elazurek75
19.08.17, 15:07
W tamtym roku w grudniu robiłam sobie badania, m.in. TSH. Wyszło mi 3,5. Niby w normie- lekarz powiedział, że ok. Ale od lutego jestem ciągle zmęczona, mam problemy ze snem, bolą mnie mięśnie i stawy, mam ciągłe problemy z gardłem (zawsze je miałam, ale teraz jest gorzej). Mam tez guzek na tarczycy- miałam biopsję i nie jest to żadna niepokojąca zmiana. Od kilku miesięcy jestem na diecie i nieco się poprawiło- dieta jest redukcyjna, ale dobrze zbilansowana bo od dietetyka. Zrzuciłam kilkanaście kg i znacznie mi się poprawiło z samopoczuciem- ale non stop mam sińce pod oczami. Gdzieś wyczytałam, że norma nie jest wyznacznikiem niedoczynności- tylko jak pójdę po skierowanie do endokrynologa, to mnie lekarz wyśmieje, bo wynik w normie.