Dodaj do ulubionych

Czy Ślązacy....

31.08.05, 12:02
którzy zmuszeni zostali do wyjazdu w latach 1956 - 1989 do Niemiec to ofiary
Polaków czy komunistów. Jestem ciekaw waszego zdania.
Obserwuj wątek
    • braid Re: Czy Ślązacy.... 31.08.05, 12:43
      sorry ze nie calkiem na temat ale chce wyjasnic pojecie "wypedzania"
      Czy masz na mysli "wypedzenie" fizyczne ...

      Poznalem ostatnio mila starsza pania rodzona Gliwiczanke ktora
      opowiadala jak to ja "wypedzano" w 1954 roku.
      Jak sama stwierdzila.. zaplacila gdzie trzeba lapowke i bylo po klopocie,
      dodaje tez ze zaplacila jej mama i siostra ..i kazdy wyjechal bez problemu.
      Takie byly czasy dodaje i kazdy kto chcial wyjechac wiedzial jak sobie poradzic.
      Tyle do lat 1954-56

      Ze wszystkich znanych mi osob ktore opuscily Polske w latach 1970 - 89
      okazuje sie ze kazdy staral sie o wyjazd , niektorzy nawet latami,
      a niemala jest tez liczba osob ktore "uciekly" korzystajac z urlopu w Grecji
      itp...

      Wiec prosze o sprecyzowanie o jaki rodzaj wypedzenia Ci chodzi?
      • klausberg Re: Czy Ślązacy.... 31.08.05, 13:10
        Chodzi mi o stworzenie warunków w których Ślązacy, z natury przywiazani do
        ojczystej ziemi, nie widzieli innego wyjscia jak zlozyc wniosek o wyjazd staly
        co czesto zwiazane bylo z restrykcjami, (ze zwolnieniem z pracy wlacznie)
        albo "pitniecie" w czasie "bezuchu w Rajchu" co laczylo sie ze stratami
        materialnymi (dom, mieszkanie etc.). Kto wtedy mógl przewidziec, ze to
        wszystko "pierdyknie" w 1989 roku.
        Pozdrawiam
        • Gość: 484 Re: Czy Ślązacy.... IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 31.08.05, 14:40
          Za komuny prawie kazdy dalby wiele aby wyjechac. Tak bylo, tego nie zmienisz. Ci ktorzy zostali zazdroscili tym ktorzy wyemigrowali. Przymusu emigracji nie bylo; wrecz przeciwnie, ciezko sie bylo z kraju wyrwac.
          • sss9 Re: Czy Ślązacy.... 31.08.05, 14:51
            Gość portalu: 484 napisał(a):

            > Za komuny prawie kazdy dalby wiele aby wyjechac. Tak bylo, tego nie zmienisz.
            > Ci ktorzy zostali zazdroscili tym ktorzy wyemigrowali. Przymusu emigracji nie
            > bylo; wrecz przeciwnie, ciezko sie bylo z kraju wyrwac.

            chyba, że "starało się o wyjazd" w '68, albo w stanie wojennym - wtedy niektórzy
            mieli rzecz ułatwioną...
            klausberg napisał, że kto mógł przypuszczać, że po '89 to wszystko pierdyknie -
            no cóż, pewnie nie wie, że sporo gości z .de fandzoli coś jakoby do dziś Ślązacy
            byli dyskryminowani i musieli "robić" na goroli, czyli, że nic się nie
            zmieniło... :)))
            • klausberg Re: Czy Ślązacy.... 31.08.05, 15:15
              Dyskryminowani w scislym tego slowa nie, ale nadal nie sa mile widziani o
              ironio na ich "wlasnym" Śląsku. Moja ostatnia wizyta na Górnym Śląsku
              zakonczyla sie mila pamiatka zabrana do Niemiec (wyryta gwozdziem na masce
              samochodu swastyka). Poprzednio mialem troche wiecej szczescia: Polska dla
              Polaków Niemcy won: napisal ktos na bagazniku "tylko" kreda.
              • sss9 Re: Czy Ślązacy.... 31.08.05, 15:26
                musisz przyznać, że był to atak na Niemca, nie na Ślązaka. tak czy owak głupi.
              • braid Re: Czy Ślązacy.... 31.08.05, 15:30
                A ja mysle ze to zwykly akt wandalizmu.

                Nie jest wykluczone ze tekst (rysunek) dostosowano do tablic auta
                Osobiscie nie zdziwilbymsie gdyby ta sama osoba wyryla na
                przypadkowo parkujacym aucie z rejestracja USA
                " Ami go Home "
                lalbo w razie rejestracji Rosyjskiej " Nu zajec pagadim"
                Poprostu jako dobry zart z ktorego sie cala banda posmiac moze.
                Wulostwo jest wszedzie tak jak i zazdrosc o rzeczy materialne.

                Poruszam sie w Polsce w srodowiskach zarowno bardziej Slaskich jak i bardziej
                Polskich
                i nigdztie nie odnotowalem zeby o tych drugich mowiono krzywdzaco .
                Wlasciwie to kazdy przyjazd do Gliwic utwierdza mnie ze takie bagno jak na forum
                w dzisiejszych Gliwicach nie istnieje. To co tu mamy na FG to jak wyspa
                dinozaurow Spielberga ... swoisty mikroklimat ktory z rzeczywistoscia ma
                niewiele wspolnego.

                Zareczam Cie ze zostawiam moje auto bez opieki na wszelkich parkingach u
                znajomych
                i w miescie ...bez kartki ze to ja Braid z forum ..wiec prosze mi auta nie
                rysowac.
                Niemieckie tablice sa na moim aucie tak samo widoczne jak na Twoim.

                Naprawde mysle ze to bardziej akt wandalizmu ( jak na wielu klatkach
                schodowych)
                jakiegos idioty niz swiadoma antyslaska akcja.
                • klausberg Re: Czy Ślązacy.... 31.08.05, 15:39
                  Nie wykluczam, ze byl to wandalizm frustrata, ale pamietam, ze kiedys czytalem
                  artykul Michala Smolorza o licznych porysowanych samochodach z "bialymi
                  blachami" (to bylo kiedys) czy wybitych szybach samochodowych u "ujków z Rajchu"
                  Przypuszczam, ze w gre wchodzi tu raczej zawisc niz nacjonalizm. Gwoli
                  scislosci musze nadmienic, ze porysowano w Niemczech zarówno moj samochod
                  (nowiutki BMW) jak rowniez niedawno samochod mojej Freundin (Mercedes),
                  prawdopodobnie wedlug zasady "Pollacken dürfen keine dicken Autos fahren"
                  Pozdrawiam braid
                • myha1 Re: Czy Ślązacy.... 31.08.05, 15:45
                  braid napisał:

                  > Wlasciwie to kazdy przyjazd do Gliwic utwierdza mnie ze takie bagno jak na
                  foru
                  > m
                  > w dzisiejszych Gliwicach nie istnieje. To co tu mamy na FG to jak wyspa
                  > dinozaurow Spielberga ... swoisty mikroklimat ktory z rzeczywistoscia ma
                  > niewiele wspolnego.
                  >
                  >


                  eeej braid , a kogóż to zaliczasz do tego bagna forumowego ???

                  jakoś sie nim nie czuję , chyba już najwyższy czas aby stąd odejść :((
                  • sss9 Re: Czy Ślązacy.... 31.08.05, 15:51
                    a dlaczego wzięłaś to do siebie MyHa ? masz coś na sumieniu ? ;)))
                    • myha1 Re: Czy Ślązacy.... 31.08.05, 15:57
                      sss9 napisał:

                      > a dlaczego wzięłaś to do siebie MyHa ? masz coś na sumieniu ? ;)))

                      wyobraź sobie , że nie ...ale napisał to tak , że oczywiście starym zwyczajem
                      wszyscy do kotła ...jednego :(

                      właściwie ograniczyłam się już tylko do Dzień dobry ...ale i na to chyba już
                      nie pora :(


                      • braid Re: Czy Ślązacy.... 31.08.05, 16:10

                        alez MyHa !!!! co Ty wypisujesz????
                        Jesli Cie urazilem ..to przepraszam ... wiedz jednak ze nie Ciebie
                        i nie Tobie podobnych mialem na mysli.
                        Nie mialem na mysli nikogo kto przychodzi tu pogadac o czyms milym
                        Przywitac sie , pozdrowic , o czyms ciekawym poinformowac , pozartowac...
                        Mialem na mysli tych ..dzieki ktorym az sie odechciewa tu zagladac
                        Tych ktorzy nie sa w stanie wyjrzec poza horyzont 4 tematow walkowanych
                        od 5 lat.
                        • klausberg Re: Czy Ślązacy.... 31.08.05, 16:11
                          Braid czy Ty tutaj tekze wczesniej zagladales?
                          • braid Re: Czy Ślązacy.... 31.08.05, 16:16

                            tak ... jestem tu juz dluzszy czas ..choc nie od zarania dziejow tego forum.
                        • myha1 Re: Czy Ślązacy.... 31.08.05, 16:21
                          braid napisał:

                          >
                          > alez MyHa !!!! co Ty wypisujesz????
                          > Jesli Cie urazilem ..to przepraszam ... wiedz jednak ze nie Ciebie
                          > i nie Tobie podobnych mialem na mysli.
                          > Nie mialem na mysli nikogo kto przychodzi tu pogadac o czyms milym
                          > Przywitac sie , pozdrowic , o czyms ciekawym poinformowac , pozartowac...
                          > Mialem na mysli tych ..dzieki ktorym az sie odechciewa tu zagladac
                          > Tych ktorzy nie sa w stanie wyjrzec poza horyzont 4 tematow walkowanych
                          > od 5 lat.


                          problem w tym , że pasjami uwielbiacie sie kłócić ...i sami stwarzacie forum
                          takie , jakie ono jest , niestety :(

                          a My z naszym Dzień dobry i czymś tam...jesteśmy uważani za element
                          zbędny ,..tej dekoracji :)
                          wiem oczywiście , że nie mnie miałeś na myśli , ale mnie to podjarało -mówiąc
                          brzydko :(
                      • bartoszcze Re: Czy Ślązacy.... 31.08.05, 20:51
                        myha1 napisała:

                        > sss9 napisał:
                        >
                        > > a dlaczego wzięłaś to do siebie MyHa ? masz coś na sumieniu ? ;)))
                        >
                        > wyobraź sobie , że nie ...ale napisał to tak , że oczywiście starym zwyczajem
                        > wszyscy do kotła ...jednego :(

                        MyHa, dlaczego?
                        Napisał, że jest bagno _na_ FG (a jak się ballest i antyballesty rozhulają, to
                        jest jak drut), a _nie_że FG to bagno.
                        Zostań i twórz dalej tę odrobinę normalności na tym biednym forum..
                        • bartoszcze2004 aczkolwiek.. 31.08.05, 21:02
                          ..zalogowani mogą sobie forum w szybkim tempie odbagnić przy użyciu listy
                          nieprzyjaciół i opcji "nie pokazuj wątków i postów nieprzyjaciół" (w "Moje
                          forum").
                          Forum Gliwice bez Monte Cassino itp. - naprawdę lepiej wygląda:)
                          • sss9 Re: aczkolwiek.. 31.08.05, 21:04
                            niejaki kolcero niedawno zauważył, że cały ten szajs o MC powstał przez zwykłą
                            literówkę: miast "MIT" miało być "KIT"... :)))
                  • klausberg Re: Czy Ślązacy.... 31.08.05, 15:51
                    > braid napisał:
                    >
                    > > Wlasciwie to kazdy przyjazd do Gliwic utwierdza mnie ze takie bagno jak n
                    > a
                    > foru
                    > > m
                    > > w dzisiejszych Gliwicach nie istnieje. To co tu mamy na FG to jak wyspa
                    > > dinozaurow Spielberga ... swoisty mikroklimat ktory z rzeczywistoscia ma
                    > > niewiele wspolnego.
                    > >
                    Z tym Forum Gliwickim to masz racje. Dwa lata temu próbowalem tutaj z
                    niektórymi frustratami na tym forum dyskutowac az do zniechecenia.
                    Wczoraj wpadlem tutaj przypadkowo i probowalem "rozeznac ogniem artyleryjskim"
                    (Studium Wojskowe PS sie klania) przeciwnika. Cos mi sie widzi, ze na FG szkoda
                    czasu i atlasu.
                    • braid Re: Czy Ślązacy.... 31.08.05, 15:59
                      Tak sie sklada ze moj dobry kolega z pracy jest wrecz fanatycznym fanem
                      marki Mercedes ..lub jak on to podkresla "Daimlera"
                      Jest to juz zakorzenione w rodzinie. Z tego co opowiada sa dzielnice
                      "naszego" ( gdzie mieszkam) miasta gdzie nie mozna Mercedesa bezkarnie
                      zaparkowac. Mowa tu o ideologicznie wykrzywionych dzielnicach ludzi
                      chodzacych w koszulkach z podobizna "Chegevary " .
                      Traktuja oni ta marke jako symbol kapitalizmu , wyzysku i niesprawiedliwosci
                      spolecznej .....kumuluja swoja zlosc na lusterkach i symbolach marki DB
                      Watpie ze toleruja BMW ;))))
                      • braid Re: Czy Ślązacy.... 31.08.05, 15:59
                        sorry za "fanatycznego fana"
                        • klausberg Re: Czy Ślązacy.... 31.08.05, 16:10
                          Braid najgorsze to, ze mieszkam w dzielnicy która powszechnie uchodzi za
                          ekskluzywna. Uwazam, ze powodem bylo raczej moje polskie (które nie ukrywam)
                          pochodzenie.
                      • Gość: 493 Re: Czy Ślązacy.... IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 01.09.05, 23:41
                        Ale fakt jest faktem i na Mercedesa badz BMW moga sobie zazwyczaj pozwolic ci ktorzy ciagna z innych.
                        • Gość: schlageter Re: Czy Ślązacy.... IP: *.ipxserver.de / *.ipxserver.de 01.09.05, 23:43
                          Gość portalu: 493 napisał(a):
                          > Ale fakt jest faktem i na Mercedesa badz BMW moga sobie zazwyczaj pozwolic
                          > ci ktorzy ciagna z innych.

                          tak myslisz? a moze to tylko efekt zepsucia przez malpe zegarka?
                          • Gość: 493 Re: Czy Ślązacy.... IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 01.09.05, 23:58
                            Gość portalu: schlageter napisał(a):

                            > tak myslisz? a moze to tylko efekt zepsucia przez malpe zegarka?

                            Co ma zegarek do samochodu?
                            • Gość: schlageter Re: Czy Ślązacy.... IP: *.ipxserver.de / *.ipxserver.de 02.09.05, 00:14
                              widze, ze nie rozumiesz. ale to juz nie moj problem. popytaj starszych (tutaj
                              na tym forum). moze tobie to z zegarkiem wytlumacza :)
                              • szwager_ze_laband Re: Czy Ślązacy.... 02.09.05, 00:15
                                :)))
                              • Gość: 494 Re: Czy Ślązacy.... IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 02.09.05, 01:24
                                Gość portalu: schlageter napisał(a):

                                > widze, ze nie rozumiesz. ale to juz nie moj problem. popytaj starszych (tutaj
                                > na tym forum). moze tobie to z zegarkiem wytlumacza :)

                                Faktycznie, nie znam slaskich/gliwickich przyslow. A o takie pewnie chodzi.
      • Gość: ant Re: Czy Ślązacy.... IP: *.dip.t-dialin.net 31.08.05, 18:25
        braid napisał:

        > sorry ze nie calkiem na temat ale chce wyjasnic pojecie "wypedzania"
        > Czy masz na mysli "wypedzenie" fizyczne ...
        >
        > Poznalem ostatnio mila starsza pania rodzona Gliwiczanke ktora
        > opowiadala jak to ja "wypedzano" w 1954 roku.
        > Jak sama stwierdzila.. zaplacila gdzie trzeba lapowke i bylo po klopocie,
        > dodaje tez ze zaplacila jej mama i siostra ..i kazdy wyjechal bez problemu.
        > Takie byly czasy dodaje i kazdy kto chcial wyjechac wiedzial jak sobie
        poradzic
        > .

        Lapowki dawane za mozliwosc wyjzdu nie swiadcza w zaden stopniu o tym, ze
        chcacy oposcic swoje rodzinne strony, robili to calkowice dobrowolnie.
        Po roku 1933 pewna grupa ludzi tez musiala czesto dobrze placic roznym wyzej
        postawionym osobom, zeby moc wyemigrowac. Nie znaczylo to rowniez wtedy, ze
        byly to wyjazdy dobrowolne. Po prostu przez odpowiednia polityke panstwa
        dawano pewnej czesci spoleczenstwa "delikatnie" do zrozumienia, ze nie sa w
        kraju mile widziani.

        Oczywiscie ze konsekwencje nieopuszczenia swojego heimatu przez zydow przed II
        wojna i przez niemcow po wojnie, byly nieporownywalne. Chodzi o tylko o sam
        mechanizm dzialania panstwa. Ten byl w wielu dziedzinach zycia podobny. Dla
        przykladu wystarczy wspomniec, jak wygladala w powojennej Polsce polityka
        kadrowa w zakladach, polityke w szkolnictwie (jezyk) czy sprawy majatkowe (w
        koncu kto sie uwazal za niemca, mogl zostac zgodnie z prawem pozbawiony majatku
        i wysiedlony). Nie wspomne o konfliktach miedzyludzkich miedzy ludnoscia
        naplywowa i miescowa, w ktorych tzw auchtochtoni zawsze jako ludzie drugiej
        kategorii stali na gorszej pozycji (wiadomo ze odpowiednie sluzby byly
        obstawione tylko "samymi swoimi").
        Niezliczone byly przypadki, kiedy przedstawiciele wladz na roznych szczeblach
        celowo w rozny sposob szykanowali osoby czy rodziny posiadajace atrakcyjne
        nieruchomosci, by po wyjezdzie tych ludzi samemu wejsc posiadanie
        pozostawionych domow czy ziemi. Dokladnie ten sam mechanizm znany byl juz z
        przedwojennego okresu nazizmu w niemczech.

    • Gość: Beuthen Re: Czy Ślązacy.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.08.05, 21:21
      Wypędzeni byli zaraz po wojnie i właściwie w czasie działań wojennych , wywózki
      były rzeczą normalną , wielu ludzi w późniejszych latach wyjechało w rożny
      sposób - jak ktoś czuł się Niemcem a nie dla marek to mógł spoojnie wyjechać do
      DDR ( brat mojego dziadka wyjechał w 1954 oraz następni w 1974)poźniej
      szczególnie po 80 roku to na owczarka niemieckiego dla samych pieniędzy -
      oczywiście uogólniam . Mój brat wyjechał bo chciał w 1988 , jednak to co
      dzisiaj zauważam u tych co wyjechali - oczywiście uogólniam - że mentalnościowo
      wielu pozostało nadal w latach 80 - tych - śmieszy mnie gdy ktoś koło nich
      przechodzi (szczególnie w naszych sklepach) wtedy rozmawiają między sobą po
      niemiecku z twardym wschodnim akcentem ,a tak normalnie po polsku . Myślę że my
      w tym kraju też zmieniliśmy się i nasza mentalność jest chyba nawet bardzie
      europejska od naszych krewnych za Odry - oczywiście uogólniam - Pozdowienia
    • szwager_ze_laband Re: Czy Ślązacy.... 31.08.05, 22:41
      to ofiary przedewszyskim Goroli, a dopiyro potym komunistow
      • Gość: Nu! Re: Czy Ślązacy.... IP: *.necik.pl / *.necik.pl 01.09.05, 00:21
        szwager_ze_laband napisał:

        > to ofiary przedewszyskim Goroli, a dopiyro potym komunistow


        Ta wypowiedź pozwala świetnie zrozumieć, dlaczego i jak
        widzicie (co poniektórzy) sytuację na Śląsku.

        Dla Labanda komuniści byli tylko narzędziami w rękach "Polaków".

        To oczywiście zupełnie kuriozalny pogląd, który (o ile sie przy nim upierać)
        powoduje, że cała historia powojenna Polski musi zostać w określony sposób
        interpretowana.

        Solidarność, stan wojenny, upadek komuny i masa innych wydarzeń z tego punktu widzenia to jedynie wewnętrzne polsko-polskie przepychanki.

        Problem w tym, że świata nie sposób zrozumieć posługując się tylko kilkoma pojęciami i biorąc pod uwagę jedynie kilka jego elementów.


        To tak, jakby tłumaczyć historię jako walkę "świń" z "fajnymi ludźmi",
        albo walkę ludzi "normalanych" z "wariatami", albo wyżytch seksualnie z niewyżytymi.

        Można - ale po co?


        • rico-chorzow Re: Czy Ślązacy.... 01.09.05, 00:55
          Gość portalu: Nu! napisał(a):

          > szwager_ze_laband napisał:
          >
          > > to ofiary przedewszyskim Goroli, a dopiyro potym komunistow
          >
          >
          > Ta wypowiedź pozwala świetnie zrozumieć, dlaczego i jak
          > widzicie (co poniektórzy) sytuację na Śląsku.
          >
          > Dla Labanda komuniści byli tylko narzędziami w rękach "Polaków".


          Sądzę,nie trzeba "specjalnie" czegoś interpretować,mundur i to wnętrze,które
          było ochocze narzędziem,kuriozalne jest to,że historia Górnego Sląska nie pasuje
          historii Polski.



          >
          > To oczywiście zupełnie kuriozalny pogląd, który (o ile sie przy nim upierać)
          > powoduje, że cała historia powojenna Polski musi zostać w określony sposób
          > interpretowana.
          >
          > Solidarność, stan wojenny, upadek komuny i masa innych wydarzeń z tego punktu w
          > idzenia to jedynie wewnętrzne polsko-polskie przepychanki.
          >
          > Problem w tym, że świata nie sposób zrozumieć posługując się tylko kilkoma poję
          > ciami i biorąc pod uwagę jedynie kilka jego elementów.
          >
          >
          > To tak, jakby tłumaczyć historię jako walkę "świń" z "fajnymi ludźmi",
          > albo walkę ludzi "normalanych" z "wariatami", albo wyżytch seksualnie z niewyży
          > tymi.
          >
          > Można - ale po co?
          >
          >
        • szwager_ze_laband Re: Czy Ślązacy.... 01.09.05, 11:53
          Gość portalu: Nu! napisał(a):

          > szwager_ze_laband napisał:
          >
          > > to ofiary przedewszyskim Goroli, a dopiyro potym komunistow
          >
          >
          > Ta wypowiedź pozwala świetnie zrozumieć, dlaczego i jak
          > widzicie (co poniektórzy) sytuację na Śląsku.
          >
          > Dla Labanda komuniści byli tylko narzędziami w rękach "Polaków".
          >
          > To oczywiście zupełnie kuriozalny pogląd, który (o ile sie przy nim upierać)
          > powoduje, że cała historia powojenna Polski musi zostać w określony sposób
          > interpretowana.
          >
          > Solidarność, stan wojenny, upadek komuny i masa innych wydarzeń z tego punktu w
          > idzenia to jedynie wewnętrzne polsko-polskie przepychanki.
          >
          > Problem w tym, że świata nie sposób zrozumieć posługując się tylko kilkoma poję
          > ciami i biorąc pod uwagę jedynie kilka jego elementów.
          >
          >
          > To tak, jakby tłumaczyć historię jako walkę "świń" z "fajnymi ludźmi",
          > albo walkę ludzi "normalanych" z "wariatami", albo wyżytch seksualnie z niewyży
          > tymi.
          >
          > Można - ale po co?
          >
          >


          Nu, komunisci niy byli narzyndziym w rynkach Polokow, to Poloki zwalajom na nich
          dzisiej ino swoje winy - to je ganc ajnfach, bo przeca komunizmu juz w Polsce
          niyma, no to na kogo to nojlepiyj zwalic wina jak niy na tych niyobecnych, pra?

          Polsko-polskie, jak ty to nazywosz, przepychanki niy majom tukej nic do godki,
          dyc nawet polski rzond na emigracji przigotowywou plany do rozrzerzynia polski
          na zachod(nawet ziymie Sorbow miauy stac sie polske. Polski nacjonalizm niy mo
          nic spolnego z komunizmym abo inaczyj godajonc, je w ogromnyj mierze ponadpartyjny.

          Mozno ktos kto je Polokym, i od zawsze stou w opozycji do komunistow, je dzisiej
          zaszokowany tym jak sie mu to w taki sposob przedstawio, ale tako je prowda, i
          wierrz mi tak samo jak jo niy mom nojmynszyj sympatii do komunistow, tak samo
          wiym ize i Ty jyj mogesz niymiec jako Polok, ale wia tysz ize je wysarczajonco
          mocka Goroli kerym je szajsegal co my sam godomy, do nich nojwazniejsze je hasuo
          "polski Slonsk" a takego niybouo, niyma i niy bydzie. Polska miaua szansa
          przeciongnonc Slonzokow na odniyj zajta, ale jom przegraua jeszcze za zycia
          Korfantego. Jo je ze familli kero od setek lot je slonskom i wiym co na tyn
          temat mysleli moj fater, oupa i uroupa, tak ze prosza sie zastanow nad tym co
          sie starom Ci sam pedziec. Jak mosz ale inksze zdanie, to w kulturalny sposob z
          chnciom z Tobom na tyn temat sam podyskutuja.

          pozdrowiom

          Szwager ze Laband
          • sss9 Re: Czy Ślązacy....nic nie kumają ? 01.09.05, 12:13
            szwager napisał :
            > do nich nojwazniejsze je hasuo
            "polski Slonsk" a takego niybouo, niyma i niy bydzie.

            twój stan psychiczny katastrofalnie się pogarsza, radzę wizytę u specjalisty.
            od dłuższego już czasu (na tyle by nawet ślepy i głuchy zauważył) Śląsk jest
            polski i przykra dla ciebie wiadomość: będzie nadal. :)

            > Jo je ze familli kero od setek lot je slonskom i wiym co na tyn
            temat mysleli moj fater, oupa i uroupa,

            Ojropy nie interesuje to, co myślał twój fater, oupa i uroupa, ani ty. :)))

            • szwager_ze_laband Re: Czy Ślązacy....nic nie kumają ? 01.09.05, 12:20
              przemiouy sss, wez se swoje epitety daruj, a co do tego jak przebiegajom
              grynice, to ci powia ize niy to (przebieg granicna mapie) swiadczy o tym czy sie
              okreslo slonsk polskim abo niy :)))
              • sss9 Re: Czy Ślązacy....nic nie kumają ? 01.09.05, 12:44
                rogi szwagerze/labandzie,etc,etc... epitetu jeszcze nie było - była za to troska
                o twoje zdrowie. :)
                to, jaki przymiotnik ty czy uopa sobie wstawiacie po "śląsk" nikogo w Ojropie
                niy interesuje - już ci pisałem.
                tak czy owak, Śląsk jest polski i pozostaje ci ino tylko zapuakać. albo przyjąć
                to do wiadomości. ale, nie ma szans, pra ? :)))
                żal mi twojego synka, jeśli wychowujesz go w takiej samej obłudzie i
                ograniczeniu w jakim ty wyrosłeś... będzie miał twoją skazę, nie martwi cię to ?
              • Gość: Nu! Re: Czy Ślązacy....nic nie kumają ? IP: *.necik.pl / *.necik.pl 01.09.05, 12:59

                "jest ONRu spadkobiercą Partia" - tak napisał kiedyś w jedym z wierszy
                Miłosz.

                ONR - Obóz Narodowo Radykalny

                Szwagier - weź i poczytaj kiedyś te klasyczne książki o komunie, czym była.

                Nie będe tu robił jakis wykładów na ten temat, bo chyba inni zrobiliby to lepiej, ale żeby zrozumieć komunę, trzeba, po prostu trzeba wiedzieć jedna rzecz.

                Komuniści - system komunistyczny -bardzo szybko wypróznił się z ideologii,
                a stał się skutecznym systemem sprawowania władzy dla samej władzy.

                KPP - Komunistyczna Partia Polski, paria komunistycznych idealistów została
                - jak ci wiadomo albo nie - szybciutko wykończona, a jej członkowie wymordowani
                przez Stalina.

                na jej miejsce powstała "partia" sprawowania cynicznie i bezwzględnie władzy.

                Ideologia, która miała stanowć uzasadnienie istanienia tych partii i państw
                szybko przestała miec znaczenie, i została zastapiona bardziej praktycznym
                nacjonalizmem a raczej pseudonacjonalizmem.

                w Rosji to była ideologia imperialna + nacjonalizm rosyjski.

                Taki proces zaszedł WE WSZYSTKICH państwach komunistycznych.

                Po prostu (pseudo)nacjonalizm był najbardziej poręcznym narzędziem dla
                usprawiedliwianie sprawowania władzy i trzymania za mordę.

                Zarówno komunizm (marksizm-leninizm) jak i nacjonalizm (idelologie narodowe)
                były OCZYWIŚCIE wydmuszkami.

                Nacjonalizm (przynajmniej w założeniach) planował zrobić przynajmniej 1 grupie etnicznej dobrze a nawet bardzo dobrze.

                Komunizm nacjonalistyczny trzymał za mordę wszystkich, pod pozorem zabezpieczania interesów 1 grupy etnicznej.

                Rzecz najważniejsza - we władzach komunistycznych nie mogło być nacjonalistów.
                Zostaliby natychmiast wykończeni, jako nierozumiejący "ozochozi", a więc szkodliwi - niebezpieczni.
                Tak samo z komunistami.

                Jaki nacjonalista dążyłby ze wszystkich sił do podporządkowania własnego narodu i państwa, innemu państwu - narodowi (ZSRR)?????

                Oczywiście ja tu upraszczam, ale to nie są rzeczy proste.
                Zrozumieć ustroje totalitarne takie jak nazizm czy komunizm jest trudno, kiedy
                się zaczniemy wgłębiac w temat.

                Flirt komunizmu z nacjonalizmem to oczywiście ciekawy temat studiów, badań, itd.

                Ale są rzeczy pewne w tym temacie: nacjonalizm, "patriotyzm" to przebranie
                dla komunistycznej władzy, aby skuteczniej rządzić i usprawiedliwiac to rządzenie.
                • Gość: Nu! P.S. czyli Miś... IP: *.necik.pl / *.necik.pl 01.09.05, 13:15
                  Ogladałeś kiedys "Misia"? Taki film, niegdyś śmieszny a teraz kultowy.

                  Tam jest wszystko.

                  Wadą tych komedii, od których boli brzuch ze śmiechu, jest to, że
                  "dziwne", komiczne zachowania bohaterów są śmieszne dzięki temu, że nie
                  widzimy powodu, dla którego tak się zabawnie zachowują.

                  A zachowują się tak dlatego, że ich zachowania są wymuszone przez niewidzalny aparat przemocy, który odbiłby im nery, gdyby próbowali fikać.
                  • szwager_ze_laband Re: P.S. czyli Miś... 01.09.05, 23:34
                    Nu, jak wiysz niyma miyndzy nami wielkyj roznicy w wieku - chyba se zdowosz
                    sprawa ize jo jeszcze pamiyntom wszysko ze czasow Gierka a nawet jakes nikue
                    spomniynia mom kej idzie o Gomulki. My Slonzoki nigdy niy uwazali ani komunizmu
                    ani Polski za cos nom bliskego. Gierek bou zniynawidzonym przez Slonzokow
                    zaguymbiokym, a Gomulka bou jeszcze gorszy od niego, bo wszysko cis warszawiokom
                    do (no wiysz kaj). Ani komunizm , ano polski komunizm i ani poski patriotyzm we
                    Slonsku, nigdy niy miauy poparcia (to ze za czsow Gierka poska zoua z
                    wyngla/eksportu, to bouo powodym i miauo zwionzek ze tym, ize Gierek jako stary
                    gornik ze Belgi i Francj miou do gornictwa syntymynt i wiedziou jak wuazic
                    gornikom do kabzy), i widza ize trocha rozmijomy sie w naszych wypowiedziach, bo
                    do mie jak do winkszosci Slonzokow, je zicher waznym dobro slonska a kompletnie
                    niywaznym jakis tam komunizm abo polski patriotyzm. Starom sie ino uzmysuowic np
                    Tobie, ize my Slonzoki, momy inkszo paleta wartosci i inksze obyczaje itp., z
                    tego tysz wzglyndu to co sam starosz sie pedziec niy je najtrefniejszym kej sie
                    rozuazi o nos slonzokow. Jo osobiscie znom Polokow i polsko natura/myntalnosc b.
                    dobrze i niy musisz mi tuplikowac rzeczy oczywistych dlo kozdego Poloka, jo mom
                    i przijaciou Polokow ze wszyskich regionow bouyj i terazniejszyj Polski i wiym
                    co oni myslom o nos Slonzokach i wiym jak widzom historia Polski i Slonska. Mie
                    tego tuplikowac zodyn niy poczebuje, ale na zicher poczebne je to pokolyniu kere
                    tego wszyskego niy pamiynto.
                    Misia oglondouech niyroz i roznica miyndzy nami chyba tukej polego na tym ize jo
                    tego filmu nigdy niy odbiera jako kultowego, w tym synsie tyn przikuad bou
                    naprowdy trafny.

                    ps

                    smiszny je tyn film i dlo mie, ale w wielu momyntach smieja sie jednak z czegos
                    inkszego i inaczyj. To niy je ani moja ani Twoja wina, tak sie potoczoua
                    historia i mogymy byc ino rade ize mieli my sie okazja trefic na tym CH, z czego
                    jo sie zresztom naprowdy cieszou, bo dziynki tymu zmiyniouech o Tobie caukowicie
                    zdanie.
      • Gość: ? Re: Czy Ślązacy.... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 01.09.05, 00:59
        polska mentalnosc? malpa zepsula zegarek?
        • Gość: Nu! Re: Czy Ślązacy.... IP: *.necik.pl / *.necik.pl 01.09.05, 05:53
          Gość portalu: ? napisał(a):

          > polska mentalnosc? malpa zepsula zegarek?

          teutoński?
    • sss9 Re: Czy Ślązacy.... 01.09.05, 10:45
      no i jak klausberg, wiesz już ? :)))
      • klausberg Re: Czy Ślązacy.... 01.09.05, 10:58
        sss9 napisał:

        > no i jak klausberg, wiesz już ? :)))
        Wiem i czuje sie w moich pogladach wzmocniony, ze z niektorymi (wiesz kogo mam
        na mysli) nie mozna dyskutowac. Zatrwazajacy jest upor z jakim wiekszosc
        Slazakow w Niemczech swoje niepowodzenia (ktore tylko i wylacznie zwiazane sa z
        ich brakiem znajosmosci jezyka niemieckiego i brakiem wyksztalcenia, bezrobocie
        trafia takich najszybciej) przypisuja mitycznym Gorolom. Dzisiaj stwierdzilel
        stanowczo, ze nie warto dyskutowac na tym forum; od lat te same tematy, te same
        obelgi i ci sami ludzie.
        Finis opus!!!!!
        • sss9 Re: Czy Ślązacy.... 01.09.05, 11:14
          o dyskusji, to tutaj nie ma mowy (no, może czasem). jak widać w okolicznych
          wątkach zakładanych zwłaszcza przez (wiesz kogo mam na myśli)... widoczna jest
          już w pierwszym poście, ba! w tytule jedna teza wykluczająca normalną wymianę zdań.
          sam bywam tu od roku i mam wrażenie, że ... coraz bardziej się radykalizują.
          pomijając naszego hałaśliwego, forumowego "mondrego inaczyj", dotąd ospałe ślimoki
          coraz huczniej zaczynają brykać.
          pocieszające jest to, że tak naprawdę jest to ich może zbyt długi, ale jednak
          skowyt zaszczutego, ginącego zwierzęcia, skazanego na wymarcie.
          bywaj! ;)
        • rico-chorzow Re: Czy Ślązacy.... 05.09.05, 10:07
          klausberg napisał:

          > sss9 napisał:
          >
          > > no i jak klausberg, wiesz już ? :)))
          > Wiem i czuje sie w moich pogladach wzmocniony, ze z niektorymi (wiesz kogo mam
          > na mysli) nie mozna dyskutowac. Zatrwazajacy jest upor z jakim wiekszosc
          > Slazakow w Niemczech swoje niepowodzenia (ktore tylko i wylacznie zwiazane sa z
          >
          > ich brakiem znajosmosci jezyka niemieckiego i brakiem wyksztalcenia, bezrobocie
          >
          > trafia takich najszybciej) przypisuja mitycznym Gorolom. Dzisiaj stwierdzilel
          > stanowczo, ze nie warto dyskutowac na tym forum; od lat te same tematy, te same
          >
          > obelgi i ci sami ludzie.
          > Finis opus!!!!!


          O!!!,Pan pewnie z Grunwaldzkiej?
      • ballest Czy uon kedykolwiek cos wiedziou? 01.09.05, 11:06
        Klausberg jak nie chyciou tego Gorola, co mu auto porysowou, to dali nie wiy
        kery to bou ;)
    • broneknotgeld Re: Czy Ślązacy.... 04.09.05, 22:13
      Jeronie, Klausberg, jo Ci to wyklaruja na takim aktualnym przikładzie.
      Dwa lata tymu ślonski fraszki na tych forach prawie niy było widać. Po dwóch
      latach już jest inaczy, dyć to, że jom widać podobnoś nojbardzi jyj szkodzi.
      Tako przinojmni uwożajom nikere czerwone kwiotki
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=59&w=28358060&a=28378964
      Hehehe - nic sie we ty Polsce niy miyni.
      • szwager_ze_laband Re: Czy Ślązacy.... 04.09.05, 22:21
        Bronek ze Bartoszcze to se dej pokoj, on je darymny futer
        • broneknotgeld Re: Czy Ślązacy.... 04.09.05, 23:19
          Mosz recht - jo to tyż już łod jakegoś czasu wiym.
          Szwager, pieronie, wciep byś pora rymowanek na fraszkowe forum.
          Tam by se i twoje legyndy przidały. Jo terozki byda se staroł ło to, coby te
          fraszki wyłaziyły ze internetu, a same forum służyło edukacji regionalny. Możno
          i skiż tego nawet myni przidzie mi szkryflać, dyć byda to cis do przodka inaczy.
          Pozdrowiom.
          • Gość: socer Re: Czy Ślązacy.... IP: 80.50.20.* 05.09.05, 06:48
            myha1 napisała
            >eeej braid , a kogóż to zaliczasz do tego bagna forumowego ???
            >
            >jakoś sie nim nie czuję , chyba już najwyższy czas aby stąd odejść :((

            myha, to napisal Braid - nie odchodź
            pozdrowienia, socer
            • myha1 Re: Czy Ślązacy.... 05.09.05, 17:56
              Gość portalu: socer napisał(a):

              > myha1 napisała
              > >eeej braid , a kogóż to zaliczasz do tego bagna forumowego ???
              > >
              > >jakoś sie nim nie czuję , chyba już najwyższy czas aby stąd odejść :((
              >
              > myha, to napisal Braid - nie odchodź
              > pozdrowienia, socer


              również pozdrawiam...to działa jak narkotyk he he he , trudno odejść od
              razu...ale próbowac należy
              MyHa
    • slezan Re: Czy Ślązacy.... 05.09.05, 13:11
      Po pierwsze mój opór budzi stwierdzenie użyte gdzieś przez Ciebie w odniesieniu
      do Ślązaków -"pochodzenia polskiego". Dopuszczałbym je, ale w zupełnie innym
      znaczeniu - Ślązak pochodzenia polskiego, tj. osoba, która pochodzi np. z
      Wielkopolski, ale ma śląską identyfikację. Natomiast Śląski autochton nie jest
      pochodzenia polskiego czy niemieckiego - może mieć taką identyfikację narodową,
      ale pochodzenia jest śląskiego.
      Przechodząc do meritum. Odpowiedzialność spada oczywiście na komunistów.
      Polaków - oczywiście nie wszystkich - można winić za nierozliczenie tej
      przeszłości po 1989 r. i powtarzanie przez wielu z nich nacjonalistycznych
      sloganów, wpajanych przez lata w PRL. W społeczeństwie III RP irytuje mnie
      próba nadrabiania niepowodzeń dowodzeniem rzekomych moralnych i historycznych
      racji. Ponieważ zamieszkal na Śląsku Ślazacy są chcąc nie chcąc cześcią tego
      społeczeństwa, więc także ulegają podobnemu myśleniu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka