t1981
26.07.10, 19:54
Hejka
Operacje usunięcia jednego płata miałem w poniedziałek 04.07.2010 a
wyjść ze szpitala miałem w czwartek lub piątek i tak by było, ale
mam kłopoty z głosem. Po zajrzeniu w gardło laryngolog stwierdził,
że jedna struna jest nieruchoma. Zostałem w szpitalu- biorę jakieś
leki i zastrzyki chyba sterydy na ten głos. Lekarze pocieszali, że to mnie.
Byłem u foniatry- obejrzała i powiedziała, że widzi dużą
szanse , że obejdzie się bez rehabilitacji. Rzuciła hasło, że nicie
jeszcze się nie rozpuściły i mogą trzymać końcówki struny.
Stwierdziła, że następna wizyta we wrześniu bo -14 dni po operacji
jest za wcześnie żeby, coś nawet robić. Nie wiem sam. W sumie to
logiczne, że to jeszcze za wcześnie żeby, panikować i coś robić.
Głupie siniaki po zastrzykach nie zniknęły po 14 dniach a co mówiąc
taka operacja ale czytałem też im wcześniej to lepiej. Sam już nie
wiem. Przez w tydzień w domu brałem Encorton o witaminę B. Trzy tygodnie po
operacji głos jest dużo lepszy niż zaraz po operacji ale nie jest jak przed.
Wracam 11.09.2010 do pracy a pracuje głosem. Proszę o opinie i doświadczenia.
Dziękuje
Coś dla osób, które oczekują na operacje- nie ma się czego bać ja
miałem operacje o 8 rano a już po 17 sam chodziłem do WC. Nic mnie
nie bolało-leki przeciwbólowe. Jak by nie głos to by było super. Nie
odwlekajcie tego !!!! Mi lekarz powiedział, że powinienem jakieś 2
lata temu zrobić tą operacje ale endokrynolog, który mnie prowadził
mówił, że nie ma potrzeby, bo tsh mam dobre i biopsje też ( leczyłem
się u niego ok. 4 lat). Konsultujcie się i kilku lekarzy!!!
Pozdrawiam