mieszko966
02.12.07, 22:19
Ostatnio za sprawą staśka dowiedzieliśmy się, że Gliwice z
Frankiewiczem "wpadają w toń", a Zabrze bez Frankiewicza "stale
cywilizacyjnie się podnosi".
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=94&w=71689584&a=71765308
Pomyślałem, że to ciekawy wątek i zajrzałem na zabrzańskie forum,
żeby zobaczyć, na czym to "cywilizacyjne podnoszenie się" polega. Ku
mojemu zdziwieniu (a może właśnie zupełnie mnie to nie zdziwiło)
zauważyłem, że sytuacja na obu forach niczym się od siebie nie różni.
forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=120
W Gliwicach problemem nr 1, jak wiadomo, są tiry w centrum. A co
jest problemem w Zabrzu?? Oczywiście... tiry w centrum.
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=120&w=64986294&a=64986294
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=120&w=64986294&a=65011677
W Gliwicach mierzymy się z cenzurą lokalnych mediów. A w Zabrzu?? W
Zabrzu... mierzą się z cenzurą lokalnych mediów.
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=120&w=72776757
W Gliwicach władze niepotrzebnie dotują sport. Hm. Jak się okazuje,
w Zabrzu też dotuj ą i też niepotrzebnie.
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=120&w=72379380
W Gliwicach, jak wiadomo, najpotrzebneijszą inwestycją jest
aquapark. Okazuje się, że w Zabrzu też wszyscy domagają się
aquaparku.
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=120&w=72379380&a=72379617
W Gliwicach, jak mawiał klasyk, "nie ma niczego" i w Zabrzu, jak się
okazuje, też "nie ma niczego". W Gliwicach wzorem do naśladowania,
zdaniem staśka, jest Zabrze, a w Zabrzu, i tu mała różnica, Gliwice.
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=120&w=72776757&a=72808504
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=120&w=71678244
W Gliwicach mamy dzieci Neostrady, a w Zabrzu mają dziecko
Centertela. ;)
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=120&w=71446390
(niestety nie udało mi się odszukać żadnego posta jego autorstwa)
W Gliwicach mamy korpucję i w Zabrzu też mają korupcję.
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=120&w=72654448
W Gliwicach mamy (mieliśmy) kontrowersyjnego komendanta Straży
Miejskiej?? Co z tego, w Zabrzu kontrowersyjna jest cała Straż!!
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=120&w=72447350&a=72447350
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=120&w=72356262
Każde miasto ma też swojego wilczura (bez obrazy stary, nie chodzi o
nicka). ;)
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=120&w=72245617
Jaki z tego wszystkiego wniosek?? Niezależnie od tego czy w mieście
dzieje się dobrze czy źle, zawsze znajdą się malkontenci i zawsze
będą głośniejsi od realistów. No i wątki do narzekań też są zawsze
takie same. No i jeszcze ostatni wniosek: nieważne, czy rzdzi tobą
chłop czy baba, czy Frankiewicz czy Szulikowa i tak ktoś będzie
niezadowolony i będzie wylewał swoje żale na forach. ;)