gabriela120
31.12.18, 16:26
Witam. Zdecydowalam sie zalozyc ten watek bo sama tak jak wiekszosc z was cierpie zpowodu niedoczynnosci tarczycy. Usunelam tarczyce -najwiekszy blad zyciowy -z powodu graves. Nie bede sie wdawac w szczegoly bo nie o tym chce pisac. Trzy miesisce po usunieciu scielo mnie z nog. Doslownie -nie moglam podniesc sie z lozkaDroga do powrotu byla dluga. Po pierwsze moje hormony zawsze byly ft4 za wysokie a ft3 za niskie. Brak jakiejkolwiek konwersji. Postanowilam sprobowac cytomelu. Najpierw dodolo mi skrzydel a pozniej wyladowalam znow wlozku. Cytomel odstawilam. Bylam pol przytomna. Zaden lekarz nie pomagal. Itp itd. Wkoncu trafilam na wspaniala grupe na Facebooku. Grupa pomocy thyroid and adrenal fatigue support group. Na poczatku tylko sie przygladalam. Pozniej z coraz wiekszym zafascynowaniem sledzilam wszystkie dodawane posty i odpiwiedzi ze strony administratora i interpretacji wynikow. Zaczelam ukladac to wszystko i laczyc puzzle. Po pierwsze - nauczylam sie ze zeby moc uzuwac cytomelu trzeba miec przede wszystkim optymalne poziomy zelaza (a nie tylko w normie )i iptymalne poziomy kortyzolu. Jesli te dwa pierwiastki nie beda optymalne to proby podania cytomelu moga skonczyc sie jeszcze wiekszymi symptomami hypo i oczywiscie palpiyacja serca.skad wiem czy mam optymalny kortyzol?robimy testy ze sliny 4 razy dziennie. Pozniej wyniki badania dodaje do grupy na fc i tam mi pomogli o intrerpretscje. Biore teraz adrenal cortex na moj dzienny niski kortyzol holy basil na podwyzszonu nocny. Wprowadzilam tez cytomel. Dlaczego to pisze?bo chce wam pomoc jesli bierzecie tylko t4 i czujecie sie jak kupa.