Dodaj do ulubionych

Po co darmowy internet w Gliwicach?

29.11.08, 00:58
Do wypowiedzi skłoniły mnie napływające z mediów, również obecne na FG,
informacje o darmowym internecie.
Nie wiem, czy jest sens wypowiadać się na temat inny niż Gliwice. W końcu
ważne to co tu i teraz.
Zadaję więc pytanie w kontekście naszych Gliwic: po co nam darmowy internet,
skoro w Gliwicach pełno jest operatorów (solidnych i niedrogich): Pirxnet
(oraz pośrednicy), E-imperium, Centrum Rete, Kopnet, KopernikNet i inne, które
otaczają os.Kopernika, Magsoft, Wimax (Netia), czy wreszcie neostrada.
Jest też całkiem pokaźna grupa nieraz nieźle zorganizowanych sieci klatkowych,
czy blokowych, nie rejestrowanych, a mimo to dostarczających internet
lokatorom danej grupy.

Dostęp do internetu w granicach cenowych 35-50zl jest standardem. Dodam, że
jest to standard naprawdę wysoki. Nie ma na ogół ograniczeń transferu, 1Mbps
to absolutne minimum (no chyba, że ktoś ma neostradę tylko dla siebie). W
sieciach blokowych i klatkowych jest jeszcze lepiej. Tam ceny nieraz oscylują
w granicach 25-30zł.

Dla przeciwwagi powiem tylko tyle, że rosnąca ilość firm operatorskich przy
braku 'darmochy' spowodowała spadek cen. Gdyby kilka lat temu pojawił się
darmowy internet nie wiem, czy dzisiaj płatny byłby możliwy za mniej niż 70zł
(pomijam neostradę, bo chodzi o operatorów lokalnych) - po prostu tylko
konkurencja wymusza obniżanie stawek, ale na pewno takiego obniżenia stawek
nie byłoby, gdyby alternatywą było ZERO. Z czymś takim konkurować się nie da,
więc część operatorów przeniosłaby się do innych miast, albo zaczęła zajmować
czymś co przynosi dochód, a nie stratę.

Gdyby dzisiaj w Gliwicach powstał w miarę porządny (512kbps download) darmowy
internet to można przypuszczać, że spełniłby się przynajmniej jeden, a ile nie
oba na raz czarne scenariusze:

1. ilość operatorów internetu spadnie bardzo mocno (szacuję, że wykruszy się
więcej niż połowa rynku) i w efekcie wzrosną ceny

2. jakość usług zarówno w internecie darmowym jak i płatnym będzie bardzo
mizerna, bo:
* w darmowym nikomu nie będzie zależało na tym, aby dbać o jakość usług
(zawsze znajdzie się jakaś wymówka, aby awarie usunąć za 2 dni zamiast za 2
godziny - jak się nie podoba, to won do płatnego internetu)
* w płatnym będzie dużo mniej klientów, więc też relatywnie mało pieniędzy
(nawet biorąc pod uwagę wzrost cen usługi) - firmy będą miały za mało
pieniędzy, aby dbać o infrastrukturę, inwestycje, prewencję, zatrudnianie
fachowców a nie fachoFców ;-)

Pytam więc jaki jest sens darmowego internetu?
Obserwuj wątek
    • Gość: opserfer neostrady Podpisuję się pod tym co napisał już dawno sss9 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.08, 12:37
      Rada Osiedlowa Śródmieście zajmie się zapewne tym tematem, dlatego- że tak
      powiem, odgrzewasz na wszelki wypadek zimne kluski!

      Żeby nie było że to nowość, więc przypominam że wątek w kwestii tej,
      zapoczątkował onegdaj niejaki sss9

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=94&w=87720853&a=87858462
      a ja nie mam nic do dodania, oprócz, że w międzyczasie wróbelki zaćwierkały o
      likwidacji MSI.

      "i to by było na tyle"
      • Gość: opserfer neostrady Przepraszam za wklejenie niewłasciwego linku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.08, 12:46


        Przepraszam za pomyłkę, bo zamiast poniższego linku, omyłkowo wkleiłem inny, gdzie sss9 wypowiadał się co prawda w tej kwestii, ale nie była to opinia otwierająca nowy wątek.

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=94&w=84488781&a=84488781
        Pozdrawiam wszystkich internautów opserfer neostrady
    • mieszko966 Re: Po co darmowy internet w Gliwicach? 29.11.08, 12:53
      Ja myślę, że darmowy internet z założenia jest pewnym nieporozumieniem. Każde
      połączenie niesie bowiem za sobą pewne koszty stałe (związane chociażby z
      serwisowaniem sprzętu, który je umożliwia). Dlatego tzw. internet socjalny
      raczej na pewno będzie wiązał się z jakimiś minimalnymi kosztami (podobnie, jak
      najprostszy telewizyjny azart). Poza tym, taki najtańszy internet szacuje się na
      128 kbps, a nie 512.
      • Gość: kursor Raczej na pewno, minimalnie raczej nic pewnego. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.08, 19:17
        Dlatego tzw. internet socjalny
        > raczej na pewno będzie wiązał się z jakimiś minimalnymi kosztami.


        nie stac cie na 'tak' lub 'nie' tylko depczesz i depczesz!

        na moscie przy ulicy orlickiego dochodzi do (jeśli nie do zagrożenia) przeciążenia mostu. z tego procederu "korzystaja" też przypadkowi kierowcy czy firmy spoza Gliwic, ale gospodarz ma to w dpuie!
        • mieszko966 Re: Raczej na pewno, minimalnie raczej nic pewneg 29.11.08, 21:00
          na moscie przy ulicy orlickiego dochodzi do (jeśli nie do
          zagrożenia) przeciąże nia mostu. z tego procederu "korzystaja" też
          przypadkowi kierowcy czy firmy spoza Gliwic, ale gospodarz ma to w
          dpuie!
          ---------------------------------------------------------------------

          A co to ma wspólnego z bezpłatnym internetem?
          • gliwicjus Re: Raczej na pewno, minimalnie raczej nic pewneg 29.11.08, 22:14
            Weź poprawkę na dzień tygodnia i porę dnia. Profesor kamerka ma już ostrą fazę.
            A noc dopiero się zaczyna...
          • Gość: mieszk. tranzytu chodzi o kase minimalną i maksymalnie wielka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.08, 12:21
            >
            > A co to ma wspólnego z bezpłatnym internetem?

            skoro nie widzisz zwiazku, to ci chetnie wyluszcze ten zwiazek.

            kiedy nie wiadomo o co chodzi to zawsze chodzi o to samo czyli o pieniadze.
            nikt racjonalnie i przy zdrowych zmyslach, nie potrafi wytlumaczyc, dlaczego bezinteresownie tiry tiruja miasto, narazajac zdrowie mieszkancow oraz ich budynki ulice i mosty?
            ale ja to zawsze i na okraglo bebnie, ze pewna (jak dotad jeszcze pewna siebie) osoba bierze za to odpowiednia i konkretna kase, zas ubezwlasnowolniona bezRada nie potrafi i nie chce samodzielnie myslec.

            ot i wszystko co bylo do udowodnienia drogi mieszku.
            • mieszko966 Re: chodzi o kase minimalną i maksymalnie wielka 01.12.08, 09:42
              ot i wszystko co bylo do udowodnienia drogi mieszku.
              -----------------------------------------------------------------------

              No średnio mi to udowodniłeś. Jeśli oskarżasz "pewną osobę" o "branie kasy", to
              lepiej znajdź na to lepsze dowody.
        • pr51 kursor zeszedł na psy 29.11.08, 23:29
          > na moscie przy ulicy orlickiego dochodzi do (jeśli nie do
          zagrożenia) przeciąże
          > nia mostu.

          I zapewne zajeździli darmowy internet. Jak chcesz pobredzić, to idź
          do konfesjonału.

          > gospodarz ma to w dpuie!

          Chyba kursor, co zeszedł na psy i bredzi.
    • sss9 Re: "no, po co? po jaką cholerę?" 29.11.08, 21:48
      nie wiesz jaki sens ma darmowy internet i to pomimo tego, że jak rozumiem twój
      wywód, czytałeś o takiej usłudze w co najmniej kilku doniesieniach prasowych? to
      prawdziwe niezrozumienie, czy strach przed plajtą i koniecznością znalezienia
      innej pracy?
      jakoś na świecie nikt podobnych do twoich pytań nie zadaje, a jeśli już, to
      brzmią mniej więcej tak: ile jeszcze mamy na darmowy internet czekać?
      jakoś w USA i w krajach zachodniej Europy nikt się nie przejmuje, że jedna czy
      druga firemka splajtuje, bo tam wiedzą, że nieograniczony dostęp do internetu,
      to rozwój społeczeństw i krajów, a prędkość przesyłu danych w tym segmencie nie
      jest najważniejsza, bo ta oferta nie jest kierowana do zapychających osiedlowe
      łącza nałogowych ssaczy.
      ideę "laptopa za 100 dolarów" też zbywasz infantylnym pytaniem "po co?"?
      może przed otwarciem tego wątku powinieneś zainteresować się jaki procent
      polskich gospodarstw domowych nie ma komputera i dlaczego?
      a jeśli to za trudne, to wystarczyło uważnie i ze zrozumieniem przeczytać te
      informacje, o których wspominasz, że sprowokowały ten wątek.

      ale ja mogę ciebie uspokoić przynajmniej w kwestii twojej przyszłości.
      nawet jeśli jeden czy drugi pajęczarz padnie z powodu odpływu klientów do
      darmowej strefy, to jego dotychczasowy rewir przejmą inne, silniejsze firmy, a
      on dostanie w nich fuchę serwisanta sieci. ceny nie wzrosną, bo konkurencja
      między pozostającymi na rynku przecież nie zniknie.
      jeśli gratisowy internet skłoni ludzi do zakupu peceta czy laptopa, to chyba
      dobrze, zgodzisz się?
      jeśli po jakimś czasie stwierdzą, że ta usługa jest już dla nich zbyt oszczędna
      w sensie możliwości korzystania z komputera, to rozejrzą się za abonamentowym,
      oferującym więcej możliwości usługodawcą.
      dotychczasowi abonenci, którym taki darmowy basic wyda się zaspokajający ich
      skromne potrzeby, po prostu nie będą utrzymywać operatorów dzielących jedno
      łącze na setki odbiorców i ich bardziej wymagających klientów. że to dla tych
      pierwszych dobrze, też chyba się zgodzisz? w końcu nie samym internetem człowiek
      żyje i opłata za niego nie jest najważniejszą z wielu, które każdy z nas ponosi.

      nie mam pojęcia na jakiej podstawie stwierdziłeś, że to brak darmowego internetu
      spowodował spadek cen wśród płatnych operatorów, bo przecież dotąd takiej usługi
      nie było. więc skąd ci to przyszło do hmm... głowy?
      masz przecież przykład analogiczny, czyli z telewizją i radiem, za które miliony
      Polaków chociaż powinni nie płacą, a mimo to kolejne telewizje satelitarne i
      kablowe rejestrują wzrost liczby abonentów. nie mam pojęcia dlaczego w kategorii
      "internet" miałoby być inaczej, ale zapewne w jakiś karkołomny sposób postarasz
      się to objaśnić.
      na razie jest tak, że miasto Gliwice za pieniądze swoich mieszkańców tworzy
      radiową sieć przesyłu danych, za darmo dla miejskich urzędników. ale nie dla
      mieszkańców, chociaż program SEKAP jest chlubą magistratu. za to sektor
      prywatny, co prawda w bardzo ograniczonym zakresie, ale jednak coraz częściej
      daje darmową możliwość korzystania z internetu - tak jest w "kawiarenkach"
      Gazety, wielu restauracjach, barach, a nawet w jednej z gliwickich cukierni.
      chyba zgłupieli! :)
      • mieszko966 Re: "no, po co? po jaką cholerę?" 30.11.08, 10:02
        jakoś w USA i w krajach zachodniej Europy nikt się nie przejmuje, że jedna czy
        druga firemka splajtuje, bo tam wiedzą, że nieograniczony dostęp do internetu,
        to rozwój społeczeństw i krajów
        -----------------------------------------------------------------------

        "Rozwój społeczeństw i krajów", jak najbardziej, tyle tylko, że nieograniczony
        dostęp do internetu to fikcja. Nawet jeśli samo połączenie będzie bezpłatne, to
        najpierw trzeba jeszcze znaleźć pieniądze na sprzęt, który umożliwi dostęp do
        tego połączenia. To jedno ograniczenie. A drugie jest takie, że nie każdy
        potrafi się z tym wszystkim właściwie obejść. Więc nawet jeśli ktoś taki
        dostanie darmowy komputer z darmowym internetem, to jest wysoce prawdopodobne,
        że będzie on stał i się kurzył, zamiast przyczyniać się do "rozwoju społeczeństw
        i krajów".

