diabollo
01.09.10, 18:41
Rozpoczynamy rok szkolny, amen
Aleksandra Pezda, Marcin Markowski
Pierwszy dzwon(ek) w kościele - nowa moda? A może jednak dyskryminacja
"Uroczyste rozpoczęcie roku szkolnego dla wszystkich klas odbędzie się dnia 1
września 2010 r. w kościele pod wezwaniem św. Faustyny (ul. Żuromińska 2).
Zapraszamy wszystkich uczniów, nauczycieli i rodziców, również osoby innego
wyznania. Wszystkich prosimy o stosowne zachowanie i ubiór. Oficjalne
rozpoczęcie roku odbędzie się tym razem jedynie w kościele. Po mszy św.
uczniowie udadzą się do szkoły do swoich klas na spotkanie z wychowawcami" -
czytamy na stronie internetowej jednego z warszawskich publicznych liceów.
Wczoraj nie udało się nam skontaktować z dyrekcją szkoły, dlatego nie podajemy
jej pełnej nazwy. Ale to tylko jeden z przykładów łączenia uroczystości
szkolnych z religijnymi.
Harmonogram na stronie internetowej innego warszawskiego zespołu szkół:
"Rozpoczęcie roku szkolnego odbędzie się 1 września: godz. 8.00 Liceum; godz.
9.00 Msza Św. w kościele pw. św. Teresy od Dzieciątka Jezus; godz. 10.30
Gimnazjum".
W kościele rok szkolny zaczyna też publiczna Szkoła Podstawowa nr 182 w Łodzi.
Ogłoszenie na drzwiach szkoły: "Uwaga rodzice i uczniowie! Uroczyste
rozpoczęcie dla klas II-VI odbędzie się w parafii Niepokalanego Serca NMP i
św. Antoniego M. Klareta w dniu 1 września o godz. 8. Następnie uczniowie wraz
z wychowawcami udadzą się na spacer, podczas którego odbędzie się pogadanka
nt. rocznicy wybuchu II wojny światowej oraz zostaną podane informacje na
temat nowego roku szkolnego".
- To łamanie praw mniejszości światopoglądowych i promowanie jednej religii w
szkołach publicznych, które powinny być świeckie z charakteru - uważa Kamil
Ślesiński z nieformalnej grupy Młodzi Racjonaliści. Na Facebooku kilka dni
temu grupa ogłosiła akcję sprawdzania szkół w Warszawie. Znaleźli dziesięć
szkół, które ściśle łączą rozpoczęcie roku szkolnego z mszą świętą. Wysłali
protest do mazowieckiego kuratora oświaty, powołali się w nim na Konstytucję
RP i Kartę nauczyciela. "Oczekujemy podjęcia działań, które przywrócą stan
wynikający z postanowień Konstytucji i Ustaw Rzeczypospolitej Polskiej" -
napisali.
Podobnie sprawę komentuje dla "Gazety" prof. Monika Płatek z Wydziału Prawa
Uniwersytetu Warszawskiego: - Takie pomysły łamią konstytucyjną zasadę
rozdziału świeckiego państwa od Kościoła. Wskazują też, że szkoła zupełnie nie
liczy się z uczuciami uczniów i rodziców.
Młodzi racjonaliści nie otrzymali jeszcze odpowiedzi kuratora. Ale my już
wiemy, że jej nie będzie.
- Sprawa nie leży w naszych kompetencjach - mówi nam rzecznik prasowy Andrzej
Kulmatycki. Jego zdaniem miejsce rozpoczęcia roku szkolnego to kwestia
uzgodnień między dyrektorem szkoły a rodzicami uczniów. Odsyła nas też do
właścicieli szkół, czyli samorządów terytorialnych.
Inaczej sprawę rozumie łódzki kurator Jan Kamiński: - Rozpoczęcie roku to
uroczystość szkolna, dlatego uczniowie powinni się spotkać w szkole.
Oczywiście, msza w kościele też może być, ale dla chętnych i oprócz, a nie
zamiast uroczystości szkolnych - mówi.
Sprawdziliśmy w MEN.
- Może nie mają gdzie zrobić rozpoczęcia? - zastanawia się Ligia Krajewska,
szef gabinetu politycznego MEN. Nawiązuje do tego, że VIII LO w Warszawie im.
Władysława IV organizuje początek roku w kościele właśnie z powodu remontu
auli. Tuż po mszy. - To nic złego, jeśli szkoła potraktuje kościół jak dużą
salę. Ale obie uroczystości powinny być rozdzielone - mówi.
Halina Bortnowska, Helsińska Fundacja Praw Człowieka: - Utożsamiać mszę świętą
z rozpoczęciem roku szkolnego, sprowadzić ją do obowiązku, jest nie w
porządku. Po pierwsze, wobec uczniów innych religii niż katolicka oraz
niewierzących. Po drugie, także wobec mszy, bo jest to uroczystość religijna i
nie powinna się stać świeckim spotkaniem dotyczącym podziału na klasy itp.
wyborcza.pl/1,75478,8315160,Rozpoczynamy_rok_szkolny__amen.html