Gość: cosik
IP: *.adsl.inetia.pl
26.06.07, 23:54
POMASZERUJĄ W PROTEŚCIE?
Jak powiedział dr Radosław Truś z OZZL, pracujący w gliwickiej przychodni Obwodu Lecznictwa kolejowego, jutrzejszy marsz jest jedną z form protestu. O godz. 12.00 lekarze ze wszystkich szpitali zbiorą się przy ul. Opolskiej, a potem zaplanowali godzinny marsz trasą wokół nowo otwartego
Centrum Handlowego Forum .
Budynki gliwickich szpitali nadal są oflagowane. Szpital nr 1 pracuje w trybie ostrych przyjęć, nieczynne są przychodnie przyszpitalne. W Zespole Szpitali nr 2 nie wysyła się dokumentacji do Narodowego Funduszu Zdrowia. Wponiedziałek, 25 czerwca lekarze i pielęgniarki ze Śląska uczestniczyli w przygotowanej przez śląski zarząd OZZLmanifestacji pod Urzędem Wojewódzkim. Wezwano do podjęcia konstruktywnego dialogu z lekarza mi (w miejsce pozorowanych rozmów) oraz do szybkich i zasadniczych zmian systemowych w ochronie zdrowia (w miejsce zmian
kosmetycznych i pozornych). Na ręce Wojewody Śląskiego złożono petycję, a jej główne punkty to: wezwanie do zmiany priorytetów w wydawaniu istniejących środków publicznych na rzecz zwiększenia wydatków na ochronę zdrowia; wezwanie do przekształceń własnościowych w ochronie zdrowia (po,
a nie przed zwiększeniem poziomu jej finansowania), aby środki publiczne na ochronę zdrowia były efektywniej wydawane; wezwanie do zwiększenia demoralizująco niskich wynagrodzeń większości lekarzy w publicznej ochronie zdrowia; wezwanie do z równania obowiązkowej składki na ubezpie-
czenie zdrowotne i wtedy może nawet jej obniżenia dla grupy emerytów, rencistów, pracowników i osób prowadzących działalność gospodarczą. Ważą się także losy decyzji co do strajku głodowego lekarzy, zaplanowanego na dzisiaj, 27 czerwca. WGliwicach szpitale znajdują się praktycznie w przededniu przekształceń w niepubliczne zakłady opieki zdrowotnej. Trwa proces rejestracji nowych podmiotów u wojewody. Sytuacja strajkowa, niepewność co do finansowania nowych spółek, wprawdzie oddłużonych przez gminę i zgodnie z zapewnieniami władz miasta, po prywatyzacji pracujących już na własny rachunek, rodzą wiele pytań wśród lekarzy. Problematyczne, ich zdaniem, jest to, czy nowe spółki już po prywatyzacji udźwigną ciężar ich finansowania, szczególnie że nie wiadomo jeszcze, jak będzie wyglądać finansowanie usług medycznych przez NFZ. Poza tym strajki blok ują wysyłanie dokumentacji do NFZ, a co za tym idzie, nie wiadomo, jakie i czy w ogóle środki spłyną do nowych spółek. W Szpitalu nr 1, po zwolnieniu dyr. Ewy Świderskiej z funkcji dyrektora likwidatora oraz jej rezygnacji z prezesury spółki, w ostatnim czasie na tych stanowiskach pojawili się nowi ludzie. Dokończenie w papierowym wydaniu NG