        Więc o ile nawet idea w pełni powszechnego internetu jest słuszna, o tyle jest
        też nie do zrealizowania. Pewnym kompromisem może być za to stworzenie na
        terenie miasta sieci dostępowej do internetu na przykład w szkołach,
        bibliotekach itd. Tzn. że nie wpychamy bezpłatnego internetu na siłę pod
        strzechy, ale każdy może przyjść do biblioteki i tam z niego skorzystać. Plus
        tego rozwiązania jest taki, że fundator ma pewność, że dostarczony przez niego
        darmowy internet służy rzeczywiście do "rozwoju społeczeństw i krajów", a nie do
        taniej pornografii i ściągania piractwa (co z "rozwojem społeczeństw i krajów"
        ma niewiele wspólnego). I ja osobiście najbardziej optowałbym za tym
        kompromisowym rozwiązaniem.
        • mieszko966 Re: "no, po co? po jaką cholerę?" 30.11.08, 10:03
          PS. Zapomniałbym dodać, że dzisiaj dostęp do internetu w pewnym sensie jest
          bezpłatny. W taki sensie, że koszty tego dostępu każdy może sobie następnie
          odpisać od podatku.
          • sss9 Re: "no, po co? po jaką cholerę?" 30.11.08, 11:36
            mieszko966 napisał:

            > PS. Zapomniałbym dodać, że dzisiaj dostęp do internetu w pewnym sensie jest
            > bezpłatny. W taki sensie, że koszty tego dostępu każdy może sobie następnie
            > odpisać od podatku.

            ten "pewny sens" jest bardzo ograniczony.
            który Urząd Skarbowy zwraca ci 100% opłat za internet i w oparciu o jakie
            przepisy? podziel się tą tajemną wiedzą, to miliony internautów podążą twoim
            śladem.

            a w ogóle, to zanim zaczniesz dyrdymalić o ściąganiu filmów czy pornografii
            dzięki darmowemu internetowi, to jak kolega, czytając treści z linków połóż
            większy nacisk na "ze zrozumieniem":
            gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,5980683,Tu_za_internet_nie_placisz.html
            ten powinien sprawić, że sen autora wątku będzie spokojniejszy:
            gospodarka.gazeta.pl/IT/1,88732,5980664,Bez_darmowych_plikow_internet_malo_atrakcyjny.html
            testu nie ma znowu tak dużo i nie jest napisany jakimś hermetycznym językiem,
            żebyście mieli poważny kłopot z przyswojeniem treści.
            • mieszko966 Re: "no, po co? po jaką cholerę?" 01.12.08, 09:40
              który Urząd Skarbowy zwraca ci 100% opłat za internet i w oparciu o jakie przepisy?
              -----------------------------------------------------------------------

              Istnieje tzw. ulga na internet, która pozwala odliczyć od podatku koszt dostępu
              do internetu do kwoty 720 zł rocznie (czyli 60 zł miesięcznie). Co ważne, jest
              to odpis od podatku, a nie od dochodu, a więc zwrot jest rzeczywiście
              100-procentowy.
              • fesia Re: "no, po co? po jaką cholerę?" 01.12.08, 10:36
                mieszko966 napisał:

                > Istnieje tzw. ulga na internet, która pozwala odliczyć od podatku koszt dostępu
                > do internetu do kwoty 720 zł rocznie (czyli 60 zł miesięcznie)[...]a więc
                zwrot jest rzeczywiście
                > 100-procentowy.

                interesujący wniosek...dziś cena miesięcznego dostępu do internetu waha się
                między 50 a 100 zł. a odliczeniu podlega koszt tylko jednego łącza . moge
                ciebie mieszko zapewnić , ze gdyby zniesiono ograniczenie w postaci kwoty
                granicznej 760 zł z pewnością ucieszyłoby to wielu internautów, bo w większości
                przypadków faktury za korzystanie z dostępu do internetu przekraczają rocznie
                760 zł i wiele osób chętnie pomniejszyłoby swój dochód o większą kwotę :)
                • mieszko966 Re: "no, po co? po jaką cholerę?" 01.12.08, 14:17
                  dziś cena miesięcznego dostępu do internetu waha się między 50 a 100
                  zł.
                  ---------------------------------------------------------------------

                  To zależy od łącza. Mówiąc o darmowym internecie z założenia mówimy
                  o pewnym niezbędnym minimum. A takie minimum można mieć i za mniej,
                  niż 50 zł. Ja za mój internet płacę 60 zł, ale to już jest środkowa
                  taryfa. Najwolniejszy pakiet jest chyba za 45 zł. I dla posiadaczy
                  tego typu pakietów jest ta ulga. A jeśli kogoś stać na droższy
                  (szybszy) internet, to pewnie stać go też na płacenie wyższych
                  podatków.
                  • fesia Re: "no, po co? po jaką cholerę?" 01.12.08, 15:15
                    mieszko966 napisał:

                    Najwolniejszy pakiet jest chyba za 45 zł. I dla posiadaczy
                    > tego typu pakietów jest ta ulga

                    gdzie tu można mówić o pokryciu z odliczenia 100% kosztu łącza - co za bzdura!
                    niezrozumienie mechanizmu odliczenia Mieszko? odliczamy kwotę 760 od dochodu, a
                    nie od podatku czyli realnie rocznie oszczędzamy nie 760pln ale kwotę podatku
                    jaki musielibyśmy od tych 760 złotych zapłacić. to jakieś 144zł. rocznie przy
                    stawce 19%. internet musiałby stanieć do kilku złotych miesięcznie żebyś mogł
                    powiedzieć, ze realnie odliczamy całość kosztu dostępu do internetu.
                    • quilheure Re: "no, po co? po jaką cholerę?" 01.12.08, 15:33
                      O ile wiem kwota do odliczenia to kwota PODATKU (wystawania na FV). więc żeby legalnie opdisać całą kwotę 720 zł trzeba by mieć falkturę z której podatek na cały rok by tyle wynosił a nie wartośc całej usługi.
                      • fesia Re: "no, po co? po jaką cholerę?" 01.12.08, 15:52
                        quilheure napisał:

                        > O ile wiem kwota do odliczenia to kwota PODATKU (wystawania na FV). więc żeby l
                        > egalnie opdisać całą kwotę 720 zł trzeba by mieć falkturę z której podatek na c
                        > ały rok by tyle wynosił a nie wartośc całej usługi.
                        >

                        Na podstawie art. 26 ust. 1 pkt 6a u.p.d.o.f. odliczeniu od dochodu przed
                        opodatkowaniem podlegają wydatki ponoszone przez podatnika z tytułu użytkowania
                        sieci internet w lokalu (budynku) będącym miejscem zamieszkania podatnika w
                        wysokości nieprzekraczającej w roku podatkowym kwoty 760 zł. Ulga ta polega
                        zatem na pomniejszeniu dochodu przed opodatkowaniem, a nie na odliczeniu
                        poniesionego wydatku (lub jego części) bezpośrednio od podatku.
                    • sss9 Re: "no, po co? po jaką cholerę?" 01.12.08, 15:59
                      :) nie no, ta rozmowa przecież odbywa się z głuchym i ślepym zarazem.
                      przecież już w pierwszym poście Mieszka jest (co prawda ukryta, ale jednak)
                      informacja o tym, że on nigdy nie rozliczał osobiście swojego PITa i nigdy nie
                      starał się o zwrot kosztów poniesionych na abonament internetowy.
                      pewnie "ma najdroższy pakiet i stać go na płacenie podatku". ;D
                      • mieszko966 Re: "no, po co? po jaką cholerę?" 01.12.08, 16:07
                        Heh. Ciekawe, w którym miejscu odkryłeś tę "ukrytą informację"? ;)
                        • sss9 Re: "no, po co? po jaką cholerę?" 01.12.08, 16:25
                          mieszko966 napisał:

                          > Heh. Ciekawe, w którym miejscu odkryłeś tę "ukrytą informację"? ;)

                          wyraziłem się nieprecyzyjnie? w tym:
                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=94&w=87858689&wv.x=2&a=87895671
                          gdybyś rozliczał PIT, to wiedziałbyś, że twoją bajkę o 100% zwrocie możesz
                          opowiadać np. Grekom. i też ryzykując wyśmianie.

                          ładnie chwyciłeś haczyk z "komercyjnym użyczaniem częstotliwości", a więc masz
                          jednak pojęcie o czym rozmowa. wobec tego z jakiego powodu pleciesz tu takie
                          bzdury, jesteś taki niedokończony w pomysłach na wykorzystanie sieci, którą
                          wszyscy finansujemy? co to za brednie o groźbie ściągania pornografii, o
                          wybranych placówkach użyteczności publicznej z dostępem do internetu za darmo,
                          skoro możliwości są znacznie większe, a nie są tylko "efektem ubocznym"? bo cała
                          ta skomplikowana i kosztowna inwestycja wielu miast nie jest tylko po to, aby
                          monitorować ulice.
                          no i ciekawy jestem czy dasz sobie radę z rozumną odpowiedzią na pytanie o
                          przyczynach tego wg ciebie zdublowanego pomysłu z darmowym internetem dla
                          mieszkańców miasta, które zadałem w poście, który chyba przypadkiem tylko
                          pominąłeś. :)
                          • mieszko966 Re: "no, po co? po jaką cholerę?" 01.12.08, 17:30
                            No to po kolei. Przyznaję, że w sprawie ulgi się pomyliłem. Ale nie mam pojęcia
                            dlaczego. Widać pamięć ludzka jest zawodna i po kilku miesiącach człowiek
                            zapomina co, ile i od czego sobie odpisywał. Zajrzałem przed chwilą do moich
                            podatków i rzeczywiście, nie 720 tylko 760 zł i nie od podatku tylko od dochodu.
                            Choć może odliczenie od podatku były by dobrym rozwiązaniem. ;)

                            Inwestycja wbrew pozorom nie jest aż tak kosztowna. Dzierżawa tej częstotliwości
                            to jest raptem (o ile dobrze pamiętam - wolę się już ubezpieczać, bo pamięć
                            zawodna ;) kilkaset tysięcy złotych rocznie. Jak to podzielić na kilkanaście
                            gmin, to wychodzą relatywnie nieduże sumy.

                            Podstawowym impulsem, żeby w ogóle wystąpić w przetargu na te częstotliwości
                            były problemy z funkcjonującym dzisiaj monitoringiem kablowym (taka jest
                            przynajmniej wersja oficjalna). Natomiast nikt z pewnością nie wykluczał także
                            innych zastosowań. Teraz jest jeszcze problem, jakich zastosowań i za ile? Bo
                            właściwie dlaczego za darmo? Zauważ, że publiczna komunikacja miejska nie jest
                            darmowa. Ciepło, które dostajesz od należącej do miasta ciepłowni też jest
                            odpłatne. Więc dlaczego internet miałby być darmowy? Jego dostarczenie do
                            mieszkań będzie się wiązało z pewnymi kosztami, które powinni ponosić właśnie
                            abonenci. Tak samo, jak pasażerowie ponoszą koszty paliwa do autobusów, którymi
                            jeżdżą.

                            Tak więc, po całych utopiach podatkowych (które okazały się niestety moimi
                            mrzonkami), wracamy do kwestii, którą poruszyłem na samym początku, że bezpłatny
                            internet jest właściwie mało realny. Wydaje mi się, że na coś takiego nie
                            zezwala prawo o ochronie konkurencji. Tak więc bardziej zasadne jest, moim
                            zdaniem, pytanie o internet niskokosztowy, a nie bezpłatny.
              • sss9 Re: "no, po co? po jaką cholerę?" 01.12.08, 15:48
                mieszko966 napisał:

                > który Urząd Skarbowy zwraca ci 100% opłat za internet i w oparciu o jakie przep
                > isy?
                > -----------------------------------------------------------------------
                >
                > Istnieje tzw. ulga na internet, która pozwala odliczyć od podatku koszt dostępu
                > do internetu do kwoty 720 zł rocznie (czyli 60 zł miesięcznie). Co ważne, jest
                > to odpis od podatku, a nie od dochodu, a więc zwrot jest rzeczywiście
                > 100-procentowy.

                ROTFL
                dzizas... nie będę się nad tobą pastwił, więc zapytam niejako z innej beczki -
                skoro U.S. oddaje 100% kosztów poniesionych na abonament za internet, to skąd
                się wzięła idea darmowego internetu dostarczanego mieszkańcom gmin i miast, o
                której tu rozmawiamy?
                po jaką cholerę cały ten medialny szum, skoro jak twierdzisz internet jest już
                za darmo, i dla każdego? :)
          • stasiek17 Re: "no, po co? po jaką cholerę?" 30.11.08, 12:12
            faar napisał:
            >
            > Pytam więc jaki jest sens darmowego internetu?
            • sss9 Re: "no, po co? po jaką cholerę?" 30.11.08, 13:05
              stasiek17 napisał:

              Czy będzie ona zupełnie darmowa ?? przecież jej budowę i bieżące administrowanie
              prezio opłaci z naszych podatków. Jaką różnicę sprawi mieszkańcowi naszego
              grodu, jeżeli za dostęp do sieci internetowej zapłaci nie tak jak dotychczas w
              postaci abonamentu, a w formie podniesionych lokalnych podatków i opłat ? W
              swoim miesięcznym bilansie wydatków może nie zauważyć dużej zmiany.


              zwracam uwagę na fakt, że koszty związane z nabyciem częstotliwości, budowaniem
              infrastruktury i stałą obsługą tego systemu w mieście, mieszkańcy już ponieśli,
              ponoszą i będą ponosić. wobec tego właściwe pytanie powinno brzmieć:

              "czy pomimo finansowania miejskiej sieci internetowej, nie chcesz mieć do niej
              stałego, bezpośredniego dostępu?"

              przecież nikomu nie zabroni się abonować internet u prywatnego dostawcy.

              rzeczywiście, akurat "pozytywiści" w ogóle nie powinni mieć wątpliwości co do
              zasadności uwolnienia internetu od abonamentu, za który już i tak płacą w formie
              podatku do kasy miejskiej. a mają, co pod znakiem zapytania stawia wiarygodność
              ich życiowej deklaracji. :)
              • stasiek17 Re: "no, po co? po jaką cholerę?" 30.11.08, 13:37
                Słusznie, skoro ponosimy koszty związane z siecią, to dostęp do niej należy się
                jak psu buda. :)
                • mieszko966 Re: "no, po co? po jaką cholerę?" 01.12.08, 09:44
                  Słusznie, skoro ponosimy koszty związane z siecią, to dostęp do niej należy się
                  jak psu buda. :)
                  -----------------------------------------------------------------------

                  Tyle tylko, że ta sieć jest krojona przede wszystkim pod miejski monitoring. Na
                  to idą pieniądze i do monitoringu z całą pewnością "dostęp" mieć będziemy. A
                  ewentualny darmowy internet to jest tylko "efekt uboczny" tej inwestycji.
                  • sss9 Re: "no, po co? po jaką cholerę?" 01.12.08, 15:53
                    mieszko966 napisał:

                    > Słusznie, skoro ponosimy koszty związane z siecią, to dostęp do niej należy się
                    > jak psu buda. :)
                    > -----------------------------------------------------------------------
                    >
                    > Tyle tylko, że ta sieć jest krojona przede wszystkim pod miejski monitoring. Na
                    > to idą pieniądze i do monitoringu z całą pewnością "dostęp" mieć będziemy. A
                    > ewentualny darmowy internet to jest tylko "efekt uboczny" tej inwestycji.

                    yyy? to znaczy, że będziemy sobie monitorować miejskie ulice dzięki sieci kamer?
                    chyba kiedyś proponowałem dostęp do kamer monitoringu miasta dla każdego, ale
                    trochę jako żart. cóż... :)
                    czy "efektem ubocznym" nazwiesz także komercyjne użyczanie naszych
                    częstotliwości radiowych innym miastom, o czym chyba wiesz, że ma nastąpić? :)
                    • mieszko966 Re: "no, po co? po jaką cholerę?" 01.12.08, 16:04
                      Nie będzie żadnego "komercyjnego użyczania", ani tym bardziej nie ma
                      żadnych "naszych częstotliwości". W przetargu na ich dzierżawę
                      wspólnie z Gliwicami (liderem konsorcjum) wystartowało kilkanaście
                      gmin i częstotliwości są wspólne. Wszystkie gminy będą składać się
                      na opłaty z nimi związane i wszystkie będą z nich korzystać. Trudno
                      więc tu mówić o jakiejś "komercji". A jeśli w przyszłości do spółki
                      będą chciały wejść inne miasta, to pewnie zostaną przyjęte na tych
                      samych zasadach.
    • faar ponownie: Po co darmowy internet w Gliwicach? 03.12.08, 00:15
      Dalej nie otrzymałem odpowiedzi na kluczową sprawę: po co komu darmowy internet
      w Gliwicach? Dlaczego osoby nie korzystające z internetu mają płacić za coś z
      czego nie skorzystają. Dlaczego ludzie, którzy nie chcą korzystać z darmowego
      internetu i tak muszą sponsorować takie pomysły?

      Zapytam wprost: Panie i Panowie Romantycy na czele z fesią, sss9 i staśkiem -
      wymiękacie Państwo?

      Pytanie jest BARDZO PROSTE - po co w Gliwicach darmowy internet (oczywiście
      darmowy z nazwy, bo on nie będzie ani darmowy, ani dobry - patrząc na przykłady
      z całej Polski)?

      Fesiu - płacisz ponad 50zł za neta w Gliwicach? Burżuj z Ciebie :) Widocznie
      masz bardzo duże potrzeby sieciowe, których w życiu nie zaspokoi żaden darmowy
      internet :)

      Ja się z moją ulgą całkowicie mieszczę w 760zł rocznie. Ludzie - przecież to 63
      zł miesięcznie. Kto jeszcze w tym mieście może płacić większe rachunki skoro
      firmy poschodziły już do 35zł !
      • fesia Re: ponownie: Po co darmowy internet w Gliwicach 03.12.08, 15:11
        faar napisał:

        Dlaczego osoby nie korzystające z internetu mają płacić za coś z
        > czego nie skorzystają.
        > Dlaczego ludzie, którzy nie chcą korzystać z darmowego
        > internetu i tak muszą sponsorować takie pomysły?
        >

        nie zapominaj ze Ci co dostaną ten darmowy internet także płacą podatki i to z
        ich podatków będzie on finansowany , a Twoje podatki pójdą na drogi np:D

        Chcesz płacić faar za internet to płać... ja też płacę, ale czasem chciałabym
        usiąść sobie na ławce w mieście z laptopem i coś sobie pościagać... :-D

        > Pytanie jest BARDZO PROSTE - po co w Gliwicach darmowy internet ?

        odpowiedz tez BARDZO PROSTA - bo to dla ludzi przeglądających www i
        odbierających pocztę idealne rozwiązanie:)


        > Fesiu
        > masz bardzo duże potrzeby sieciowe, których w życiu nie zaspokoi żaden darmowy
        > internet :)


        toteż nie twierdze ,ze przyzwyczajona do szybkiego łącza nagle przesiądę się na
        256kbps tylko dlatego, że będzie darmowe:)

        Internet darmowy, to okno na świat dla wielu rodzin, a komercyjny to usługa dla
        ludzi którzy potrzebują czegos więcej niż http/smtp....

        > Ja się z moją ulgą całkowicie mieszczę w 760zł rocznie.

        tez jak mieszko masz 100# zwrotu ?:D
        • faar Re: ponownie: Po co darmowy internet w Gliwicach 03.12.08, 23:06
          fesia napisała:

          > nie zapominaj ze Ci co dostaną ten darmowy internet
          > także płacą podatki i to z ich podatków będzie
          > on finansowany , a Twoje podatki pójdą na drogi np:D
          Wolałbym, aby nie zwiększać listy rzeczy do opłacenia w ramach moich podatków.
          Uważam, że budżety samorządowe: miejskie, wojewódzkie, itp. są bardzo zakręcone,
          gdzie sporo jest czarnych dziur, w które pieniądze wpadają i nie wiadomo jaki
          jest tego skutek dla społeczeństwa lokalnego.
          Sądzę, że z podatków powinno się opłacać naprawdę niezbędne rzeczy, a wszystkie
          dodatkowe w jakiś sposób uzasadnić. Pół biedy jeśli to jakieś wydatki
          inwestycyjne dające realne możliwości na zwrot z inwestycji (np. Opel), gorzej
          jeśli konsumpcja, a w takiej kategorii jednak umieściłbym ten 'darmowy internet'.
          Gdyby wszystko rozbijało się tylko o jeden wydatek (nawet spory, ale
          jednorazowy) a potem niewielkie koszta utrzymania (jak najmniejsze).

          > Chcesz płacić faar za internet to płać... ja też płacę,
          > ale czasem chciałabym usiąść sobie na ławce w mieście
          > z laptopem i coś sobie pościagać... :-D
          Jasna sprawa i pełna zgoda co do tego. Byłbym za tym, aby takie miejsca
          wyodrębnić w Gliwicach, aby zgromadzić tam odpowiednią ilość nadajników aby dany
          teren pokryć i uczynić z tego nawet jakieś fajne miejsce, gdzie ludzie będą
          przychodzić ze swoimi laptopami, palmtopami, czy ipodami.
          Gorzej jednak, jeśli jest pomysł, aby pokryć w ten sposób całe miasto.

          > odpowiedz tez BARDZO PROSTA - bo to dla ludzi przeglądających
          > www i odbierających pocztę idealne rozwiązanie:)
          Powtarzam - określone miejsca w mieście, aby tam sobie poczytać wiadomości ze
          świata (wirtualnie), popilnować dziecka ;-), czy spotkać się z inną osobą
          (realnie), która też w podobny sposób przyszła spędzić kawałek wolnego czasu.
          Prawie jak Central Park i trochę to zabawnie brzmi, ale nie jestem przeciwny, o
          ile to będzie miało jakieś ramy cenowe i miejscowe.

          > Internet darmowy, to okno na świat dla wielu rodzin,
          > a komercyjny to usługa dla ludzi którzy potrzebują
          > czegos więcej niż http/smtp....
          Jeśli kogoś nie stać na internet, myślisz że będzie go stać na komputer? Sądzę,
          że obecnie w Gliwicach koszt internetu jest na tyle dobrze skalkulowany, że
          wydatek to niewielki.

          > > Ja się z moją ulgą całkowicie mieszczę w 760zł rocznie.
          >
          > tez jak mieszko masz 100# zwrotu ?:D
          Heh ;-) Mieszko to chyba ma problemy z ekonomią, albo pamięcią ;-) choć zakładam
          pewne problemy przede wszystkim z ekonomią. Odliczanie kwoty wydatków brutto
          (czy nawet netto) od kwoty podatku to rzecz niemalże tak rzadka jak Yeti ;)
          Z tego co kojarzę, to tylko podatek 1% tak działa :)
          Nasze państwo stosuje jakąś odmianę gospodarki liberalno-kapitalistycznej, ale
          nie jest tak miła jakby się Mieszkowi wydawała, aby płaciła nam za internet.
          • mieszko966 Re: ponownie: Po co darmowy internet w Gliwicach 04.12.08, 00:33
            Mieszko to chyba ma problemy z ekonomią, albo pamięcią ;-)
            ---------------------------------------------------------------------

            Bardziej z pamięcią. Zresztą, już dawno zdążyłem się tutaj sto razy
            pokajać w związku z tym. ;)

            A co do laptopa w parku to ja jestem za. Jestem zdecydowanym
            zwolennikiem hot-spotów (oczywiście bezpłatnych). Powinno ich być w
            mieście co najmniej kilka: Rynek, Park Chopina, Plac Krakowski,
            Dworzec PKP i okolice + jeszcze kilka prywatnych (w centrach
            handlowych, restautracjach itp.). Natomiast, jak sama nazwa
            wskazuje, powinny to być "gorące punkty", czyli relatywnie nieduże
            obszary na mapie miasta, a nie powszechna strefa obejmująca całą
            gminę.
            • faar Re: ponownie: Po co darmowy internet w Gliwicach 04.12.08, 00:56
              mieszko966 napisał:

              > Bardziej z pamięcią. Zresztą, już dawno zdążyłem się tutaj sto razy
              > pokajać w związku z tym. ;)
              Wiem, wiem :) ale z drugiej strony jak Ci mogło to przyjść do głowy pomysł, że
              Państwo Ci sfinansuje zakup internetu ? :)
      • Gość: kibic Re: ponownie: Po co darmowy internet w Gliwicach IP: *.dip.t-dialin.net 03.12.08, 23:44
        faar napisał:

        > Dalej nie otrzymałem odpowiedzi na kluczową sprawę: po co komu darmowy internet
        > w Gliwicach? [...]
        >
        > Zapytam wprost: Panie i Panowie Romantycy na czele z fesią, sss9 i staśkiem -
        > wymiękacie Państwo?
        >

        No cóż faar zawsze próbowałem tobie uświadomić, że uroiłeś sobie ten życiowy pozytywizm. Zadając całą serię bezsensownych pytań w tym temacie udowodniłeś, że się nie pomyliłem;-)
        Jeżeli b.retoryczna wypowiedź sss9, również wypowiedzi fesi i stasia
        ciebie nie przekonały to świadczy, że twoje 'pauzowanie' rozwinęło u ciebie pesymizm a może depresję. Tutaj gdzie obecnie przebywam nikt nie zadaje takich banalnych pytań. Darmowy internet istnieje od dawna i sporo ludzi z tego korzysta, chociaż płatny internet jest b.tani. Za mój prywatny (domowy) pakiet np. płacę tylko dwie śr.godzinne stawki za miesiąc, w tym oprócz surfowania w internecie mogę w sieci telefonicznej stacjonarnej rozmawiać 24godz. kazdego dnia w danym miesiącu.
        A wiec, faar mój ty urojony pozytywisto, nie pisz więcej takich czarnych scenariuszy tym bardziej, że ceny kompów i laptopów odczuwalnie spadają;-)
        • faar Re: ponownie: Po co darmowy internet w Gliwicach 04.12.08, 00:55
          Gość portalu: kibic napisał(a):

          > Jeżeli b.retoryczna wypowiedź sss9, również wypowiedzi fesi
          > i stasia ciebie nie przekonały to świadczy,
          > [...]
          Bardzo merytoryczne wpisy sss9? Raczysz żartować. Chyba nie w tym wątku.
          Stasiek? Odpada w przedbiegach. W tym wątku słabo u niego z pisaniem na temat.
          Fesia się postarała. Pokazała dobre strony darmowego internetu i w kilku
          kwestiach się z nią zgodziłem.

          > Tutaj gdzie obecnie przebywam nikt nie zadaje takich
          > banalnych pytań.
          A macie tam kraty w oknach? ;-) Jeśli tak to mnie to nie dziwi :)
          Jeśli jednak przypadkowo chcesz porównywać sytuację w Niemczech do tej która
          jest w PL to słabo, bo po pierwsze nie pytam co się dzieje w Niemczech, a
          interesuje mnie nawet nie PL a konkretnie Gliwice. Po drugie sądzę, że Niemcy to
          prowincja jeśli chodzi o wykorzystanie internetu przez przeciętnych ludzi.
          Naturalnie z punktu widzenia nas Polaków. Niemcy traktują internet z dużą dozą
          nieufności (nie wiem dlaczego, ale tak jest) - posiadanie własnej strony,
          dobrego łącza, maila którego się przegląda przynajmniej kilka razy w tygodniu -
          to nie jest coś, o czym porozmawiamy ze statystycznym Niemcem. O ile w PL
          posiadanie własnego łącza stałego jest czasami niemalże kwestią ambicji, a z
          pewnością jest to coś oczywistego dla większości z nas, o tyle w DE jak ktoś ma
          asynchronika to już się uważa za światowca ;-), a jak tam ktoś wysmaruje własną
          homepage to klękajcie (oczywiście Niemcy, bo dla Polaków to mało szokujące).

          Polska ogólnie informatycznie sporo różni się od tzw. Zachodu z Niemcami na
          czele. U nas każdy niemalże posiada komórkę, tam jest to głównie związane z
          pracą. W domu Niemcy często wyłączają komórki i chcąc się dodzwonić do kogoś tam
          - pozostaje telefon stacjonarny. Mail nie, bo zdarza się im nie odbierać go
          częściej niż raz na tydzień. Fora dyskusyjne? A co to? Pewnie spotkania
          integracyjne informatyków ;-)
          Internet w domu? A po co? Mam w pracy. Skype? Co to dokładnie? Pewnie tanie
          linie lotnicze? :-)
          Jasne, że nie jest to dowód na tępotę Niemców. Wiele z tego co napisałem wynika
          właśnie z tego, że my przez lata byliśmy zacofani i posiadanie własnego telefonu
          o fatalnej jakości połączeń, niejednokrotnie na ręcznych centralach - to już
          było coś.
          Drzwi postępu otwarły się szeroko i my z tego korzystamy. Zachód już
          niekoniecznie. Można powiedzieć, że zachłystujemy się różnego rodzaju nowinkami
          (że wspomnę chociażby RDS, z którego 5 lat temu korzystały już niemalże
          wszystkie stacje radiowe w PL, a za zachodnią granicą to była wręcz katastrofa;
          o wyświetlaniu aktualnego utworu muzycznego - jak robi to od lat nasza ZET-ka -
          nawet nie wypada wspominać) i potrafimy korzystać z tego co mamy. Komórki, sms,
          internet, voip, maile, nasza-klasa.pl - to wszystko w PL zaskoczyło, a na
          zachodzie? Wystarczy zapytać krewnych i znajomych za zachodnią granicą.
          Gdy zagraniczne portale społecznościowe chylą się ku upadkowi - u nas
          nasza-klasa.pl bije rekordy popularności.
          Gdy za granicą rozmowy z Polską są bardzo tanie, to jednak Polska generuje
          więcej takich połączeń poprzez VOIP. To dzięki polskim krewnym Niemcy wiedzą, że
          można mieć videotelefon (chociażby przez skype).
          Niemcy mają internet tani jak przysłowiowy barszcz. Dlaczego więc sporo ludzi
          nie ma go w domach?

          Jeśli więc kibicu będziesz chciał pokibicować to raczej rób to w odniesieniu do
          swojej nowej ojczyzny, aby ten postęp, który macie na tacy - stał się częściowo
          przynajmniej tak używany jak ma to miejsce w Polsce.

