Gość: Szwager
IP: *.dip.t-dialin.net
08.09.03, 17:11
Pozwola sie sam dac konsek tekstu, kerych tela co dostou, a kery mozno kogos
zainteresuje. Jak ja to niych sam do znac.
"Literka „ò”
Zarys problemu:
„o” w nagłosie (tzn. na początku wyrazu nie licząc przedrostka) wymawia się
na we większej części śląskiego obszaru dialektalnego jak [uo] np.:
uobrozek, uoroz, uozprowiać, uo mie itd. Jest to bardzo wyrazista cecha
tamtejszych gwar. Na południu Górnego Śląska (Ziemia Cieszyńska, Raciborska,
Rybnicka, Prudnicka, część Kozielskiego) labializacja (uwargowienie)
nagłosowego „o” nie występuje. W związku z tym proponujemy wprowadzenie
literki „ò”, którą oznaczamy „o” nagłosowe, co znaczy, iż literka ò będzie
się wymawiać w zależności od regionu jako [uo] lub po prostu [o]. Piszemy
więc: òbrôzek, òrôz, òzprôwiać (obok równie poprawnego rozprôwiać), òkno, ò
mie, òstuda, Òpole, òpytować sie itd.
Uwaga! ò nie traci swojego nagłosowego charakteru po przedrostkach, czyli
piszemy dalej poòzprôwiać, wyòbrazić itd.
W ten sposób unikniemy takich rażących oboczności, często występujących w
tekstach śląskich jak łoroz : oroz, łónaczyć : ónaczyć, łOpole : Opole itd.
Trudności w zapisie pojawiają się wtedy, gdy nagłosowe „o” pojawia się przed
nosowymi m, n lub ń, z powodu przejścia [o] à [ó] (patrz literka „ó”).
Wówczas nagłos taki wymawia się w zależności od regionu jako [uó] lub po
prostu [ó], co jednak trudno wyrazić ujednoliconym zapisem. Proponujemy w
takich przypadkach następującą zasadę: w pisowni pozostawmy ó, wiedząc
jednak, że w wymowie jest ono labializowane (uwargowione), czyta się więc
jak [uó] lub [ó]. Piszmy więc ón, ónaczyć, wyónaczyć itd.
Ciąg dalszy nastąpi...
_______________________________________
Mómy nadzieja, iże po piyrszyj lekcyji naszyj pisownie idzie terazki lepszi
zrozumieć tytuł: „Ślónskô òrtografijô”.
-----------------------------------------------------------------------------
---
Pozór!!! Szukómy jeszcze trzech abo sztyrech człónków, coby móc założyć
towarzistwo ku ochronie ślónski godki w Niymcach. Fto by chcioł nóm pomóc
abo – eźli mo wónty abo ino pytania – dostać gorzć informacyjów, niech sie
zgłosi na moja adresa. To samo sie tyczy siostrzanego towarzistwa w Polsce.
Tóż fto mo te zaczucie, iże mómy te same poglóndy, podobnie widzi i czuje
potrzeba działanio a podobo mu sie, co sam sie tworzi, niech sie wartko
zgłosi."