hello-kitty2
24.07.18, 19:19
Czytalam dzisiaj ciekawy artykul. Traktuje , jak w tytule, o problemach, z jakimi Polacy przychodza do seksuologa najczesciej. Sa to zagadnienia dotyczce:
1. erekcji,
2. dlugosci stosunku,
3. libido.
Mnie najbardziej zainteresowaly pewne wypowiedzi seksuologa, ktore stoja jakby w opozycji do narracji forum. A mianowicie poslugujac sie cytatami:
"Proszę sobie wyobrazić: jest sytuacja intymna, mężczyzna nie tylko pragnie kobiety, ale przede wszystkim chce się wykazać jako wspaniały kochanek, chce sprawić kobiecie rozkosz, a tymczasem fiasko! Rodzi się frustracja, różne blokady oraz nieporozumienia między partnerami. Kobieta błędnie przyjmuje, że skoro mężczyzna nie jest w gotowości, oznacza to, że ona nie jest dla niego wystarczająco atrakcyjna."
No wlasnie czy na pewno kobieta BLEDNIE przyjmuje? Pamietam niedawna wypowiedz Alfabetycznego o tym jak wybzykal jakas seksowna pania, po czym wrocil do innej na noc ale nic nie zaczynal, bo bal sie, ze mu nie stanie, bo ta z kolei nie byla za atrakcyjna. Na forum tez kroluja porady dla babek zachodzacych w glowe dlaczego ich partnerzy wylogowali sie z bzykania ich typu: 'nie jestes dla niego atrakcyjna'. Wiec kto naciaga rzeczywistosc w strone zyczeniowej? Seksuolog? Czy panowie?
"Kobiety najczęściej skarżą się na "zimne" libido. Cierpią, ponieważ nie odczuwają podniecenia, pożądania, apetytu na seks ani przyjemności podczas miłosnych igraszek. W tej sytuacji nie osiągają orgazmów i w konsekwencji zniechęcają się do seksu, co z kolei powoduje cierpienie u ich partnerów i groźne oddalenie się pary do siebie. Tworzy się błędne koło."
Czyli czy dobrze zrozumialam, ze wyjsciowym problemem kobiet jest 'zimne libido', a nie brak techniki, warunkow, tak? Czyli czy nie jest do konca prawda, ze kobiety lubia seks na rowni z mezczyznami tylko ze w odroznieniu od nich lubia tzw. 'dobry seks'? Tu seksuolog wskazuje, ze najpierw to one seksem miernie zainteresowane, bo maja niskie libido, a reszta to tylko konsekwencja.
"Obecnie coraz bardziej popularna staje się kosmetyka miejsc intymnych. Mężczyźni wydłużają członki, kobiety decydują się na operacje warg sromowych lub wstrzykują w nie botoks, wybielają. Czy wygląd genitaliów może generować problemy seksualne? Bo skoro ludzie robią te wszystkie zabiegi…
Szczerze mówiąc uważam, że problemy natury seksualnej leżą gdzie indziej, a te wszystkie zabiegi są wyrazem pewnej mody. Ja nie miewam pacjentów, którzy w tym aspekcie doszukują się swoich kłopotów. W sumie, to logiczne, bo jeśli chcą coś wydłużyć lub wybielić, to nie załatwią tego u seksuologa. Natomiast można się zastanawiać, kto i po co kreuje modę na tego typu usługi, oraz – dlaczego jest na nie popyt?"
No to jak? Faktycznie cipy za brzydkie, a kutasy za male? Czy sie w dupie poprzewracalo, a ktos robi na tym kase? A ktos popada w kompleksy? Moda? Ma racje?
W komentarzach rozbudzona dyskusja: czy kobiety maja wory czy mezczyzni za slabo wyposazeni? Pytanie: jak sie spotkac w polowie drogi? Czy nie jest tak, jak z antykoncepcja, ze kobiety moga wiecej w tej sprawie zrobic dla partnera, niz partner dla nich?
I link:
kobieta.wp.pl/polminutowy-stosunek-to-jest-calkiem-w-normie-polacy-u-seksuologa-6276499394406529a