Dodaj do ulubionych

Jacy jesteśmy??

IP: *.gateway.silesianet.pl 17.11.01, 00:01
Cosik mnie naszło coby Was o to zapytać. Czytając i czasami dopisując się na to
forum wpadły mi w oko przypadki dość jadowitych wpisów i jawnej agresji. Nic
dziwnego zważywszy na fakt, że niektóre tematy są dość dyskusyjne (mnie też w
jednym wypadku nerwy puściły). Może dobrze by było żeby każdy zadał sobie parę
pytań, a jeżeli ma ochotę - niech odpowie.

Proszę - nie traktujcie tego jak jakąś głupią psychozabawę czy spowiedź przed
kamerami w ekshibicjonistycznym, amerykańskim stylu. Jestem tylko ciekaw skąd
się biorą niektóre problemy. Może i się tego nie dowiem, ale być może okaże
się, że nie lubimy tych samych rzeczy. Może okaże się, że posiadamy cechy,
którym sami nie lubimy u innych... Co wy na to?

1. U innych najbardziej nie podoba mi się.............
2. U innych najbardziej podoba mi się ...............
3. Ludzie nie lubią we mnie.........................
4. Ludzie lubią mnie za............................

Kolejność odpowiedzi, liczba i styl - jak zwykle dowolna i nieograniczona.
Tylko błagam niektórych - nie piszcie "nie lubię Jimiego - domorosłego
pseudopsychologa" abo coś w tym stylu więcej niż jeden raz ;))

Mam nadzieję wciągnąć w tę dyskusję jak najwięcej gości (nawet tych
"skłóconych) Recepta na dalsze konflikty (być może się sprawdzi) jest taka: Nie
adresujmy swoich krytycznych uwag bezpośrednio do konkretnej osoby, ale w
postaci zdań podobnych do takich jak powyżej: 1-4

Swoją drogą moze z tego wyjść nawet interesujący eksperyment polonistyczny;)


Żeby nie być "hieną" zacznę od siebie:

U innych najbardziej nie lubię:
1. Protekcjonalnego tonu i nie cierpiącego sprzeciwu "władczego" zachowania
(oczywiście poza jak najbardziej uzasadnionymi przypadkami), a co za tym idzie
2. Nietolerancji - co z kolei de facto czyni mnie samego nietolerancyjnym wobec
nietolerancyjnych... ufff - zaczyna się ;)
3. Kłótliwości i agresywności (tu chyba nie ma "uzasadnionych przypadków" poza
czysto fizjologicznymi typu ból głowy itp...)

U innych cenię sobie przede wszytskim:
1. Dyplomację (w znaczeniu umiejętności do unikania i łagodzenia nerwowych
sytuacji) ...której i mnie czasem brak...
2. Poczucie humoru (ma się rozumieć ;))) - w tym przede wszystkim samokrytycyzm
3. Otwartość - choć pewnie sam jako typowy statystyczny Polak nie robię "na
ulicy" jakiegoś pierońsko zachęcającego wrażenia...

... zresztą i teraz pewnie z leksza przynudzam. Bardzo mnie ucieszy każda
ciekawa odpowiedź
Obserwuj wątek
    • Gość: JIMI SORRY za podwójny wątek - cosik mi się pochrzaniło IP: *.gateway.silesianet.pl 17.11.01, 00:07
    • Gość: Emma Re: Jacy jesteśmy?? IP: *.dip.t-dialin.net 17.11.01, 10:09

      > 1. U innych najbardziej nie podoba mi się............brak tolerancji i jezeli
      oni wszystko lepiej wiedza niz inni (tzn: jezeli komus sie tak wydaje, bo
      przeciez to jest niemozliwe, wszystko wiedziec)
      > 2. U innych najbardziej podoba mi się ...............jezeli nie za powaznie
      podchodza do zycia i otoczenia. Nie mylic z lekkoscia, albo niestaloscia, ale
      lubie ludzi z poczuciem humoru, bystroscia umyslu i jezeli daja oni szanse,
      kazdemu, nawet temu nie calkiem "bystremu".
      > 3. Ludzie nie lubią we mnie.........................He? To by sie trzeba innych
      zapytac, ale moge sobie wyobrazic, ze wielu nie lubi u mnie mojego punktu
      widzenia. Np: ostatnio mialam goraca dyskusje z moja mama, bo powiedzialam jej,
      ze nie rozumie, po co ludzie tak pielegnuja groby? Dla mnie zycie trwa az do
      smierci, a potem co sie ze mna (albo innymi - Mama zrozumiala z nia) stanie jest
      mi obojetne, a to codzienne latanie na cmentarz i wydawanie kupe forsy na
      wszystko z tym zwiazane jest dla mnie glupota.
      Czasami swiadomie lubie byc na contra w towarzystwie, gdzie wszyscy sa pro. Np:
      przy ostatnim meszu Niemcow z Ukraincami to o malo sie nie "chycilam" z sasiadem.
      Jak widze, jak ci "prawdziwi" kibice az sie trzesa patrzac na tych milionerow,
      ktorzy tam biegaja, to az mnie bierze. Jak pomysle, ile w Niemczech sie robi dla
      tego sportu, jak dzieciak juz w przedszkolu pilnie sa trenowani, jak ich rodzice
      kazda wolna chwile spedzaja na boisku, jak za darmo dostaja ubrania, jedzenie,
      obozy, wczasy itd.... to ja sie pytam, czemu oni po takich problemach dopiero
      weszli do tych mistrzostw? Ci Ukrainczycy, albo inni napewno nie mieli takich
      szans i kopali pilke gdzies tam na lesie, az wreszcie ktos na nich zwrocil uwage,
      ale napewno nie w wieku przedszkolnym.
      > 4. Ludzie lubią mnie za............................? Moze poczucie humoru,
      goscinnasc, umie tez dlugo i wytrwale kogos sluchac....... zreszta nie wiem, to
      tez ktos inny musialby odpowiedziec.
      • hanys_hans Re: Jacy jesteśmy?? 17.11.01, 10:56
        Gość portalu: Emma napisał(a):

        > weszli do tych mistrzostw? Ci Ukrainczycy, albo inni napewno nie mieli takich
        > szans i kopali pilke gdzies tam na lesie, az wreszcie ktos na nich zwrocil uwag
        > e,

        Emma, ze tym lasym to trocha pszesadziyuas´! We Kijowie na stadioonie byuech
        we 1973 roku i musza pedziec´ ze na tamte czasy to te pieroony mieli to richik
        balszoje!
    • Gość: andy Re: Jacy jesteśmy?? jimi IP: *.stg.tli.de 17.11.01, 17:42
      nie lubię Jimiego - domorosłego
      pseudopsychologa"
      :-)))
    • Gość: Jimi Jacy jesteśmy?? IP: *.gateway.silesianet.pl 18.11.01, 22:19
      Dzięki Emma
      Dzięki Andy (coś mi podpowiadało, że mogę na Ciebie liczyć jak chodzi o ten
      wpis ;))))))

      Emma odpowiedziała bardzo obszernie i od razu na wszystkie pytania więc i ja
      niniejszym nadrabiam zaległości:

      Ludzie (niektórzy) nie lubią mnie za (powtarzam się niestety)
      1. skłonność do bagatelizowania poważnych tematów w niektórych sytuacjach,
      przez co rozumiem to że jeżeli uczestniczę w lub jestem świadkiem dyskusji,
      która zaczyna się robić agresywna, staram się załagodzić atmosferę -
      najczęściej diametralnie zmieniając kierunek rozmowy, opowiadając kawał czy
      anegdotkę. Niektórych dyskutujących "na śmierć i życie - aż jeden z nich padnie
      albo się podda" doprowadza to do białej gorączki (choć w większości przypadków
      skutkuje i atmosfera wspaniale się rozładowuje)
      2. Niezdecydowanie czasami (to znowu ta moja cholerna dyplomacja i organiczna
      niechęć do wdawania się w spory;)

      Myślę że ludzie lubią mnie za:
      1. Poczucie humoru (które ostatnio dodatkowo objawia się znacznie zwiększonycm
      repertuarem "wiców" prosto z Forum)
      2. Łagodność, ugodowość i... (znowu) dyplomację... (tu z kolei przypomina mi
      się powiedzonko: "Jestem z natury bardzo spokojny ale denerwuję się jak
      coś/ktoś mnie wk..wi ;)))

      ... na razie tyle. Czekam na dalszych ochotników

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka