Gość: stefansz
IP: 213.25.173.*
20.11.01, 11:11
Witaj wieku siedemnasty...
Gliwickie drogi wczoraj (011118) i dzisiaj to horror. wystarczyło zamknąć dla
ruchu JEDEN odcinek drogi w samym centrum (Strzody / Konstytucji jak kto woli)
i już całkowity pat. Pszczyńska stała od hałdy, Nowy Świat stoi prawie od pętli
tramwajowej - to tylko dwa przykłady, które ja wczoraj i dzisiaj widziałem
próbując tymi ulicami przejechać.
GDZIE SĄ SŁUŻBY MIEJSKIE ????????
Gliwickie służby drogowe od zawsze wykazują swoją całkowitą bezmózgowość w
organizowaniu remontów dróg.
Nie trzeba być tytanem wiedzy i inteligencji, aby mieć świadomość, że gliwicki
układ komunikacyjny wywodzi się z wieku siedemnastego (przynajmniej) i że wtedy
nie było jeszczer tylu furmanek, co dzisiaj.
Bezmyślne wyłączanie jakiegokolwiek odcinka - nawet wydawałoby się podrzędnej -
drogi powoduje zatory wszędzie dookoła. Najlepszym przykładem był wieki
trwający remont kawałka ulicy Daszyńskiego. Kto próbował wtedy przejechać ulicą
Kościuszki, wie o czym mówię.
Organizację takiego wyłączenia drodzy państwo trzeba PRZEMYŚLEĆ. Wytyczenie
objazdów musi iść w parze z np. zmianą cyklów świateł na skrzyżowaniach, lub
przynajmniej POSTAWIENIEM POLICJANTA. Wypuszczenie całego ciężkiego ruchu z ul.
Pszczyńskiej w ul. Nowy Świat, gdzie zielone światło na skrzyżowaniu z
Kościuszki trwa SIEDEM sekund, to majstersztyk. Gratulacje...
Arogancja objawia się również w tym, że podstawowym obowiązkiem służb miejskich
jest w takim przypadku ZMUSZENIE wykonawcy do pracy 24 godziny na dobę. A po
co? Kto pamięta sprzed kilku lat remont wiaduktu na Pszczyńskiej wyłączonego z
ruchu prawie że pół roku? A praca na budowie toczyła się leniwie..... do 14.00.
W ciągu ostatnich 60 lat układ komunikacyjny w Gliwicach zmienił się istotnie
aż w... dwóch punktach: wydłużenie ul. Konarskiego i budowa nowego mostu na
Kłodnicy (dojazd do Opla i Tesco od Portowej). Swoją drogą: skąd Hitler 75 lat
temu budując gliwicką "autostradę" wiedział, że u nas Opel wybuduje fabrykę?
Widaukt, który dziś dzięki Bogu służy nowej drodze, przez prawie pół wieku był
schowany w krzakach. Okazał się potrzebny dopiero teraz, choć postawili go
ludzie dziś już na pewno nieżyjący...
Takiej przemyślności naszym rajcom życzę, a za ich działalność z przyjemnością
rozliczę w najbliższych wyborach.
Kierowca