          Kibicu ... wracając do meritum sprawy? Po co w Gliwicach darmowy internet? :)
          • Gość: kibic Re: ponownie: Po co darmowy internet w Gliwicach IP: *.dip.t-dialin.net 04.12.08, 23:53
            faar napisał:

            >
            > > Tutaj gdzie obecnie przebywam nikt nie zadaje takich
            > > banalnych pytań.
            > A macie tam kraty w oknach? ;-) Jeśli tak to mnie to nie dziwi :)
            > Jeśli jednak przypadkowo chcesz porównywać sytuację w Niemczech do tej która
            > jest w PL to słabo, bo po pierwsze nie pytam co się dzieje w Niemczech, a
            > interesuje mnie nawet nie PL a konkretnie Gliwice. [...]

            Faar nie trudno zauważyć już z tego wstępu, ze masz poważne problemy ze zrozumieniem tego co tobie zasugerowałem w mojej odpowiedzi.
            Spróbuję jeszcze raz prościej. 'Pomimo, ze max.wyposażone i b.szybkie płatne pakiety internetowo-telefoniczne, telewizyjne itd. są b.tanie, to darmowy internet ma sie tutaj nadal b.dobrze'.
            Posiadam również laptopa z bezprzewodowym internetem tak, ze korzystam z internetu wszędzie gdzie sie znajduję. W PL również funkcjonuje b. dobrze szczególnie w dużych miastach. Wiem, ze ~90% terytorium PL jest już w zasięgu mojego laptopa i, ze 'Orange', 'Era' prowadzą aktualnie z dużym powodzeniem sprzedaż laptopów z internetem bezprzewodowym. Nie napisałem tego, żeby sie pochwalić ale po to, żeby fesia nie czekała na darmowy internet, który ty tak bezskutecznie blokujesz. Bo już od jutra może swoje marzenie wypełnić, przeglądając strony na swoim laptopie w dowolnym miescie i miejscu;-)
            Wracając do twojego długiego i nudnego monologu powiem krótko, już dawno nie naczytałem sie tyle bzdur o Niemczech. Rozumiem, ze długo przygotowywałeś swój wątek, ale ponieważ nie osiągnąłeś celu, który uśw...... wyladowałeś sie nie na temat:-)

            >
            > Jeśli więc kibicu będziesz chciał pokibicować to raczej rób to w odniesieniu do
            > swojej nowej ojczyzny, aby ten postęp, który macie na tacy - stał się częściowo
            > przynajmniej tak używany jak ma to miejsce w Polsce.

            Faar, ojczyznę (wraz z rodzinnymi Gliwicami)to ja mam tylko jedną i żaden faar tego nie zmieni. Pozostałe twoje dyrdymały pozostawiam bez komentarza:-)))

            >
            > Kibicu ... wracając do meritum sprawy? Po co w Gliwicach darmowy internet? :)

            Moją odpowiedź kończę podobnym pytaniem. Faar a dlaczego nie?
            Tylko nie zbłaźnij sie powtarzając te same bzdury kolejny raz.
            • faar Re: ponownie: Po co darmowy internet w Gliwicach 05.12.08, 10:18
              Gość portalu: kibic napisał(a):


              > Spróbuję jeszcze raz prościej. 'Pomimo, ze max.wyposażone i
              > b.szybkie płatne pakiety internetowo-telefoniczne,
              > telewizyjne itd. są b.tanie, to darmowy internet ma sie
              > tutaj nadal b.dobrze'.
              Jaki to ma związek z moim pytaniem? Ja się nie pytam, czy w DE darmowy internet
              ma się dobrze, czy ma się źle. Mnie interesuje po co w Gliwicach darmowy
              internet i czy warto aby miasto wyrzucało w ten sposób pieniądze w błoto. Jeśli
              jakakolwiek firma zrobi darmowy czy quasi darmowy (np. strona startowa
              obowiązkowo z reklamą danej firmy) internet to ja naprawdę jestem za, bo uważam,
              że rynek zweryfikuje, czy to ma sens, czy nie ma.

              > Posiadam również laptopa z bezprzewodowym internetem tak,
              > ze korzystam z internetu wszędzie gdzie sie znajduję.
              Mało precyzyjnie to napisałeś. Zapewne chodzi nie o bezprzewodówkę (wifi) a o
              dostęp za pośrednictwem GSM. Ja też korzystam z tej opcji i co z tego wynika?
              Internet gsm jest dużo droższy niż oferta operatorów stacjonarnych. Poza tym nie
              ma to żadnego związku z naszą dyskusją.

              > Nie napisałem tego, żeby sie pochwalić ale po to, żeby fesia
              > nie czekała na darmowy internet, który ty tak bezskutecznie
              > blokujesz. Bo już od jutra może swoje marzenie wypełnić,
              > przeglądając strony na swoim laptopie w dowolnym miescie i
              > miejscu;-)
              Nie wiem, czy Ty teraz żartujesz, czy masz Fesię i innych użytkowników tego
              forum za idiotów. Sądzisz, że 99% tutejszych użytkowników nie wie, że jest
              dostęp via operatorzy GSM?
              Zaskakujesz mnie coraz bardziej i coraz bardziej negatywnie. Polska jest
              rozwinięta technologicznie dokładnie w takim stopniu jak DE. Różnica polega na
              cenach. Wasz ADSL jest dużo tańszy niż nasz polski, a w przeliczeniu na wypłatę
              to już szczególnie drastycznie to wygląda.

              > Wracając do twojego długiego i nudnego monologu powiem krótko,
              > już dawno nie na czytałem sie tyle bzdur o Niemczech.
              Konkrety stary, konkrety bolą prawda? Jakie to były piękne czasy przed 89-ym gdy
              każdy kto przekraczał żelazną kurtynę w naszym mniemaniu udawał się do raju.
              Otwarto jednak granice i teraz już wiadomo, że król jest nagi :)
              Na pewno Niemcy to nie piekło ;-) ale do raju to tam daleko, a z polską
              mentalnością ogólnie ciężko się tam poznajdować. Ja przynajmniej mam często
              wrażenie, że Niemcy mają o połowę niższy współczynnik inteligencji niż Polacy
              jeśli chodzi o technikę.
              Pisałem wcześniej o skype - to dla nich abstrakcja podobna jak obliczenia z
              analizy matematycznej ;-) - nie do przejścia. Podobnie z wieloma innymi
              technicznymi rzeczami jak antywirus - przeciętny napotkany przeze mnie niemiecki
              internauta nie widzi najmniejszej różnicy między poszczególnymi antywirusami,
              stąd tam często króluje Norton firmy Symantec ;-)
              Czy to źle? Chyba nie, ale ja z prawdziwą radością wracam na Śląsk, gdzie mogę
              porozmawiać z przeciętnym Polakiem o rzeczach, które dla przeciętnego Niemca
              powodują opad szczęki :)

              Czasami tylko zastanawiam się, jak Niemcy doszli do takiego poziomu rozwoju
              cywilizacyjnego. Chyba na zasadzie: u góry przykładowo Amerykanin, który tylko
              wyznaczał robotnikom rytm: eins - zwei ;-)

              Sam mnie odrywasz od tematu głównego kibic, więc się nie dziw, że wątek się
              rozłazi :)
              Niemniej rozbraja mnie powoływanie się na Niemców w kontekście rozważań o
              darmowym internecie w Gliwicach :)
              • Gość: kuba Re: ponownie: Po co darmowy internet w Gliwicach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.08, 22:41
                faar napisał:

                > Mnie interesuje po co w Gliwicach darmowy
                > internet i czy warto aby miasto wyrzucało w ten > sposób pieniądze w błoto.


                Jasne, warto natomiast wyrzucić 'w błoto" 190 000 PLN na zakup za (naszą kasę)
                quasi-choinkę :I
                • faar Re: ponownie: Po co darmowy internet w Gliwicach 07.12.08, 21:35
                  Gość portalu: kuba napisał(a):

                  > Jasne, warto natomiast wyrzucić 'w błoto" 190 000 PLN na zakup
                  > za (naszą kasę) quasi-choinkę :I

                  To nie jest dyskusja o choince. Niemniej wydatek na choinke jest wydatkiem
                  jednorazowym a nie stalym (jak w przypadku 'darmowego internetu').
                  Choinka jest ladna i przyciaga wzrok oraz uwage. Dzien w dzien widze mase ludzi
                  fotografujacych sie z choinka, wiec na pewno sa tego jakies plusy.
                  Minusem zdecydowanym jest brak myslenia ekologicznego. Taka sztuczna choinka
                  bedzie sie rozkladala jakies 400 lat czyli kilkakrotnie dluzej niz gdyby cos
                  takiego naturalnego mialo wyrosnac.

                  Niemniej to nie jest watek o choince.
              • Gość: kibic Re: ponownie: Po co darmowy internet w Gliwicach IP: *.dip.t-dialin.net 07.12.08, 00:31
                faar napisał:

                > Jaki to ma związek z moim pytaniem? Ja się nie pytam, czy w DE darmowy internet
                > ma się dobrze, czy ma się źle. Mnie interesuje po co w Gliwicach darmowy
                > internet i czy warto aby miasto wyrzucało w ten sposób pieniądze w błoto.

                Istotny, bo jeżeli w DE ma sie dobrze, to w Gliwicach będzie sie miał b.dobrze. A wiec, warto zainwestować w ludzi, a nie w podium-y;-)

                > Mało precyzyjnie to napisałeś. Zapewne chodzi nie o bezprzewodówkę (wifi) a o
                > dostęp za pośrednictwem GSM.

                Nie przeczę;-) Co do reszty ciepło:

                Ja też korzystam z tej opcji i co z tego wynika?
                > Internet gsm jest dużo droższy niż oferta operatorów stacjonarnych. Poza tym ni
                > e
                > ma to żadnego związku z naszą dyskusją.

                Może i nie ma związku, ale wcześniej wypowiedziałeś sie o tak:
                > Fesiu - płacisz ponad 50zł za neta w Gliwicach? Burżuj z Ciebie :) Widocznie
                masz bardzo duże potrzeby sieciowe, których w życiu nie zaspokoi żaden darmowy
                internet :)

                Ja się z moją ulgą całkowicie mieszczę w 760zł rocznie. Ludzie - przecież to 63
                zł miesięcznie. Kto jeszcze w tym mieście może płacić większe rachunki skoro
                firmy poschodziły już do 35zł !
                • faar Re: ponownie: Po co darmowy internet w Gliwicach 07.12.08, 21:40
                  Gość portalu: kibic napisał(a):

                  > Istotny, bo jeżeli w DE ma sie dobrze, to w Gliwicach będzie sie
                  > miał b.dobrze.
                  Nie jest to prawdą. To co w DE się sprawdziło niekoniecznie sprawdzi się w PL, a
                  tym bardziej w Gliwicach. Inni ludzie, inna mentalność, inna penetracja rynku,
                  zupełnie inne oczekiwania, inne przeliczniki.
                  • Gość: kibic Re: ponownie: Po co darmowy internet w Gliwicach IP: *.dip.t-dialin.net 08.12.08, 23:23
                    faar napisał:

                    > Nie jest to prawdą. To co w DE się sprawdziło niekoniecznie sprawdzi się w PL,
                    > a
                    > tym bardziej w Gliwicach. Inni ludzie, inna mentalność, inna penetracja rynku,
                    > zupełnie inne oczekiwania, inne przeliczniki.

                    Faar potwierdziłeś ponownie , to co już powiedziałem. I znowu nie jestem
                    zaskoczony:-)
                    Podejrzewam, ze w twoich wypowiedziach czerpiesz b.chaotycznie jakąś wiedzę z
                    kiepskich materiałów;-) Dlatego rezygnuję już ze standardowych przykładów z EU,
                    i przechodzę na nasze krajowe pielesze. Gdybyś zechciał sie dobrze przygotować
                    do wątku, który założyłeś, to przedtem z pewnością próbowałbyś sie zapoznać z
                    takimi np. informacjami. A tak jestem zmuszony ciebie trochę douczyć:
                    forum.olesnica.org.pl/index.php?showtopic=2623
                    osnews.pl/darmowy-internet-w-calej-polsce-juz-wkrotce/
                    webhosting.pl/Darmowy.bezprzewodowy.Internet.w.calej.Polsce
                    www.chip.pl/artykuly/technika/2008/10/wszechobecny-szybki-internet
                    A wiec faar, życzę tobie przyjemnej i spokojnej lektury;-)
                    • sss9 Re: ponownie: Po co darmowy internet w Gliwicach 08.12.08, 23:51
                      i po co to wszystko? nasz odwrotny pozytywista i tak będzie skamlał, że w
                      dalszym ciągu nie otrzymał odpowiedzi na głupie pytanie: "po co darmowy internet
                      w Gliwicach?", chociaż otrzymał, tylko mu nie pasują. tak go to zmiażdżyło, że
                      już zaczął się domagać odpowiedzi na nowe pytanie: "dlaczego lepiej żeby nie
                      było darmowego internetu w Gliwicach?". :)

                      on wie, że gdzie indziej jest lub będzie, ale jego "gdzie indziej" nie obchodzi,
                      bo tylko w Gliwicach "jest pełno świetnych firm" robiących klientów w bambuko.
                      może w jednej z nich pracuje i drży na myśl, że z chwilą zaistnienia darmowego
                      internetu jego klienci się zdziesiątkują, a wraz z tym i jego dochody. taki
                      pozytywista. osobisty. smutny facio. :)
                      • faar Re: ponownie: Po co darmowy internet w Gliwicach 08.12.08, 23:56
                        sss9 napisał:

                        > może w jednej z nich pracuje i drży na myśl, że z chwilą
                        > zaistnienia darmowego internetu jego klienci się zdziesiątkują,
                        > a wraz z tym i jego dochody.

                        No patrz. To ja już nie wiem, co Ty wiesz ;-) Sądziłem cały czas, że pracuję w
                        UM Gliwice (naturalnie nie na byle jakim stanowisku). W jakimś momencie zacząłem
                        się klonować, bo byłem Jarzębowskim, Frankiewiczem i zdaje się Moszyńskim w
                        jednym :)
                        Potem klonowałem się na FG. Byłem zdaje się w jedne osobie pr51, wilczurem, oraz
                        zdaje się każdym kto nie uporczywie nie kochał jedynie słusznego radnego :)
                        Teraz okazuje się, że pracuję u jakiegoś operatora internetowego :)

                        Tak na marginesie - powinieneś zmienić nicka na pudło999 ;-)
                        • sss9 Re: jes! jes! jes! 09.12.08, 00:04
                          ROTFL

                          faar napisał:

                          > sss9 napisał:
                          >
                          > > może w jednej z nich pracuje i drży na myśl, że z chwilą
                          > > zaistnienia darmowego internetu jego klienci się zdziesiątkują,
                          > > a wraz z tym i jego dochody.
                          >
                          > No patrz. To ja już nie wiem, co Ty wiesz ;-) Sądziłem cały czas, że pracuję w
                          > UM Gliwice (naturalnie nie na byle jakim stanowisku). W jakimś momencie zacząłe
                          > m
                          > się klonować, bo byłem Jarzębowskim, Frankiewiczem i zdaje się Moszyńskim w
                          > jednym :)
                          > Potem klonowałem się na FG. Byłem zdaje się w jedne osobie pr51, wilczurem, ora
                          > z
                          > zdaje się każdym kto nie uporczywie nie kochał jedynie słusznego radnego :)
                          > Teraz okazuje się, że pracuję u jakiegoś operatora internetowego :)


                          a pokaż mi smętne, zagubione pacholę ten post gdzie piszę o tobie, że jesteś
                          wymienionymi przez ciebie? skoro dotąd sądziłeś, że pracujesz w UM, a teraz masz
                          wątpliwości, to ma to być mój problem? na forum go nie rozwiążesz, idź się
                          leczyć. :)
                          a nick sam zmień, "autystyk" będzie w sam raz.
                          • faar Re: oh no ;-) 09.12.08, 00:16
                            sss9 napisał:

                            > ROTFL

                            > a pokaż mi smętne, zagubione pacholę ten post gdzie piszę
                            > o tobie, że jesteś wymienionymi przez ciebie?
                            ROTFL ;-) Czytaj ze zrozumieniem, a tak poza tym to chłopca na posyłki szukasz?
                            Zwróć się do kibica ;-) - on chętnie przybiegnie, aby spełnić każde Twoje
                            życzenie. Zacznij Ty szukać odpowiednich linków jak ja Cię o to proszę, a nie
                            wycofywać się rakiem to i ja wyszperam jakieś perełki :)

                            > a nick sam zmień, "autystyk" będzie w sam raz.
                            Bez komentarza.
                            • sss9 Re: oh no ;-) 09.12.08, 00:32
                              faar napisał:

                              > sss9 napisał:
                              >
                              > > ROTFL
                              >
                              > > a pokaż mi smętne, zagubione pacholę ten post gdzie piszę
                              > > o tobie, że jesteś wymienionymi przez ciebie?
                              > ROTFL ;-) Czytaj ze zrozumieniem, a tak poza tym to chłopca na posyłki szukasz?

                              do tego, że nie rozumiesz co czytasz już zdążyłeś mnie przyzwyczaić, ale że nie
                              rozumiesz swoich własnych postów i dodatkowo powoduje to u ciebie turlanie się
                              ze śmiechu, to jest nowość. przyzwyczaję się i do tego, tak jak wcześniej
                              przywykłem do tego, że łatwo ci puszczają nerwy i bez zająknienia pleciesz
                              oszczerstwa i zwykłe bzdury. ot tak, jak zakompleksiony, przyłapany na kolejnym
                              kłamstwie dzieciak.

                              > Zwróć się do kibica ;-) - on chętnie przybiegnie, aby spełnić każde Twoje
                              > życzenie.

                              w twoim interesie, bo konkretnie dla ciebie znalazł kilka bardzo dobrych linków.
                              powinieneś za to podziękować i z nich skorzystać, zamiast zgrywać eksperta, bo
                              nawet laika doprowadzasz do łez.


                              Zacznij Ty szukać odpowiednich linków jak ja Cię o to proszę, a nie
                              > wycofywać się rakiem to i ja wyszperam jakieś perełki :)

                              dobra, nadal rzucaj piaskowymi babeczkami.

                              >
                              > > a nick sam zmień, "autystyk" będzie w sam raz.
                              > Bez komentarza.

                              pamiętaj, że to moja troska, a nie wykpiwanie twojej choroby.
                            • Gość: kuba Re: oh no ;-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.08, 16:57
                              faar napisał:
                              > ...to i ja wyszperam jakieś perełki :)


                              Groźba niczym pewnego braciaszka, co wyszperał "Stokrotkę" znanej redaktorce TVN,

                              lub groźba innego braciaszka, co ostatnio groził znanemu posłowi wyszperaną książką, po której miałby się on czerwienić...

                              Trójbraterstwo ducha?
                    • faar Re: ponownie: Po co darmowy internet w Gliwicach 09.12.08, 00:13
                      Gość portalu: kibic napisał(a):

                      > Podejrzewam, ze w twoich wypowiedziach czerpiesz
                      > b.chaotycznie jakąś wiedzę z kiepskich materiałów;-)
                      Zacznij myśleć, a nie snuć podejrzenia. Może Ci pójdzie lepiej. Boli Cię prawda
                      o Niemcach? Bez przesady - nie jest tak źle - Niemcy miewali gorsze problemy w
                      przeszłości. Nie wszyscy muszą być jak Polacy. Odrobina różnorodności nie
                      szkodzi. Zwłaszcza, że w wielu kwestiach lepiej z Polaków nie brać przykładu ;-)

                      > Gdybyś zechciał sie dobrze przygotować do wątku, który
                      > założyłeś, to przedtem z pewnością próbowałbyś sie zapoznać
                      > z takimi np. informacjami. A tak jestem zmuszony ciebie
                      > trochę douczyć:
                      forum.olesnica.org.pl/index.php?showtopic=2623
                      Beznadzieja. Ty naprawdę nie rozumiesz prostego pytania zadanego w tytule? Weź
                      może trochę odpocznij. Nie musisz odpowiadać na każde pytanie. Zwłaszcza, iż
                      widać, że nie za bardzo rozumiesz.

                      osnews.pl/darmowy-internet-w-calej-polsce-juz-wkrotce/
                      Jak wyżej. Nie zrozumiałeś pytania zadanego w wiodącym wątku. Chyba, że
                      przeczytałeś sam temat ;-)

                      webhosting.pl/Darmowy.bezprzewodowy.Internet.w.calej.Polsce
                      Jako, że z tych linków wygląda, że kibic nie wie, iż czyta się nie tylko to co
                      wyboldowane i dużą literą ;-) ale czasami również rozwinięcie tematu to zadam
                      pytanie już znacznie prościej niż w wątku, ale trochę rozbudowując tytuł wątku:
                      PO CO W GLIWICACH DARMOWY INTERNET ZA PIENIĄDZE GMINY/POWIATU/MIASTA?

                      Prosiłbym o odpowiedź na tak postawione pytanie. Co prawda wyjaśniałem, że w
                      temacie zależy mi na argumenty za tym, aby internet darmowy był udostępniany za
                      pieniądze podatników.

                      Nie mam nic przeciwko temu, aby zrobiła to jakaś konkretna firma X, czy Y, o ile
                      nie będą w to angażowane pieniądze podatników.
                      Nie mam nawet wielkiego ALE przeciwko jakiejś niewielkiej (!!!) subwencji na
                      starcie takiego przedsięwzięcia. Trzeba sobie jednak jasno powiedzieć - taka
                      subwencja to max kilkaset tysięcy złotych, a nie np. 9 milionów złotych (tyle na
                      starcie kosztował ponoć 'darmowy internet' w Rzeszowie):
                      dobreprogramy.pl/index.php?dz=15&n=4018&ResMAN+czyli+Internet+za+darmo+w+Rzeszowie!
                      • Gość: kibic Re: ponownie: Po co darmowy internet w Gliwicach IP: *.dip.t-dialin.net 09.12.08, 10:39




                        faar napisał:

                        > Jako, że z tych linków wygląda, że kibic nie wie, iż czyta się nie tylko to co
                        > wyboldowane i dużą literą ;-) ale czasami również rozwinięcie tematu to zadam
                        > pytanie już znacznie prościej niż w wątku, ale trochę rozbudowując tytuł wątku:
                        > [...]

                        Faar zacząłeś wić sie jak padalec, a próbujesz kąsać jak kobra:-)
                        Dalej czytasz innych nic nie rozumiejąc, w twoich wypowiedziach wylewasz gorzkie
                        niezadowolenie z tego, ze twój wątek to jakaś beznadzieja..
                        Ponownie zacytuję ci fragment wątku, w którym kryje sie odpowiedz na twoje
                        bezprzedmiotowe zapytanie:

                        'Dotychczasowy koszt projektu to blisko 9 mln zł, został on jednak w 75%
                        procentach sfinansowany Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego. Z pewnością
                        ResMAN nie powstałyby gdyby nie odpowiednie chęci, samozaparcie i przyszłościowe
                        spojrzenie władz miasta. Czekamy na podobne kroki w innych polskich aglomeracjach!'
                        A wiec faar, jeżeli dalej nie jarzysz, to ja kończę!
                        • faar Re: ponownie: Po co darmowy internet w Gliwicach 09.12.08, 21:23
                          Gość portalu: kibic napisał(a):

                          > Ponownie zacytuję ci fragment wątku,
                          [...]
                          > 'Dotychczasowy koszt projektu to blisko 9 mln zł, został on
                          > jednak w 75% procentach sfinansowany Europejskiego Funduszu
                          > Rozwoju Regionalnego.
                          czyli ~2mln z kasy miasta

                          > Z pewnością ResMAN nie powstałyby gdyby nie odpowiednie chęci,
                          > samozaparcie i przyszłościowe spojrzenie władz miasta.
                          > Czekamy na podobne kroki w innych polskich aglomeracjach!'
                          Wierzysz we wszystko co napiszą? To, że gdzieś napisano, że pomysł władz
                          Rzeszowa był dobry nie znaczy że tak jest.
                          Kibic - wysil się czasami zamiast bez sensu linkować czy kopiować to co ktoś
                          inny wymyślił.
                          • Gość: kibic Re: ponownie: Po co darmowy internet w Gliwicach IP: *.dip.t-dialin.net 09.12.08, 21:40
                            faar napisał:

                            > czyli ~2mln z kasy miasta

                            Dla bezsensowego 'podium' budżet miasta zarzynają i to jakoś ciebie nie martwi? Co, bo ładną makietę wymalowali:-)

                            > Kibic - wysil się czasami zamiast bez sensu linkować czy kopiować to co ktoś
                            > inny wymyślił.

                            Miszczu uwierz, ze jeżeli tobie uda się kiedykolwiek cuś mądrego napisać, to tez chętnie ciebie zacytuję:-)))
                            • faar Re: ponownie: Po co darmowy internet w Gliwicach 09.12.08, 21:46
                              Gość portalu: kibic napisał(a):

                              > Dla bezsensowego 'podium' budżet miasta zarzynają i to jakoś
                              > ciebie nie martwi? Co, bo ładną makietę wymalowali:-)
                              Nie piszemy o Podium, a o głupim pomyśle na wydawanie pieniędzy z kasy miasta.
                              Uważam po prostu, że lepiej jak się ewentualnym darmowym internetem zajmie
                              prywatna firma, a nie samorząd, bo ten z założenia z punktu widzenia
                              ekonomicznego zawsze będzie gorszy od prywatnego właściciela. Wystarczy zobaczyć
                              jak działa większość zakładów budżetowych.

                              > Miszczu uwierz, ze jeżeli tobie uda się kiedykolwiek cuś
                              > mądrego napisać, to tez chętnie ciebie zacytuję:-)))
                              Problem w tym, że Ty nie potrafisz rozróżnić co jest mądre, a co nie. Jak ktoś
                              ma czelność sprzeciwiać sie jedynie słusznemu radnemu to z definicji dla Ciebie
                              jest on osobą, która pisze głupoty, ale jak największy włazid... tego forum
                              czyli stasiek17 coś napisze, to choćby twierdził, że słońce się kręci wokół
                              Ziemi to dla Ciebie będzie to mądre.
                              • sss9 Re: ponownie: Po co darmowy internet w Gliwicach 09.12.08, 21:54
                                wiesz odwrócony pozytywisto, Podium to także będzie "zakład budżetowy". :)
                                ale w odróżnieniu od internetu, dostępnego dla wszystkich, który służyć ma
                                znacznie większej grupie niż klienci hali sportowej, ta ostatnia jest mądrym
                                pomysłem i niezbędnie potrzebna. i cóż z tego, że kosztować będzie wielokrotność
                                tego głupiego internetu. pozytywizm debila. :)
                                • faar Re: ponownie: Po co darmowy internet w Gliwicach 09.12.08, 22:13
                                  Jak rozumiem odbijasz z wątku głównego. Brak pomysłów?

                                  sss9 napisał:

                                  > Podium to także będzie "zakład budżetowy". :)
                                  Spodek też. Może rzuć pomysłem, żeby go zburzyć? Miejsce w Toszku gwarantowane.
                                  Przez lata przyzwyczailiśmy się do tego, że Spodek jest w Katowicach i na
                                  wszystkie imprezy tam właśnie się jeździ. Dlaczego - tylko pytam - Spodek bis
                                  nie miałby stanąć w mieście, w którym przecinać się mają dwie autostrady A4 i
                                  A1? Do których jeszcze być może będzie dojazd DTŚ. Ciekawe, czy jeśli Podium
                                  stanie i będzie się rozwijać tak jak to w miarę realnie jest przedstawiane, to
                                  za 10 lat przeciętny Kowalski popatrzy na tę wrzawę AD 2008 z utworzeniem Podium
                                  i czytając wypowiedzi oseska czy stasia wazeliniarza nie dojdzie do wniosku, że
                                  to jakieś wiejskie głupki.

                                  Gdybym był jakimś gorącym zwolennikiem Podium to może założyłbym osobny wątek,
                                  aby z różnymi głupotami na temat Podium się rozprawić. Jakoś jednak nie do końca
                                  wierzę, że Podium powstanie. Trochę za wiele w tym wszystkim optymizmu, a za
                                  mało realizmu (choć faktycznie z czasem jest lepiej). Niemniej dziwi mnie, że
                                  tak wiele osób jest przeciwnych Podium, podczas gdy bez porównania będzie to
                                  lepszy obiekt niż zwykły stadion piłkarski. Mimo to jakoś nikt nie ubolewa nad
                                  głupotą Zabrza, że stawiają Górnikowi Zabrze stadion za 200mln. na który nie
                                  mają szansy dostać nawet złamanego centa z funduszy unijnych. Przecież to
                                  dopiero jest potencjalnie głupota - z powodu klubu piłki nożnej (nawiasem mówiąc
                                  kończą rundę jesienną na bezsprzecznie ostatniej pozycji w ekstraklasie) będzie
                                  budowane coś na co absolutnie Zabrza nie stać, bo względne bogactwo Gliwic i
                                  biedota Zabrza jest chyba oczywista.
                                  Napisałem 'głupota Zabrza' ale nie uważam, aby to była głupota. To - tak sądzę -
                                  bardzo dobrze przemyślana sprawa. Chodzi mi bardziej o to, że w powszechnym
                                  mniemaniu jak Podium jest niby głupotą, tak nowy stadion GZ powinien być po stokroć.
                                  Może rozmowa ze zwolennikami budowy nowego stadionu Górnika uświadomiła by wielu
                                  przeciwnikom Podium, że gliwicki projekt jest pod bardzo wieloma względami
                                  lepszy od zabrzańskiego.

                                  > ale w odróżnieniu od internetu, dostępnego dla wszystkich,
                                  No teraz to sobie osesku strzeliłeś prosto w stopę. Akurat dostępność internetu
                                  darmowego to będzie - i wspomnisz moje słowa - bardzo umowna sprawa. Uważam
                                  wręcz, że z definicji - biorąc pod uwagę możliwości takiego internetu - będzie
                                  to internet dla wybranych :) a Podium akurat będzie dla wszystkich. W dodatku
                                  nie tylko dla Gliwiczan, ale także dla miast ościennych i - oby - dla całego
                                  kraju, jak dzisiaj jest Spodek.

                                  Krótkowzroczność oseska aż bije po oczach :/
                                  • sss9 Re: pono :) 09.12.08, 22:45
                                    aar napisał:

                                    > Jak rozumiem odbijasz z wątku głównego. Brak pomysłów?

                                    wątek główny zakończyłem już w pierwszym poście, ale pomimo upływu kilku dni, ty
                                    w dalszym ciągu nie "zaskoczyłeś". słaby intelekt? pewnie z tej przyczyny nie
                                    jesteś w stanie podać solidnych argumentów przeciw darmowemu internetowi. bo te
                                    twoje rozterki zagrożonego osiedlowego pajęczarza... no wybacz. :)

                                    do Spodka, do wielu klubów, na Stadion Śląski - tam się jeździ. ale do Gliwic nie.
                                    Spodek jest deficytowy od lat i Katowice usilnie starają się pozbyć go z
                                    własnego budżetu. nie ma chętnych. oczywiście Podium to nie będzie dotyczyć, bo
                                    w Gliwicach pracują wybitni eksperci od organizowania kulturalno-sportowych
                                    imprez masowych, o czym głośno w całej Polsce i prezydenci innych wielkich miast
                                    starają się nam ich podkupić. do Podium przeniesie się te żałosne targi
                                    "budownictwa" i "dom i otoczenie" z sali sportowej Polibudy i jakoś to będzie,
                                    co? jasne, stadion, to głupota - Plac Krakowski, to jest przyszłość! tylko jakoś
                                    magistrat już o nim zapomniał.

                                    darmowy internet - internetem dla wybranych? i ty coś mówiłeś o kaleczeniu sobie
                                    stopy? rozejrzyj się po świecie. tam pełno kalek z roztrzaskanymi stopami patrzy
                                    na ciebie i nadziwić się nie mogą, jak to możliwe, że jakiś faar z kompletnie
                                    rozbitą głową ma siłę robić z siebie błazna.
                                    • faar Re: pono :) 09.12.08, 22:57
                                      sss9 napisał:

                                      > wątek główny zakończyłem już w pierwszym poście,
                                      Nie zakończyłeś. Nawet nie zacząłeś.

                                      Nie rozmawiamy o Podium - tak tylko przypominam. To zdecydowanie poboczny wątek.

                                      > do Spodka, do wielu klubów, na Stadion Śląski - tam się jeździ.
                                      > ale do Gliwic nie.
                                      Pomyśl dlaczego. Przecież jest taki piękny stadion koło Cmentarza Lipowego. Nie
                                      zapomnijmy o stadionie koło Mosir-u - kolejna perełka.
                                      Argument wyjątkowo nie trafiony. Do nas się nie jeździ na imprezy masowe, bo nie
                                      ma gdzie. Najpierw osesku trza zbudować dom, aby w nim ktoś zamieszkał. W
                                      planach mieszka się słabo. Podobnie z halą. Do tej na papierze niewiele
                                      przyjedzie, ale do tej realnej już bardziej :)

                                      > Spodek jest deficytowy od lat i Katowice usilnie starają się
                                      > pozbyć go z własnego budżetu. nie ma chętnych.
                                      Wiem i jest to jedna z ważniejszych wad przyszłego Podium. Na razie nie widzę
                                      możliwości aby jakikolwiek samorządowy zarządca takiego obiektu wyszedł z nim
                                      choć na zero.

                                      > darmowy internet - internetem dla wybranych?
                                      Dokładnie tak. Podobnie jak Twoje durne laptopy za 100$ - wiesz co z tego
                                      projektu zostało? Ale gadania to było, a było ;-)
                                      • sss9 Re: pono :) 09.12.08, 23:12
                                        jakiż ty jesteś błyskotliwy! no, kryształowa inteligencja!

                                        przecież mamy TM, Ruiny, Plac Krakowski, Kąpielisko Leśne i lotnisko - wszędzie
                                        tam w każdy weekend i w środku tygodnia odbywają się odbijające się szerokim
                                        echem w kraju i za granicami wysokogatunkowe imprezy tak sportowe, jak
                                        kulturalne. mamy tu prężnie działający impresariat, w którym pracują kompetentni
                                        wizjonerzy z klasą, a magistrat doceniając ich wyjątkowe zdolności, nie żałuje
                                        wielkich kwot na realizację ich dalekosiężnych, ambitnych i prekursorskich
                                        pomysłów.

                                        ale kluby, to chyba jakieś są w tym mieście, co? to na co do nich zjeżdża Śląsk,
                                        cała Polska, że o zagranicy zmilczę, bo jej zwyczajnie nie stać?

                                        • faar Re: pono :) 09.12.08, 23:19
                                          sss9 napisał:

                                          > przecież mamy TM, Ruiny, Plac Krakowski, Kąpielisko Leśne i
                                          > lotnisko - wszędzie tam w każdy weekend i w środku tygodnia
                                          > odbywają się odbijające się szerokim echem w kraju
                                          > i za granicami wysokogatunkowe imprezy tak sportowe
                                          Polepszyło Ci się? Uwielbiasz ironię?
                                          Mimo wszystko nie dołączę do tego tonu. Odpowiedz szczerze jaki my mamy obiekt
                                          na miarę chociażby zabrzańskiego DMiT, że o Spodku nie wspomnę? Dlaczego
                                          dziadowskie Zabrze, które takie jest do nie powiem czego - ma właśnie DMiT czy
                                          nawet bardziej reprezentatywny MOSiR a u nas jest tak jak jest? Ja wiem, że to
                                          wszystko nie wybudowano po 89 roku i winę za to ponosi w jakimś sensie poprzedni
                                          ustrój, że dwa ciekawe ośrodki (rozrywkowy DMIT i sportowy MOSIR) umieszczono w
                                          przemysłowym i robotniczym Zabrzu, a nie akademickich Gliwicach. Tylko powiedz
                                          mi dlaczego jak się teraz miasto bierze za zmianę tego stanu rzeczy to przede
                                          wszystkim obrywa.
                                          Najlepiej byłoby po kononowiczowsku: żeby nie było niczego prawda ?
                                          • sss9 Re: pono :) suplement 09.12.08, 23:31
                                            kino Bajka - prawie DMiT w Zabrzu. 1 mln zł za ściany i póki co blisko 8 za
                                            remont. a gdzie tam koszty wyposażenia? elewację i foyer robią już drugi raz.
                                            stać nas, a decyzje podejmują fachowcy.
                                            Ruiny - doraźnie czynne jedynie latem - ile lat czekają na ogrzewanie i normalną
                                            widownię? a do dziś nie ma w mieście profesjonalnego nagłośnienia dla większych
                                            imprez, bo się nie opłaca. ale opłaca się je wynająć, ale nigdy nie ma kasy na
                                            profesjonalne. więc jest takie sobie, czyli do dupy.
                                            ale w Podium będzie inaczej - przecież historia i dotychczasowe doświadczenie
                                            tego uczy. :)
                                            • faar Re: pono :) suplement 09.12.08, 23:39
                                              sss9 napisał:

                                              > kino Bajka - prawie DMiT w Zabrzu. 1 mln zł za ściany i póki co
                                              > blisko 8 za remont. a gdzie tam koszty wyposażenia?
                                              Chyba kpisz. Bajka to bardzo zły przykład. W dodatku świetny na niegospodarność.

                                              > Ruiny - doraźnie czynne jedynie latem - ile lat czekają na
                                              > ogrzewanie i normalną widownię? a do dziś nie ma w mieście
                                              > profesjonalnego nagłośnienia dla większych imprez,
                                              > bo się nie opłaca.
                                              A może z powodu bereklonów? Nie pomyślałeś o tym?

                                              > ale w Podium będzie inaczej - przecież historia i dotychczasowe
                                              > doświadczenie tego uczy. :)
                                              Niekoniecznie :-/
                                              Miejmy nadzieję, że będzie inaczej.
                                              • sss9 Re: pono :) suplement 09.12.08, 23:52
                                                ja kpię? przecież to takim jak ty sprzedaje się tą hucpę jako wydarzenie, z
                                                którego każdy gliwiczanin powinien być dumny i wdzięczny Frankiewiczowi i
                                                Moszyńskiemu za to, że uratowali Bajkę. za niegospodarność podobno można trafić
                                                do pierdla. ale w Gliwicach będą sobie rozdawać nagrody pieniężne.

                                                rozszerz trochę swoje horyzonty. kiedy słyszysz o profesjonalnym nagłośnieniu,
                                                to nie musi od razu oznaczać potężnej, ogłuszającej mocy, ale po prostu dobrą
                                                jakość dźwięku. uwierz, że to się przydaje tak samo występującym artystom jak i
                                                widzom. widać, że nie bywasz, albo masz drewniane ucho. pewnie z powodu braku
                                                Podium. ale jak już zbudują, jak już w końcu coś tam się wydarzy, to będziesz w
                                                pierwszym rzędzie.

                                                nadzieja... ale to nie o twojej matce?
                                                • faar Re: pono :) suplement 10.12.08, 21:31
                                                  sss9 napisał:

                                                  > przecież to takim jak ty sprzedaje się tą hucpę jako wydarzenie
                                                  No popatrz, a ja myślałem, że to dla Ciebie :)

                                                  > kiedy słyszysz o profesjonalnym nagłośnieniu, to nie musi
                                                  > od razu oznaczać potężnej, ogłuszającej mocy,
                                                  A to newsów się tutaj naczytam :)
                                                  Napisz jeszcze, że nagłośnienie, aby działało - wymaga prądu to rozłożysz staśka
                                                  na łopatki. Kibic pewnie od razu będzie musiał wziąć coś na uspokojenie, a facio
                                                  z neostrady wyśle petycję w tej sprawie do RPO ;-) oskarżając ZF o sprzyjanie
                                                  zakładom energetycznym i oczywiście wielkim firmom transportowym :))))
                                                  • Gość: kibic Re: pono :) suplement IP: *.dip.t-dialin.net 10.12.08, 22:56
                                                    faar napisał:

                                                    > Napisz jeszcze, że nagłośnienie, aby działało - wymaga prądu to rozłożysz staśk
                                                    > a
                                                    > na łopatki. Kibic pewnie od razu będzie musiał wziąć coś na uspokojenie, a faci
                                                    > o
                                                    > z neostrady wyśle petycję w tej sprawie do RPO ;-) oskarżając ZF o sprzyjanie
                                                    > zakładom energetycznym i oczywiście wielkim firmom transportowym :))))

                                                    Faar nie trudno zauważyć, ze zimny prysznic, którego tutaj doświadczyłeś b.dobrze tobie zrobił.
                                                    Kiedy odstawiasz swoją 'mądrość, którą lubisz sie często popisywać na FG, to od razu poprawia ci sie humor:-)
                                                    No cóż miszczu lubię taką zabawę, bo śmiech to zdrowie!
                                                    Ale nie rozumiem, po co twojemu ukochanemu preziowi robisz znowu taki stress:-)))
                              • Gość: kibic Re: ponownie: Po co darmowy internet w Gliwicach IP: *.dip.t-dialin.net 10.12.08, 00:10
                                faar napisał:

                                > Nie piszemy o Podium, a o głupim pomyśle na wydawanie pieniędzy z kasy miasta.

                                Miszczu, ale sobie walnąłeś znowu tą wypowiedzią:-) Czy ty się jeszcze kontrolujesz? Czy całkowicie z idiociałeś?

                                > Uważam po prostu, że lepiej jak się ewentualnym darmowym internetem zajmie
                                > prywatna firma, a nie samorząd, bo ten z założenia z punktu widzenia
                                > ekonomicznego zawsze będzie gorszy od prywatnego właściciela.

                                Nooo, brawo faar. Nareszcie sobie ulżyłeś i wiesz, ze z takim poglądem zgadzam sie z tobą 100%. A wiec, zakładaj darmowy internet w Gliwicach, zamiast wypisywać tutaj jakieś czarne scenariusze. Jestem pewny, ze i v-ce prezio Wieczorek coś ci z kasy miejskiej sypnie. W końcu Gliwice, to już prawie Liechtenstein;-)

                                > Problem w tym, że Ty nie potrafisz rozróżnić co jest mądre, a co nie.

                                Poważnie faar? To przepraszam, ze cię jeszcze nie doceniłem;-) Ale staraj sie, staraj...

                                Jak ktoś
                                > ma czelność sprzeciwiać sie jedynie słusznemu radnemu to z definicji dla Ciebie
                                > jest on osobą, która pisze głupoty,

                                Faar, jak można mieć czelność sprzeciwiać sie jedynie słusznemu Radnemu, no jak? Należy sobie życzyć, żeby jeszcze co najmniej dwunastu słusznych do niego dołączyło i miasto złapie nareszcie świeży oddech.

                                ale jak największy włazid... tego forum
                                > czyli stasiek17 coś napisze, to choćby twierdził, że słońce się kręci wokół
                                > Ziemi to dla Ciebie będzie to mądre.

                                Stasiek? Nie mów. Na pewno cię nie wygryzie, bo ty jesteś niezastąpiony. Noo..o chyba, ze zacznie powtarzać za tobą, ze słońce okrąża ziemię, to wtedy dam mu popalić:-)
                                • Gość: kibic Intern. za darmo w każdym pol. domu- faar poczytaj IP: *.dip.t-dialin.net 09.02.09, 09:56
                                  > faar napisał:
                                  >
                                  > > Nie piszemy o Podium, a o głupim pomyśle na wydawanie pieniędzy z kasy mi
                                  > asta.

                                  Taka jest odpowiedź rządu RP, na twoją banalną troskę o kasę twojego 'bogatego' miasta faar
                                  katowice.naszemiasto.pl/wydarzenia/958425.html
                • faar Re: ponownie: Po co darmowy internet w Gliwicach 07.12.08, 21:47
                  Gość portalu: kibic napisał(a):

                  > Bzdury stary, bzdury i pociskasz niestety kolejne. A antywirusem
                  > to sie całkowicie dobombiłeś. No ale rozumiem, ze b.biegle
                  > rozmawiasz po niemiecku;-)
                  Jakieś konkrety?

                  > Proste, oni sie nie zastanawiali jak ty ciągle, tylko
                  > zaraz po zakończeniu wojny wzięli sie ostro do roboty.
                  Sugerujesz, że jakbyśmy zaraz po wojnie wzięli się do roboty, mielibyśmy
                  kapitalizm i brak żelaznej kurtyny, to byłby raj na ziemi i dzisiaj internet
                  wifi darmowy byłby przyjęty ciepło? Nie przeczę.
                  Po wojnie jednak mieliśmy 45 lat quasi-komunizmu, pseudo-socjalizm, fikcyjną
                  gospodarkę i mało realne sprawy. Po 89-ym roku nie bez błędów nadrabiamy
                  zaległości. Inny więc start naszego kapitalizmu, inne problemy, inne wyzwania i
                  zagrożenia. W DE wzrost stopy bezrobocia jakieś 3 lata temu (+- 2 lata) powyżej
                  6% był powodem przerażenia elit rządzących. U nas jakby ta stopa spadła poniżej
                  10% to byśmy mieli święto narodowe.

                  Nie widzisz, że żyjemy nadal w innych światach? Dodając do tego inną mentalność
                  to już jest mamy zupełnie nieprzystające warunki, aby porównywać sprawę
                  bezpłatnego internetu w Gliwicach i np. w Hannoverze.

                  Za Twoje rady dziękuję. Nie skorzystam. Wolę kierować się rozsądkiem. Gdybym
                  słuchał Twoich rad to byłby klasyczny przykład 'ślepy ślepego prowadzi'
                  • Gość: kibic Re: ponownie: Po co darmowy internet w Gliwicach IP: *.dip.t-dialin.net 08.12.08, 23:57
                    >
                    > > Bzdury stary, bzdury i pociskasz niestety kolejne. A antywirusem
                    > > to sie całkowicie dobombiłeś. No ale rozumiem, ze b.biegle
                    > > rozmawiasz po niemiecku;-)
                    > Jakieś konkrety?

                    Nie będą, bo to nie jest dyskusja o niemieckim raju;-)

                    > Sugerujesz, że jakbyśmy zaraz po wojnie wzięli się do roboty, mielibyśmy
                    > kapitalizm i brak żelaznej kurtyny, to byłby raj na ziemi i dzisiaj internet
                    > wifi darmowy byłby przyjęty ciepło? Nie przeczę. [...]

                    Nic tobie nie sugeruję, trudną historię mojej ojczyzny, a w szczególności mojego ukochanego Sląska znam b.dobrze.
                    Wiec, nie zabraniam ci pomarzyć ani pokombinować;-)

                    >
                    > Nie widzisz, że żyjemy nadal w innych światach?

                    A z czego wyciągnąłeś taki 'smutny' wniosek? Bo parę dni wcześniej chciałeś mi udowodnić, ze Polska po wejściu w 2004r. do EU odrobiła już prawie 30-letnie zaległości.

                    >
                    > Za Twoje rady dziękuję. Nie skorzystam. Wolę kierować się rozsądkiem. Gdybym
                    > słuchał Twoich rad to byłby klasyczny przykład 'ślepy ślepego prowadzi'

                    Przyjmuję twoje podziękowanie i żałuję, ze nie chcesz z skorzystać wykazując w ten sposób całkowity brak rozsądku:-)
                    • faar Re: ponownie: Po co darmowy internet w Gliwicach 09.12.08, 00:23
                      Gość portalu: kibic napisał(a):

                      > > Jakieś konkrety?
                      >
                      > Nie będą, bo to nie jest dyskusja o niemieckim raju;-)
                      OK. Masz rację.


                      > Nic tobie nie sugeruję, trudną historię mojej ojczyzny, a w
                      > szczególności mojego ukochanego Sląska znam b.dobrze.
                      > Wiec, nie zabraniam ci pomarzyć ani pokombinować;-)
                      Szkoda, że zamiast łączyć chcesz dzielić. Jeszcze tej lekcji nie zrozumiałeś z
                      historii Śląska, którą ponoć tak dobrze znasz?

                      > A z czego wyciągnąłeś taki 'smutny' wniosek? Bo parę dni
                      > wcześniej chciałeś mi udowodnić, ze Polska po wejściu w 2004r.
                      > do EU odrobiła już prawie 30-letnie zaległości.
                      Fakt, że łatwiej wchłaniamy technikę nie oznacza, że wskaźnik PKB nagle nam
                      skoczy o kilkaset procent do góry. Na to trzeba jeszcze kilkanaście lat, abyśmy
                      gospodarczo się zrównali z Niemcami. Chyba, że w Niemczech zacznie się naprawdę
                      źle dziać a u nas będzie nadal tak jak jest czyli nieźle, to może ten okres
                      doganiania zachodu będzie szybszy.

                      Nie napisałeś nic w temacie darmowego internetu w Gliwicach (z kasy samorządu) a
                      tak na początku się wzbraniałeś przed rozmywaniem wątku ;-)
                      -
                      faar
                      ......jestem życiowym pozytywistą :)
            • fesia Re: ponownie: Po co darmowy internet w Gliwicach 05.12.08, 10:37
              Gość portalu: kibic napisał(a):

              Orange', 'Era' prowadzą aktualnie z dużym powodzeniem sprzedaż laptop
              > ów z internetem bezprzewodowym. Nie napisałem tego, żeby sie pochwalić ale po t
              > o, żeby fesia nie czekała na darmowy internet, który ty tak bezskutecznie bloku
              > jesz. Bo już od jutra może swoje marzenie wypełnić, przeglądając strony na swoi
              > m laptopie w dowolnym miescie i miejscu;-)

              fajnie , tyle ,że dostęp jednak jest płatny i musimy w zależności od
              operatora np. zapłacić miesięczny abonament, kupić kartę-zdrapkę lub zalogować
              się i zapłacić kartą kredytową za pass. Noooo chyba że.... dostęp do sieci
              niezabezpieczonej, to jest dla Ciebie też hotspot ;)
              • Gość: kibic Re: ponownie: Po co darmowy internet w Gliwicach IP: *.dip.t-dialin.net 06.12.08, 22:33
                fesia napisała:

                >
                > fajnie , tyle ,że dostęp jednak jest płatny i musimy w zależności od
                > operatora np. zapłacić miesięczny abonament, kupić kartę-zdrapkę lub zalogować
                > się i zapłacić kartą kredytową za pass.

                Zgadza sie i wiem ze możliwości macie tam skromne;-)
                Przepraszam, ze podciągnąłem nie tylko twoje marzenia odpowiadając faar-owi na jego 'konkrety'. Zrobiłem to celowo, żeby przerwać jego bzdury nie na temat, którymi to próbował mi udowodnić , ze Polska to już Irlandia:-)
                Myślę, ze doczytałaś sie w moich wypowiedziach, ze jestem zdecydowanym zwolennikiem darmowego internetu w Gliwicach, a faar-owi starałem sie tylko udowodnić, ze operatorzy płatnego internetu mają sie tutaj b.dobrze wprowadzając większe, szybsze pakiety a co najważniejsze coraz tańsze tak, ze jest w czym przebierać. Domyślasz sie na pewno, ze to darmowy internet wymusił tutaj tą walkę konkurencyjną o każdego klienta.

                Noooo chyba że.... dostęp do sieci
                > niezabezpieczonej, to jest dla Ciebie też hotspot ;)

                Oczywiście:-) Myślę, ze taki trend zaczyna sie cieszyć w Polsce coraz większym powodzeniem i wkrótce zrobi również furorę.
                • sss9 Re: ponownie: Po co darmowy internet w Gliwicach 06.12.08, 22:48
                  jaką masz w tej chwili prędkość łącza?
                • faar Re: ponownie: Po co darmowy internet w Gliwicach 07.12.08, 22:11
                  Gość portalu: kibic napisał(a):

                  > ze operatorzy płatnego internetu mają sie tutaj b.dobrze
                  > wprowadzając większe, szybsze pakiety a co najważniejsze
                  > coraz tańsze tak, ze jest w czym przebierać.
                  > Domyślasz sie na pewno, ze to darmowy internet wymusił
                  > tutaj tą walkę konkurencyjną o każdego klienta.

                  W Polsce zdecydowanie na ceny wpłynęła TPSA. Nie mam co do tego wątpliwości.
                  Pamiętam bardzo dokładnie jak obniżki ze strony tepsy wpływały na cały rynek.
                  Wszyscy operatorzy bardzo mocno twierdzili, że nie da się 'taniej' póki tepsa
                  nie wprowadziła nowego cennika i nagle się dawało ;-)
                  Prawdziwym przełomem była oferta SDI - bardzo droga, bardzo trudno dostępna, ale
                  jednak to było coś - jak pierwiosnek. 128/64kbps ale to było już coś. Ruszyła
                  lawina, którą ciężko było zatrzymać, potem reakcja tepsy na niepokojące
                  informacje, że ludzie uciekają w internet osiedlowy, pojawiły się pierwsze
                  pogłoski o necie z kablówki, potem słabo, ale zaczęły powstawać sieci wifi.
                  Odpowiedzią tepsy były nieprawdopodobne (jak na tamte czasy) inwestycje w sieć
                  szkieletową w Polsce, wydzierżawienie, a z czasem wykupienie doskonałych łączy
                  do operatorów zagranicznych.

                  Czy gdyby powstał darmowy internet wifi - coś by to zmieniło? Myślę, że niewiele
                  - bliższy jest mi czarny scenariusz wysokich cen płatnego internetu na wskutek
                  wysypania się co słabszych operatorów. Wbrew głupim opiniom - wchłanianie przez
                  wielkich - mniejszych operatorów - wcale nie służy obniżeniu opłat - służy tylko
                  i wyłącznie wyczyszczeniu przedpola, aby móc dyktować ceny. Im mniej firm - tym
                  łatwiej się dogadać - patrz: Orange, Era, Plus - choć tuta też na szczęście od
                  czasu do czasu sojusz zanika jak powstaje taki sobie Heyah. Widać jednak, że
                  wyjątkowa jazda zaczyna się jak wchodzi do gry nowy gracz (Play), a nie jak
                  jakiś gracz z rynku znika.
                  • Gość: kibic Re: ponownie: Po co darmowy internet w Gliwicach IP: *.dip.t-dialin.net 09.12.08, 00:56
                    faar napisał:

                    >
                    > W Polsce zdecydowanie na ceny wpłynęła TPSA. Nie mam co do tego wątpliwości.
                    > Pamiętam bardzo dokładnie jak obniżki ze strony tepsy wpływały na cały rynek.
                    > Wszyscy operatorzy bardzo mocno twierdzili, że nie da się 'taniej' póki tepsa
                    > nie wprowadziła nowego cennika i nagle się dawało ;-)
                    > Prawdziwym przełomem była oferta SDI - bardzo droga, bardzo trudno dostępna, al
                    > e [...]

                    Faar biedaku, kim ty sie tutaj zachwycasz? Kogo tutaj reklamujesz TPSA-monopolistę?
                    Jako 'niemcoznawca' powinieneś wiedzieć, ze podobnego monopolistę w Niemczech (Deutsche Telekom AG), który podobnie rządził naszymi pieniędzmi jak TPSA, kilka lat temu państwo uziemiło. Kiedy utracił monopol błyskawicznie pojawiła sie konkurencja co najmniej 20 nowych operatorów z przewagą znanych zagranicznych. Najpierw odczuwalnie zaczęły spadać opłaty za usługi telefoniczne, a potem zabrali sie za internet. I wiesz co, dziś Telekom jest znowu bardzo konkurencyjny, bo taka kuracja mu b. dobrze zrobiła. Mam nadzieje, ze nie muszę ci tłumaczyć, kto na tym najwięcej wygrał;-)
                    Nie wierzysz? To wejdź na stronę np.'Media Mark.de' i pooglądaj promocje.

                    >
                    > Czy gdyby powstał darmowy internet wifi - coś by to zmieniło? Myślę, że niewiel
                    > e [...]

                    Faar myślę, ze gdybym podjął w tym temacie dalszą dyskusję z tobą, to byłaby ona już bardzo jałowa:-)
                    • faar Re: ponownie: Po co darmowy internet w Gliwicach 09.12.08, 09:16
                      Gość portalu: kibic napisał(a):

                      > Faar biedaku, kim ty sie tutaj zachwycasz? Kogo tutaj
                      > reklamujesz TPSA-monopolistę?
                      Com napisał - napisałem ;)
                      Nie twierdzę, że tepsa jest świetną firmą. Jest złą firmą, bo takie ceny
                      neostrady mogliśmy mieć już wcześniej. Im się po prostu nie chciało tego
                      wprowadzać. Dopiero potencjalny spory kawałek tortu, który im zaczął znikać
                      (internet stały) spowodował, że na początku powoli, a potem coraz szybciej
                      zaczęli przesuwać nacisk marketingowy z internetu dodzwanianego na stały.
                      W niczym nie umniejsza to roli tpsa jako jednego z głównych sprawców spadku cen
                      na rynku usług dostępu do internetu. Gdyby nie tepsa - ceny dostępu do sieci w
                      Gliwicach (jak i w całej PL, ale mówimy o Gliwicach) nie spadłyby poniżej 50zł
                      miesięcznie. Inna sprawa, że też za sprawą tepsy a zwłaszcza neostrady
                      operatorzy internetowi przeprosili się z routerami wewnątrz mieszkań lokatorów :-)

                      Co nie znaczy, że ja darzę tę firmę choć cieniem sympatii :)
                      • sss9 Re: ??? 09.12.08, 09:40
                        faar napisał:

                        > W niczym nie umniejsza to roli tpsa jako jednego z głównych sprawców spadku cen
                        > na rynku usług dostępu do internetu. Gdyby nie tepsa - ceny dostępu do sieci w
                        > Gliwicach (jak i w całej PL, ale mówimy o Gliwicach) nie spadłyby poniżej 50zł
                        > miesięcznie.

                        słyszał odwrócony pozytywista może o UOKiK? eee, raczej nie. to dlatego pieprzy
                        o Biebrzy, że dzięki niej w Bałtyku jest woda. :D
                        • faar Re: ??? 09.12.08, 21:26
                          sss9 napisał:

                          > słyszał [...] może o UOKiK? eee, raczej nie.

                          Słyszał pewnie więcej niż Ty. Zwłaszcza jak czytam jakie andromy wypisujesz o
                          darmowym internecie to mam wrażenie, że nie tylko UOKiK jest Ci słabo znany, ale
                          również, że UKE to dla Ciebie tylko 3 literowy zwrot :)
                          • sss9 Re: ??? 09.12.08, 21:59
                            faar napisał:

                            > sss9 napisał:
                            >
                            > > słyszał [...] może o UOKiK? eee, raczej nie.
                            >
                            > Słyszał pewnie więcej niż Ty. Zwłaszcza jak czytam jakie andromy wypisujesz o
                            > darmowym internecie to mam wrażenie, że nie tylko UOKiK jest Ci słabo znany, al
                            > e
                            > również, że UKE to dla Ciebie tylko 3 literowy zwrot :)

                            zwrot czy skrót? zastanów się. :)
                            a później napisz kolejny pieprzny kawałek o tej dobrotliwej tepsie, która sama z
                            siebie postanowiła dopuścić do gry konkurencję dla siebie.
                            w senniku powinni umieścić nowe hasło: faara czytać - zdębiejesz ze zdziwienia,
                            albo umrzesz ze śmiechu.
                            • faar Re: ??? 09.12.08, 22:20
                              sss9 napisał:

                              > zwrot czy skrót? zastanów się. :)
                              Zwrot i skrót. Nie popisuj się, bo słabo Ci idzie. Raczej wyjaśnij wszystkim
                              obecnym po co w Gliwicach darmowy internet z kasy miasta. Ja wiem, że ogólnie Ty
                              masz w ... 4 literach pieniądze miasta. Referendum zrobić o odwołanie prezydenta
                              - a czemu nie. 300 tys. w tę czy tamtą to małe miki :) jak się chce wydać kilka
                              milionów złotych w taką fajną studnię bez dna jakim jest darmowy internet.

                              Wyobraź sobie, że mnie bardzo interesuje na co idą moje pieniądze w sensie
                              podatków i nie tylko. Nie życzę sobie, aby wydatkowano je bez sensu. Tym
                              bardziej, że jeszcze da się to powstrzymać.
                              Poza tym wszystkim moje pytanie brzmi: po co, a nie precz z ...
                              Jak dostanę argumenty przemawiające za takim rozwiązaniem to zmienię front. Póki
                              co nie mam pojęcia dlaczego rozprowadzaniem internetu (na jakichkolwiek
                              zasadach, w szczególności bezpłatnym) miało by się trudnić miasto.
                              • sss9 Re: ??? 09.12.08, 23:01
                                ja wiem i ty wiesz, że całe to twoje pustosłowie jest wyłącznie dlatego, że
                                uwielbiasz kiedy ktoś poświęca ci choć odrobinę uwagi. wobec tego będziesz się
                                rozpaczliwie chwytał każdego posta, choćby był o cytrynach. :)
                                dobra. dbasz o swoje podatki, więc dlaczego jesteś taki niekonsekwentny? Podium
                                to dla ciebie jakiś wyjątek od reguły? no zastanów się. masz czas do przyszłego
                                roku.
                                tysiące gliwiczan mogłyby mieć każdego dnia realną możliwość czerpania korzyści
                                z tego, że płacą w tym napęczniałym własnym ego mieście podatki, z których do
                                tej pory miasto oddaje im coś blisko zera. nie z jakiejś hali sportowej, do
                                której magistrat nie będzie im rozdawał darmowych wejściówek na każdą imprezę,
                                ale do której będą dopłacać przez wiele lat i też bez względu na to czy ich ten
                                gliwicki spodek interesuje czy nie.
                                • faar Re: ??? 09.12.08, 23:11
                                  sss9 napisał:

                                  > ja wiem i ty wiesz,
                                  niewiele wiesz

                                  > dobra. dbasz o swoje podatki, więc dlaczego jesteś taki
                                  > niekonsekwentny? Podium to dla ciebie jakiś wyjątek od reguły?
                                  Nie. Podium podlega tym samym normom. Tyle o Podium

                                  > tysiące gliwiczan mogłyby mieć każdego dnia realną możliwość
                                  ble, ble, ble...
                                  Niech zrobi to w Polsce jakaś jedna duża firma i niech ona tym zarządza na
                                  zasadzie: byle jaki internet (256kbps na down) za free, każdy inny - płatny.
                                  Analogiczny przykład z hostingiem świetnie się sprawdza w przypadku OVH.pl
                                  Jakby um.gliwice.pl prowadził darmowy hosting (załóżmy, że tylko maili) też
                                  byłbyś tak szczęśliwy i pisałbyś głupoty o tysiącach szczęśliwych gliwiczan?
                                  Stasiek Ci przyzna rację, kibic i neostradowiec też, ale poza tymi
                                  wazeliniarzami już chyba nikt ;-)
                                  • sss9 Re: ??? 09.12.08, 23:15
                                    pamiętam, że równie tępo jak dziś wyrażasz sprzeciw wobec internetowi za darmo,
                                    broniłeś nadawania tonu nad morzem.
                                    [wzruszenie ramion]

                                    do przyszłego roku. :)
                                    • faar Re: ??? 09.12.08, 23:21
                                      sss9 napisał:

                                      > pamiętam, że równie tępo jak dziś wyrażasz sprzeciw wobec
                                      > internetowi za darmo, broniłeś nadawania tonu nad morzem.

                                      Czemu Ty jesteś tak tępy? Nie bronię sie przed internetem za darmo. Bronię się
                                      przed internetem 'za darmo' z budżetu miasta.
                                      3m się gliwicki Kononowiczu :)
                                      • sss9 Re: ??? 09.12.08, 23:39
                                        nie musisz wciąż powtarzać, że ty nie chcesz decydować jak korzystać z własnych
                                        pieniędzy wpłacanych do miejskiej kasy. od dawna wiem, że czujesz się
                                        niewolnikiem i jest ci z tym dobrze.
                                        • faar Re: ??? 09.12.08, 23:44
                                          sss9 napisał:

                                          > nie musisz wciąż powtarzać, że ty nie chcesz decydować jak
                                          > korzystać z własnych pieniędzy wpłacanych do miejskiej kasy.

                                          Osłabiacie mnie Wiaderny, osabiacie mnie ;-)
                                  • Gość: alojz Re: ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.08, 13:30
                                    faar napisał:
                                    > ......jestem życiowym pozytywistą :)

                                    pedosz co jezdeś "pozytywistom życiowym"
                                    to je ano ot słowa "żyć", abo po prowdzie, po naszymu: "rzyć", abo?

                                    Pisz wienc: "jezdem pozytwistom co z rzyci wyglondo"
      • sss9 Re: ponownie: Po co darmowy internet w Gliwicach 06.12.08, 14:13
        nie otrzymałeś odpowiedzi? :D
        data, pod którą napisałeś tego posta, to jednocześnie światowe święto ludzi
        chorych na autyzm. ta zbieżność chyba nie była przypadkowa?

        no nie wiem, może to co napisałem jest dla ciebie zbyt skomplikowane, zbyt
        zawiłe? może twój ściśnięty umysł nie kmini subtelności, bo żeby coś do niego
        trafiło musi być prosto, łopatą?

        proponuję zatem, abyś rozpoczął wymianę pytanie-odpowiedź z pr51. gwarantuję, że
        się będziecie idealnie uzupełniać.
        • faar Re: ponownie: Po co darmowy internet w Gliwicach 06.12.08, 16:41
          sss9 napisał:

          > nie otrzymałeś odpowiedzi? :D
          Nie otrzymałem. To nie było odpowiedź na pytanie moje.

          > data, pod którą napisałeś tego posta, to jednocześnie
          > światowe święto ludzi chorych na autyzm. ta zbieżność
          > chyba nie była przypadkowa?
          To powyższe zdanie pokazuje Twoją 'klasę'

          > no nie wiem, może to co napisałem jest dla ciebie zbyt
          > skomplikowane
          Po prostu niespecjalnie na temat, więc nie widziałem powodu, aby odpowiadać.
          Jeśli sądzisz, że napisałeś na temat to ja wykażę, że jednak nie. Pomijam lanie
          wody w Twojej wypowiedzi. Nawet po odcedzeniu z tej wody i tak nie napisałeś na
          temat.
          Mimo wszystko pozdrawiam mikołajkowo ;-)
          • sss9 Re: ponownie: Po co darmowy internet w Gliwicach 06.12.08, 22:26
            cóż... odpowiedź ciągle tam jest, ale skoro nie dostrzegłeś jej do tej pory...
            zresztą, czy może mnie to jeszcze dziwić? :)
            • faar Re: ponownie: Po co darmowy internet w Gliwicach 07.12.08, 21:49
              sss9 napisał:

              > cóż... odpowiedź ciągle tam jest

              Wiem ... ale niestety nie na temat, więc jaki sens odpowiadania?
              Ja się pytam o pogodę na południu Polski, a Ty piszesz, że w Rumuni właśnie
              zakwitły kasztany ;-)
              • sss9 Re: ponownie: etat konserwatora masz jak w banku. 07.12.08, 22:53
                faar napisał:

                > sss9 napisał:
                >
                > > cóż... odpowiedź ciągle tam jest
                >
                > Wiem ... ale niestety nie na temat, więc jaki sens odpowiadania?
                > Ja się pytam o pogodę na południu Polski, a Ty piszesz, że w Rumuni właśnie
                > zakwitły kasztany ;-)
                >

                ach tak... :)
                kiedyś pr51 upierał się, że w moim poście nie ma linka, chociaż w nim był i
                wszyscy inni go widzieli. i nie dał się przekonać, taki był zakuty. od tamtej
                pory ze ślepcami i zakutymi łbami nie dyskutuję o kolorach i zawartości tekstów.
                już sugerowałem, że wiele was łączy, więc o ile to cię nie znuży bardziej niż
                mnie twoje problemy, pogadaj sobie z nim. albo z sobą - na jedno wyjdzie. :)
                • faar i po co ta ignorancja? 08.12.08, 09:52
                  sss9 napisał:

                  > kiedyś pr51 upierał się,
                  Nie interesuje mnie w tej chwili co pisał pr51 w wątku, który nie miał związku z
                  darmowym internetem w Gliwicach. Czy Ty potrafisz się trzymać jednego wątku?
                  Rozumiem z tego, że nie masz nic do napisania w kwestii dlaczego internet w
                  Gliwicach miałby być darmowy lub dlaczego lepiej aby go nie było.
                  Twój wybór. Życzę miłego dnia :)
                  • stasiek17 Re: nie chcesz darmowego to płać ! 09.12.08, 09:58
                    Jaki masz problem faar ?? nie chcesz darmowego internetu to płać. Nawet jak
                    pozostanie w mieście jedynie "darmowy" internet, to zawsze możesz po
                    każdorazowym skorzystaniu z niego zrobić darowiznę na rzecz gminy.
                    Poza tym "darmową" też musi ktoś zarządzać. Zamiast jęczeć i zanudzać forowiczów
                    swoimi rozterkami złóż magistrackim ofertę. Dołącz kopie swoich wpisów z tego
                    forum, na którym od dłuższego czasu uprawiasz pozytywistyczne włazidupstwo, a
                    będziesz miał spore szanse.
                    • faar Re: nie chcesz darmowego to płać ! 09.12.08, 21:36
                      stasiek17 napisał:

                      > Jaki masz problem faar ?? nie chcesz darmowego internetu to płać.
                      Przecież płacę, tak jak Ty i wszyscy na tym forum.
                      No chyba, że kradniesz internet, co też specjalnie by mnie chyba nie zdziwiło.

                      > Nawet jak pozostanie w mieście jedynie "darmowy" internet,
                      Jak powstanie darmowy internet nie z moich pieniędzy to niech sobie powstanie.
                      Na pewno z przyjemnością powitam możliwość posiedzenia sobie w parku czy innym
                      publicznym miejscu z laptopem.

                      > to zawsze możesz po każdorazowym skorzystaniu z niego zrobić
                      > darowiznę na rzecz gminy.
                      Masz coś z głową chyba.

                      > Poza tym "darmową" też musi ktoś zarządzać.
                      No nie żartuj. Jeszcze powiedz, że to wymaga prądu ;-)
                      Jak chcesz na poziomie idiotów sobie pogadać to zaproś kibica czy oseska. Z nimi
                      zawsze możesz się po plecach poklepać i popisać takie bzdury i żaden drugiemu
                      nie zarzuci, że mało w tym rzeczowości.

                      > złóż magistrackim ofertę. Dołącz kopie swoich wpisów z tego
                      > forum, na którym od dłuższego czasu uprawiasz pozytywistyczne
                      > włazidupstwo, a będziesz miał spore szanse.
                      Biedny staśku. Te 3 linijki powyższe wskazują, że masz bardzo duże problemy ze
                      sobą samym. Proponuję najpierw wyleczyć się z kompleksów, a potem dopiero
                      dyskutować na forum.
                      Twoje wypowiedzi są żenujące. NIE MA DRUGIEGO takiego na tym forum, który
                      uprawiałby takie wazeliniarstwo jak Ty. Czasami ten 'smalec' wycieka mi przez
                      monitor jak się czyta Twoje posty. Bądź więc tak uprzejmy nie zarzucać innym coś
                      co jest wyłącznie Twoją domeną.
                • pr51 sss9 pieprzy na Forum 09.02.09, 19:28
                  > kiedyś pr51 upierał się, że w moim poście nie ma linka, chociaż w
                  nim był

                  Nie wiem w jakim celu kłamiesz, ale nic takiego nie miało miejsca.
                  Upierałeś się, że muszę koniecznie przeczytać coś, co było pod tym
                  linkiem, a ja stwierdziłem, że nie widzę potrzeby. Jak nie umiesz
                  kłamac, to nie rób tego, bo ci zupełnie nie wychodzi.
                  • Gość: dede Re: pr51 to psychol IP: 77.243.235.* 09.02.09, 23:05
                    > Nie wiem w jakim celu kłamiesz, ale nic takiego nie miało miejsca.
                    > Upierałeś się, ..


                    przestań bredzić psycholu

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka