Dodaj do ulubionych

Wyniki i namieszane

15.05.13, 11:30
Żeby to wszystko trochę uporządkować:
Problemy z tarczycą podejrzewano u mnie od dziecka, bo bardzo szybko przybrałam na wadze, ale ponieważ wyniki były w normie, to to zostawiono. Problem powrócił dopiero po nieefektywnym, wykańczającym organizm odchudzaniu, który spowodował olbrzymie niedobory w organizmie. Z niedoborem żelaza zmagam się od kilku lat, moja hemoglobina nigdy nie była zbyt wysoka i nie pamiętam nadmiaru energii.

Ponieważ nie czułam poprawy (TSH zdaje się było w normie, ale nie mogę znaleźć dokładnych danych) na własny koszt:

w 03.2010 r zrobiłam wyniki:
FT3 3,49 <2,00-4,20> --> (67,72%)
FT4 1,16 <0.93-1,70> --> (29,87%)

DHEA-SO4 353 (to w ramach nadnerczy)
(miałam 25 lat, więc byłam na granicy: 20-24 lat <148-407>; 25-34 lat <98,8-340> )

w 07.2011 w USG tarczycy:
Płat lewy 15x18x46 mm --> (6,21 ml)
Płat prawy 12x16x37 mm --> (3,55 ml)
(Łacznie wielkość tarczycy: 9,76 ml)

# Obliczenia są moje z ostatnich dni. #

Do endokrynologa nie poszłam po tym, jak lekarz pierwszego kontaktu powiedział, że wszystko jest w normie, a pani doktor robiąca USG potwierdziła słownie i w opisie badania, że tarczyca jest prawidłowej wielkości i nie ma na niej zmian. Trochę mnie to sfrustrowało, bo intuicyjnie czułam, że coś jest nie tak i problemem nie jest tylko niedobór żelaza. Więc próbowałam się ratować łykając kelp... No, a teraz czeka mnie kolejne kilka miesięcy z tabletkami z żelazem. Pogrzebałam w necie, zrobiłam obliczenia i stwierdziłam, że chyba powinnam odstawić jod. Od poniedziałku nie łykam kelpa i czuję, że tarczyca mnie szczypie, piecze i jest dość rozgrzana jak dotykam miejsce na szyi, natomiast dłonie i stopy zimne jak lody. Mam też momentami zgagę.

Zamierzam powtórzyć FT3, FT4 i zrobić jeszcze antyTPO i umówić się do jakiegoś dobrego endokrynologa we Wrocławiu. Jakieś rady i sugestie?
Obserwuj wątek
    • muktprega1 Re: Wyniki i namieszane 15.05.13, 19:57
      Witaj kochana
      Zaraz mnie cholera wzięła, jak przeczytałam Twoje zupełnie niepotrzebne 3 letnie, a może dłuższe zmagania.
      Juz w 2010 Twoj3 wyniki wskazywały na niedobory hormonu T4 :

      > w 03.2010 r zrobiłam wyniki:
      > FT3 3,49 <2,00-4,20> --> (67,72%)
      > FT4 1,16 <0.93-1,70> --> (29,87%)

      Przy takich wynikach człowiek czuje się fatalnie.

      > ponieważ wyniki były w normie, to to zostawiono.

      Pewno na podstawie nieśmiertelnego TSH - hormonu przysadki mózgowej a nie hormonów tarczycowych.

      Za Hashimoto przemawiają:
      - niedobory żelaza, które często towarzyszą naszej chorobie (wzajemna zależność)
      - brak energii
      - mała tarczyca ( norma dorosłej kobiety 13-19 mililitrów) coś musiało ją zeżreć, pewno przeciwciała
      -

      > Do endokrynologa nie poszłam po tym, jak lekarz pierwszego kontaktu powiedział,
      > że wszystko jest w normie, a pani doktor robiąca USG potwierdziła słownie i w
      > opisie badania, że tarczyca jest prawidłowej wielkości i nie ma na niej zmian.

      Na tym forum znamy to doskonale sad

      Trochę sobie namieszałaś tym kelpem myślę, dobrze, ze odstawiłaś.

      > Zamierzam powtórzyć FT3, FT4 i zrobić jeszcze antyTPO i umówić się do jakiegoś
      > dobrego endokrynologa we Wrocławiu. Jakieś rady i sugestie?

      Bardzo dobrze, powtórz wyniki, zrób też na początek TSH, oraz z przeciwciał również poza a-TPO zrób a-TG. Pamiętaj, że nie zawsze wychodzą przeciwciała, bo akurat mogą być w fazie nieaktywnej, ale to nie wyklucza np choroby autoimmunologicznej, jaką jest Hashimoto.
      Ponieważ masz te niedobory, to koniecznie zrób ferrytynę (nie żelazo) wit D3 oraz B12, które mogą być u Ciebie na niskim poziomie. Zrób test i wydrukuj przed pójściem do endo:
      www.chorobytarczycy.eu/test#0
      Co do wyboru lekarza znajdż wątek - polecani endokrynolodzy.
      Co do nadnerczy, to się nie wypowiem, może moje Koleżanki Forumowe lotne w temacie się odezwą smile
      Daj znać, jaki wynik testu, badań. Trzymaj się, dobrze trafiłaś.
      • niedu Re: Wyniki i namieszane 16.05.13, 19:09
        Dziękuję za dobre słowa. Po wizycie u lekarza pierwszego kontaktu ryczałam przez godzinę. Pokazałam jeszcze raz wyniki, wskazując, że jednak nie są właściwe, ale otrzymałam tylko ironiczny uśmieszek, że pani doktor się nie wydaje, a sama otyłość bardzo rzadko ma podłoże hormonalne. Na szczęście już mnie przyjaciółki wytuliły i psychicznie czuję się lepiej.

        Badania zrobię w przyszłym tygodniu, chociaż już bez witamin, które i tak łykam, więc na razie nie miałoby sensu. Zastanawiam się raczej nad zrobieniem jeszcze krzywej insulinowej i hormonu LH - zwłaszcza tę luteinę, bo problemy z bolesnymi miesiączkami miałam od zawsze.
        • agcerz Re: Wyniki i namieszane 16.05.13, 21:19
          Namawiam, byś zrobiła te poziomy witamin! Tabletki apteczne wchłaniają się słabo. Ja miałam bolesne miesiączki całe 26 lat, aż w końcu podniosłam zastrzykami poziom B12... D3 i ferrytyna, jeśli za niskie, rujnują samopoczucie. W takim wypadku potrzebujesz recepty.
          • niedu Re: Wyniki i namieszane 18.05.13, 10:50
            Dziękuję za sugestie, może faktycznie zrobię te witaminy, bo ostatnio ciągle chce mi się ryczeć... Tłumaczę to stresem, złością, że ciągle jestem śpiąca i mogę robić dużo mniej niż chciałabym i powinnam oraz zmęczeniem i irytacją ciągłym ignorowaniem mnie i wmawianiem mi, że np. lepiej się czuję niż się czuję, albo że to tylko moje lenistwo, albo że nie mam problemów trawiennych, tylko je sobie wmawiam (jestem już na diecie bezglutenowej i bezmlecznej, co trochę pomaga), albo że za dużo jem, albo że za mało się ruszam... ale może niedobory faktycznie dokładają swoje trzy grosze, tylko że to znowu kolejny wydatek, a mnie oprócz badań czeka jeszcze wizyta prywatna u endokrynologa, oby od razu właściwego.
        • pies_z_laki_2 Re: Wyniki i namieszane 17.05.13, 22:12
          >pani doktor się nie wydaje, a sama otyłość bardzo rzadko ma podłoże hormonalne

          To pani dr natychmiast powinna się podszkolić... zołza jedna!

          Tylko w jednym ma rację. Wydaje jej się tongue_out
          Otyłość często, a nie rzadko ma podłoże hormonalne, tylko chodzi o hormony tarczycy i o hormon trzustki. Toż insulina jest właśnie głównym powodem nieopanowanego tycia, a uczą tego chyba na kursach przygotowawczych do egzaminów wstepnych na medycyne tongue_out
          • niedu Re: Wyniki i namieszane 18.05.13, 11:01
            Pani doktor mnie spytała, dlaczego FT4 powinno być co najmniej na podobnym poziomie procentowym jak FT3. Mam olbrzymią ochotę zanieść jej na następną wizytę kilka wydrukowanych artykułów fachowych. Chętnie zaniosłabym jej artykuły po angielsku i francusku, ale zanim by je rozkminiła, to by mogła pomóc jeszcze komuś. Wiem, że kasa refunduje tylko TSH, ale czasami informacja wystarczy, żeby się człowiek przebadał we własnym zakresie i odpowiednio zinterpretował wyniki... Ech...
            • agcerz Re: Wyniki i namieszane 18.05.13, 11:22
              Niestety, zasadą jest "pacjencie, płać sam" (diagnozuj się sam, lecz się sam). Ale trudno, przecież tylko my wiemy, jak się czujemy...
            • pies_z_laki_2 Re: Wyniki i namieszane 19.05.13, 13:37
              Na podobnym poziomie?

              Bo jak mamy za mało T4 (badamy wolne frakcje czyli free T4), to nie ma z czego odjodować T4 do T3, czyli hormonu aktywnego, którego receptory są w niemal każdej komórce ciała.
              Jak mamy za mało T3, to każda komórka naszego organizmu działa na zwolnionych obrotach, ma za mało energii, tlenu, jest słabo odżywiona, a skoro każda nasza komórka, to my jako całość...
              (oczywiście można mówić ogólnie, nie o wszystkich i o każdym, bo każda z nas jest inna i inaczej reaguje na podobny poziom hormonów, jedna będzie się czuła źle, a inna dobrze smile)

              Dlaczego na podobnym poziomie? Bo fT4 powinno być wystarczająco wysoko, żeby było źródło do konwersji na fT3, a fT3 odpowiednio wysoko, żebyśmy się dobrze czuli.

              Jeśli mamy nisko fT4 to kompensując brak organizm na początku produkuje nadmiary fT3, przez co czujemy się kiepsko, bo mamy objawy niedoczynności i nadczynności.

              Jeśli mamy nisko fT4 i nisko fT3 (bo brakuje tyroksyny do produkcji trójjodotyroniny), to znowu czujemy się kiepsko, bo nie mamy napędu.

              Jeśli mamy wysoko fT4, a nisko fT3, to mamy problem z konwersją, na ogół dzieje si e tak z jakieś przyczyny (najczęściej niedobory witamin i mikroelementów) i też czujemy się kiepsko.

              W skrócie mówiąc jeśli nam brakuje hormonów tarczycy to jest źle. A jak ocenić czy nam brakuje? jeśli będą na poziomie połowy normy, to znaczy, że nam ich nie brakuje, a jak już dojdziemy z niedoboru hormonów do takiej wysokości, to możemy sobie pozwolić na spokojne ustalanie jaki poziom jest najlepszy dla nas, czyli optymalny dla mnie może być 45% a dla kogoś innego 80%, to zależy od wielu czynników i jest bardzo indywidualne.

              Ogólnie rzecz biorąc z brakami hormonów nikomu nie jest dobrze, z nadmiarem (ponad normę też), ale od czegoś trzeba zacząć (ustalanie najlepszego dla siebie poziomu) smile I stad sugestia podobnego poziomu obu badanych hormonów.

              Jeśli się mylę, to mnie poprawcie, proszę smile
              • niedu Re: Wyniki i namieszane 19.05.13, 17:28
                Dzięki za wyczerpującą wypowiedź.
    • niedu Re: Wyniki i namieszane 19.05.13, 17:25
      HA! Znalazłam wyniki z listopada 2010! (wyniki z FT3, FT4, które podałam w pierwszym poście były z marca)

      Wyniki 11.2010
      TSH 2,68 <0.27 - 4,20>
      FT4 1,10 <0,93 - 1,70>
      antyTPO 5 (podana jest tylko górna granica: 34)
      (tylko te były robione, bo wzięłam pakiet tarczycowy, badania robione w tym samym laboratorium)

      Ogólnie zimą zawsze czuję się gorzej i przybieram na wadze 5 kg, które latem zrzucam.
      Nie wiem, co jeszcze jest ważne? Obecnie mam 29 lat.

      OB i CRP mam dość niskie (ostatnio CRP 0,48 <0,00-6,00>, jeszcze przed odstawieniem kelpa). Ale mój organizm dość dziwnie reaguje na choroby - od podstawówki nie miałam gorączki, ewentualnie stany podgorączkowe. Podejrzewałam też alergie na mleko i gluten, bo raz miałam biegunkę, a raz zaparcia i po ich odstawieniu mi się trochę polepszyło, ale w badaniach nic nie wyszło (robiłam tylko na IGE).
      • niedu Re: Wyniki i namieszane 23.05.13, 10:53
        Byłabym wdzięczna, jakby ktoś spojrzał na wyniki z listopada.

        Tak przeglądam informacje dotyczące insulinooporności, bo krzywe insulinową i glukozową też chcę zrobić... I tak się zastanawiam, dlaczego otyłość lekarze uważają za przyczynę wszystkich chorób, a ja jako praktyk widzę ją jako efekt? Ech...
        • agcerz Re: Wyniki i namieszane 23.05.13, 17:13
          Listopadowe wyniki - FT4 - 64%, TSH jak dla mnie za wysokie dla nieemerytki. Ale brak FT3, a ono jest b. ważne. Nie mamy porównania obu wolnych hormonów.
        • pies_z_laki_2 Re: Wyniki i namieszane 25.05.13, 12:56
          Bo u zdrowych może to działa... Za dużo jesz, za mało się ruszasz, tyjesz, a otłuszczony organizm szwankuje (tłuszcz jako tkanka endokrynna...)

          Ale u Hashimotek z niedoczynnością mówi nie "Niech pan schudnie i więcej się rusza" powoduje że otwiera mi się nóż w kieszeni!!! U mnie najpierw pojawiło się Hashi, a dopiero potem problemy z lipidami, żoładkiem, z trzustką, insulinoopornością, hipoglikemią, tłuszczem trzewnym, nadmiarem wagi, opuchnięciami itd. Mniej jeść nie mogę, bo mi się dietetyczka powiesi... stosuję pod jej kontrolą dietę niższą niż 1500 kalorii, mniej przy moim trybie życia to już głodówka i niepotrzebne obniżenie metabolizmu. Więcej się ruszać nie mogę, bo mi dnia i sił nie starczy... Niech się taki jeden z drugim endo wypcha takimi radami, ciekawe, czy własną rodzinę też tak zbywają...
    • niedu Badania - 24-maj-2013 27.05.13, 22:30
      Robiłam w piątek badania i wyszły takie sobie:
      TSH 2,53 <0.27 - 4,20>
      FT3 2,90 <2,00 - 4,20> -> 37.50%
      FT4 1,10 <0,93 - 1,70> -> 22.08%
      antyTPO 7 (do 34)
      antyTG 18,13 (do 115,00)

      Nie wiem, jak odbierać te wyniki w odniesieniu do wyników z mojego pierwszego posta i tego późniejszego (podaję link, żeby nie trzeba było szukać):
      forum.gazeta.pl/forum/w,94641,144487594,144569048,Re_Wyniki_i_namieszane.html
      Robiłam dodatkowo krzywe:

      cukrowa
      na czczo 90
      (norma: 70-99)
      po 1 ha 57
      po 2 ha 80


      insulinowa
      na czczo 9,5
      (norma: 2,6 - 24,9)
      po 1 ha 18,6
      po 2 ha 19,2
      • niedu Re: Badania - 24-maj-2013 27.05.13, 22:32
        Aha, krzywe były po 75g glukozy
        • agcerz Re: Badania - 24-maj-2013 28.05.13, 11:11
          Powinnaś zacząć suplementację tyroksyną.
          • niedu Re: Badania - 24-maj-2013 28.05.13, 20:58
            Wizytę mam na 7-czerwca, mam nadzieję, że pani doktor mnie nie oleje.
            Teraz to bym się biła za ten jod, bo ciąle czuję tarczycę. Początkowo po odstawieniu zrobiłam się masakrycznie senna. A w niedzielę dostałam jakiegoś wybuchu gorąca. Zauważyłam, że po wysiłku (godzinny spacer, też mi wysiłek) przestaje pulsować tarczyca, a zaczyna serce i prawie mam mroczki przed oczami momentami. Nie wiem czy to tylko niedobór hormonów, ewentualnie jeszcze magnezu i potasu, czy może tarczyca po uwolnieniu się od jodu szaleje i wchodzi momentami w nadczynność? Zazwyczaj mam lodowate dłonie, ale momentami jak mnie rozgrzeje, to ścągam sweter na moment. Później znowu wraca zimno... Ja w sumie zimą zawsze potrzebowałam więcej jodu, żeby się rozgrzać, a latem mniej, więc może faktycznie dochodzi do tego jeszcze to, że tarczyca szybciej latem pracuje. Z drugiej strony od jakiegoś czasu system kelpowy przestwał i tak działać... Sama nie wiem, co o tym wszystkim mśleć i mam mętlik w głowie i nie wiem czy lekarka cokolwiek zrozumie z mojego bełkotu... uncertain

            Jeszcze mam skierowanie na kasę na TSH, więc się zastanawiam, kiedy powinnam w związku z powyższym zrobić?

            I jeszcze jedno: jak robiłam badanie krzywej, to po wypiciu glukozy pielęgniarka zrobiła wielkie oczy, bo wypiłam wszystko jednym haustem. A ja ledwo poczułam smak... Natomiast faktycznie słodki posmak poczułam dopiero jakieś 4-5 godz po wypiciu glukozy. Ja od dawna obserwuję u siebie, że mój zmysł smaku i węchu jest do niczego (okulary noszę od podstawówki) i czuję/smakuję tylko bardzo ostre rzeczy. Wszystko smakuje tak samo...
      • pies_z_laki_2 Re: Badania - 24-maj-2013 29.05.13, 16:37
        Insulinooporności nie widać, musiałabyś mieć insulinę ponad trzykrotnie podniesioną, a masz w normie, chociaż o ile wiem norma odnosi się do insuliny tylko na czczo, a z obciążeniem to interpretuje endokryolog czy diabetolog na podstawie wywiadu i wyników innych badań....


        Masz za wysokie tsh i za niskie fT4, powinnaś dołożyć tyroksyny, bo masz jej za mało.
        • niedu Re: Badania - 24-maj-2013 30.05.13, 20:55
          Możecie mi powiedzieć, czego mam się spodziewać po pierwszej wizycie lub o co walczyć, jeśli lekarka chciałaby mnie olać?

          I o co chodzi dokładnie z tym kserowaniem recepty?
          • muktprega1 Re: Badania - 24-maj-2013 31.05.13, 15:13
            > Możecie mi powiedzieć, czego mam się spodziewać po pierwszej wizycie lub o co w
            > alczyć, jeśli lekarka chciałaby mnie olać?

            Możesz np wydrukować test na niedoczynnosć i zabrać ze sobą, często zapomina się wymienić wszystkie problemy, albo nie kojarzy się ich z tarczyca:
            www.chorobytarczycy.eu/test#0
            pokaż USG tarczycy, norma dla kobiet 13-18 Ty masz pomniejszona

            masz przeciwciała, a sama ich obecność świadczy ..... (zdrowi przeciwciał nie mają wcale) ponadto pojawiają się i znikają z niewiadomych jak na razie powodów,

            Nawet, gdyby upierał się, ze nie masz niedoczynności, to poproś chociaż na próbę tyroksynę

            No to powodzenia i daj znać jak Ci poszło smile
            • pies_z_laki_2 Re: Badania - 24-maj-2013 01.06.13, 15:09
              Z p.ciałami jest tak, że mogą je mieć i zdrowi, ale w nowych badaniach wieloletnich wyszło, że ci z p.ciałami byli zdrowi do czasu, czyli te podniesione p.ciała mówią o chorobie nie tylko czynnej, ale i nadchodzącej...
              • niedu Re: Badania - 24-maj-2013 01.06.13, 18:35
                Ja się absolutnie nie czuję zdrowa. Nie chę chorować, ale w końcu zostać zdiagnozowana.
    • niedu Wizyta 10.06.13, 13:28
      Byłam dzisiaj w końcu u lekarza.
      Szczegóły rozmowy z panią doktor może sobie podaruję; jeśli ktoś ma za mało wrażeń, to mogę przesłać na priva jako materiał do podniesienia adrenaliny.
      W każdym razie dowiedziałam się, że chora na tarczycę nie jestem, a moje objawy z nią nie są związane i trudno mi było z tym dyskutować, bo lekarzem nie jestem. Wujek Google twierdzi, że część moich objawów może wskazywać na problemy z nadnerczami, jednak pani doktor o nich nawet nie wspomniała, więc pewnie nadnercza też są absolutnie zdrowe.
      Z łaski na pociechę dostałam Letrox 50 (nie chciałam EUthyroxu, bo jest tam laktoza, po której mój przewód pokarmowy odstawia kankana). Pani doktor nic nie mówiłam o stopniowym wprowadzaniu leku, więc pewnie nie jest to konieczne. Mam brać przez trzy miesiące, a później zrobić badanie, bo wcześniej nie warto (w sensie robić badania).

      Lek wykupiłam (tak skserowałam wprzód receptę). Na razie nie biorę i proszę o racjonalne podpowiedzenie, że mam początkowo brać 1/4 tabletki. Niby wiem, że tak, ale mam po tej wizycie kompletny mętlik w głowie. Po za tym chcę wypłukać laktozę, którą ostatnio nieopatrznie spożyłam i podreperować nadnercza (już widzę efekty) zanim zacznę łykać Letroxa.
      • harmoniak Re: Wizyta 10.06.13, 13:53
        Przeczytałam cały wątek.

        Kilka uwag/pytań:
        1. Przydałoby się nowe USG. Na razie nie wiadomo na jakim tle jest Twoja niedoczynność (jeśli jest, raczej jest), a jest to bardzo ważne. Może jest to Hashimoto. Masz punkt odniesienia z 2011, jeśli teraz tarczyca będzie mniejsza, to dużo powie. No i jaka jest jej echogeniczność?
        2. Choroby tarczycy w rodzinie są?
        3. Jaki masz wynik testu forumowego?
        4. Jak "reperujesz" nadnercza?
        5. Jaka logika kryje się za decyzją pani dr, że mimo braku wg niej choroby tarczycy dostałaś Letrox? To może być w sumie pytanie retoryczne smile

        Odpowiadając na Twoje pytania, tak, zdecydowanie 1/4 tabletki, zwiększać co tydzień, dwa o ćwiartkę, aż do docelowej dawki.
        • niedu Re: Wizyta 10.06.13, 15:20
          Odpowiadająć na twoje pytania harmoniak:
          1. Wiem, nowe USG chcę zrobić, ale pieniąze mi się powoli kończą i muszę trochę nazbierać.
          2. Babcia miała jakieś problemy z tarczycą, ale nie wiem, jakie. Obecnie natomiast ma otyłość cushingową (+ owłosienie na twarzy, cukrzyca II, nadciśnienie), ale dla lekarzy jest chyba wszystko w porządku, skoro leczą tylko cukrzycę i nadciśnienie. Mama ma problemy z zakrzepami, żylakami, popuchnięte stopy i kostki oraz reumatoidalne zapalenie stawów, lekarze przede wszystkim jednak zwracają uwagę na jej otyłość i karzą w pierwszje kolejności schudnąć. Mama w 2010 miała bardziej rozjechane hormony niż ja (FT3 74%, FT4 23%) przy nieco niższym TSH.
          3. Test z forum wyszedł mi na 31 pkt. Mojej mamie też chyba powyżej 30.
          4. Nadnerczów może nie reperuję, a raczej odciążam: mniej kofeiny, mniej słodyczy (nie spożywam tych produktów zbyt dużo, ale zawsze można jeszcze ograniczyć, zresztą dla mnie to i tak bez większej różnicy, bo mam problemy z węchem i odczuwaniem smaków - bardziej odczuwam konsystencje, niż smaki, jak na badaniu krzywych wydyndałam jednym haustem 75g glukozy, to pielęgniarka zrobiła wielkie oczy, a ja ledwo poczułam). Po za tym ciągle chce mi się pić i sikać, więc zaczęłam popijać elektrolity (typu Orsalit czy Litorsal, ale też po prostu sole emskie - tak, staram się z nimi nie przesadzać, bo poziomu potasu nie robiłam, ale kurczów nie mam) i muszę powiedzieć, że widzę korelację między elektrolitami, a lepszą trzeźwością umysłu i "brudnością" łokci.
          5. Logika? Hmmm... Pani doktor coś wspomniała o tym, że hormony są w dolnej granicy, więc może faktycznie potrzebuję ich trochę więcej - a czy ich potrzebuję więcej mają dać znać właśnie te badania za 3 miesiące, chociaż w sumie nie wiem, w jaki sposób. Na karcie też jest napisane, że moje objawy mogą wskazywać na problemy z tarczycą.

          W jednym się zgadzam w zupełności z panią doktor: moja tarczyca mogła nigdy nie być większa. Zapomniałam jednak powiedzieć o bólach tarczycy po odstawieniu jodu, chociaż może to by zostało też skwitowane jakimś ogólnikiem na temat urody mojego organizmu.

          Tak się zastanawiam: czy powinnam zmienić lekarza, skoro pani doktor nie zna dolnej granicy wielkości tarczycy?
          • niedu Re: Wizyta 14.06.13, 23:42
            Czy okres ma jakiś wpływ na TSH? Mam teraz miesiączkę, a w poniedziałek lub środę chciałabym zrobić badanie (na które mam jeszcze skierowanie) i dopiero potem zacząć brać Letrox. (Wcześniej i tak nie mogę, bo jakby mnie miała boleć głowa, co się zdarza na początku, jak czytam, to na to sobie nie mogę pozwolić.

            Zauważyłam też, że czasami jak jeszcze pobolewuje mnie tarczyca (chociaż teraz to już bardzo rzadko, po odstawieniu jodu bolała niemal ciągle - czułam takie ściągnięcie na szyi). Mam wrażenie, że jak znowu się zaczyna, to tarczyca się rozgrzewa i trochę puchnie (ta dużą asymetria jest wyczuwalna przy dotyku, chociaż mam wrażenie, że trochę mniej.

            No i oczywiście cała spuchnięta jestem przy tej pogodzie... sad
        • niedu Re: Propo USG 19.06.13, 16:03
          harmoniak napisała:

          > Przeczytałam cały wątek.
          >
          > Kilka uwag/pytań:
          > 1. Przydałoby się nowe USG. Na razie nie wiadomo na jakim tle jest Twoja niedoc
          > zynność (jeśli jest, raczej jest), a jest to bardzo ważne. Może jest to Hashimo
          > to. Masz punkt odniesienia z 2011, jeśli teraz tarczyca będzie mniejsza, to duż
          > o powie. No i jaka jest jej echogeniczność?


          Aha, na opisie USG pisze, że wielkość i echogeniczność tarczycy w normie. Natomiast ja przejrzałam te zdjęcia i nie wiem na 100%, bo lekarzem nie jestem i nikt mnie z USG nie szkolił, ale w lewym płacie, tym mniejszym to kawałek wygląda, jakby był "nadgryziony". Naprawdę nie chcę sobie wyszukiwać guzów i ognisk zapalnych, tylko piszę, że tak widzę.
    • niedu Re: Wyniki i namieszane 18.06.13, 15:45
      Jest bardzo gorąco! Jak wychodzę w taki dzień na dwór, to robię się czerwona jak burak, strasznie się pocę, pod pachami to mam jeszcze dezodorant (ledwo trzyma), ale dłonie lepkie, jak nie wiem co! Wlałam w siebie już cztery litry płynów (oczywiście sikam, jak wariatka), a żeby to czerwone z twarzy zeszło, to muszę czekać ponad godzinę-dwie! Nawet teraz, jak piszę to, to pot mi ścieka z palców. Do tego, jak biorę elektrolity, to jestem napuchnięta, jak balon i ledwo piszę, bo palce są tak napuchnięte. Czy to wyklucza niedoczynność? Znaczy wiem, że czerwona twarz jest jednym z objawów (z testu), ale już sama nie wiem, skoro niedoczynnym powinno być ciągle zimno! sad
      • harmoniak Re: Wyniki i namieszane 19.06.13, 11:32
        Nie miałam takich problemów z upałami, więc nie doradzę. Puchnięcie może być objawem niedoczynności.

        Tak się zastanawiam: czy powinnam zmienić lekarza, skoro pani doktor nie zna dolnej granicy wielkości tarczycy?

        W "tradycyjnej" (konserwatywnej?) endokrynologii nie ma czegoś takiego jak dolna granica... Dała Ci hormon, ale jeśli znajdziesz kogoś lepszego, to warto zmienić.
        • niedu Re: Wyniki i namieszane 19.06.13, 13:34
          Tak sobie myślę, że chyba będę brała jeszcze diosminę, bo trochę pomagała mi w poprzednich upalnych wakacjach na krążenie (po mamie chyba nie mam najlepszego) i mamie też pomaga.

          A co do wielkości - ja trochę nie rozumiem, jak to nie ma dolnej granicy - to jak oni diagnozują Hashimoto? Pani doktor powiedziała coś takiego, że zna osoby, które mają każdy płat po 2ml i tarczyca wytwarza odpowiednią ilość hormonów. A poza tym cała wizyta to był jeden wielki wykład na temat odchudzania i ruchu - dieta 1000-1200 kal + wzmożony wysiłek fizyczny i nie ma możliwości, żebym nie schudła! A poza tym, jak byłam grubym dzieckiem, to później bardzo trudno schudnąć i może w ogóle już szczuplejsza nie będę, bo to jest moja docelowa waga. Oczywiśćie pani doktor szczuplutka! A ja wiem, jak mi się robi przy wzmożonym wysiłku fizycznym - przy lekkim biegu dostaję strasznej zadyszki! I powiedziałabym, że raczej puchnę niż chudnę. Co więcej mój niski poziom żelaza (przy dolnej granicy) uznała za wystarczający (42 przy normie 37-145). Ja nie uważam, że jest wystarczający. Oczywiście się suplementuję. I naprawdę nie wiem, jakbym miała przy diecie 1200 kal tak ułożyć jadłospis, żebym mogła zjadać te 50-60 mg żelaza. Ale co ja tam wiem...
          • pies_z_laki_2 Re: Wyniki i namieszane 21.06.13, 21:43
            > niedu napisała:
            > Tak sobie myślę, że chyba będę brała jeszcze diosminę, bo trochę pomagała mi w
            > poprzednich upalnych wakacjach na krążenie (po mamie chyba nie mam najlepszego)
            > i mamie też pomaga.

            Uważaj na Diosminę z mikronizowaną diosminą, nie wiem czy działa działa tak samo jak heparyna, którą stosuje się w podobnych przypadkach, ale jeśli tak, to fałszywie zaniża wyniki badania hormonów. Zapytaj endo o daj znać czy możesz stosować i jakie to ma skutki przy suplementacji tyroksyną.

            fT4
            "Wyniki fałszywie zawyżone– wysokie stężenia TBG (hiperestrogenizm) leki (amiodaron, heroina, metadon, środki cieniujące). Fałszywie niskie wartości: leki (androgeny, karbamazepina, diazepam, heparyna, betablokery, rzadko autoprzeciwciała. Oznaczanie wolnej frakcji tyroksyny jest wykonywanym w drugiej kolejności badaniem, które służy do oceny czynności tarczycy. "
            - www.lab-optimed.pl/diagnostyka-chorob-tarczycy.php


            "Leki, które wykazują powinowactwo do wiązania się z białkiem nośnikowym, wypierają hormony z miejsc wiązania. Zatem mogą zmieniać stężenie w surowicy hormonów związanych i wolnych, wpływając na metabolizm organizmu [3]. Do tej grupy leków należą między innymi salicylany i heparyna. Heparyna pobudza lipazę lipoproteinową, uwalniającą wolne kwasy tłuszczowe, które wypierają T4, T3 z TBG [19, 20]. "
            - czasopisma.viamedica.pl/chsin/article/download/12137/10015
            • niedu Re: Wyniki i namieszane 23.06.13, 16:17
              pies_z_laki_2 napisała:
              >
              > Uważaj na Diosminę z mikronizowaną diosminą, nie wiem czy działa działa tak sam
              > o jak heparyna, którą stosuje się w podobnych przypadkach, ale jeśli tak, to fa
              > łszywie zaniża wyniki badania hormonów. Zapytaj endo o daj znać czy możesz stos
              > ować i jakie to ma skutki przy suplementacji tyroksyną.
              >


              Postaram się zapytać, jak następnym razem będę, chociaż nie wiem czy mi coś powie w tej kwestii, skoro uważa, że jestem zdrowa. Może zapiszę się do kogoś innego. Na razie przeglądam forum w poszukiwaniu innego lekarza, bo coś czuję, że ta trzymiesięczna próba skończy się odstawieniem, jak wyniki podskoczą po tych trzech miesiącach. No i oczywiście podstawa - muszę zrobić nowe USG.

              Na razie zaczęłam suplementację - od środy 12,5 Letroxu. Na razie czuję się w miarę. Przez pierwsze dwa dni czułam się trochę śpiąca. No i brałam Diosminę, na razie za twoją radą odstawię. Letrox biorę o 7:30 (żeby codziennie była jedna pora), a falvit dopiero po 4-5 godzinach, na wieczór biorę jeszcze Iron Complex z NOWFood.

              Przewód pokarmowy wspomagam solami emskimi rozpuszczonymi w wodzie. Przez ostatnie kilka dni z powodu upału i siedzenia w bibliotece mało jadłam w dzień (głównie orzechy, owoce, napój sojowy) i już czuję zaparcia. Oczywiście zaaplikowałam sobie sole emskie i już się wypróżniłam. Tylko moje pytanie brzmi: czy mogę wspomagać się octem w tabletkach? Próbuję dojść do ładu z tym, jak ocet działa na tarczycę i nadal nie znalazłam, dlaczego go przy problemach z tarczycą nie wolno - jak on działa na tarczycę, że nie wolno?

              Jeszcze jedna uwaga: jak połknę z rana Latrox, to jest OK, ale później koło 14-16 czuję takie ściągnięcie tarczycy (jakby ucisk), jak czułam po odstawieniu jodu niemal ciągle przez pierwsze 2-3 tygodnie, a później sporadycznie. (Tak mi się teraz przypomina, że jak podczas brania jodu, nie wzięłam porcji co 12 godzin, to też czułam taki ucisk.) Czy ktoś się orientuje, co to jest i co z tym dalej robić? Z endo boję się o tym porozmawiać (przynajmniej nie z tą obecną).
              • pies_z_laki_2 Re: Wyniki i namieszane 24.06.13, 10:52
                > No i brałam Diosminę, na razie za twoją radą odstawię.

                Ja ci nie radziłam odstawić, tylko zapytać lekarza, czy diosmina działa podobnie jak heparyna, a jeśli tak, to trzeba wziąć to pod uwagę przy interpretacji wyników badania hormonów tarczycowych.

                > głównie orzechy, owoce, napój sojowy

                Soja przy Hashi nie jest zalecana z wielu powodów, podawałyśmy już źródła i była dyskusja na temat. Znacznie lepiej pijać napoje ryżowe, albo jogurt naturalny.

                > Oczywiście zaaplikowałam sobie sole emskie i już się wypróżniłam.

                A nie lepiej zmienić dietę na warzywno-owocową i nie używać alkalizujących środków? Jeśli zmieniasz ph w żoładku, to gorzej wchłaniasz wszystkie leki i te składniki odżywcze, które potrzebują kwaśnego środowiska. I stąd mogą pojawiać się niedobory (na własne życzenie).

                > czy mogę wspomagać się octem w tabletkach? Próbuję dojść do ładu z tym, jak ocet działa
                > na tarczycę i nadal nie znalazłam, dlaczego go przy problemach z tarczycą nie wo
                > lno - jak on działa na tarczycę, że nie wolno?

                Nic nie wiem o wpływie octu na tarczycę.
                Wiem natomiast, że ocet źle wpływa na śluzówkę żołądka. Ale to ten spirytusowy, winny czy jabłkowy działa w mniejszych ilościach dobrze, ale czy tobie naprawdę są potrzebne tabletki? A co one miałby ci dawać? Co w nich jest takiego, czego nie ma w wodzie z plasterkiem cytryny?
                • niedu Re: Wyniki i namieszane 24.06.13, 12:55
                  Heh, dzięki Piesku <3 Chyba potrzebowałam kilku słów mocniejszych.

                  Ad. Diosmina - zapytam
                  Ad. napój sojowy - coś kiedyś czytałam, ale faktycznie zapomniałam. Jogurt odpada, bo po mlecznych (jakichkolwiek, nawet z tymi żywymi kulturami bakterii) mój przewód pokarmowy odstawia kankana.

                  Ad. sole emskie - ostatnio trochę piłam je zamiast kawy, po której znacznie gorzej się czuję. I zauważyłam, że dobrze działają na mój przewód pokarmowy. Ale nie miałam pojęcia, że sprzyjają niedoborom. Ja się dość mocno odwadniam, bo mam ciągle nadmierne pragnienie, więc pomyślałam, że trochę też będą zatrzymywać wodę i będę mogła trochę mniej pić, co jest szczególnie niefajne, jak siedzę gdzieś i głupio mi, bo tylko ja wciąż piję, a później latam do ubikacji, jak głupia. Chociaż zdaję sobie sprawę, że to wszystko trochę pokrętne.

                  Ad. ocet jabłkowy w tabletkach - kiedyś kupiłam, bo miałam problem z kwaśnością w przewodzie pokarmowym i mam prawie całe opakowanie, więc pomyślałam, że od czasu do czasu mogłabym łyknąć tabletkę i jakoś skończyć to opakowanie. Nie lubię wywalać pienięzy w błoto.
                  • djpa Re: Wyniki i namieszane 24.06.13, 15:03
                    Z tym dużym pragnieniem - zrób badanie ogólne moczu, glukozy, aby wykluczyć cukrzycę.
                    • niedu Re: Wyniki i namieszane 24.06.13, 21:28
                      Toż cukier i insulinę zrobiłam...
                      forum.gazeta.pl/forum/w,94641,144487594,144770392,Badania_24_maj_2013.html
                      Badania moczu dawno nie robiłam, ale pewnie nic nie wyjdzie.

                      Za to odebrałam swoje wyniki, które dostałam na kasę (robiłam jeszcze przed pierwszą dawką Letroxa):
                      TSH 2,04 (0,27-4,20)

                      Rozmaz krwi:
                      Granulocyty:
                      - Podzielone 32 %
                      - Kwasochłonne 2 %
                      - Zasadochłonne 1 %

                      Limfocyty: 63 %

                      Inne:
                      - Monocyty 2 %


                      W porównaniu z sierpniem 2012:

                      Granulocyty:
                      - Podzielone 51%

                      Limfocyty: 47%

                      Inne:
                      - Monocyty 2 %
                      • djpa Re: Wyniki i namieszane 24.06.13, 22:03
                        Przepraszam, nie zauważyłam, że już badałaś...
    • niedu Re: Wyniki i namieszane 28.06.13, 11:45
      Czy za długi odstęp między zażyciem Letroxa a spożyciem pierwszego posiłku, może wywołać problemy z nadętym brzuchem? Mój brzuch zrobił się jak balon. Trudno mi się schylić, zgiąć, nawet siedzieć, bo brzuch jest tak napompowany. Próbowałam łykać coś na to Espumisan, ale to chyba nie wzdęcia, bo mi się w brzuchu nie przelewa, ani nie burczy. Trochę tylko trudniej mi się wypróżniać; znaczy rzadko się wypróżniam. I nawet laktoza nie daje tak spektakularnych efektów, jak wcześniej (próbowałam z Activią).
      Odstawiłam na trochę żelazo i zmieniam dietę na bardziej urozmaiconą i warzywną. Znaczy staram się, bo odrzuca mnie od jedzenia. Myślałam, że to może też wina głodówek (kilka razy zdarzyło mi się w ostatnim czasie zasiedzieć się na głodzie w bibliotece), więc staram się nie robić zbyt dużych odstępów między posiłkami.
      Od wczoraj zwiększyłam sobie dawkę na 25 Letroxa. A dzisiaj zamierzam wrócić do Falvitu.
      • muktprega1 Re: Wyniki i namieszane 28.06.13, 18:24
        A wcześniej tego objawu nie miałaś? Przy niedoczynności i Hashi puchną jelita i są problemy z wypróżnianiem ze względu na zwolniony metabolizm, też tak miewam.
        Przyjmujesz małą daweczkę jak na razie. Zobacz dawkowanie zalecone przez mądrego lekarza:

        forum.gazeta.pl/forum/w,24776,134301021,139022332,Re_Mam_leki_.html
        Oczywiście nie twierdzę, ze masz dojść do tej samej wartości, ale chodzi o sposób smile

        • niedu Re: Wyniki i namieszane 28.06.13, 20:23
          aż tak opuchniętego brzucha, to nie, chyba że przy żelazie, ale zimą ten brzuch jest faktycznie trochę większy i opuchnięty
          zauważyłam, że jak coś zjem, to mi trochę lepiej i w końcu jem ^^
          bo czasami aż mnie mdli na widok jedzenia, mimo że jestem głodna
          to raczej ból żołądka i głowy mnie informuje, że czas na kolejny posiłek

          a co do dawki: brała 12,5 przez 8 dni, chyba starczy, teraz podniosłam do 25
          wiem, że dawka jest mała, ale ja mam tylko dwa opakowania i dalej nie wiem, co będzie, więc od razu nie chciałam także z tego względu brać całej 50; mam wrażenie, że endo dała mi na próbę, ale jak wyniki będą ok, to po prostu skaże odstawić i chyba powinnam poszukać innego
          • pies_z_laki_2 Re: Wyniki i namieszane 30.06.13, 00:34
            > ale jak wyniki będą ok, to po prostu skaże odstawić

            No właśnie, wyniki będą ok właśnie dlatego, że łykasz tyroksynę i odstawienie jej byłoby błędem. Na ogół. No i przy Hashimoto, bo przy niedoczynności z jakichś innych powodów łyka się hormony do wyleczenia tarczycy, tylko przy Hashi wyleczyć jej nie umiemy...
            • niedu Re: Wyniki i namieszane 07.07.13, 19:10
              pies_z_laki_2 napisała:

              > > ale jak wyniki będą ok, to po prostu skaże odstawić
              >
              > No właśnie, wyniki będą ok właśnie dlatego, że łykasz tyroksynę i odstawienie j
              > ej byłoby błędem. Na ogół. No i przy Hashimoto, bo przy niedoczynności z jakich
              > ś innych powodów łyka się hormony do wyleczenia tarczycy, tylko przy Hashi wyle
              > czyć jej nie umiemy...


              No, właśnie się doczytałam takich rewelacji na forum, boję się tego i nie zamierzam niczego odstawiać. I dlatego właśnie szukam innej lekarki.
              Nie miałam czasu odpisać wcześniej, ale czytam forum przez komórkę. wink

              Do tego ostatnio jestem chora, miałam gorączkę - od podstawówki nie miałam wyżej niż 36,8, a tu prawie 39 było! >.< Nie wiem czy po dostaniu dawki hormonów organizm w końcu zaczął walczyć z infekcjami? Bo gorączka to reakcja obronna organizmu. Flegmę mam aż twardą (jak przypalony budyń, zółtawą i zielonkawą), a ja zawsze neutrofile (inaczej neutrocyty miałam albo przy dolnej granicy, albo poniżej) - z tego co czytałam, to one właśnie za wydzielanie ropy odpowiadają. Organizm się oczyszcza - tak to widzę!
    • niedu Re: Wyniki i namieszane 22.08.13, 15:01
      Hej, teraz biorę nadal te 50 Letroxa
      Tak, wiem, co mi zaraz napiszecie - że powinnam co miesiąc robić badania i zwiększać dawkę, ale ja w tym momencie naprawdę nie mam pieniędzy na to, żeby się badać co miesiąc i wydawać 150 zł na kolejną wizytę, po której mnie kobieta odeśle z kwitkiem. Jestem załamana! Z lekarką jestem tak umówiona, że mam brać 50 przez trzy miesiące i później zrobić badania TSH, FT3, FT4 i do niej. A ja nie bardzo wiem czy chcę do niej wracać i wysłuchiwać kolejnego wykładu na temat tego, jak to się powinnam pocić na siłowni i jak to ja źle jem... Do tego dochodzi jeszcze koszt USG tarczycy, które też będę musiała zrobić. Czuję się fatalnie, tzn na początku było trochę lepiej, ale teraz wraz ze zbliżającą się zimą - ciągle chce mi się spać i jest mi zimno, ciągle też mam te napady nieoczekiwanym wybuchów gorąca w okolicach górnej części ciała. Nie mam pracy, a nawet jeśli mnie zatrudnią, to będę jeszcze bardziej zmęczona niż teraz! A we wrześniu muszę być maksymalnie skoncentrowana! Nie mam nawet siły, żeby pomyśleć, żeby logicznie pomyśleć do jakiego innego endo się zarejestrować! Poradźcie mi coś, bo naprawdę jestem załamana! W ogóle to zaczynam marzyć, żeby ktoś ze mną poszedł na kolejną wizytę, bo ciągle wszystkiego zapominam, jestem rozkojarzona i nawet najprostsze obowiązki wymagające skupienia się zawalam! Pomocy! Co dalej?
      • natder Re: Wyniki i namieszane 22.08.13, 16:59
        Jeśli lekarz Ci nie pomaga to dlaczego wsadzasz mu 150pln w kieszeń za nic???
        Płacisz tylko za to, że ma tytuł lekarza bo kiedyś tam ukończył studia?

        A ja już od jakiegoś czasu zamiast wydawać kasę na wizytę u endo, z których każdy przez mnie przetestowany jest niestety "betonem" wydaję je na oznaczenie ft4 i ft3 - raz w miesiącu płacę za te badania 34pln. Mam nadzieję, ze kiedyś będę mogła robić te badania rzadziej. Na razie walczę z niedoborami, których żaden z lekarzy nie zauważył, wiedzieli za to, że jestem znerwicowanym hipochondrykiem, bo wyniki mam ok. za źle się czuję.
        Dzięki wiedzy zgromadzonej w czasie czytania forum wiem co się w moim organizmie dzieje i wiem, co robić, jak reagować.
        Po 8 m-cach bez lekarzy specjalistów wreszcie czuję, że żyję.
        Nie badam TSH, nawet jak ft4 i ft3 mam dużo poniżej 50% normy TSH jest niskie i lekarze każą mi obniżać dawkę hormonu w sytuacji kiedy organizm domaga się go więcej - tak więc stwierdziłam, że szkoda czasu i pieniędzy na wizyty, które nie wnoszą nic pozytywnego w moje leczenie za to skutecznie czyszczą mi kieszeń.

        Masz zaświadczenie od endokrynologa o chorobie przewlekłej? Tyroksynę może zapisywać też rodzinny jeśli masz potwierdzenie od endokrynologa o chorobie i konieczności suplementacji.
        Z powodu niedoczynności mam problem z niedoborami, jak jesteś źle prowadzona to możesz mieć niedobory żelaza, witamin, minerałów. I to należałoby zbadać.

        Za 150pln będziesz miała komplet: hormony, ferrytyna, b12, morfologia, jonogram, parahormon, magnez i wapń.

        --
        forum.gazeta.pl/forum/f,246288,Tezyczka_utajona_.html
      • djpa Re: Wyniki i namieszane 22.08.13, 20:41
        Niedu, załóż sobie dzienniczek choroby, zapisuj w nim dawki, objawy, wyniki badań.

        Płacić 150zł za zmianę dawki Letroxu - szkoda pieniędzy! Dostosowywać dawkowanie Letroxu powinni umieć lekarze rodzinni w ramach NFZ. Z moich doświadczeń wynika, że jeśli pacjent robi sobie notatki, pilnuje badań, płaci prywatnie za fT3 i fT4, to lekarz rodzinny razem ze świadomym pacjentem świetnie sobie dają radę i endo jest konieczny raz na pół roku, raz na rok.

        Twoje objawy sugerują zwiększenie dawki - nie warto się męczyć.

        Na skupienie oprócz dobrego ustawienia hormonów warto stosować coś co ma kwasy Omega 3, np. olej lniany.
      • niedu Re: Wyniki i namieszane 25.08.13, 17:04
        Ale właśnie chodzi o to, diagnoza brzmi - pani tarczyca jest zdrowa, a objawy nie są z nią związane! Nie mogę się zdecydować na lekarza (Wrocław). Niby ktoś tam kogoś poleca, ale mam taki mętlik w głowie, że nie mogę z tego wybrać! Mdli mnie na samą myśl wydania pieniędzy na kolejnego, który się nie sprawdzi!

        Dobra. Najpierw USG Tarczycy!
    • niedu Wyniki - paźdz-2013 02.10.13, 21:52
      Hejka! Na szczęście wstrzymałam się ze podwyższeniem dawki na chybił trafił i zrobiłam w końcu wyniki.
      TSH 0.04 (0.27-4.2) (-5.85%)
      FT3 4.59 (2-4.4) (107.92%)
      FT4 1.66 (0.93-1,7) (94,81%)
      T3 1,63 (0.8-2) (69,17%)
      T4 9,66 (4,8-12,7) (61,52%)

      Przez ostatnie trzy miesiące byłam na Letrox 50 (z początkowym wprowadzaniem leku 12,5-25-37,5-50), który jutro raczej powinnam odstawić! Powyższe wyniki potwierdza to mój stan - czuję się, jakbym miała gorączkę, chociaż bez podwyższonej temperatury ciała (36,7). Jestem trochę rozkojarzona i poddenerwowana. Ale ciągle zmęczona. Uczę się żyć w tej nadczynności - np. teraz biegam po pokoju, żeby zagospodarować te hormony.

      Wizytę mam jutro, więc genialne rady zbieram do jutra do 15.
      • procesor Re: Wyniki - paźdz-2013 03.10.13, 16:39
        nie odstawic tylko zmniejszyć

        akurat po lecie zwykle miewam podwyższenie ft4 i ft3, teraz po raz pierwszy odkąd sie leczę weszlam w nadczynność i też zmniejszyłam dawkę minimalnie, o 12,5
        ale miej świadomość że idzie jesień i zima a wtedy u wielu osób wyniki lecą na łeb, trzeba kontrolować po zmniejszeniu dawki jak organizm sobie radzi żeby za mało nie brać i nie rozbujać sobie rzutu choroby...
        • niedu Re: Wyniki - paźdz-2013 03.10.13, 22:35
          Ja sobie mogę chcieć się zastosować... Jak nie mam recepty na kolejne opakowanie... I pieniądze też mi się już kończą.

          Czy są jakieś grupy wsparcia we Wrocławiu? Bo nawet znajomym się specjalnie nie mogę wygadać, skoro jesten w widełkach.
          • ochnie Re: Wyniki - paźdz-2013 04.10.13, 12:47
            U kogo sie leczysz?
            • niedu Re: Wyniki - paźdz-2013 06.10.13, 12:27
              Ja z tą panią nie skończyłam jeszcze, więc napisałabym na priva.
              Ale nie wiem, jak tu się pisze wiadomości prywatne.
              • ochnie Re: Wyniki - paźdz-2013 06.10.13, 19:05
                Musisz aktywowac swoj profil zeby pisac wiadomosci prywatne smile
                • natder Re: Wyniki - paźdz-2013 07.10.13, 10:47
                  Ja bym się wstrzymała z majstrowaniem/odstawianiem tyroksyny - może masz aktualnie rzut choroby i za chwilę poziom hormonów sam spadnie.
                  Za dwa tyg. zbadałabym ft4 i ft3 i wtedy decyzja czy obniżyć (o 6 mikro).
      • pies_z_laki_2 Re: Wyniki - paźdz-2013 11.10.13, 02:52
        Nie rozumiem sad
        Po co robiłaś badania T4 i T3? Nie żal ci pieniędzy na badania, które są mało diagnostyczne i zupełnie nic nie wnoszą? Wydałaś niepotrzebnie pieniądze sad

        Miałaś zrobić usg tarczycy, masz juz wyniki / opis z wymiarami?
        • niedu Re: Wyniki - paźdz-2013 13.10.13, 11:50
          Nie, USG jeszcze nie zrobiłam, zrobię w najbliższym czasie, bo teraz do tego nie mam głowy.
          A forsy mi żal, ale wiem, że czasem w wynikach może wyjść niedobór T4, mimo że FT4 załapało się do widełek i wiem, że wtedy endo podnosi dawkę i postanowiłam się raz machnąć na całość.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka