witam wszystkich, na wstępie napisze że mam niedoczynność i hashi biore letrox75, od jakiegoś czasu (ok 2 lat) miewam stany grypopodobne (pieczenie w gardle, trudności z połykaniem, bóle kości, stawów, mięsni). Początkowo zdarzały się rzadko czułam ból mięśni, kości bez temp kataru itp. stany te pojawiały się z nienacka i tak samo odpuszczały (np. wstałam rano czułam się super, koło 13 zaczęło mnie ostro łamać że tylko leżałam a o 22 odpuszczało i czułam się na nowo super) początkowo nie zwracałam na to uwagi ale zaczęło mnie to dopadać coraz częściej i zaczęło trwać coraz dłużej (więcej niż 1 dzień). jakiś czas temu zaczęłam prace fizyczną dość ciężką i do tego mam dużo zmartwień poważnych w rodzinie więc jestem bardzo nerwowa. Jak zaczęłam tą prace to objawy się nasiliły głównie bóle kości i stawów utrzymanie szklanki sprawiało mi ból, do tego zaczełam mieć gorączke, katar i cały grypowy arsenał, jestem wykończona bo przerabiam to średnio 2-3 razy na miesiąc. byłam chora od niedzieli do środy, 3 dni super samopoczucia i od wczoraj znowu

nie chodze już do tej pracy bo przez chorowanie nie dawałam rady. czy to co mnie spotyka może mieć związek z tarczyca (ostre pieczenie w gardle i taki jakby ucisk nawet jak nie przełykam, głównie tak się to u mnie zaczyna ale mam wrażenie że to nie jest taki tradycyjny ból gardła bo jedzenie mnie nie podrażnia) dodam tylko że lekarka z przychodni powiedziała że nie wie co to jest i na pewno nie tarczyca do endo ide w maju. pozdrawiam i bardzo proszę o jakieś rady (podniesienie odporności?)