Dodaj do ulubionych

Wyniki w normie i zmiany w tarczycy, pomózcie.

23.08.13, 00:03
Witam,
czytam od kilku tygodni forum i nie wiem jak interpretować moje wyniki...
styczeń 2013r :
TSH 3gen. 1.220 µIU/ml (0.4 - 4.0)
wapń 2.30 mmol/l (2.10-2.55)
żelazo 63 µg/dl (37-145)

anty TPO w lutym 2013r. - wynik: 45iu/ml (0-35)
ft4 1.07 ng/dl (0.89-1.76)
cholesterol 155.0 mg/dl żelazo 77µg/dl norma j.w.
wapń całk. 2.36mmol/l(2.10-2.55)
potas 4.07 mmol/l (3.5- 5.10)
lymph 42% (20-40)
basofile obniżone,
Eozynocyty 7% (2-5)

15.05.2013r.
żelazo 111.0 µg/dl (37-145) (jadłam czekolade )
ferrytyna 12.6 ng/ml ( 5.0-148) !

21.08.2013r:
antyTPO - 19 iu/ml (0-35)
limfocyty 46% norma 20-40,
OB 18( 5-15)
BASO (basofile) podwyższone nieznacznie,
usg tarczycy z ubiegłego roku, z 3 lipiec 2013r.:
t.niepowiększona, normoechogeniczna, o wymiarach głębokich płata prawego do ok 16mm, płata lewego do około 15mm. Cieśń ok.2mm. W płacie prawym zmian ogniskowych nie uwidoczniono, w płacie lewym uwidoczniono pojedynczy obszar bezechowy o równych obrysach o średnicy do ok 3mm.
Węzły chłonne szyi niepowiększone.
usg z dn. 25.07.2013r.
Cieśn tarczycy o średnicy 5.6mm (norma do 5mm) i o strukturze jednorodnej, prawidłowej. Prawy płat tarczycy o wymiarach 21x37.6 mm (norma 20x60mm) i o strukturze niejednorodnej. Posiada w okolicy przycieśniowej hypoechogeniczny, hyperplastyczny guzek o wymiarach 3.5x5mm.
Lewy płat tarczycy o wymiarach 21x38mm(norma 20x60mm) i o strukturze niejednorodnej. Posiada w części bocznej hypoechogeniczny, hyperplastyczny guzek o wymiarach 3.8x6.1mm. naczynia szyi w badaniu USG bez zmian.

2 grudzień 2011r. TSH 3gen. wynik: 1.060 µIU/ml (0.400-4.000)
basofile obniżone,

TSH 15.05.2012r wynik: TSH 3gen. 1.260 µIU/ml,norma: (0.400 - 4.000)
w tym czasie basofile obniżone
alfa- Amylaza 104.2 U/l norma(28.0-100.0),
HbA1c (hemolizat) 5.1% ( 4.8-5.9)

jestem zdezorientowana , co to jest? hashimoto? Basedow? niedoczynność ? nadczynność?
Nie mam pojęcia jak to zinterpretować, od czego zaczac.
Wiem,że przydało by się jeszcze dokładniejsze badanie, anty Tg, choć ono ponoć nie ma odniesienia do tarczycy autoimmulogicznie...
Pozostaje anty TSh, ale nie wiem,czy robią w moim labie, nie widziałam na rozpisce badań.
Pomóżcie mi złapać trop, co mam zrobić?
Wybieram się nad morze, złapać jodu.
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • gaga-1 Re: Wyniki w normie i zmiany w tarczycy, pomózcie 23.08.13, 07:21
      W interpretacji wyników na pewno pomogą Ci bardzie doświadczone forumowiczki i te z Hashimoto. Fakt, że chyba Twoje TSH nie jest tragicznie wysokie. Ale myslę, że brakuje jeszcze parę danych.
      Wiek. Jakie jest Twoje samopoczucie (co Ci najbardziej doskwiera, czyli objawy choroby)? Czy się leczysz? Jakie leki przyjmujesz?

      Na pewno "coś" z Twoją tarczycą się dzieje. Świadczy o tym opis USG. Na pewno masz niski poziom ferrytyny co też może być spowodowane złą pracą tarczycy. TSH niskie, ale czy robione przed braniem leków (jeśli takie zażywasz).
      Dopisz proszę te parę informacji, które pomogą, tym bardziej doświadczonym, zinterpretować Twoją sytuację.
      • tygrysek7511 Re: Wyniki w normie i zmiany w tarczycy, pomózcie 23.08.13, 19:50
        Witam,
        dziękuję za odpowiedz i podpowiedź.
        Choruję od podstawówki, brałam thyroideum, jeśli dobrze pamiętam, do ok.18 lat, potem nie brałam żadnych leków i do teraz nie biorę.
        TSH miałam do 2001 roku ok. 0.5 czasami ok.0.7, byłam pod obserwacją (normy te same bo te same lab., nic nie zmieniło sie).
        Po pobycie nad morzem latem 2001r. na kolejnych badaniach TSH wyszło 1.6 i tak utrzymywało się do tej pory, tzn. powyżej 1.0 choć raz było chyba 0.8.
        Czasami biorę propranolol na ataki tachykardii, trudno było mi przytyć ale udało mi się i ważę 61kg przy wzroście 163, mam 38 lat.
        Wcześniej ważyłam 45-52 max.
        Objawy...to wypadanie włosów, ciągle spadające żelazo i brak sił. Senność, ból oczu (wytrzeszczu nie mam), niski magnez często i potas. Zaburzenia ze strony układu pokarmowego, duszność, bicie serca przy lekkim wysiłku. Ogólnie, jak kiedyś czytałam objawy to mi i jedne i drugie pasowały więc stwierdziłam,ze nie mogę mieć nadczynności i niedoczynności jednocześnie. Ale jak się dowiaduje to nadczynność może przechodzić w niedoczynność i odwrotnie.
        Wybieram się nad morze, mam nadzieję,ze mnie uratuje tak jak poprzednio smile
        pozdrawiam i będę wdzięczna za odpowiedzi.
        p.s. na nic więcej w sumie nie leczę się, alergi trochę mam i problemów z kręosłupem, no i z sercem.


        • natder Re: Wyniki w normie i zmiany w tarczycy, pomózcie 23.08.13, 20:14
          Poczytaj o tężyczce utajonej - w wątkach nt. temat znajdziesz info skąd bierze się niedobór magnezu i jak najlepiej uzupełnić magnez w organizmie.
          • tygrysek7511 Re: Wyniki w normie i zmiany w tarczycy, pomózcie 24.08.13, 01:25
            Objawy tężyczki utajonej pasują do niektórych objawów akie miałam przy tachykardii. le tu nie ma nic o tachykardii. W każdym bądź razie dziękuję za linki i podpowiedz, bo zależność pomiędzy magnezem, wapnem a fosforem jest bardzo ważna dla równowagi organizmu i zdrowia tarczycy również. A co za tym idzie, będę mogła pomóc swojej tarczycy smile dzięki.
            Wszystko jest od siebie zależne jak widzę. Poziom magnezu i niedoczynność przytarczyc czy tarczycy itp. Suplementacja magnezu to priorytet w tej sytuacji.
            Dodam jeszcze,że do objawów czy też raczej dolegliwości należy szybkie dość marznięcie, nerwowość, byle co potrafi wyprowadzić z równowagi, a jak już jest coś to dostaje szału. Swędzenie skóry, gładka skóra dłoni, jakby wilgotna, paznokcie raczej suchawe i kruszące się , ale nie jest to mocno dokuczliwe. Parę razy uczucie zimna na czole...jakbym lód przyłożyła do czoła. Parę razy też uczucie nagłego lęku, dreszcze, pot, dłonie miałam wtedy całe mokre, uderzenie gorąca i uczucie mdlenia, strach. Parę miesięcy temu nagle ogarnął mnie niesamowity strach przed smiercią...ni stąd ni zowąd zaczełam się bac i to tak przeraźliwie,że nie mogłam wogóle myślec o niczym innym. Czulam to w ciele, jakby ktoś obcy siedział we mnie i włączył strach przed jakimś potworem. Uczucie okropne. Czasami miewałam lęki, ale to było wyjątkowo straszne, tak jakbym już umierała...a nic w sumie nie działo się. Od tamtej pory boję się sama jeździć samochodem.
            Pozdrawiam smile


            • natder Re: Wyniki w normie i zmiany w tarczycy, pomózcie 24.08.13, 08:20
              Niedobór magnezu objawia się skurczami mięśni najczęściej a serce to przecież mięsień, ja miałam tachykardię, dodatkowe skurcze, tętno ok. 120, wszystko minęło po suplementacji magnezu.
              • dr.agnes Re: Wyniki w normie i zmiany w tarczycy, pomózcie 24.08.13, 12:03
                Czy miałaś kiedykolwiek wykonywaną biopsję tarczycy? Z tego co piszesz wynika, że masz rozchwiane hormony tarczycy. Przy prawidłowym leczeniu objawy takie jak osłabienie, uczucie lęku itp. powinny minąć. Może warto zmienić leczenie.
                Warto zajrzeć na stronę www.wynikikrwi.pl Można tam znaleźć normy różnych badań krwi (morfologia, jonogram, hormony, markery nowotworowe), następnie program sam porównuje wyniki i określa z jakimi chorobami mogą się wiązać.
                • tygrysek7511 Re: Wyniki w normie i zmiany w tarczycy, pomózcie 28.08.13, 19:38
                  Dziękuję za link, spróbuję skorzystać z tego programu.
                  pozdrawiam smile
    • muktprega1 Re: Wyniki w normie i zmiany w tarczycy, pomózcie 25.08.13, 22:46
      Witaj Tygrysku
      Przeciwciała masz podniesione, powyżej normy i ten wynik pokazuj u lekarza (nie są one na stałym poziomie, ale sama ich obecność świadczy):

      > anty TPO w lutym 2013r. - wynik: 45iu/ml (0-35)

      > jestem zdezorientowana , co to jest? hashimoto? Basedow? niedoczynność ? nadczy
      > nność?
      tę niepewność rozwieją 2 przeciwciała:
      a-TG oraz TRAB (anty TSH albo TSHR-Ab albo a-TSHR)

      Hormon tarczycy który oznaczyłaś Ft4 jest na niskim poziomie, mimo, że w tzw normie, więc niedoczynność:
      FT4 20.69% [wynik 1.07, norma (0.89 - 1.76)]

      brakuje drugiego h. tarczycy Ft3, ważne są proporcje pomiedzy nimi.
      Masz na niziutkim poziomie żelazo i ferrytynę, która procentowo wygląda tak:
      Ferrytyna 5.31% [wynik 12.6, norma (5 - 148)]

      Często niskie żelazo idzie w parze z niskim poziomem B12 - też warto oznaczyć ten parametr smile

      Nie rozumiem Twoich wymiarów tarczycy z USG, zawsze podają 3 wymiary, bo to ciało przestrzenne, a u Ciebie 2 wymiary jakby tarczyca była płaskim narządem, jak kartka, stronka do obliczania objętości ma 3 miejsca (na dole stronki):

      www.nuk.bieganski.org/index.php?la=pl&go=kal&kalk=tar_obj#proc
      ale nawet biorąc pod uwagę te dwa rozmiary, to w/g podanych norm, tarczyca jest dużo mniejsza, a więc niewydolna w produkowaniu hormonów.

      > Czasami biorę propranolol na ataki tachykardii

      u mnie problemy tego typu skończyły się po paromiesięcznej suplementacji D3 (poniżej norm) dlatego warto zrobić te badania.
      Rozumiem, ze na razie diagnozy nie masz? Zrób test:
      www.chorobytarczycy.eu/test#0
      • tygrysek7511 Re: Wyniki w normie i zmiany w tarczycy, pomózcie 27.08.13, 18:07
        Witam, serdecznie dziękuję za odpowiedzi.
        Zrobiłam test wyszedł mi wynik : 34 pkt.
        Czekam na wizytę u endokrynologa, pod koniec września. Spróbuje tez iść do gina, który jest tez endo, więc może coś poradzi.
        Rozumiem,że suplementacja wit.D3 uspokoiła serce? a ja zawsze brałam magnez tylko.
        Teraz staram się (bo nie codziennie) brać witaminy, podstawowe, w tym D3. Może to to obniżyło mi anty-TPO i podniosło żelazo.
        Jem mnóstwo czekolady. Ale chyba przestane bo już mam przesyt.
        Niestety takie usg robią...nic nie poradzę, więcej możliwości raczej nie mam, choć spróbuję iść na badanie do innego lekarza.
        Byłam dziś u innej lekarki, otóż zapisy na fundusz tylko gdy TSH jest nie w normie. Jeśli w normie to dopiero na listopad 2014. Prywatnie na koniec września. Tak więc nie ma co się śpieszyć.
        Nie wiem czy w naszym labie oznaczają B12, nidgy nie widziałam tego na liście badań...
        Zastanawiam się czy zrobic kortyzol rano, TSH, T3 i T4, AntyTg, anty TSh, parathormon.
        Co do tego zrobic?
        ferrytyna pewnie nie oprawiła się bo ani hemoglobina ani hematokryt nie skoczył do góry.
        Co wiecie i myślicie o złym wpływie lamblii na tarczyce?
        dziękuję za wszystkie odpowiedzi, jestem Wam bardzo wdzięczna.
        Pozdrawiam smile
        • djpa Re: Wyniki w normie i zmiany w tarczycy, pomózcie 27.08.13, 18:18
          Czekolada i żelazo mają niewiele wspólnego smile
          Czekolada i magnez owszem, ale podobno z czekolady magnez słabo się wchłania.
          Jedząc tyle czekolady możesz nabawić się niedoborów witamin i minerałów, insulinooporności, próchnicy zębów... Nie warto, choć jest smaczna smile

          Ferrytyną powinnaś się zająć, bo jest bardzo niska. Najlepiej coś na receptę. Twój wysoki wynik w teście może być w części spowodowany właśnie anemią. Objawy anemii i niedoczynności tarczycy w części pokrywają się, a tarczyca bez żelaza nie jest w stanie pracować jak należy.
          • tygrysek7511 Re: Wyniki w normie i zmiany w tarczycy, pomózcie 28.08.13, 01:00
            Widzisz, tu nie zgodzę sie z Toba...
            co jakiś czas mam problem z niskim żelazem...
            Parę lat temu próbowałam uzupełnić niskie żelazo dietą. Mięsko i warzywka. Nawet nie drgnęło po pół roku systematycznego spożywania.
            Niechccący robiłam ciasto i z czekolady polewe. tak mi posmakowała,że przez ponad dwa miesiące jadłam tabliczkę wedla gorzka dziennie. Akurat miałam iśc na kontrole, lekarz obiecał,ze jak nadal będzie niskie żelazo to coś poradzi innego. Okazało sie,ze już nie trzeba. Żelazo podskoczyło na ok.140 jak pamiętam, samopoczucie też. Odzyskałam siłe. Czekolada ma żelazo i mi się ono wchłania lepiej niz z mięsa. Kazdy człowiek to inny organizm. Ja po paru tygodniach czułam przypływ sił. Teraz też jadłami też mam więcej siły, mogę z psem na spacerze podbiec chociaż kawałek, co przedtem było niemożliwe...parę szybkich kroków i dusznośc...tu nie przekona mnie żadne badanie , wiem,ze mi czekolada gorzka pomaga i to szybko. Reszta mnie nie interesuje. Dlaczego od jedzenia czekolady miałbym mieć za mało innych witamin? Piję witaminy Olimpu z magnezem bo tylko te nie blokują mi żołądka od magnezu.
            Spróbuje dostać się do endo, może coś się dowiem...choć wątpię ,ze coś mądrego...
            Pozdrawiam serdecznie i dzięki za rady nawet jak niektórych nie aprobuję.
            • djpa Re: Wyniki w normie i zmiany w tarczycy, pomózcie 28.08.13, 09:50
              To znalazłam w necie:
              15.12.2012 przez Bartłomiej Rawski - epidemiolog, specjalista zdrowia publicznego
              obalam

              Gorzka czekolada zawiera około 5 mg żelaza na 100 mg czekolady. Jest to wynik niezbyt oszałamiający, ponieważ no. w preparatach stosowanych w wyrównaniu niedoborów żelaza dawka żelaza wynosi około 200 mg, a co za tym idzie musielibyśmy zjeść naprawdę dużo czekolady gorzkiej aby wyrównać niedobory żelaza.


              Poza tym badanie żelaza (czyli niezwiązanego żelaza) pokazuje, że żelazo jako takie wchłania się Tobie z pożywienia. Jednak żelazo w postaci niezwiązanej jest substancją nietrwałą, bo żelazo szybko rdzewieje - mamy w organizmach mnóstwo tlenu i wody. Z tego powodu należy badać ferrytynę.

              Czekolada ma dużo kalorii w stosunku do witamin i minerałów jakie zawiera. Poza tym ciasto to również jajka, które zawierają żelazo. Nie znam żadnej diety, w której należy jeść duże ilości czekolady.

              I jeszcze z Wikipedii:
              Znajduje się w wielu ważnych białkach: hemoglobinie, mioglobinie, w tym też w centrach aktywnych licznych enzymów takich jak: katalaza, peroksydazy oraz cytochromy. Ponieważ zapotrzebowanie na żelazo jest zmienne i zależy od wieku, płci i stanu organizmu, norma dobowego spożycia waha się w dość dużych granicach. U osób dorosłych: od 10 mg/dobę u mężczyzn, do 20 mg u kobiet.

              Peroksydaza jest potrzebna do prawidłowego wytwarzania hormonów tarczycy. I musiałabyś zjadać co najmniej 4 czekolady dziennie aby uzupełniać bieżące zapotrzebowanie na żelazo. To daje już około 1700kcal. Pozostaje bardzo niewiele wolnych kalorii na nabiał, warzywa, owoce, jajka.

              Tu jest tabela mówiąca o zawartości żelaza w różnych produktach. Wynika z niej, że mięso mięsu zupełnie nierówne smile
              bogate-w-zelazo.blogspot.com/
              • tygrysek7511 Re: Wyniki w normie i zmiany w tarczycy, pomózcie 28.08.13, 12:51
                Ale mnie nie interesują opinie żadnych! specjalistów! a tym bardziej skład chemiczny czekolady i badanie jej wchłaniania i kalorie!
                Po pierwsze mi pomogło i żelazo jeszcze przez nastepne parę lat było na dobrym poziomie jak i pozostałe wyniki.
                Po drugie nie interesują mnie kalorie bo musiałabym jeść 10 czekolad dziennie przez pewnie co najmniej pół roku by przytyć! na dodatek nie mam problemów z toaleta od czekolady, więc tez nie stanowi problemu. Jak ktoś boi się przytyć to jego problem.
                Ja żeby przytyć to muszę jeść bardzo dużo i do tego wieczorami i udaje mi się przytyć max.5kg na rok. Jeść kaloryczne rzeczy i m.in czekoladę, ( nie koniecznie ciasta z czekoladą bo jadłam Wedla gorzką,) sękacze , produkty tłuste i kaloryczne, inaczej nie tyję nawet grama. Więc o czym mowa???
                Żelazo wchłania się z pożywienia...czytaj mój post uważnie...czemu przez pół roku się nie wchłaniało? nawet więcej jak pół bo 8m-cy!
                daruj sobie przekonywanie mnie.
                Mnie interesuje tarczyca a nie wchłanianie żelazo według wiki itp znafców!
                Nie ważne ile ma żelaza czekolada tylko jaki procent się wchłania! poza tym nie potrzebuję dziennie 200mg żelaza! poza tym od żelaza w tabletkach są sensacje brzuszne a ja takich się obawiam! nie lubię tabletek.
                moje samopoczucie to miarodajny wskaźnik na poziom żelaza...jeśli przestaję się dusić od wysiłku to znaczy ,że jest ok.
                Proszę wiec mnie nie nawracać bo tabletek brać nie będę tylko będę jeść czekoladę nawet jak będzie miała 1000kcal w 100g.
                Proszę pisać na temat a nie robić mi wykłady.
                nie ma nic gorszego niż uszczęśliwianie kogoś na siłę.
                Pytam o tarczycę i proszę o rady w tej kwestii.
                Znam swój organizm i jeśli mi cos odpowiada to tak bedę robiła. Lekarze nie mogą pojąc dlaczego nie mogę brac żadnych leków uspokajających...bo kończy to się niesamowitymi sensacjami i skutkami ubocznymi...Ja po prostu widac ich nie potrzebuję a mój organizm takowych nie toleruję. Ludzie łykają nitrazepamy , relanium itp i ok, a ja od zastrzyku relanium dostałam drgawek, od tabletki na sen jeszcze gorszych sensacji, itp. Nie próbuję więcej nic na sen, śpię b.dobrze, odkąd uzupełniłam magnez po odwodnieniu na skutek zapalenia płuc, a jest to już 12 lat.
                Pozdrawiam smile




                • tygrysek7511 Re: Wyniki w normie i zmiany w tarczycy, pomózcie 28.08.13, 12:56
                  Wyjaśnię,że te leki właśnie uspokajające miałam na sen, gdy nie mogłam spać po zapaleniu płuc i gorączce 40st.przez tydzień. Magnez i banany pomogły. magnez oczywiście przepisał lekarz rodzinny, bo wtedy nie było to takie popularne jak teraz, w każdej reklamie...
                  pozdro smile
                  • natder Re: Wyniki w normie i zmiany w tarczycy, pomózcie 28.08.13, 13:20
                    Tygrysku nikt nie zmusza Cię do łykania żelaza.
                    Jeśli czekolada Ci pomaga to super bo ft3 odpowiedzialne za Twoje samopoczucie powstaje z ft4 właśnie przy udziale żelaza.
                    To, że jedzenie czekolady podnosi u Ciebie poziom żelaza we krwi to super. Pytanie ile z tego odkłada się w tkankach?
                    Coś niszczy Twoją tarczycę i masz niski poziom ft4. A suplementacja tego hormonu wymaga wysokiego poziomu ferrytyny w tkankach a nie żelaza we krwi.
                    Przy nieprawidłowo funkcjonującej tarczycy poziom ferrytyny powinien być blisko górnej granicy normy, u Ciebie - leży i kwiczy.
                    Jak lubisz i możesz - suplementuj się czekoladą. Po kilku tygodniach odstaw ją na tydzień, dwa i oznacz poziom ferrytyny i sprawdź czy choć trochę rośnie.
                    Jeśli tak to super a jeśli nie - to obawiam się, że w którymś tam momencie anemia da Ci popalić nie mniej niż niski poziom hormonów.
                    Wiele Hashimotek to przerobiło i wierz, że dziewczyny wiedzą, co piszą.
                    Przy takim poziomie żelaza w tkankach masz marne szanse na wyrównanie hormonów.
                • harmoniak Admin opiekun 28.08.13, 13:29
                  Tygrysek, w sprawie posta Djpa
                  jako adniminstratorzy tego forum musimy komentować stwierdzenia typu "leczę anemię czekoladą", bo są one dość... niestandardowe. Dobrze, że dobie takie działania pomagają, ale pamiętaj o osobach czytających Twój wątek, im takie ilości czekolady mogą zaszkodzić, stąd, jak sądzę, post Djpy.
                  • tygrysek7511 Re: Admin opiekun 28.08.13, 19:31
                    Witam
                    dziękuję serdecznie za wyjaśnienie zależności pomiędzy tarczycą a żelazem.
                    Co do czekolady, zaczęłam jeść w maju i jadłam do ubiegłego tygodnia...trochę przerwy zrobiłam bo mam już "ofat". Nie robiłam ferrytyny teraz, zrobię to podam wynik. W każdym bądź razie ja nie namawiam nikogo do jedzenia czekolady. Mi wyszło kiedyś, że mam alergię na czekoladę...tylko jakoś nie widzę tego po ilości spożywanej przeze mnie. Dodam tylko, że jak nie mam na nią ochoty to nie jem, nie zmuszam się. Ja nie tyje od słodyczy... Poza tym muszę regularnie dostarczać kalorie i to najlepiej wieczorami by nie schudnąć. Dla mnie tydzień jedzenia do godziny ok 19 i chudnę...Dzięki jedzeniu nocami przytyłam, wcześniej ważyłam 52kg przy wzroście 163. Teraz ważę ok.60kg, i tak czuję się lepiej, mam dość bycia chudą. Jako ciekawostka: byłam kiedyś w szpitalu tydzień czasu i schudłam na ich diecie 3kg. Później chudłam dalej. Nie moge pozwolić sobie na to by zacząć chudnąć bo gdy zacznę chudnąc to później chudne cały czas i trudno mi jest ten proces zatrzymać. W zime zaczęłam chudnąc bo przechorowałam i tak przez 3 miesiące schudłam 7kg, mimo,że jadłam. Dopiero jedzenie sękaczy i czekolady zatrzymało chudnięcie i poprawiłam się (przytyłam) o 2 kg od maja. Żeby wrócić do wagi z zimy musiałabym jeść dzień i noc przez całą zimę. tak więc wybaczcie,że denerwują mnie uwagi o kaloriach. Ja zawsze marzyłam by przytyć i mimo jedzenia nie tyłam, więc teraz ciesze się,ze jestem grubsza. pisze to dość dokładnie bo być może to ma wiele wspólnego z moja tarczyca...
                    Dodam tylko,że czasami piję witaminy(po witaminach nie czułam zbytnio poprawy) i jem czekoladę i odkąd ją jem czuję się lepiej, tak jak pisałam nawet z psem mogę pobiegać. Wcześniej kilka szybszych kroków powodowało duszność i żałowałam,że w ogóle podejmowałam takie próby bo później jeszcze kilka minut źle się czułam.
                    poradź mi jakie wyniki zrobić mam by można było coś wywnioskować, bo na lekarza na razie nie mogę liczyć, muszę poczekać na wizytę, nawet prywatnie nie da się szybciej.
                    pozdrawiam smile






                    • djpa Re: Admin opiekun 03.09.13, 14:56
                      Tygrysku,
                      Mi nie do końca chodziło bezpośrednie tycie od czekolady ani o kalorie jako takie - jeśli mogę wrócić do tego tematu.
                      Ale tak jak w dużym hałasie z czasem słuch ulega nieodwracalnemu przytępieniu, tak samo jedzenie dużej ilości produktów o wysokim indeksie glikemicznym, naraża na insulinooporność w dalekiej lub bliskiej przyszłości. Insulinooporność wiąże się z tyciem, podwyższonym poziomem insuliny. Kolejnym etapem jest cukrzyca typu drugiego. Tygrysku, po prostu to miałam na myśli. Chciałam ostrzec. Co zrobisz, to Twoje.
                      nowadebata.pl/2011/08/03/insulinowa-teoria-otylosci-w-pigulce/
                      U Ciebie na wagę ma też wpływ tarczyca, więc sytuacja może być bardziej złożona niż ta opisana w artykule.
                      • tygrysek7511 Re: Admin opiekun 03.09.13, 19:51
                        Ok, rozumie, ale w mojej rodzinie nie choruja na cukrzyce więc mam nadzieję,ze ja też nie. Wszystko szkodzi, więc nie popadajmy w przesadę. Nie jem czekolady przez rok ani dwa. Przez ostatnie 3 lata prawie nie jadłam słodyczy. Poprzednio też dwa lata nie jadłam słodyczy bo nie miałam ochoty. I tak jak teraz miałam niskie żelazo. Kiedys jadłam wafelki z czekoladą itp i nie miałam problemu z żelazem. Teraz często nie mam chęci na słodkie tylko jak juz to jakieś ciasto domowe i to kawałek. Wniosek jest taki,że widocznie ja powinnam jesc czekolade. Mi nie pomaga żelazne mięso, mimo,ze jestem "O". Dla mnie ważne jest ze mogę podbiec chociaż 10-15m a nawet więcej i nie dusze się! bo czułam się jak kaleka i wrak, stuletnia babcia! a co będzie to mnie nie obchodzi, skoro ja już teraz żyłam jak bym miała astmę i ważyła 150kg bo tak było mi ciężko chodzić i oddychać.
                        Czekam na wizytę, jesli lekarka znowu zlekceważy wyniki to sama je zrobię i zobaczymy. Jak będa niezbyt to przeprowadzam się nad morze. Jod pomoże mi, tak jak kiedyś.
                        Dziś przebiegłam ok.50m i nic...zero zadyszki i bicia serca i nierównego bicia. Ciesze sie każdym takim małym postepem. Chociaz czasami jeszcze mam bicie w ciagu dnia, nawet podczas posiłku. Powoli musze dojśc do siebie, wierze w to , bo wiem,że trzeba czasu i cierpliwości.
                        pozdrawiam smile
                • djpa Re: Wyniki w normie i zmiany w tarczycy, pomózcie 28.08.13, 19:20
                  Hej,
                  Tygrysku, robisz i nadal będziesz robiła z czekoladą to, co uważasz. Przecież ja Ci nic nie każę, nie krzyczę ani nic. W moim poście były uśmiechy do Ciebie i w tym też są smile
                  Trzymaj się i niech Ci czekolada służy na ferrytynę smile
    • tygrysek7511 Re: Wyniki w normie i zmiany w tarczycy, pomózcie 01.09.13, 20:08
      Mam pytanie, czy "nie chce mi się nic" może być od tarczycy? czasami mam zapał i energię a czasami bym przeleżała tydzień w łóżku. Może to jest spowodowane tym,że dość szybko się męczę. Teraz jest lepiej ale czasami mam dzień,że serce odzywa się i wtedy mam "lenia"...jestem rozbita i zła na cały świat, że nie mogę normalnie funkcjonować. Z jednej strony łatwo chudnę a z drugiej jakbym miała niedoczynność - te lenistwo...
      Jakie wyniki radzicie mi zrobić? może jakieś inne hormony, które nie są tylko z tarczycy, np hormony nadnerczy? jestem skołowana, nie wiem w którym kierunku zmierzać.
      Kupiłam witaminy ale jest w nich jod. Czy nie zaszkodzi mi? chyba nie powinno być gorzej bo sól jem morską. A jem jej sporo bo lubię słone jedzenie a i ciśnienie mam niskie więc sobie nie żałuję smile
      Aha, ciśnienie rano mam ok.90/55, ale czasami jest to też 84-5/ 4-8. Dziś rano w łóżku jeszcze , miałam 83/48 ! normalnie wypas...Myślałam,że jak będę grubsza to i ciśnienie mi się podniesie a tu figa.
      Bolą mnie czasami oczy, tak nagle zaczynają mnie bolec, piec aż zaciskam powieki.
      Z tymi uszami tez mam ciągle problem.
      mam pytanie, otóz kiedyś byłam u pewnego pana energoterapeuty, który powiedział,że wszystkie choroby są od przeciągów. Trzeba wietrzyć pomieszczenia ale umiejętnie. Mówił tez coś o zatokach i tarczycy. Coś mi świta,że z zatok spływa na tarczyce szkodząc. Nie pamiętam tego dokładnie, żałuję,ze nie zapisałam. Ale od 3 lat mam problem z zatokami. Miałam ostry stan zapalny z gorączka włącznie. On mówił mi o tym jeszcze wcześniej, ale wtedy nie miałam aż takiego problemu z zatokami jak ten ostatni. Do tej pory zostało mi,że jak trochę podziębię się lub zjem lodów to przy pochylaniu głowy do przodu coś mi spływa aż do oka i piecze tak okropnie aż łzy mi lecą, ból bardzo nieprzyjemny i piekący.
      Jak myślicie, czy zapalenie zatok może szkodzić tarczycy? czy ktoś z Was wie coś na ten temat?
      pozdrawiam smile

      • djpa Re: Wyniki w normie i zmiany w tarczycy, pomózcie 02.09.13, 12:30
        Jak najbardziej "nie chce mi się" oraz lepsze i gorsze dni mogą być od tarczycy. Może też być od anemii. Serce nie lubi anemii ani wahań hormonów tarczycy.

        Tycie nie jest jednoznacznie powiązane z niedoczynnością tarczycy. Sporo osób z niedoczynnością tarczycy chudnie lub nie potrafi przytyć, bo tarczyca reguluje przemianę materii. Anka.83 mając niedoczynność tarczycy wcale nie potrafiła przytyć. Ja też chudłam mając za niskie hormony i wyglądałam bardzo źle.
        • anka.83 Re: Wyniki w normie i zmiany w tarczycy, pomózcie 02.09.13, 13:56
          Potwierdzam, im większa u mnie niedoczynność tym szybciej chudnę. Chodziłam do lekarza rodzinnego z problemem niedowagi, przy okazji TSH wychodziło za wysokie, ale lekarz kwitował, że przy niedoczynności się tyje, więc muszę mieć jeszcze inny, poważniejszy problem, skoro chudnę mimo tego. A okazało się, że to jednak była wina tarczycy.
          • tygrysek7511 Re: Wyniki w normie i zmiany w tarczycy, pomózcie 02.09.13, 15:27
            Dziękuję Ci za odpowiedź. Zawsze łatwiej zrozumieć swoje dolegliwości gdy ma się świadomość,że takie coś jest możliwe. Lekarze jadą regułkami ze studiów na których uczyli się tylko do sesji tyle o ile! jak studenci! więc nie ma mowy by umieli leczyć jeśli wiedzy nawet nie mają! nie oczekujmy wspaniałości!
            Niedługo mam wizyte. Zobaczymy co powie pani dr. Nawet nie dr. Poziom wykształcenia lekarzy w moim mieście sięga dna!
            Póki co staram się pić witaminki. Tylko selen muszę oddzielnie brać bo kupiłam wit.z jodem. Może podpowiecie mi jakieś dobre witaminy na wzmocnienie tarczycy.
            pozdrawiam i dziękuję za każdą radęsmile
            • ola_dom Re: Wyniki w normie i zmiany w tarczycy, pomózcie 02.09.13, 15:53
              tygrysek7511 napisała:

              > Dziękuję Ci za odpowiedź. Zawsze łatwiej zrozumieć swoje dolegliwości gdy ma się świadomość,
              > że takie coś jest możliwe. Lekarze jadą regułkami ze studiów na których uczyli się tylko do sesji

              "Co dla jednego trucizną, dla innego lekarstwem".
              Ja na przykład - ile bym nie zjadła błonnika - będą "zaparta". Wystarczy, że zjem sporo mięsa - i wizyta w toalecie gwarantowana.
              • tygrysek7511 Re: Wyniki w normie i zmiany w tarczycy, pomózcie 04.09.13, 02:03
                idąc tym tropem, to wystarczy zupa z nieprzegotowana śmietana, kawa z mlekiem i toaleta zajęta.
                Niedojrzały owoc , niedopieczone ciasto, spulchniane serki, itd itp...
                dużo pożywienia wypełnia jelita i wtedy maja one co transportować i resztki przemieszczają ię w jelitach, poza tym mięso zwiększa wydzielanie żółci a więc przyspiesza działanie jelit...mówiąc kolokwialnie bo nie chce mi się używać bardziej wyszukanego języka, wybaczcie...
                pozdrawiam smile
                • procesor Re: Wyniki w normie i zmiany w tarczycy, pomózcie 04.09.13, 09:40
                  ?
                  skąd założenie że dopiero mięso wypełnia jelita i mają co transportowac?
                  bo zakładam że błonnik to może być duża ilość warzyw i pieczywa pełnoziarnistego smile a to dużo zajmie miejsca...

                  co do śmietany - żyje w przekonaniu że się zupy ze śmietaną nie zagotowuje
                  ale może się nie znam bo nie używam śmietany do zup tongue_out
                  w ogóle prawie nie używam śmietany smile
                  • ola_dom Re: Wyniki w normie i zmiany w tarczycy, pomózcie 04.09.13, 09:58
                    procesor napisała:

                    > ?
                    > skąd założenie że dopiero mięso wypełnia jelita i mają co transportowac?

                    no właśnie - też nie za bardzo rozumiem, o co chodziło tygryskowi.
                    Nie twierdzę, że każdemu mięso załatwia wizytę w toalecie, piszę tylko, że każdy jest inny. Całe życie cierpiałam na zaparcia, znam temat aż nazbyt dobrze. Nie pomagało NIC - nic z tego, co pomaga większości ludzi.
                    Oczywiste jest, że błonnik PRZEWAŻNIE na to pomaga - ale mi nie pomagał. Za to pomagało mięso, które PRZEWAŻNIE zapiera.
                    Moja znajoma specjalistka ds. żywienia powiedziała, że widocznie mam taki metabolizm, który jest pobudzany przez białko z mięsa, i tu jest MÓJ problem, a nie w "ilości treści w jelitach".
                    Nawet jakbym zjadła kilo ogórków kiszonych, popiła mlekiem i zagryzła kilogramem śliwek - nie pogoni mnie. Każdego innego pogoni - ale nie mnie.

                    Tak jak tygryskowi czekolada podnosi poziom żelaza - choć zasadniczo czekolada go nie podnosi. Ale w JEJ wypadku tak właśnie działa.
                    Bo każdy jest inny.
                    • tygrysek7511 Re: Wyniki w normie i zmiany w tarczycy, pomózcie 04.09.13, 11:12
                      moje drogie, żeby nie mieć zaparć to trzeba przede wszystkim jeść spore ilości jedzenia, bo niby co maja przesuwac jelita swoimi ruchami perystaltycznymi? nie mądrze się tylko wiem to bo sama mam czasami problemy. Mi pomagały śliwki suszone jedzone regularnie w ilości do 10 szt rano. Regulowały jelita na kilkanaście nawet miesięcy. Jadłam je ok.2-3 miesiące i potem jelita same już radziły sobie. Jelita puste i "suche" , czyli trzeba pic , nie przesuną pokarmu. Nawet na logikę. Maja swoje światło, i nie sa w stanie tak się skurczyc by przesunąć jakieś grudeczki... Mięso ...napisałaś dużo, więc o to mi chodi. Poza tym powtarzam, mięso zwiększa wydzielanie żółci a żółć przyśpiesza perystaltykę. Dość.
                      Poza tym drogie koleżanki, proszę nie zmieniać wątku lub założyć własny.
                      pozdrawiam smile
                      prosze o rady i sugestie i doświadczenia odnośnie tarczycy
                      p.s. co do czekolady, niestety albo stety ja tak mam, cieszę się,że w ogóle mi coś się wchłania.
                      • ola_dom Re: Wyniki w normie i zmiany w tarczycy, pomózcie 04.09.13, 11:33
                        tygrysek7511 napisała:

                        > moje drogie, żeby nie mieć zaparć to trzeba przede wszystkim jeść spore ilości
                        > jedzenia, bo niby co maja przesuwac jelita swoimi ruchami perystaltycznymi?

                        Skąd założenie, że jem za mało? Od razu mogę dodać, że błędne. I swoją drogą dość ciekawe, zwłaszcza w kontekście ponaddwustukilowych obżartuchów, którzy mają wieczne zaparcie jedząc kilogramy żarcia.
                        Ale nic to - już wracam do swojego wątku, nie będę się więcej wtrącać do cudzego, no jakżeż tak można, doprawdy...
                        • tygrysek7511 Re: Wyniki w normie i zmiany w tarczycy, pomózcie 04.09.13, 11:39
                          Moja droga ja jem dość dużo i nie jestem dwustukilowym potworem. Bądźmy konsekwentni...żarcie i żarcie. Nie miałam tu oczywiście na myśli tłustego i kalorycznego pożywienia w postaci fast foodów itp.
                          Nie obrażaj się , tylko tak zapobiegawczo, bo jeszcze ktoś dołączy i będzie po watku. Dziękuję Ci za komentarz i miło mi będzie gdy będziesz pisać o swoich doświadczeniach ale nie neguj moich. Nie pisze by kłócić się.
                          pozdrawiam
                          • ola_dom Re: Wyniki w normie i zmiany w tarczycy, pomózcie 04.09.13, 11:48
                            tygrysek7511 napisała:

                            > Dziękuję Ci za komentarz i miło mi będzie gdy będziesz pisać o swoich doświadczeniach
                            > ale nie neguj moich.

                            ???? ale przecież o tym właśnie pisałam - że Tobie czekolada podnosi poziom żelaza (choć to dość niezwykłe), tak jak np. mi błonnik psuje metabolizm (co także dość osobliwe). Dlatego, że różnimy się od siebie.
                            Gdzie tu negacja??? Chodziło mi o coś dokładnie odwrotnego od negacji...
                            • tygrysek7511 Re: Wyniki w normie i zmiany w tarczycy, pomózcie 04.09.13, 13:55
                              Dobrze, zakończmy, bo nie chce mi się już odpowiadać.
                              Nie to miałam na myśli, ale to nie ważne.
                              pozdrawiam smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka