Wrózko, mamy dość osobliwy problem z pewną kobietą (emerytka).
Kobieta w wieku dojrzałym a wiec powinna mieć trochę doświadczenia
życiowego-madrości. Niestey, zachowanie nie świadczy o tym.
Od razu powiem ze z tą osoba nigdy nie było żadnych zażyłości, znajomości. To
dosc konfliktowa osoba.
Jednak to nie przeszkadza jej wcale aby podsycać niechęć do nas, do innych
sąsiadów.
Ja odczuwam to, ze ona cały czas rywalizuje, tylko nie wiadomo o co.
Doprowadza do spięć, napięc itp.
Ponieważ nic nas nie łączy- to wydaje mi sie ze to moze być tylko
zawiść/zadrosc.(?)
Staramy się "nie wchodzić" w jej manewry, ale ona chyba tego nie widzi(?) .
Wrózko, jaka jest Twoim zdaniem przyczyna takich jej reakcji?
Czy ona wogóle nie jest zmeczona tym?
i przede wszytkim jak sie czuje w stosunku do nas?
moze to kompleksy, mniej pieniedzy sa tu jej zródłem i kołem napędowym? czy
nie widzi ze my sie nie zabawiamy?
Nikt nie chciałby tak mieszkac.
Własciwie nie wiem co mam robić nadal, bo pokazujemy jej cały czas że ona nie
stanowi pola zadnej rywalizacji itd.
Za to ona wydaje sie że ma siły niewyczerpane.
Z góry dziękuje droga Wróżko za poświecony czas.

)