Dodaj do ulubionych

martwe slowo Jezus

07.01.10, 17:13
bardziej Zusowe i Zeusowo poganskie niz milosno boskie
chyba ze zaspane i sniete
modly wznoszone w to imie podle
az do zarzygania stereotypami
dogmatami doktrynalnie poprawnie
poprawianymi bezustannie edyktami
trupich dyktatur popierajacych
pokoj wojnami
ingerencjami ortoodoksyjnymi
w nieortodoksje ciagle staro
zytne
Obserwuj wątek
    • jezus44 Re: martwe slowo Jezus 07.01.10, 17:15
      moze wymyslec trzeba cos innego,
      zastapic to martwe slowo
      napawajace pawiami jakims
      innym,
      albo usmiechami? Moze
      kiedys to slowo padnie
      w koncu
      stajac sie
      czynami?
      • uffo Re: martwe slowo Jezus 07.01.10, 17:16
        smieszne, ale...
        • zawszedewotka Re: martwe slowo Jezus 08.01.10, 17:13
          to znaczy o co chodzi? o slowo przypisywane Jezusowi czy o samo imie?
          Bo przyznam ze nie kumam.
          • uffo Re: martwe slowo Jezus 08.01.10, 17:21
            moze o to zeby obywalo sie bez slow? Zeby w koncu slowo Cialem sie
            stalo, a slowa zeby slowo w d...ie mialo? zeby ludzie przestali juz
            kwalifikowac przynaleznosc do wiary lub nie wiary, bo to o niczym
            nie swiadczy. Mozna wyznawac ustami, a w intencjach czynow swoich
            byc materialista i zmyslowcem nad zmyslowcami, nienawidzacym mistyki
            wszelakiej. Mozna byc ateista, gorliwym humanista, a przeciez byc
            czlowiekiem podazajacym za skarbem serca swego, wiec wedle kategorii
            jezusowej, jego zwolennikiem. Zreszta Jezus nie pisal. Przypadek?
            Kiedy wszystko inne w jego zyciu mialo dramatycznie istotne
            znaczenie dla losow cywilizacji?
            • uffo Re: martwe slowo Jezus 08.01.10, 17:23
              a skrybe odsylal do lepszego Wcielenia.

              Niemniej to stawia sw. Pawla w bardzo podejrzanym swietle, jaka
              pierwszego chrzescijanskiego kaplana-moraliste, ktory w skore Nowej
              Wiary w Milosc, wsadzil starego potwora Dekalogu.
              • chickenshorts Re: martwe slowo Jezus 08.01.10, 18:56
                uffo napisał:

                >Mozna byc ateista, gorliwym humanista, a przeciez byc
                > czlowiekiem podazajacym za skarbem serca swego, wiec wedle
                kategorii
                > jezusowej, jego zwolennikiem. Zreszta Jezus nie pisal. Przypadek?
                > Kiedy wszystko inne w jego zyciu mialo dramatycznie istotne
                > znaczenie dla losow cywilizacji?

                Nie wiem, ale mnie te fantazje na temat Jezusa wydają się od pewnego
                czasu po prostu bezpodstawne. Świadczą bardziej o naszych potrzebach
                niż o historycznej postaci. Jeśli opieramy naszą wizję wielkiego
                humanisty Jezusa na kilku powiedzeniach i uwagach, zanotowanych
                przez Ewangelistów, to musimy być konsekwentni i wziąć serio inne
                powiedzenia i uwagi, również mu przypisywane, jak:

                Mat. 10: 34-38 (34) Nie sądźcie, że przyszedłem pokój przynieść na
                ziemię. Nie przyszedłem przynieść pokoju, ale miecz. (35) Bo
                przyszedłem poróżnić syna z jego ojcem, córkę z matką, synową z
                teściową; (36) i będą nieprzyjaciółmi człowieka jego domownicy. (37)
                Kto kocha ojca lub matkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. I
                kto kocha syna lub córkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien.
                (38) Kto nie bierze swego krzyża, a idzie za Mną, nie jest Mnie
                godzien.

                …potwierdzone niejako przez Łukasza w 22: 36 36) Lecz teraz - mówił
                dalej - kto ma trzos, niech go weźmie; tak samo torbę; a kto nie ma,
                niech sprzeda swój płaszcz i kupi miecz!

                A czy tak, jak w Łukaszu 19: 27 może mówić pełen miłości, czy
                choćby tolerancji Guru?
                (27) Tych zaś przeciwników moich, którzy nie chcieli, żebym panował
                nad nimi, przyprowadźcie tu i pościnajcie w moich oczach.
                … czy może religijny oszołom, nie całkiem zdrowy pod sufitem,
                cierpiący na manię wielkości?...

                Jego obsesja na punkcie lojalności wobec niego
                /Jan 15: 6 (6) Ten, kto we Mnie nie trwa, zostanie wyrzucony jak
                winna latorośl i uschnie. I zbiera się ją, i wrzuca do ognia, i
                płonie./
                tak wyraźnie świadczy przeciwko niemu i jego rzekomej mądrości i
                wielkości, że nie można chyba mieć wątpliwości…

                Cóż, możemy sobie wyobrazić los dziecka podejrzanego ojcostwa albo
                nieślubnego w Palestynie sprzed 2 tyś lat pod rządami Judaistycznych
                kapłanów… Nie było łatwo. Upokorzenia ze strony rówieśników, itp…
                Pewnie czytał Torę dniami i nocami, co padło mu na mózg…

                Jeśli idzie o Pawła, cóż , nie zapominajmy, że ‘poznał lepiej
                Jezusa, niż ci co go widzieli na oczy’ po upadku z osła… najpewniej
                na głowę.
                • uffo Re: martwe slowo Jezus 08.01.10, 22:28
                  ja ciagle wierze ze to mieszanie faktow z fantazjami to celowy
                  zabieg mistykow zydowskich, majacy na celu osobom zainteresowanym
                  tematem rozpuscic mozgi. W Buddyzmie Zen naywaja to koanami. Dla
                  mnie Biblia w tych swoich paradoksach i zaprzeczeniach dziala w
                  podobny sposob. Ale tylko na uwznych czytelnikow. Bo sa tacy ktorzy
                  tych paradoksow nie widza,nie chca widziec (jak pewni nalogowcy)
                  albo okreslaja jako 'ciemne, niejasne, blad kopisty' itd Ba,
                  widzialem ostatnio nawet jakiegos ksiedza w tV, teologa od Biblii,
                  ktory twierdzil ze na biblii powinien byc umieszczany podobny napis
                  jak na paczkach papierosow: Szkodliwe dla zdrowia, Niebezpieczne dla
                  ludzi, etc.
                  Tak samo wyobrazam sobie Abrahama skladajacego w ofierze swego syna.
                  Paradoks. Czy to Bog kazal, czy diabel? Paradoks: przynioslem miecz
                  a nie pokoj. Milujcie sie, nadstawiajcie policzka drugiego, itd. I
                  wlasciwie sam temat nie jest istotny. Absurdalnosc czy tez brak
                  spojnosci, mieszanina historycznych faktow i wymyslow, czy Bog kazal
                  zabic czy nie, czy jest milosierny, czy msciwy, to nie wazne. Wazna
                  jest indywidualna reakcja. Jesli Abraham ujrzal Nowego Aniola ktory
                  w ostatniej chwili powiedzial mu ze Bog nie chce takiej ofiary, to
                  znaczy dla mnie iz dokonal on wewnetrznej analizy i doszedl do
                  przejrzystej konkluzji, oswiecenia, satori: Przeciez, durniu! Bog
                  jest Bogiem milosci! wiec nie moze zadac takiej ofiary! Oznacza to
                  rowniez ze czlowiek w pewnym momencie roznych doswiadczen zyciowych
                  pojmuje ze bierne wykonywanie jakichs moralnych zalecen, nakazow nie
                  ma sensu, a prawdziwy Bog nie moze zadac takiej ofiary. I to jest ta
                  nowa wizja, nowe zrozumienie, wewnetrzne. Tak samo z tym paradoksami
                  i absurdami Jezusa. To od nas zalezy jak my sobie to wytlumaczymy. w
                  kazdym razie ta absurdalnosc ma na celu zlikwidowanie pasywnego
                  stosunku do tzw. tekstu swietego. Bo to czlowiek jest Ksiega
                  Najswietsza, jesli juz uwzywac takich gornolotnych okreslen. Dlatego
                  jednak wcale nie trzeba czytac tego Pisma. Samo zycie jest taka
                  Ksiega pelna zaprzeczen, ktore ciagle musimy rozwiklywac. Ale kto
                  chce ten chce. Do wyboru do koloru. Niektorzy maja nature szamanow.
                  Niemniej Jezus wydaje mi sie totalnym zaprzeczeniem Starego
                  Testamentu. Nawet jesli mowi ze on tylko przyszedl dopelnic Zakon.
                  Tak, ale poprzez likwidacje pasywnego stosunku do Dekalogu i
                  otworzenie sie na spontanicznosc,emocjonalnosc zycia (metaforyczna
                  kobiecosc). Dlatego tak istotny jest faktu, tak zarliwie
                  zatuszowywany przez KK, iz Maria Magdalena (wymieniona na Janaprzez
                  ortodoksow) byla najukochanszym apostolem.
                  • nehsa Re: martwe slowo Jezus 14.01.10, 07:58
                    Żadnego z wymienionych w Ewangeliach Jezusów, na planecie Ziemia
                    nigdy nie było.


                    Jest to postać fikcyjna, mistyfikator, którą zrodziło
                    kłamstwo Judasza Iszkarioty, o czym w nieskończenie racjonalnej
                    Nauce Ojca(Boga), i o czym świadczą racjonalne, niemożliwe do
                    zaprzeczenia dowody.


                    Nauka Ojca(Boga), którą oznajmiał przed ponad dwoma tysiącami lat Syn
                    (Bóg), jest ponadreligijnym i ponadpolitycznym wzorcem
                    postępowania
                    , o czym również świadczą niemożliwe do zaprzeczenia
                    oczywiste dowody.
                    Zatem, jest to Nauka dokładnie w 100% świecka.

                    Z tego, co powyżej napisałem, wynikają rozmiary ludzkiej ciemnoty, w
                    tym obłudy hermeneutyków, kapłanów, teologów, i naiwności tak
                    wyznawców religii, jak i ateistów
                    .
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka