04.11.13, 18:57
czy komuś udało się wygrać walkę z wagą?
wraz z chorobą otrzymałam 20 kg gratis... walczę ciągle bezskutecznie... od miesiąca zaczęłam ćwiczenia - w obwodach zeszło, ale waga ani drgnęła....
Obserwuj wątek
    • margerytka1 Re: Waga... 05.11.13, 14:48
      Jakieś 4 lata temu w ciągu roku zrzuciłam 30kg na diecie dukana. W kolejnym roku wszystko mi wróciło. Fakt, nie zastosowałam się do ostatniej fazy, zabrakło mi samozaparcia. Kolejne kilkogramy witałam z poczuciem klęski.

      W pewnym momencie za namową, pogadanką dobrej koleżanki, zaczęłam bardzo intensywnie rozmawiać ze sobą. Musiałam przekonać małą dziewczynkę wewnątrz mnie, że nie, czekolada naprawdę mi nie pomaga, nie służy i nie, nie będę jej jadła. Zaczęłam dietę tym razem z dietetykiem. Start był 22lipca, dzisiaj mogę się pochwalić, że zeszłam ze 104kg do 85kg. Chudnę cały czas i nie wiem, kiedy organizm powie, że dość. Trudno opisać tę przyjemność, kiedy się idzie do "ciucha" i jest problem z dobraniem rozmiaru bluzki, bo patrzę na ubranie i nie widzę, czy będzie na mnie dobre - tak bardzo zmienił się rozmiar. Wanna zrobiła się większa i znowu kąpiel sprawia przyjemność. Zakładanie nogi na nogę. Szybki marsz bez zadyszki. Wszystko to są cudowne uczucia smile

      Mam niedoczynność z hashi i insulinooporność. Do tego biorę też sterydy - hormony nadnerczy. Mimo to, udaje się. Nie wiem, czy u każdego to zadziała, ale u mnie działa przestrzeganie zasad, które dostałam od dietetyczki. Mam dziennie 1500 kalorii, a mimo to chudnę. 5 posiłków dziennie, co 3 godziny. Dużo wody. Posiłki są racjonalne i zbilansowane. Nie ma żadnego głodowania, bo to spowalnia metabolizm.

      Moja mama zachęcona moimi sukcesami również zaczęła tę samą metodę. Jadła do tej pory bardzo bardzo mało i bez węglowodanów. Dostała rozpiskę z dietą, w której jest WIĘCEJ posiłków i więcej kalorii niż przyjmowała przez ostatnie miesiące. I chudnie. Niby wiem, że taki jest mechanizm, ale ciągle się dziwię, umysł nie umie tego zaakceptować wink jak to, jeść więcej i chudnąć?
      • kasiulla88 Re: Waga... 05.11.13, 15:00
        wow rewelacja!
        Gratuluje wyniku... smile
        tylko jak tu znaleźć dobrego dietetyka?
        też mam insulino oporność...
        • czupakabra27 Re: Waga... 05.11.13, 15:19
          Kasiulla, ale jeśli masz dobre obwody to po co Ci waga? Ja wiem, że my kobiety mamy obsesję na punkcie cyferek, ale najważniejsze że mieścisz się w ubrania w które nie wchodziłaśsmile Ćwiczysz = masz mocniejsze, cięższe mięśnie.
          Pies_z_laki polecała na forum dietetyczkę z Wawy. A skąd jesteś?
          • kasiulla88 Re: Waga... 05.11.13, 15:26
            do Wawy mam troche daleko ;p ja jestem z Zabrza.
            no obwody lecą... ale chciałabym zrzucić te 20 kg, które się przyplątały do mnie...
          • mortimerka46 Re: Waga... 05.11.13, 15:27
            Ty mi tu margerytka natychmiast mów gdzie jest taki dietetyk big_grin Poszukuję takiego z Wawy smile
            Też mam insulinooporność...
            • margerytka1 Re: Waga... 05.11.13, 15:41
              No niestety dla Ciebie, a stety dla mnie, ta pani jest z Lublina smile. Jestem nią zachwycona, zwłaszcza, że wcześniej już byłam u kogo innego i naprawdę nie pomogło mi kilka kartek z zaleceniami z komputera... to sobie mogłam sama z internetu wyciągnąć. A tutaj dostaję jadłospis co tydzień. I zaczynam powoli rozumieć to, co nieraz czytałam, że żadne wydziwiania i diety cud, tylko racjonalne odżywianie. Oczywiście się nie wymądrzam, bo nie wiem, czy każdemu taki wariant pomoże, ale ja tez już niejedno przetrenowałam swojego czasu: montignac, kopenhaska, specjalne koktajle w weekendy, dukan.... już w ramach desperado nawet o Gacy myślałam (to taka mocno tłusta i niezdrowa dieta w Lublinie plus program ćwiczeń za straszne pieniądze). No i mam obietnicę, że po schudnięciu będzie jeszcze okres stabilizacji smile.

              A jeszcze niedawno wychodząc z domu nie wiedziałam, czy ekonomiczniej będzie używać nóg, czy może się próbować turlać tongue_out
              • mortimerka46 Re: Waga... 05.11.13, 16:38
                Iskierka nadziei zgasła sad
                Szukam cały czas dietetyka z Wawy, który nie boi się wyzwań smile
                Ale Tobie gratuluję i bardzo się cieszę, że tak Ci ładnie idzie. To doping dla takich przypadków jak ja smile
                • czupakabra27 Re: Waga... 05.11.13, 17:30
                  Mortimerko odezwij sie do Pieska. Ona ma ta dietetyczke w Wawie. Ja chyba tez powinnam sie zakrzatnac wokol tematu.
                  • mortimerka46 Re: Waga... 05.11.13, 18:15
                    Właśnie się zapisałam. I nie chcę zapeszyć, ale chyba to jest odpowiednia pani dietetyk...
                    www.jedzichudnij.com/szczegolowe_informacje.php
                    • margerytka1 Re: Waga... 05.11.13, 21:49
                      Ciekawe smile Ale na który wariant się zapisałaś: dieta klasyczna, czy metabolic balance? Wygląda interesująco, ale ta cena w drugim wypadku.. uf
                      • mortimerka46 Re: Waga... 06.11.13, 12:15
                        Na razie zapisałam się na wizytę... Podobno można płacić w ratach za metabolic. Na razie nie wiem, muszę pogadać.. Przyznam, że mnie też cena schłodziła...
              • agte1 Re: Waga... 19.12.13, 15:16
                Margerytka, a mogłabyc mi podać namiary na tego dietetyka w Lublinie?
                Jak chodzisz na wizytę?
                Mieszkam w Warszawie ale bywam w Lublinie smile

                dzieki
              • agte1 Re: Waga... 19.12.13, 15:17
                Margerytka, a mogłabyc mi podać namiary na tego dietetyka w Lublinie?
                Jak często chodzisz na wizytę?
                Mieszkam w Warszawie ale bywam w Lublinie smile

                dzieki
                • margerytka1 Re: Waga... 20.12.13, 15:26
                  podaj jakiś namiar na PW
                  • agte1 Re: Waga... 20.12.13, 15:43
                    jaha@o2.pl
    • aga_mama_zosi Re: Waga... 19.12.13, 16:32
      Mam hashimoto, od dzieciństwa mam nadwagę a po urodzeniu trzeciego dziecka byłam na granicy otyłości. Szukając sposobu na powstrzymanie astmy u córki znalazłam wzmiankę o gotowaniu według Pięciu Przemian wg. Anny Cesielskiej.
      W lutym 2012 r. całą rodziną zaczęliśmy się stosować do zaleceń z książek i forum a ja zaczęłam chudnąć. Straciłam 25 kg, po czym z własnej głupoty posłuchałam lekarza i obniżyłam dawkę Novothyralu i wróciło mi 5 kg, ale już skorygowałam dawkę i znowu chudnę. Nie liczę kalorii, jem do syta, jem mięso, ziemniaki gotowane, pieczywo, dużo zup, owsiankę, nawet słodkie czasami, piję kawę gotowaną, słodzę miodem. Pewnie ważyłabym jeszcze mniej, ale walczę z uzależnieniem od słodyczy i różnie mi to wychodzi.
      O efektach zdrowotnych reszty rodziny nie będę pisała, bo byłoby zbyt długo.
      --
      • ayta Re: Waga... 20.12.13, 09:45
        Pięć Przemian jest świetne..zresztą każde jedzenie ,które jest NATURALNE.
        ... odradzam picie hektolitrów wody...po pewnym czasie organizm jest tak odwodniony i wypłukany z mikrolementów że cera robi się szara,rzucamy się na wszystko...i wracamy do strasznej wagi i... znów do dietetyka....narobiło się tego teraz tyle ,ze strach co oni ludziom wmawiają....większość powtarza stare śpiewki z czasopism ogranicz jedzenie cukru ,pij wodę 2litry(absurd)-picie wody ODWADNIA ORGANIZM, jedz 5 razy...i jedzenie staje się obsesją....myślisz tylko że za 3 godziny jak nie zjesz to umrzesz a co gorsze przytyjesz 20kg.......
        Dietetyk jak lekarz trzeba znaleźć naprawdę porządnego dobry endo patrzy na całość nie tylko hormony tak samo dietetyk.Patrzy na wyniki badań wszelakich,na historię rodziny,twoją historię i tworzy DIETĘ na całe życie..tak ma Pani się teraz odżywiać...to to jest dietetyk reszta to osoby które chcą zarabiać kasę...zwłaszcza skreślcie z listy polecających picie wody..JAKAŚ MASOWA OBSESJA......
        sama przechodzę tragedię z moją nadwagą nie jem cukru od 10 lat fast food nigdy nie istniał a jednak przez to że zaczęłam pić mnóstwo wody ,wypłukiwałam sobie wszystko z organizmu i on mądry zaczął magazynować bo się bał ze się wykończę , tarczyca zrobiła resztę...ale wiem ,że jak wyreguluję hormony-wrócę do sportu i to jest najlepszy dietetyk.....min 1h dziennie wystarczy........resztę trzeba jeść (oczywiście mam na myśli jedzenie naturalne nie przetworzone ) obiecuję ze wrócę do tego wątku żeby udowodnić że moje 20kg zniknęło.
        a jeśli ktoś chce szybko to odradzam...chodź są na to odpowiednie "tabletki" nie śpi się po nich ale waga leci w dół szkoda że ma się również halucynacjewink
      • agte1 Re: Waga... 20.12.13, 15:44
        Dzięki za cenne rady... Faktycznie dieta powoli staje się moją obsesją. Zgadzam się też z ayta, ze jedząc co 3 godziny wciąż mysle o jedzeniu...
        Przetrwam Swieta i biore sie za siebie smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka