Gość: Wilym
IP: *.gliwice-bernardynska.sdi.tpnet.pl
24.12.02, 14:03
Nie wiem jak u Was, ale u mnie w wigilię prezenty przynosi Dzieciątko Jezus,
albo w skrócie Dzieciątko. Taka zawsze była u nas tradycja i u moich
śląskich sąsiadów, a także znajomych których korzenie sięgają Galicji. Do
nas przychodzi Dzieciątko.
Tymczasem w polskiej telewizji, w super marketach i ogolnie ludziska bredzą
coś o świętym Mikołaju. Z tego co wiem św. Mikołaj przynosi prezenty 6
grudnia i mnie w tym roku już odwiedził. A dziś zawita do mnie Dzieciątko.
Nie chodzi mi o to, żeby szukać dziury w całym, ale sprzeciwiam się jakimś
głupim chwytom marketingowym Made in USA.
U nas na Ślasku jest Dzieciątko, a ja zaczynam bożonarodzeniową kampanię
antymikołajową przeciwko bezmyślności, głupocie i konsumpcyjnemu
charakterowi "dnia karpia", jak chyba co po niektorzy traktują wigilię i
ogólnie Boże Narodzenia.
Niech przetrwa nasza bożonarodzeniowa tradycja - nie ważne, śląska,
galicyjska, wielkopolska itd.
Kto ze mną?