adasion
28.07.14, 15:01
Nigdy nie lubiłam lata, a upałów wręcz nie znosiłam. Ale w tym roku jest mi strasznie. Ciągle jest mi gorąco, duszno, a po najmniejszym wysiłku pot kapie z czoła i nie tylko z czoła - jestem po prostu cała mokra. Co prawda temperatury tego roku są wysokie, to fakt. Drugi fakt to taki, że jeszcze nigdy w życiu (oprócz końcówki ciąży) nie ważyłam tyle co teraz. Trzeci - jestem na euthyroxie od pół roku, jeszcze nie na docelowej dawce, 88 póki co.
I teraz, co może być główną przyczyną wiecznego uczucia gorąca?
Miałam/mam sporo objawów niedoczynności, ale raczej nie było to uczucie zimna. Przeciwnie, zwykle to mi było ciepło, a inni zamykali okna. Czy to możliwe, że euthyrox tak podkręcił mi ciepłotę? Czy to jednak waga? Walczę, ale średnio idzie...
Macie podobne odczucia?