teletoobis Re: cip, cip, cip... 05.03.11, 07:54 O! teraz juz wiem jak sie woła na pterosy Odpowiedz Link
debi_bebi Re: cip, cip, cip... 05.03.11, 07:56 Testowałeś zawołanie? Ciekawe, na co jeszcze reagują Odpowiedz Link
teletoobis Re: cip, cip, cip... 05.03.11, 08:00 Nie wiem i nie mam zamiaru testowac, skoro wiem, ze reaguja na "cip, cip" Odpowiedz Link
debi_bebi Re: cip, cip, cip... 05.03.11, 08:04 Hiii, solidaruch też jest ranny ptaszek. No, przynajmniej niekiedy to się uwidacznia Odpowiedz Link
debi_bebi Re: cip, cip, cip... 05.03.11, 08:03 No dobra, tym razem zareagował, ale jeśli następnym razem nie zareaguje, to cioooo? Odpowiedz Link
solidaruch777 Re: cip, cip, cip... 05.03.11, 08:08 Wiesz Debi - bo jak się nie pracuje to się budzi - w mordę jeża zawsze rano mordę podstawia miłego dnia Debi. Odpowiedz Link
debi_bebi Re: cip, cip, cip... 05.03.11, 08:12 Coś wiem na ten temat. Ja to nazywam uzależnieniem przymusowo nabytym. Posiadam takowe też Odpowiedz Link
debi_bebi Re: cip, cip, cip... 05.03.11, 08:12 Zrobisz "dryń dryń", i będziesz cipał do słuchawki? Odpowiedz Link
teletoobis Re: cip, cip, cip... 05.03.11, 08:14 Jak już zdrobie dryń dryń to cipac nie bedzie potrzeby- zmienie tryb komunikacji na bardziej ludzki Odpowiedz Link
debi_bebi Re: cip, cip, cip... 05.03.11, 08:20 No ale przecież "cip, cip" jest jak najbardziej po ludzku, kiedy się wola na ptaszki? Czy nie? Odpowiedz Link
teletoobis Re: cip, cip, cip... 05.03.11, 08:22 sa tacy, co w ten sposob przywoluja plec zensska Poza tym nie na wszystkie ptaszki wola sie cip cip na kaczki wola sie Taś, taś, na gąski- wal wal... Odpowiedz Link
debi_bebi Re: cip, cip, cip... 05.03.11, 08:25 O tym, jak się woła na gąski, nawet nie wiedziałam. Jakoś nigdy nie słyszałam, żeby ktoś tak na nie wołał. Hm. A cip cip na kury się woła głównie. Wniosek- pterodaktyl to kuura? Odpowiedz Link
teletoobis Re: cip, cip, cip... 05.03.11, 08:27 Nie wyciagaj daleko idacych wnioskow, bo mozesz zaraz stwierdzic, ze pteros to aniolek bo ma skrzydelka Odpowiedz Link
debi_bebi Re: cip, cip, cip... 05.03.11, 08:30 Dobra. Nie będę wypuszczać się za daleko, i zostanę przy stwierdzeniu, że pteros, to pteros. Taka prehistoryczna gadzina Odpowiedz Link
teletoobis Re: cip, cip, cip... 05.03.11, 08:32 w dodatku reagujaca na cip cip Co do gąsek- musisz mi uwierzyc, bo znow wiem o czym mowie- tak samo jak w przypadku szczawiu Odpowiedz Link
debi_bebi Re: cip, cip, cip... 05.03.11, 08:36 Dobra, uwierzę. Po prostu albo nie słyszałam, albo nie pamiętam, jak się woła na gąski Ale z tym szczawiem aż do dziś mam ubaw Odpowiedz Link
teletoobis Re: cip, cip, cip... 05.03.11, 09:06 Ja tym bardziej. Od poczatku bowiem mialem pewnosc, ze racja lezy po mojej stronie. Zreszta jak w wiekszosci spraw Odpowiedz Link
debi_bebi Re: cip, cip, cip... 05.03.11, 09:56 Wiesz, co mnie tak okrutnie śmieszy w historii ze szczawiem? Jak sobie przypomnę , jak Ci strasznie nie wierzyłam Odpowiedz Link
teletoobis Re: cip, cip, cip... 05.03.11, 10:07 Nie tylko nie wierzylas, ale niemilosiernie wysmiewalas. Odtad mam przkonanie, ze miastwoe i byka za krowe wezma i beda przekonane o swej racji. Dyskusja z nimi nie ma wiec sensu Odpowiedz Link
debi_bebi Re: cip, cip, cip... 05.03.11, 10:13 A tam! To nie było przekonanie o mojej racji, tylko raczej co do tego, że wpuszczasz mnie w maliny. A tymczasem okazało się, że był to jeden z tych przypadków, kiedy tego nie robiłeś. Dlatego tak mnie śmieszy mój ówczesny upór, i moment, kiedy rzeczywiście przekonałam się, że szczaw kwitnie na czerwono Odpowiedz Link
teletoobis Re: cip, cip, cip... 05.03.11, 10:42 Czy ja Cie kiedykolwiek w cokolwiek wpuszczalem??? Zawsze opowiadalem o rzeczach prawdziwych. Nie moja wina, ze nie wierzysz iz 2+2=4 Odpowiedz Link
debi_bebi Re: cip, cip, cip... 05.03.11, 11:04 Ojej, gdybym wiedziała, że szczaw tak Cię strasznie zdenerwuje, to bym o tym nie wspominała, chociaz to wspomnienie akurat bardzo lubię - głównie ze względu na jego puentę Odpowiedz Link
teletoobis Re: cip, cip, cip... 05.03.11, 11:27 alez wcale mnie nie denerwuje. Juz sie przyzwyczailem do ignorancji miastowych Odpowiedz Link
debi_bebi Re: cip, cip, cip... 05.03.11, 19:26 Wielkie nieba! Przyzwyczaił się i nie denerwuje się! To ci dopiero Odpowiedz Link
teletoobis Re: cip, cip, cip... 05.03.11, 19:51 A oczywiście... szkoda mi nerwow na denerwowanie sie Odpowiedz Link
debi_bebi Re: cip, cip, cip... 05.03.11, 20:01 Aaa, czyli mogę spokojnie uznać, że nigdy sie na mnie nie zdenerwujesz? Odpowiedz Link
teletoobis Re: cip, cip, cip... 05.03.11, 20:03 tego mozesz byc pewna. Bo na nikogo sie nie zdenerwuje. Jestem ponad tym Odpowiedz Link
teletoobis Re: cip, cip, cip... 05.03.11, 20:16 nie, po prostu staram sie poszerzac swoje kregi zrozumienia - jak kaze budda Odpowiedz Link
debi_bebi Re: cip, cip, cip... 05.03.11, 20:17 To zupełnie tak, jak ja Ciekawe, skąd Ci to przyszło do głowy? Odpowiedz Link
teletoobis Re: cip, cip, cip... 05.03.11, 20:27 poczytalem, pomyslalem i jakos samo tak wyszlo Odpowiedz Link
teletoobis Re: cip, cip, cip... 05.03.11, 20:39 Co zas jest interesujacego? To ze potrafie czytac? Odpowiedz Link
debi_bebi Re: cip, cip, cip... 05.03.11, 20:52 Nie, zupełnie co innego Powiesz, co czytałeś? Odpowiedz Link
teletoobis Re: cip, cip, cip... 05.03.11, 21:00 duzo grubych książek... Odkrywanie Dharmy, Droga, Negatywności, tantra i mahamudra i wiele innych. Dzieci z Bullerbyn do tego nie zaliczam Odpowiedz Link
debi_bebi Re: cip, cip, cip... 05.03.11, 21:13 Nie czytałam tych książek, chociaż poszłam prawie równoległą drogą Czy uprawiałeś może medytację ? Odpowiedz Link
teletoobis Re: cip, cip, cip... 05.03.11, 21:15 Nie, nie wierze w medytacje. Na razie korzystam tylko z filozofii Odpowiedz Link
debi_bebi Re: cip, cip, cip... 05.03.11, 21:18 Ok. Chyba na dziś wystarczy mi już poważnych tematów Odpowiedz Link
teletoobis Re: cip, cip, cip... 05.03.11, 21:37 To chyba trza sie po prostu polozyc spac Swoja droga- kiedy myslalas, ze bedziesz potrafila mnie zdenerwowac lub sprowokowac, mialas inwencje jak Pomyslowy Dobromir Odpowiedz Link
debi_bebi Re: cip, cip, cip... 05.03.11, 21:44 To było kiedyś. Teraz nie chce mi się walczyć. Z nikim. Jeśli kogoś prowokuję, to raczej z chęci poznania. Raz to bywa odbierane pozytywnie, innymi razy negatywnie. Czasami jeszcze zdarza się, że mnie poniesie. Nie jestem ideałem, nigdy nie będę, co nie znaczy, ze nie pracuję nad sobą. Nie dla kogoś - dla siebie. Odpowiedz Link
debi_bebi Re: cip, cip, cip... 05.03.11, 08:43 O-o! Jakaś jądrowa komitywa tu się zawiązuje! Odpowiedz Link
solidaruch777 Re: cip, cip, cip... 05.03.11, 08:44 wszystkie rybki śpią w jeziorze tylko Debi cholerka śpi w łóżeczku Odpowiedz Link
debi_bebi Re: cip, cip, cip... 05.03.11, 08:48 Bo w wodzie jest mokro, na gałęzi niewygodnie, a na skałach - zimno Odpowiedz Link
solidaruch777 Re: cip, cip, cip... 05.03.11, 08:54 U Czarusia zawsze półeczka skalna się znajdzie dla uroczej Debi zapraszam i obiecuję że nie upuszczę, przytulę prędzej i sam zejdę ze ściany niż cóś. Czarek - grotołaz i alpinista Odpowiedz Link
leziox Re: cip, cip, cip... 05.03.11, 09:03 Jaki by ten pteros nie byl i na jakie tez zawolania nei reagowalby,uwazam ze z wygladu jest mily,oryginalny i w razie co to na pewno podrzucilby pod nocny celem zakupu niezbednych plynów potrzebnych do utrzymania sie przy zyciu codziennym oraz towarzyskim. Odpowiedz Link
teletoobis Re: cip, cip, cip... 05.03.11, 09:08 Wsoiadlbys do pojazdu kierowanego przez pterosa? Odpowiedz Link
leziox Re: cip, cip, cip... 05.03.11, 09:16 Biorác pod uwage stopien uczlowieczenia niektórych kierowców jezdzacych po krajowych drogach,wsiadlbym. Codzienne haslo:czlowiek czlowiekowi gadem mogloby zmienic w tych okolicznosciach calkowicie swoj sens. Odpowiedz Link
teletoobis Re: cip, cip, cip... 05.03.11, 09:18 Ja byc moze takze bym sie odwazyl, gdyby gnala mnie atawistyczna sila skorzystania z wodopoju, ale najpierw jednak musialbym dac Pterosowi kilka lekcji, coby nie mylil pedalow na przyklad Odpowiedz Link
solidaruch777 Re: cip, cip, cip... 05.03.11, 09:23 Lezio sugeruje że niby na ratunek kobiecie to flakona podrzuci - szkoda że nie perfum ja tam bym się podłożył i prosił o łaskę i przytulenie . Talki pies na kobiety i szanujący Je jestem miłego dnia leszcze. Odpowiedz Link
leziox Re: cip, cip, cip... 05.03.11, 09:27 Hahaha.Perfum ci u mnie tez dostatek. Ale najpierw trza miec piekne wnétrze aby sie skrapiac perfumami bez wyrzutów sumienia. Ps.dla kobiet mylacych pedaly-automatik. Odpowiedz Link
teletoobis Re: cip, cip, cip... 05.03.11, 09:33 Nie mam i nie bede mial automatika. Ja tam musze w czasie jazdy gałą poruszac Odpowiedz Link
black-sandra Re: cip, cip, cip... 05.03.11, 09:36 A ja to mam połautomatic - ja mam ochote za drążka złapć to łapie , a jak się zmęczę to przełączam Odpowiedz Link
leziox Re: cip, cip, cip... 05.03.11, 09:37 Kiedys tez tak myslalem. Od czasu kiedy sie przesiadlem na automatiki,nie wyobrazam sobie innej jazdy.Poza tym istnieje cos takiego jak tiptronic jesli tak bardzo ci na ruszaniu wajchá zalezy. Zreszta sa tez modele aut,jak np.moja Syrenka ze nie produkuje sie ich w wersji z manualna zmiana biegów.Wiec chcial,nie chcial,musi sie jezdzic wygodniej niz sie chce. Odpowiedz Link
teletoobis Re: cip, cip, cip... 05.03.11, 09:40 Prawdopodobnie jest to kwestia przyzwyczajenia. Ja mialem wplyw na wybor modelu samochodu, jego wyposazenie, ale juz nie na skrzynie biegow. Odpowiedz Link
leziox Re: cip, cip, cip... 05.03.11, 09:45 Przyzwyczajenie jedna rzecz-druga,to taka ze w czasach,kiedy mysmy robili prawko,automatiki to byly rumple,szarpiace przy kazdej zmianie biegu,slabo przyspieszajace i ogólnie robiace wiecej klopotów niz to bylo warte. Aktualnie sprawa wyglada zupelnie inaczej,niestety,jak wspomnialem juz powyzej,sa auta ktore musisz wziac w automatiku albo wcale.Reszte wyposazenia mozesz sobie wybrac-fakt. Odpowiedz Link
teletoobis Re: cip, cip, cip... 05.03.11, 10:11 Ja robiłem prawko na Wołdze, a moim pierwszym samochodem była Skoda 105. Nie przypominam sobie, by wystepowaly one w wersji automatik Odpowiedz Link
debi_bebi Re: cip, cip, cip... 05.03.11, 09:58 Ja, ja, Leziu ,podrzuciłby- ale chyba na plecach Odpowiedz Link
solidaruch777 Re: cip, cip, cip... 05.03.11, 10:14 Przepraszam ale worek na razie jestem bardzo przepraszam. Wór jestem bardzo przepraszam. Ferdek. Odpowiedz Link
debi_bebi Re: cip, cip, cip... 05.03.11, 10:17 On naprawdę tak gadał? Dziwne, jak na niego Odpowiedz Link
solidaruch777 Re: cip, cip, cip... 05.03.11, 12:52 Przepraszam Ciebie bardzo ale Ty nas facetów też nie rozumiesz !! może podli cholerka jesteśmy ale nie wredni w mordę jeża, Ale mnie podsumowałaś ja Ciebie przepraszam Debi. Czaruś. Z Woli cholera pijackiej Odpowiedz Link
debi_bebi Re: cip, cip, cip... 05.03.11, 18:35 Zaraz, zaraz, a to nie było o Ferdku z Kiepskich? Znaczy z tego serialu? Odpowiedz Link
solidaruch777 Re: cip, cip, cip... 05.03.11, 20:04 Ano z tego - w mordę jeża Debi na gazie. Odpowiedz Link
debi_bebi Re: cip, cip, cip... 05.03.11, 20:13 Skojarzyłam to z Ferdkiem. Z drugiej strony mieć takiego Ferdka w domu? Horror. Jak ta Halinka go wytrzymuje w ogóle? Odpowiedz Link
solidaruch777 Re: cip, cip, cip... 06.03.11, 06:12 A jak Ferdek z Halińcią wytrzymuje ? ja Go podziwiam, za krzepę do BAB Odpowiedz Link
debi_bebi Re: cip, cip, cip... 06.03.11, 06:31 On nie ma wyjścia, bo te Baby jeść mu dają Odpowiedz Link
solidaruch777 Re: cip, cip, cip... 06.03.11, 06:43 Pewnie nie tylko jeść mu daje - myślisz że Go chrobota, Ferdka mendę ze wsi jednego ? mimo wszystko jestem za Halińcią nie za Ferdkiem choć bardzo Go lubię. Odpowiedz Link
debi_bebi Re: cip, cip, cip... 06.03.11, 07:06 Nie mam pojęcia, czy go chrobota. Oglądam sporadycznie i wyrywkowo, i mogłam coś przegapić. Chociaż z drugiej strony chrobotanie żony to święty obowiązek męża, bo inaczej żona może sobie pójść po tę przyjemność gdzie indziej, więc... Ale czy Halinka ma czas na cokolwiek innego, niż praca i obsługa męża na stanie? Odpowiedz Link