dz_iedzic11
29.01.14, 12:16
Z choroba tarczycy (w 2008 roku stwierdzono u mnie GB) bujam się kilka lat- po kilkumiesięcznym leczeniu kilka lat temu (wtedy wszystko doszło do normy- ale leki odstawiłam sama bez konsultacji z lekarzem) zaniedbałam tarczyce no i efekty są następujące:
TSH-0,005 (norma 0,270-4,200)
Ft3-15,81 (norma 2,00-4,40)
Ft4- 5,13 (norma 0,93 do 1,70)
Co po przeliczeniu na procenty daje:
FT4 545.45% [ wynik 5.13, norma (0.93 - 1.7)]
FT3 575.42% [ wynik 15.81, norma (2 - 4.4)]
No i samopoczucie- od napadów paniki, pobudzenia po totalne otępienie i senność (ale może przyczyną jest anemia), do tego przytyłam kilka kg w niedługim czasie bez drastycznej zmiany nawyków żywieniowych.
W teście na niedoczynność tarczycy wyszło mi 33 punkty!I kilka punktów z testu jest u mnie intensywnie nasilonych.
Na 6 lutego jestem umówiona do endo, ale może zasugerujecie mi coś sensownego- właściwie nie wiem czy po GB mogłam wpaść w hashimoto, czy leczenie to Tyrozl bądź pochodne czy...?