP: *.arcor-ip.net 01.07.01, 12:46
        kule na mole zalywajka brzmi maszkytnie, szwager jak bydzies tyn przepis miol
        to przijada do ciebie unbedingt dobra? a dobrze idzie zjesc i popic na gorach
        (tarnowskie gory/ tarnowitz) na rynku we sedlaku mmmmmhhhhhhh super.
        • Gość: Szwager Re: mały przewodnik kulinarny IP: *.dip.t-dialin.net 01.07.01, 14:09
          Ale pamiyntej ze z Karolinkom !
          Jo ta zalywajka to juz pora razy jod jak zech bol bajtel , bezto niy pamiyntom
          jak sie to robiolo . Mysla co Frelki mi poradzom pomoc . A tyn Sedlaczek to je
          tyn stary dom (chyba piwnica winno , abo cosik kole tego) od tego Pierona co to
          kedys i polskim krolom piyniondze pozyczol , abo ?

          Pyrsk !
          • Gość: ober Re: mały przewodnik kulinarny IP: *.arcor-ip.net 01.07.01, 14:16
            ja sam mosz recht, nojlepij je latym bo we tych sedlaczkowskich pywnicach
            fajnie chlodno je no i piwo mo ta richtige tymperatura
    • Gość: iwona Re: mały przewodnik kulinarny IP: *.ub.ruhr-uni-bochum.de 03.07.01, 09:26
      dlaczego nikt nie wspomnina Agawe, wprawdzie na koncu byla to staruszka ktora sie zlajdaczyla az na dno,
      ale dawniej.... przeciesz kiedys sie mowilo ze to byl deptak Gliwic, przyjezdzajac do Gliwic najbardziej mi jej
      brakuje.
      • Gość: Ee Re: mały przewodnik kulinarny IP: 157.158.202.* 03.07.01, 09:35
        Fakt, ulubiona kafejka cinkciarzy - pamięta kto jeszcze taką profesję?
        • Gość: Mirek Re: mały przewodnik kulinarny IP: *.bellglobal.com 03.07.01, 15:22
          Hmmm...moglbym jeszcze wymienic nawet imiona i ksywy wiekszosci z nich...
          • Gość: Ballest Re: mały przewodnik kulinarny IP: 62.67.2.* 03.07.01, 22:18
            Wprawdzie nigdy nie bylem cinkciarzem, ale ze pracowalem w ceramice nad starymi
            delikatesami (wtedy jeszcze zjednoczenie prz. ceramicznego) to przesiadywalem
            tam dziennie.Wtedy nie byla najgorsza , lepsza od Warszawianki.
          • Gość: Ee Re: mały przewodnik kulinarny IP: 157.158.202.* 04.07.01, 07:06
            Cholera, zaczynamy snuć wspomnienia bez mała jak kombatanci! A przecież
            jesteśmy jeszcze MŁODZI!!!
    • Gość: piotlik Re: mały przewodnik kulinarny IP: *.warsnet.trzepak.pl 15.08.01, 14:40
    • Gość: piotlik Re: mały przewodnik kulinarny IP: *.warsnet.trzepak.pl 22.08.01, 00:15

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka