moje.m
25.11.12, 08:16
1,5 roku temu stwierdził lekarz na usg obszar (guzek?) hipoechogeniczny 3x3mm- tak wpisał na usg.Miesiąc po tym znów lekarz wpisał ale 4x5mm, czyli urósł.
Kilka dni temu byłam na usg cholernie sie stresowałam, bo po 1,5 roku to się spodziewałam nie wiadomo co. Okazało się że nie mam nic!!!
Lekarz oglądał chyba z pól godziny i szukał, ale nic.
Czy to się zdarza?
Jeszcze powiedziała ze mam ładna tarczycę. A ja myslałam od 1,5 roku że jestem cięzko chora!
Biore euthyrox 50. Ostatnio zmniejszyłam dawkę na 2 miesiące (w porozumieniu z lekarzem)
z 50 na 25 i niestety z 1,9 tsh wzrosło do 2,7.
Lekarza mam za pól roku, wróciłam znów do 50 Eutchyroxu.
Lekarz powiedział ze nie musze brac, jak sie dobrze czuję. W związku z tym uzgodniliśmy ze dawkę zmniejszę. No ale rośnie tsh. Wcześniej tez robiłam eksprymenty i miałam 1,4 i 1,8 czy brałam eutchyrox czy nie.
Lekarz mówi ze jak się lepiej czuje to nie brac a jak odrotnie to brać.
Co robić?