Dodaj do ulubionych

miejsce we uawce

11.09.05, 16:48
Od 85 lat w kościele w Podlesiu parafianie wykupują miejsca w ławkach. -
Nasza rodzina ma pierwszą ławkę od 27 lat. Przejąłem ją po rodzicach - mówi
Jerzy Żak, mieszkaniec dzielnicy
Niedziela, dziewiąta rano, w parafialnym kościele pw. Matki Boskiej
Częstochowskiej w Katowicach Podlesiu rozpoczyna się msza święta. Kościelne
ławki wypełniają się wiernymi. Ci, których nazwiska są na karteczkach,
zajmują wyznaczone miejsca. Każdy wie, na której mszy może siedzieć w ławce.
Jest tak, bo od chwili powstania parafii w 1920 roku parafianie zamawiają i
wykupują w kościele miejsca siedzące. - Starsze panie rezerwują sobie ławki,
żeby miały gdzie usiąść. Miejsca wykupuje się w styczniu na cały rok -
opowiadają nastolatki z Podlesia Agnieszka Ryszka, Joanna Róg i Ewa
Krzemińska.

Piotr Ledwoń z Podlesia: - Każdy może sobie wykupić takie miejsce i
przedłużać rezerwację na dalsze lata. Nasz proboszcz utrzymuje tę tradycję,
bo parafianie tego chcą. Poprzedni proboszcz potrafił nawet wyprosić kogoś,
kto usiadł na zarezerwowanym miejscu.

Starsi parafianie strzegą tej tradycji: - Nam się ten zwyczaj podoba. Będzie
trwał, dopóki nie pomrzemy.

- Z ławką jest jak z miejscem na cmentarzu, przechodzi z rodziców na dzieci -
dopowiada kobieta z Podlesia, której rodzina od czterdziestu lat ma to samo
miejsce w kościelnych ławach.

Wolne miejsca zwalniają się dopiero wtedy, gdy ktoś umrze. Można je
rezerwować w parafialnej kancelarii. Opłata roczna wynosi 10-20 zł.

Ksiądz Rajmund Żurek, były wikary kościoła pw. Matki Boskiej Częstochowskiej,
wspomina: - Ludzie sami się o to upominali i zawsze prosili o aktualizację
karteczek na ławkach.

Ks. prof. Jerzy Myszor z Wydziału Teologicznego Uniwersytetu Śląskiego
tłumaczy, skąd wzięła się ta tradycja: - Na przełomie XIX i XX wieku parafie
były liczne, a kościoły małe. Starsi chcieli mieć pewność, że usiądą. Korzeni
tego zwyczaju można doszukiwać się w niemieckiej tradycji, która do dziś
zachowała się w nielicznych śląskich kościołach.

Ks. dr Arkadiusz Wuwer, socjolog z Wydziału Teologicznego Uniwersytetu
Śląskiego, uważa, że ten zwyczaj to dowód na dawne zróżnicowanie społeczne. -
Miejsce w ławce wskazywało na stopień zamożności i odzwierciedlało hierarchię
wśród parafian - mówi.
miasta.gazeta.pl/katowice/1,35019,2909632.html

Joto jeszcze pamiyntom ze kosciouow we Glywicach i Laband. Idzie sie ze tym
zwyczajym jeszcze kajs trefic dzisiej we Glywiach abo kole Glywic ?
Obserwuj wątek
    • sloneczko1 witej Laband 11.09.05, 16:58
      ja znam takie kościoły ale nie będę im reklamy robić,bo nie wiem do czego dążysz
      z tym wątkiem--a prywatnie mi sie to podoba i ja też mam swoje miejsce w tej
      samej ławce i o tej samej godzinie już od lat choć karteczki tam żadnej nie
      ma-------------a tak propo twego logo;) czyżby mięta przez rumianek?
    • meg_s Re: miejsce we uawce 11.09.05, 16:59
      np Karchowice, a z dalszych Swarzewo
      • szwager_ze_laband Re: miejsce we uawce 11.09.05, 17:37
        ej kumpelki, jo sie pytom tak ino ze ciekawosci, bo z tego co pamiyntom to juz
        za "moich czasow" we kosiouach sie tyn zwyczaj zazon tracic
        • sloneczko1 Laband 11.09.05, 17:54
          wiela Ci je ,że piszesz "za moich czasow"?
          • szwager_ze_laband Re: Laband 11.09.05, 19:04
            :))) za moich czasow znaczy jak jo miyszkou we Glywicach
    • szwager_ze_laband Re: miejsce we uawce 11.09.05, 19:11
      Mysla ize od dzisiej kozdy kto wlezie do koscioua bydzie juz wiyncyj obachtu
      dowou na stare uawki:


      www.chramsvjakuba.sk/lavice/pl.html
      • Gość: Ramon Re: miejsce we uawce IP: 8.3.* / *.proxy.aol.com 11.09.05, 19:26
        w naszym kosciele ta tradycja jeszcze jest, ale ciekawsze jest,ze te lawki take
        wonske som, ze niywiadoma czy sie klynczy abo siedzi. Mozliwe ze kedys ludzie
        byli mansi i chudsi, abo ci z rajchu sie za mocka spajsli.
        • szwager_ze_laband Re: miejsce we uawce 11.09.05, 19:29
          :))

          mie sie zdo ize te uawki muszom byc dlo ajnfachowych ludzi niy za wygodne, bo
          by jeszcze wszyske w nich spali :)))

          coniykere mieli niy ino swoja uawka, ale jeszcze taki ekstra zygowek!
          • szwager_ze_laband refleksja uawkowo 11.09.05, 19:50
            "Momy ci na zadku noszego kościoła jedna tako ławka lo tych z "bujną
            wyobraźnią". Czymu? Ano, jest tam, jak padali "deska, w środku sęk". A synk,
            jak to synk, mo jakisik wyglond i kolor, co go łodróżnio łod reszty deski.
            Ten, ło kierym sam pisza, wyglondo jak żuraw abo inkszy ptok, furgajoncy na tle
            zachodzoncego słoneczka. Gryfne, wielgachne bronotne skrzidełka, słoneczko za
            cieniuśkom wieczornom chmurkom... Jakbych mog, tobych sie ta deska wyrznoł i
            powiesił w doma.
            A dyć mie sie ino zdowo, co tam jes jakiś ptok, niy?
            Tak tyż jes czasym z noszym żywotem.
            Lecioł ci pora tydni tymu w kinie film "Matrix". Jednym sie podoboł, inkszym
            ni - ale jo niy ło tym. Było w niym takie jedno srogie zapytanie: czy żyć
            wygodnie w tym, co sie nom zdowo, czy lepiyj znoć gorzko prowda?
            Jako chrześcijany muszymy iść za Ponbockiym, kiery jasno pedzioł: "Jo jes
            droga, prawda i życie." Momy stoć na straży tyj czasym nojgorszyj - ale zawdy
            prowdy.
            Beztuż musza tu i terozki naszkyrtać pora gorzkich słów ło nos samych - i ło
            tym, co nom sie zdowo.
            Jak wlazujonc do kościoła machnymy rynkom bela jak, to nom ino sie zdowo, co my
            sie przeżegnali.
            Jak przed ławkom (a i potym, w niyj tyż) zaczynomy wydziwiać, to nom ino sie
            zdowo, co my przed Ponbockiem klynkomy.
            Jak gapiymy sie na swe trzewiki, mamroconc cosik pod nosym, to nom ino sie
            zdowo, co śpiywomy.
            Jak stojymy kajsi tam, hen, daleko, kole dźwierzy; jak klachomy z kamratami abo
            somsiodkami; jak niy idymy do Komunii Świyntyj - to nom ino sie zdowo, co my
            som na Eucharystyi.
            Jak jeszcze niy napytali my Ponbocka do swego serca, to nom ino sie zdowo, co
            żyjymy.
            Z Bogiem, kochani."
            • sloneczko1 Re: refleksja uawkowo 11.09.05, 21:11
              szwager_ze_laband napisał: .............. Beztuż musza tu i terozki naszkyrtać
              pora gorzkich słów ło nos samych - i ło
              > tym, co nom sie zdowo.
              > Jak wlazujonc do kościoła machnymy rynkom bela jak, to nom ino sie zdowo, co my
              >
              > sie przeżegnali.
              > Jak przed ławkom (a i potym, w niyj tyż) zaczynomy wydziwiać, to nom ino sie
              > zdowo, co my przed Ponbockiem klynkomy.
              > Jak gapiymy sie na swe trzewiki, mamroconc cosik pod nosym, to nom ino sie
              > zdowo, co śpiywomy.
              > Jak stojymy kajsi tam, hen, daleko, kole dźwierzy; jak klachomy z kamratami abo
              >
              > somsiodkami; jak niy idymy do Komunii Świyntyj - to nom ino sie zdowo, co my
              > som na Eucharystyi.
              > Jak jeszcze niy napytali my Ponbocka do swego serca, to nom ino sie zdowo, co
              > żyjymy.
              > Z Bogiem, kochani."
              a ja jeszcze dodam to:Zaprawdę powiadam, że jest <rzeczą> bardzo
              przykrą i bezbożną, że chrześcijanie nie szanują niedzieli tak, jak widzi się u
              żydów w szabat. Ci nieszczęśni tak czczą szabat, że nie odważą się w tym dniu
              wykonywać żadnej pracy. O ile bardziej winni się cenić ci, którzy zostali
              odkupieni „nie srebrem ani złotem, ale drogocenną krwią Chrystusa”. Winni oni
              poświęcić się Bogu w dniu Zmartwychwstania i myśleć więcej o zbawieniu własnej
              duszy. Ostatecznie, grzeszymy przeciw Bogu, i to nie lekko, jeżeli nie
              poświęcamy niedzieli na lekturę Pisma Świętego i modlitwę. Jakże wielkim jest
              złem, jeśli brakuje nam cierpliwości, by wystać w kościele jedną czy dwie
              godziny, gdy sprawowane są boskie tajemnice.

              www.opoka.org.pl/biblioteka/T/TS/swieci/cezaryzarles-13.html
          • Gość: szwager_ze_laband Re: miejsce we uawce IP: *.dip.t-dialin.net 11.09.05, 20:37
            www.rzezba-gross.pl/sakralne.html

            a sam na tyj zajcie mogecie se obejzec tysz jake piykne dymbowe uawki poradzi
            obsztalowac Z. Gross - mo galeria na Anabergu.

            ps

            tego Rzepiora(Liczyrzepy) mom stoc w doma na komodzie :)))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka