witam, przeczytałam już tyle wątku o tarczycy ze aż się pogubiłam dlatego proszę o komentarz osoby które z chorobą tarczycy mają już dlużesz doświadczenie. moja historia w skrócie brzmi tak;
nigdy nie należalam do okazów zdrowia ( przeszłam wszystkie choroby dziecięce, przeziębiałam się średnio co dwa miesiące) ale problemy zaczęły się dopiero po 20 roku życia.
wcześniej narzekałam na wypadające włosy i ciągłe zmęczenie co przez wszystkich komentowane było słowami : przesadzasz

włosy zaczeły mi wypadać ok 16 roku życia, zaczęłam łykać wszystkie możliwe suplementy diety dostępne w aptece, przeszłam przez wszystkie wcierki, ampułki, witaminki itp
moja mama choruje na nadczynność tarczycy od ok 25 roku życia wiec rozsądek podpowiedział mi zebym sprawdziła i swoja tarczyce, badanie tsh wyszło w normie.
wiec nadal szukałam , włosy leciały nadal garściami, totalne zmęczenie, nawracające depresje ,spalam po 12 godzin i więcej , w połowie dnia myslałam już o tym żeby się położyć, wyjście ze znajomymi wieczorem raczej mnie nie nastrajało pozytywnie.
W między czasie wylądowałam w szpitalu z ostrym bólem brzucha, okazało sie ze mam liczne owrzodzenia na żołądku ,leczenie trwało ponad rok. Za każdym razem jak byłam u jakiegokolwiek lekarza wspominałam im o moich problemach z sennością i włosami - nawet myślałam ze mam cukrzyce ale lekarze z góry wykluczali niedoczynność twierdząc ze musiałabym mieć tez nadwagę wiec na pewno mnie to nie dotyczy- dodam ,bo to jest dość c ważne ,ze jestem bardzo szczupła i drobna.
Przestałam łykać witaminki za zaczęłam pic siemię lniane, tylko zdrowe odżywianie, zero fast foodów (zresztą i tak raczej tego nie jadłam)
Włosy nadal leciały , została mi garstka z tego co miałam i zaczęłam popadać w rozpacz z tego powodu.
W marcu tego roku wybrałam się do lekarza endokrynologa (prywatnie) powiedziałam mu o swoich objawach, WŁOSY w opłakanym stanie, sucha skóra i to ciągłe zmęczenie..
Lekarz na miejscu zrobił badanie USG, okazło się ze tarczyca jest o polowe za mała , na miejscu zrobił mi badanie krwi.
Wynik przyszedł po tygodniu:
TSH - 2,43 (norma 0.27-4,20) NADAL W NORMIE!!!
FT4 - 14,06 (norma 11,5 - 21)
Anty-TPO >600 (norma: 0-34)
AntyTG 86 ( norma 10-115)
Diagnoza: autoimmunologiczne zapalenie tarczycy w przebiegu subklinicznej niedoczynności
dostałam EUTHYROX 50
i zalecenie badania hormonów po 3 miesiącach
brałam leki przez 3 miesiące , włosy nadal wypadają samopoczucie ciut lepsze, śpię trochę krócej.
Trzy miesiące później robię badania ponownie
Oto wyniki:
TSH 0,425 (norma: 0,4-4) Było w normie teraz jest na granicy normy?
FT4 1,20 (norma: 0,8-1,9)
AntyTPO >1000 (norma: 0-35) BYŁO 600 Dlaczego urosło
Zmartwiłam się ze wyniki są gorsze, zadzwoniłam do lekarza , a lekarz mówi ze wyniki są dobre, ale jeżeli nadal dokucza mi ospanie i wypadają włosy to żebym zwiększyła dawkę do 75
SZCZERZE?
Nic z tego nie rozumiem, to wyniki są dobre czy złe?
Proszę o interpretacje kogoś kto się zna trochę na rzeczy i ma z tym doświadczenie..
Acha!
Dodam ,ze jestem raczej aktywna, jeżdżę na rowerze ,biegam, a mimo to boli mnie kręgosłup ,czasami stawy, kark... Jestem już zmęczona tym wszystkim : 24 lata a czuje sie jakbym miała 50 , byłam w szpitalach i u lekarzy częściej niż moi rodzice i dziadkowie przez cale życie razem wzięci.
Doradźcie coś ...