Dodaj do ulubionych

Guilty pleasure

07.02.20, 19:40
Nie znam zgrabnego odpowiednika w języku polskim.
Nie o tym jednak.
Co jest Wasza guilty pleasure?
U mnie kiedyś pudełek i forum CiP.
Obecnie kanały na YouTube o polskich kierowcach- stop cham i temu podobne dwa.
Nie żebym oglądała codziennie ale raz na kilka dni zawsze.
A jak u Was?
Obserwuj wątek
        • kk345 Re: Guilty pleasure 07.02.20, 20:39
          To chyba w tym programie podawali kiedyś statystyki: w przypadku otyłości olbrzymiej znaczący procent to ludzie skrzywdzeni w dzieciństwie, często własnie molestowani.
      • kk345 Re: Guilty pleasure 07.02.20, 20:40
        >90 Day Fiancé

        O, też oglądam, jak trafię. Te historie prawdziwej miłości 65-letniej Amerykanki z 30-letnim Hindusem i im podobne są takie kosmiczne...
      • schiraz Re: Guilty pleasure 08.02.20, 20:21
        90 day Fiance to również mój wstydliwy sekret a raczej wstydliwa przyjemność smile Uwielbiam, oglądam namiętnie, sama ze sobą robię zakłady kto jest z kim dla ZK. Najbardziej załamała mnie ta wiara w miłość Nicole.. Osobiście rzucałam kapciem w tv jak widziałam Azana. Jutro o 12 na TLC kolejny odcinek nowej serii wink
    • gaskama Re: Guilty pleasure 07.02.20, 19:55
      ematka
      Nicnierobienie
      Czekolada (chodzi o ilość, jednostka spożywanie przeze mnie czekolady to zawsze tabliczka lub wielokrotnosc)

      --
      "Przy pewnej dozie kretynizmu hipokryzja to po prostu wyraz poczucia przyzwoitości." by asia_i_p
      • 35wcieniu Re: Guilty pleasure 07.02.20, 23:52
        Jakie ono zwykłe. Obserwowanie jak mające zawyżone mniemanie o sobie wąskie specjalistki nie widzą zupełnie nic dziwnego w np. - po sąsiedzku - odpowiadaniu na pytanie czy korzystają z nocnika, jak najbardziej mieści się w kategorii guilty. big_grin

        --
        "Komunikacja jest bardzo dobra. Od domu przstanek to 2minuty pieszo, 5-10 minut autobusem, potem przesiadka I jakies 40 -50 minut i 15-20 minut pieszo do szkoly. Plus czas oczekiwania, sprawdza online o ktorej ma autobus ale czasem sie spozni albo nie przyjedzie wiec czeka na nastepny."(najma/ritual)
          • 35wcieniu Re: Guilty pleasure 08.02.20, 10:44
            Cóż. Bardzo dobrze że sikają i defekują (nawet jeżeli do nocnika - nie oceniam wink ), jednak to że nie widzą nic dziwnego w opisywaniu tego, nawet w wątkach ewidentnych zbokusiów forumowych, przeze mnie osobiście uważane jest za coś hiper osobliwego. PS. Czy w tym wątku już pojawił się gazeciarz? big_grin

            --
            "Komunikacja jest bardzo dobra. Od domu przstanek to 2minuty pieszo, 5-10 minut autobusem, potem przesiadka I jakies 40 -50 minut i 15-20 minut pieszo do szkoly. Plus czas oczekiwania, sprawdza online o ktorej ma autobus ale czasem sie spozni albo nie przyjedzie wiec czeka na nastepny."(najma/ritual)
    • yuka12 Re: Guilty pleasure 07.02.20, 20:01
      Ematka i lody (uwielbiam Magnum i truskawkowe Häagen-Dazs). A tak w ogóle od czasu do czasu dopada mnie ochota na mleczko słodzone. Tylko ciii nikomu nie mówcie 🙏😁.

      --
      "najlatwiej patrzec przez etykietki, ktore rozdano, swiat jest wtedy taki prosty, a zycie nieskomplikowane" by Undoo
          • yuka12 Re: Guilty pleasure 07.02.20, 20:18
            W UK jest dostępne w puszce. I jak już mnie przyciśnie, potrafię spałaszować całą. W tajemnicy przed domownikami 😀. Na szczęście nie zdarza się to częściej niż raz- dwa razy do roku.

            --
            "najlatwiej patrzec przez etykietki, ktore rozdano, swiat jest wtedy taki prosty, a zycie nieskomplikowane" by Undoo
            • rosapulchra-0 Re: Guilty pleasure 07.02.20, 22:52
              W tubkach też jest dostępne. Wiem, bo już kilka razy omal się nie skusiłam wink

              --
              "Dobre wychowanie polega nie na tym, że nie oblejesz obrusa sosem, lecz na tym, że nie zauważysz, kiedy to zrobi ktoś inny" Antoni Czechow
              • yuka12 Re: Guilty pleasure 08.02.20, 01:13
                W tubkach nie widziałam. Chyba że w którymś polskim sklepie. Wiesz, kto jest producentem? Bo moja córa idzie w moje ślady i raz na ruski rok kupię jej a co 😉. I lepiej tubkę niż puszkę.

                --
                "najlatwiej patrzec przez etykietki, ktore rozdano, swiat jest wtedy taki prosty, a zycie nieskomplikowane" by Undoo
                  • rosapulchra-0 Re: Guilty pleasure 10.02.20, 17:50
                    Polikwidowali polskie półki w Asdzie. Przynajmniej w moim mieście.

                    --
                    Jeśli cos zdarzyło sie raz- mozliwe, ze zdarzy sie ponownie, ale jesli cos zdarzylo sie juz dwa razy- na pewno zdarzy sie po raz trzeci. by eulalia_bardzo_przecietna
      • bi_scotti Re: Guilty pleasure 07.02.20, 20:18
        Mahjong & Clue.
        A z jedzenia/picia to polski ajerkoniak z Bielska-Bialej (tylko ten!!!), Grycana lody Malaga i/lub Caffe Latte, Indian food z kilku okolicznych knajpek (take out i obzeranie sie w domu smile), w TV: Midsomer Murders, As Time Goes By, Faulty Towers - anytime smile Cheers.

        --
        "There is a crack in everything, that's how the light gets in"
        Leonard Cohen
    • mrs.solis Re: Guilty pleasure 07.02.20, 20:26
      Emama, tik tok, programy o zbrodniach kryminalnych, autopsjach ,chirurgii szczekowej, otylych ktorzy sie odchudzaja. Dr. pimple popper ( tak wiem chora chyba jestem) tez mnie z nieznanych przyczyn fascynuje. O kierowcach , wypadkach i road rage tez ogladam.

      --
      http://s17.rimg.info/94f1aa849ae7d6fc1cd7782d5aa29dac.gif
    • lellapolella Re: Guilty pleasure 07.02.20, 20:46
      Ematka, lody i obserwowanie na fejsie profilu kuzynki, z którą nie mam kontaktu od trzydziestu lat- jest wielbicielką obecnej władzy, Rydzyka, małopolskiej kurator, bojowniczką o wyzwolenie KK od ateistycznych prześladowców i świata od seksualizacji (cokolwiek to znaczy). To fascynująca osoba i do tego z całą pewnością prawdziwaxD


      --
      Jest w mówieniu „Nie” ogromna siła i czasem wydaje mi się,

      że jest ona tak wielka, iż nawet nią samą można żyć.Canetti
      • yuka12 Re: Guilty pleasure 08.02.20, 01:18
        Polecam porzeczkowe firmy Admat. Sernikowe też są dobre. W UK niby lodów dużo, ale poza HD większość przesłodzona. Magnum lubię dla czekolady 😊.

        --
        "najlatwiej patrzec przez etykietki, ktore rozdano, swiat jest wtedy taki prosty, a zycie nieskomplikowane" by Undoo
        • chatgris01 Re: Guilty pleasure 08.02.20, 09:08
          Dzięki, poszukam smile
          Moje ulubione to jagodowe HD, na francuskim rynku całkowicie nie istnieją (a i truskawkowe parę lat temu wycofali, cholernicy). Inne truskawkowe bywają tylko w lecie. No rozpacz (najwięcej tu za to lodów z alkoholami https://forum.miau.pl/images/smilies/icon_twisted.gif ).

          --
          https://dlssm.free.fr/smileyanimaux/2%20(12).gif
          • yuka12 Re: Guilty pleasure 09.02.20, 17:43
            W UK coraz bardziej popularne są solone karmelowe. Alkoholowych jest mało. Pojawiły się Baileysowe, ale są a.przesłodzone, b.koszmarnie drogie. Czasem puszczają też jakieś limitowane serie z alkoholem z okazji np. BN (Coop np.).

            --
            "najlatwiej patrzec przez etykietki, ktore rozdano, swiat jest wtedy taki prosty, a zycie nieskomplikowane" by Undoo
            • chatgris01 Re: Guilty pleasure 09.02.20, 18:16
              Te solone karmelowe we Francji też są (niestety). I dużo smaków amerykańskich.
              Alkoholowe to przeważnie tradycyjnie francuskie, np. na pomarańczowym likierze Grand Marnier, na alkoholu marc z szampana, z rodzynkami w nim namoczonymi, rumowe z rodzynkami, kawowe z ziarnami kawy z likieru kawowego, ze śliwkami moczonymi a armaniaku, itp. Niezłe są, no ale ileż można, tego alkoholu w nich dużo. Zdecydowanie nie nadają się dla dzieci. Owocowe prawie wyłącznie sorbety (za którymi nie przepadam). Ale odbijam sobie w Polsce smile

              --
              https://dlssm.free.fr/smileyanimaux/2%20(12).gif
                • chatgris01 Re: Guilty pleasure 09.02.20, 21:41
                  big_grin
                  Się śmiej, w ciągu pół roku po przeprowadzce do Francji przybyło mi 20 kg (jeszcze były sery, mmm).
                  Pozbycie się tego zajęło mi potem trzy lata...

                  A co do alkoholu i lodów, to bardzo smaczne są też polane nim suspicious
                  Zwłaszcza likierem Grand Marnier.

                  --
                  https://dlssm.free.fr/smileyanimaux/2%20(12).gif
                  • yuka12 Re: Guilty pleasure 10.02.20, 18:54
                    Grand Marnier jest drogi w UK, tańszy jest Cointreau. Ale pomysl polania lodów zacny.
                    Co do tycia - ja też przytyłam w UK i niełatwo mi zgubić nadwagę. Teraz już zresztą machnęłam ręką. Ciekawe jest, że przy każdym pobycie w Polsce, pomimo lodów i piwa, chudnę nawet 3-4 kg w 2 tygodnie. Nie umiem tego wyjaśnić. Aktywność fizyczną mam zbliżoną w obu krajach.

                    --
                    "najlatwiej patrzec przez etykietki, ktore rozdano, swiat jest wtedy taki prosty, a zycie nieskomplikowane" by Undoo
                      • yuka12 Re: Guilty pleasure 10.02.20, 19:18
                        Nie wiem. Chleb jemy głównie na zakwasie, gotuję przeważnie ze świeżych składników (w Polsce głównie w barach/mrożonki), nie podjadam między posiłkami. Ale w Polsce, wydaje mi się, owoce i warzywa mają zapach i smak, człowiek więc szybciej czuje się syty, bo czuje konkretny smak potraw.

                        --
                        "najlatwiej patrzec przez etykietki, ktore rozdano, swiat jest wtedy taki prosty, a zycie nieskomplikowane" by Undoo
    • chatgris01 Re: Guilty pleasure 07.02.20, 22:33
      princy-mincy napisała:

      > Nie znam zgrabnego odpowiednika w języku polskim.

      "Grzeszna przyjemność" przecież jest niezłym odpowiednikiem? (ewentualnie "obciachowa")
      --
      https://dlssm.free.fr/smileyanimaux/2%20(12).gif
      • pani_tau Re: Guilty pleasure 07.02.20, 22:52
        chatgris01 napisała:

        > princy-mincy napisała:
        >
        > > Nie znam zgrabnego odpowiednika w języku polskim.
        >
        > "Grzeszna przyjemność" przecież jest niezłym odpowiednikiem? (ewentualnie "obci
        > achowa")
        Wstydliwa przyjemność.
    • nenia1 Re: Guilty pleasure 07.02.20, 22:33
      Kryminały, najlepiej mroczne i wszelkie zbrodnie, sprawy niewyjaśnione typu Przełęcz Diatłowa, ogólnie mix oparty na zbrodniach i zjawiskach nadprzyrodzonych np. Jeździec bez głowy, komiksy wszelkie i filmy na postawie komiksów, ze szczególnym afektem do Batmana w stylu Dark Deco, Wolverina i Godzilli, większość filmów katastroficznych, najlepiej starych typu „Tragedia Posejdona”czy „Płonący wieżowiec”, opowieści o wilkołakach, strzygach i wampirach ale nie w stylu Zmierzch bo z kolei nie lubię romansideł, ale np.” Wilkołak” z Benicio del Toro już mniam.
      • bi_scotti Re: Guilty pleasure 08.02.20, 01:10
        panpaniscus napisała:

        > Jak się nadarzy - to socrealistyczna literatura.

        What do you mean? Tyrmand? Fleszarowa-Muskat? Wanda Wasilewska? Roman Bratny? Wilhelm Mach? Zaciekawilas mnie smile Tylko polskie czy tak bardziej international? Albo moze sowieckie?
        Ja raczej siegam po filmy "z tamtych lat" lacznie w Pancernymi (wiem, wiem … shame! big_grin), Klossem czy Kapitanem Sowa na tropie wink Ale tez nie pogardze dobrym kinem typu "Pociag" czy "Matka Joanna od Aniolow" wiec to nie sa az takie 100% guilty pleasures wink Tak bardziej z guilty polki to np. "07 Zlos sie" albo "Siedemnascie mgnien wiosny" wink Cheers.


        --
        "There is a crack in everything, that's how the light gets in"
        Leonard Cohen
        • default Re: Guilty pleasure 08.02.20, 13:48
          Nastolatką będąc zaczytywałam się Fleszarową-Muskat, znałam wszystko, a juz "Lato nagich dziewcząt" to niemal na pamięć smile
          Parę lat temu spróbowałam do tych powieści wrócić - no i nie, juz mi nie wchodzi. Tzn. daje się przeczytać, ale styl, który kiedyś mnie u niej zachwycał, teraz wydaje się irytującą manierą.
        • panpaniscus Re: Guilty pleasure 10.02.20, 14:32
          Wasilij Ażajew Daleko od Moskwy.
          Makarenko - dzieła zebrane
          Lewanty (Andrzej Braun)
          to są te co pamiętam i czytałam wiele razy. Naprawdę socrealistyczne a nie "napisane za socjalizmu". Fleszarowa-Muskat, Neverly, Wasilewska też - ale jakoś nie aż tak.
          Styl nie zachwyca, czytam raczej z dużą świadomością że "drutów nie widać".


Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka