16.10.10, 13:08
mam hashimoto od 4lat ujawnia się po pierwszym dziecku od tej pory kontroluję stale hormony i szczęśliwie urodziłam drugiego zdrowego synka hormony nadal w normie ale teraz miałam sytuację że spóżniła mi się miesiączka i bałam się że jest nie zaplanowana ciąża na szczęście nie było to to ale w związku ztym mam pytanie czy przy tej chorobie wzrasta b ardzo ryzyko że to trzecie dziecko mogłoby być chore? proszę o odpowiędż idę do swojego lekarza za dwa tyg. a chciałabym wiedzieć z góry dziękuję i pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • anka.83 Re: witam 18.10.10, 15:18
      Po pierwsze mała prośba - używaj znaków interpunkcyjnych, dość trudno czyta się takie wpisy.

      Co masz na myśli: "że to trzecie dziecko mogłoby
      > być chore?" Chore na co? Chore z powodu niedostatecznej ilości Twoich hormonów czy chore na hashimoto?

      Nie umiem się wypowiedzieć na temat ewentualnej dziedziczności genetycznej hashimoto, natomiast pierwszy problem zależny jest od ilości Twoich hormonów. Czy masz je uregulowane? Bo jeżeli masz ich za mało, to jest ryzyko, że albo ciąża nie zostałaby donoszona albo dziecko mogłoby się urodzić niedorozwinięte (myślę, że to akurat temat na dyskusję z lekarzem).
      • 1agatelka.0 Re: witam 18.10.10, 18:53
        właściwie to hormony mam uregulowane biorę euthyrox 125 bardziej mi chodziło o to czy dzidzia w związku z tym że biorę hormony i mam 37 lat może urodzić się upośledzone konkretnie czy jakoś bardziej wzrasta ryzyko mój lekarz twierdzi że i zdrowej kobiecie może urodzić się chore dziecko dzięki za odpowiedź
        • anka.83 Re: witam 20.10.10, 10:27
          Gwoli jasności - ja mówiłam o ryzyku związanym z brakiem hormonów. Co innego ryzyko mutacji (wady genetycznej) u dziecka, które wzrasta wraz z wiekiem matki. Lekarz miał tu rację.
          • 1agatelka.0 Re: witam 21.10.10, 10:26
            hormony mam ok i z jednej strony chciałabym 3 a z drugiej boję się choć u mnie w rodzinie kobiety często rodziły późno i było ok dzieci zdrowe
            • anka.83 Re: witam 21.10.10, 14:01
              a możesz podać te wyniki? Bo hasło "wyniki w normie" budzą we mnie podejrzenia. W normie nie zawsze znaczy prawidłowe
              • 1agatelka.0 Re: witam 21.10.10, 15:14
                no nie bardzo bo mój lekarz je po prostu dopina do mojej karty za 2 tyg znowu będę badać krew bo się do niego wybieram
                • anka.83 Re: witam 21.10.10, 21:53
                  te wyniki są Twoje, nie jego, on jedynie może spisać je do karty, ale papierek musi wrócic do Ciebie. Mój lekarz (w sumie, wszyscy moi lekarze, a jest ich trochębig_grin) nigdy nie zabierał mi wyników.

                  Jak będziesz znała FT3, FT4 i TSH to daj znać, jeżeli możeszsmile

                  Powiem Ci tak: w rodzinie mam kobiete, która za młodu miała wycięta tarczyce, przez długi okres czasu nie dostawała hormonów zastępczych, każdy lekarz się dziwił, że nie może w ciążę zajść (i nigdy nie zaszła), lek dostała od młodej endo po 50 roku życia przy gigantycznej niedoczynności, a że wyniki ma "w normie" (tzn. TSH ma w normie), to lekarka nie zwiększa jej dawki. A kobieta jest CHODZĄCĄ NIEDOCZYNNOŚCIĄ. Wysłalm ją do mojego endo, właśnie ją reanimuje. Ale kilkadziesiąt lat życia ma z głowy (i brak dzieci), bo żyła przekonaniem, że lekarze ją leczą i "WYNIKI MA W NORMIE".

                  My tu na forum nie lubimy tego wyrażenia za bardzo.
                  • 1agatelka.0 Re: witam 21.10.10, 22:17
                    fakt że wyniki mogłabym zbierać ale nie pomyślałabym że mogą być potrzebne natomiast mam zaufanie do tego lekarza teraz się dobrze czuję drugą ciążę on prowadził od A do Z i urodziłam zdrowego syna a teraz zastanawiam się nad 3 więc i tak dopiero wtedy kiedy on da mi zielone światło .leki biorę cały czas 125 euthyrox i pewnie do końca życia jedyne to co spańkowałam ostatnio że wpadliśmy a ja dopiero przed wizytą . Mimo wszystko teraz zastanawiam się nad 3 dzieckiem może właśnie dlatego że dobrze się czuję i wydaje mi się ze dam radę ale fakt faktem że to jest 3 lekarz który mnie leczy i u którego zostałam jest też równocześnie gin ale o różnych przypadkach słyszałam mojej mamie ze 20 lat temu co prawda chorobę tę zdiagnozowali jako raka i tarczycę wycieli i już
                    • anka.83 Re: witam 21.10.10, 22:34
                      Jeżeli się dobrze czujesz i masz uzasadnione zaufanie do lekarza - to nie ma co tu więcej dyskutować tylko czas zacząć bobo produkowaćsmile (jak lekarz da zielone światło).Trzymam kciuki, życzę powodzenia, będzie dobrze, byle się za dużo nie martwićsmile Jakbyś miała jakies pytania, to wpadaj tu do nas, dużo tu koleżanek dosiadczonych tarczycowo-ciążowo, chętnie pomogą.
                      • 1agatelka.0 Re: witam 21.10.10, 22:57
                        dzięki wsparcie pewnie będzie potrzebne nie liczę że zaraz się uda ale będę w kontakcie bo jak dotąd byłam jedynie Waszą czytelniczką i bardzo się cieszę że zostałam przyjęta do waszego grona

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka