Witam wszystkich! Proszę o radę, bo nie wiem co robić. Leczę Hashimoto od
siedmiu lat i było w miarę ok, dlatego nie pisałam na forum
Ostatnio czułam się kiepsko: bóle stawów żuchwowych, wewnętrzny niepokój i
lęki, więc zrobiłam badania. Wyniki są takie: tsh - 0,2 (n> 0,4), ft3 - minus
20 % !!, ft4 - 33 %. Zwykle wyniki hormonów oscylowały ok. 30-40% i na takim
poziomie czułam się dobrze. Moja endo uważa, że to efekt silnego stresu z
ostatnich miesięcy(ciężka choroba bliskiej osoby) i muszę dojść do równowagi
psychicznej, a po miesiącu powtórzyć badania. No i nie wiem co robić. Dostałam
lek "na wyciszenie" i naprawdę chętnie bym go wzięła, ale się boję, bo za
tydzień wyjeżdżam za granicę (na tydzień), a licho wie jak na niego zareaguję.
Nie chcę brać na własną rękę żadnych uspokajaczy bez recepty, bo jestem
alergikiem i nie raz miałam różne sensacje po nowych lekach, nie chcę teraz
ryzykować.
Z kolei z takim samopoczuciem wyjazd może być niezbyt udany. Sama myśl o locie
samolotem lekko mnie przeraża, ostatnio coś dużo tych katastrof

. Myślałam,
żeby zwiększyć choć ociupinkę dawkę hormonu(teraz biorę 100 letroxu), ale tsh
jest już podejrzanie niskie. Tak, wiem, że wg forum tsh nie ma znaczenia, ale
ja przy niskim tsh czuję się źle. No i tak to wygląda. Trochę boję się grzebać
przy dawce hormonu, biorę ją długo i jak dotąd było ok. Aha, biorę wit B12 raz
w miesiącu. Może coś doradzicie? Dzięki z góry za pomoc.