Dodaj do ulubionych

Skaczące fT3

10.06.10, 17:38
Mam problem z fT3.

Najpierw wyniki.

10.2009 dawka 100 T4:
FT4 45.42% [ wynik 13.57, norma (9.01 - 19.05)]
FT3 33.55% [ wynik 3.66, norma (2.63 - 5.7)]

12.2009 dawka 118,75 T4:
FT4 83.57% [ wynik 17.4, norma (9.01 - 19.05)]
FT3 45.93% [ wynik 4.04, norma (2.63 - 5.7)]

1.2010 dawka 125 T4 i 5 T3:
FT4 85.36% [ wynik 17.58, norma (9.01 - 19.05)]
FT3 98.70% [ wynik 5.66, norma (2.63 - 5.7)]

2.2010 tu badanie po południu dawka ta sama 125 T4 i 5 T3:
FT4 106.08% [ wynik 19.66, norma (9.01 - 19.05)]
FT3 89.58% [ wynik 5.38, norma (2.63 - 5.7)]

6.2010 dawka ta sama 125 T4 i 5 T3:
FT4 89.94% [ wynik 18.04, norma (9.01 - 19.05)]
FT3 33.55% [ wynik 3.66, norma (2.63 - 5.7)]

fT4 zachowuje się OK, ale co się dzieje z tym fT3??

Cały czas biorę selen taki sam, ferrytyna i B12 bardzo blisko połowy normy.
Poziom stresu zbliżony, podobnie tryb życia. O co tu chodzi?? Będę wdzięczna
za każdą sugestię.

Aha, ostatnio samopoczucie wieczorami gorzej. W dzień OK.


Obserwuj wątek
    • djpa Re: Skaczące fT3 10.06.10, 21:01
      Po kilku godzinach myślenia przypomniało mi się, że od marca stosuję sól
      niejodowaną, jem chleb z solą bez jodu itd, na ryby ostatnio wcale nie miałam
      ochoty. Może jodu mi brakuje?
    • harmoniak Re: Skaczące fT3 11.06.10, 09:12
      Poczytaj
      docs.google.com/View?id=dfsrkn8m_64f53hv5c8#Co_to_jest_przemiana_T4_w_T3?

      Moje strzały:
      1. Pomyłka w laboratorium
      • djpa Re: Skaczące fT3 11.06.10, 11:56
        Wczoraj przed 15:00 wzięłam okruszek Novo, na moje oko 3mikro T3. Mimo, że
        wstałam wczoraj o 5:20 rano, o 22:30 nie mogłam zasnąć. Czułam się pobudzona.

        Niedoborów żelaza i B12 nie mam, wczoraj zrobiłam ferrytynę i B12, oba w połowie
        normy.

        Forumowy test około 4 punkty. Czuję się bardzo dobrze, tylko wieczorami
        zmęczona, ale jeśli się w dzień pracuje, a po południu zajmuje się dwójką
        przedszkolaków i domem, to może to być objaw normalny.

        Jedyne co mi przychodzi do głowy to:
        1. Po 26 godzinach nic z T3 u mnie nie zostaje, bo zostaje po prostu zużyte.

        2. Organizm przyzwyczaił się do porannej dawki T3 rano i na nią czekał.

        3. Badanie krwi na T3 poprzedzone poranną jazdą pociągiem na czczo do innego
        miasta i staniem w kolejce w moim przypadku nie jest miarodajne. Badanie w
        styczniu robiłam po nocy spędzonej w szpitalu, czyli nigdzie nie jechałam na
        czczo, a w lutym robiłam po południu. Jesienią też robiłam po południu...
        Wybranie się na czczo do laboratorium to od zawsze dla mnie nadludzki wysiłek.
        Cały dzień mam potem do tyłu.

        4. Brakuje jodu.

        5. Trzeba po prostu zwiększyć T3, bo 5 mikro to za mało.

        Żałuję, że nie zbadałam sobie wczoraj jeszcze raz po południu tego fT3, bo i tak
        byłam w lab po odbiór wyników. Ale kiedyś tak zrobię smile

        Jeszcze nie postanowiłam, co zrobię.
        • harmoniak Re: Skaczące fT3 11.06.10, 12:15
          > Wczoraj przed 15:00 wzięłam okruszek Novo, na moje oko 3mikro T3. Mimo, że
          > wstałam wczoraj o 5:20 rano, o 22:30 nie mogłam zasnąć. Czułam się pobudzona.

          Myślę, że za późno wzięłaś to Novo. Może koło 11-13 byłoby lepiej?

          > Forumowy test około 4 punkty. Czuję się bardzo dobrze, tylko wieczorami
          > zmęczona, ale jeśli się w dzień pracuje, a po południu zajmuje się dwójką
          > przedszkolaków i domem, to może to być objaw normalny.
          >

          No pewnie, nie jesteśmy cyborgami big_grin

          > 1. Po 26 godzinach nic z T3 u mnie nie zostaje, bo zostaje po prostu zużyte.

          Logiczne.

          AD 3. A widzisz, czyli badania robisz w różnych warunkach! Najlepiej je robić w takich samych okolicznościach, w jednym lab, wtedy są bardziej spójne.

          > Wybranie się na czczo do laboratorium to od zawsze dla mnie nadludzki wysiłek.
          > Cały dzień mam potem do tyłu.
          To niedobrze. Też mam tak czasami, że muszę gdzieś pójść, wysilić się, a po powrocie jestem super zmęczona
          • djpa Re: Skaczące fT3 11.06.10, 12:55
            Dziękuję za odpowiedź smile

            Badania robię zawsze w tym samym laboratorium. Podróż do niego trwa godzinę.

            Gdy np. mam badania okresowe w pracy, to jadę (też pociągiem) zrobić morfologię
            już z połkniętymi hormonami tarczycy, ale na czczo i mam wtedy też dzień do
            tyłu. Ja nie funkcjonuję bez śniadania. Mam tak od dziecka. Na czczo = koszmar.

            Możliwe, że Novo w południe byłoby lepiej, ale właśnie około południa mam
            mnóstwo energii i Novo wtedy wydaje mi się bezcelowe.

            W zasadzie marzy mi się zrobienie czegoś w rodzaju "krzywej dobowej fT3".
          • djpa Re: Skaczące fT3 11.06.10, 14:43
            > > 1. Po 26 godzinach nic z T3 u mnie nie zostaje, bo zostaje po prostu zużyte.

            > Logiczne.

            To jaki ma sens badanie fT3 rano na czczo po 26 godzinach od zażycia T3? Czy nie
            lepiej badać fT3 gdzieś po południu?

            Gdzieś czytałam, ze okres półtrwania T3 wynosi 19 godzin, a T4 190 godzin, czyli
            nieco ponad tydzień. Wydaje mi się, że badanie fT3 po 26 godzinach jest podobne
            do badania fT4 po 260 godzinach od ostatniego zażycia tyroksyny. Czyli odstawiam
            tyroksynę na około 12 dni i dopiero wtedy badam fT4. Czy mam rację?? wink

            Spróbuję wrócić do jodu (do wiosny używałam soli jodowanej, dopiero rok temu
            odstawiłam witaminy z jodem - a choruję już długo), dawkę zostawię taką samą (bo
            czuję się dobrze, poza tym niedługo wyjeżdżam na wakacje i zobaczę jak tam będę
            się czuć wieczorami), a kiedyś przy okazji spróbuję zrobić sobie krzywą dobową
            fT3 i podzielę się z Wami wynikami.
            • harmoniak Re: Skaczące fT3 11.06.10, 15:31
              Badania robię zawsze w tym samym laboratorium. Podróż do niego trwa godzinę.

              Wiem, wiem, pamiętam smile Pisząc:
              AD 3. A widzisz, czyli badania robisz w różnych warunkach! Najlepiej je robić w takich samych okolicznościach, w jednym lab, wtedy są bardziej spójne.

              Miałam na myśli to, co napisałaś wcześniej:
              3. Badanie krwi na T3 poprzedzone poranną jazdą pociągiem na czczo do innego
              miasta i staniem w kolejce w moim przypadku nie jest miarodajne. Badanie w
              styczniu robiłam po nocy spędzonej w szpitalu, czyli nigdzie nie jechałam na
              czczo, a w lutym robiłam po południu. Jesienią też robiłam po południu...


              Czyli raz robisz tak, a raz tak.


              To jaki ma sens badanie fT3 rano na czczo po 26 godzinach od zażycia T3? Czy nie
              lepiej badać fT3 gdzieś po południu?


              Jeszcze raz napiszę, że badania warto robić w zbliżonych warunkach. Ja robię badania po 24h od dawki T3
              • djpa Re: Skaczące fT3 11.06.10, 17:06
                fT3 w AM kosztuje 15zł i nie biorą nic za pobranie. Za fT3, fT4, prolaktynę, B12
                i ferrytynę zapłaciłam 67zł. Lab czynny również w sobotę.
                Nawet 3 pobrania, np. na czczo, za 4 i za 8 godzin - to byłoby ciekawe.

                To już ostatnie pytanie:

                Hormony tarczycy powinny być na jednakowym poziomie. Tylko kiedy? W ciągu dnia
                czy po 24 godzinach na czczo? Jeśli dobrze się czuję mając fT4 na poziomie
                80-90%, to fT3 też powinno być blisko 80% w badaniach, tylko pytanie kiedy? Po
                24 godzinach od zażycia wydaje mi się bez sensu właśnie przez krótki okres
                półtrwania.

                Dziękuję za cierpliwość i odpowiedzi smile
                • harmoniak Re: Skaczące fT3 12.06.10, 09:06
                  Możemy sobie gadać i gadać, nie mam nic przeciwko smile

                  > Hormony tarczycy powinny być na jednakowym poziomie.
                  No, na zbliżonym. Ostatnio miałam hormony 50%-40% (trochę spadły, bo jem tony błonnika na śniadanie) i ta różnica 10% mi odpowiada, choć z drugiej strony znów biorę intensywnie selen.
                  Rzeczywiście, biorąc T3 zasada jednakowości hormonów może brzmi inaczej? Wydaje mi się, że trzeba po prostu spojrzeć na siebie i znaleźć swoje własne poziomy. Przy poziomach 50%-40% czułam się trochę średnio i zwiększyłam T4 wedle samopoczucia. Lepiej czułam się przy poziomie 64%-58%.

                  Zresztą, nie jest tak, że brane T3 zupełnie znika do następnego dnia. Zwiększyłam kiedyś samo T3 i po miesiącu FT3 było rzeczywiście wyższe.


                  Generalnie dopasowuję się do porannego badania hormonów, bo razem z hormonami zawsze badam coś jeszcze, robię chociażby morfologię.
                  • djpa Re: Skaczące fT3 12.06.10, 10:44
                    Skłaniam się do skorzystania z Harmoniakowych pomysłów i spróbowania 5 T3 około
                    12:15-13:00. Dlaczego mam być wieczorem zmęczona dla rodziny - przecież to
                    najważniejsi ludzie w moim życiu...

                    19 godzin to okres półtrwania, czyli po 26 godzinach coś powinno z tego T3
                    jednak zostać. U mnie nic nie zostało.
                    • harmoniak Re: Skaczące fT3 12.06.10, 10:53
                      Mogłabyś też podnieść dawkę selenu, bo z tego co pamiętam bierzesz 100mcg. Ja
                      biorę 200 mcg albo 100mcg i dwa orzechy brazylijskie (ok 100 mcg)
                      • djpa Re: Skaczące fT3 12.06.10, 12:53
                        O selenie też myślałam i wczoraj wzięłam 200 mikro selenu big_grin

                        Dziękuję!
    • djpa Re: Skaczące fT3 01.07.10, 11:17
      Od prawie 3 tygodni biorę dodatkowo 5 mikro trijodotyroniny, 100mikro selenu
      więcej i używam soli jodowanej wymieszanej pół na pół z niejodowaną (używam jej
      też do pieczenia chleba) i powiem Wam, że jest super smile

      Ustąpiły nieregularne bicia serca - miałam je momentami, gdy kładłam się na
      boku, szczególnie wieczorem.

      Dziękuję Harmoniakowi za zachętę. Podoba mi się, co napisała w innym wątku,
      jednak warto zadać sobie pytanie: Nie czuję się źle, ale czy mogę czuć się
      lepiej?

      Źle się nie czułam, ale teraz czuję się lepiej - i nie żałuję swojej decyzji smile
      Mam mnóstwo siły i cierpliwości do dzieci, również wieczorem. T3 działa na mnie
      jak zastrzyk z cierpliwości.

      Wieczorem nie zasypiam na stojąco. Muszę się za to pilnować, aby iść spać o
      rozsądnej porze, jednak żadnych problemów z zaśnięciem nie mam. Śpię głęboko.

      Jest mi naprawdę ciepło. Nie potrzebuję zakładać o 1 warstwę ubrań więcej niż
      mąż, dzieci, znajomi.

      Zmniejszył mi się trądzik. Cerę trądzikową mam cały czas, ale trądzik nasilał mi
      się znacznie, gdy dawkowałam tyroksynę w sposób niejednorodny, np 75/100 na
      zmianę. Trądzik był też mocniejszy od momentu wprowadzenia porannego T3. Przy
      dwóch dawkach T3 na dobę z cerą jest lepiej.
      • stapelia Re: Skaczące fT3 01.07.10, 17:32
        wow, brawo! super są takie posty smile
    • djpa Nadal skaczące fT3 10.09.10, 13:22
      fT3 nadal mi skacze, tym razem w drugą stronę wink

      Było tak:
      6.2010 dawka 125 T4 i 5 T3:
      FT4 89.94% [ wynik 18.04, norma (9.01 - 19.05)]
      FT3 33.55% [ wynik 3.66, norma (2.63 - 5.7)]

      Dołożyłam 5 mikro T3 w południe i jem więcej jodu. Efekty:
      FT4 94.18% [ wynik 18.43, norma (9.05 - 19.01)]
      FT3 99.02% [ wynik 5.67, norma (2.63 - 5.7)]

      Z ciekawości zrobiłam sobie jeszcze fT3 2,5 godziny po porannym 5mikro T3 (podobno wtedy jest we krwi największe stężenie fT3) i wyszło tak:
      FT3 135.83% [ wynik 6.8, norma (2.63 - 5.7)]

      Czyli u mnie 5 mikro T3 powoduje wzrost fT3 o 35% względem normy.
      Czy tak będzie zawsze?
      Czyli jeśli poranny wynik fT3 będzie w okolicach 60% normy, to mogę się spodziewać, że po porannej dawce zmieszczę się w normie i osteoporoza mi nie grozi??
      Czy dobrze myślę?

      Samopoczucie bardzo dobre i jak zwykle wynik fT3 jest dla mnie zaskoczeniem smile

      T3 zmniejszę. Musze tylko wszystko przemyśleć i policzyć. Potrzebuję dawki w przedziale otwartym od 5 T3 do 10 T3. A T4 takie samo zostawię - od grudnia biorę 125 mikro T4 i poziom fT4 jest prawie że identyczny cały czas i dobrze się z takim czuję.

      Spróbuję
      albo: rano 3,75 T3 i w południe 3,75 T3
      albo: rano 3,75 i w południe 5 T3
      albo: rano 5 T3 i w południe 3,75 T3.

      Ale najpierw muszę przemyśleć krojenie tabletek i zdobyć receptę na Novo75.
      • harmoniak Re: Nadal skaczące fT3 10.09.10, 13:33
        Kurczę, przydałaby się opinia naszej endo o tym wyższym FT3.

        60%? Może i tak. Ciężko powiedzieć.

        Masz wysokie te wyniki, ja Cie smile Może T4 też zmniejszysz?
        • djpa Re: Nadal skaczące fT3 10.09.10, 13:56
          T4 raczej nie zmniejszę. Idzie zima, to się przyda. Na mniejszej dawce źle się czuję, jest mi zimno. Np. przy TSH 5.6 miałam fT4 na poziomie 35%, a przy TSH 3.4 miałam 60% fT4. Ja jestem z tych, co więcej T4 lubią i potrzebują. W ciągu ponad 5 lat leczenia najlepiej się czułam i czuję z fT4 u góry normy. Poza tym mam dwoje przedszkolaków i pracę i żadnej babci do pomocy.

          Zauważ, ze na czczo fT3 mam w normie, a hormony na zbliżonym poziomie smile
          • harmoniak Re: Nadal skaczące fT3 11.09.10, 07:54
            No zauważyłam, gratuluję smile

            To co piszesz ma sens. Idziesz w ogóle kiedyś niedługo do endo?
            • djpa Re: Nadal skaczące fT3 11.09.10, 11:13
              Do endo pójdę kiedyś. Jeszcze nie wiem kiedy.

              Trochę myślałam i oto, co wymyśliłam.
              To chyba raczej niemożliwe, aby fT3 skoczyło z 33% na 99% z powodu tylko 5 mikro T3. Ten skok z 33% na 99% musiał odbyć się stopniowo, bo nie zauważyłam żadnych niepokojących objawów u siebie. Upały, jak zwykle, znosiłam świetnie. Cały czas bardzo dobrze się czułam.

              Podejrzewam tu jod.
              W lutym przeszłam na sól niejodowaną. Używałam jej do pieczenia chleba, który jadłam. W zasadzie jodu prawie wcale nie jadłam. I chyba było tego widać efekty w czerwcu. 5 tygodni wakacji spędziłam u teściów. Teściowie sporo solą, oczywiście solą jodowaną. Do tego kilka razy skusiłam się na witaminy z jodem i żeń-szeniem.

              Jodu się nie boję. Zdaje się, że niedobór jodu sprzyja rakowi piersi. Rzut Hashi mi w zasadzie nie grozi. Jod jest potrzebny do zamiany T4 w T3. Poza tym wolę trochę jodu niż Novo, niż skoki poziomu fT3, które Novo funduje. U mnie ćwiartka Novo to skok o 35% fT3.

              Wczoraj nie udało mi się dostać do rodzinnej po receptę - chciałam Novo75. Więc dziś i jutro 5T3.

              Myślę jeszcze, że Novo powoduje stosunkowo spore skoki fT3. Jeśli się bada krew na czczo, to nie widać tych skoków. Myślę, że przy Novo w ciągu dnia fT3 może być całkiem spore i dlatego TSH spada znacznie przy leczeniu Novo. Przysadka ma całodobowy wgląd na poziom fT3, a my badamy krew wtedy, gdy fT3 jest najmniej. Możliwe, że przysadka dostosowuje się do najwyższego poziomu fT3.

              Możliwe, że jeśli się Novo nie bierze, to poziomy fT3 i fT4 powinny być zbliżone procentowo. Ale jeśli się bierze Novo, to być może reguła powinna być inna i dostosowana do dawki T3??

              Wnioskuję, że z Novo należy bardzo ostrożnie.
              • harmoniak Re: Nadal skaczące fT3 12.09.10, 19:43
                odpowiem jutro smile
              • harmoniak Re: Nadal skaczące fT3 14.09.10, 09:59
                Jutro czyli pojutrze, więc dzisiaj big_grin

                Jodu się nie boję
                Ja mam nieprzyjemności po spożyciu jodu, ucisk tarczycy, gorsze samopoczucie. Rozumiem, że tak nie masz. Jeśli nie masz żadnych negatywnych skutków spożywania jodu, to nie widzę powodu, żebyś miała go unikać. Jest wręcz przeciwnie smile Na forum amerykańskim wielokrotnie czytałam, że osoby z Hashi biorą jod i nic im po tym nie jest. Jednak każdy jest inny. Wolałabym nie mieć reakcji po jodzie, może po prostu musi minąć jeszcze trochę czasu, a Ty chorujesz dłużej niż ja.

                Myślę jeszcze, że Novo powoduje stosunkowo spore skoki fT3. Jeśli się bada krew na czczo, to nie widać tych skoków. Myślę, że przy Novo w ciągu dnia fT3 może być całkiem spore i dlatego TSH spada znacznie przy leczeniu Novo.

                Dobrze myślisz. Dlatego warto przemyśleć rozdzielanie dawki T3 na nawet kilka w ciągu dnia. Jest to zdecydowanie łatwiejsze w przypadku leku mono zawierającego tylko T3. Novo niestety ma jeszcze T4.


                Możliwe, że przysadka dostosowuje się do najwyższego poziomu fT3.
                Może nie dostosowuje, ale na pewno na niego reaguje.


                Nie czytałam badań o negatywnych skutkach przyjmowania T3. Nie wiem, czy z Novo trzeba ostrożnie, na pewno nie jest to lek dla wszystkich.
                • djpa Re: Nadal skaczące fT3 14.09.10, 11:04
                  Fajnie, że odpisałaś smile

                  To ja napiszę jeszcze o swoich przemyśleniach.

                  Czytając forum odnoszę wrażenie, że im większą dawkę tyroksyny ktoś potrzebuje brać, tym większa szansa, że potrzebuje również T3. Czy zauważyłaś? Przy dawce T4 50 chyba nikt T3 nie potrzebował, ale przy T3 125 lub więcej potrzeba T3 zdarza się często.

                  Czytałam w wakacje, że T4 można porównać do jedzenia w puszce. Dopóki się puszki odpowiednio nie otworzy, czyli nie dojdzie do przemiany T4 na T3, to jedzenie w puszce jest bezużyteczne. Jeśli się puszkę źle otworzy, to powstaje rT3 - wszystko do wyrzucenia. Do dobrego otworzenia puszki potrzeba narzędzi (żelazo, selen...)

                  Okres półtrwania T4, czyli jedzenia w puszce, jest długi, 190 godzin. Jedzenie wyciągnięte z puszki, T3, ma okres półtrwania tylko 19 godzin. To tak jak z prawdziwymi konserwami big_grin

                  Aby brać T4 i T3 tak samo często względem ich okresów półtrwania, należałoby stosować
                  T4 raz na dobę i wtedy T3 10 razy na dobę (co 2,5 godziny)
                  lub
                  T4 raz na 10 dni i wtedy T3 raz na dobę. wink

                  Dlatego warto przemyśleć rozdzielanie dawki T3 na nawet kilka w ciągu dnia. Jest to zdecydowanie łatwiejsze w przypadku leku mono zawierające go tylko T3.
                  Myślę, że to jest świetny pomysł. Ale czy warto kroić Novo na 1/8? Spróbuję big_grin

                  Na forum amerykańskim wielokrotnie czytałam, że osoby z Hashi biorą jod i nic im po tym nie jest.
                  To się cieszę smile Jod i szczepionki na grypę nie powodowały u mnie niczego negatywnego gdy przez 8 lat nie wiedziałam, że choruję na Hashi. Moją tarczycę zniszczyły ciąże i w znacznie mniejszym stopniu stres - matura, studia.
                • jurmik Re: Nadal skaczące fT3 15.09.10, 10:14
                  Słuchajcie, to jak to w końcu jest z tym jodem w Hashimoto, bo się już pogubiłam - brać czy nie brać dodatkowo? Z tego, co mówi nasza endo wynika, że nie należy go zupełnie wyeliminować czyli kupować soli niejodowanej, nie jadać ryb, ale i nie należy go nadużywać. Wiadomo, jod jest potrzebny tarczycy, bo z niego postają hormony - to jasne. Ale jak mamy tarczycę zniszczoną, która produkuje już bardzo mało hormonów (i dlatego musimy brać Eutyrox w dużej dawce), to po co nam brać dodatkowo jod? Tyle, co go jest w jedzeniu (sól, ryby) chyba zupełnie wystarcza. A jak go bierzemy dodatkowo w tabletkach, to co się z nim dzieje, jak nie jest zamieniany na hormony tarczycy? Odkłada się gdzieś ? I do czego jest jeszcze potrzebny? W dodatku gdzieś czytałam, że jod może zwiększać reakcje autoimmunologiczne, więc może lepiej nie brać ?
                  • djpa Re: Nadal skaczące fT3 15.09.10, 11:10
                    Niestety, nie rozmawiałam z naszą endo na temat jodu, a szkoda. Wtedy nie popełniłabym tego błędu zupełnej eliminacji jodu. Dziękuję, Jurmik za informację!

                    Wyeliminowałam niemal całkowicie jod i źle na tym wyszłam, przemiana mi siadła. Przypuszczam, że to od jodu.

                    Japończycy jedzą ponoć 10 czy 100 razy więcej jodu niż wynosi dawka dopuszczalna (nie mylić z zalecaną) i żyją, na Hashi inne rzadziej chorują niż Europejczycy.

                    Jeszcze czytałam, że dawano ludziom jakieś duże dawki jodu i dopiero po kilku miesiącach takich ogromnych dawek ich organizmy wydalały większe ilości jodu.

                    I jakiś typ raka piersi jest znacznie częstszy przy braku jodu.

                    Niestety, nie pamiętam, gdy to czytałam, kiedyś w wakacje grzebałam w Internecie i tyle pamiętam.

                    Może jod jest jak metal do budowy puszek; gdy go brakuje, organizm boi się otwierać puszki, bo boi się, że puszek mu zabraknie?

                    Biorę około 2,5 mikro tyroksyny na 1kg mojej masy ciała. Tyroksyna zawiera 4 atomy jodu.

                    Myślę, że jeszcze wiele pytań w medycynie czeka na odpowiedź. Gdy byłam mała, zalecano dawać niemowlętom sok z cytrusów już zdaje się od 3 tygodnia życia! Teraz każą czekać, aż dziecko rok skończy. Może Hashi za jakiś czas też będzie się inaczej leczyć? Może hormon świński wróci do łask z Polsce?
    • djpa Nowe wyniki 18.11.10, 14:54
      ... są takie:

      FT4 122.31% [ wynik 21.29, norma (9.01 - 19.05)]
      FT3 89.25% [ wynik 5.37, norma (2.63 - 5.7)]

      Tarczycy w zasadzie brak, dawka T4 od prawie roku taka sama, wyniki fT4 niemalże identyczne od roku, idzie zima, a tu taki skok fT4? Tego się nie spodziewałam.

      Badanie robiłam o 7:45, czyli nieco ponad 18 godzin od południowego Novothyralu.

      Biorę rano, około 7:00 100 Euthyroxu, potem około 13:00 ćwierć Novo 100, czyli 25 T4 i 5 T3.

      Co kilka dni łykam witaminkę z jodem.

      Samopoczucie świetne, wręcz rewelacyjne i fantastyczne. Oprócz odporności - ostatnie 4 tygodnie trzymają mnie wirusy, choruję na katar i kaszel, w końcu przez ostatnie 2 tygodnie w pracy nie byłam, oszczędzałam się. Moja odporność leży... i tak jest od lat, niestety. Pomagały mi kiedyś szczepionki na grypę, ale od roku nie szczepię się i jest źle. Ma ktoś pomysł? Może mam braki D3?
    • djpa Wyniki w normie :D 29.12.10, 15:37
      Te dzisiejsze są takie:
      FT4 78.49% [ wynik 16.89, norma (9.01 - 19.05)]
      FT3 62.54% [ wynik 4.55, norma (2.63 - 5.7)]

      Zmniejszyłam dawkę tyroksyny ze 125 na dzień do 106,25. Czyli sporo. Po poprzednich wynikach, metodą prób i błędów. Na 100 czułam, że jest dawka za niska. Na 112,5 było jakby trochę za dużo tyroksyny - bałam się, że znów wynik będzie powyżej normy. Więc zostało na 106,25. W zasadzie najlepiej mi, gdy fT4 jest na 80%, czyli tak, jak teraz.

      Jeśli po Novo fT3 mi idzie do góry o 30%, to chyba taki poziom fT3 jest zupełnie OK? smile

      Nie spodziewam się, że na obecnej dawce wyniki pozostaną długo takie, jak są. Skoro 125 tyroksyny było dla mnie przez rok OK, to myślę, że wrócę do 125. Kiedyś. Tylko kiedy? Muszę być czujna, nie lubię dołków hormonalnych.
      • djpa I samopoczucie 29.12.10, 15:43
        Czuję się OK, ale ospała nieco i spowolniała w porównaniu do lata i jesieni. Delikatnie czuję ząb, który mnie boli tylko przy niskim fT3.
        Może to kwestia zimy, braku słońca, a może po prostu lepiej mi na nieco wyższym fT3?
        • anka.83 Re: I samopoczucie 29.12.10, 20:17
          No wreszcie przebrnęłam przez Twój wąteksmile Cały czas mam mętlik w głowie, ale jedna rzecz wydaje mi się jest tu ważna - nie powinnas bać się moim zdaniem przekroczenia lekkiego normy fT4. Wydaje mi się, że jesteś wyjatkowym typem, który akurat w skali się nie mieści.

          Normy zostały opracowane w oparciu o najczęściej występujace wyniki. Tzn. statystycznie jest to troche bardziej skomplikowana operacja liczenia, ale ogólnie sprowadza się do tego, że skrajne przypadki, które sa nietypowe ale nie złe, nie załapały się do normy. Są ludzie z hormonami na dolnej granicy, dobrze funkcjonujący i są tacy z hormonami na górnej, również dobrze funkcjonujący. Uważam, że nie przekraczajac istotnie górnej granicy nie powinnaś miec negatywnych skutków ubocznych.

          Pogadaj z lekarką, byc może to co mówię, to herezja, ale to jest pierwsze, co pomyslałam po przeczytaniu tego wątku.

          Druga sprawa - dziwne fT3. Wydaje mi się, że już sama je rozpracowałaś, trochę jodu (nie za mało, nie za dużo), mniejsze ale częstsze dawki T3 i będzie ok.

          Co do badań, to tak sobie myślę, że najważniejsze jest je robić o tej samej porze, zawsze po wszystkich tabletkach i po tym samym okresie czasu od ostatniej tabletki. Więc robiłabym po południu. Tym bardziej, że branie T3, jak sama zauważyłaś, zmienia sposób patrzenia na normy i na wolne hormony rano. Naturalne fT3 (a na nie reaguje organizm, powodujac wydzielanie TSH) tworzone jest stopniowo i powoli, ale stale. Przy suplementacji T3 dajesz, jakby to porównac najlepiej, dużą łopatę węgla do pieca. Wydzieli się najpierw dużo energii, ale zaraz potem jeszcze szybciej przygasnie (gwałtowne zuzycie tlenu do splania) i znów musisz ładować pełną szuflę węgla (czyli i TSH i hormony zaliczają skoki). Naturalna prodkcja przez tarczycę - węgiel do tego pieca wjeżdża sobie powoli na taśmie transportowej automatycznej, stale w tej samej, niewielkiej dawce. Spalanie równomierne, zadnych gwałtownych spalań i przygaszań nie ma (czyli zadnych gwłatownych skoków hormonalnych).

          Czyli - niestabilne dostarczanie hormonów plus jeszcze czasowo różne badania hormonów daje obraz, z którego cięzko wysnuc w miarę sensowne wnioski.

          heh, mam nadzieję, że mój piecowy wywód jest w miarę zrozumialybig_grin
          • anka.83 Re: I samopoczucie 29.12.10, 20:31
            Aha, i jeszcze to. Napisałaś:

            Może jod jest jak metal do budowy puszek; gdy go brakuje, organizm boi się otwierać puszki, bo boi się, że puszek mu zabraknie?

            Jod, to "metal do budowy puszek (T4)". Jak sama zauważyłaś, ta puszka ma ich 4 atomki. Po otwarciu jeden jest wolny (wieczko). Wieczko najprawdopodobniej można jeszcze zużyć chociaz raz do produkcji nowej puszki, zanim trzeba je bedzie wyrzucić z organizmu.
            Często się zdaża trochę podwyższone fT3 przy niedoborze jodu. Wydaje mi się, że działa wtedy mechanizm "otwieramy puszki, będziemy mieli chociaż wieczka do nastepnych puszek, a trochę wiecej otwartych puszek, niz potrzeba, nie zaszkodzi".

            Ale to takie tam dywagacje moje.

            • djpa Re: I samopoczucie 29.12.10, 21:35
              Dziękuję, że przebrnęłaś przez wątek smile

              Bardzo fajnie napisałaś o piecu, łopacie i badaniach fT3 big_grin
              Właśnie o to mi chodziło!

              Tak, ja lubię dużo fT4. Moje pierwsze badania, jeszcze przed leczeniem były takie, że TSH 5.6, a fT4 około 35%. Czyli stosunkowo wysokie fT4 w porównaniu do TSH i posiadania Hashimoto.

              Jeśli fT4 jest mniej niż około 70%, to jest mi bardzo zimno... szczególnie wieczorem... nie jestem w stanie się rozebrać, umyć, ubrać piżamy... nogi, ręce mam lodowate... Te objawy mijały mi po zwiększeniu Euthyroxu. Tak było kilka razy - leczę się już prawie 6 lat, w tym 2 ciąże - różne wyniki mi się zdarzały.

              Miałam kiedyś nieco przekroczone fT4 przez dłuższy czas - miałam poporodowe zapalenie tarczycy - i dobrze się czułam. Nie miałam objawów nadczynności.

              Z lekarką porozmawiam, choć wolałabym mieć wyniki w normie...

              Euthyrox biorę rano - 81,25, a około 12:00 ćwierć Novo 100.

              Gdy brałam wszystko rano, to brakowało mi energii wieczorem - a jestem mamą 2 przedszkolaków, tak być nie może. Z kolei rano tej energii było jakby za dużo, ciągle miałam wrażenie, że dzieci za wolno wstają, za wolno się ubierają itd.

              Myślę, że tu w grę wchodzi poranny pośpiech (stres), który pomaga - przynajmniej mi - przy produkcji fT3. Kortyzol? Adrenalina?
              W dzień dzieci są w przedszkolu, praca spokojna.

              Reasumując, w ten sposób moja energia jest równomierniej rozłożona w ciągu dnia. Dodatkowo, jeśli Novo biorę w południe, to myślę, że jest sens badać hormony rano na czczo.

              Ale kiedyś zbadam sobie fT3 w południe i po południu big_grin

              A ząb chyba jest niezły, bo czuję go ostatnio przed południem. Po Novo do wieczora jest OK. Czasem znów go czuję, jeśli pójdę później spać niż normalnie wink

              Ząb mocno bolał mnie w czerwcu, ale tylko po południu - w zasadzie to był jeden z powodów dla którego wybrałam się na badania tarczycy. Wyszło mi wtedy bardzo niskie fT3. Po dodaniu Novo po południu ząb od razu się uspokoił.

              Ząb też daje o sobie znać PO stresujących, intensywnych przeżyciach trwających kilka dni. Gdy się skończą i emocje opadają, to czuję się ciągle zmęczona, senna i wtedy właśnie boli ząb. Muszę kiedyś zbadać, czy mam w ramach odreagowania niskie fT3.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka